Dodaj do ulubionych

Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzyne...

01.06.10, 20:04
Wierzę ludziom, którzy mają fachową wiedze.
Obserwuj wątek
    • tacx Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 01.06.10, 20:13
      > Wierzę ludziom, którzy mają fachową wiedze.

      a pan łuczak to ma jakąś wiedzę? bo ja nie bardzo ufam ekspertom którzy z
      jednakową wprawą deliberują nad konstrukcją łodzi podwodnych jaki i przyczyn
      katastrofy tupolewów. zresztą gdzie ci eksperci wszyscy byli zanim tupolew
      spadł? jakoś zaden nie grzmiał o tym jak są szkoleni piloci. łuczak najlepiej co
      robił to komentował parady na placu Czerwonym - do tego się nadaje a udziela się
      w filmach o szpiegach, łodziach podwodnych teraz urasta do roli eksperta od
      katastrof lotniczych. LOL - tyle moge powiedzieć
      • vladek Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 01.06.10, 20:24
        Wojciech Łuczak - znawca militariów
        redaktor naczelny miesięcznika "Raport - wojsko, technika, obroność".
        Był kierownikiem działu zagranicznego w "Sztandarze Młodych". Pracował jako
        reporter w Afganistanie, czego efektem jest wydana w Hong Kongu książka na temat
        działań radzieckich w Afganistanie. Współpracuje z anglojęzycznym miesięcznikiem
        analitycznym "Military Technology", wydawanym na cały świecie, zajmującym się
        sprawami zbrojeń.
        Pierwszy cywil, któremu pozwolono na lot samolotem S/A - 18 Hornet. Ma również
        za sobą kilka startów i lądowań na lotniskowcach amerykańskich.
        Był korespondentem na froncie serbsko-chorwackim podczas wojny w latach 1991-92.
        Bierze udział niemal we wszystkich wystawach na świecie, poświęconych zbrojeniom
        i technologiom zbrojeniowym. Ostatnio został wyróżniony przez Ministra Obrony
        Litwy za wkład w rozwijanie współpracy wojskowej między Polską a Litwą.

        Co mozna powiedziec o Tobie? Jak dla mnie wystarczajaco sie zna by miec pojecia
        wiecej niz anonimowy troll internetowy
        • representation1 Kiepska była wieża i kiepski kontroler- 01.06.10, 20:47
          Kontroler zapewniał załogę wiele razy, że są na kursie i ścieżce, a dopiero w
          ostatniej chwili zorientował się, że coś jest nie tak i dał komendę horyzont,
          ale było już za późno.

          Gdyby samolot faktycznie był na dobrym kursie i ścieżce, piloci zdołaliby wylądować.

          Ale, co z tym kontrolerem?

          "Zapytaliśmy go, gdzie jest tupolew. Odleciał – odpowiedział. Byliśmy w szoku.
          Jak to?! Nie słyszeliśmy silników odlatującego tupolewa – opowiada pilot."

          "Nie wiedział, że samolot prezydencki się rozbił?"

          "- Nie wiem. Dosłownie kilka sekund potem zawyły syreny alarmowe."

          wyborcza.pl/1,76842,7913721,Tupolew_wcale_nie_ladowal.html?as=1&startsz=x

          www.fakt.pl/Wstrzasajace-slowa-pilota-Slyszalem-jak-zgineli-koledzy-z-tupolewa,artykuly,72620,1.html

          Kiepska była wieża.

          www.fakt.pl/Ta-rudera-to-wieza-kontrolna,artykuly,72908,1.html

          Kiepski był także kontroler.
          • kronopio77 Zginęli, bo nie chcieli zdenerować Lecha K.... 01.06.10, 21:04
            Przecież od początku wszytsko było jasne. "Prezydent jeszcze nie zdecydował".
            • representation1 Re: Zginęli, bo nie chcieli zdenerować Lecha K... 01.06.10, 23:43
              Prezydent jeszcze nie zdecydował czy lecieć do Mińska, czy do Witebska, czy
              wisieć przez pół godziny.
              • cypich Re: Zginęli, bo nie chcieli zdenerować Lecha K... 02.06.10, 00:05
                racja, Łuczak może latał na F-18 Hornet, ale to nie czyni z niego eksperta,
                gdyby leciał promem kosmicznym Discovery albo wylądował na Marsie to jeszcze bym
                uwierzył, a tak to uważam że to spisek i magnesem ściąagnęli samolot na ziemnie.
                • aplus Re: Zginęli, bo nie chcieli zdenerować Lecha K... 02.06.10, 14:24
                  aluminium durny wyksztalciuchu
                  magnes nie lapie
                  • mirmat1 Raczka na Kremlu steruje belkotem “ekspertow” 02.06.10, 18:04
                    aplus napisał:

                    > aluminium durny wyksztalciuchu
                    > magnes nie lapie
                    M: putinowski "ekspert" Wojciech Łuczak zabelkotal, że "stenogramy z czarnej
                    skrzynki prezydenckiego samolotu pokazały, że do katastrofy doprowadziły błędne
                    decyzje pilotów. - Ta załoga włożyła głowę swoją i innych pasażerów w gilotynę i
                    pociągnęła za rączkę - stwierdził."

                    Widac wyraznie, dlaczego Kreml i jego polsko-jezyczni wasale postanowili dac
                    takim "ekspertom" od matactwa wolna reke w nakrecaniu sprawy Smolenskiej
                    katastrofy.

                    Ktos tam "naciskal" ale na Kremlu guzik kontrolujacy zdalnie wlasnie
                    "wyremontowanego" w Rosji TU154.
                    Na nieszczescie dla PostKomuchow nawet wyprany z tresci transkrypt pokazuje, ze,
                    he, he dzieki “naciskom” Prezydenta TU154 zaczal spadac 4,5 razy szybciej niz
                    powinien
                    Informacja z transkryptu:
                    10:40:48,7 – 100 m
                    10:40:52,3 – 50 m
                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7962680,Zapis_rozmow_z_czarnych_skrzynek_Tu_154.html?as=6&startsz=x
                    Szybkosc spadania TU154 - 50m / 3,6 sek = 14 m/s czyli 4,5 raza szybsza niz
                    przy ladowaniu !!!!
        • durne.bo.polskie To "ekspert", ale raczej od wypróżniania się 01.06.10, 21:17
          Nazwanie jakiegoś niekompetentnego dziennikarzyny jednego z tysiąca dzisiejszych pisemek "ekspertem" zakrawa na żart. Potwierdza to sama wypowiedź owego "esperta". Nie przytacza on w niej żadnych merytorycznych argumentów, a jedynie pusty słowotok pozbawiony jakiegokolwiek znaczenia i bardzo mocno nacechowany emocjami.

          Warto zestawić jego słowa np. z wypowiedzą Czempińskiego, która jest rzeczwa, bardzo precyzyjna a jednocześnie pozbawiona jakichkolwiek emocji: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7964131,Czempinski__przyczyna_katastrofy_mogl_byc_radiowysokosciomierz.html

          Co więc ma na celu cytowanie kompletnie niekompetentnej osoby, poza wzburzeniem błędnej reakcji w motłochu?

          Referencje "ekspert" też ma konkretne. Że siedział kiedyś w rowie na wojnie i pisał na laptopie o tym, jak tam siedzi, że jeździ na wystawy ciuchów w kolorze moro i że ktoś go kiedyś wziął na pokład czegoś, co lata. Czuć eksperta od pilotażu dużych statków powietrznych!
          • grundol1 Re: To "ekspert", ale raczej od wypróżniania się 01.06.10, 21:53
            > Warto zestawić jego słowa np. z wypowiedzą Czempińskiego, która jest
            rzeczwa, bardzo precyzyjna a jednocześnie pozbawiona
            jakichkolwiek emocji:


            No przecież mówi:
            "Generał nie chciał oceniać, czy doszło do błędu ze strony załogi. Powiedział
            jedynie, że procedury zostały złamane już w momencie, gdy podjęli decyzję o
            próbie lądowania"
            To przecież jasne, że nie chce oceniać, bo musiał by wydać na nich wyrok. Oni
            nie mieli prawa tam lądować z prawie setką oficjeli na pokładzie.
            Kontrola wyraźnie mówi: NIE MA WARUNKÓW DO LĄDOWANIA. A wszystko prze mit
            polskiego lotnika, który nawet na drzwiach od stodoły wyląduje.
        • tacx Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 01.06.10, 21:51
          > Wojciech Łuczak - znawca militariów
          > redaktor naczelny miesięcznika "Raport - wojsko, technika, obroność".
          > Był kierownikiem działu zagranicznego w "Sztandarze Młodych". Pracował jako
          > reporter w Afganistanie, czego efektem jest wydana w Hong Kongu książka na tema
          > t
          > działań radzieckich w Afganistanie. Współpracuje z anglojęzycznym miesięcznikie
          > m
          > analitycznym "Military Technology", wydawanym na cały świecie, zajmującym się
          > sprawami zbrojeń.
          > Pierwszy cywil, któremu pozwolono na lot samolotem S/A - 18 Hornet. Ma również
          > za sobą kilka startów i lądowań na lotniskowcach amerykańskich.
          > Był korespondentem na froncie serbsko-chorwackim podczas wojny w latach 1991-92
          > .
          > Bierze udział niemal we wszystkich wystawach na świecie, poświęconych zbrojenio
          > m
          > i technologiom zbrojeniowym. Ostatnio został wyróżniony przez Ministra Obrony
          > Litwy za wkład w rozwijanie współpracy wojskowej między Polską a Litwą.
          >
          > Co mozna powiedziec o Tobie? Jak dla mnie wystarczajaco sie zna by miec pojecia


          no to pojechałeś. rzeczywiście referencje na poziomie eksperta klasy
          międzynarodowej. może sobie latać choćby promem kosmicznym ale dopóty gdy nie
          będzie miał dogłębnej wiedzy z zakresu ich konstrukcji i doświadczenia w
          eksploatacji to raczej będzie gadać o niebieskich migdałach. Rozumiem że na
          Hornecie latał siedząc za sterami ? bo inaczej nie znajduję zasadnosci do
          przytaczania w ogóle takiej informacji. A nawet jak to robil to są ludzie którzy
          jechali bolidem F1 i nijak nie roszczą sobie prawa do bycia ekspertem w
          dziedzinie wypadków takowych konstrukcji. Zejdź na ziemie chłopie i przestań
          już się wygłupiać.
          > wiecej niz anonimowy troll internetowy
          • babaqba Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 01.06.10, 22:59
            tacx napisał: > no to pojechałeś. rzeczywiście referencje na poziomie
            eksperta klasy
            > międzynarodowej. może sobie latać choćby promem kosmicznym ale
            dopóty gdy nie (...)

            Oto głos chłopka-roztropka, który nie uznaje żadnych autorytetów (poza
            miejscowym plebanem). Gratulacje, to prawdziwie "polska" postawa.
            Piloci też wiedzieli lepiej niż wieża kontrolna i system TAWS. Czyżby
            twoi krajanie?
        • fanpanajurka Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 01.06.10, 23:20
          vladek napisał:
          > Wojciech Łuczak - itd,itd...

          Lech Kaczyński - itd,itd.... ;-)
      • czatman1 Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 01.06.10, 20:39
        Tak. Najlepiej zorientowanymi w tej materii są PISbolszewicy z PIS-u
        z Kaczorem Jarusiem - Kłamczusiem na czele.Fachowcy od wszystkiego.
        Buhahaha.
        • poborowy102 Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 01.06.10, 21:20
          ty tam nie szczekaj, zobacz no kogo PO wystawiła do kandydowania:)
          Drugiego takiego matoła ze świecą szukać...
      • stereoclub Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 01.06.10, 21:07
        Kim ty jestes tacx?
      • tommyline Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 01.06.10, 21:45
        Zadziwiająca była niefrasobliwość pilotów, gdy na 400 metrach TAWS podał
        "Terrain ahead" - co oznacza ziemia PRZED wami. TAWS wykrył wzniesieni jaru.
        Nawet gdybym czuł się pewnie, to chociaż zapytałbym "jaka k...a ziemia?" A oni
        na pewno nie czuli się pewnie. Milczenie kapitana wygląda tak, jakby go
        sparaliżowało. Dlatego uważam że winni katastrofy byli ludzie na pokładzie, ale
        kto i dlaczego nie podejmuję się spekulować.
        • grundol1 Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 01.06.10, 21:55
          TAWS podał "Terrain ahead" - co oznacza ziemia PRZED wami

          Baranku jak nie wiesz co ten TAWS mówi, to milcz.
          • 2.pradziad Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 02.06.10, 14:00
            A niby co według Ciebie znaczy "terrain ahead" ? Dosłownie jest to "teren przed (nami)". Czy to coś zmienia w kwestii że piloci nie reagowali na ostrzeżenia urządzeń pokładowych ?
    • orgelmusik Samobójstwo????????????????? 01.06.10, 20:17
      A może właściwie to i było samobójstwo? Ktoś uznał, że okazja jest
      doskonała?

      A co do błędów:
      jaka jest w Polsce piłka nożna, takie pilotowanie samolotów.
    • dwa_grosze Po to byly manipulowane 01.06.10, 20:17
      "Wojciech Łuczak uważa, że stenogramy z czarnej skrzynki prezydenckiego
      samolotu pokazały, że do katastrofy doprowadziły błędne decyzje pilotów".

      Ten "ekspert" to kolejna ofiara sowieckiej propagandy, ze tak latwo daje sie
      manipulowac...
      • trombozuh No tak,bo to Talibowie z Klewek rakietę odpalili 01.06.10, 20:21
        co nie?
        A może to Putin zza krzaka z procy strielał?
        Skoroś taki mądry, powiedz jak było. Byle to było wiarygodniejsze od
        moich przykładów.
        • bamber0 Re: No tak,bo to Talibowie z Klewek rakietę odpal 01.06.10, 20:31
          Wystarczyło podać błędne dane o ciśnieniu na lotnisku. A i w Klewkach jakieś
          Araby ponoć były...
          • macki Re: No tak,bo to Talibowie z Klewek rakietę odpal 01.06.10, 20:36
            Ale widać, że dane podane były idealnie - bo oni dokładnie wiedzieli jak wysoko
            się znajdują, 30, 20 i chwile pozniej bum (<10m - czubki drzew). Gdyby mieli
            błędne dane o ciśnieniu, to by podawali wysokości 120, 110, 100, bum. A tu po
            prostu wlecieli w ziemie bo mysleli ze to juz lotnisko. Jakaś inna teoria
            spiskowa? Tylko bardziej wiarygodną tym razem poproszę.
            • rybka9915 Re: No tak,bo to Talibowie z Klewek rakietę odpal 01.06.10, 21:04
              nie wykluczone, ze wkrotce ktorys z pis-molojcow cisnie "teoria" rozrzedzonego
              powietrza, albo i dekompresja lotniska zaklocajaca awionike. Glupota
              pis-bolszewikow jest nieograniczona i co gorsza nieograniczenie rosnie jeszcze.
              • bamber0 Re: No tak,bo to Talibowie z Klewek rakietę odpal 01.06.10, 21:45
                Ale co ty w zasadzie chciałeś powiedzieć? Błąd pilotów jest tak samo
                prawdopodobny jak błąd obsługi lotniska lub awaria. Dlaczego mieszasz do tego
                politykę?
                • grundol1 Re: No tak,bo to Talibowie z Klewek rakietę odpal 01.06.10, 21:56
                  Błąd pilotów jest tak samo prawdopodobny jak błąd obsługi lotniska lub awaria

                  Ty umiesz czytać?
            • bamber0 Re: No tak,bo to Talibowie z Klewek rakietę odpal 01.06.10, 21:42
              Są rozbieżności. Dużo wcześniej. Jeden głos mówi 400 metrów, drugi 200. Była o
              tym mowa programie Pochanke (ok. 17. w TVN 24). Dlaczego spiskiem nazywasz
              ewentualność błędnego (przypadkowego) podania błędnych danych?
            • ble-dur Re: No tak,bo to Talibowie z Klewek rakietę odpal 01.06.10, 23:35
              To jest po prostu niewiarygodne, ale wydaje się, że oni faktycznie myśleli, że
              są nad lotniskiem. Ale z drugiej strony wiedzieli gdzie są, wiedzieli, wiedzieli
              i nagle przestali wiedzieć?

              Może brawura? Ale jeżeli brawura to połączona z głupotą a o to ich nie podejrzewam.

              Więc może jednak presja otoczenia i poczucie obowiązku?
      • angrusz1 Wiarygodnośc tego dowodu 01.06.10, 20:59
        jest znacznie mniejsze bo to nie Polacy znaleźli , zabrali i wśród fachowców
        odczytali zapisy .

        Teraz po takim czasie te kopie jednak są mało wiarygodne , bo mogły być - czy
        były nie wiem - zmanipulowane .

        No ale są .
        • mwituszy Re: Wiarygodnośc tego dowodu 02.06.10, 00:37
          Chyba niezby sledzisz sprawe - skrzynki były od poczatku
          obslugiwane, otwierane i odczytywane przy polakach.

          Jak je znalezli to czekali na polaków aby je opieczentowac, błagam
          pocztytaj newsów nawet na innych portalch niz GW i tam jest to
          wszystko opisane.

          Otwieranie i odczytywnie skrzynek było robione przy Polakach i to z
          Prokuratury oraz z Komisji wypadków Lotniczych.
      • fanpanajurka Re: Po to byly manipulowane 01.06.10, 23:31
        Ruscy, na bank mają wszystko odczytane ale pozostawili nam spijanie 3,14Sdziackiej śmietanki.
        Po kiego mieli by narażać się na zarzuty niedokładnego, zmanipulowanego tłumaczenia. ;)
        Przy dzisiejszym stanie techniki rozszyfrowanie kto i co mówił to kaszka z mleczkiem dla odpowiednich służb.
        Oni mają czas. Poczekają co zdołają odcyfrować nasi specjaliści, a czego im się "nie uda". ;-)
    • kakanek81 Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzyne... 01.06.10, 20:19
      To zależy.Ja czasami wierzę wtedy kiedy wiedzą co mówią,a czasami
      nie wtedy kiedy mówią co wiedzą.Moim zdaniem w tym wypadku ani jedno
      ani drugie nie ma miejsca."Czeski film"

      Dla mnie to WSTRZĄS ,że zmaterializowała się po raz juz nie wiem
      który maxyma "po trupach do celu".
    • zegareek Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 01.06.10, 20:19
      niech nie zwalają na pilotów - pan prezydent "nie podjął decyzji".... a potem
      podjął, a piloci nie chcieli być nazwani tchórzami
      kto pilotował? Błasik?
    • bamber0 Ale z której skrzynki? 01.06.10, 20:21
      Tej z podsłuchem kabiny? To trochę mało... I jako "ekspert" powinien o tym
      wiedzieć. Tyle w temacie.
    • zeixer Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzyne... 01.06.10, 20:21
      Może w końcu zmienią procedury i kabiny nie będą placem spacerowym.
    • rat_123 Niefrasobliwosc i brak koncentracji pilota 01.06.10, 20:24
      Stenogramy zwracaja uwage, ze na kilka minut przed ladowaniem w
      trudnych warunkach piloci sa zupelnie nieskoncentrowani na zadaniu
      ladowania w tak skrajnie trudnych warunkach.
      Ich uwaga zajeta jest omawianiem czyjejs kariery, zartowaniem z
      Rosjanina z wierzy kontronej ("dobroje ranco"). Czy kursy pilotow nie
      obejmuja zrozumienia waznosci koncentracji pilota?
      Nie dziwi mnie, ze w takim rozbawionym stanie i dekoncentracji
      umyslow nie sa
      w stanie wlasciwie analizowac danych. Nawet tych dramatycznych.
      W konsekwencji (plus presja gory) nie sa w stanie podjac racjonalnej
      decyzji i rozbijaja sie o ziemie.

      W sumie z zapisow widac, ze to wynik slabego wyszkolenia pilotow,
      kiepski plan podrozy (opoznienia pasazerow) oraz karygodna presja
      zwierzchnikow legly u podstaw tej katastrofy.
      • angrusz1 Piloci mówiąc 60 ( m ) nie mają świadomości 01.06.10, 20:51
        że jest to odległość do dna wąwozu a za chwilę zacznie się zbocze .
        Czyli nie znali topografii terenu .
      • feurig59 Re: Niefrasobliwosc i brak koncentracji pilota 01.06.10, 21:18
        to wojsko i to na dodatek "oddział specjalny" - od wożenia ważnych
        person...takim szybciej bije na dekiel. prawdopodobnie żaden cywilny
        pilot nie pozwoliłby sobie na takie zachowanie w obliczu tego co się
        działo. ten za...any pułk powinien zostać rozwiązany.
      • poddanywujasama Re: Niefrasobliwosc i brak koncentracji pilota 01.06.10, 22:21
        W Ameryce jest cos takiego co nazywa sie "sterile cockpit" i
        obowiazuje podczas pochodzenia do ladowania i locie ponizej 10.000ft
        MSL. Oznacza to..zadnych rozmow na inne tematy niz procedury i
        zwiazeene tylko z odbywajacym sie lotem.Kropka.
      • pj.pj Re: Niefrasobliwosc i brak koncentracji pilota 02.06.10, 00:28
        @ rat_123 - to, o czym piszesz, dotyczy parunastu i parudziesięciu minut przed
        katastrofą.
    • rmiechowicz Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzyne... 01.06.10, 20:25
      Piloci zbagatelizowali alarmy dwóch systemów i ostrzeżenie z wieży, że są za
      nisko.
      Oczywiście świadczy to o ich fachowości i profesjonalizmie. Katastrofa to na
      pewno był spisek!
      • poborowy102 Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 01.06.10, 21:24
        prawda jest taka, ze to Kaczyńscy byli za sterami. Chcieli spaść na
        Kreml i wywołać piątą wojnę światową, ale na szczęście Michnik
        zagrodził własną piersią, a Miller i bobry wraz z tym ... jak mu
        tam? Bronek, ten Idiota, jak się nazywa???
        No, w każdym razie oni wszyscy razem uratowali świat przed
        Kaczystanem.
    • klip-klap no to macie problem 01.06.10, 20:26
      Ani prezydenta w kabinie, ani Blasik nie rozkazywal ladowac...
      A wybory sie zblizaja.
      • zegareek Re: no to macie problem 01.06.10, 20:36
        no właśnie wy macie problem, bo w kabinie był jeszcze ktoś, do kogo mówił Błasik
        (objaśniał "mechanizację skrzydeł" - przecież nie pilotom, ani sobie)
        i pada kwestia, że pan prezydent jeszcze nie zdecydował....

        my nie mamy problemu, bo Kaczyński nazwal kiedyś pilotów tchórzliwymi, co Karski
        i Gosiewski byli uprzejmi potwierdzić.
      • maura4 Re: no to macie problem 01.06.10, 20:37
        Prezydent nie podjął decyzji - taka informację otrzymali piloci.
        Jaką podjął ?. Ano nie wiadomo, bo to akurat jest nieczytelne. No
        nie wiem, kto ma problem.
        • calcinus Re: no to macie problem 01.06.10, 20:54
          a jaka decyzje twoim zdaniem mialby podjac?
          • maura4 Re: no to macie problem 01.06.10, 21:45
            Chciałabym wiedzieć jaką podjął. Skoro miał o czymś dotyczącym lotu
            zadecydować, to chyba zadecydował.
        • klip-klap hehe 01.06.10, 20:56
          Uderz w stol odezwa sie nozyce.
          Jak na razie to najwieksza presje wywieral p.Kazana, z MSZ.

          Ale to niewazne, decyzje podjeli piloci.
      • kobietoniewariuj Re: no to macie problem 01.06.10, 21:05
        LOL
        bo te cztery osoby w kabinie to tusk, komorowski, putin i kto tam jeszcze?
        pewnie michnik:DDDDD
    • lech-123 Trudno mi uwierzyć, że piloci byli samobójcami... 01.06.10, 20:27
      ...nie jestem też zwolennikiem teorii spiskowych. Ze stenogramów odczytałem że nie zawierają wyjaśnienia, dlaczego załoga zdecydowała się na lądowanie, może odcyfrowanie rozmowy w kokpicie o 10:36 rzuci światło na tą sprawę. Po drugie, stenogramy nie wyjaśniają dlaczego piloci złamali procedurę i zeszli poniżej wysokości decyzyjnej, chyba że byli przekonani że są wyżej, a kiedy zbocze parowu "rzuciło się na nich", stracili orientację.

      Zauważyłem jednak że: 1. wysokości podawane przez kontrolera lotu mają wartość o jakieś 50m większą niż wysokości, które odczytuje na głos nawigator 2. w pewnym momencie nawigator odczytuje 100m i po 7 sekundach znowu powtarza 100m. Po kolejnych 6 sekundach nawigator odczytuje 50m a kontroler podaje komendę 'horyzont, 101'. Zakładając, że po pierwszym odczycie piloci wlecieli w parów i stale obniżali się względem poziomu lotniska, kontrolerowi zajęło dość dużo czasu (13 sekund) dostrzeżenie, że prowadzący samolot jest poniżej ścieżki i zaalarmowanie załogi. Chyba, że znowu wychodzi różnica 50 m w ocenie wysokości...ale to kontroler się mylił.
      • t.o.m.e.k "Pan prezydent nie podjął jeszcze decyzji"?????? 01.06.10, 20:29
        To w samolocie podejmuje decyzje za pilotów Pan Prezydent???
        Sorry - nie mam więcej pytań.
        • farscapefan Re: "Pan prezydent nie podjął jeszcze decyzji"??? 01.06.10, 20:39
          Dokładnie. To jedno zdanie w zupełności potwierdza, kto ponosi odpowiedzialność.
          Wynocha z Wawelu...
        • azy372 Re: "Pan prezydent nie podjął jeszcze decyzji"??? 01.06.10, 20:49
          Podjął ,ale to była ostatnia decyzja. Wina pilota? Ależ tak. Zapomniał że jest
          pierwszym po Bogu na pokładzie statku powietrznego.
          • calcinus Przepraszam, jakiej "decyzji"? 01.06.10, 20:57
            A skad wy wszyscy wiecie jaka to miala byc decyzja? Skoro ladowanie bylo
            potencjalnie niemozliwe, to chyba Prezydent mial prawo np. podjac decyzje czy
            wracaja do Wawy czy probuja na zapasowym? Co w tym dziwnego. bo nie bardzo rozumiem?
            • t.o.m.e.k Re: Przepraszam, jakiej "decyzji"? 01.06.10, 21:06
              calcinus napisał:

              > A skad wy wszyscy wiecie jaka to miala byc decyzja? Skoro
              ladowanie bylo
              > potencjalnie niemozliwe, to chyba Prezydent mial prawo np. podjac
              decyzje czy
              > wracaja do Wawy czy probuja na zapasowym? Co w tym dziwnego. bo
              nie bardzo rozumiem?

              No ja też nie bardzo rozumiem, jakie decyzje mógł za pilotów
              podejmować KTOKOLWIEK znajdujący się na pokładzie. Jedynym
              czynnikiem decyzyjnym jest (a przynajmniej powinien być) kapitan.
              Opcja pierwsza - lecimy do Smoleńska. Opcja druga - skoro w porcie
              docelowym nie ma możliwości lądowania, to lecimy na wskazany port
              zapasowy. I tam - dowiózłszy BEZPIECZNIE całe towarzystwo -
              zastanawiamy się co dalej. Koniec.
              Pan prezydent może podejmować decyzje PRZED wystartowaniem - gdzie
              ostatecznie chce lecieć. Od momentu startu jest TYLKO pasażerem.
              • calcinus Re: Przepraszam, jakiej "decyzji"? 01.06.10, 21:11
                No nie do konca, to byl przeciez lot dyspozycyjny, pilot pelnil mniej wiecej
                taka saama role jak szofer prezesa: przezes wydaje dyspozycje odnosnie celu
                podrozy, szofer podczas jazdy stwierdza, ze nie da ray dojechac - no to chyba ow
                prezes ma prawo podjac decyzje, czy jedziemy przez Krakow, Gdansk czy moze
                wracamy do domu?
                • t.o.m.e.k Re: Przepraszam, jakiej "decyzji"? 01.06.10, 21:25
                  calcinus napisał:

                  > No nie do konca, to byl przeciez lot dyspozycyjny, pilot pelnil
                  mniej wiecej
                  > taka saama role jak szofer prezesa: przezes wydaje dyspozycje
                  odnosnie celu
                  > podrozy, szofer podczas jazdy stwierdza, ze nie da ray dojechac -
                  > no to chyba ow prezes ma prawo podjac decyzje, czy jedziemy przez
                  > Krakow, Gdansk czy moze wracamy do domu?

                  Prezes, jak jedzie służbową limuzyną sam, ewentualnie z sekretarką,
                  plus ma wraz z kierowcą świadomość że droga do Gdańska nie jest
                  akurat zaminowana - pewnie tak.
                  Ale nie pasażer samolotu, który wiezie jeszcze 90 innych VIPów.
                  Zresztą to porównanie jest nie na miejscu. Prezesowskie limuzyny nie
                  podlegają żadnym oficjalnym procedurom i przepisom oprócz kodeksu
                  drogowego i woli ich włascicieli. Natomiast poruszanie się
                  samolotów - prywatnych, rządowych i wszystkich innych - obwarowane
                  jest setkami procedur i jedyną osobą odpowiedzialną za ich
                  przestrzeganie oraz wypełnianie (czyli podejmującą wszelkie decyzje)
                  jest kapitan.
                  No chyba, że prezydencki funkcjonariusz informował pilotów, że
                  prezydent nie podjął decyzji odnośnie tego czy chce kawy, czy
                  herbaty. Co też NIESTETY o czymś by świadczyło...
            • maura4 Re: Przepraszam, jakiej "decyzji"? 01.06.10, 21:53
              Nie czaruj. Gdyby prezydent podjął decyzję o lądowaniu na lotnisku
              zapasowym, to samolot w Smoleńsku nie zjawiłby się. Na 20 minut
              przed lądowaniem wiedzieli, że warunków do lądowania nie ma.
              • calcinus Re: Przepraszam, jakiej "decyzji"? 01.06.10, 22:00
                I co, Kaczynski kazal im ladowac? To wynika z zapisuz CVR???
      • angrusz1 Ten lot nad wawozem to klucz do 01.06.10, 21:04
        zagadki .

        Zawsze jednak można przypuszczać, że to był zamach - tego nie da się wykluczyć ,
        bo na tym polega zamach by upozorować zwykły wypadek .

        Ale z zapisów wynika - z tego co Polska dostała - że piloci nie mieli
        świadomości iż lecą nad wąwozem - to dlatego wydawało im się tak wysoko , ale za
        chwilę zaczęło się zbocze wąwozu i gwałtowne obniżanie lotu względem ziemi choć
        może już wtedy zaczął ciągnąć w górę.

        Taki błąd ?

        Nie znali topografii , wieża kontrolna ich o tym nie ostrzegła ?
    • wronskipacewicz Łuczak juz miał wypowiedzi w stylu Klicha 01.06.10, 20:27
      to haniebne oskarżanie pilotów przez usłużnego dziennikarza ,
      etetowego komentatora GW
      smolensk-2010.pl/2010-05-14-54-pytania-nadal-aktualne-aktualizacja-13-05-2010.html
      • maxik-g Sam sobie odpowiadaj na te pytania. 01.06.10, 21:31
    • ricardo53 Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 01.06.10, 20:28
      Moim zdaniem zła była współpraca drugiego pilota z kapitanem, ale kto był za
      sterami, to tego nadal nie wiem, choć wydaje mi się, iż mjr Protasiuk, a nie
      gen. Błasik. Choć ten ostatni mógł tworzyć nerwową sytuację dla obu pilotów,
      którym przysłowiowo same wylatywały błędy z koszyka.
    • snieg-snieg Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzyne... 01.06.10, 20:28
      Łuczaku, nasz prima ekspercie, jutro pan PO Prezydenta da Ci generała
      pilota a pojutrze lecisz z panem Premierem do Moskwy. Bye
      • wzmozony_moralnie Zapominasz śniegu ze czasy byłego prezydenta PiS 01.06.10, 22:16

        zostały złożne w wawelskim przedsionku.
        Razem z byłym prezydentem.

        ieg-snieg napisał:

        > Łuczaku, nasz prima ekspercie, jutro pan PO Prezydenta da Ci
        generała
        > pilota a pojutrze lecisz z panem Premierem do Moskwy. Bye
    • tygrys102 Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzyne... 01.06.10, 20:32
      Panie Boże...skąd wziąłeś tego trepa Hofmana ?
    • puuchatek Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzyne... 01.06.10, 20:33
      dwa_grosze napisał:

      > Ten "ekspert" to kolejna ofiara sowieckiej propagandy, ze tak latwo daje sie
      > manipulowac...

      No oczywiście, skoro krytykuje pilotów i nie potwierdza tezy o winie Rosjan, to na pewno nie ma pojęcia o sprawie. Za to każdy internetowy idiota dzielący się swoimi teoryjkami na forum jest "wiarygodny" i "wart wysłuchania", jeśli głosi tezy zgodne z naszymi obsesjami, prawda?

      Jedno (z czysto psychologicznego punktu widzenia) wydaje mi się przesadzone - te słowa o "samobójstwie na życzenie". To nie tak - to raczej typowe polskie "jakoś to będzie" połączone z opcją "ułańska fantazja" oraz (i tu oczywiście zwolennicy PiS mnie sflekują...) faktem, jak dla pilotów kończyła się odmowa lądowania, kiedy na pokładzie był prezydent Kaczyński.

      Przypomnę:

      Kiedy pilot odmówił lądowania w Tbilisi (przypomnę - lotnisko pod ostrzałem), został potem przez prezydenta zmieszany z błotem i publicznie wyzwany od tchórzy.

      Kapitan Protasiuk który pilotował TU-154 do Smoleńska był w tamtym locie drugim pilotem. Był świadkiem całej sytuacji - i tego, jakie miała konsekwencje dla jego kolegi.

      Nikt mi nie wmówi, że to nie miało wpływu na jego decyzje przy lądowaniu w Smoleńsku. Wcale nie musiało być tak, że były naciski ze strony prezydenta. Wystarczyło, że pilot miał cały czas "koło głowy" (choćby podświadomie) wiedzę, jak może się dla niego skończyć odmowa lądowania - zwłaszcza, że jej konsekwencje byłyby znacznie "większe", niż w przypadku lotu do Gruzji: przesunięte uroczystości, problemy logistyczne, afera polityczna...

      Nie wierzę, że taka presja (powtarzam - choćby podświadoma) nie odegrała roli w jego decyzji.
      • denea Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 12.01.11, 22:00
        >
        > Kapitan Protasiuk który pilotował TU-154 do Smoleńska był w tamtym locie drugim
        > pilotem. Był świadkiem całej sytuacji - i tego, jakie miała konsekwencje dla j
        > ego kolegi.

        Och, nie tylko ! Nie zapominajmy, że to Protasiuk został okarżony o symulowanie choroby i robienie na złość prezydentowi podczas "brukselskiej wojny o krzesła":

        "Od początku października Kancelaria Prezydenta RP przygotowywała podróż Lecha Kaczyńskiego na szczyt w Brukseli, ale we wtorek 11. 10 minister Bogdan Klich poinformował, że do Brukseli uda się wyłącznie premier, bo zachorował pierwszy pilot drugiej załogi. Media zdziwione chorobą kolejnego pilota, tym razem Arkadiusza Protasiuka, zaczęły węszyć jakąś intrygę. Może jego choroba była tylko wymówką? Wątpliwości przeciął sam pilot Protasiuk, który potwierdził 14 października w „Fakcie”, że poważnie zachorował . Zapewnił, że wszelkie komentarze, jakoby zachorował dlatego, żeby prezydent nie mógł lecieć do Brukseli, są nieprawdziwe. - Wolałbym się nie angażować w żadne sprawy polityczne – mówił Protasiuk. Chyba miał racje - w przypadku wojskowych takie zabawy z reguły źle się kończą.

        Tego samego dnia wicepremier Grzegorz Schetyna powiedział, że premier Tusk skarcił ministra obrony za wypowiedź, jakoby prezydent nie mógł polecieć rządowym samolotem do Brukseli, bo pilot jest chory. Było to, jak mówił, "o jedno zdanie za dużo". Ciekawe - czyżby pilot Protasiuk skłamał? I czy kłamcą był tylko Protasiuk?

        Tuż po Schetynie publicznie zabrał głos sam premier Tusk. Występując przed kamerami wyjaśnił powód utrudniania lotu prezydenta do Brukseli: „Nie potrzebuję pana prezydenta. I na tym polega problem.”

        W normalnym kraju minister obrony, który kłamie i uniemożliwia głowie państwa wykonywanie konstytucyjnych obowiązków musiałby po czymś takim podać się do dymisji. W najlepszym razie zostałby zawieszony do czasu wyjaśnienia tych sprzecznych wersji i zbadania przyczyn zagadkowych zachowań Pietruczuka i Protasiuka. Może ktoś im kazał kłamać?"
        www.kppis.pl/opinie,292.html
        (jakże szlachetne3 źródło ;))


        www.fakt.pl/O-tego-pilota-kloca-sie-Tusk-i-Kaczynski,artykuly,37279,1.html
        Jak widać, Protasiuk dobrze wiedział, jak przykre może być niezadowolenie prezydenta...
    • tw52 Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzyne... 01.06.10, 20:36
      do dzisiaj myslalem, ze by to blad pilota, ale wlasnie te zapisy sprawe
      komplikuja.
      czytajac stenogram z ostatnich 30 sekund trzeba sobie zdawc sprawe z odstepow
      czasowych
      kontroler lotu potwierdza 27 sekund przed koncem, ze sa na "sciezce",
      15s przed koncem pada komenda "odchodzimy" , a dopiero 3 sekundy pozniej
      wezwanie " horyzont" z wiezy.
      zabraklo czasu na wyhamowanie znizania - bo to dalsze odliczanie wysokosci, to
      przeciez nie celowo znizanie, ale informowanie przez nawigatora jak jest zle.

      nalezalo by zapytac dlaczego mysleli ze sa na 400m, kiedy byli na 200m i
      dlaczego kontroler lotu tez myslal, ze byli "na sciezce"
      • aron2004 Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 01.06.10, 20:40
        awaria silnika?
        błąd ( świadomy/nieświadomy) rosyjskiego kontrolera?

        nie jestem pilotem, ale moim zdaniem gdzie jak gdzie ale w Rosji nie
        można lądować jak się nie widzi ziemi. Jednak wiadomo jaka panuje
        nienawiść między Polską i Rosją. Ja osobiście nie ufałbym Rosjanom.
        • konwalia_1984 Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 01.06.10, 21:40
          aron2004 napisał: SAME BZDURY
          ===============================

          NIGDZIE NIE MOŻNA LĄDOWAĆ, ANI NAWET PODEJMOWAĆ PRÓBY PODEJŚCIA, JEŚLI NA 100
          METRACH NIE WIDAĆ ZIEMI, NALEŻY DAĆ CIĄG SILNIKÓW NA MAX, I ODEJŚĆ NA ZAPASOWE
          LOTNISKO, LUB NABRAĆ WYSOKOŚĆ 600 METRÓW I STANĄĆ W HOLDINGU, TO JEST STREFA
          OCZEKIWANIA, I LATAJĄC TAK W KÓŁKO, CZEKAĆ NA POPRAWĘ POGODY DO LĄDOWANIA,
          NAWIGATOR W TYM CZASIE LICZY POZOSTAŁOŚĆ PALIWA, ABY W WYPADKU, GDY POGODA SIĘ
          NIE POPRAWI, MIELI NA CZYM DOLECIEĆ NA LOTNISKO ZAPASOWE.

          NIE POMYLIŁAM SIĘ Z PISANIEM DUŻYMI LITERAMI, TO PO TO ABYŚ PRZECZYTAŁ TO CO
          NAPISAŁAM, ZE ZROZUMIENIEM

          Pozdrawiam
      • lech-123 Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 01.06.10, 20:46
        Dokładnie, też to zauważyłem. Do wysokości 200 m kontroler podaje informacje że
        samolot jest na ścieżce, a z odczytu wysokości przez nawigatora wynika że byli
        ponad 50m niżej. A potem strasznie długo trwało (kilkanaście sekund) zanim
        kontroler zorientował się że schodzą w dół zbyt szybko i kazał im wyrównać
        'horyzont, 101'.

        Moim zdaniem to nie jednak nie był zamach tylko dokładność z jaką rosyjski radar
        podawał wysokość - na tym lotnisku nie wolno było lądować przy widoczności
        pionowej poniżej 100m, a eksperci twierdzą że było to zaniżone, 200m powinno być.
      • maura4 Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 01.06.10, 21:57
        Co do wysokości, to tłumaczono już, że wieża zna wysokość samolotu
        jaką podaje załoga.
    • oleandra65 Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzyne... 01.06.10, 20:38
      Odczepcie się od lotników!
      To tylko ostatnie 30 min lotu. Co było wcześniej?- bo chyba nie bez powodu w kokpicie przebywał dowódca sił lotniczych i szef protokołu dyplomatycznego.
      • wiesiek4dwa Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 01.06.10, 20:51
        co było co było była makabra ojciec dyrektor z generałem sprawdzali czy czasem
        pilot nie ma zamiaru spierdzielić na zapasowe lotnisko
      • tw52 Re: Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzy 01.06.10, 23:47
        oleandra65 napisała:
        > To tylko ostatnie 30 min lotu. Co było wcześniej?

        na czarnej skrzynce glosowej nagrane jest zawsze tylko ostatnie 30 minut - po
        prostu tasma rejestruje w kolko wymazujac poprzedni zapis
    • wybitniemadry obnazony polski burdel 01.06.10, 20:45
      wszystko macie tylko z nazwy, "elity, vipy, asy powietrzne" a pod spodem pokomunistyczny burdel, syf, i czerwone przepite mordy
      • zawsze_prawdziwy chyba wybitny palant z ..:))) 02.06.10, 01:04
        komunizm synku to chyba tylko z bajek dziadka narodowego osiołka znasz:)))a w
        burdelu się wychowałeś:)))jak ci się tak tu nie podoba to spadka na szmatę lub
        zmywak to ukochanego Albionu a nie obrażaj kraju w którym sporo normalnych ludzi
        w odróżnieniu od ciebie żyje i oni nie dadzą się nabrać na te stenogramy, msze,
        pogrzeby, ryczące na ekranie tv dupod... i itp co mają odwrócić uwagę ludzi od
        coraz większej nędzy fundowanej przez kolejne polityczne bandy:)))
    • szyfel Mam pytania 01.06.10, 20:47
      Dlaczego samolot wisiał na 100m przez 7s?
      Czy drugi pilot wydaje rozkaz "uchodzimy"?
      Czy może było to stwierdzenie faktu?
      • calcinus Re: Mam pytania 01.06.10, 21:13
        nie bylo to raczej stwierdzenie faktu, drugi po prostu dal komende odejscia na
        drugi krag.
    • loppe Albo kilkusekundowy zapis niepanowania nad maszyną 01.06.10, 20:48
      01.06.2010 (IAR) - Ekspert lotniczy Maciej Ługowski uważa, że nie
      można wykluczyć, iż do katastrofy prezydenckiego tupolewa doszło z
      powodu usterki technicznej maszyny. Po analizie stenogramów z
      czarnej skrzynki ekspert podkreślił, że do określenia przyczyny
      tragedii potrzebne są jeszcze parametry techniczne z drugiego
      rejestratora lotu.
      Maciej Ługowski dziwi się reakcjom pilotów prezydenckiego samolotu.
      Wskazuje na kluczowy punkt wysokości stu metrów, na której maszyna
      znalazła się przed katastrofą. Według niego piloci schodzili poniżej
      tej wysokości w pełni świadomie lub nie byli w stanie nic zrobić.

      Ekspert wskazuje, że na podstawie stenogramu nie można odrzucić
      wersji, iż samolot nie był w pełni sprawny. Zastanawiające dla
      Ługowskiego jest fakt, że po komendzie drugiego pilota "odchodzimy",
      kapitan nic nie zrobił, jakby samolot nie zareagował. Wystarczyło
      wcisnąć jeden guzik, żeby samolot sam wykonał ponowne podniesienie
      się w górę i zakończenie lądowania" - dodał.

      Maciej Ługowski uważa, że zestawienie danych technicznych lotu z
      drugiej czarnej skrzynki może pokazać, jak piloci reagowali w
      ostatnich chwilach przed katastrofą.

      Informacyjna Agencja Radiowa (IAR) / Mariusz Pieśniewski / kusiak/tk


      • loppe Gazeto a co z drugim twoim ekspertem- "piloci nie 01.06.10, 22:46
        forum.gazeta.pl/forum/w,902,112314495,112314495,Hypki_Piloci_schodzili_do_ladowania_w_normalny_.html
    • brena76 e tam... truskawki wciąż drogie... 01.06.10, 20:49
      nie ma najmniejszego sensu ujwniać tych taśm. Paranoicy i tak wierzą w
      swoje "prawdy", nawet gdyby ich wsadzić do tego samolotu i cofnąć w
      czasie to i tak byliby przekonani, że to "ruski" zamach z przyzwoleniem
      volksdeutschów z PO...
    • kamiloooinspektor TO BYŁ ZAMACH! 01.06.10, 20:50
      Czemu nikt nie wspomni o tym, że samolot leciał prawie do końca na
      autopilocie? Czyżby Tusek zabronił. Rosjanie zakłócili sygnał GPS...
      TO BYŁ ZAMACH!
      • wiesiek4dwa Re: TO BYŁ ZAMACH! 01.06.10, 20:53
        żądam wyjaśnień kto się zamch
        • marac Re: TO BYŁ ZAMACH! 01.06.10, 21:03
          > żądam wyjaśnień kto się zamch

          Wiadomo przecież. Putin trzymał rakietnicę i celował, a Tusk naciskał spust.
      • kobietoniewariuj Re: TO BYŁ ZAMACH! 01.06.10, 21:07
        kamiloooinspektor napisał:

        > Czemu nikt nie wspomni o tym, że samolot leciał prawie do końca na
        > autopilocie? Czyżby Tusek zabronił. Rosjanie zakłócili sygnał GPS...
        > TO BYŁ ZAMACH!

        zamach, ale samobójczy...
    • konigin Ostre słowa eksperta o zapisie czarnych skrzyne... 01.06.10, 20:51
      Teraz zwalą wszystko na pilotów, bo przecież Kazany, Błasika i tego
      nierozszyfrowanego w ogóle nie było w kabinie. To nasze omamy
      słuchowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka