Dodaj do ulubionych

Czy włączone komórki mogły zakłócić lądowanie T...

    • ft-35 Czy włączone komórki mogły zakłócić lądowanie T... 12.05.10, 09:02
      Większość telefonów komórkowych na pokładzie prezydenckiego Tu-154M
      było aktywnych w ostatniej fazie lotu - a zatem wszystko wiemy
      bo mamy informacje:
      1] odsłuch z każdego miejsca w dowolnej chwili,
      2] podsłuch telefoniczny otoczenia BTS z przesterowaniem SMS na
      biurko decydentów,
      3] Słuchanie rozmów na żywo w otoczeniu włączonego telefonu.
      Tak więc nie ma problemu znać prawdę, problem jest w tym czy
      jest taka wola . ? A o tym się przekonamy?
    • brave48 Czyli dalej 'niezależne' głupoty GP ... 12.05.10, 09:06
      ...
    • nielenin chodzi o SZARE Komórki ? 12.05.10, 09:07
      odpowiadam: raczej nie chyba że naciski telepatyczne i głosy
    • xolaptop Czy włączone komórki mogły zakłócić lądowanie T... 12.05.10, 09:07
      Nasze mówiące prawdę i tylko prawdę władze poinformowały, że piloci
      wiedzieli o katastrofie od 3 do 5 sek. zanim nastąpiła, a pasażerowie,
      o ile w ogóle wiedzieli, było to jeszcze mniej czasu.
      Z dzisiejszego artykułu wynika, że trzeba by tych pasażerów wpisać do
      Księgi rekordów Guinnessa w dziedzinie obsługi telefonów komórkowych,
      szczególnie, że byli przypięci pasami i czekali na lądowanie. Ciekawe,
      czy w tej księdze istnieje rekord fałszu, zakłamania i lekceważenia
      wyborców?
      • anders76 Re: Czy włączone komórki mogły zakłócić lądowanie 12.05.10, 09:33
        Przed stuknieciem w klawiature wlacz myslenie.
        Te 3 do 5 sekunt to wiedzieli, ze sie rozbijaja po oderzeniu w gruba brzoze i
        odczuciu, ze samolot sie obraca. Natomiast, ze sa b. trudne warunki i bedzie
        proba ladowania to wiedzieli co najmniej kilkanascie minut wczesniej.
        Przesluchanie ich rozmowcow o czym wtedy rozmawiali moze dac bardzo ciekawe
        rezultaty.
        • xolaptop Re: Czy włączone komórki mogły zakłócić lądowanie 12.05.10, 10:41
          Otóż to, przez okna w samolocie niewiele widać, w dodatku ta mgła.
          Zatem, co skłoniło na raz tak wiele osób do sięgnięcia po telefon tuż
          przed a nie tuż po wylądowaniu?
    • k1985 SKW ma nagrania wszystkich rozmów z samolotu 12.05.10, 09:23
      wszystko wiadomo.
    • loppe W kwestii logiki językowej 12.05.10, 09:23
      "Brana jest pod uwagę i taka możliwość, że użycie komórek mogło mieć
      wpływ na zakłócenie pracy urządzeń prezydenckiego samolotu."

      Co jest nie tak z ta myślą? (a często się tak w Polsce mówi i pisze)
      Zdanie sugeruje że na pewno było zakłócenie pracy urządzeń, pytaniem
      jest jaki wpływ (zły a może dobry?) na to zakłócenie miały komórki.

      Prawidłowo - "Brana jest pod uwagę i taka możliwośc, że użycie
      komórek mogło zakłócić pracę urządzeń..."

      Dziekuję za uwagę i pozdrawiam.
      • koham.mihnika.copyright stoisz gdzie ZOMO, nie idz ta droga. 12.05.10, 09:39
        to jest napisane po wolsku, zeby pisiaki mogly zrozumiec.
      • po_stach loppe , myślenie sprawia ci ogromny ból, co? 12.05.10, 09:40
        Linie lotnicze, wręcz zabraniają używania komórek,laptopów,itp, w trakcie lotu
        Jak myślisz, dlaczego ?
        • makrama1 Re: loppe , myślenie sprawia ci ogromny ból, co? 12.05.10, 14:28
          W kwestii logiki językowej ma 100% racji, w kwestii merytorycznej na razie się
          nie wypowiadał. Nie czepiaj się na zapas :)
    • signal jedna jest najważniejsza 12.05.10, 09:23
      Lech - Jarek
    • xolaptop Czy włączone komórki mogły zakłócić lądowanie T... 12.05.10, 09:34
      I przez ponad miesiąc "eksperci" nie potrafili posadzić w naszym
      ostatnim Ty-154 ludzi z włączonymi telefonami, włączyć urządzeń
      pokładowych i zweryfikować tej hipotezy?
      • polska_baba Nie mogli, bo ten samolot jest w remoncie w Rosji 12.05.10, 10:32
        Drugi Tu-154 jest właśnie remontowany (od stycznia, koniec remontu w lipcu).
        To po pierwsze. Po drugie nie ma gwarancji, że oba samoloty były identyczne, bo przeszły już kilka remontów i modernizacji.
        • xolaptop Re: Nie mogli, bo ten samolot jest w remoncie w R 12.05.10, 10:43
          Samoloty nie muszą być identyczne, ich elektronika powinna być
          identyczna. Mogli wziąć samolot, którym niedawno do Moskwy leciał
          pełniący obowiązki. Pisali, że leciał Ty-154.
          • mdzj Zakłócenia? Czy syndrom 'waadzy'? 12.05.10, 15:02
            > Samoloty nie muszą być identyczne,
            > ich elektronika powinna być
            > identyczna.

            Rozumiem, że proponujesz wykonanie eksperymentu mającego dowieść, czy włączone
            telefony MIAŁY wpływ na działanie pomocy radionawigacyjnych?

            Na początek parę wyjaśnień o charakterze technicznym. Na koniec dygresja natury
            ogólnej:

            Konstrukcja samolotu jest tylko jednym z bardzo wielu(!) czynników wpływających
            na powstawanie zakłóceń. Czynników niemożliwych do dokładnego odwzorowania w
            warunkach doświadczalnych.

            Zakładając, że dysponujemy _identycznym_ samolotem (niewykonalne),
            eksperymentator badający powstawanie zakłóceń, musiałby odwzorować wszystkie
            pozostałe warunki, w sposób identyczny z pierwotnymi m.in.:
            - położenie samolotu w przestrzeni radionawigacyjnej
            - rozmieszczenie czynnych telefonów na pokładzie
            - sekwencje sygnałów emitowanych przez poszczególne telefony i ich skumulowane
            oddziaływanie.
            - obciążenie stacji bazowych BTS, warunkujące zachowanie się telefonów,
            - rozmieszczenie wszystkich pasażerów i bagażu na pokładzie (wszystko to ma
            znaczący wpływ na rozkład pola EM).
            - itd., itd....
            A i tak, wszystkiego uwzględnić się nie da.

            Ze względu na ogromną liczbę stopni swobody, zakłócenia elektromagnetyczne (EMI)
            dają się opisywać tylko w kategoriach statystycznych. Nigdy nie stwierdzimy
            jednoznacznie, czy telefony MIAŁY swój udział w przyczynach tej czy innej
            katastrofy.
            Z praw fizyki i zbieranych przez lata obserwacji wynika natomiast, że MOGŁY MIEĆ
            taki wpływ. MOGŁY, z prawdopodobieństwem wystarczająco dużym, żeby uzasadnić
            kategoryczny zakaz włączania komórkowców na pokładzie samolotu.

            Ponadto: Prawdopodobieństwo wystąpienia zakłóceń rośnie ze wzrostem liczby
            źródeł i emitowanej mocy. Przypuszcza się, że przed katastrofą włączona i
            czynnie wykorzystywana była większość z obecnych na pokładzie telefonów. Ile?
            Kilkanaście? Kilkadziesiąt? To może oznaczać łączną, chwilową moc emisji w.cz.
            sięgającą kilkudziesięciu watów. A w radiokomunikacji 'kilkadziesiąt watów' to
            już naprawdę DUŻO. Zwłaszcza gdy próbujemy rozważać natężenie pola EM w
            zamkniętej przestrzeni kadłuba.

            Polecam uważną lekturę strony, napisanej przez człowieka, który naprawdę zna się
            na rzeczy:
            heading.pata.pl/ped1.htm
            ------------------------------
            Na koniec obiecana dygresja...

            Przykro o tym mówić post factum, ale wygląda na to, że kolejny raz spotykamy się
            z syndromem 'waaadzy'. Władzy nietykalnej, stojącej ponad prawem. Nie tylko
            prawem stanowionym przez ludzi, ale także ponad prawami fizyki.

            Pierwszy raz - gdy do jednego pudła upchnięto liczną grupę osób, które w żadnym
            wypadku nie powinny lecieć razem. Na przekór statystykom mówiącym, że samoloty
            czasem jednak spadają. Spadają, bez względu na rangę pasażerów i ich barwy klubowe.
            Dlaczego tak postąpili organizatorzy? Dlaczego zgodzili się na to pasażerowie?

            Ze względów prestiżowych? Dlatego że 'Prezio' oferował darmową wycieczkę? Czy
            właśnie ze względu na poczucie obcowania z 'waaadzą'.
            Oceńcie sami...

            Drugi raz - gdy podczas lotu, na przekór powszechnie znanym zakazom, gremialnie
            sięgnięto po telefony. Czy dlatego, że w prezydenckim samolocie fale EM
            rozchodzą się inaczej? Raczej dlatego, że jesteśmy 'waaadzą' i co nam tam jakieś
            niezrozumiałe zakazy. Przecież 'waaadzy' żadna głupia fizyka nie podskoczy.

            Trzeci raz - ... Na to nie mam dowodów. Ale ma za to silne przeczucie, że
            kilka...naście minut przed katastrofą ktoś na pokładzie głośno tupnął, mówiąc
            "Macie lądować". A dlaczego? "Ba ja wam każę. Bo ja jestem 'waaadza'".

            Niestety ten trzeci - hipotetyczny - punkt doskonale pasuje do dwóch
            pozostałych :-(
            • zbychuk Re: Zakłócenia? Czy syndrom 'waadzy'? 12.05.10, 15:31
              Jacek Fedorowicz w jednej ze swoich ksiazek opisuje zjawisko, kiedy ludzie
              uwazaja ze ich ograniczenia nie dotycza, bo sa jakby "wlascicielami" tego
              srodowiska.
              Dwa przyklady, ktore pamietam, to facet z obslugi stacji benzynowej, ktory pali
              papierosa kolo dystrybutora i organizatorzy rajdu samochodowego, ktorzy
              pojechali pod prad (zgineli!)
              Ale faktem jest ze czasem u siebie tez to zauwazam, np. ze na moim
              komputerze wirus sie nie pojawi :)
              • mdzj Re: Zakłócenia? Czy syndrom 'waadzy'? 12.05.10, 16:05
                Albo przykład lekarza uchylającego się od zalecanych szczepień.
                "Jakim prawem choroba może ugryźć swojego pana?"

                Chociaż warto zauważyć drugą stronę medalu.
                Profesjonalista, dobrze zaznajomiony ze swoim środowiskiem ma lepsze rozeznanie
                co do faktycznych zagrożeń. Przepisy ograniczające formułuje się pod kątem
                najgorszego przypadku. Życie nie zawsze jest tak okrutne. ;-)

                Przykład?
                Zakaz palenia ognisk w lesie działa niestrudzenie przez cały rok.
                Tymczasem ryzyka wzniecenia pożaru w upalny letni dzień i w dżdżysty listopadowy
                poranek różnią się diametralnie. Robotnicy leśni palący zimą ognisko z gałęzi na
                zrębie wcale nie są samobójcami.
                Chyba, że zgubi ich rutyna ;)

                Pasażerowie Tu-154M nie byli profesjonalistami. Przynajmniej nie w zakresie
                lotnictwa i kompatybilności elektromagnetycznej. Gdyby byli, to prawdopodobnie
                nikomu z nich nie przyszłoby do głowy sięganie po telefon na podejściu do
                lądowania. A laików obowiązuje stosowanie się do zakazów. Nawet jeśli wydają się
                im całkowicie niezrozumiałe.
                Jak widać, ściąganie na klasówce z fizyki może mieć bolesne skutki w dorosłym życiu.
      • q-ku eksperci "mogli" 12.05.10, 13:54
        zrobić ten eksperyment, mogli też 40 innych
        i właśnie o tym mówią, że są zajęci więc trzeba poczekać
    • romuald_tralgut Czy włączone komórki mogły zakłócić lądowanie T... 12.05.10, 09:35
      Zapisem rozmów z telefonów zajmuje się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
      co to k.... znaczy???????????????????????
      • koham.mihnika.copyright to k znaczy, ze jak sie chce, to mozna posluchac. 12.05.10, 09:43
        miales kiedykolwiek zludzenia? Jak sie da zamknac, to sie da odemknac.
        swoja droga, wystarczy sprawdzic billingi, zeby miec obraz abolutnej anarchii na
        pokladzie samolotu.
        Ale, w koncu lecial pan namiestnik ze swa swita.
    • mwojtczak Czy włączone komórki mogły zakłócić lądowanie T... 12.05.10, 09:36
      Chciałbym usłyszeć od kandydata na Prezydenta z PIS p. Jarosława
      Kaczyńskiego słowo "przepraszam" za tragedie, którą spowodował pod
      Smoleńskiem. Bo tylko On mógł namówić swojego brata do wydania
      decyzji o lądowaniu samolotu w tak trudnych warunkach.
      Obawiał się, że Rosjanie nie chcą pozwolić jego bratu, Prezydentowi
      do uczestniczenia w uroczystościach Katyńskich, a to byłaby tragedia
      dla promocji i istnienia partii PIS.
      Teraz w nowej wersji promocji i propagandy PIS i swojej osoby
      dziękuje Rosjanom.
      Co za schizofrenia?
      Gratuluję Polakom takiego przyszłego Prezydenta.
      Serdecznie pozdrawiam.
      PS
      Nie nalezę do zadnej partii, i nie jestem sympatykiem.
      Jestem niezależny , ale nienawidzę marketingu politycznego.
      Po co komu to pianino i te nuty w wywiadzie dla braci Rosjan?,
      Chyba ,że gra na nich kotka.
      • po_stach Do rozsądnych... 12.05.10, 09:42
        Gdy odbywacie lot, wolno wam rozmawiać przez komórkę, pisać na laptopie, itp ?
        • winterreise1 Re: Do rozsądnych... 12.05.10, 12:47
          po_stach napisał:

          Gdy odbywacie lot, wolno wam rozmawiać przez komórkę, pisać na
          laptopie, itp ?

          My mohery nigdzie nie latamy i nie mamy laptopów. Telefon kupiliśmy
          od Rydzyka , ale po 4 dniach przestał działać. Nie rozumiemy o co
          pytasz.
        • forum_wyborcza Przed histerią 11 września 12.05.10, 18:33
          > Gdy odbywacie lot, wolno wam rozmawiać przez komórkę, pisać na laptopie, itp ?

          Przed histerią 11 września motyw pracy na laptopie był często wykorzystywany przez producentów laptopów.
      • koham.mihnika.copyright pianino? bo Jaro wie, jak poslugiwac sie klawiszam 12.05.10, 09:45
        i
      • koczot Re: Czy włączone komórki mogły zakłócić lądowanie 12.05.10, 10:58
        Mocne słowa.. ciekawe "co by było gdyby" to była prawda...
      • shirokaba Re: Czy włączone komórki mogły zakłócić lądowanie 12.05.10, 13:07
        mwojtczak napisał:

        > Chciałbym usłyszeć od kandydata na Prezydenta z PIS p. Jarosława
        > Kaczyńskiego słowo "przepraszam" za tragedie, którą spowodował pod
        > Smoleńskiem. Bo tylko On mógł namówić swojego brata do wydania
        > decyzji o lądowaniu samolotu w tak trudnych warunkach.
        > Obawiał się, że Rosjanie nie chcą pozwolić jego bratu, Prezydentowi
        > do uczestniczenia w uroczystościach Katyńskich, a to byłaby tragedia
        > dla promocji i istnienia partii PIS.
        > Teraz w nowej wersji promocji i propagandy PIS i swojej osoby
        > dziękuje Rosjanom.

        Nie dziwię się, że dziękują. Rosjanie nie zamknęli lotniska, bo wiedzieli, że
        byłaby straszna chryja. A śmierć Lecha Kaczyńskiego pozwoli Jarosławowi
        wygrać(oby nie) wybory. Inaczej nie mieli żadnych szans.
        > Co za schizofrenia?
        > Gratuluję Polakom takiego przyszłego Prezydenta.
        > Serdecznie pozdrawiam.
        > PS
        > Nie nalezę do zadnej partii, i nie jestem sympatykiem.
        > Jestem niezależny , ale nienawidzę marketingu politycznego.
        > Po co komu to pianino i te nuty w wywiadzie dla braci Rosjan?,
        > Chyba ,że gra na nich kotka.
        Też nie jestem partyjna ale pamiętam czasy PRL-u i widzę, że wygrana PiS to
        powrót do tamtych lat.
    • bugmenot2008_2 Szczególnie o katastrofie zadecydował jeden tele 12.05.10, 09:42
      fon i jedna rozmowa, po której lądować musieli bez względu na warunki. Tym
      razem nie było komu zameldować prezesowi wykonania zadania.
    • rozpredatorez Cenzura kasuje posty! Niech żyje nowa PO-komuna! 12.05.10, 09:45
      Jasnowidz Komorowski na pierwszego sekretarza jedynie słusznej partii!

      gazetapolska.pl/
    • chu-go pierwsza relacja 12.05.10, 09:47
      www.youtube.com/watch?v=yifz6Se52kE
    • peter.fox to nie jest najtragiczniejszy wypadek lotniczy... 12.05.10, 09:49
      w historii Polski, więc proszę tak nie pisać, bo wprowadzacie ludzi
      w błąd.
      • kwiecien45 Cechy pewnego paranoika 12.05.10, 10:01
        Robert S. Robins i Jerrold M. Post autorzy monografii Paranoja
        polityczna. Psychopatologia nienawiści wnikliwie ukazali potęgę
        paranoi, jak nienawiść i płynącą z niej agresja, może destrukcyjnie
        wpłynąć na porządek społeczny i demokrację.
        Paranoja to choroba psychiczna, dla której typowe są
        usystematyzowane urojenia oraz projekcja osobistych konfliktów,
        przypisanych rzekomej wrogości otoczenia, chroniczna psychoza
        funkcjonalna, rozwijająca się w podstępny sposób. Charakteryzuje się
        uporczywymi, nie ulegającymi zmianom, spójnymi pod względem
        logicznym urojeniami, dotyczącymi przeważnie prześladowań albo
        związanych z manią wielkości.
        Głównym cechami osobowości paranoidalnej jest siedem elementów :
        Podejrzliwość to najbardziej widoczna cecha paranoika. We wszystkim
        co się dzieje wokół niego dostrzega ukryte znaczenie i sygnały
        wskazujące obecność otaczających wrogów np. spotkanie tej samej
        osoby na ulicy następnego dnia interpretuje, że jest śledzony. Jest
        przekonany o istnieniu wielkiego perfidnego spisku, który ma
        zniszczyć styl jego życia .
        W poglądach paranoika na historię godne odnotowania jest nie to, że
        wierzy on w istnienie i znaczenie spisków - w końcu zdarzają się i
        mogą mieć znaczenie - ale że uznaje spisek za siłę napędową historii
        oraz podstawową zasadę organizującą świat wszelkiej polityki.
        "[...] Paranoik nie dopuszcza by jego uwagę rozpraszały pozornie
        niewinne fakty - twierdzi, że wie, co się za nimi kryje. Wciąż szuka
        ukrytych znaczeń, sygnałów wskazujących na obecność wrogów, o
        których wie, że go otaczają. [...] Nie przyjmuje do wiadomości
        najbardziej niezbitych dowodów podważających jego przekonania, uważa
        je za oszukaństwo umyślnie spreparowane po to, by uśpić jego
        czujność. [...]"
        "[...] Paranoik [...] z góry zna 'prawdę' i szuka jej potwierdzenia.
        Nie dąży do potwierdzenia lub obalenia hipotezy. Wie, że jeśli
        bardzo się postara, znajdzie dowody, które potwierdzą jego
        podejrzenia. W swych poszukiwaniach wybiera tylko te 'dowody', które
        przemawiają za jego przekonaniem o zagrożeniu."
        W swym rozumowaniu pozbawionym krytycznego osądu, w niezrównoważonym
        operowaniu faktami klasyczny paranoik jest w stu procentach
        logiczny. Fałszywe są jego przesłanki. Z upodobaniem kolekcjonuje
        fakty, ale tylko te, które pasują do skonstruowanego przezeń
        logicznego systemu.
        Ksobność to przekonanie osoby dotkniętej paranoją , że jest
        centralnym obiektem spisku. Wszystko co się dzieje w otaczającym
        świecie dotyczy właśnie jego, a wszelkie działania nie mające nic z
        nim wspólnego tłumaczy jako zainteresowanie otoczenia właśnie jego
        osobą.
        "Świat paranoika zaludniają wrogowie, a on sam stanowi ośrodek ich
        uwagi. Ta ksobność, jedna z najbardziej znamiennych cech paranoika,
        ma charakter defensywny. Lepiej być głównym obiektem wrogich knowań
        niż być lekceważonym" .
        Mania wielkości to aroganckie przekonanie o własnej wielkości, która
        pozostaje w bliskim związku z wiarą paranoika, że zna całą prawdę i
        jest pewien swoich racji, nie dopuszcza różnicy zdań .
        Wielkość przeplata się przeważnie z poczuciem prześladowania.
        Wewnętrzni wrogowie, potężne, przytłaczające siły, są przez psychikę
        przemieniani we wrogów zewnętrznych. Mamy do czynienia z jednostką
        znajdującą się w stanie oblężenia, odpierającą zewnętrzne
        niebezpieczeństwa, walczącą z wrogim, destrukcyjnym złem tego świata.
        Wrogość. Pierwszą cechą, jaka rzuca się w oczy nawet przy
        przypadkowym zetknięciu z paranoikiem, jest nie tyle jego
        przekonanie o spisku czy arogancja, ile wrogie nastawienie do
        świata. Jest wojowniczy , kłótliwy i często się denerwuje, a także
        jest wrażliwy na oznaki lekceważenia .
        Wszędzie naokoło wyczuwa wrogość, przekonany, że otaczają go ludzie
        zdecydowani, by go dopaść. Przeciwstawia się wyimaginowanym wrogom i
        wywołując wilka z lasu, prowokuje wrogie reakcje, co tylko utwierdza
        go w przekonaniu."
        Lęk przed utratą niezależności. Paranoik nie toleruje poddania się
        zewnętrznym naciskom lub autorytetowi. Nieustannie zachowuje
        czujność, bo jakaś siła wyższa albo inni ludzie mogliby podjąć próbę
        narzucenia mu swojej woli, on zaś manifestuje przesadną niezależność.
        "[...] Całe życie upływa mu [...] na wyobrażaniu sobie okoliczności,
        w których jego bezpieczeństwo mogłoby zostać zagrożone, a następnie
        na odtwarzaniu tych fantazji. [...] Paranoik boi się słabości,
        pogardza miękkością i subtelnymi uczuciami. Te obawy świadczą, że
        chce być kontrolowany, biernie ulegać sile wyższej. Takiego
        pragnienia paranoik nie może jednak zaakceptować i wznosi mocne
        psychologiczne blokady przeciw tej możliwości, której tak się obawia
        (i tak pragnie)" .
        Projekcja jest aberracją względnie normalnego uczucia wstydu. Ktoś,
        kto nie jest w stanie znieść dręczącego uczucia, dokonuje jego
        projekcji na otaczających go ludzi i w ten sposób mu zaprzecza.
        Mechanizm ten polega na przejęciu uczuć, które nie dają się
        zaakceptować, i przeniesienie ich na otoczenie. Można go uznać za
        korzystny, bo przekształca nieznośne zagrożenie wewnętrzne w
        zagrożenie zewnętrzne, z którym łatwiej się uporać. Ale odbywa się
        to kosztem rzeczywistości. [...] Paranoika dokonującego projekcji
        nie obchodzi dający się zaobserwować oczywisty stan rzeczy, ale
        motywy innych ludzi, kryjące się za tym, co można zaobserwować.
        Projekcja to kompromis z rzeczywistością: paranoik 'spotyka się z
        rzeczywistością w pół drogi'" .
        Inny rodzaj projekcji, też właściwy dla stylu paranoicznego, polega
        na tym, że paranoik wierzy, że wrogowie nieustannie o nim myślą,
        ponieważ on sam bez przerwy myśli o nich. Styl paranoiczny, na który
        składa się przesadna czujność, selektywne wykorzystanie faktów,
        nieustanne „odkrywanie” spisków, wiara w ostateczne zwycięstwo.
        Myślenie urojeniowe. W paranoicznej psychozie powszechne są
        urojenia, że jest się pod kontrolą obcych potęg – biorą się one z
        wewnętrznego poczucia bezsilności. Mityczny „układ” czai się wciąż
        wszędzie, utrudnia albo uniemożliwia paranoikowi realizację jego
        zamierzeń.
        Paranoik podtrzymuje swoje skrajne utrwalone myślenie, chociaż fakty
        temu przeczą. Urojenia prześladowcze i wielkościowe najczęściej
        znajdują drogę do świata polityki. Te właśnie urojenia oraz
        towarzyszące im uczucia występują u paranoika przekonanego o własnej
        wyjątkowości. Oczekuje specjalnego traktowania, ale sam manipuluje
        ludźmi i wykorzystuje ich, nie uświadamiając sobie, jak to na nich
        działa. Kiedy nie jest traktowany w specjalny sposób, reaguje urazą,
        gniewem, a niekiedy mściwą furią. Cały wypaczony system paranoika
        nawzajem się uzupełnia . " Muszę być ważny skoro spiskują przeciwko
        mnie" .
        Przeważnie skutecznie broni się on przed rozpaczą i pustką. Paranoja
        to obrona przed depresją i stratą oraz obroną przed wrogością i
        utratą znaczenia .
        Paranoja jest chorobą grożącą nieszczęściami, a najstraszniejsze są
        wówczas, kiedy paranoik jest nie tylko prorokiem, lecz wprowadza sw
        • kwiecien45 Cechy pewnego paranoika i jego przyjaciół cd. 12.05.10, 10:03
          Paranoja jest chorobą grożącą nieszczęściami, a najstraszniejsze są
          wówczas, kiedy paranoik jest nie tylko prorokiem, lecz wprowadza
          swoje idee w życie, zwłaszcza gdy ma do dyspozycji plutony
          egzekucyjne.
          Paranoiczną osobowość przejawiali tacy przywódcy jak Hitler, Stalin,
          Pol Pot, jak również ludzie, którzy w imię chrześcijaństwa, islamu,
          judaizmu sięgali po władzę zmieniając losy swoich narodów i państw.
          Stalin przejawiał wszystkie podstawowe cechy paranoi, z
          podejrzliwością na czele. Ale jak większość polityków o cechach
          paranoicznych nie był głupcem.

      • chu-go tragiczne słowa 12.05.10, 10:03
        www.youtube.com/watch?v=mAYuoSwyMws
    • robert.rut Czy włączone komórki mogły zakłócić lądowanie T... 12.05.10, 10:00
      W Siewierzu w tragicznym wypadku drogowym zginęło pięć osób. Panie
      Tusk, gdzie są dla nich odszkodowania i renty specjalne? Czym się
      różnili oprócz DNA od tych z tupolewa?
      • cillian1 Re: Czy włączone komórki mogły zakłócić lądowanie 12.05.10, 10:08
        > Tusk, gdzie są dla nich odszkodowania i renty specjalne?

        Z tym pytaniem to raczej do kaczek sraczek i reszty z pis! Gdyby odmówił. wtedy
        była by sieczka!
        Choć przyznaję, że wymiękł, to nie zmienia faktu, że to kaczki sraczki żądały od
        państwa tych pieniędzy!
      • marsyas Re: Czy włączone komórki mogły zakłócić lądowanie 12.05.10, 11:17
        robert.rut napisał:
        > W Siewierzu w tragicznym wypadku drogowym zginęło pięć osób. Panie
        > Tusk, gdzie są dla nich odszkodowania i renty specjalne? Czym się
        > różnili oprócz DNA od tych z tupolewa?

        Różnili się organizatorem wycieczki. Przewoźnikiem było państwo, więc państwo
        przyznało odszkodowania i renty. W przypadku wypadku drogowego w Siewierzu
        należy poprosić danego przewoźnika, a jak nie da, to pozostaje droga sądowa.
        • cillian1 Re: Czy włączone komórki mogły zakłócić lądowanie 12.05.10, 11:45
          > Różnili się organizatorem wycieczki.
          chyba kpisz?!
          Państwo też jest organizatorem ruchu drogowego - głupawe tłumaczenie!
          Wyszło, że jedni są lepsi od innych, i tyle|!

          :)
    • amanasunta Oczywiście ..zakłócały komórki członków PiS 12.05.10, 10:11
      oraz Pana Prezydenta,Jego małzonki i pracowników kancelarii.
      Bo chyba nie ....tych z PO lub z SLD !!!!!!!!!!!!!!!!
      .............
      Tonący chu.. się chwyta,biedne tuskomatoły -:)))
      • po_stach amanasunta, gdzie to wyczytałaś durnoto ? 12.05.10, 10:15
        nonsensopedia.wikia.com/wiki/Tadeusz_Rydzyk
        • cillian1 Re: amanasunta, gdzie to wyczytałaś durnoto ? 12.05.10, 10:23
          Ono czyta w głowach: Jarka, Leszka, no i całej reszty, tych przeciw PiS też
          :)))))
          • amanasunta Jaki jest poziom inteligencji moich komentatorów? 12.05.10, 11:20
            Jak całego rządu?-:))))
            • cillian1 Re: Jaki jest poziom inteligencji moich komentato 12.05.10, 11:44
              > Jak całego rządu?-:))))
              dziwne że pytasz, wszak wszystko wiesz :D
              A może to udawane, jak muzyka z pianina? i miłość do Rosjan?
    • swoboda_t SP-LBG - 183 ofiary 12.05.10, 10:13
      W trekście jest paskudna bzdura. Najtragiczniejszą katastrofą w
      historii polskiego lotnictwa był wypadek IŁa 62M "Tadeusz
      Kościuszko" w Lesie Kabackim - zginęły 183 osoby. Wstyd panie autor,
      wstyd.
      • po_stach PIS uważa, że zginął tylko ich prezydent i ... 12.05.10, 10:28
        kilkunastu członków PIS-u..Reszta,80 osób, to "przypadkowe" ofiary..
    • lalcisralci Czy włączone komórki mogły zakłócić lądowanie T... 12.05.10, 10:21
      a ja latam czesto samolotami i widzialam czesto idiotow ktorzy
      telefonow nie wylaczaja. Nie wiem czy to ma jakis wplyw na prace
      samolotu czy nie ale nawet jesli nie ma, to kazdy ten telefon
      powinien miec wylaczony. Tymczasem wielu jest takich ktorzy
      cwaniakuja i nie wylaczaja.
    • yulek_cezar Durnie! 12.05.10, 10:24
      To był rządowy samolot zabezpieczony przed wpływem fal elektromagnetycznych.
      Podkreślano to kilka tygodni temu, wypowiadali się dziennikarze którzy mieli
      możliwość latania tym samolotem. Widać, nieważna wiedza czy merytoryka, ważne
      żeby artykuł napisać.

      Dziennikarze to durnie pozbawieni wiedzy ogólnej. Dawniej było tak: nic nie
      umiesz? zostań nauczycielem - dzisiaj jest: zostań dziennikarzem.
      • po_stach yulek_cezar..Durniu ! 12.05.10, 10:31
        przeczytaj jeszcze raz. Serement wyrażnie mówi,że to są tylko sugestie, do
        tego idiotyczne, ale trzeba to też sprawdzić,by uciąc durne spekulacje
        łajdaków z PIS-u i RM...
        • cillian1 Re: yulek_cezar..Durniu ! 12.05.10, 10:45
          > łajdaków z PIS-u i RM...
          pisiarnia tego nie będzie się czepiać, bo sam jaro dzwonił do braciszka, więc
          akurat tego wątku nie będą ciągnąć :)
      • makova_panenka Re: Durnie! 12.05.10, 11:25
        Zabezpieczony?
        Z zewnątrz. A oni gadali w środku.
    • nessuno Czy włączone komórki mogły zakłócić lądowanie T... 12.05.10, 10:26
      "Przyczyny najtragiczniejszego wypadku lotniczego w historii Polski wciąż
      są badane
      "

      Najtragiczniejszym wypadkiem była katastrofa Kościuszki w Lesie Kabackim 9
      maja 1987.Wtedy zginęły 183 osoby.To prawie dwukrotnie większa liczba ofiar w
      stosunku do katastrofy smoleńskiej.
    • lady_ela Dobry trop. Na 96 osób było 100 komórek 12.05.10, 10:35
      Wniosek jest jeden: kilka osób miało po dwie komórki. Można nawet
      postawić hipotezę że były osoby z trzema komórkami a nawet czterema.
      A przy założeniu że każdy miał komórke tylko jedna osoba miała pieć
      komórek. I to ona spowodowała katastrofę. Trzeba ustalić kto to był.
      • cillian1 Re: Dobry trop. Na 96 osób było 100 komórek 12.05.10, 10:53
        wniosek jest inny :)
        Gdyby baran nie zapraszał na pokład 95 osób, tylko 10 (z pis) to komórek byłoby
        mniej (tych szarych też)
        :)))))
      • olewus.1 lady_ela ..Raczej ela_na_ladzie... 12.05.10, 11:03
        kombinujesz jak koń pod góre...
        • cillian1 Re: lady_ela ..Raczej ela_na_ladzie... 12.05.10, 11:13
          koń nie spadł, osioł i owszem!
          :)
      • q-ku oczywiscie że mieli po kilka komórek 12.05.10, 13:51
        to powszechna praktyka w biznesie i polityce

        nie każdy swój numer daje się byle komu
    • loban1980 Samolot strącili kosmici, niech to też sprawdzą :) 12.05.10, 10:57
      Zawsze tak robili i było dobrze. Dlaczego nagle miałoby to być powodem
      katastrofy.
    • 4v to jest jakas farsa.... 12.05.10, 11:13
      po miesiacu dowiadujemy sie, ze oni tam gadali przez komórki. z kim, ja sie
      pytam? miedzy soba? nie. z kims na ziemi, kto to przezyl. wiec tak
      trudno dojsc do tych ludzi i pogadac z nimi? co slyszeli w czasie tych rozmow?
      pewnie wiele sposrod tych rozmowcow, nawet jak pasazer upuscil komorke, nie
      wylaczyl jej. i bylo slychac wszystko, do konca, jak w madryckim metrze.

      dlaczego wiec, ci ludzie nie sa jeszcze przepytywani przez prokurature. i
      dlaczego, chocby na goraco, nikt z rodzin i znajomych nie zwierzyl sie, ze
      rozmawial z nimi do konca i co slyszal z tego samolotu?

      wszystko to jakies dziwne i na tle tego nawet te 100 badanych komorek (wiecej
      niz pasazerow) mnie nie dziwi. chyba ze w to wliczone sa tez te "naziemne"
      komorki rozmowcow, ktorzy przezyli, choc nabrali wody w usta.
    • primum_non a czy czarny kot nie przeleciał drogi ? 12.05.10, 11:16
      to przecież są zwykłe przepisy porządkowe.Samolot nie był rejsowy,dlatego
      całkowicie inna jest ocena zagadnienia.Nie jest to też zwykły autobus.Jeżeli
      doszło do karygodnego zaniedbania i przekroczono przepisy lub ich nie było
      należy to naprawić teraz.Do kabiny pilotów w żadnym wypadku nikt nie
      powinien wchodzić i rozmawiać, szczególnie w momencie _lądowania_.O takim to
      nawet nie ma co mówić-ekstremalne warunki.
    • mineyko Czy włączone komórki mogły zakłócić lądowanie T... 12.05.10, 11:17
      A gdyby kapitan-pilot zabronił pasażerom używania komórek?
      O! To dopiero by oberwał.
      To byłaby recydywa.
      Po locie do Gruzji!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka