sam16
05.04.10, 15:11
Pierwszy raz dowiedzialem sie o niezbitych dowodach dotyczacych Katynia.Filmu
nie ogladalem ale pewnie dowody o winie NKWD sa tam podane i nikt nie moze
miec watpliwosci jak doszlo do mordu w Katyniu.
Po 70 latach od zbrodni nie ma watpliwosci kto wydal rozkaz i kto strzelal.
Co mozna teraz zrobic z ta wiedza o Katyniu?
Trzeba dazyc do zadoscuczynienia rodzinom ofiar.Chodzi tu o moralna i
materialna strone.
Odnosze wrazenie ze strona polska bardziej domaga sie rzucenia Rosjan na
kolana za popelniona zbrodnie niz zaplacenia odszkodowan.
To zly kierunek.Nie ma zbiorowej odpowiedzialnosci.Ci co dokonali zbrodni juz
nie odpowiedza. Ich potomkowie nie moga byc pociagnieci do
opowiedzialnosci.Polityczny spatkobierca KPZR nie istnieje wiec jedyna
racjonalna metoda postepowania to domaganie sie odszkodowan.
Jesli zaplaca to rowniez nikt nie bedzie mial watpliwosci kto zawinil.