Dodaj do ulubionych

Majątek i lęk

04.03.10, 15:41
Czytam ten kolejny religijny gniot "nowoczesnego" ksiedza i coraz
bardziej podziwiam bylego teologa prof Tomasza Weclawskiego, ktory
umial podjac meska decyzje i trzasnac drzwiami tego
nieprawdopodobnie zaklamanego swiata religijnego, aby zostac
wreszcie porzadnym czlowiekiem...
Obserwuj wątek
    • mnbvcx człowiek jest naprawdę "stworzeniem nieuleczalnie 04.03.10, 20:42
      'człowiek jest naprawdę "stworzeniem nieuleczalnie religijnym"'. jesli nie
      umiemy wyleczyc choroby, to moze przynajmniej sprobujmy zwalczyc szkodliwe i
      uciazliwe objawy?
    • piotrek410 “Biblia” to brzmi dumnie 05.03.10, 05:34
      Juz chyba tylko ateisci czytaja te idiotyzmy, zeby sie z nich
      posmiac... :-)

      Mnie, przy okazji, interesuje rowniez skala tej hipokryzji i
      skorumpowania, ktore tocza zniewolone umysly religionistow.
      Halik powoluje sie tu ciagle na “Biblie”, ale w istocie ma na mysli
      te pare sfalszowanych tekstow na temat zycia Jezusa, czyli Nowy
      Testament. No tak: “Biblia” to brzmi dumnie… Te zydowskie
      skrypty, ktore skladaja sie na Stary Testament, czyli Ksiegi Prawa,
      wciaz dodaja, tak jak 2000 lat temu, historycznej i eschatologicznej
      powagi tej nowej wersji judaizmu zwanej chrzescijanstwem.
      Ten “judaizm dla gojow” trzeba bylo wtedy budowac na starej i
      sprawdzonej bazie. Powodzenie Zydow w handlu i rzemiosle w
      Cesarstwie Rzymskim sugerowalo, ze sa pod opieka poteznego Boga, do
      ktorego warto sie tez przytulic. To napedzalo rzesze nowych
      wyznawcow do powstajacych “judaistycznych sekt dla gojow”.

      I choc faryzeusz Saul (zwany sw. Pawlem) bardzo sie staral,
      zeby “Pismo” przestalo byc wyznacznikiem Prawa dla tych nowych
      wyznawcow Boga Abrahama (patrz np Rzym. 4, 13-17) to jednak nie
      obeszlo sie bez tego, zeby te Ksiegi Prawa przyjac jako wlasne, a
      Zydow wysmiac, ze nie umieli ich odczytac, ubrac ich w smieszne
      kapelusze i zamknac w gettach.

      Minely tysiaclecia i rozmodlone matoly dalej nie widza swojej
      przerazajacej smiesznosci…
    • vibhisana Majątek i lęk 05.03.10, 08:37
      Księże Halik! Wszystko co Pan tu napisał jest słuszne w odniesieniu
      do KK i co z tego? Organizacje religijne w tym świecie, żeby
      funkcjonować muszą mieć pieniądze. To czywiste. "Ubodzy w
      duchu"(nieprzywiązani do posiadania) kapłani, to też oczywistość
      (myslę ze nawet Ksiądz Jankowski z Gdańska to rozumie). KK(a w
      szczególnosci ten Polski) ma problem jako system. Jest bardzo
      niewydolny przez ścisłą hierarchizację zarządzania i nauczania.
      Przez to staje sie martwy i nie reaguje na wyzwania współczesnego
      świata.Czy taka wiara może być atrakcyjna dla ludzi(zwłaszcza
      młodych)?
    • jerzy.zywiecki Majątek i lęk 28.03.10, 11:57
      "Apostolski komunizm"to pierwotny Kościół chrześcijański,tak bardzo
      odmienny od obecnego.Który jest prawdziwy? Mnie się wydaje,że ten
      apostolski.
    • tow_rydzyk Religijny Feudalizm w Polsce - Anno Domini 2010 08.06.10, 02:08

      Czy rzeczywiscie KK ze swoimi sredniowiecznymi zasadami jest ostoja moralnosci w 21 wieku? Zaangazowanie KK w zycie polityczne naszego kraju jest ewenementem w skali europejskiej. Kraju, w ktorym problem zapobiegania ciazy jest pilniejszy od zapobiegania powodziom.
      W przeciwienstwie do Zachodu w Polsce KK jest nietykalny, ponad wszelka krytyka. Nie zmienia tego ani koscielne sex-afery ani rosnace protesty spoleczenstwa przeciw nachalnej katolicyzacji zycia publicznego i politycznego. Nietykalnosc tych chciwych, skorumpowanych i seksualnie wyposzczonych klaunow powoli dobiega konca przynajmniej w USA i Europie Zachodniej gdzie wladze cywilne publicznie sie rozliczaja z instytucjami religijnymi nie czekajac az te zgnija od srodka. Wstrzasajace jest to, ze spolkowanie z naiwnymi parafiankami albo z tzw.“gospodyniami domowymi” i nawet seminarzystami tym seksualnie sfrustrowanym buhajkom w sutannach juz nie wystarcza-dobieraja sie oni do naszych dzieci. Nie potrzeba im niebianskiego mitu o 72 dziewicach skoro bez ograniczen i odpowiedzialnosci prawnej moga zaspokajac swoje instynkty biologiczne na “ziemskim padole”.
      Nawet papieskie przyzwolenie ksiezom na otwarte utrzymywanie stosunkow plciowych nie zatrzyma wewnetrznego moralnego rozkladu tej instytucji. Bezkarnosc tzw. “pasterzy”, ktorzy wykorzystuja swoje “stado baranow” do celow materialnych i seksualnych jest tylko jedna strona medalu. Menedzerowie Kosciola Katolickiego Pty Ltd (towarzystwo starszych panow z nieograniczonymi przywilejami ale z ograniczona odpowiedzialnoscia moralno-prawna) niczym mafia sa dobrze powiazani ze strukturami wladzy. Atakowani–panowie w sutannach uciekaja sie do tzw.“obrony uczuc religijnych” a zapedzeni w rog po prostu zaslaniaja sie portretami Wiecznej Dziewicy Maryji albo chowaja sie za plecami zdywocialych staruszek. Stworzyli mit o bohaterskiej walce z komunizmem sadzac, ze nikt tamtych czasow nie pamieta. Kler rowniez za komuny przed 1989 zyl jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia koscielna mieszkala w palacach, rozbijala sie zachodnimi wozami i miala dostep do wyjazdow zagranicznych. Tempo budownictwa koscielnego na leb i szyje bilo tempo budownictwa mieszkaniowego.O tysiacach nieslubnych dzieci, o ktorych wladze koscielne dobrze wiedza i istnienie ktorych skrzetnie tuszuja - nie warto wspominac. Liczni ksieza i niektorzy luminarze opozycji z bardzo religijnym Panem Walesa na czele przez lata zyli w perwersyjnej symbiozie z SB a pozniej - tak jak tow.Wielgus - lali krokodyle lzy na pogrzebach gornikow z “Wujka” czy meczennika mimo woli-Jerzego Popieluszki. Pogrzeb pary prezydenckiej na Wawelu przerobiono w jeden wielki Catholic Show. Odnoslilem wrazenie, ze po Watykanie jestesmy jedynym panstwenm teokratycznym w Europie. Kosciol musi uznac swoja odrebnosc od zsekularyzowanego, demokratycznego i tolerancyjnego panstwa. Te nietykalne swiete krowy w sutannach, ktore spadaja zawsze na cztery kopyta w KAZDYM SYSTEMIE POLITYCZNYM postawily sie w naszym kraju ponad PRAWEM.
      Skostniale i przestarzale struktury i doktryny KK nie dotrzymuja kroku wymogom wspolczesnego, nowoczesnego spoleczenstwa. Zacofanie religii wobec postepu naukowego i cywilizacyjnego symbolizuja losy Sokratesa, Spinozy, Kopernika czy spalonego na stosie Giordano Bruno, ktorego Watykan z 400 letnim poslizgiem “wspanialomyslnie zrehabilitowal” uznajac to jako “epizod godny ubolewania” (sic!).
      Pojecie oswiecenia czy oswiaty w wydaniu koscielnym sprowadza sie do zniewalania umyslu i to od najmlodszych lat, ktore w rezultacie jest kontynuacja cywilizacyjnej infantylizacji naszego spoleczenstwa. Formalnie to sie zbytnio nie rozni od indoktrynacji, ktora–jak widac z zachowania kleru w Polsce–nie pozostaje li tylko domena totalitarnych fundamentalnych ideologii Talibow, ortodoksyjnych zydow czy krypto-komunistow z Polnocnej Korei. Nie chce aby moje dzieci byly traumatyzowane nonsensowna i schizifreniczna doktryna poczucia winy, wizjami diablow i piekla. Nie chce tez aby Nasz Kraj zamieniono na skomercjalizowany katolicki Dysnejland, gdzie bog to nic innego jak Swiety Mikolaj w wydaniu dla doroslych.
      Nie chce aby Polska byla dla swiata eksporterem niewykwalifikowanej, taniej sily roboczej oraz...pijaczkow, zlodziei samochodow i ksiezy pederastow. Nie chce abysmy na zawsze pozostali przedmiotem nie wybrednych dowcipow, w kraju slynacym z “Polish jokes” i naszym nowym “Wiekim Bracie”- USA.
      Czyzbysmy w 1989 zamienili jeden totalitaryzm na kolejny? W mediach po Okraglym Stole istnieje swoista samocenzura, wg ktorej o kosciele i klerze pisze sie dobrze albo sie milczy. Podobnie jak silne politycznie lobby zydowskie reprezentujace interesy Izraela w USA, pro-watykanski polski KK jakims niepisanym prawem oglosil sie organizacja zrzeszajaca i reprezentujaca “ludzi wybranych”.
      Z reakcji propagandy KK w Polsce i zwlaszcza tej w Watykanie zauwazam, ze nastroje spoleczne i opinie zsekularyzowanych mediow nie mowiac o lawinie pozwow sadowych o molestowanie seksualne powoli zaczynaja odnosic skutek. Te pierwsze od prawie 2000 lat publiczne przeprosiny i prosby o przebaczenie ze strony Kosciola nie sa wynikiem ewolucji moralnej KK ale pierwszymi symptomami strachu czy nawet paniki. Czyzby zaczeli sobie oni zdawac sprawe z tego, ze na dluzsza mete przegraja walke intelektualno-moralna z realiami Swiata 21-go wieku?
      Jak dlugo jeszcze bedziemy tolerowac w Polsce tych nadetych “naboznoscia” bufonow i sybarytow, ktorzy nie ziszczalnymi, pustymi obietnicami jak pasozyty wykorzystuja ludzka biede, bezradnosc, latwowiernosc, zacofanie i przede wszystkim brak wyksztalcenia? Kiedy skonczy sie ich monopol na manipulowanie, nadzorowanie naszego zycia tu teraz od przyslowiowej kolyski do grobowej deski ? Kiedy skonczy sie to zastraszanie, oglupianie i TO POZBAWIONE WSZELKICH SKRUPULOW WYZYSKIWANIE prostych, dobrych ale naiwnych ludzi, ktorzy ciezka praca oszczedzaja kazdy grosz? Kiedy przestaniemy stawiac ponad prawem ta nadal doskonale zakonspirowana w naszym kraju instytucje? Czyzby KK w Polsce byl niczym innym jeno panstwem w panstwie?
      Arogancja, pozerskie uduchowienie, to slepe przekonanie o swojej moralnej i intelektrualnej wyzszosci wynikajacej z domniemanej wszechwiedzy, nieomylnosci i mesjanizmiu, manifestowanie falszywej skromnosci, pokory, ubostwa polaczone z demonstracyjna pogarda dla prawa i absolutnym poczuciem bezkarnosci budza we mnie uczucia najwiekszego obrzydzenia.
      Jak mozna calowac brudne i pazerne lapy tych darmozjadow i pasibrzuchow, ktore nigdy nie paraly sie prawdziwa, uczciwa praca?

      img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka