Dodaj do ulubionych

16-letnia Amerykanka, która chciała samotnie op...

    • nielenin A o latawcach mogę napisać ? 11.06.10, 09:54
      Wiatr był taki że na kremlu Putin mógł by puszczać na lince latawce z
      wizerunkiem Komorowskiego.

      :)


    • a.barbarus tym razem się udało? 11.06.10, 09:56
      coraz większa nadzieja na sporą kasę za wywiady, opowieści, okładki...
      Ale teraz już żaden wilk morski nie będzie się przechwalał swoją
      odwagą, bo robi to samo (i to w lepszych warunkach) co potrafi zrobić
      byle smarkula ;)
    • zaquadnik Znalazła się 16-letnia Amerykanka, która chciał... 11.06.10, 09:59
      Skoro rodzice się zgodzili to innym nic do tego. Tak to powinno wyglądać.
      • mi2s2 Re: Znalazła się 16-letnia Amerykanka, która chci 11.06.10, 12:32
        Tak. masz rację, tak powinno być. A jak nie daj boże córka utonie to
        rodzice powinni iść na dożywocie do więzienia za świadome narażenie
        życia córki. Za nieletnich odpowiadają rodzice.
    • trombozuh Nie rozumiem, jak można ryzykować?????? 11.06.10, 10:00
      Słuchaj, durny dziennikarzu z LA. Zapewniam cię, że choćbyś siedział
      całe życie pod kloszem, to i tak umrzesz. Zdechniesz tak czy owak.
      Różnica między wami będzie taka, że ty zgnijesz w smrodzie własnej
      kupy, a ona walcząc do końca.
      Więc nie pierd... o tym co i komu wolno.
      • a.barbarus Re: Nie rozumiem, jak można ryzykować?????? 11.06.10, 10:03
        ona nie robi kupy? ;)
    • f_crane Drugi Balloon boy? 11.06.10, 10:19
      Teraz to będzie z górki - wywiady, ksiażka (bo Hamerykanie o wszystkim piszą książki, znaczy wydwanictwa piszą), film itd.
      Coś mi się zdaje, że rodzice byli sprytniejsi niż ci od balonowego chłopca.
      • porque Re: Drugi Balloon boy? 11.06.10, 14:11
        f_crane napisał:

        > Teraz to będzie z górki - wywiady, ksiażka (bo Hamerykanie o wszystkim piszą ks
        > iążki, znaczy wydwanictwa piszą), film itd.

        A ty jak przystalo na zyciowego nieudacznika, bedziesz na tym nadwislanskim
        zadupiu skrobal sie po lbie, ze gdzies indziej ludzie maja zyciowe przygody a
        dla ciebie sukcesem jest kiedy wracajac do domu nie wdepniesz na chodniku w psie
        lub ludzkie odchody.
    • zdzichu_bhp Najdalej, najdłużej, najwyżej... 11.06.10, 10:21
      I po co ten pośpiech? I po co ten wyścig? Ludzie maja tę przypadłość, że chcą
      być "naj". Pewnie czasami, aby udowodnić sobie coś sobie samemu ale częściej
      dla chwili sławy i poklasku. Co za ironia, że i tak wszyscy skończymy pod
      ziemia więc nie ma co się spieszyć i żył sobie wypruwać.
      • mariusz2010 Re: Najdalej, najdłużej, najwyżej... 11.06.10, 10:49
        Bo życie powinno być czymś więcej niż zap...do roboty po te półtora tysiąca, by
        zapłacić ZUS i podatki.
        • zdzichu_bhp Re: Najdalej, najdłużej, najwyżej... 11.06.10, 11:56
          Ale w granicach zdrowego rozsądku - tak myślę.
    • hydrograf To XX wiek zrobił z nastolatków dzieci 11.06.10, 10:31
      Przez tysiąclecia byli uznawani już za dorosłych. 16-latkowie zostawali
      królami, dowodzili armiami, prowadzili firmy, mieli rodziny i byli za nie
      odpowiedzialni...
      Nadopiekuńczy rodzice robią ze swoich dzieci nieodpowiedzialne bachory, nie
      dziwmy się zatem, ze zostają nimi aż do śmierci...
      Współczesna technika, jeśli umie się z niej korzystać, daje duże szanse
      przeżycia na morzu, szczególnie w jego ciepłych rejonach. Samotne żeglarstwo
      jest oczywiście skrajnie niebezpieczne, ale nie bardziej niż jeżdżenie
      skuterem po zatłoczonych ulicach - czy wasze "dzieci" mają skuter?
      • mario8448 Taaak dojrzali 16 latkowie :) 11.06.10, 11:32
        Tylko ciekawe dlaczego większość tych samodzielnych nastoletnich
        dowódców i królów zostawało dewiantami i miało problemy emocjonalne?
        • gambiting Re: Taaak dojrzali 16 latkowie :) 11.06.10, 14:03
          mario8448 napisał:

          > Tylko ciekawe dlaczego większość tych samodzielnych nastoletnich
          > dowódców i królów zostawało dewiantami i miało problemy emocjonalne?
          A którzy z tych "dorosłych" nie miało takich problemów? To choroba władców
          ogólnie. Ale autor dobrze napisał - od wieków dzieci nie miały żadnych
          szczególnych przywilejów,nie istniało coś takiego jak "dzieciństwo". Byli to po
          prostu "mali dorośli".
        • titta Re: Taaak dojrzali 16 latkowie :) 11.06.10, 16:19
          Krolowie bardzo zadko (o ile w ogole) rzadzili samodzielnie ( taki
          nastolatel byl na reke dostojnika, bo latwo dawalo sie nim
          kierowac). W wojsku mlodzi tez byli pozadani: wszak z mlodoscia
          zwiazane jst swoisty brak przewidywania konsekwencji czynow i
          brawura. Np. srednia wieku biaracych udzial w szarzy pod Samosjera
          byla cos 21 lat.
          Co jednak nie zmienia faktu, ze 16-latki to juz nie dzieci.
    • czwarty.wymiar Z tej notki nic nie wynika 11.06.10, 10:34
      Z tej notki wynika tylko tyle, że skarżyła się na pogodę, nadała sygnał alarmowy... ale ostatecznie wszystko jest ok. Nie wiadomo nawet czy faktycznie miała problemy, czy tylko spanikowała. Jeśli wezwała pomoc, a to do niej fizycznie dotarła, to chyba powinno już być po biciu rekordu?
      • yeyq Re: Z tej notki nic nie wynika 11.06.10, 10:52
        czwarty.wymiar napisał:

        > Z tej notki wynika tylko tyle, że skarżyła się na pogodę...

        myślę że wynika dużo .. mimo wieku ma rozeznanie gdzie leży granica, pogoda
        szalała i wiedziała że to nie są przelewki , po prostu ratowała tyłek zanim było
        za późno i postąpiła całkiem słusznie , całe życie przed nią i ma szansę dokonać
        marzenia w innym terminie , większość mądrali siedzących bezpiecznie przy kompie
        i komentując na forach głupiej niż pawiany... panikują w basenie kąpielowym a
        co tu dopiero mówić o takiej wyprawie.
    • duch41 Ci rodzice sa nieodpowiedzialni!!!! 11.06.10, 10:37
      Moim zdaniem w tym wieku nie jest sie jeszcze gotowym na takie wyzwania!! Morza i oceany sa pełne piratów czychajacych tylko na takie okazje. Fale, burze, samotnośc. Ja z rodzicami pływałam całe dzieciństwo, jestem nurkiem, sama żegluję - mam do morza wielki respekt. To nie jest zabawa! To jeszcze dziecko które moin zdaniem rodzice popchneli do tłuczenia rekordów. Kurcze - wypychac dziecko na ocean samo - to jest ochydne!!
      • gambiting Re: Ci rodzice sa nieodpowiedzialni!!!! 11.06.10, 14:01
        16 latek to już nie dziecko, 99% decyzji może podejmować sama.
        Za 2 lata mogłaby sama wypłynąć w taki rejs i nikt by jej nie mógł prawnie
        powstrzymać.

        I zgadzam sie,do morza trzeba mieć ogromny respekt - ale z piratami to
        przegięłaś,albo nie wiem czy w ogóle płynęłaś po prawdziwym oceanie kiedyś.
        Jeżeli jest się setki kilometrów od to szanse spotkania jakiejkolwiek jednostki
        są zerowe.
        • gambiting Re: Ci rodzice sa nieodpowiedzialni!!!! 11.06.10, 14:02
          *setki kilometrów od lądu
    • jimir Winni "Rodzice" i Państwo!!!!!!!! 11.06.10, 10:38
      Niestety, ten artykuł jest tak napisany że nie wiem w końcu, czy ta
      dziewczynka żyje, bo tak się zdaje rodzicom, czy naprawdę żyje.Bardzo bym
      chciał żeby żyła,jednocześnie krew mnie zalewa jak sobie pomyślę że dla sławy
      i pieniędzy Ci głupi pazerni rodzice zgadzają się na taki ekstremalny rejs
      dziecka.Zdziwiony jestem że Państwo amerykańskie wyraża zgodę na rejs
      dziecka.O ile się orientuję to żeby kupić alkohol w Stanach trzeba mieć 21
      lat,bo wtedy jest się odpowiedzialnym człowiekiem.Co za popieprzony Kraj.
    • ben_nabrotzky NIewidomy wchodzi na Kilimandżaro, chromy jest 11.06.10, 10:52
      wciągany na Mt. Everest, Andrzej Lepper znalazł 100.000 zwolenników gwałtów na
      prostytutkach i własnych współpracownicach...jak widać będziemy świadkami
      niejednego cudu. W kontekście tego artykułu: czekam na opłynięcie świata przez
      9-latka, wciągnięcie na Everest 99 latka i pokojowego nobla dla Jarosława
      Kaczyńskiego.

      Jak widać, dla chcącego, nic trudnego gdy ma się wokół setki Pomocnych Dłoni...;)
    • stoik_dn A ja ją podziwiam i jej rodziców również ! 11.06.10, 10:56
      Jestem żeglarzem, choć oceanu jeszcze nie przepłynąłem to trochę
      wiem. Jak miałem 19 lat to pierwszy raz zostałem kapitanem (Bałtyk
      Zach - Kopenh - Oslo Hamburg kanal kil itd do Swinkowa) . Cała załoga
      była ode mnie starsza. Dwa tygodnie (jeszcze wtedy bez GPS kupiłem
      sobie w Hamburgu pod koniec rejsu) pływaliśmy bijąc klubowy rekord
      prędkości i pływając bezpiecznie. Pamiętam że byłem cholernie
      odpowiedzialny ale też cholernie wytrzymały. To wówczas mogłem stać
      72h non stop. Dziś kilkanaście lat później nie jest już tak łatwo.
      Podziwiam tą dziewczynę za to że chce jej się chcieć, że jest
      odważana i mądra bo ludzie którzy przyjmuje na siebie wyzwania pchają
      ten świat do przodu. Podziwiam jej rodziców którzy jej na to
      pozwolili uprzednio rozwijając jej pasje i dając możliwość wyjścia
      poza stereotyp baru piwka itd… Pamiętam dzielność moich rodziców jak
      puszczali nas na morze (mam sporo rodzeństwa). Dziś choć dawno
      zwolniłem tempo (rodzina praca dom drzewo itd..) to uważam iż
      większość moich małych sukcesów w obecnym życiu zawdzięczam tamtemu
      hartowaniu. Na Rysach poniżej 10 roku życia, eksploracja zimowych gór
      ciągle, Mount Blank na 55 urodziny ojca (wyprawa ojciec + 4 synów) ,
      morze od Petersburga po Lizbonę opływane. Nie uważam że każdy 16
      latek powinien opływać świat ale są tacy którzy mogą to zrobić i
      niech to robią! Ktoś kto stanął oko w oko z żywiołem ma później w
      życiu nieprawdopodobny luz i dystans do świata. W spierajmy takie
      osoby to może kiedyś nie będziemy musieli dokonywać wyboru między
      ograniczonym ksenofobem a zadufanym „niedokształciuchem” bo wyrosną
      silni dzielni ludzie o szerokich horyzontach, z których niektórzy
      może będą się nadawali na mężów stanu.
      • ben_nabrotzky Re: A ja ją podziwiam i jej rodziców również ! 11.06.10, 11:14
        Doskonały post. Szkoda tylko, że ani jedno zdanie nie jest prawdziwe :)
        • stoik_dn Re: A ja ją podziwiam i jej rodziców również ! 11.06.10, 11:33
          Ben ja istnieję naprawdę można mnie dotknąć! I oczywiście wszystko co
          napisałem jest prawdą. A tak z ciekawości skąd Twoje wątpliwości?
          • ben_nabrotzky Re: A ja ją podziwiam i jej rodziców również ! 11.06.10, 12:09
            ano stąd, że sam pływałem - i to w czasach, gdy nie było GPS, nawigację robiło
            się "ręcznie"...no i do pływania nie trzeba było pieniędzy a umiejętności. Nie
            wierzę też, że w ciągu roku od ukończenia 18 roku życia zostałeś najpierw j.s.m.
            i zaraz po tym kapitanem jachtowym - z zaliczeniem wszystkich rygorów
            dopuszczenia do egzaminów.

            Poza tym, stary - wybacz, nie popłynąłbym na rejs z 19-letnim kapitanem. Tak
            samo jak nie pojechałbym jako pasażer w trasę z 18 letnim kierowcą :).
            • stoik_dn Re: A ja ją podziwiam i jej rodziców również ! 11.06.10, 12:23
              Rozróżnij patent Kapitana i funkcję. Miałem wówczas patent STJ PU
              (tak zwany sternik z pełnymi uprawnieniami dziś nie funkcjonuje)
              uprawniało to do prowadzenia jachtu w żegludze P-20. Trochę
              przekroczyłem uprawnienia bo P-20 wypadało fragmentami. Jednakże klub
              mi na to zezwolił więc domyślasz się że mi ufano. Nie rozumiem
              związku I części Twojej wypowiedzi z tematem (może za mało lotny
              jestem) ale zapewniam Cię że nawigację terestryczną (jak nazwałeś
              ręczną) mieliśmy wówczas wszyscy w jednym paluszku i to był standard
              (w przeciwieństwie do obecnych czasów). Co do tego z kim byś popłynął
              to pamiętam wówczas podobną rozmowę z sąsiadką, której syn mój rówieśnik (kilka miesięcy starszy) popłynął wówczas mną, też się bała
              ale jakoś mi zaufała. Reszta sama mogła podejmować decyzje i nie
              mieli obaw...wspominają dobrze ten rejs.
              • ben_nabrotzky Re: A ja ją podziwiam i jej rodziców również ! 11.06.10, 13:38
                Zarzuciłem pływanie 12 lat temu, ale jak pamiętam, klub nie ma żadnych
                kompetencji, żeby na cokolwiek zezwalać, co należy do jurysdykcji Państwa . Do
                20 Mm możesz prowadzić rejs na jednostce o powierzchni żagla do 40 m2, na
                morskich wodach wewnętrznych i wodach morskich... do granicy 20 Mm:)

                OK, nie fechtujemy się dalej - tak czy inaczej, puszczenie gó...ary samej jest
                nadużyciem władzy rodzicielskiej, co już gdzieś w tym temacie napisałem. Ale
                samodzielnie w góry, nawet trudne, puściłbym :)

                Pozdrowienia.

                PS. I tak bym z Tobą nie popłynął.
                • stoik_dn Re: A ja ją podziwiam i jej rodziców również ! 11.06.10, 14:28
                  Nigdzie nie pisałem że klub ma jurysdykcję a jedynie daję do
                  zrozumienia że ktoś kto powierzył mi jacht i 5 osób załogi wiedząc
                  dokąd płyniemy i wiedząc że w razie draki będzie afera na całego
                  musiał we mnie wierzyć. Przepisy które przytaczasz rzeczywiście
                  wówczas obowiązywały stąd jak pisałem lekko naciągnąłem te moje
                  uprawnienia. Formalnie gdybym zgłosił bosmanowi taki rejs powinien
                  mnie zatrzymać, ale w praktyce wystarczyło zgłosić rejs gdziekolwiek
                  a później popłynąć gdzie indziej co nie było zabronione (zmiana
                  planów). No to jeszcze raz moim zdaniem nie jest gó...arą a odważną
                  dziewczyną która pewnie w życiu wiele dokona. Nadużyciem władzy
                  rodzicielskiej to bym raczej nazwał wychowanie poprzez brak
                  wychowania...Pamiętaj że ona tak sama z siebie nie zaczęła żeglować.
                  Tato z Mamą jej to pewnie od kolebki pokazywali i mogą być z siebie
                  dumni...
                  A widzisz z górami to już Ci łatwiej przychodzi... ja też puszczę ale
                  najpierw pochodzę kilkanaście lat żeby mieć pewność że zrobi wszystko
                  najlepiej jak się da..
                  pozdrawiam i życzę powrotu do żeglarstwa ja też miałem parę lat
                  przerwy ale teraz....
                  • ben_nabrotzky Re: A ja ją podziwiam i jej rodziców również ! 11.06.10, 14:46
                    bo nawet kilkadziesiąt metrów przepaści pod stopami w górach lepiej działa na
                    wyobraźnię, niż kilkaset pod spokojną powierzchnią morza...tylko dlatego
                    puściłbym :)

                    Trzymaj się ciepło.
                    • stoik_dn Re: A ja ją podziwiam i jej rodziców również ! 11.06.10, 15:44
                      Moje odczucia mówią coś odmiennego :( Oczywiście odczucia to tylko
                      emocje poparte jakimiś tam doświadczeniami, ale nigdy nie czułem się
                      na morzu tak zagrożony jak kilka razy w górach. Ułuda jest i tu i tu
                      zobacz ile ludzi ginie co roku w Tatrach i dalej w trampkach po
                      lodzie idą na w wysokie partie. Żeglarstwo jest o tyle
                      bezpieczniejsze że nie da się tam wejść z ulicy, czyli proces
                      edukacji przebiega w lepiej lub gorzej zorganizowany sposób. Mój tata
                      myślał podobnie do Ciebie i przez całe lata choć swoich synów na
                      morze posłał nie wsiadł na jacht morski. W tym roku go wyciągnęliśmy,
                      i po krótkim ale burzliwym rejsie (zimno sztormowa pogoda tam i z
                      powrotem) uznał że jednak jest to bezpieczne zajęcie i na stare lata
                      się za to zabiera. Tak sobie rozmawialiśmy i uznaliśmy że wszelkie
                      nawet nasze błahe przygody w górach były groźniejsze od morza.
                      Oczywiście to nie był wielki sztorm to mu pokażemy później żeby się
                      nie zraził na początku :) Pamiętaj że wypadek na morzu jak Bałtyku,
                      Adriatyk itd.. jeżeli rozsądnie przeprowadzony kończy się śmigłowcem
                      w ciągu 2 godzin. W górach bardzo często tylko godziny czekania na
                      ręczną akcję bo wiatr uniemożliwia wsparcie, większość wypadków
                      śmiertelnych w tatrach dzieje się szybko i gwałtownie czasem
                      doświadczenie nie wystarcza trzeba jeszcze szczęścia. Na morzu
                      wszystko się dzieje powoli. Powiem Ci że raz pływałem na mazurach
                      (nie ciągnie mnie) i pamiętam ten weekend jako stan permanentnego
                      napięcia. Na morzu jestem wyluzowany i nadrabiam zaległości w
                      literaturze, rozmowach itd... Pozdrawiam serdecznie
                      P.S. Zaruski to mój idol
                    • 1410_tenrok do benia: 11.06.10, 18:39
                      "puszczenie gó...ary samej" - to wyjątkowo bezczelny i chamski tekst, jak na
                      byłego żeglarza! Dobrze, że dałeś sobie z tym spokój, ponieważ nic o życiu nie
                      wiesz i nie pojmujesz.
                      A z opisu jej drogi życiowej, to ona ma kżw zwielkrotnionego.

                      Wiesz beniu, tak między nami, nie różnisz sie wogole od tego zazdrosknego motłoszku!
      • duch41 Re: A ja ją podziwiam i jej rodziców również ! 11.06.10, 11:26
        Jakos nie wierzę w twój post. Jeśli to prawda to weź pod uwage fakt iz ty jesteś pewnie dużym chłopem a nie drobna dziewczynką - może ty w wieku 19 lat miałeś 2 metry wzrostu i masę mięśni 80kg? Przepraszam za złosliwośc ale dla mnie takie wypuszczanie dziecka w ocean to prawie morderstwo.
        • stoik_dn Re: A ja ją podziwiam i jej rodziców również ! 11.06.10, 11:56
          Ważyłem ok 62 kg (dziś 73) wzrost 176, zawsze byłem uważany za słabeusza na WF (bo słabo grałem w piłkę i nie lubiłem kopiących mnie
          siłaczy). W tym samym czasie miałem zimowe przejścia Orlej Perci,
          kilkudniowe pobyty w tatrach w śniegu powyżej 2000m w większości
          samotne. 16 letnia osoba nie jest dzieckiem. Nasza cywilizacja
          doprowadziła do tego że tak to traktujemy. Ani ona ani ja nie
          jesteśmy wyjątkami jest nas więcej, choć liczni też nie jesteśmy.
          Moja dwu letnia córka w zeszłym roku hasała na placu zabaw z napisem
          od 7 lat. w tym roku już się tam nudzi (mosty zwodzone na wysokości
          1,8 nad ziemią, zjeżdżalnię z 3m i takie tam). To nie wynika z
          nieodpowiedzialności (do licha kocham swoje dziecko) to wynika z
          modelu wychowania. Uczmy się od młodości wszystkiego. Pamiętam jak
          moja kilkuletnia siostra zjechała kiedyś w marcu 20 razy jednego
          dnia w kotle gąsienicowym. Nie było by to możliwe jakby rodzice nie przypięli jej nart jak miała 3 lata i ortopeda pozwolił. Dziś jak
          zjeżdża nartostradą to mi ciarki po plecach przechodzą :) 16 letnia
          dziewczyna jeżeli od młodości żyje aktywnie i uczy się żywiołu jest
          wystarczająco dojrzała i dobra do tego aby odbyć taką podróż.
        • stoik_dn Re: A ja ją podziwiam i jej rodziców również ! 11.06.10, 11:57
          Ważyłem ok 62 kg (dziś 73) wzrost 176, zawsze byłem uważany za
          słabeusza na WF (bo słabo grałem w piłkę i nie lubiłem kopiących mnie
          siłaczy). W tym samym czasie miałem zimowe przejścia Orlej Perci,
          kilkudniowe pobyty w tatrach w śniegu powyżej 2000m w większości
          samotne. 16 letnia osoba nie jest dzieckiem. Nasza cywilizacja
          doprowadziła do tego że tak to traktujemy. Ani ona ani ja nie
          jesteśmy wyjątkami jest nas więcej, choć liczni też nie jesteśmy.
          Moja dwu letnia córka w zeszłym roku hasała na placu zabaw z napisem
          od 7 lat. w tym roku już się tam nudzi (mosty zwodzone na wysokości
          1,8 nad ziemią, zjeżdżalnię z 3m i takie tam). To nie wynika z
          nieodpowiedzialności (do licha kocham swoje dziecko) to wynika z
          modelu wychowania. Uczmy się od młodości wszystkiego. Pamiętam jak
          moja kilkuletnia siostra zjechała kiedyś w marcu 20 razy jednego
          dnia w kotle gąsienicowym. Nie było by to możliwe jakby rodzice nie
          przypięli jej nart jak miała 3 lata i ortopeda pozwolił. Dziś jak
          zjeżdża nartostradą to mi ciarki po plecach przechodzą :) 16 letnia
          dziewczyna jeżeli od młodości żyje aktywnie i uczy się żywiołu jest
          wystarczająco dojrzała i dobra do tego aby odbyć taką podróż.
      • wojtkowiak.d Re: A ja ją podziwiam i jej rodziców również ! 11.06.10, 16:38
        Bardzo mądry i piękny list.To prawda-życie uczy! Zdobywa się doświadczenie,
        umiejętność podejmowania decyzji, poznaje się prawdziwe życie. Korzysta się z
        życia. Ma się wspomnienia.
        PODZIWIAM i autora tego listu, i tą żeglarkę-chociaż 16 lat to baaardzo mało
        jak na taką wyprawę, chyba jednak zbyt małą.
        Ale... jak nie spróbujesz, to się nie nauczysz ;-)
    • everybody Znalazła się 16-letnia Amerykanka, która chciał... 11.06.10, 11:02
      dziecko sie wystraszylo i zawolalo o pomoc.
    • ggrdl Debilizm do kwadratu. A potem ratownicy ryzykują 11.06.10, 11:21
      Najpierw jacyś idioci chcą zaistnieć, a potem grupa ratowników naraża życie żeby
      idiotę ratować. O kosztach nie wspomnę.

