alicjalawendowa 01.06.10, 20:25 No to im pomógł. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zegareek Czempiński: przyczyną katastrofy mógł być radio... 01.06.10, 20:27 coś się wyjaśnia - Błasik "w roli" drugiego pilota? a może pierwszego? pomagał..... Odpowiedz Link Zgłoś
arius5 Trudno uwiezyc 01.06.10, 20:33 Kilkanascie komend "Pull Up" i sygnały alarmowe powinny im chyba dac do myslenia. Co za tłumaczenie, "radiowyskosciomierz nie zdazył zareagowac" jasne Odpowiedz Link Zgłoś
representation1 Kiepska była wieża i kiepski kontroler:: 01.06.10, 20:44 Kontroler zapewniał załogę wiele razy, że są na kursie i ścieżce, a dopiero w ostatniej chwili zorientował się, że coś jest nie tak i dał komendę horyzont, ale było już za późno. Gdyby samolot faktycznie był na dobrym kursie i ścieżce, piloci zdołaliby wylądować. Ale, co z tym kontrolerem? "Zapytaliśmy go, gdzie jest tupolew. Odleciał – odpowiedział. Byliśmy w szoku. Jak to?! Nie słyszeliśmy silników odlatującego tupolewa – opowiada pilot." "Nie wiedział, że samolot prezydencki się rozbił?" "- Nie wiem. Dosłownie kilka sekund potem zawyły syreny alarmowe." wyborcza.pl/1,76842,7913721,Tupolew_wcale_nie_ladowal.html?as=1&startsz=x www.fakt.pl/Wstrzasajace-slowa-pilota-Slyszalem-jak-zgineli-koledzy-z-tupolewa,artykuly,72620,1.html Kiepska była wieża. www.fakt.pl/Ta-rudera-to-wieza-kontrolna,artykuly,72908,1.html Kiepski był także kontroler. Odpowiedz Link Zgłoś
elucidator Re: Kiepska była wieża i kiepski kontroler:: 01.06.10, 20:50 Jak zwykle pieprzysz glupoty. Po pierwsze informacja ze kurs jest OK padla jak byli sporo wyzej. Po drugie nie wiadomo czy rozmowa o "odlocoe" byla wlasnie z kontrolerem. Raczej nie, bo rozmowa byla na zewnatrz, a kontroler pracuje wewnatrz przy aparatach. Po trzecie kontroler wcale nie musial dawac komendy "horyzont", bo piloci poprzez swoje apararty na pokladzie mieli lepsze i bardziej dokladne informacje niz kontroler. Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Re: Kiepska była wieża i kiepski kontroler:: 01.06.10, 21:21 No tak, i te dokladniejsze aparaty naprowadzily ich na brzoze. Komenda "Horyzont" to komenda awaryjna, bezdyskusyjna. Radary kontrolera widza od poziomu plyty lotniska a ich "aparaty" widzialy od dna jaru, czyli grubo nizej. A kierunek poziomy mieli ok. Odpowiedz Link Zgłoś
janek-007 Przyczyna tej katastrofy jest, było i będzie... 01.06.10, 21:56 Przyczyna tej katastrofy jest, było i będzie niechlujstwo nierządu Tuska i jego min. Klicha którzy teraz dwoją się i troją żeby swoje niechlujstwo przykleić do lotników. 20 lat neoliberalnego szalbierstwa i szabrownictwa zaczyna odnosić sukcesy i przynosić efekty. Katastrofa, powódź, ponowne wpadniecie w objęcia Rosji, barak polityki energetycznej, klapa polskiej polityki wschodniej, klapa polskiej polityki europejskiej, celowe palenie mostów w relacji z USA to tylko niektóre cuda i cudeńka które frajerom obiecał Tusk i wesoła ferajna starszych dziadków którym to ponoć należy się 'święty spokój' w końcówce ich żyć. Ten 'święty spokój' ma polegać na tym żeby tym rożnym dziadkom pozwalać mówić i robić co chcą, niech sobie pobrykają dziadziunie. 'Wolność Władku w twoimi stadku (bydła)'. Tak to przynajmniej prezentuje spec od PRu Tuska i pana hrabiego B.Komorowskiego pani A.Holland. Odpowiedz Link Zgłoś
lignan4 gromek niech raczej o "wiatrach" się wypowiada... 01.06.10, 22:00 i to tych z odbytu, bo na tym się lepiej zna... Odpowiedz Link Zgłoś
frankyy Kwa, kwa... ląduj dziadu! kwa, kwa jaka mgła? 01.06.10, 22:53 Prawdziwy Polak patriota-katolik zawsze wyląduje, nie potrzebuje do tego żadnych radiowysokościomierzy, ani podpowiedzi kontrolerów czy innych pilotów! Polski pilot patriota wyląduje nawet z zamkniętymi oczami. Prawdziwy Polak jak bohater wyląduje na Wawelu! Odpowiedz Link Zgłoś
cypich Re: Kwa, kwa... ląduj dziadu! kwa, kwa jaka mgła? 02.06.10, 00:13 no chyba że Tusk wyłączy zdalnie przyrządy i powie "ląduj dziadu w maksymalnej mgle!" Odpowiedz Link Zgłoś
gazetajudasza Radiowysokościomierz, ten w Smolensku 03.06.10, 20:54 No bo w samolocie jest kilka systemow. Tow. geneeral wycieczke zrobil w strone Kremla. Niedobrze towarzyszu. Nawet jedno odchylenie od kremlowskiego kursu moze grozic katastrofa. Cale to sledztwo wisi na wlosku i dobrej woli Putina z Tuskiem i Katodina, wzglednie, Anodina. Kak zwal, tak zwal, jeden cziort. Odpowiedz Link Zgłoś
cypich Re: Kwa, kwa... ląduj dziadu! kwa, kwa jaka mgła? 02.06.10, 00:15 istotne jest to, że KONTROLER W OGÓLE NIE MUSIAŁ NIC MÓWIĆ O HORYZONCIE, załoga sama rozlicza się z wysokości, kontroler krzyknął "horyzont" bo samolot mu zniknął z radaru Odpowiedz Link Zgłoś
way270 Re: Przyczyna tej katastrofy jest, było i będzie. 01.06.10, 22:43 zgadzam sie z toba, to wina rzadu i Tuska. jak juz jestesmy przy temacie za co winny jest premier RP to dolozylabym jeszcze wyciek ropy w zat. meksykanskiej, huragany w ameryce centralnej, katastrofy w chinskich kopalaniach wegla, ilosc mandatow europoselkurski powinien dostac, morderstwo bildy, afery na f16, zakup leopardow, glupote zwiazkow zawodowych a co najwazniejsze to za czernobyl. Odpowiedz Link Zgłoś
oremus Re: Przyczyna tej katastrofy jest, było i będzie. 02.06.10, 08:57 Dodaj jeszcze - winą rządu jest także wulkan na Islandii. :)))) Takie oto mózgi mamy w PIS, nie moga tam w centrali u Was zatrudnić kogoś normalnego, z wyższym wykształceniem? Wtedy jakosc Waszych "karteczek" byłaby wyższa. Powiedzcie o tym wodzowi. Odpowiedz Link Zgłoś
representation1 Re: Kiepska była wieża i kiepski kontroler:: 01.06.10, 21:29 > Po pierwsze informacja ze kurs jest OK padla jak byli sporo wyzej. 10:40:26,6 - 10:40:27,8 3 na kursie i na ścieżce 10:40:38,7 - 10:40:39,9 2 na kursie i na ścieżce Na 20 sekund przed zderzeniem z drzewami kontroler mówił o dobrym kursie i ścieżce. A samolot nie trafił w pas. www.fakt.pl/Tupolew-nie-trafil-w-pas-Zobacz-grafike,artykuly,69353,1.html > Po drugie nie wiadomo czy rozmowa o "odlocoe" byla wlasnie > z kontrolerem. Raczej nie, bo rozmowa byla na zewnatrz A po co gadał głupoty, że tupolew odleciał? Co tam się w ogóle w tej "wieży" działo? > piloci poprzez swoje apararty na pokladzie mieli lepsze > i bardziej dokladne informacje niz kontroler. Ale informacje kontrolera wprowadzały w błąd pilotów. Chyba to ty pieprzysz, byle tylko uratować swoją wersję. Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Re: Kiepska była wieża i kiepski kontroler:: 01.06.10, 22:26 To "odlecial" juz wyjasnian, rosyjskie "adlietiel" moze tez oznaczac w mowie potocznej "spadl" , tak mowia na somochod, ktory wylecial z trasy, poza droge. To jest ta b. dobra znajomosc j. rosyjskiego u naszych pilotow. Wiezy to tam nie bylo wcale tylko barak ale radar tego typu naprowadzania (bardzo proste) mieli sprawny i dokladny, pracowicie podawal mierzona wysokosc, nie wierzyli, nie odpowiadali dla kontroli. Kontroler zostal na stanowisku kilka dni dodatkowo, bo juz byl emeryt, wlasnie zeby naprowadzac te samoloty, bo mial najwieksze doswiadczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
representation1 Re: Kiepska była wieża i kiepski kontroler:: 01.06.10, 22:30 A może na "wieży" też ktoś "odleciał". Odpowiedz Link Zgłoś
miszczu.pll Re: Kiepska była wieża i kiepski kontroler:: 01.06.10, 21:21 wbił ci rydzol w mózgownice kilka zdań i klepiesz jak komunistyczna maszynka Odpowiedz Link Zgłoś
representation1 Re: Kiepska była wieża i kiepski kontroler:: 01.06.10, 21:31 To GW klepie kolejne stroniczki jak maszynka, a tobie żal dupę ściska, bo padła wersja o naciskach. Odpowiedz Link Zgłoś
trombozuh Człowieku, często rzygasz gdy patrzysz w lustro? 01.06.10, 21:49 Jak można być tak beznadziejnym, dyspozycyjnym politrukiem? A może osoby po tym nickiem się zmieniają? W tej sprawie wszystko jest całkowicie oczywiste, że polscy piloci podjęli ryzyko łamiąc wszelkie reguły, i że ryzyko jak to ryzyko, nie wyszło. Więc jak możesz pierdzielić, że czarne jest białe? Ile ci za to płacą, żałosny człowieczku? Odpowiedz Link Zgłoś
representation1 Kontrolerzy też popełnili błędy! 01.06.10, 22:18 "Według ekspertów obsługa lotniska Siewiernyj zbyt późno zareagowała na zniżanie Tu-154." "Chodzi o komendę „horyzont”, która nakazuje wyrównać lot samolotu. Rosyjski kontroler lotniska wydał ją kilkanaście sekund przed katastrofą. – Komenda padła za późno, wtedy, gdy kontroler stracił sygnał samolotu na wskaźniku radarowym – uważa płk Piotr Łukaszewicz, pilot, ekspert lotniczy." "Według informacji „Rz” wątpliwości jest więcej. Kontrolerzy twierdzą m.in., że nie mogli zamknąć lotniska, bo aby zakazać lądowania, musieliby mieć „wizualny kontakt” z samolotem, czyli widzieć go i uznać, że załoga nie jest w stanie wylądować. Tymczasem wiele wskazuje („Rz” o tym pisała), że Rosjanie nie zamknęli lotniska, bojąc się skandalu. Są też niespójności dotyczące komunikatów o mgle: kontrolerzy podali Tu-154, że widoczność sięga 400 m, choć faktycznie wynosiła 800 m. Dlaczego? Twierdzą, że chcieli zniechęcić załogę do lądowania." www.rp.pl/artykul/2,486250_Kontrolerzy_tez_popelnili_bledy_.html Odpowiedz Link Zgłoś
