wojtek-gdansk
09.04.10, 10:05
Jeden procent na kulturę? – tak, jestem za, ale wolałbym aby o to apelowali
raczej konsumenci a nie głównie twórcy kultury i koryfeusze. Bo to wygląda na
walkę o własną „kasę”. Wysoka kultura powinna częściej opuszczać wieżę z kości
słoniowej i schodzić w niższe rejony (nie mam na myśli obniżania poziomu) aby
wciągać w obieg szersze grono odbiorców - wyborców. Dopiero ci mogą zmusić
polityków do oczekiwanych decyzji. Tymczasem, minister kultury, oraz tzw.
wielcy mecenasi kultury (burmistrzowie, wojewodowie itd.) ograniczają się do
„fajerwerków”, unikając jak ognia pracy u podstaw, czyli permanentnej edukacji
kulturalnej społeczeństwa (w niesłusznym, minionym systemie zwanej:
upowszechnianiem), a twórcy bezrefleksyjnie dają się nabierać na te dworskie
„plewy” i z byt chętnie w tym uczestniczą.