Dodaj do ulubionych

Matematyczna panika maturalna

12.03.10, 13:31
Podstawowa matematyka w Polsce jest na niższym poziomie niż Additional
Mathematics robione w wieku 15-16 lat (GCSE) w UK.

Na tym egzaminie są między innymi całki, różniczki, logarytmy,
rachunek prawdopodobieństwa, rozkłady normalne, mechanika + wszystko
to co na Polskiej podstawowej maturze.

Dla niedowiarków wymagania programowe:
www.rewardinglearning.org.uk/common/includes/microsite_doc_link.aspx?docid=230-4

W porównaniu do matury (A-Level) w UK, rozszerzona matematyka się nie
umywa. Wymagania tu:
www.edexcel.com/migrationdocuments/GCE%20New%20GCE/spec-gce-mathematics.pdf


Może gdybyśmy mieli poziom matury, wyższy od UK'owego gimnazjum to oni
by nam zmywali naczynia i czyścili podłogi. A tak to słyszymy uczniów
narzekających że muszą napisać dobrze mniej niż 1/3 (!!!!) egzaminu z
matematyki którego poziom jest żenujący.
Obserwuj wątek
    • greges58 Matematyczna panika maturalna 12.03.10, 14:08
      Poproszę o odpowiedź !

      Maleńki prezent dla Solenizanta ;)

      Czy MOŻNA zdać, " Maturę na Pięć ", nie korzystając z dodatkowej pomocy ?

      TAK lub NIE

      ^ ^



      Grzesiek
      • koloratura1 Re: Matematyczna panika maturalna 12.03.10, 21:09
        greges58 napisał:

        > Poproszę o odpowiedź !

        > Czy MOŻNA zdać, " Maturę na Pięć ", nie korzystając z dodatkowej pomocy ?

        > TAK lub NIE

        TAK
        • narwik Droga Paulinko! 12.03.10, 23:00
          Ręce mi opadają na stwierdzenie, że dziennikarz nie potrzebuje matury z matematyki. Dziennikarzyna może tak, ale nie dziennikarz!
        • grundol1 O co chodzi z tym ćwierć wieku? 16.03.10, 15:07
          O co chodzi z tym ćwierć wieku? Zdawałem maturę w 94 i pisemna matematyka była
          obowiązkowa.
          • ireneuszdziura Re: O co chodzi z tym ćwierć wieku? 16.03.10, 15:54
            ktos wlasnie o tym napisal, ze tylko "dziennikarzyny" nie musza znac
            matematyki....autor tego tekstu takze nie zna bo dla niego powiedzmy parenascie
            lat(nie wiem kiedy matury sie zmienily)....oznacza nagle "ĆWIERWIECZE"...

            autorze ....ty ćwierć-inteligencie.....UCZ SIĘ MATEMATYKI !!!!!!bo nigdy w życiu
            nie będziesz wiedział co to oznacza "-ćwierć"!!!!!!!!!!!!!!
            • ireneuszdziura Re: O co chodzi z tym ćwierć wieku? 16.03.10, 15:59
              jeszcze tylko dodam....

              wolałbyś aby redaktor naczelny owalił ci za taką wtopę "ćwierć" pensji czy może
              75% tudzież 3/4 lub nawet 6/8????:P:P:P....możliwe, że za taką wtopę obetnie
              tobie "n!" pensji i premii... bo po prostu ci nie zapłaci widząc bałwana podczas
              roztopów:P:P:P
      • eruiluvatar Re: Matematyczna panika maturalna 16.03.10, 12:35
        Oczywiście, że TAK. I to dobrze zdać.
    • tbarbasz Matematyka czy rachunki 12.03.10, 14:15
      W polskich szkołach (z nielicznym wyjątkami) nie uczy się Matematyki - tylko
      rachunków:
      Zadania są sztampowe - tłuczemy ich dużo, różnią się tylko liczbami...
      Jest to spowodowane głównie naciskiem rodziców, którym ulega szkoła - a w
      konsekwencji Ministerstwo, którzy w fałszywej trosce o dobro swoich pociech
      wymuszają z jednej strony ciągłe obniżanie poziomu - z z drugiej wożą je na
      angielski, basen, taniec i wmawiają, że konieczne są korepetycje!
      Nauczycielom to też wygodnie - bo nie muszą się zbytnio wysilać - porozwiązują
      testy, dziecka wkują je na pamięć (jak testy na prawo jazdy) i wszyscy udają,
      że jest fajnie!
      A studenci przyjmowani na Wydział Mechaniczny Politechniki nie mają pojęcia o
      matematyce - a oczywiście egzaminu wstępnego ma nie być - bo "dzieci" nie
      można stresować....
      • bastek_pt Re: Matematyka czy rachunki 12.03.10, 14:31
        Tak, tak, tak
        Jako wieloletni korepetytor widzę, że sposób nauczania matematyki w szkołach niewiele ma wspólnego z nauką myślenia; zartważające jest często to, że uczniowe wcale tego myślenia nie chcą praktykować tylko 'zróbmy to wg schematu tak jak pani na lekcji pokazała'

        To jest smutne, bo pokazuje, że ludzie nie chcą się kształcić lecz szkolić.
        • zawsze_ezoteryk Re: Matematyka czy rachunki 12.03.10, 20:02
          bastek_pt napisał :" zartważające jest często to, że uczniowe wcale tego myślenia nie chcą praktykować tylko 'zróbmy to wg schematu tak jak pani na lekcji pokazała' " Myślenia moim zdaniem nie można się nauczyć . Ono jest wrodzone . Albo się potrafi myśleć , albo nie . Nauka nie ma tu nic do rzeczy . Po prostu w danej populacji jest pewna liczba ludzi , powiedzmy mądrych (garstka) oraz cała reszta (większość).
          Ja się nie dziwię tym uczniom że trzęsą się ze strachu :-) Skoro się czegoś nie potrafi , to po cóż udawać ? Trudno jest wspiąć się powyżej czubka własnej głowy ...
          • szabo Re: Matematyka czy rachunki 16.03.10, 11:08
            Nie masz racji. Logicznego myślenia, sposobu analizowania problemów można się
            nauczyć, można to wytrenować. Jednym przychodzi to łatwiej, innym trudniej a
            mniejszość nie daje sobie rady. Ale ta wiara, że myślenie jest wrodzone to
            bzdura, która w szkolnictwie już teraz ma koszmarne konsekwencje (patrz
            struktura pytań maturalnych właśnie).

            zawsze_ezoteryk napisał:

            > Myślenia moim zdaniem nie można się nauczyć . Ono jest wrodzo
            > ne . Albo się potrafi myśleć , albo nie . Nauka nie ma tu nic do rzeczy . Po pr
            > ostu w danej populacji jest pewna liczba ludzi , powiedzmy mądrych (garstka) or
            > az cała reszta (większość).
      • maruda.r Re: Matematyka czy rachunki 12.03.10, 14:45
        tbarbasz napisał:

        którzy w fałszywej trosce o dobro swoich pociech
        > wymuszają z jednej strony ciągłe obniżanie poziomu - z z drugiej wożą je na
        > angielski, basen, taniec i wmawiają, że konieczne są korepetycje!
        > Nauczycielom to też wygodnie - bo nie muszą się zbytnio wysilać - porozwiązują
        > testy, dziecka wkują je na pamięć (jak testy na prawo jazdy) i wszyscy udają,
        > że jest fajnie!

        ****************************

        W rzeczy samej. Później dochodzi do kuriozalnych wręcz przypadków - stoi pod
        tablicą kandydat na inżyniera, wierci coś nogą w podłodze i duma jak dodać dwa
        ułamki o różnych mianownikach (prawdziwe).

    • i-marszi Re: Matematyczna panika maturalna 12.03.10, 14:20
      > Może gdybyśmy mieli poziom matury, wyższy od UK'owego gimnazjum to
      > oni by nam zmywali naczynia i czyścili podłogi. A tak to słyszymy
      > uczniów narzekających że muszą napisać dobrze mniej niż 1/3 (!!!!)
      > egzaminu z matematyki którego poziom jest żenujący.

      Faktycznie, materiału sporo, na niejednej polskiej szkole wyższej
      "dla inżynierów" jest mniej matematyki , a szkoda.
      Bez matematyki nie ma informatyki, elektroniki, fizyki ani
      politechnik a bez tego nie ma przemysłu i nowoczesnej technologii.
    • maruda.r Matematyczna panika maturalna 12.03.10, 14:37

      "- Matematyka na maturze to kara! - mówi Paulina Peplińska z bydgoskiego I LO
      (klasa humanistyczna). - Żeby dostać się na dziennikarstwo, nie potrzebuję jej."

      **************************

      Potem mamy redaktorów piszących takie bzdury, że włos się jeży na głowie.

      • sfajros Re: Matematyczna panika maturalna 12.03.10, 15:03
        > "- Matematyka na maturze to kara! - mówi Paulina Peplińska z bydgoskiego I LO
        > (klasa humanistyczna). - Żeby dostać się na dziennikarstwo, nie potrzebuję jej.

        Samo rozróżnienie na "ścisłowców" i "humanistów" jest jakieś chore. Młodzież
        wierzy, że tak naprawdę jest, zupełnie nie rozumiejąc, że nie tak zbudowana jest
        wiedza. To prowadzi potem do patologicznych sytuacji.
        • lehoo Re: Matematyczna panika maturalna 12.03.10, 20:09
          Humanistami nazywają siebie sami głąby z matematyki.
    • maura4 Re: Matematyczna panika maturalna 12.03.10, 15:02
      Nie wiem jak to jest, ale sporo polskich uczniów tzw. średniaków z
      matmy lądując w europejskich szkołach, okazuje się dużo lepszymi z
      matmy, niż w Polsce. Przychodzi mi do głowy tylko, że albo selekcja
      jest u nich dużo wcześniej niż u nas, albo egzamin z całek itd. w
      wieku 15-16 lat to zupełne podstawy z tych działów. U nas do liceów
      trafiają rożni uczniowie. Właściwie tylko w tych renomowanych jest
      ostra selekecja a tam zdaje się, nie ma większych problemów z matmą.
      Przynajmniej w moim nie było.
      • moa.k Re: Matematyczna panika maturalna 12.03.10, 16:47
        To jest z bardzo prostego powodu.

        Dziecko przyjeżdżając do UK bez znajomości jeżyka angielskiego
        zostaje sklasyfikowane przez wewnątrz-szkolne testy jako dziecko
        niezdolne.

        Wtedy daje się im do robienia tak zwany FUNDATION LEVEL - jest to
        prostszy wariant egzaminu GCSE (gimnazjalnego) gdzie maksymalna ocena
        jaką można zdobyć to C (pass - odpowiednik naszej dwói).

        Np. Dziecko piszące egzamin z matematyki na fundation level, nawet
        jeśli nie zrobi w nim żadnego błędu (100%) dostanie końcową ocenę z
        matematyki C. Kiedy to jego kolega pisząc normalny wariant egzaminu
        na 80% kwalifikuje się już do oceny A.

        Potem takie dziecko wraca do domu i pokazuje zadania jakie ma w
        szkole rodzicom a następnie oni opowiadają swoim znajomym jaki to w
        UK mają niski poziom.

        System FUNDATION LEVEL istnieje tylko na etapie gimnazjalnym. Jestem
        pewny że Pani nie zna osobiście żadnego przypadku ucznia piszącego
        maturę z Matematyki w kraju anglojęzycznym. Zagadnienia w jej
        podstawowej wersji wykraczają daleko poza Polską maturę rozszerzoną.

        Natomiast zagadnienia w wersji rozszerzonej (Further Mathematics)
        często wykraczają poza pierwsze lata studiów Matematycznych w Polsce.
        Między innymi nauczane są zagadnienia z całkowania i różniczkowania
        funkcji hyperbolicznych, ciągi Taylora i McLaurina, Równania
        różniczkowe pierwszego i drugiego stopnia, twierdzenie De Moivra i
        wiele innych.

        Proszę sobie wyobrazić polskich licealistów robiących tego typu
        materiał!


        • myslacyszaryczlowiek1 Zawsze coś ciekawego można się dowiedzieć 12.03.10, 19:37
          Potem krążą mity o polskim szkolnictwie.
          • myslacyszaryczlowiek1 Jednak chyba głupoty podałaś 12.03.10, 22:45
            To co podałaś to jest jakiś kurs rozszerzony dla studentów, którzy chcą sobie
            rozszerzyć wiedzę matematyczną, tak mi się wydaje. A przykładowe zadania
            maturalne w UK są tutaj.
            www.gcseguide.co.uk/mathsgcseguide.htm
            • moa.k Re: Jednak chyba głupoty podałaś 12.03.10, 23:34
              GCSE to test gimnazjalny. Co podałem w 1 poście to rozszerzony poziom
              egzaminu GIMNAZJALNEGO.

              Pana link to poziom FOUNDATION egzaminu gimnazjalnego.
              Po wyjaśnienie "foundation" zapraszam do mojego poprzedniego posta.
            • moa.k Re: Jednak chyba głupoty podałaś 12.03.10, 23:35
              Aha i masz rację, wydaje ci się :)

              Nie studentów tylko 15 letnich dzieci :)

              Krótka powtórka:
              GCSE = gimanzjum
              GCE albo A-Level = matura
            • moa.k Re: Jednak chyba głupoty podałaś 12.03.10, 23:38
              gimnazjum*

              GCE i A-Level to nazwy uzywane naprzemiennie oznaczające ten sam typ
              kwalifikacji będącej odpowiednikiem Polskiej matury.
              • myslacyszaryczlowiek1 Nie będę się upierał 13.03.10, 00:03
                Ale wydaje mi się że to jest może dla jakiejś bardzo uzdolnionej młodzieży typu
                naszych olimpijczyków.
                Gdyby tak było jak piszesz to nasi maturzyści by nie dali rady na studiach w
                UK. Coś z tym jest nie tak, nie wydaje mi się że to jest dla przeciętnych 15-16
                latków, nawet dla bardzo zdolnych.
                • moa.k Re: Nie będę się upierał 13.03.10, 02:29
                  Przeszedłem przez ten system sam, w tym momencie zdaje dokładnie tą
                  matematykę moja siostra która kończy w tym roku 16 lat. A myśli o
                  kierunkach zupełnie nie-technicznych. Nie jest specjalnie uzdolniona
                  matematycznie, wszystkie jej koleżanki i koledzy zdają tą matematykę. W
                  końcu to gimnazjum.

                  Nie ma specjalnych egzaminów gimnazjalnych dla uzdolnionej młodzieży :)
                  • myslacyszaryczlowiek1 Re: Nie będę się upierał 13.03.10, 06:58
                    W sumie to takie bardzo pobieżne liźnięcie tematu typu całka x do potęgi
                    drugiej, zaznajomienie się z funkcjami kalkulatora, a nie opanowanie materiału
                    całego działu matematyki. I nie wiem czy to jest lepsze niż dogłębne opanowanie
                    umiejętności bardziej przydatnych w życiu. Dla mnie wzorem było nauczanie
                    matematyki w latach komuny, a szczególnie program LO który był wzorowany na Rosji.
                    Jak tak spojrzeć na nazwiska wykładowców np. w MIT w Massachusetts to przodują
                    Rosjanie i Żydzi. Większość cracków robią Rosjanie.
                    W sumie najważniejsze to jest ilość godzin lekcyjnych przeznaczonych na
                    matematykę oraz umiejętności nauczycieli, którzy co się zdarza sami nie umieją
                    rozwiązywać zadań i np. z zadaniami konkursowymi lecą do kolegów i koleżanek. I
                    tak będzie coraz częściej bo na wyższe studia to nadaje się nie więcej niż 5%
                    populacji.
                    • gandalph Re: Nie będę się upierał 13.03.10, 21:02
                      myslacyszaryczlowiek1 napisał:

                      > Dla mnie wzorem było nauczanie
                      > matematyki w latach komuny, a szczególnie program LO który był wzorowany na Ros
                      > ji.
                      >
                      To prawda, przynajmniej w dziedzinie edukacji czerpanie wzorców z Zachodu nie
                      bardzo ma sens. Pamiętam sowieckie podręczniki do fizyki, które u nas mogły mieć
                      zastosowanie w klasach VI-VIII, przetłumaczone na polski w latach 70-ych, były
                      świetne!

                      >Jak tak spojrzeć na nazwiska wykładowców np. w MIT w Massachusetts to przoduj
                      > ą
                      > Rosjanie i Żydzi. Większość cracków robią Rosjanie.
                      > W sumie najważniejsze to jest ilość godzin lekcyjnych przeznaczonych na
                      > matematykę oraz umiejętności nauczycieli, którzy co się zdarza sami nie umieją
                      > rozwiązywać zadań i np. z zadaniami konkursowymi lecą do kolegów i koleżanek. I
                      > tak będzie coraz częściej bo na wyższe studia to nadaje się nie więcej niż 5%
                      > populacji.
                      To też prawda, i co do nauczycieli, i co do wspomnianych 5%.
                      • norbertrabarbar Re: Nie będę się upierał 16.03.10, 11:00
                        To chyba dlatego Rosjanie są potęgę gospodarczą, a w każdym Polskim
                        domu znajduje się jakiś elektroniczny sprzęt najlepszych Rosyjskich
                        marek. Moskwicze do dzisiaj uchodzą za luksusowe samochody i to
                        Rosjanie pierwsi byli na Księżycu.

                        A z tymi crackami to nie wyobrażam sobie żeby na zachodzie okradać
                        kogoś z własności intelektualnej skoro można ją niedrogo kupić.
                        Zwłaszcza, że pisanie cracków nie jest szczytem programowania.
                        • myslacyszaryczlowiek1 Trochę fizyki by się przydało 16.03.10, 11:51
                          Wtedy byś przyczyn ze skutkami nie myliła.
                          A tak po za tym Rosjanie i tak wielki skok technologiczny wykonali porównując
                          poziom z jakiego startowali.
                        • gandalph Re: Nie będę się upierał 16.03.10, 23:48
                          norbertrabarbar napisał:

                          > To chyba dlatego Rosjanie są potęgę gospodarczą, a w każdym Polskim
                          > domu znajduje się jakiś elektroniczny sprzęt najlepszych Rosyjskich
                          > marek. Moskwicze do dzisiaj uchodzą za luksusowe samochody i to
                          > Rosjanie pierwsi byli na Księżycu.
                          >
                          > A z tymi crackami to nie wyobrażam sobie żeby na zachodzie okradać
                          > kogoś z własności intelektualnej skoro można ją niedrogo kupić.
                          > Zwłaszcza, że pisanie cracków nie jest szczytem programowania.

                          Co ma piernik do wiatraka? Ja o podręcznikach i o krzywej Gaussa rozkładu
                          poziomu intelektualnego w społeczeństwie, a Ty, sorry - nie na temat. To tak
                          łagodnie nazwane!
        • krakowianka4444 Re: Matematyczna panika maturalna 12.03.10, 20:09
          Wszystko dobrze, tylko piszemy FOUNDATION :) Nie czepiam się, bo fajnie to
          wszystko wyłuszczyłeś, tylko zwracam uwagę :) Pozdrawiam.
        • maura4 Re: Matematyczna panika maturalna 12.03.10, 21:26
          No więc jednak wcześniejsza selekcja ?. Tak ?. No nie wyobrażam
          sobie, że zwykły uczniak, ze zwykłego liceum pisze tak trudną maturę
          z matematyki. Jestem w stanie wyobrazić sobie polskich licealistów
          piszących ową maturę, no ale właśnie tych wyselekcjonowanych. Dziś
          już tak z perspektywy uważam, że trudno mieć pretensje do uczniów.
          Matematyka podobnie zresztą jak fizyka są źle nauczane.
      • szampans Re: Matematyczna panika maturalna 12.03.10, 22:10
        Do emerytury bylem wykladowca w Belgii. Pamietam, jak to niegdys
        mowiono, ze polscy uczniowie byli bardzo dobrze przygotowani z
        przedmiotow scislych. Ale to juz przeszlosc. Obecnie polscy
        uczniowie wcale nie sa lepsi od belgijskich.
        Wielu internautow podkresla, ze szkola NIE UCZY MYSLENIA, lecz
        rachunkow. Ja tez to zaobserwowalem po moim powrocie do Polski,
        pomagajac kilku studentom. Potrafili oni rozwiazywac wylacznie
        sztampowe zadania. Kiedy chodzilo o zupelnie proste poszukiwania, z
        ktorymi nigdy wczesniej nie mieli okazji sie spotkac, byli oni
        calkowicie zagubieni. Nie sadze, aby ktokolwiek mial cos przeciwko
        nauczaniu logicznego myslenia, a tego wlasnie uczy w pierwszym
        rzedzie matematyka (jesli uczona jest dobrze). Juz dawno temu
        zauwazylem, ze ktos o uzdolnieniach humanistycznych (czyli umiejacy
        takze myslec logicznie) potrafi opanowac bez wiekszych problemow
        takze i matematyke. Mlodym, uwazajacym sie za humanistow, wmawiano,
        ze matematyka bedzie dla nich czyms zbednym; stad brak u nich
        motywacji i silny sprzeciw. Wystarczy jednak usunac braki w ich
        wyksztalceniu i po kilku miesiacach staja sie czesto milosnikami
        przedmiotow scislych. Zreszta bylo tak i w moim przypadku, wiec znam
        to z autopsji.
    • prawdziwy_dobrze_poinformowany Zlikwidować lekcje indokrynacji religijnej i ..... 12.03.10, 16:55
      wykorzystać na lekcje matematyki !!!
      • ibnalqq Re: Zlikwidować lekcje indokrynacji religijnej i 13.03.10, 11:48
        Dam ci na tabletki. Podaj numer konta.
    • alakyr To obowiązek a nie panika! 12.03.10, 18:16
      Społeczęństwo, które wyżej ceni Mickiewicza i historię niż logarytmy
      jest nic nie warte we współczesnym świecie.
      • moa.k Re: To obowiązek a nie panika! 12.03.10, 18:32
        Bez trollowania. Nie chodzi o to w obowiązkowej matematyce by wyprzeć
        inne przedmioty lecz o to by je cenić w takim samym stopniu.
    • kylax1 Matematyka jest podstawa nauki. 12.03.10, 19:58
      A takze wspolczesnej technologii, medycyny itd. Oczywiscie nie kazdy musi byc
      matematykiem, ale kazdy powinien znac przynajmniej jej podstawy.

      Niech mlodzi tak nie narzekaja. Bez matematyki Polska bedzie drugim Bangladeszem.
    • danuta49 Przecież ta obowiązkowa matura to 4 działania+%! 12.03.10, 20:50
      O co ten cały krzyk???;-)
    • ufffaa Matematyczna panika maturalna 12.03.10, 22:00
      Nie rozumiem tego calego zamieszania dotyczacego matematyki. Mature zdawalam w
      czasach, kiedy nikomu do glowy by nie przyszlo reklamowac ten przedmiot jako
      zbyteczny. W koncu liceum jest szkola
      o g o l n o k s z t a l c a c a ! A matematyka nalezy obok innych przedmiotow
      do kanonu wyksztalcenia ogolnego. I, jak mawiala moja profesor w liceum, jest
      ona narzedziem ksztaltujacym logiczne myslenie.
      A tej umiejetnosci nigdy nie za duzo...
      Pozdrawiam
    • gandalph Matematyczny głąb na głąbie 13.03.10, 00:45
      To, co dzisiaj dzieje się w szkołach w ogóle, w tym w liceach i na maturach,
      to woła o pomstę do nieba. Od jakichś 25-30 lat mamy zjazd w przyspieszonym
      tempie w dół, jeśli chodzi o poziom oświaty.
      Kiedy ja zdawałem maturę, matematyka była obowiązkowa (tzn. egzamin pisemny).
      Fakt, że kończyłem klasę o profilu mat.-fiz. (gwoli informacji: wtedy w każdym
      liceum były klasy tzw. "zwykłe" oraz 1-2 mat.-fiz. Dopiero później porobiły
      się jakieś dziwne profile: chem.-biol. (to jeszcze ujdzie), "dziennikarskie",
      "teatralne", sportowe, geograficzne, turystyczne, hmmm, rozrywkowe). W każdym
      razie, w programie matematyki mieliśmy i pochodne, i całki,i równania
      różniczkowe, liczby zespolone, elementy metod numerycznych, rachunek
      prawdopodobieństwa, nie mówiąc o takim elementarzu jak rachunek wektorowy.
      Dzisiaj wielu maturzystów ma problemy z dodawaniem ułamków, za co kiedyś
      "uwalano" uczniów 5-6 klasy podstawówki. Już nawet nie wspominam o tym, że
      mało który potrafi rozwiązać jakiekolwiek zadanie z tzw. treścią, bo w ogóle
      nie umie czytać ze zrozumieniem; zresztą po co, skoro są testy... Egzaminy
      testowe to moim zdaniem kretynizm nawet nie do kwadratu, do 10-ej potęgi! Ale
      to już inna historia.
      • tocqueville Re: Matematyczny głąb na głąbie 16.03.10, 11:22
        W każdym
        razie, w programie matematyki mieliśmy i pochodne, i całki,i równania
        różniczkowe, liczby zespolone, elementy metod numerycznych, rachunek
        prawdopodobieństwa, nie mówiąc o takim elementarzu jak rachunek wektorowy.


        nie popadajmy w przesadę w drugą stronę
        całki i różniczki zostawmy kandydatom na inżynierów
        reszcie nie są potrzebne
        • grundol1 Re: Matematyczny głąb na głąbie 16.03.10, 15:12
          > nie popadajmy w przesadę w drugą stronę
          > całki i różniczki zostawmy kandydatom na inżynierów
          > reszcie nie są potrzebne

          A gdzie ty wyczytałeś u gandalpha taką propozycję? Miał rację, że czytanie ze
          zrozumieniem zanika.
          • gandalph Re: Matematyczny głąb na głąbie 16.03.10, 23:50
            :-))))
        • gandalph Re: Matematyczny głąb na głąbie 16.03.10, 23:50
          tocqueville napisał:

          > W każdym
          > razie, w programie matematyki mieliśmy i pochodne, i całki,i równania
          > różniczkowe, liczby zespolone, elementy metod numerycznych, rachunek
          > prawdopodobieństwa, nie mówiąc o takim elementarzu jak rachunek wektorowy.

          >
          > nie popadajmy w przesadę w drugą stronę
          > całki i różniczki zostawmy kandydatom na inżynierów
          > reszcie nie są potrzebne
          >
          Może w ogóle wyrzucić matematykę ze szkoły, bo niepotrzebna! Zostawić rachowanie
          do 100.
          Człowieku, zastanów się, co Ty mówisz!
    • rolex12 A co na to Wasz profesór Majcherek? 13.03.10, 08:27

    • rita.1 Matematyczna panika maturalna 13.03.10, 09:42
      To jakaś paranoja! Matematyki ludzie uczą się przez 12 lat - poczynając od
      pierwszej klasy szkoły podstawowej, a nie potrafią zdać matury na poziomie
      podstawowym?! Dlaczego jeszcze 20, czy 15 lat temu potrafili? Przecież jeszcze
      nie tak dawno temu, matematyka na maturze była obowiązkowa! I nie było
      ogólnopolskiego pospolitego ruszenia. Miasta nie finansowały tumanom
      korepetycji, bo to szkoła przygotowała ich do egzaminu. Na świecie ludzie
      budują zderzacz hadronów i inne super urządzenia, a polska szkoła kształci
      maturzystę na poziomie tabliczki mnożenia - w XXI w. Nie dziwota, że polską
      specjalnością jest tania siła robocza, skoro nawet uczniowie techników są
      matematycznymi analfabetami. Niby Polska leży w nowoczesnej Europie, ale
      cywilizacyjnie należy do przeszłych epok.
    • maga164 Matematyczna panika maturalna 13.03.10, 10:48
      Ujemna odległość pokonana przez piechura XD
      • chilly Re: Matematyczna panika maturalna 13.03.10, 10:58
        Teraz już przynajmniej nie ma wątpliwości, ze wprowadzenie matematyki
        na maturę miało sens. Chociażby taki, że uczniowie zaczęli się choć
        trochę przejmować maturą. Boję się tylko, ze po tegorocznych maturach
        okaże się, ze obawy były na wyrost i wszystko wróci "do normy".
        Tymczasem kolejnym krokiem powinna być zmiana progu zaliczeniowego
        (zw wszystkich przedmiotów) na 51% (ocena dopuszczająca). Niech nawet
        zadania będą jeszcze łatwiejsze, ale - na litość boską - nie 30%!
        No i - koniecznie! - powrót do egzaminów na studia (przy znacznym
        rozszerzeniu liczby kierunków "zamawianych" i ograniczeniu liczby
        studentów).
    • ibnalqq Matematyczna panika maturalna 13.03.10, 11:54
      Bez przesady. Zbliżam się do czterdziestki, maturę zdawałem w 1990 roku i jako
      prawnikowi nic więcej nie jest mi potrzebne do szczęścia poza czterema
      podstawowymi działaniami, pierwiastkowaniem i może potęgowaniem. Praktyczna
      przydatność całek, różniczek, i innych pokręconych funkcji w życiu jest
      niewielka. Do tego dobry kurs logiki i tyle. Mostu nie zbuduję, odsetki
      potrafię policzyć. I wystarczy.
      • grundol1 Re: Matematyczna panika maturalna 16.03.10, 15:14
        > Praktyczna
        > przydatność całek, różniczek, i innych pokręconych funkcji w życiu jest
        > niewielka

        A gdzie ty masz całki na maturze? Matura obejmuje z grubsza to co opisałeś.
      • lord.wiader Re: Matematyczna panika maturalna 16.03.10, 15:32
        Praktyczna
        > przydatność całek, różniczek, i innych pokręconych funkcji w życiu
        jest
        > niewielka.

        Podobnie jak historia wojen punickich. Ale warto znac jedno i drugie
        aby lepiej rozumiec otaczajacy swiat.
        • tocqueville Re: Matematyczna panika maturalna 16.03.10, 16:12
          oczywiście, że warto znać
          warto - nie znaczy - jest konieczne
          maturzysta-kandydat na inżyniera nie musi znać przebiegu wojen punickich,
          natomiast wiedza dotycząca np. okoliczności upadku komunizmu w Polsce winna być
          wymagana
          podobnie maturzysta-kandydat na polonistę nie musi umieć całkować, natomiast
          powinniśmy od niego wymagać, hmm... umiejętności rozwiązywania równań z dwiema
          niewiadomymi :)
      • gandalph Szanowny Panie prawniku! 16.03.10, 23:59
        ibnalqq napisał:

        > Bez przesady. Zbliżam się do czterdziestki, maturę zdawałem w 1990 roku i jako
        > prawnikowi nic więcej nie jest mi potrzebne do szczęścia poza czterema
        > podstawowymi działaniami, pierwiastkowaniem i może potęgowaniem. Praktyczna
        > przydatność całek, różniczek, i innych pokręconych funkcji w życiu jest
        > niewielka. Do tego dobry kurs logiki i tyle. Mostu nie zbuduję, odsetki
        > potrafię policzyć. I wystarczy.
        Nie chcę wyciągać zbyt daleko idących wniosków z Twojej wypowiedzi, ale odnoszę
        wrażenie, że miał Sz.P. w szkole po prostu problemy z matematyką. Otóż śpieszę
        donieść, że tak jak nie można nauczyć się pływać nie wchodząc do wody, tak nie
        można nauczyć się logicznie myśleć ... nie myśląc. Celem nauczania matematyki
        (nie rachunków!) w szkole jest nie to, by absolwent znał całki, pochodne,
        rachunek wektorowy itd., lecz to, by właśnie umiał myśleć logicznie. Sama logika
        (matematyczna!) nie wystarczy, jakkolwiek jest niezbędna. Nie chodzi też o to,
        by np. w 20-30 lat po ukończeniu szkoły pamiętał, jaka jest różnica między
        koniunkcją i alternatywą, między implikacją i równoważnością albo między
        twierdzeniem odwrotnym i przeciwnym, lecz by miał te rzeczy "we krwi". Tymczasem
        niedostatki logicznego myślenia nieobce są m.in. wielu PRAWNIKOM właśnie.
        Mam taką teorię, na swój własny użytek, mianowicie: gdyby to ode mnie zależało,
        to na takie kierunki jak prawo czy medycyna wprowadziłbym egzaminy wstępne
        właśnie z matematyki; osobnik, który ma w szkole problemy z matematyką, nie jest
        zdolny np. do postawienia diagnozy, a więc na lekarza ani prawnika się NIE
        NADAJE. Taki egzamin miałby właśnie za zadanie wyeliminowanie, już na starcie,
        delikwentów, którzy po prostu "nie rokują", tzn. nie będą dobrymi prawnikami ani
        lekarzami. Może na paru innych kierunkach też by się to przydało!
    • lars.onsanger Matematyczna panika maturalna 13.03.10, 15:03
      Ja pisalem mature z Matematyki , co prawda nie w UK ale w Republice Irlandii.
      Poziom byl rozszerzony i to prawda co pisal moj poprzednik. Do nauki byly
      serie McLaurie'go, Teylor's Series, calki i rozniczki pierwszego i drugiego
      stopnia , wzory deMovrie'go , Euler i jego metoda. Sam egzamin nie jest latwy
      i jest obowiazkowy. Pozdrawiam
    • 1stanczyk To trzeba napisac: ci co zdecydowali 25 lat temu, 13.03.10, 15:13
      ci co przyczynili sie do podjecia decyzji o zniesieniu obowiazkowego egzaminu
      z matematyki na maturze mieli gowno zamiast mozgu.

      Fakt, ze podobna propozycja (by na maturze nie bylo matematyki) przybrala
      realne ksztalty w postaci obecnej pseudomatury swiadczy nie tylko o owczesnych
      wladzach w naszym kraju, o srodowisku, ktore jest odpowiedzialne za
      ksztalcenie w naszym kraju ale rowniez o tych wszystkich nastepnych, ktore
      poblazliwie tolerowaly dotychczasowa zupelnie nieprawdopodobna sytuacje: w
      wielu szkolach poblazliwosc graniczaca z zwyklym wygodnym calkowitym
      zaniedbaniem matematyki wobec deklarujacych sie humanistycznymi
      zainteresowaniami zaczyna sie juz na kilka przed matura.

      Mamy cale pokolenie uposledzonych umyslowo "maturzystow", ktore podobnie do
      naszych licznych odmozdzonych pajacow politycznych nie potrafi logicznie myslec.

      Matematyczna panika maturalna
    • stasiobe Matematyczna panika maturalna 16.03.10, 09:42
      To, co nazywało się w tym roku próbną maturą z matematyki, to chyba
      były zadania dla poprawkowiczów z klas ogólnych LO, z lat
      osiemdziesiątych ubiegłego stulecia. Do zaliczenia, na 50 punktów
      możliwych do zdobycia, wystarczy 15. Pierwsze 25 zadań zamkniętych,
      na poziomie podstawowym rozwiązuje się w pamięci. Ktoś kto nie
      zaliczy takiej "matury" nie zasługuje nawet na szlachetne
      miano "głąba"!
    • maryjan_pazdzioch Matematyczna panika maturalna 16.03.10, 10:51
      A pozniej te stado matolkow zwiacych samych siebie nie wiadomo dlaczego "humanistami" (z ktorych to nauk sa takimi samymi tumanami) daje d* w kazdej dziedzinie zycia. Zwykli frajerzy do krojenia na kazdym kroku (podatki, pensje, kredyty) itd. Nawet nie wiedza, ze daja d*. Czasem cos ktorys pokojarzy, ale nie wie do konca dlaczego mu cos nie gra, wtedy drze morde o zlodziejach, wyzysku itd.

      Jest jeden duzy plus tej calej sytuacji - mozna przy naprawde niewielkim wysilku stanac po stronie tych, ktorzy tych frajerow kroja.
      • tocqueville Re: Matematyczna panika maturalna 16.03.10, 11:17

        z tymi "humanistami" to prawda - często ten, kto nazywa siebie "humanistą" jest
        po prostu słaby w każdej dziedzinie - mam do czynienia na co dzień z takimi
        "humanistami" po maturze, którzy nie wiedzą kto to Sokrates czy Rousseau, nie
        rozumieją najbardziej elementarnych pojęć (typu indywidualizm, liberalizm,
        utylitaryzm), nie kojarzą podstawowych faktów z najnowszej historii ("hmm,
        Okrągły Stół, hmm - coś słyszałem"....) -
        • xdevx I tu leży problem... 16.03.10, 11:59
          Właśnie tu leży problem zarówno większości uczniów określających siebie mianem humanistów, jak i sporej części komentujących pod tym artykułem zwolenników matury z matematyki: źle definiują oni samo słowo "humanista". Myślę, że zgodzimy się co do tego, że jest nim człowiek o szerokich horyzontach, w miarę wszechstronnie uzdolniony i interesujący się - oczywiście do pewnego stopnia - zarówno szeroko pojętą sztuką czy polityką, jak i fizyką, biologią czy matematyką. To, że określenie to zostało zawłaszczone przez grupę idiotów bez zainteresowań, za to z roszczeniami, nie powinno być jednak powodem bardzo nieprzyjemnej - dla mnie, jako humanisty - generalizacji, że każda taka osoba jest głąbem! Gdy kilka lat temu kończyłem liceum, to nie klasę humanistyczną, a biol-chem, gdzie miałem matematykę, fizykę, chemię i biologię aż do 4 klasy - i miałem z niej równie dobre oceny, co moi koledzy i koleżanki, które chciały iść na studia ścisłe lub medyczne. Na studiach (stosunki międzynarodowe) spotkałem wiele osób po klasach humanistycznych, które także nie mieli problemów z przedmiotami ścisłymi. Problem tkwi więc przede wszystkim w poziomie nauczania, a ten w Polsce - w każdej chyba sferze! - staje się coraz niższy i wprowadzenie matematyki na maturę nic w tej kwestii nie zmieni...

          Dodam jeszcze, że znam kilku pracowników naukowych dużych polskich uczelni, którzy twierdzą, iż każdy kolejny rocznik staje się coraz głupszy. Doszło do tego, że - i proszę tego nie traktować jak żart, choć wiem, że brzmi absurdalnie - dwóch znjomych doktorów (jeden Uniwersytetu, drugi z Politechniki) musiało wyznaczyć w grupach, z którymi mają zajęcia specjalne, co bystrzejsze, osoby, które mają tłumaczyć - dosłownie, a nie w przenośni - polecenia studentom, bo Ci nie są w stanie ich zrozumieć!

          A co do samej matury, to uważam, że jej obecny poziom jest żenujący. Jak ktoś świetnie zauważył, liceum jest szkołą ogólnokształcącą, więc i powinno kończyć się egzaminem sprawdzającym umiejętności uczniów ze wszystkich "działów" nauczania: humanistyki(polski, historia/wos), nauk ścisłych (fizyka/matematyka), nauk przyrodniczych (geografia/biologia) oraz - oczywiście - języków. Podstawowa wiedza z tych przedmiotów powinna być fundamentem zarówno dla "inżyniera", jak i "humanisty".
        • your-beta Co maturzysta moze robic tyle czasu na egzaminie!! 16.03.10, 15:36
          Alez to swieta prawda!

          Jak juz tu kiedys pisalam sciagnelam test probnej matury z internetu
          i zabralam sie za rozwiazywanie. Zabralo mi to cale 50 minut. Nie
          smiejcie sie ze tak dlugo! Siedzialam w goracej kapieli z pianka
          uzbrojona w olowek.

          Po sprawdzeniu odpowiedzi wyszlo mi 96% poprawnie rozwiazanych
          zadan. Chyba niezle jesli sie przyjmie, ze mature pisalam ( nie, nie
          z matematyki) juz 12 lat temu.

          Czy ktos ma pomysl co maturzysci bedo robic pozostale 3 godziny?
    • framberg Matematyczna panika maturalna 16.03.10, 11:25
      Wreszcie. Powstało pokolenie analfabetów matematycznych co już powoduje
      gigantyczne straty. Ci ludzie nie tylko nie znają matematyki lecz wykazują
      brak logicznego myślenia. Dalszą konsekwencją jest bałagan językowy (bałagan w
      głowie implikuje bałagan w komunikacji). Coś na zasadzie odwrotności
      twierdzenia: - język wyznacza granice poznania. W tym przypadku zależność
      odwrotna (brak poznania i logiki generuje kiepską jakość porozumiewania się, a
      dalej złą jakość absorpcji i przetwarzania informacji). Nic dziwnego, że
      dziennikarskie teksty są coraz bardziej do niczego.
      • majka_sam Re: Matematyczna panika maturalna 16.03.10, 13:06
        Humanista nie musi pisać matury z matmy ale ścisłowiec z polskiego musi.
        Ja maturę pisałam 10 lat temu i test z próbnej bez przygotowania zdałam na 65%
    • jarsa1 Matematyczna panika maturalna 16.03.10, 12:33
      zapraszam na www.fimat.pl
    • eruiluvatar Matematyczna panika maturalna 16.03.10, 12:39
      "Humaniści", psia ich mać. Nie mogą się czegoś na pamięć nauczyć, to od razu
      przedmiot jest "be". A matematykę niestety trzeba rozumieć, trzeba nad nią
      pomyśleć - zakucie na pamięć schematu nic tu nie da.
    • guru133 Nareszcie wróciła do liceów normalność. 16.03.10, 12:41
      .
    • critic Re: Matematyczna panika maturalna 16.03.10, 12:48
      "- Matematyka na maturze to kara! - mówi Paulina Peplińska z bydgoskiego I LO
      (klasa humanistyczna). - Żeby dostać się na dziennikarstwo, nie potrzebuję jej.".

      To teraz wiem skąd biorą się niedouczone dziennikarzyny, mające problem z
      tabliczką mnożenia.
      • pinionzek Re: Matematyczna panika maturalna 16.03.10, 13:28
        też uważam że to NORMALNE. chyba przeszkadza to jedynie licealistom, ale trudno
        się dziwić ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka