Dodaj do ulubionych

Tajemnica 5 marca

05.04.10, 15:11
Pierwszy raz dowiedzialem sie o niezbitych dowodach dotyczacych Katynia.Filmu
nie ogladalem ale pewnie dowody o winie NKWD sa tam podane i nikt nie moze
miec watpliwosci jak doszlo do mordu w Katyniu.

Po 70 latach od zbrodni nie ma watpliwosci kto wydal rozkaz i kto strzelal.
Co mozna teraz zrobic z ta wiedza o Katyniu?
Trzeba dazyc do zadoscuczynienia rodzinom ofiar.Chodzi tu o moralna i
materialna strone.
Odnosze wrazenie ze strona polska bardziej domaga sie rzucenia Rosjan na
kolana za popelniona zbrodnie niz zaplacenia odszkodowan.

To zly kierunek.Nie ma zbiorowej odpowiedzialnosci.Ci co dokonali zbrodni juz
nie odpowiedza. Ich potomkowie nie moga byc pociagnieci do
opowiedzialnosci.Polityczny spatkobierca KPZR nie istnieje wiec jedyna
racjonalna metoda postepowania to domaganie sie odszkodowan.
Jesli zaplaca to rowniez nikt nie bedzie mial watpliwosci kto zawinil.
Obserwuj wątek
    • po_stach Został zamordowany Józef Ciećwierz, mój dzidek 05.04.10, 17:37
      był żołnierzem,patriotą {ochotnik}..Ojciec dostał kulke od UB..
      A ja kocham Polskę.
    • turpin A propos tej fotografii, a konkretnie 05.04.10, 18:45
      jej obszarów centralnych
    • proch32 Re: Tajemnica 5 marca 06.04.10, 03:41
      Tajemnica 5 marca pozostaje dalej tajemnica.Dlaczego doszlo do decyzji z 5
      marca 1940? O tym ze to byla osobista decyzja Stalina nie ma najmniejszej
      watploiwosci. Ale czemu postawil te sprawe na Biurze. Ile podobnych list
      podpisywano na posiedzeniach? Przeciez zgladzono miliony ludzi. Sadze,ze
      sprawa Katynia jest jak soczewka w ktorej przelamuje sie historia (glow-
      nie Polski) od 1918r do dnia dzisiejszego. Bo ofiarami Katynia jest nie
      tylko 22 700 oficerow Wojska Polskiego ale tez 200 000 zabitych w pows-
      taniu warszawskim, ktore bylo najstraszniejsza kleska wojskowa i poli-
      tyczna w 1000-letniej historii Panstwa Polskiego.
    • proch32 Tajemnica 5 marca 06.04.10, 07:30
      2) W nawiazaniu do poprzedniego wpisu warto moze sprobowac wyjasnic "ta-
      jemnice.Mamy co prawda IPN ale to racze instytut "amnezji" narodowej ogra-
      niczajacy pamiec narodu do ostatnich 60 lat (Jedwabne to juz byla grani-
      ca pamieci). Nazwa "pamiec narodowa" brzmi pompatycznie grafomansko a
      osadzac sie ma tylko winnych tragedii narodowej tychze 60-lat. Coz sie
      wiec dzialo w obozach jenieckich co musialo zaszokowac Stalina i spowo-
      dowac wybuch paranoi. Jak widomo juz w 1928r Stalina badal najleprzy
      psycholog akademii i wychodzac z gabinetu Stalina powiedzial towarzyszom
      oczekujacym w poczekalni diagnoze: silny stan paranoidalny. Ale atak
      paranoi musi naogol cos wywolac. Coz to moglo byc w 1940r? Azeby byc
      wyraznym warto cofnac sie do 1920r. Stalin byl przedstawicielem Biura
      Politcznego przy I konnej armii Budionnego. O co chodzilo w wojnie pol-
      sko radzieckiej. Jaki byl cel strategiczy ofensywy Armii Czerwoneju? Czy
      chodzilo o ponowne okupowanie Polski i utworzenie rzadu sowieckiego?
      Pamietajmy,iz to w dalszym ciagu glownym celem byla rewolucja swiatowa. W
      1919 dzialania rewolucyjne w Niemczech obejmowaly najwieksze osrodki
      przemyslowe (Hamburg,Zablebie Rhury a glownie Berlin). Po zabojstwie Rosy
      Luksenburg i Libknechta jesienia `19r. ruch zaczal opadac. Dlatego postano-
      wiono skierowac na pomoc Armie Czerwona: polnocna grupe Tuchaczewskigo i
      na poludniu I Konna Budionnego. Nadknawszy sie na opor Wojka Polsiego bro-
      niacego Warszawy glowne sily forsowaly Wisle na polnoc od Warszawy,kierujac
      na poludnie oddzialy oslaniajace uderzenie glownych sil w kierunku zacho-
      dnim. Oczekiwal tez aktywnych dzialan I Konnej (chyba z 10 000 szabel).
      Wielokrotnie zwracal sie tez do Trockiego. A coz robila I Konna? Z wielu
      zrodel (polskich i radzieckich np. prawie dokumentalna I konna I.Babla)
      wkroczywszy do Galicji posiecila sie rozbojowi,grabieniu,gwalceniu i to
      przez prawie 2 tygodnie najciezszych walk na polnocy. Trocki wielokrotnie
      domagal sie od Lenina zabrania Stalina do Moskwy.Ale Stalin mial "w nosie"
      rewolucje swiatowa. Chodzilo mu tylko o"podstawienie nogi" Tuchaczewskiemu
      i wykazac Leninowi partactwo i nieudolnosc Trockiego jako wodza i wojskowe-
      go. Juz wtedy rozpoczela sie konfrontacja miedzy nimi. Brak reakcji Leni-
      na byl dla niefgo znakiem,ze moze "zmierzyc" z Trockim. Postawa Stalina
      spotkala sie pozniej z potepienie czesci aparatu jak i wojskowych.
      Wrocmy jednak do 1940 roku. Od trafienia do niewoli uplynelo juz 5 mie-
      siecy. Jencami w obozie byli glownie zawodowi oficerowie, uczestnicy wo-
      ny 1920r. Wspomnienia z walk wciaz byly zywe. Po okresie szoku kleski i
      ponizenia uksztaltowalo sie cos co dzis nazywamy sztokholmskim syndro-
      mem. Naturalnym by bylo odgryzanie sie niezbyt rozgarnietym wartownikom
      opowiesciami jak to ich genialny wodz dostal lanie wtedy i gdyby nie
      Niemcy to i dzis dostaliby w dupe i opowiadania z okresu walk. Te i podob-
      ne opowiesci docieraly oczywiscie do Berii i mozliwe ze z radoscia
      opowiadal je Stalinowi. To musial byc powazny szok dla Stalina. Nie poto
      zlikwidowal cala gwardie rewoloucji pazdziernikowej i sadzil,ze juz ma
      spokoj i nie ma swiadkow ktorzy by mogli podwazyc prawdziwosc jego wizji
      historii. I nagle sam zagarnal 20 000 swiadkow tego jak bylo.
      Pamietac tez moze warto, ze juz przeszlo 10 lat toczyl walke z opo-
      zycja. Znany opis zjazdu "zwyciezcow" na ktorym Kirow otrzymal dlugotrwale
      oklaski co wzbudzilo zazdrasc Stalina i dalo podobno poczatek likwidacji
      starej "gwardii" rewolucji pazdziernikowej jest dosc prymitywnym opisem
      tego co zachodzilo naprawde w partii. Z wielu relacji (czesciowo z prze-
      mowienia Chruszczowa) jak tez Historii WKP(b) wynika, ze walka toczyla
      sie juz dlugo przed zjazdem. Zasluzonym dzialaczom na kierowniczch
      stanowiskach wymieniano podwaldych, wielu nie zgadzalo sie z kolekty-
      wizacja i jej metodami i nie mieli odpowiednich "osiagniec" itp. Walka i
      to ostra toczyla sie wewnatrz ale wielu starych dzialaczy zostala jednak
      delegatami zjazdu. W opisu Chruszczowa mozna przeczytac jak naganiano
      delegatow do prawidlowego glosowania. Ale starzy dzialacze wiedzieli ze
      glosowaniem niczego nie wyraza. Stad oklaski dla Kirowa i to byla pierw-
      sza i ostatnia oficjala (w protokule tez) demontracja antystalinowska. I
      on tez to wiedzial i tak odebral. Tak wiec dla historykow rosyjskich
      zadaniem powinno byc napisanie nowej Historii WKP(b).
      A potem to juz byla rzez. Ostatni jej akt to bylo zabojstwo Trockiego w
      sierpniu 1940r.
      Tak wiec decyzja o likwidacji ostatnich juz jak sadzil swiadkow zostala
      zatwierdzona.
      Katyn rzuca swoj cien (albo przelamuje jak w soczewce) historie Polski do
      dnia dzisiejszego. Dlatego wazne moze byc by z cala otwartoscia zastanowic
      sie nad konsenkwecjami tego wydarzenia. Udzial Polakow w komisji Czerwo-
      nego Krzyza i potwierdzenia jej ustalen, reakcja rzadu w Londynie, jego
      polityka wobec kraju i przygotowanie polityczne oczekiwanego wkroczenia
      wojsk sowieckich na teren kraju powinno byc bezstronnie ocenione przez
      polskich historykow. Jak ocenic sytuacje Polski wobec sojusznikow? Czy
      sojusznicy nie odebrali reakcji rzadu Polski jako oslabienie wiezow so-
      juszniczych? Powstanie warszawskie bylo przeciez ostatnim ogniwem dzia-
      lan AK. Nie mozna tego oderwac od tego co bylo na Litwie i Wilnie.
      (nie dac sie rozbroic,nie skladac broni). A jezeli chodzi o powstanie...
      Rozmawialem pare lat temu (7 lat) z pewnym historykiem, pracownikiem
      bylej Komisji do badania zbrodni hitlerowskich. Przy rozmowie o Powstaniu
      zadal mi bardzo zaskakujacwe pytanie:
      - Prosze Pana. Czy wie Pan kiedy odbylo sie ostatnie spotkanie przedstawi-
      cieli dowodztwa AK i Wermachtu?
      - Oczywiscie,mowie. nawet sa zdjecia gdy Bor-Komorowski opuszcza budynek
      po podpisaniu kapitulacji.
      - Nie prosze Pana. Mnie chodzi o spotkanie przed wybuchem powstania. Otoz
      odbylo sie ono o godzinie 10 rano 1 sierpnia. Od tygodnia prowadzone byly
      rozmowy o przekazaniu Warszawy wladzom miasta i w zamian dowodztwo AK
      zapewnia, iz wycofujace sie oddzialy Wermachtu nie beda atakowane czy roz-
      brajane przez sily polskie.
      Konsekwencje tego dla strony polskiej bylyby b.powazne.Warszawa nie musia-
      laby byc wyzwalana i jako teren nalezacy do sojusznika moglaby przyjac
      rzad londynski. Z tego z czym moj znajomy mogl sie zapoznac trudnoscia
      bylaby zgoda (za wzorem paryskim gdzie lokalny dowodca wbrew rozkazom
      oglosil Paryz jako miasto wolne) dowodcy na oddanie miasta Rosjanom i dru-
      ga koniecznosc przekazania lotniska ne Okeciu. Na ostatnim spotkaniu
      Niemcy kategorycznie odradzali rozpoczecia powstania mimo, w miescie
      zostala tylko agegarda.
      Jaki byl dalszy los jego spotkania w Kolonii? Po powrocie sporzadzil no-
      tatke i przekazal ja przelozonemu.Dalszego losu jej nie znal.
      Zapoznajac sie w ciagu minionych lat z roznymi materialami na temat pow-
      stania nie spotkalem blizszych danych na temat w jakim czasie i jakie byly
      sily niemieckie. Faktem jest,ze od poczatku lipca masowo opuszczalo War-
      szawa zaplecze fronty,urzedy,szpitale itp.Jak bylo z jednostkami fronto-
      wymi nie wiem. Faktem jest jednak,ze kazda wieksza jednostka prowadzila
      dziennik dzialani i ze w wiekszosci przechowaly sie do dzisiaj. W wypadku
      Jedwabnego poszukiwano dziennikow jednostek z tego terenu. Ale tutaj...
      Jaki mogl byc los notatki? Przeciez to byl doskonaly material propagandowy
      dla rzadu PRL. Ale moze komus zalezalo by notatka nigdy sie nigdzie nie
      ukazala? Zastanawiajace tu moze byc dzialanie dowodztwa sowieckiego. O
      prowadzonych rozmowach moglo sie dowiedziec ze zrodel rzadu londynskiego
      (bo rzad musial byc powiadomiony przez ekspozyture krajowa). Zatrzymanie
      ofensywy na Wisle (drugi cud nad Wisla?) by zaopatrzec front nie moglo za-
      jac az 5 i pol miesiaca o ile zaopatrywano rozciagniete linie na froncie
      poludniowym. Z mysla o tym co zdarzylo sie pozniej mozna dojsc d

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka