koloratura1
28.06.10, 02:12
A Lipiński: "Wygrał Jarosław Kaczyński, bo nie dał się sprowokować".
I to, właśnie, największe zmartwienie otoczenia Kaczyńskiego: żeby broń Boże
nie ujawnił się prawdziwy Kaczyński, żeby jakoś przetrwał "przemieniony",
ciągnąc kłamstwo do wyborów, żeby wilk nie wyjrzał spod owczej skóry.
Do Kaczyńskiego dotarło, że nie ma szans wygrać wyborów, wyłącznie dzięki
miłośnikom "IV RP" (z całym jej dobrem inwentarza), to i "rżnie głupa".
A że starania, aby nie wypaść z roli, wymagają ogromnego panowania nad
odruchami, nad językiem i sposobem mówienia, to i siedzi, biedaczek, spięty, z
zaciśniętymi zębami, od czasu do czasu oblizując wargi...
Aż żal patrzeć...