benkenobik Zabawa w zginanie faktur do Pana Premiera Tuska! 08.07.10, 20:26 Szanowny Panie Premierze! Głosowałem na PO i Prezydenta Komorowskiego m.in. po to aby nie trzymał w Ministerstwie Finansów durni i spełnił wyborcze obietnice. Bardzo proszę o ukaranie kretynów, którzy kwestionują wyrok NS i usunięcie ich z Ministerstwa w trybie pilnym. Liczę, że następny artykuł będzie peanem na Pana cześć za odwagę i konsekwencje w oczyszczaniu Polski z durnych biurokratów z epoki PRLu... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jacek123123123 Re: Zabawa w zginanie faktur do Pana Premiera Tu 08.07.10, 20:51 Jestes pewien, ze minister finansów jest z PRL...? A może to jednak świeży import PO z Angli? Odpowiedz Link Zgłoś
z_klifow Zabawa w zginanie faktur 08.07.10, 20:55 Nie ma co liczyc na jakiekolwiek skuteczne reformy. Musialyby one przewrocic wszystko do gory nogami, lub raczej postawic na nogi... tylko co tu stawiac? Tej glupoty i agresji urzedniczego systemu Polska nie pozbedzie sie szybciej, niz z chwila smierci wszystkich miernot zatrudnionych w polskich urzedach i wszystkich partyjnych i bezpartyjnych miernot stanowiacych prawo. Poniewaz zyja oni relatywnie bez duzego stresu, wiec przezyja prawdopodobnie wszystkich prowadzacych w Polsce dzialalnosc gospodarcza. Jedynym rozwiazaniem jest zmienic kraj zamieszkania i zapomniec o tym, ze kiedykolwiek uczestniczylo sie w tej szopce. Smutny perwersyjny kabaret w sercu Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
reason.break Zabawa w zginanie faktur 08.07.10, 21:01 Poczta jeszcze jest państwowa, trzeba o nią dbać... Odpowiedz Link Zgłoś
jarbres przypomnijcie mi bo zapomniałem! 08.07.10, 21:12 które to miejsce ma Polska na świecie jeśli chodzi o przyjazną atmosferę dla przedsiębiorczości? Odpowiedz Link Zgłoś
jacek123123123 Re: przypomnijcie mi bo zapomniałem! 08.07.10, 21:30 Cóż... to wszystko wina "Kaczyzmu".. :( Co biedne PO ma zrobić? Nie wymagajmy zmian po kilku latach rządzenia. Musimy im jeszcze z pięć kadencji podarowac, to może nawet usprawnią "jedno okienko" (teraz rejestracja trwa dłużej niz przed tym "usprawnieniem" made in "przyjazne państwo")... :) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: To guru Balcerowicz nie zlikwidował tej głupo 09.07.10, 05:24 Ani Balcerowicz, ani Kluza, ani Gilowska. Odpowiedz Link Zgłoś
jkredman do koperty C4 arkusz A4 wchodzi bez zginania 08.07.10, 21:47 więc po co tyle zachodu, a dwa zapadł wyrok NSA w sprawie faktur przesyłanych drogą elektroniczną i sms i to powinno zakończyć sprawę, czyżby Jan Vincent bez dowodu nie chciał zaakceptować tego wyroku, czyżby był aż tak niereformowalny - boję się żeby nie zaczął niszczyć internetu, jak kiedyś tkacze z Manchesteru niszczyli wielkie tkalnie Odpowiedz Link Zgłoś
jck.x sezon ogórkowy chyba w pełni ... 08.07.10, 21:59 skoro GW sięga do takich tematów. MF może się nie zgadzać z wyrokami, ale i tak nie wpływa to na sytuacje podatników. Chyba że urzędnicy mają na wyposażeniu 6. zmysł i dar jasnowidzenia, dzięki czemu mogą oni zidentyfikoiwać f-rę wydrukowaną u nabywcy i odróżnić ją od paieru pochodzącego od sprzedawcy. Czemu słuzyć ma zginanie, skoro f-ry można też wysłać w kopercie A4 i listem zwykłym lub nawet przynieść w zębach ??? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: sezon ogórkowy chyba w pełni ... 08.07.10, 22:18 jck.x napisał: > skoro GW sięga do takich tematów. > > MF może się nie zgadzać z wyrokami, ale i tak nie wpływa to na sytuacje podatni > ków. Chyba że urzędnicy mają na wyposażeniu 6. zmysł i dar jasnowidzenia, dzięk > i czemu mogą oni zidentyfikoiwać f-rę wydrukowaną u nabywcy i odróżnić ją od pa > ieru pochodzącego od sprzedawcy. Czemu słuzyć ma zginanie, skoro f-ry można też > wysłać w kopercie A4 i listem zwykłym lub nawet przynieść w zębach ??? Ale po co w ogóle drukować fakturę? Przyszła mailem, dane z faktury do programu i koniec. Oczywiście, skoro sąd zinterpretował przepis to podatnik spokojnie może sobie te faktury mailować. A jak urzędnik ze skarbówki będzie podskakiwał to sąd go uspokoi. Tylko, że uspokoi go po paru latach dopiero a w tym czasie firma zdechnie, bo urząd skarbowy będzie się nad nią pastwił. Jak firma zdechnie, to jej właściciel, o ile przeżyje stres, to po paru kolejnych latach wygra odszkodowanie w sądzie za zniszczenie firmy. Urzędnikom włos z głowy nie spadnie a nawet gdyby to... odszkodowanie pan zapłaci, pani zapłaci, społeczeństwo zapłaci. Odpowiedz Link Zgłoś
glean Re: sezon ogórkowy chyba w pełni ... 08.07.10, 22:31 Hmmm, no coś tutaj nie gra... Żeby cokolwiek egzekwować trzeba najpierw podać podstawę prawną egzekucji. Jeśli przedsiębiorca nie lamie przepisów to Skarbówka może go w d... pocałować. Inna sprawa, że wyrok ten nie ma praktycznego znaczenia bo Polsce nie obowiązuje prawo precedensowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kamel_65 Re: sezon ogórkowy chyba w pełni ... 09.07.10, 11:07 Polskie IRS może robić co chce, tak wygląda rzeczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Zabawa w zginanie faktur 08.07.10, 22:27 Tusk/PO to pieprzeni kłamcy i złodzieje, nie wiem czy to podstawieniu ludzie tak ich wielbią czy naprawdę są w Polsce oszołomy równe tym z RM... Odpowiedz Link Zgłoś
soul_coffin Zabawa w zginanie faktur 08.07.10, 22:32 Jeżeli ktoś uważa, że po tym orzeczeniu skończy się drukowanie faktur, to jest w błędzie. Wyrok dotyczył formy wystawiania i dostarczania faktury. NSA dopuścił drogę elektroniczną bez uwierzytelniania faktury bezpiecznym podpisem elektronicznym. Natomiast pośrednio potwierdził konieczność przechowywania faktur w jednej z dwóch form: papierowej lub elektronicznej. W tym drugim przypadku wyłącznie wówczas, gdy faktura uwierzytelniona jest bezpiecznym podpisem elektronicznym. Zatem przedsiębiorcy nadal muszą drukować faktury albo inwestować w podpisy elektroniczne. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Zabawa w zginanie faktur 08.07.10, 22:51 soul_coffin napisał: > Jeżeli ktoś uważa, że po tym orzeczeniu skończy się drukowanie faktur, to jest > w błędzie. Wyrok dotyczył formy wystawiania i dostarczania faktury. NSA > dopuścił drogę elektroniczną bez uwierzytelniania faktury bezpiecznym podpisem > elektronicznym. Natomiast pośrednio potwierdził konieczność przechowywania > faktur w jednej z dwóch form: papierowej lub elektronicznej. W tym drugim > przypadku wyłącznie wówczas, gdy faktura uwierzytelniona jest bezpiecznym > podpisem elektronicznym. Tylko, że to jest nielogiczne. Skoro faktura nie wymaga podpisów to sposób jej przechowywania jest BEZ ZNACZENIA. Czym się różni faktura wydrukowana od faktury w formie elektronicznej (która była źródłem dla wydruku)? > Zatem przedsiębiorcy nadal muszą drukować faktury > albo inwestować w podpisy elektroniczne. Z punktu widzenia przedsiębiorcy to nie jest taki duży koszt - za pierwsze 2 lata jakieś 300 zł a potem 150 czy 200 co 2 lata. Przy haraczach, jakie państwo zdziera z przedsiębiorców co miesiąc (nawet jeśli nie mają żadnego dochodu (sic!) to jest... pikuś. Pan pikuś :) Kwestię formatów pomijam. Nie śledzę radosnej twórczości ustawodawcy w tym temacie :) Odpowiedz Link Zgłoś
soul_coffin Re: Zabawa w zginanie faktur 08.07.10, 23:47 > Czym się różni faktura wydrukowana od faktury w formie > elektronicznej (która była źródłem dla wydruku)? Mnie o to nie pytaj. Tego jednak nie kwestionowała nawet spółka, w sprawie której NSA wydał wyrok. Ona też chciała drukować faktury przesłane drogą elektroniczną. > Z punktu widzenia przedsiębiorcy to nie jest taki duży koszt - za > pierwsze 2 lata jakieś 300 zł a potem 150 czy 200 co 2 lata. Przy > haraczach, jakie państwo zdziera z przedsiębiorców co miesiąc > (nawet jeśli nie mają żadnego dochodu (sic!) to jest... pikuś. Chyba tak, ale przedsiębiorcy mimo to unikają bezpiecznych podpisów. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Zabawa w zginanie faktur 08.07.10, 22:45 ciekawe jak wygląda udowadnianie, że faktura nie została wydrukowana przez wystawcę. komiczne. zginanie zresztą też. poczta by pewnie padła bez wysyłania faktur. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 05:39 six_a napisała: > ciekawe jak wygląda udowadnianie, że faktura nie została wydrukowana przez > wystawcę. ***************************** W tym sęk, że jakość dowodu i tak ocenia urzędnik fiskusa. Farsą jednak jest nie tylko samo sprawdzanie "oryginalności" faktur, ale przede wszystkim przyznanie się przez ME, że jego urzędnicy nie wiedzą, co to jest rejestr i jak przeprowadzić kontrolę krzyżową. Bo do tego oświadczenie MF się sprowadza. Innymi słowy: jeżeli w rejestrach sprzedawcy i odbiorcy istnieją symetryczne zapisy, to to jest przecież podstawowy dowód przeprowadzenia transakcji i jednocześnie podstawa do naliczenia lub odliczenia podatku. Odpowiedz Link Zgłoś
panbramkarz Zabawa w zginanie faktur 08.07.10, 22:56 Nie bardzo lapie o co chodzi z tym zginaniem faktur ..... wydaje mi sie ze kilka razy widzialem koperty formatu A4 czyzby wyszlo rozporzadzenie zabraniajace uzywania takich kopert? czy moze faktura wyslana w takiej kopercie jest niewazna? Czasami cyfre+ przysyla mi fakture w takiej kopercie dokladajac do tego jakas tam "gazete" czyzby te faktury byly niewazne? a jak sa niewazne to chyba nie musze za nie placic? Prosilbym urzad skarbowy o wykladnie prawna w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
martin.slenderlink A4 09.07.10, 12:48 Po wyjęciu z A4 jest raczej bardziej zmasakrowana niż po jednym zgięciu. Odpowiedz Link Zgłoś
do100jnik kiedy doczekam się, że urzędol zabuli 1 mln PLN 08.07.10, 23:03 lub więcej za głupie prawo powielaczowe, i nie rozumiem jak vincent (bynajmniej nie van gogh) trzyma takie towarzystwo w swoim urzędzie, podejrzewam też nieśmiało, iż ostatnie napady na Palikota mają takie właśnie przyczyny, a nie użeranie się z pisem, jk czy lk Odpowiedz Link Zgłoś
jacek123123123 Re: kiedy doczekam się, że urzędol zabuli 1 mln P 09.07.10, 02:46 a to nie MF wydaje polecenia tym urzędnikom?? Odpowiedz Link Zgłoś
milyalbonie "by zylo sie lepiej" platformy ma rozne oblicza 08.07.10, 23:40 pytanie, komu ma sie zyc lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
westdream Zabawa w zginanie faktur 08.07.10, 23:47 Dla wielu z państwa trzymanie faktur jedynie na dysku twardym komputera to stwarzanie realnego niebezpieczeństwa utraty tego rodzaju danych. Poziom wiedzy informatycznej z zakresu bezpieczeństwa nadal kuleje. Ja bardzo chciałbym uwierzyć, że wszyscy tu wypowiadający prowadzą regularną archiwizacje tego typu danych. Nie trzymają swoich faktur na portalowych kontach pocztowych, a państwa hasła różnią się od słów "zuzia", "krysia" czy inny "pokemon". Szczególnie szczęśliwa wydaje się sytuacja utraty faktury i brak możności przedstawienia jej w przypadku kontroli z US; "bo kolego odwiedzał strony xxx i wirus zjadł komputer". Orzeczenie Sądu Najwyższego jest jasne i klarowne. Nikt nie zabrania przesyłania faktur via email i wiele firm tak robi, a następnie je drukuje lub przesyła do księgowej, która i tak ją wydrukuje. Znacie przysłowie " strzeżonego Pan Bóg strzeże"? Piszę obrazowo, aby wszyscy zrozumieli i wbili sobie, że stwarzanie problemów tam gdzie ich nie ma to bzdura. Istnieje też możliwość korzystania tylko z formy elektronicznej, podpis elektroniczny za drogi? a to, że taka forma jest bezpieczniejsza pewnie już nikt nie wspomni. Droga redakcjo jest wiele bardziej palących problemów w prawie podatkowym. Zajmijcie się czymś pożytecznym. Odnoszę wrażenie, że 80% krzykaczy z tego forum nigdy nie prowadziło normalnej firmy. Nie wyobrażam sobie, aby człowiek z własną DG tracił czas na zajmowanie się takimi pierdołami, szukając drugiego dna tam gdzie go nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Zabawa w zginanie faktur 08.07.10, 23:59 > Dla wielu z państwa trzymanie faktur jedynie na dysku twardym komputera to > stwarzanie realnego niebezpieczeństwa utraty tego rodzaju danych. Dokładnie TAK SAMO w przypadku faktur podpisanych kwalifikowanym podpisem. Odpowiedz Link Zgłoś
westdream Re: Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 00:08 No właśnie nie, przeczytaj czym objawia się podpis elektroniczny. Co to jest szyfrowanie danych i jakie certyfikaty bezpieczeństwa wymusza podpis elektroniczny, cały czas nawiązuję do słabej znajomości kwestii bezpieczeństwa w internecie. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 00:12 westdream napisał: > No właśnie nie, przeczytaj czym objawia się podpis elektroniczny. Sorki, nie jestem biegły w temacie objawień. Tym bardziej zdigitalizowanych :D > Co to jest > szyfrowanie danych i jakie certyfikaty bezpieczeństwa wymusza podpis > elektroniczny, cały czas nawiązuję do słabej znajomości kwestii bezpieczeństwa > w > internecie. To ci uzmysłowię, że plik podpisany kwalifikowanym podpisem jest TAKIM SAMYM plikiem jak plik nie podpisany i ryzyko jego utraty jest dokładnie takie samo. Różnica jest jedynie w niemożności dokonania modyfikacji. Ale ta zaleta jest nieistotna, skoro można przechowywać faktury papierowe - dokładnie tak samo łatwo je zmanipulować jak ich cyfrowe źródła. Odpowiedz Link Zgłoś
westdream Re: Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 00:22 Istnieje coś takiego jak ustawa o ochronie danych osobowych (art 31, jeśli mnie pamięć nie myli) nakazująca przedsiębiorcom obowiązek tworzenia i zabezpieczania kopii zapasowych oraz ich przechowywania poza miejscem eksploatacji. Podpis elektroniczny zabezpiecza drogę jaką wirtualnie pokonuje mail z twoją fakturę. Nie tłumaczę technicznego aspektu tej drogi:) Więc nie mogę się zgodzić z twoją tezą. Odpowiedz Link Zgłoś
westdream Re: Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 01:44 "Ale ta zaleta jest nieistotna, skoro można przechowywać faktury papierowe - dokładnie tak samo łatwo je zmanipulować jak ich cyfrowe źródła. " podpis cyfrowy często używany jest również w mniej oficjalnych pismach, może potwierdzić tożsamość osoby z którą prowadzimy kontakt. Przykład: mail z firmy a, wędruje do firmy b. Rozmowa jest poufny i aby zabezpieczyć taką korespondencję nie ma lepszego sposobu. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 05:52 westdream napisał: > podpis cyfrowy często używany jest również w mniej oficjalnych pismach, może > potwierdzić tożsamość osoby z którą prowadzimy kontakt. ****************************** Jest więc przydatny, gdy strony nie znają się osobiście i prowadzą negocjacje wyłącznie na odległość. W pozostałych przypadkach jest już tylko urzędniczą szopką, która niczemu nie służy. Dla przypomnienia: chodzi o transakcje handlowe, w których jednak strona sprzedaje towar lub usługę, a druga za to płaci. To jest istota transakcji handlowej, a papierek jest tylko jej potwierdzeniem. Tabakiera do nosa, a nie nos do tabakiery. Odpowiedz Link Zgłoś
asrob Re: Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 10:21 a co ma piernik do wiatraka? 1. Jak dostanę fakturę e-mailem i nie będę tego w żaden sposób archiwizował to np w przypadku padnięcia dysku czy faktura miała podpis kwalifikowany czy nie to i tak diabli wzięli (jeśli się danych nie uda odzyskać) 2. Gdy dostanę fakturę tradycyjną pocztą to mam 1 szt. którą mogę co najwyżej sobie skserować a w przypadku zaginięcia i tak trzeba o duplikat wystąpić. Jak mam wersję elektroniczną to mogę bez ponoszenia dodatkowego kosztu wydrukować raz jeszcze... 3. Dla mnie stratą czasu jest wysłanie ok 20 faktur dziennie tradycyjną pocztą 4. Właśnie chodzi o to, że MF zabrania czy raczej kwestionuje legalność faktur przesyłanych meilem (bez podpisu...) Odpowiedz Link Zgłoś
westdream Re: Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 13:48 1. Ty również nie rozumiesz zagadnień bezpieczeństwa w internecie. Nie będę powielał swoich własnych postów. 2. Oświeć mnie czym się wg. Ciebie różni ksero faktury, które wykonujesz zapewne na tej samej drukarce (kombajnie) na której drukujesz faktury z maila. Przypomnijmy, że podpisywać się już nie trzeba. 3. No patrz, od upc dostaję faktury tylko mailem, pewnie pracują tam sami czarownicy. Nie wiem jak możesz nie dostrzegać plusów podpisu kwalifikowanego. Nie chcesz wysyłać faktur, to wykup sobie podpis kwalifikowany za 300zł netto na dwa lata. Matematyka się kłania. 4. MF czepia się tylko wtedy kiedy tej faktury nie możesz wydrukować. Odpowiedz Link Zgłoś
asrob Re: Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 16:59 i właśnie się w pkt 4 mylisz :) Sednem problemu jest to, że faktura (bez pieczątki, podpisu które jak przypomniałeś być nie muszą) którą Ty wygenerujesz jakimś programem i wydrukujesz. Zapakujesz pieczołowicie do koperty itd, wyślesz i powiedzmy że ja dostane będzie w porządku. Ale jak tą samą fakturę zamiast drukować na papierze wygenerujesz jako pdf-a i mi prześlesz meilem a ja ją wydrukuje u siebie to już jest "beee". Dokumenty niczym się fizycznie nie różnią a tylko sposobem dostarczenia od sprzedającego a kupującego. Stąd ta śmieszna zabawa w zginanie faktur... a punktu 3 to nie rozumiem. W przypadku faktur nie widzę żadnych plusów podpisu kwalifikowanego a jedynie zbędny koszt, nie duży ale zbędny. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Zabawa w zginanie faktur 10.07.10, 00:23 > a punktu 3 to nie rozumiem. > W przypadku faktur nie widzę żadnych plusów podpisu kwalifikowanego a jedynie > zbędny koszt, nie duży ale zbędny. W obecnym stanie prawnym, w którym faktura nie musi mieć ani podpisu, ani pieczęci (i dobrze) podpisanie faktury podpisem kwalifikowanym uniemożliwia jej przerobienie bez współpracy z drugą stroną. Użycie znakowania czasem uniemożliwia jej przerobienie w ogóle. Przy prawidłowej konserwacji tj. regularnym znakowaniu czasem przed upływem ważności klucza podpisującego takie faktury są praktycznie niepodważalne. Gdyby MinFin wymagał składowania każdej faktury w postaci elektronicznej w zasobach administracji, można by ich w ogóle nie przechowywać u płatników, co zlikwidowałoby problem ryzyka utraty danych przez płatnika. Odpowiedz Link Zgłoś
a-z2005 Re: Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 12:16 1. Prezentujesz myślenie, że faktury powstają dla Urzędu Skarbowego. Otóż nie powstają dla firm uczestniczących w transakcjach. 2. A nie martwi cię gdzie firmy przechowują segregatory z dokumentami? 3. Jak firma straci dane to będzie musiała je odtworzyć co kosztuje, ale jest możliwe. Jak nie odtworzy to US może jej wymierzyć podatek szacunkowy (też kosztowne). Proste? Jak by tak ludzie myśleli jak ty to byśmy jeszcze księgowość ręcznie prowadzili (no bo podatnik może coś zmienić w komputerze, a zeskrobać w książce nie da rad, prawda?). A w zasadzie to jeszcze siedzieli na drzewach, i zastanawiali co się stanie jak z nich zejdziemy. Odpowiedz Link Zgłoś
ive_got_5_on_it Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 00:18 AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAAAAAAAAAAAAAAAAAHAHA co za prownicja AAAAAHAHAHAHAHA POOOOOLSKAAAAAAA BIALO CZERWONI POOOLSKAAAAAAAAA BIALO CZERWONI POLSKAAAAAAAAAAA BIALO CZERWONI POLSKAAAAAAAAAAA BIALO CZERWONI!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
westdream Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 00:29 Jestem również ciekawy czy wiecie ile kosztuje taki elektroniczny podpis. Z dodatkowymi zabawkami prawie 600zł na dwa lata netto, a później jeszcze taniej bo zabawki już mamy. Wdrożenie można sobie zrobić samemu, nie wymaga to matematyki abstrakcyjnej. Biorąc pod uwagę ilość czasu poświęconego temu zagadnienia - a jak wiemy: czas to pieniądz - to prawie za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 00:42 westdream napisał: > Jestem również ciekawy czy wiecie ile kosztuje taki elektroniczny podpis. > > Z dodatkowymi zabawkami prawie 600zł na dwa lata netto, a później jeszcze > taniej bo zabawki już mamy. 304,50 zł netto - na dwa lata. Odpowiedz Link Zgłoś
westdream Re: Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 00:50 Podałem cenę wersji z wdrożeniem, bo jak napisałem wcześniej, czas to pieniądz, nie umniejszając nikomu umiejętności czytania ze zrozumieniem. Dodałem 300zł bo tyle na miejscu osoby wdrażającej kosiłbym za ten interes. Może to jest nawet niezła fucha:) Odpowiedz Link Zgłoś
westdream Re: Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 00:52 "nie umniejszając nikomu umiejętności czytania ze zrozumieniem" - było to skierowane do osób płacących za wdrożenie. Lenistwo rzecz ludzka:) Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 01:47 westdream napisał: > Podałem cenę wersji z wdrożeniem, bo jak napisałem wcześniej, czas to pieniądz, > nie umniejszając nikomu umiejętności czytania ze zrozumieniem. Dodałem 300zł b > o > tyle na miejscu osoby wdrażającej kosiłbym za ten interes. Może to jest nawet > niezła fucha:) Wdrożenie? Za 300 zł? Co ty "wdrażasz" w ten sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
westdream Re: Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 01:54 Sama instalacja oprogramowania zajmuje tylko parę minut i z tą czynnością poradzi sobie każdy. Później użytkownik bierze do ręki dokumentację całego ustrojstwa i stwierdzenia istnienie sformułowań typu “Menedżer komponentu technicznego”:) A przeczytać trzeba od deski do deski. Czas to pieniądz;) Odpowiedz Link Zgłoś
westdream Re: Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 01:57 A i ja nic nie wdrażam, nie znam cen rynkowych jeśli o to pytasz. Ale śmiem twierdzić, że moja propozycja stawki i tak jest mniejsza niż średnia rynkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 02:17 westdream napisał: > A i ja nic nie wdrażam, nie znam cen rynkowych jeśli o to pytasz. Ale śmiem > twierdzić, że moja propozycja stawki i tak jest mniejsza niż średnia rynkowa. Nie można ocenić, bo nie wiadomo co miałoby być wdrażane. Stąd pytanie. Instalacja samego oprogramowania do podpisu nikomu za bardzo się nie przyda w kontekście faktur podpisywanych podpisem kwalifikowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
aazz91060 Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 02:51 My jestesmy w europie.? Mysle,ze jest Polska i reszta swiata.!Brak slow. Odpowiedz Link Zgłoś
osmanthus Zabawa w zginanie faktur 09.07.10, 02:59 Haha, Francuzi maja podobnie narabane. Nawet jak przysla mi (do Oz) pro forma mailem czy faksem to dubluja snail mail w 3 egzemplarzach. Wszystkie faktury przychodza z 2 kopiami. Moje proby wyslania mailem faktur (zwrot za bilety lotnicze) spelzly na niczym mimo, ze faktury z agencji podrozy do mnie tez przyszly mailem wiec nie ma zadnego znaczenia KTO je wydrukuje. Nie, francuska sdministracja musi miec "oryginaly" faktur. Z podpisami. Z pieczatkami. Najlepiej zeby bylo ich duzo. Historyjka autentyczna: Corka pewnej damy z Francji miala wypadek na obozie szkolnym. Zescibolono ja w tutejszym szpitalu. System wyplul rachunek. Dama zaplacila i wyslala fakture z zerem na koncu do swojego francuskiego ubezpieczenia. Ubezpieczenie oplacona fakture odeslalo. Powod? BRAK PIECZATKI! No to dama (nb Brytyjka z urodzenia wiec kultu piecztki nie wyssala z mlekiem matki)udala sie ponownie do szpitala z prosba o przybicie jakiejkolwiek pieczeci. Skonfudowana pracownica przegrzebala otchlanie biurowych szuflad i tryumfalnie wyciagnela kilka antycznych piecztek. Wspolnymi silami panie ostemlowaly papier w wyniku czego usatysfakcjonowany ubezpieczyciel bez dodatkowych pytan dokonal zwrotu 700 dolarow. Halleluyah! Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Bo nasza władza oraz duży państwowy biznes (PKP) 09.07.10, 10:17 Zrganizowany jest na sposób francuski. Przez dziesieciolecia nasze wierchuszki jezdzily fo Francji na szkolenia. TPSA, PKP i skarbówka (słynny Bull i porażka w informatyzacji US) chorują na to samo, co we Francji. Odpowiedz Link Zgłoś
tajlerdarden Niewiarygodne! 09.07.10, 06:38 Z dnia na dzień ten kraj jest coraz głupszy i głupszy... a raczej nie kraj tylko jego ustawodawcy! Odpowiedz Link Zgłoś
wyceniam Zabawa w zginanie faktur - jak firmy bronią się... 09.07.10, 09:08 a co z kopertami A4?? Moze wsadzc wszystkich co prowadza dzialalnosc profilaktycznie do wiezienia, tak na 2 -3 lata, wszycy zasluzyli. Oszczedzi sie na procesach i kontrolach. Odpowiedz Link Zgłoś
hugow Zabawa w zginanie faktur - jak firmy bronią się... 09.07.10, 09:40 To już znacznie taniej i lepiej byłoby wybrać bezdzietnego i skonfliktowanego z innymi prezydenta, którego jedyny partner życiowy sika do kuwety. Teraz rodzinka i przyjaciele Kłamorowskiego muszą mieć zaspokojone apetyty, a każde z dzieci Kłamorowskiego też ma przyjaciół a przyjaciele rodziny i przyjaciół. Z kotem Kłamczyńskiego sprawa była prostsza a co najważniejsze tańsza. Odpowiedz Link Zgłoś
sailor50 To proste jak budowa cepa... 09.07.10, 10:06 Przeciez Poczta Polska jest struktura panstwowa i do kasy MF z kazdego znaczka wpada lwia czesc. Z tego wynika, ze MF nie ma interesu w tym zeby setki tysiecy firm przesylalo miliony faktur na drodze email. Co nie przeszkadza w postawieniu zarzutow urzedasowi wydajacemu taka, a nie inna opinie. Chetnie podrzuce mu za kratki paczke papierowsow. :) Odpowiedz Link Zgłoś
jabberwocky Zabawa w zginanie faktur - jak firmy bronią się... 09.07.10, 10:42 Ostatnio w wywiadzie z jednym z byłych wiceministrów przeczytałem, że tak naprawdę nie rządzi rząd, sejm nie stanowi prawa, a rządzą ministerialni urzędnicy, niektórzy jeszcze ze stażem z lat 70. I to jest właśnie przykład takiej bolszewicko-komunistycznej mentalności urzędzasów. którzy chcą pokazać kto tu rządzi, oni są panami, a reszta społeczeństwa to banda niewolników. Może przydałoby się wprowadzenie kadencyjności urzędników np po 5 latach won na bruk zamiatać ulice. "Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne". J.K. Odpowiedz Link Zgłoś
jaac-p Re: Zabawa w zginanie faktur - jak firmy bronią s 09.07.10, 14:06 Jasne wszystkiemu co złe winni inni - jak zawsze ci na dole. ,A pan wice-minister nie mógł wydać polecenia słuzbowego.. A pensję swoją brał chociaż ? Odpowiedz Link Zgłoś
liberty_mike Urzędnicza mafia w sołectwie Polska 09.07.10, 10:53 Polski sołtys po raz kolejny pokazał ... słomę, co z gumowca wystaje. Po raz kolejny twierdzi- nie szkodzi, że weszliśmy do łunii, że ichniejsze przepisy są ważniejsze, ważne, by postawić na swoim, to i wydamy kolejny okólnik jaśnie sołtysa- nase na wiezchu! No i stało się, jedyny bat na sołtysa to NSA i przepisy unijne, może od tego bata zmądrzeje? A może zmienić sołtysa na mniej głupawego? Odpowiedz Link Zgłoś
clandestino Zabawa w zginanie faktur - jak firmy bronią się... 09.07.10, 11:18 hłe hłe, a jak ktoś wysyła w dużej kopercie to co? wtedy się nie zagnie...debile urzędasy Odpowiedz Link Zgłoś