antyliberal22 Re: Kontrolerzy też popełnili błędy! 01.06.10, 22:36 jeśli cokolwiek rosyjskiego nawaliło to tego się nigdy nie dowiemy... Rosja decyduje, a tusk przytakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
tylko1wpis Re: to nijaki wajdzik, sbek który zwiał do francji 01.06.10, 23:52 aktualnie ekspert od zbierania psich g.wien i petów na francuskich plażach. taki wielki patriota, który boi się wrócić do wolnego kraju i sra wciąż po forum swoimi sbecko pomylonymi teoriami, pod kilkoma nickami. ten wpis wkleja pod każdym wątkiem jak katarynka wierząc pewnie że inni czytający, podobnie jak on, zaliczają się do nacji o której mówił imć kurski. myśli, debil jeden, że jak wklei to jeszcze sto razy to wmówi nam że czarne nie jest czarne a białe białe. szkoda fatygi na morona, nie dyskutuj z nim. Odpowiedz Link Zgłoś
aplus dlaczego zwial ? nie chcial dziadom wozic Bolka w 02.06.10, 02:21 motorowce? Odpowiedz Link Zgłoś
representation1 Durniu! representation1 to nie presentation1 02.06.10, 08:04 Naucz się czytać. Ja mieszkam w Polsce i ubolewam, że tacy idioci, jak ty nie wyjechali z kraju do Tusko-Irlandii. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Durniu! representation1 to nie presentation1 02.06.10, 09:16 :) znaczy się zestawienie z prawdziwym moherem obraża? ROTFL!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kibic_rudego Błasik czytał instrukcje lądowania, wiadomo Etos 02.06.10, 00:51 jest zdolny i potrafi wszystko. zegareek napisał: > coś się wyjaśnia - Błasik "w roli" drugiego pilota? > a może pierwszego? pomagał..... Odpowiedz Link Zgłoś
nadgajowy Re: Błasik czytał instrukcje lądowania, wiadomo E 02.06.10, 02:36 kibic_rudego napisał: > > jest zdolny i potrafi wszystko. > > > zegareek napisał: > > > coś się wyjaśnia - Błasik "w roli" drugiego pilota? > > a może pierwszego? pomagał..... Poczytaj uważniej. Nie podniecaj się. Błasik nie czyta instrukjci. Opis "głos w tle czytania instrukcji" dotyczy głosu Błasika , kótry komuś 6 w kabinie tłumaczy po wypowiedzi nawigatora " Kabina. Sterowanie przednim podwoziem mamy włączone. Mechanizacja skrzydeł." Co to mówiąc "Mechanizacja skrzydła przeznaczona jest do (niezroz) (głos w tle czytania karty - gen. Błasik)"!! Pamiętajcie jeszcze , że ten dokument to 1 wersja odczytu !! Strach ogarnął dziś PiSowców i Jarusia !! To nie koniec !! Bo już Rosjanie przekazali nam na pewno 2 czy 3 wersje !! Co dopiero jak nasi specjaliście lepiej odszumią wypowiedzi i lepiej przyporządkują głosy osobą !! Jarek przypomni sobie wtedy co poradził Lechowi co do problemów z mgłą i lądowaniem !! Oj przypomni sobie jego sumienie !! Chyba je jeszcze ma !!?? Odpowiedz Link Zgłoś
mark6 "ekspert"od tajniaków nie wie, że tam nie można 01.06.10, 20:29 było użyć radiowysokościomierza? Odpowiedz Link Zgłoś
henryk-sikora Czempiński: przyczyną katastrofy mógł być radio... 01.06.10, 20:32 Ale przecież oprócz radiowysokościomierza jest jeszcze wysokościomierz baryczny i nie lata się tylko na jednym, po to są dwa aby z obu korzystać, więc spekulacja celebryty Czempińskiego jest pozbawiona sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
sal11 Re: Czempiński: przyczyną katastrofy mógł być rad 01.06.10, 21:58 a skad wiesz z jakiego korzysta autopilot schodzenia?? Odpowiedz Link Zgłoś
takikushi Czempiński: przyczyną katastrofy mógł być radio... 01.06.10, 20:35 co jeden to lepiej tłumaczy stenogramy, ja zrozumiałem, że sami odliczali do 20 metrów i lądowali, wypuścili podwozie itd., autopilot miał skorygować tor lotu i podnieść maszynę?! Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Czempiński: przyczyną katastrofy mógł być radio... 01.06.10, 20:37 Pytany o rolę dowódcy Sił Powietrznych gen. Andrzeja Błasika (który był w kokpicie), zaznaczył, że z opublikowanych materiałów wynika, iż odczytywał tzw. check listę, czyli spełniał wymogi drugiego pilota. - Chciał im pomóc, przy takim samolocie w takich warunkach jest wiele czynności do zrobienia. Drugi pilot mógł w tym czasie robić coś innego - dodał. A więc rehabilitacja generała Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Drugi pilot poszedł sikać 01.06.10, 22:56 A pierwszym pilotem był kwaczący. Nie pilotował - on tylko kwakał. Odpowiedz Link Zgłoś
elucidator Re: Czempiński: przyczyną katastrofy mógł być rad 01.06.10, 20:52 Generala tam w ogole nie powinno byc. Odpowiedz Link Zgłoś
pzgr Re: Czempiński: przyczyną katastrofy mógł być rad 01.06.10, 22:49 > Chciał im pomóc, przy takim samolocie w takich warunkach > jest wiele czynności do zrobienia. Drugi pilot mógł w tym czasie > robić coś innego, Jak sądzę, np. obrać ziemniaki na obiad. Gdyby nie pomoc generała, nie byłoby obiadu. Wielce Szanowny Pan Generał Czempiński jest niewątpliwie fachowcem, ale od uopieniw a nie tutania, więc może trochę pokory... Jest jeszcze pewien ekspert, którego nie pytano - Doda. Odpowiedz Link Zgłoś
mayor.cut Radiowysokościomierze 01.06.10, 20:46 The Dutch Safety Board has reached the following main conclusion: During the accident flight, while executing the approach by means of the instrument landing system with the right autopilot engaged, the left radio altimeter system showed an incorrect height of -8 feet on the left primary flight display. This incorrect value of -8 feet resulted in activation of the ‘retard flare’ mode of the autothrottle, whereby the thrust of both engines was reduced to a minimal value (approach idle) in preparation for the last phase of the landing. Due to the approach heading and altitude provided to the crew by air traffic control, the localizer signal was intercepted at 5.5 NM from the runway threshold with the result that the glide slope had to be intercepted from above. This obscured the fact that the autothrottle had entered the retard flare mode. In addition, it increased the crew’s workload. When the aircraft passed 1000 feet height, the approach was not stabilised so the crew should have initiated a go around. The right autopilot (using data from the right radio altimeter) followed the glide slope signal. As the airspeed continued to drop, the aircraft’s pitch attitude kept increasing. The crew failed to recognise the airspeed decay and the pitch increase until the moment the stick shaker was activated. Subsequently the approach to stall recovery procedure was not executed properly, causing the aircraft to stall and crash. news.bbc.co.uk/2/hi/8664565.stm www.onderzoeksraad.nl/docs/rapporten/Rapport_TA_ENG_web.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
sal11 wow, dobra referencja, dzieki! 01.06.10, 22:00 Chyba w końcu powinnni dorzucić coś do szkolenia na temat schodzenia na autopilocie... Odpowiedz Link Zgłoś
konigin Czempiński: przyczyną katastrofy mógł być radio... 01.06.10, 20:47 A Czempiński, co kolejny ekspert, tym razem od lotnictwa ? Od kiedy ? Odpowiedz Link Zgłoś
kosher_moher Re: Czempiński: przyczyną katastrofy mógł być rad 01.06.10, 22:09 konigin napisała: > A Czempiński, co kolejny ekspert, tym razem od lotnictwa ? Od kiedy ? dokąd jest prezesem aeroklubu warszawskiego ośle Odpowiedz Link Zgłoś
pzgr Re: Czempiński: przyczyną katastrofy mógł być rad 01.06.10, 22:55 czy prezes aeroklubu musi być ekspertem od wypadków lotniczych? nie musi! czy prezes czegokolwiek musi się znać na czymkolwiek poza zarządzaniem? nie musi! co więcej, można być Prezesem Rady Ministrów i nie znać się na niczym, tak zupełnie na niczym, był taki jeden jakiś czas temu. Odpowiedz Link Zgłoś
zegareek drugi pilot !!! 01.06.10, 20:50 drugi pilot to był ten, którego Kaczor nazwał tchórzem, bo nie chciał lecieć do Gruzji ? i co ? tym razem zastąpił go Błasik? Odpowiedz Link Zgłoś
konikdrewniany07 Re: drugi pilot !!! 01.06.10, 21:19 zegarek ma rację - to ten pilot, który leciał wtedy z prezydentem Odpowiedz Link Zgłoś
miroo Spokój duszy pilota ale nie kaczki... 01.06.10, 22:48 Dusza nienawistnej kaczki (jeśli istnieje coś takiego jak dusza) niech nie zazna spokoju za to co zrobiła... sal11 napisała: > Spokój jego duszy. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Spokój duszy pilota ale nie kaczki... 01.06.10, 22:57 No i odeszli bidulki na wieczne kwakanie. Odpowiedz Link Zgłoś
wronskipacewicz przecież Putin ogłosił : awarii niet ! 01.06.10, 20:53 Teraz będzie obowiązywać wersja o pilotach-samobójcach . Jasne , samobójcy to lepsza wersja niz błąd obsługi lotniska , awaria samolotu , celowe czyjeś działanie czy niesprawne urządzenia na lotnisku Kopia zapisu udostępniona przez Putina niewiele wyjaśnia . Pytania zostają smolensk-2010.pl/2010-05-14-54-pytania-nadal-aktualne-aktualizacja-13-05-2010.html Odpowiedz Link Zgłoś
sal11 pomyliles artykul, ten komentarz nie tu 01.06.10, 22:10 Któryś z eskpertów rzeczywiśćie promował wersję "samobójstwo na życzenie" i zgadzam się, że to idiotyczne, głoszenie takich rzeczy wogóle nie ma sensu. Ale ten artykuł sugeruje inną wersję. Odpowiedz Link Zgłoś
domwariatuf Przyczyna? Radiowysokosciomierz? Bzdura 01.06.10, 20:57 Przyczyna moglby byc niesprawny silnik, ster, etc a nie urzadzenie monitorujace... Przyczyna byl blad pilota, dla mnie to jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
kapelan_rady_nadzorczej Od kiedy Czempinski jest specem od latania? 01.06.10, 21:02 o ile wiem, to on nie jest ani pilotem, ani zadnym specjalista od lotnictwa, wiec dlaczego sie ciagle wypowiada na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
czuk1 Re: Od kiedy Czempinski jest specem od latania? 01.06.10, 21:03 Jest pilotem. Odpowiedz Link Zgłoś
szlag_mnie_trafi A rozumiesz znaczenie słowa "mógł"? 01.06.10, 21:23 W odróżnieniu od "na pewno" (ruscy)? Czempiński niczego nie przesądza. Nie nazywa się Rydzyk ani Kataryna. On po prostu podaje jedną z możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
emem1994 Polska - kraj ekspertów 01.06.10, 21:31 W przypadku katastrofy lotniczej mamy 38 milionów ekspertów z dziedziny lotnictwa, w 2012 roku w trakcie finałów Euro będzie 37 milionów (niż demograficzny idzie) trenerów / selekcjonerów. A na co dzień każdy z nas jest lekarzem, elektrykiem, kafelkarzem, hydraulikiem, itp. Co się więc czepiacie generała, że coś tam ponawija. Każdy z nas przecież powiedziałby to samo, więc co to za sztuka. Odpowiedz Link Zgłoś
kosher_moher Re: Od kiedy Czempinski jest specem od latania? 01.06.10, 22:10 kapelan_rady_nadzorczej napisał: > o ile wiem, to on nie jest ani pilotem, ani zadnym specjalista od > lotnictwa, wiec dlaczego sie ciagle wypowiada na ten temat? o ile wiesz czyli g** wiesz i nawet googlać ci się nie chce. jest prezesem aeroklubu warszawskiego. ale co on może wiedzieć o lataniu? nie to co ty - ekspercie internetowy Odpowiedz Link Zgłoś
ambl Czempiński: przyczyną katastrofy mógł być radio... 01.06.10, 21:39 No nareszcie nasz ekspert od wszystkiego,Drogi Gromosław.Wystąpił,powiedział i wszystko jasne Odpowiedz Link Zgłoś
dobroslawa2 Kapitan musi mieć mapę 01.06.10, 21:50 Pływałam na statkach, żaden nie wypłynie na morze bez map. To samo jest z samolotem. Załoga powinna była znać na pamięć teren (w tym wąwóz) na ścieżkach podejścia do tego lotniska. Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: Kapitan musi mieć mapę 01.06.10, 22:02 Zaloga znala bo latala tam nie raz, poza tym miala karte podejscia. Odpowiedz Link Zgłoś
zz26 cos tu nie gra 01.06.10, 22:26 "czyli spełniał wymogi drugiego pilota. - Chciał im pomóc, przy takim samolocie w takich warunkach jest wiele czynności do zrobienia. Drugi pilot mógł w tym czasie robić coś innego - dodał." czyli co maja za malo osob w kabinie? a gdyby nie bylo generala to co wtedy? poprosili by o pomoc kogos innego czy drugi pilot by nie zrobil polowy zadan? Odpowiedz Link Zgłoś
trombozuh Czempiński: człowiek honoru zna się na wszystkim 01.06.10, 21:56 20 lat po "rewolucji" SB-cy są w Polsce najbogatszymi ludźmi, ekspertami od wszystkiego, jak Czempiński, rządzą piłką nożną, jak Placzyński... taka to była "rewolucja", przygotowana przez pana Kiszczaka do spółki z kolegami Adasiem Michnikiem, Bronkiem Geremkiem i Tadziem Mazowieckim. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Ktoś ma wątpliwości? 01.06.10, 22:14 Ten lot był szczególny. Wieziono prezydenta, który miał swoje plany polityczne związane z tym lotem. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego, żeby gen. Błasik z własnej inicjatywy wlazł do kabiny pilotów i robił głupie numery. To było za poduszczeniem kaczora. Jednym kwaknięciem kaczor spowodował, że Błasik nie miał wyjścia. Gdy zaś się pojawił w kabinie pilotów, to kapitan zrozumiał, że ma wykonać zadanie - po wojskowemu. Moim zdaniem kwaczenie wawelszczyka spowodowało katastrofę. Odpowiedz Link Zgłoś
fanpanajurka "Fuckt" jak zwykle... ;) 01.06.10, 22:42 Kaczysyński 'Fuckt" bredzi coś, że piloci w ostatnich sekundach krzyczeli Jezu! Jezu! Dobrze, że nie napisali: "Ło matko boska, królowo Polski i ty jarosławie módl sie za nami!" Mogli by mieć potem sprawę o "obrazę uczuć" No bo jak to tak? Qrwy swojskiej od MB nie odróżnić?! Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: "Fuckt" jak zwykle... ;) 01.06.10, 22:51 Też to zauważyłem. Zdziw mój był bardzo wielki, bowiem spodziewałem się spodziewałem się odmówienia "Łojce nas". Lub przynajmniej zaśpiew "cierp, cierp, cierp duso mooooooja...". Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Czempiński: przyczyną katastrofy mógł być radio... 01.06.10, 22:29 Pan general jest uprzejmy naciagac co nieco. Wysokosciomierz radiowy ma opoznienie na powrot fali radiowej wiec, powiedzmy sobie, niezauwazalne. W momencie pierwszej komendy "Horyzont" mieli spore szanse rozminac sie z ta gruba brzoza i prawie na pewno z drobniejszymi krzakami oraz antena radiolatarni, nawet po opoznieniu juz sie wznosili. Zabraklo 4 mtr czyli jakas sekunda wznoszenia. A Blasik nie mogl pomoc, zalogi sa zgrane w swoim skladzie i kazdy dodatek tylko przeszkadza. Blasik pilnowal co by nie "oszukali" i nie zrezygnowali zbyt wysoko. Byc moze z kolei Blasika pilnowal ten drugi, nierozpoznany, bo jak dzisiaj oglosil braciszek, to nie wierzy sie nikomu, wyniosl ta zasade z domu, a ten mieli wspolny. Blasik jest winny zaraz po preziu, ten ma okolicznosci lagodzace , mianowicie jakies psychiczne odciecie od logicznego myslenia czego dowod dal juz niejednokrotnie. Natomiast od pilota, Generala i Dowodcy Lotnictwa nalezaloby sie spodziewac zimnej kalkulacji gdzie zycie 96 ludzi nawet z jednym nieudanym egzemplarzem, powinno byc brane pod uwage. Piloci natomiast nie wytrzymali tylu przelozonych iz zacietymi zebami starali sie jak mogli, to przez te "okolicznosci" i dyskusje nawigator (60 godz. nalotu na Tutce !) zapomnial sprawdzic rzezbe terenu z mapy i wlecieli w glab jaru. Kto jest bardziej nieodpowiedzialny, przymuszony pilot czy jego najwyzszy dowodzca tolerujacy lot ponizej wszystkich kryteriow bezieczenstwa ? Odczyt 20 mtr i opadamy dalej ? Gienieral z klasa, tylko bardzo kiepska, elita narodu z komentarzem K...wa ! Odpowiedz Link Zgłoś
antyliberal22 Dlaczego ruscy nie chcą oddać nam oryginalnych 01.06.10, 22:30 czarnych skrzynek? I dlaczego tusk liże dupę Putinowi? Odpowiedz Link Zgłoś
fanpanajurka Re: Dlaczego ruscy nie chcą oddać nam oryginalnyc 01.06.10, 22:46 Nie chcą oddać oryginalnych, bo jeszcze kopii nie wyprodukowali. Ale fabryka w Tule pracuje pełną parą. Samowary zeszły na dalszy plan... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wloczykij1979 Rozwiązanie!!! 01.06.10, 22:44 Wydaje mi się, że wyłapałem pewną nieścisłość w transkrypcjach. Dziwne. O godzinie 10:40:42 nawigator podał wysokość 100 metrów, 7 sekund później znowu podaje wysokość i znowu jest to 100 metrów. Nawigator powtarza po 7 sekundach lotu tą samą wysokość. Tymczasem zejście z 400 metrów na 300 zajęło im 20 sekund, z 300 na 200 14 sekund a z 200 metrów na 100 tylko 11 sekund. Autopilot szybko lądował, a potem nagle zawiśli w powietrzu. W czasie 7 sekund powinni pokonać około 60 metrów. Ale nawigator melduje o zerowym zejściu. Sęk w tym, że 60 metrów ma wąwóz przed lotniskiem. Właśnie wtedy go mijali. Przed podejściem ustawili autopilota na wysokość 100 metrów. Wtedy mieli zadecydować o lądowaniu. Autopilot zszedł na tą wysokość i ją utrzymywał. Tylko, że robił to także przelatując nad wąwozem. Czyli zabił ich błąd komputera. Komputer zszedł 60 metrów w dół wąwozu żeby ciągle być na 100 metrach. To jak schodzić bez przerwy po schodach żeby ciągle być na pierwszym pietrze. Człowiek by wyłapał absurd tej sytuacji. Komputer nie. Taws wychwycił problem, a oddzielny program autopilota juz nie. Zatem załoga nigdy nie zaczęła manewru lądowania, podjęto jedynie decyzje o zejściu na 100 metrów, zostawiając ten manewr autopilotowi. stenogramy rzeczpospolita.pl/pliki/var/Transkrypcja_rozmow_zalogi_samolotu_Tu-154_M.pdf energetykon.pl Odpowiedz Link Zgłoś
fanpanajurka Re: Rozwiązanie!!! 01.06.10, 23:02 wloczykij1979 napisał: Zatem załoga nigdy nie zaczęła manewru lądowania, podjęto jedynie > decyzje o zejściu na 100 metrów, zostawiając ten manewr > autopilotowi. Tiaaa. Podwozie wyszarpnęły z kadłuba ruskie krasnoludy, które tak jak pszczoły... - są największe na świecie! :-D Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Rozwiązanie!!! 01.06.10, 23:04 Ja już dawno o tym szprachałem, że tak było. A to wskazuje nie tyle na błąd samego pilota, ale na błędy logistyczne w przygotowaniu lotu. Oczywiście nawet sama decyzja zejścia na dół w takich warunkach była błędna. To dlatego zwala się teraz wszystko na pilota Protasiuka. Pilot Protasiuk wasn't gilty! Odpowiedz Link Zgłoś
wloczykij1979 Re: Rozwiązanie!!! 01.06.10, 23:10 Spójrz na transkrypcje. Między pierwszym meldunkiem nawigatora o wysokości 100 metrów a drugim 7 sekund później włącza się alarm taws, chociaż niby wysokość się nei zmienia!!!! wziąłem to z tąd energetykon.pl/Blad.autopilota.przyczyna.katastrofy,5781.html Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: Rozwiązanie!!! 01.06.10, 23:55 Wyjaśnienie jest ciekawe. (Nie jesteś pierwszy który na to wpadł. Widziałem już podobne hipotezy po tym jak komisja ujawniła ,że autopilot był włączony) Możesz mieć dużo racji. Tylko ,że do tego trzeba dokładnie wiedzieć: ---jak działa autopilot (czy trzyma stały kurs czy może "trzyma się ziemi" i zmienia kurs w zależności od wskazań radiowysokościomierza) --Co z wysokościomierzami ciśnieniowymi (piloci na nie nie patrzyli a może nie działały poprawnie) --Co z wieżą ?? Jak ustawiono wysokość decyzji ?? 100 metrów nad poziomem pasa czy może gruntu (czyli 40 m nad poziomem pasa !!!) Możesz mieć rację ale trzeba jeszcze odpowiedzieć na sporo pytań zanim się to da roztrzygnąć. Pozdrawiam V Odpowiedz Link Zgłoś
mayor.cut Re: Rozwiązanie!!! 02.06.10, 01:28 Załóżmy: @10:40:37,1 Szt (Ziętek) czyta radiowysokościomierz - 150 m. @10:40:38,7 kontroler podaje '2 na kursie i ścieżce' - wtedy maszyna powinna znajdować się prawdopodobnie na wysokości ok. 112 m nad poziomem płyty lotniska. @10:40:41,3 ktoś inny (A - np. Błasik) czyta barometryczny, że jest 100 metrów. Szt powtarza: sto. @10:40:48,7 znowu czyta radiowysokościomierz, na którym jest 100 m. Odpowiedz Link Zgłoś
wloczykij1979 Re: Rozwiązanie!!! 02.06.10, 02:06 Nie wyłapali zniżania bo byli przekonani, że ciągle są na wysokości 100 metrów, bezpiecznie prowadzeni przez autopilota. Oni pozwalali mu pracować, bo utrzymując maszyne na stu metrach nie sprawiał zagrożenia. W tym czasie piloci wypatrywali zapewne ziemi. Nie zobaczyli jej więc spokojnie drugi pilot dał komende odejścia na “drugi okrąg”. W stenogramach jest “wszystko w normie” a sekunde potem komenda odejścia. Oni nie podeszli do lądowania. Zniżyli sie na sto metrów, rozejrzeli i zaczęli wracać. Wszystko zgodnie z procedurami. Tylko, że źle napisany program schodził w dół żeby nie zmienić wysokości(czy cokolwiek równie nonsesownego w swoim cyfrowym mózhgu). Zaczęli się wznosić ale byli wtedy na stu metrach w 60 m wąwozie. A autopilot dopiero kończył dostosowywać lot do dna wąwozu. Więc miał pewnie jakąś bezwładność w dół. Np 20 metrów. 60 m + 20 m + wysokość drzewa i wszystko wydaje się pasować. To nie był błąd pilotów! więcej energetykon.pl/Blad.autopilota.przyczyna.katastrofy,5781.htmlenergetykon.pl Odpowiedz Link Zgłoś
nadgajowy Re: Rozwiązanie!!! 02.06.10, 02:29 wloczykij1979 napisał: > Nie wyłapali zniżania bo byli przekonani, że ciągle są na wysokości > 100 metrów, bezpiecznie prowadzeni przez autopilota. Oni pozwalali > mu pracować, bo utrzymując maszyne na stu metrach nie sprawiał > zagrożenia. W tym czasie piloci wypatrywali zapewne ziemi. Nie > zobaczyli jej więc spokojnie drugi pilot dał komende odejścia > na “drugi okrąg”. W stenogramach jest “wszystko w normie̶ > 1; a sekunde > potem komenda odejścia. Oni nie podeszli do lądowania. Zniżyli sie > na sto metrów, rozejrzeli i zaczęli wracać. Wszystko zgodnie z > procedurami. Tylko, że źle napisany program schodził w dół żeby nie > zmienić wysokości(czy cokolwiek równie nonsesownego w swoim cyfrowym > mózhgu). IGNORANCIE jaki program do autopilota !!!! kurski miał rację !! Wiedział kogo i jak manipulować by mieć te 20-30 % !!! Autopilot to system, który realizuje cele podane przez załogę !!!! Kąt zniżania, ciąg silników, azymut kursu !!! Jaki "program" INFANTYLNY wyborco !!!! To tak jakbyś stwierdził, że wypadek był z powodu że w aucie bylo wspomaganie, ABS i kontrola trakcji !!! DEbil !! > Zaczęli się wznosić ale byli wtedy na stu metrach w 60 m wąwozie. A > autopilot dopiero kończył dostosowywać lot do dna wąwozu. Więc miał > pewnie jakąś bezwładność w dół. Np 20 metrów. 60 m + 20 m + wysokość > drzewa i wszystko wydaje się pasować. To nie był błąd pilotów! > więcej > energetykon.pl/Blad.autopilota.przyczyna.katastrofy,5781.htmlenergetykon.pl Odpowiedz Link Zgłoś
vince11 Re: Rozwiązanie!!! 02.06.10, 03:13 wloczykij1979 napisał: > Nie wyłapali zniżania bo byli przekonani, że ciągle są na wysokości > 100 metrów, bezpiecznie prowadzeni przez autopilota. Oni pozwalali > mu pracować, bo utrzymując maszyne na stu metrach nie sprawiał > zagrożenia. W tym czasie piloci wypatrywali zapewne ziemi. Nie > zobaczyli jej więc spokojnie drugi pilot dał komende odejścia > na “drugi okrąg”. W stenogramach jest “wszystko w normie̶ > 1; a sekunde > potem komenda odejścia. Oni nie podeszli do lądowania. Zniżyli sie > na sto metrów, rozejrzeli i zaczęli wracać. Wszystko zgodnie z > procedurami. Tylko, że źle napisany program schodził w dół żeby nie > zmienić wysokości(czy cokolwiek równie nonsesownego w swoim cyfrowym > mózhgu). > Zaczęli się wznosić ale byli wtedy na stu metrach w 60 m wąwozie. A > autopilot dopiero kończył dostosowywać lot do dna wąwozu Twoj komentarz jest najbardziej czytelny. Nie zwracaj uwagi na "najezdzajacych" na Ciebie debili. Odpowiedz Link Zgłoś
dow_jones Re: Rozwiązanie!!! 02.06.10, 08:32 Niby tok rozumowania ok. ale czy awtomatyczeskij pilot nie korzysta z wysokosciomierza barycznego a ten był ustawiony prawidłowo na 0m oznacza poziom lotniska. Wystarczy zobaczyć różnicę na wskazaniach i wszystko bedzie jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
swansea Czempiński: przyczyną katastrofy mógł być radio... 01.06.10, 22:45 rozumiem, że prędkość światła dla pana generała to zbyt mało.. no cóż, szkoda gadać. nie zareagował instrument, bo fala zbyt wolno biegła. generał armii. taki generał jaka armia. eot. najpierw fizyka głupcze i to tyle Odpowiedz Link Zgłoś
nielenin no i telepatyczne naciski miały wpływ 01.06.10, 23:21 na wysokościomierz a potem na umysły POwców i lewaków Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Czempiński: przyczyną katastrofy mógł być radio... 01.06.10, 23:21 Mam pytanie, moze ktos wie jak dziala polaczenie radiowysokosciomierza z autopilotem. Czy autopilot pilnuje opadania bezwglednego czy , w pozozumieniu z tym wysokosciomierzem opadania wzgledem terenu ? Jezeli to ostatnie, to rozumiem, ze jak teren zaczal uciekac to autopilot pogonil w dol, zeby utrzymac zalozone 4m/sek bo nagle zaczelo ich byc wiecej i w ten sposob wlecieli do parowu. Na stenogramach nie ma momentu wylaczenia autopilota, a szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
fanpanajurka Re: Czempiński: przyczyną katastrofy mógł być rad 01.06.10, 23:28 Tiaaa. Podwozie wyszarpnęły z kadłuba ruskie krasnoludy, które tak jak pszczoły... - są największe na świecie! :-D Bo ruskie pszczoły są jak kaczki! :-D Odpowiedz Link Zgłoś
viptocat Re: Czempiński: przyczyną katastrofy mógł być rad 02.06.10, 00:01 Słyszałem tylko wersję ,że autopilot w Tutce to prymitywna maszyna która pilnuje opadania bezwzględnego(v=wersja jest sprzeczna z tym co powiedział gen Czempiński) Zweryfikować tego w żaden sposób nie potrafię. Po wypowiedzi gen. Czempińskiego ktoś będzie musiał się do tej wypowiedzi odnieść i dowiemy się prawdy. Pozdrawiam V Odpowiedz Link Zgłoś
z-aq Może Błasik, szkoda chlopa 01.06.10, 23:25 A może to gen. Błasik chciał sobie wylatać 40 godz. by zasłużyć na generała czterogwiazdkowego? Za wielką wodą. Może to on pilotował ten nieszczęsny samolot? Odpowiedz Link Zgłoś
elucidator Nie pomagal tylko cos komus (komu?) objasnial 02.06.10, 00:15 Jakby pomagal, czy czytal check liste, to nie padly by slowa "sluzy do". Odpowiedz Link Zgłoś
nadgajowy Re: Nie pomagal tylko cos komus (komu?) objasnial 02.06.10, 02:38 elucidator napisał: > Jakby pomagal, czy czytal check liste, to nie padly by slowa "sluzy do". > To za trudne dla ludzi o poziomie inteligencji debila a na takich liczy (P)oseł Kurski !! Odpowiedz Link Zgłoś