magdolot 31.08.10, 02:05 Kraków jak zwykle wierny tradycji i chyba nie zauważył, że się skrada nowe. Moje kochane miasto z opóźnionym zapłonem... Do wyborcy przez kruchtę! Pchacie mnie w ręce Grzesia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tow_rydzyk Kościół i Platforma - malzenstwo z rozsadku 31.08.10, 04:18 Ledwo trup Lecha Kaczynskiego ostygl w Wawelskiej krypcie a politycznie owdowialy KK rozglada sie za kolejnym kandydatem na malzenstwo z rozsadku. Wyglada na to, ze Kosciol znalazl juz sobie nowa bardziej solidna polityczna Platforme. Czy w Polsce Komorowskiego KK będzie nietykalny, ponad wszelką krytyką? Czy immunitet tych obłudnych, skorumpowanych hedonistów dobiegnie końca? Watpię. Nie zmienią tego ani kościelne sex-afery ani jego komercjalizacja, protesty społeczeństwa przeciw nachalnej katolicyzacji przestrzeni publicznej. Bezkarność tzw. “pasterzy”, wykorzystujących swoje “stado baranów” do celów politycznych, materialnych i seksualnych jest tylko jedna strona medalu. Menadżerowie Kościoła Katolickiego Pty Ltd (towarzystwo starszych panów z nieograniczonymi przywilejami ale z ograniczoną odpowiedzialnością) niczym mafia są dobrze powiązani ze strukturami władzy. Atakowani–panowie w sutannach uciekają się do tzw.“obrony uczuć religijnych” a zapędzeni w róg zasłaniają się portretami Wiecznej Dziewicy Maryji albo chowają się za spódnicami zdewociałych staruszek. Stworzyli mit o bohaterskiej walce z komunizmem tymczasem kler również za komuny żył jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia kościelna mieszkała w pałacach, rozbijała się zachodnimi wozami i miała dostęp do wyjazdów zagranicznych. Tempo budownictwa kościelnego na łeb i szyje biło tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni księża i luminarze opozycji z bardzo religijnym Wałęsą na czele przez lata żyli w perwersyjnej symbiozie z SB a póżniej-jak tow.Wielgus-lali krokodyle łzy na pogrzebach górników z “Wujka” czy męczennika mimo woli- ks. Popiełuszki. Odnoszę wrażenie, że po Watykanie jesteśmy jedynym państwem teokratycznym w Europie. Kościół musi w końcu uznać swoją odrębność od zsekularyzowanego, demokratycznego i tolerancyjnego państwa. Te święte krowy w sutannach, które w KAŻDYM SYSTEMIE POLITYCZNYM zawsze spadają na cztery kopyta postawiły się w naszym kraju ponad PRAWEM. Skostniałe i archaiczne doktryny religijne nie dotrzymują kroku wymogom współczesnego, nowoczesnego społeczenstwa. Zacofanie religii wobec postępu naukowego i cywilizacyjnego symbolizują losy Sokratesa, Spinozy, Kopernika czy spalonego na stosie Giordano Bruno. Pojęcie oświecenia czy oświaty w wydaniu kościelnym sprowadza się do zniewalania umysłu i to od najmłodszych lat co w rezultacie pogłębia cywilizacyjną infantylizację i zaściankowość naszego społeczeństwa. W rzeczywistości nie rózni się to od totalitarnej indoktrynacji Talibów, ortodoksyjnych żydów czy krypto-komunistów z Północnej Korei. Czyżbyśmy w 1989 zamienili jedna formę autorytaryzmu na kolejną? Doktryny KK posiadaja wszelkie atrybuty totalitarnej utopii. Propagandziści KK stosują stare metody socjo-techniczne oparte na: identifikowaniu ludzkich kompleksow i obaw, “empatii”, iluzorycznych obietnicach, podporządkowaniu, manipulowaniu i wykorzystywaniu ludzi nie chcących albo nie zdolnych do racjonalnego i niezależnego myślenia. Nie chcę aby Nasz Kraj zamieniono na skomercjalizowany katolicki Dysnejland, gdzie bóg to nic innego jak Swięty Mikołaj w wydaniu dla dorosłych. Nie chcę aby Polska była dla świata eksporterem niewykwalifikowanej, taniej siły roboczej oraz pijaczkow, złodziei samochodów, religijnych świrów i księży pederastów. Nie chcę abyśmy na zawsze pozostali przedmiotem niewybrednych dowcipów, w kraju słynącym z “Polish jokes” i naszym nowym “Wielkim Bracie”- USA. O ile modły o deszcz podczas obrad sejmu RP wywołały w Zachodnich mediach lekkie drwiny o tyle ogłoszenie Jesusa Chrystusa Królem Polski pobiło wszelkie rekordy absurdu. www.youtube.com/watch?v=fCBt21orGnE www.youtube.com/watch?v=HDWsUHAjTkw W Polsce natomiast o kościele i klerze pisze się dobrze albo się milczy. Z reakcji propagandy KK w Polsce i zwłaszcza tej w Watykanie zauważam, że nastroje społeczne i opinie zsekularyzowanych mediów, nie mówiąc o lawinie pozwów sądowych o molestowanie seksualne, powoli zaczynają odnosić skutek. Te pierwsze od prawie 2000 lat publiczne przeprosiny i prośby o przebaczenie ze strony Kościoła nie są wynikiem ewolucji moralnej KK ale pierwszymi symptomami strachu czy nawet paniki. Czyżby zaczęli sobie oni zdawać sprawę z tego, że nie są już w stanie konkurować z realiami Swiata 21-go wieku na poziomie intelektualno-moralnym? Czyżby na smyczy Watykanu pozostały jedynie Afryka, Ameryka Lacińska i południowo-wschodnia Polska? Jak długo jeszcze będziemy tolerować w Polsce tych nadętych “nabożnościa” bufonów i sybarytów, którzy nie ziszczalnymi, pustymi obietnicami jak pasożyty wykorzystują ludzką biedę, bezradność, łatwowierność, zacofanie i przede wszystkim brak wykształcenia? Kiedy skończy się to zastraszanie, ogłupianie i TO POZBAWIONE WSZELKICH SKRUPULOW WYZYSKIWANIE dobrych ale naiwnych ludzi, którzy cieżką pracą oszczedzają każdy grosz? Kiedy przestaniemy stawiać ponad prawem tą watykanską agenturę, której płacimy konkordatowy haracz? Czyżby KK w Polsce był niczym innym jeno państwem w państwie? Arogancja, pozerskie uduchowienie, to ślepe przekonanie o swojej moralnej i intelektrualnej wyższości wynikajacej z domniemanej wszechwiedzy, nieomylności i mesjanizmiu, manifestowanie fałszywej skromności, pokory, ubóstwa połączone z demonstracyjną pogardą dla prawa i absolutnym poczuciem bezkarności budzą we mnie uczucia największego obrzydzenia. Większość z nas myśli o KK to samo ale w obawie o reakcje rodziny i sąsiadów bezwolnie, jak zaprogramowane automaty datkami i darowiznami utrzymujemy przy życiu tą wirtualną organizację a raczej fikcyjną firmę, której sprzedaż złudzeń przynosi pokazne -bynajmniej nie wirtaulne- dochody. Przywiązanie KK do dóbr i przyjemności na tym ziemskim padole przy jednoczesnej umiejętności przekonywania milionów prostych ludzi, że prawdziwe życie zaczyna się dopiero w niebie, po naszej śmierci jest wyczynem godnym Nikodema Dyzmy. img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg Panowie w sukienkach, nie wystawiajcie do całowania tych waszych brudnych i pazernych łap, które nigdy nie parały się prawdziwą, uczciwą pracą? Kultywujcie i realizujce w średniowiecznych skansenach swoj pomysl na “zycie” i dogmaty oparte na kulcie śmierci, patologicznej fascynacji ciężarnymi dziewicami i skrzydlatymi i rogatymi facetami(?) i nawet wasz religijny nekro-fetyszyzm. Jak wam nie wstyd...wg was aborcja łamie “boskie” prawa natury ale już w celibacie nie dopatrujecie się niczego nie-naturalnego ? Zatrzymajcie te wasze wafelki i przepustki do nieba dla siebie. Trzymajcie się z dala od naszych dzieci. Uznaję wartości literackie Biblii (czy Koranu) ale mitologia Grecka i Rzymska, bajki Ezopa, Andersena, Braci Grimm, Perrault’a, La Fontaine’a, Saint-Exupery, Brzechwy czy Porazinskiej pod względem estetycznym i moralno-wychowawczym mają więcej do zaoferowania niż ten wasz traumatyzujący młode umysły pretensjonalny, do znudzenia powtarzany schizifreniczny bełkot pogłebiający poczucie winy i niedowartościowania. Jak można poważnie traktować niby dorosłych ludzi, ktorzy sprzedają nonsensowny religijny folklor o duchach, diabłach, piekle i gadąjących wężach za fasada bezpodmiotowej pseudo-nauki pretensjonalnie nazwanej “teologią”. Skoro boicie sie o utratę swoich synekurek ośmieszajcie się na swój własny rachunek. Pozwólcie uczciwym i rozsądnym Polakom swobodnie i krytycznie myśleć i cieszyć się życiem tu i teraz w światłym i nowoczesnym europejskim państwie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanishl Re: Kościół i Platforma - malzenstwo z rozsadku 31.08.10, 13:42 archiwum.polityka.pl/art/trupa-biskupa,382829.html Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk KK Pty Ltd- firma z ograniczona odpowiedzialnoscia 01.09.10, 01:31 hanishl napisał: > archiwum.polityka.pl/art/trupa-biskupa,382829.html Hanish, Dzieki za link Odpowiedz Link Zgłoś
altavitae lajdactwa KK 31.08.10, 05:54 Lajdactwa KK tak samo jak lajdactwa komuny moga zostac zlikwidowane przez Narod na drodze protestu spolecznego. Tak jak bylismy wszyscy przeciw czerwonemu rezimowi ze stolica w Moskwie..tak teraz mozemy sie postawic czarnemu rezimowi ze stolica w Watykanie. Zasadnicza jednak roznica pomiedzy czasami komuny a dniem dzisiejszym..jest stopien swiadomosci spolecznej. Ten stopien swiadomosci spolecznej w sprawach nieprawosci KK w naszym kraju jest mniejszy i nie tak skondensowany by w krotkim czasie zaowocowal revolta! Naglasnianie i rozpowszechnianie informacji o destruktywnym procederze , machlojkach,bezprawiu,klamstwach i samowoli KK jest glownym zadaniem inteligentnych, niezaleznych mediow. Wiem , ze jest trudno takowe znalezc w Polsce. Lza sie w oku kreci na wspomnienie " Radia Wolna Europa"....cos takiego w wydaniu Europejskim nalezaloby zreaktywowac dla szerzenia krytyki , informacji oraz edukacji i polemiki. Odpowiedz Link Zgłoś
aussie1inc Kto najbardziej kocha Kościół 31.08.10, 06:30 Obserwujemy teraz bardzo ciekawe zjawisko - ostatnie podrygi kosciola katolickiego w Polsce. Ci wszyscy biskupi, proboszcze ( no moze nie wszyscy ale zdecydowana wiekszosc)robia wszystko, by zrazic ludzi do kosciola i udaje im sie to nadzwyczajnie. Za 20 lat nie bedzie problemu kosciola katolickiego w Polsce, bo ten kosciol przetrwa w wersji szczatkowej. Odpowiedz Link Zgłoś
voiceinthedesert Kto najbardziej kocha Kościół? 31.08.10, 07:28 Ten, który najbardziej kocha Jezusa! O tym nie może być wątpliwości. Ten, który najbardziej szanuje krzyż Chrystusowy! To też jest pewne. Ten, który naprawdę oddał swe mienie dla biednych, jak ongiś pierwotni chrześcijanie! Też jest świętym dowodem, że ten kocha lepiej. Ten, który kocha prawdę i sprawiedliwość więcej jak życie. On kocha Kościół bardziej. Ten, który kocha wszystko co dobre i piękne, pożądając go nie tylko dla siebie, ale jednakowo dla wszystkich. Ten kocha lepiej! Jednym słowem, Kościół to wartość nieziemska i miłość nieziemska poza zrozumieniem i zasięgiem partii politycznych. W najlepszym przypadku, można tylko porównać partie pod względem całokształtu ich moralności chrześcijańskiej, jak obrona życia dzieci nienarodzonych, prymatu rodziców i wstrętu wobec pornografii i homoseksualności. Ten bowiem kocha lepiej, kto kocha więcej to co Boskie. Odpowiedz Link Zgłoś
prawieemeryt Re: Dobrze 31.08.10, 07:53 wikary (moze nawetv proboszczu) , dobrze - idź z tym w niedzielę do ciemnego luda - tu masz małe szanse być wysłuchany z uwagą, namysłem i szacunkiem. Mówisz: „Ten, który kocha prawdę i sprawiedliwość więcej jak życie“. Tylko, że ten realny Kościół „kocha PRAWO i sprawiedliwość więcej jak życie“. I to by było na tyle w temacie wyższosci Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
prawieemeryt Polityk PO czuwa i służy (do mszy). 31.08.10, 07:45 Panu Bogu ( Kościołowi) świeczkę a ..... wyborcom co? Przy takiej filozofii zaczną się już niebawem drogi PO i i jej wyborców rozchodzić. Rokityzacja Platformy na szczęście się nie udałała! Ale według powiedzenia, że „jak go wyrzucą drzwiami to włazi oknem (kto? klecha!)“ - Gowinizacja święci sukcesy - Ludzie pora się obudzić. Odpowiedz Link Zgłoś
bulba59 Kto najbardziej kocha Kościół 31.08.10, 08:55 Może mi ktoś wytłumaczy , co jest lepsze , podnoszenie VAT, czy ograniczenie lub likwidacja przekazywanie pieniędzy z budrzetu państwa na marnotrawienie przez KK? Odpowiedz Link Zgłoś
sher-rif Re: Kto najbardziej kocha Kościół 31.08.10, 09:41 Lepsza jest likwidacja konkordatu. Odpowiedz Link Zgłoś
sher-rif Re: Kto najbardziej kocha Kościół 31.08.10, 09:38 Ale gawno.Takiego płaszczenia przed klerem nie spodziewałem się.Mam wielką ochotę zagłosować w samorządowych na SLD,najlepiej na jakiegoś ateistę. Chroń rozum!Kler grasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
aekielski Kto najbardziej kocha Kościół 31.08.10, 10:20 Pismaki to cwaniaki,wyczuwają pismo nosem. Zaczyna się krytyka PO by przypodobać się PiS. IV RP nadchodzi wielkimi krokami. Należy się przystosować do nowych okoliczności,żyć jakoś trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
wuwujarka-2 Re: Kto najbardziej kocha Kościół 31.08.10, 13:54 Ja też, ja też... zmieniłem nawet nicka! Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Dziwaczny tekst :-O 31.08.10, 12:18 Autorka pisze nieco tajemniczo: Dzięki nim [pieniądzom – KK] parafie w Męcinie, Szaflarach i Ochotnicy Dolnej odzyskały blask (...) pieniądze na remont kolejnych parafii mogą się znaleźć, ale nie muszą. Ponieważ słowo „parafia” w języku polskim oznacza wspólnotę wiernych z jakiegoś terenu zgromadzoną wokół jednego kościoła lub też (rzadsze znaczenie) jednostkę administracyjną terytorialnego podziału Kościoła, sens tych zdań nie jest jasny. Czyżby chodziło o to, że wyremontowaniu ulegnie cały teren zajmowany przez owe parafie – drogi, domy, koleje, szkoły…? A może z pieniędzy budżetowych ma zostać sfinansowany remont miejscowej ludności, np. poprzez kompleksowe jej przebadanie, skierowanie na odpowiednie kuracje i masowe upiększające operacje plastyczne (na to ostatnie wskazywałyby słowa o „odzyskaniu blasku”)? No cóż, rachunek prawdopodobieństwa wskazuje jednak, że Autorka po prostu nie bardzo radzi sobie z językiem urzędowym i pisząc o „parafiach”, miała raczej na myśli kościoły parafialne. Na tle ogólnego stanu profesjonalnego dzisiejszego dziennikarstwa nie budzi to zresztą większych refleksji; może poza tą, by Autorki w miarę możliwości nie kierować do pracy w dziele sportowym, bo gotowa jeszcze napisać, że np. klub piłkarski Legia przechodzi generalny remont albo że Robertowi Kubicy należy wyklepać zderzak – no i nieporozumienie gotowe. Ale to w gruncie rzeczy sprawy poboczne. Kościół Św. Antoniego Opata w Męcinie należy do najcenniejszych zabytków drewnianej architektury sakralnej Polski – powstał w połowie XVII wieku, a jego wystrój jest kompilacją stylów z kilku wcześniejszych i wszystkich późniejszych epok. Mimo starań parafian, wymaga on gruntownego remontu coraz bardziej rozpaczliwie – konstrukcja jest coraz mniej stabilna i w razie silnego wiatru czy podtopienia może grozić zawaleniem. Jak do tej pory udało się wykonać kompleksową inwentaryzację, badania stratygraficzne i technologiczne oraz przygotować projektu budowlany prac zabezpieczających, częściowo zabezpieczono też dach, wymieniono przeciekające rynny i wykonano odpływy wokół kościoła, tak by przynajmniej zabezpieczyć przed zalewaniem bezcenne wyposażenie wnętrza (w tym dwa XV-wieczne obrazy gotyckie i chrzcielnicę z początku XVI wieku). W praktyce należałoby w zasadzie rozebrać konstrukcję kościoła i osadzić ją po zaimpregnowaniu na nowym szkielecie, a całość wyposażyć w system alarmowy i przeciwpożarowy, który pozwoliłby odsapnąć conocnym patrolom parafian. Tak wielki zakres robót wymagałby jednak wydatkowania ok. 10-12 mln zł, co na razie jest niemożliwe – na dotychczasowe prace zabezpieczające w ciągu ostatnich kilku lat udało się wysupłać Ze środków publicznych w sumie 135 tys. zł. No cóż, zawsze pozostaje nadzieja, że ofiarni bojownicy o wyzwolenie spod watykańskiej okupacji w końcu kiedyś podpalą i ten kościół (wszak w ostatnich kilkunastu latach podpalono ich w Małopolsce już ponad 50, w tym kilka jeszcze cenniejszych), więc kłopot ostatecznie zniknie. W Szaflarach znajduje się kościół Św. Andrzeja Apostoła, wzniesiony w latach 1799-1806 w tzw. stylu józefińskim. Do 2006 udało się odnowić (w większości ze środków prywatnych sponsorów) najcenniejszy zabytek jego wyposażenia i zarazem jeden z cenniejszych w Polsce – XIV-wieczną figurę Madonny. W latach 2007-2009 przeprowadzono generalny remont walącej się fasady głównej kościoła i przeciekającego dachu – za ogółem 255 tys. zł, z czego ze środków publicznych 150 tys. Oprócz tego w 2009 za 25 tys. zł wyremontowano wpisane do rejestru zabytków XIX-wieczne kapliczki Kamińskich i Św. Jana Nepomucena, który to obiekty zostały niedługo wcześniej zdewastowane przez nieznanych sprawców; zapewne w ramach ofiarnej walki z czarnosukienkowo-moherowym katotalibanem. Kościół pw. Znalezienia Krzyża w Ochotnicy, podobnie jak ten w Męcinie, jest drewniany i w związku z tym cierpi na dość podobne problemy. Nie jest wprawdzie aż tak wiekowy (1816), ale i jego byłaby w sumie szkoda, zwłaszcza z uwagi na barokowe wyposażenie oddziedziczone po jednym z małopolskich rozebranych wówczas klasztorów. Jak na razie udało się przeprowadzić konserwacje polichromii sklepienia i ołtarza oraz – częściowo – zdobionych elewacji, za łącznie 180 tys. zł, z czego ze środków publicznych pochodziło 100 tys zł. Autorka omawianego artykułu sugeruje wprost, że decyzja o przyznanie środków na współfinansowanie konserwacji tych wszystkich bezcennych obiektów jest błędem i wynika z politycznego koniunkturalizmu. Nie jest co prawda całkiem jasne dlaczego – z początkowych zdań można odnieść wrażenie, że postępująca rujnacja zabytkowych kościołów powinna być karą za to, że proboszczowie przed wyborami namawiali wiernych do nie głosowania na Platformę Obywatelską. Dodajmy dla porządku, że nie chodzi o proboszczów wymienionych parafii, tylko o jakichś tam proboszczów gdzieś w Polsce – media skwapliwie wypunktowały kilka takich przypadków (na ponad 10 tysięcy parafii w Polsce). Tym samym, na mocy odwiecznej zasady „na złość mamie niech mi nos odpadnie”, karą za polityczne zacietrzewienie grupki kapłanów katolickich miałoby być pogorszenie stanu zabytkowych kościołów położonych całkiem gdzie indziej… Ponieważ nie chce mi się nadal wierzyć, że wykształcona i doświadczona dziennikarka niefanatycznej gazety może sugerować coś tak przeraźliwie głupiego, stale – acz na razie bezskutecznie – próbuję się dopatrywać jakiegoś niezrozumienia z mojej strony. Może Autorka uważa, że te pieniądze powinny zostać przyznane na remont jakichś innych konkretnych zabytków, bardziej go potrzebujących? Niestety w artykule nie ma o tym ani słowa, a oburzenie Autorki budzi jedynie fakt, że chodzi o zabytki kościelne. Może w trybie przyznawania tych pieniędzy były jakieś nieprawidłowości czy nadużycia? Ale o tym też jakoś cisza, także wśród bezlitosnej wszak na ogół opozycji politycznej… Obawiam się, że sprawa jest niestety dużo prostsza i bardziej banalna. Autorka – skądinąd osoba chyba inteligentna i oczytana – po prostu dołączyła do całkiem pokaźnej ostatnio grupy osób, którym aktualne wiadome spory światopoglądowo-polityczne przesłoniły cały pozostały świat. Świadczy o tym niestety najlepiej (czy raczej najgorzej) stanowiące kanwę artykułu głębokie przekonanie Autorki, że pieniędzy na ratowanie zabytków nie przeznaczają władze publiczne, na wniosek konserwatorów, w zależności od potrzeb remontowych i możliwości finansowo-prawnych – ale konkretne partie polityczne, kierując się względami czysto pozamerytorycznymi. Gdyby tak było w istocie (a na szczęście nie jest), to wizja świata postulowanego – jeśli dobrze rozumiem – przez Autorkę, w którym poglądy polityczne konserwatora oceniałoby na podstawie tego, czy więcej środków przyznaje na remont kościoła, murów obronnych, cmentarza wojennego danej armii czy zabytkowej synagogi, byłaby dość przerażająca. Ku przestrodze polecam ćwiczenie myślowe: kogo dziś obchodzą np. głębokie i ostre spory pomiędzy stronnictwami w senacie Wolnego Miasta Krakowa? Przecież jeśli ktoś w ogóle pamięta o politykach z tego okresu, to co najwyżej pod tym kątem, który z nich była za wyburzeniem murów obronnych miasta, a któremu udało się część z nich uratować. Czy ktoś z nas jest obecnie w stanie szczerze wczuć się w ideowe spory dzielące strony Wojny Trzydziestoletniej, która kiedyś spustoszyła pół kontynentu? Czy może raczej mamy za złe ówczesnym władcom i dowódcom – zupełnie niezależnie od ich poglądów i motywacji – że spalili i zburzyli tyle bezcennej spuścizny poprzednich pokoleń? Autorkę i ludzi podobnie do niej myślących przestrzegam: niech „walka o krzyż” na Krakowskim Przedmieściu nie skłania ich do lekceważenia spraw najważniejszych Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Dziwaczny tekst :-O 31.08.10, 12:22 Sprawa listu p. Rasia do proboszczów to już inna rzecz – można ją rozpatrywać po prostu w kategoriach typowego marketingu politycznego. Akurat w danym przypadku jest zresztą raczej zrozumiałe, że w Małopolsce – a zwłaszcza na Podhalu – więcej ugrać można żyjąc z proboszczami w zgodzie niż np. podkreślając wagę legalizacji aborcji i małżeństw homoseksualnych, PO postępuje więc pragmatycznie z politycznego punktu widzenia. Tylko że przecież PO (jak i każda inna partia polityczna) podobne apele o poparcie kieruje także do innych środowisk – studentów, naukowców, piekarzy, krakowian, kobiet, bibliofilów… Czemu akurat list do proboszczów taki niesmak Autorki wzbudził??? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
04an Re: Dziwaczny tekst :-O 31.08.10, 12:55 Ponieważ proboszcz nie ma prawa wtrącać się do polityki. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Dziwaczny tekst :-O 31.08.10, 13:00 Nie ma to wprawdzie związku z meritum - ale z ciekawości, dlaczego tak uważasz? Pzdr :-) Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Dziwaczny tekst :-O 31.08.10, 17:51 Może dlatego, że kiedy zwraca się do naukowców, studentów, piekarzy czy kogo tam jeszcze, to jest to bezpośrednio do nich. Każdy z tych ludzi zrobi z takim listem co zechce. Proboszcz natomiast ma "urobić " owce. Ma powiedzieć im na kogo mają głosować. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Dziwaczny tekst :-O 31.08.10, 21:54 Tj. co - PO mu każe, a on słucha??? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Dziwaczny tekst :-O 01.09.10, 09:58 Tego to już nie wiem. Jeżeli zobaczy w tym swój interes, to może posłucha. Jak dotąd uważał, że interes KK najlepiej zabezpieczy PiS i dlatego nawoływał do głosowania na tę partię. Chyba PO chce to zmienić. Stąd ten list. Stąd opowiadanie w nim jak to dba o KK. Odpowiedz Link Zgłoś
stangor Kto najbardziej kocha Kościół 31.08.10, 14:06 Jestem Polakiem ale nie identyfikuję się z Kościołem Katolickim i czuję się wyobcowany we własnym kraju. Polska została zdominowana przez Kościół katolicki we wszystkich dziedzinach. Władza boi się sprzeciwić kościołowi a nawet pojedyńczym klerykom. Przymus przynależności do KK najwyraźniej odczuć na wsiach i w małych miejscowościach. Tam działa tzw. opinia publiczna i niczym nie poskromiona arogancja kleru szczególnie w rodzinach gdzie są dzieci w wieku szkolnym. Były już poruszane tematy oddziaływania na dzieci i ich rodziny z powodu nie uczestniczenia w życiu religijnym. I tu się kłania respektowanie zapisu w Konstytucji R.P. o rozdziale Państwa od kościoła. Czytając doniesienia o rozpoczęciu roku szkolnego w kościele mam wrażenie że Prezydent Polski jest ministrantem Benedykta XVI. a Polska wasalem Watykanu. Odpowiedz Link Zgłoś
wlekawa Kto najbardziej kocha Kościół 31.08.10, 14:31 Ja bym tam wolał, aby KK zajmował się zbawianiem dusz a nie wyborami. Co cesarskie - cesarzowi, a co boskie - Bogu. Odpowiedz Link Zgłoś
trajkotek Re: Kto najbardziej kocha Kościół 31.08.10, 15:07 to idź do kościoła zamiast czytać o nim w gw, może to pomoże Odpowiedz Link Zgłoś
trajkotek moja wersja 31.08.10, 15:06 Kto najbardziej kocha Kościół? - moja wersja Odpowiedz Link Zgłoś
ryszard-2 Kto najbardziej kocha Kościół 31.08.10, 16:26 Ot i cała PO.Z tą partią mamy rozdzielać co boskie co cesarskie? Ciekawe kiedy nam się uda to zrobić?.Może za sto lat? Odpowiedz Link Zgłoś
trzech_w_jednym Kto najbardziej kocha Kościół Szatana !!!!!!!!!!!! 31.08.10, 17:45 b/k Odpowiedz Link Zgłoś