6003ad0462
21.05.10, 21:12
Zgadzam się ze artykuł w gw był wyjątkowo stronniczy.Prawdą jest ze to mysliwi
najpierw dbają dokarmiają . Prawdą jest ze w wielu gospodarstwach chłopskich
uważa się ze pies sam musi się nakarmić, kotom daje się tylko mleko, bo
przecież kot sam się wyzywi. Takie wałęsające się szkodniki są prawdziwym
utrapieniem w łowisku. Do tego dochodzi nie kontrolowana populacja ptaków
drapieżnych. Bo przeciez ekoterorysci o nie bardziej dbają.A na drugiej
stronie tej wagi są również mysliwi którzy z etyką mają bardzo mało wspólnego.
Sami kusują , stali się tylko zwykłymi mięsiarzami dla których tradycja i
etyka stają się przeszkodą w zabiciu a nie pozyskaniu . Wiem ze nie wszyscy
mysliwi tacy są ale czarnych owiec wśród nich też nie brakuje.