      Czy 16-latka może opłynąć świat? Tak, jak jej się uda to tak. Bo jak się uda, to
      jest to względnie łatwe. Gorzej jak się natrafi na kłopoty, wówczas można polec
      nawet na Śniardwach.
    • rx-2 Znalazła się 16-letnia Amerykanka, która chciał... 11.06.10, 11:33
      ten swiat jest chory. Rodzice mogą pozwolić córce samej pływać na
      koncu świata, gdzie może w każdej chwili zginąć i nic im za to nie
      grozi. Ale jak wypiją sobie po lampce wina do kolacji, a dziecko się
      w pokoju przewróci i coś się stanie, to zaraz sąd się dowala do praw
      rodzicielskich i do odpowiedzialności karnej rodziców. Porąbane
    • simara1 Znalazła się 16-letnia Amerykanka, która chciał... 11.06.10, 11:37
      " Dramat na oceanie. Odnaleziono..." Tzn, że dramat polegał na tym,
      iz odnaleziono? Gdyby jej nie odnaleźli, mozna by troche zarobić na
      kiepskiej jakosci artykułach na poziomie dzieci z podstawówki. Nie
      wiem jak inni ale ja bym sie po prostu wstydził podpisywać pod
      takimi badziewiastymi artykułami...
    • wozniakmich Znalazła się 16-letnia Amerykanka, która chciał... 11.06.10, 11:48
      Coś czułem, że tak to się skończy...
    • stoik_dn A i jeszcze merytorycznie 11.06.10, 12:11
      Wracając do rejsu, zgodnie z informacją podaną przez jej rodzinę
      jacht jest nadbudówka do nieba ale ma zniszczony takielunek (pewnie
      złamany maszt) skoro uruchomiła sama EPIRB-a a później druga
      automatyczny też się uruchomiła tzn że najprawdopodobniej fala
      wywróciła jej jacht który następnie wstał (podobny przypadek miało
      wielu żeglarzy na pacyfiku np Baranowski) przeważony przez kil.
      Oczywiście taki wypadek musiał zdemolować takielunek. Ta druga pława
      EPIRB uruchamia się automatycznie w wyniku wypadnięcia z burtę. Być
      może fala po prostu przelewając się przez pokład poczyniła takie
      spustoszenia. Wnioski: 1.jest dobra że nic jej się nie stąło, miała
      pecha (no szczęście też) 2. Osobiście nie wybrałbym się nie dość
      dzielnym jachtem na ocean. Wybór jachtu to zawsze kompromis między
      bezpieczeństwem a szybkością, ja bym wybrał to pierwsze ala ona
      wybrała (lub po prostu taki jacht miała do dyspozycji) szybkość.
      Miała pecha następnym razem się jej uda :)
    • nonstopcolor Znalazła się 16-letnia Amerykanka, która chciał... 11.06.10, 12:17
      To tytuł tego artykułu jest DRAMATEM..
    • ape.on.earth Żaden marketing.... 11.06.10, 12:23
      Życie jest zbyt krótkie aby nie podejmować ryzykownych decyzji... życie
      jest zbyt krótkie aby nie żyć pełnią życia... życie trwa tylko jeden
      raz... nawet najbardziej wymagająca chwila, która powoduje, że życie
      staje się jeszcze bardziej pełne jest warta naszych poświęceń...
      starajmy się żyć na maksa...
      • mus-zek0 Re: Żaden marketing.... 11.06.10, 12:43
        ape.on.earth napisał:

        > Życie jest zbyt krótkie aby nie podejmować ryzykownych decyzji... życie
        > jest zbyt krótkie aby nie żyć pełnią życia... życie trwa tylko jeden
        > raz... nawet najbardziej wymagająca chwila, która powoduje, że życie
        > staje się jeszcze bardziej pełne jest warta naszych poświęceń...
        > starajmy się żyć na maksa...
        Zgoda,ale na własny rachunek,z ponoszeniem samemu wszelkich konsekwencji
        wynikających z tych "przyjemności".
    • mkkrawiec Re: 16-letnia Amerykanka, która chciała samotnie 11.06.10, 12:26
      Zgodnie z amerykańskim powiedzeniem "Yes, we can!"
    • a_weasley Akurat EPIRB może się uaktywnić samoczynnie 11.06.10, 12:39
      gdyby jacht tonął, sygnał poszedłby również.
      Ale dlaczego dziennikarz ma znać się na tym, o czym pisze?
      • stoik_dn Re: Akurat EPIRB może się uaktywnić samoczynnie 11.06.10, 12:50
        Żeby nie chrzanić i nie podgrzewać atmosfery do bezsensownych
        komentarzy. Dziennikarz nie ma być ekspertem ale przed napisaniem
        bzdury mógłby sprawdzić kilka słów w internecie a najlepiej jeszcze
        pogadać z kimś kto coś o sprawie wie. Ja już nie zwracam uwagi bo
        poziom dziennikarstwa jest tak zatrważająco niski że się przyzwyczaiłem
    • divak2 Re: 16-letnia Amerykanka, która chciała samotnie 11.06.10, 12:40
      Nie miała dziewucha szczęścia - trafiła na sztorm, plastikowy kadłub byś może
      strzelił na kawałki, może jacht się z czymś zderzył. Widać że nie straciła
      zimnej krwi w chwili katastrofy, bo włączyła EPIRB i nadajnik w szalupie. Trochę
      jej zazdroszczę, a trochę mi się to kojarzy ze styczniową wyprawą na Rysy...
    • true_blue_aussie Znalazła się 16-letnia Amerykanka, która chciał... 11.06.10, 12:46
      Jessica Watson (16latka) dokonala juz tego "wyczynu" kilka tygodni
      temu zakonczyla rejs w Sydney.
    • sywasan madziewczyna jaja 11.06.10, 12:49
      co tu gadać ma dziewczyna jaja nie jeden doświadczony żeglaż w
      takich warunkach dał by ciała siedmio metrowe fale to nie takie nic
      i przeżyła może dla tego że właśnie miała świadomość o swoich
      umiejetnościach i założyła kapok wielu starych żeglaży olewa tą
      kwestie bezpieczeństwa
      • telimena30 niech Bóg ją prowadzi, ocaliła ją modlitwa do Pana 11.06.10, 12:55
        zuch dziewczyna i widać że mocno wierząca, na pewno dasz radę
        dziecino
        • mus-zek0 Re: niech Bóg ją prowadzi, ocaliła ją modlitwa do 11.06.10, 13:02
          telimena30 napisała:

          > zuch dziewczyna i widać że mocno wierząca, na pewno dasz radę
          > dziecino
          A Ciebie Rydzyk skąd wypuścił?
          • telimena30 Re: niech Bóg ją prowadzi, ocaliła ją modlitwa do 11.06.10, 13:14
            dlaczego tak sądzisz? nie wierzysz w Boga?
            • mus-zek0 Re: niech Bóg ją prowadzi, ocaliła ją modlitwa do 11.06.10, 13:42
              telimena30 napisała:

              > dlaczego tak sądzisz? nie wierzysz w Boga?
              Jak mogę wierzyć w coś czego nie ma,wierzysz w królewnę śnieżkę?
              • telimena30 Re: niech Bóg ją prowadzi, ocaliła ją modlitwa do 11.06.10, 14:16
                Bluźnisz, no ale to jest Twój pogląd na sprawy duchowe, ubogie jest
                życie niewierzącego...
                • mus-zek0 Re: niech Bóg ją prowadzi, ocaliła ją modlitwa do 11.06.10, 14:42
                  telimena30 napisała:

                  > Bluźnisz, no ale to jest Twój pogląd na sprawy duchowe, ubogie jest
                  > życie niewierzącego...
                  Nie mam powodu do narzekań.
                • stoik_dn Re: niech Bóg ją prowadzi, ocaliła ją modlitwa do 11.06.10, 14:54
                  Telimena ja głęboko wieżę w Boga, stąd wiem że nie ocaliła jej wiara
                  w Boga a wiara w zdobyte wcześniej umiejętności (i ich rzeczywiste
                  posiadanie). Przykazanie aby nie wzywać imienia Pana na daremno tyczy
                  się też i takich sytuacji. Co ona myślała i z kim rozmawiała to nam
                  może opowie a może nie, a ty nie nadużywaj...
                  jest taki stary dowcip żydowski jak Icek ciągle prosi Boga o wygraną
                  na loterii aż po latach Bóg mówi do Icka żeby dał mu szansę i kupił
                  los...
                  Bóg dał nam życie aby żyć a później zdać z niego sprawę a nie by na
                  każdym roku ulicy Go wzywać. Nie oceniaj wartości życia ludzi
                  pytających i wątpiących bo być może roztrząsając sprawę poważnie są
                  oni bliżej Boga niż Ty. Pytanie o istnienie Boga i o to kim jest
                  należy do jednego z najbardziej poważnych więc jak czujesz się na
                  siłach podejmij dyskusję z niewierzącymi, a jak nie to ich nie
                  krytykuj bo od ręki podam Ci argumenty że Boga nie ma! (potrafię też
                  poddać je w wątpliwość He )
                  Tak na marginesie jakby do pilotowania samolotów używano umiejętności
                  i wiary w mądrość procedur i wiedzy a nie wiary w mądrość
                  nawiedzonego z tyłu to by nie spadały (albo ściśle dużo żadziej)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka