Dodaj do ulubionych

Miliard złotych alimentów

14.09.10, 12:00
No proszę, czołówka to najbardziej katolickie województwa. Może z nauk kościelnych wywodzą swoją postawę, że skoro bóg dał dzieci, to niech da i na dzieci.
Obserwuj wątek
    • hektor_wektor Re: Miliard złotych... 14.09.10, 12:26
      Mój stary też się migał. Matka musiała za nim ganiać po sądach, a on tylko czekał kiedy uda mu się zrobić kolejny -wał- aby nie płacić. W pewnym momencie zaczął dość regularnie płacić po 400 zł na mnie i drugie tyle na brata. Cierpiał przy tym strasznie, twierdząc że Matka odziera go z kasy, a on nie ma co włożyć do garnka. Biedactwo. Dzisiaj ze sobą nie gadamy, bo nie ma o czym. Ciekawe czy na starość spyta mnie o pomoc.
      • katmoso Re: Miliard złotych... 14.09.10, 17:54
        a na starość ci założy sprawę o alimenty...
        obowiązek alimentacyjny działa w obie strony. jeśli rodzic nie ma się z czego utrzymać, może pozwać swoje dzieci o alimenty. niezależnie od tego, czy łożył na nie czy nie. wszystko w rękach sądu.
        • hektor_wektor Re: Miliard złotych... 14.09.10, 19:59
          katmoso napisała:

          > a na starość ci założy sprawę o alimenty...
          > obowiązek alimentacyjny działa w obie strony. jeśli rodzic nie ma się z czego u
          > trzymać, może pozwać swoje dzieci o alimenty. niezależnie od tego, czy łożył na
          > nie czy nie. wszystko w rękach sądu.

          No i słusznie, że działa w dwie strony. Tam gdzie czasami starzy zachowują się w miarę normalnie, tam czasami (nie wiedzieć czemu) wyrastają idioci, którzy mają za nic pomoc jaką otrzymali od rodziców. Wówczas taki mechanizm wydaje się sprawiedliwy.

          Oczywiście czekam na ten dzień, bo podejrzewam, że coś takiego może się właśnie wykluć. I teoretycznie mógłbym to przełknąć bez zająknięcia, ale wk^@^ mnie niesamowicie, że ten człowiek i tak tego nie doceni, a raczej podejdzie do sprawy w stylu: należy mi się. Trudny przypadek. Bardzo trudny i przykry przypadek.
          • solidarna2010 Re: Miliard złotych... 15.09.10, 12:02
            Hektor - to wcale tak nie jest. Istnieje coś takiego, jak przestrzeganie zasad wspolżycia społecznego.
            Jeżeli ojciec migał się od płatności, ma zaległe zadłużenia alimentacyjne od kilku lat, nie utrzymuje kontaktu z dziećmi i nie ma więzi między nimi - wcale nie muszą być zasądzone alimenty na starego darmozjada;).
            A co do tych zadłużeń, ano niestety nasi posłowie to w większości panowie, również często mający problemy ze spłatą alimentów (vide Dorn) - więc nie ma lobby, które wymusiłoby takie regulacje prawne, żeby bardziej jednak opłacało się płacić niż nie płacić.
            Dla wieloletniego fikcyjnego bezrobotnego - zamiast wyręczania przez państwowe instytucje - przymusowe prace publiczne, i to z tych uciążliwych;).
            • hektor_wektor Re: Miliard złotych... 17.09.10, 13:06
              solidarna2010 napisała:

              > Hektor - to wcale tak nie jest. Istnieje coś takiego, jak przestrzeganie zasad
              > wspolżycia społecznego.
              > Jeżeli ojciec migał się od płatności, ma zaległe zadłużenia alimentacyjne od ki
              > lku lat, nie utrzymuje kontaktu z dziećmi i nie ma więzi między nimi - wcale ni
              > e muszą być zasądzone alimenty na starego darmozjada;).

              Wiesz, do pewnego momentu było ciężko, bo przelewy raz były, raz ich nie było. Później, po kolejnych sprawach sądowych, rzecz się unormowała ale to wszystko i tak wyglądało średnio. Kasa jest ale relacje z ojcem nijakie. Bardzo nijakie. Usiane obrzucaniem mojej matki błotem i rodziny po jej stronie. I może gdy za kilka lat będzie potrzebował pomocy (a może nie), to z jednej strony czemu miałbym nie pomóc. Dzisiaj jestem dorosłym facetem, mogę być tym "poważniejszym". Z drugiej strony, cholera, to nie jest prosta sprawa. Zobaczymy jak to będzie.
      • aietes jak często miał kontakt z dziećmi? 15.04.11, 03:09
        komu sąd przynzła prawa rodzicielskie? nie mam wpływu na wychowanie syna- nie płacę. Płacę, to wymagam.
      • nonna2 Re: Hektor 15.04.11, 13:22
        W pewnym momencie zacz
        > ął dość regularnie płacić po 400 zł na mnie i drugie tyle na brata. Cierpiał pr
        > zy tym strasznie, twierdząc że Matka odziera go z kasy, a on nie ma co włożyć d
        > o garnka.

        A może i nie miał...
        Ustawowo, będą mu się należeć alimenty od ciebie. Niech o tym pamiętają wszyscy, którzy teraz ich wymagają i egzekwują. To ważne w dobie niepewnych emerytur. Zastanówcie się roszczeniowe mamy!
        • tata_tomek Re: Hektor 15.04.11, 14:05
          nonna2 napisała:

          > Ustawowo, będą mu się należeć alimenty od ciebie.

          Nieprawda. "Ustawowo" będzie miał tylko prawo wystąpić o alimenty. A czy je dostanie to inna sprawa, podejrzewam, że raczej nie, bo sąd powołałby się na "zasady współżycia społecznego"...
    • art.usa To jest to co zawsze pisze, te przeklęte alimenty. 14.09.10, 13:26
      Kurde mole, ze aż Miliard zaleglosci?.
      Idzie sie za glowe zlapac, oczywiście inaczej za winny leb.
      • och.karol Re: To jest to co zawsze pisze, te przeklęte alim 15.09.10, 12:08
        art.usa napisał:
        > Potrzebna specjalna kasa rentowa, zwana Alimenty, w która wplacaja: Kawalerzy czy
        > panny,rozwodnicy, i bezdzietni. Żadna matka z dzieckiem w przyszłość bez zasiłk

        Ciekawe co byś mówił, jakby Cię zona puściła bokiem, potem przed "sądem rodzinnym" nałgała jaki to byłeś niedobry i potem przy dochodach 2000 dostał 1000zł alimentów do płacenia + wpłaty do tek kasy :-D
        Poroniony pomysł.
        • art.usa Re: To jest to co zawsze pisze, te przeklęte alim 15.09.10, 16:40
          och.karol napisał:

          > art.usa napisał:
          > > Potrzebna specjalna kasa rentowa, zwana Alimenty, w która wplacaja: Kawal
          > erzy czy
          > > panny,rozwodnicy, i bezdzietni. Żadna matka z dzieckiem w przyszłość bez
          > zasiłk
          >
          > Ciekawe co byś mówił, jakby Cię zona puściła bokiem, potem przed "sądem rodzinn
          > ym" nałgała jaki to byłeś niedobry i potem przy dochodach 2000 dostał 1000zł al
          > imentów do płacenia + wpłaty do tek kasy :-D
          > Poroniony pomysł.

          Pomyśl glebiej.
          Jeżeli będziesz stal przed sadem rozwodowym, nie licz na to ze dostaniesz gdzieś jakos ulgę w alimentach, a bo to zona sie z tym czy owym dyndała?.

          A to ci sad powie, zes obowiazkow malzenskich nie wypelnial,
          czyli winien jest zawsze ten kto placic moze.
    • art.usa Re: Miliard złotych alimentów 14.09.10, 13:30
      maura4 napisała:

      skoro bóg dał dzieci, to niech da i na dzieci.

      Mandre slowa, mandre slowa.
    • arverne Miliard złotych w alimentach. Przybywa dłużników 14.09.10, 15:37
      Prawda jest taka ,ze my /spoleczenstwo/ przyzwalamy na takie praktyki.Przeciez mamy znajomych,sasiadow ,ktorzy tak robia . Czy ktos powie im w twarz "jestes oszustem ,zlodziejem ??"Slyszalam stara kosciolkowa sasiadke ,ktora mowi do drugiej o synku : a co ma placic jak panstwo zaplaci .Kiedy ,k... wa dotrze do ludzi ,ze panstwo da jak wezmie od nas albo pozyczy i wszyscy zapieprzajacy uczciwie beda splacac .
    • och.karol Jakby alimenty były zasądzane rozsądnie... 15.09.10, 12:02
      ... to podejrzewam, że połowy tego długu by nie było. Wcale się nie dziwię tym co uciekają do szarej strefy jak przy dochodach rzędu 2000zł "sądy rodzinne" walą alimenty 1000zł. Czysta głupota. A takie "mamusie", które nie dają dzieci ojcom pomimo wyroków sądowych nie powinny dostawać ani grosza.
      Sądownictwo Rodzinne w Polsce to koszmar.
      Sam płacę alimenty, na razie sumiennie i rzetelnie. Ale jak tak dalej pójdzie (już mam jedną podwyżkę za sobą :\ ), to albo nie będę miał za co po syna jeździć (prawie 200km) albo przestanę płacić i też będę pracował na czarno.
      • solidarna2010 Re: Jakby alimenty były zasądzane rozsądnie... 15.09.10, 12:06
        Karol, gdzie są takie sądy? ;)
        Jakoś częściej słyszę o kwotach rzędu 250-500 zł, bo ... wystarczy.
        A w ogóle jestem za zastąpieniem części świadczeń pieniężnych np. świadczeniami w naturze na rzecz dziecka, zakupami rzeczy mu potrzebnych, opłacaniem wydatków bezpośrednio z nim związanych.
        Ale to wymaga ojcowskiej odpowiedzialności, rzetelności i zainteresowania, no i stałego kontaktu. I znając niektórych panów, mama kupi dziecku buty typu Bartek, a tatuś... na osiedlowym ryneczku za 3 dychy;).
        Przynajmniej takie mam niestety doświadczenie z ojcem mojej małej.
        • darr.darek Re: Jakby alimenty były zasądzane rozsądnie... 15.09.10, 17:02
          solidarna2010 napisała:
          > A w ogóle jestem za zastąpieniem części świadczeń pieniężnych np. świadczeniami
          > w naturze na rzecz dziecka

          Wystarczyłoby ustalenie, że połowę czasu dzieci spędzają raz z jednym raz z drugim rodzicem. Alimenty nie byłyby potrzebne.

          Też słyszałem tylko z opowiadań o kwotach rzędu połowy zarobków, o jakich pisze karol. Cóż sądy są w rękach lewactwa.

          Wychowuję z żoną dzieci, nadmienię, że nie musimy oszczędzać i potrafię wyliczyć ile kosztują nas dzieci. Krótko mówiąc - wydatki stricte na utrzymanie dzieci to mały odsetek naszych wydatków ogółem. Nie wątpię jednak, że przy rozwodzie pro-feministyczna sędzina zasądzała by kwoty z sufitu.
          A czy karol głosował na JKM czy raczej wyłącznie na lewicę z PO, SLD, PiS, PSL itd.. ?

          • pisanie81 Re: Jakby alimenty były zasądzane rozsądnie... 26.10.10, 11:22
            a mój były płaci od 6 lat marne 250 zł, oczywiście nieregularnie i raz podał sprawe o obniżenie do 150!!! Nie mówcie mi, że dziecko mało kosztuje! samo przedszkole córki to była suma 270 zł na miesiąc, a reszta? Do tego jak dzieciak w Polsce chorować zaczyna (okulista np. prywatna wizyta 70 zł + recepta 50), no ludzie butów i ciuchów też wymieniać chyba nie muszę no i zjeść dzieciak musi, a że wynajmowałam chatę to i koszty - prąd woda gaz itp. dziecko niestety ale też przyczynia się do tego. No a poza tym to nie ma prawa dzieciak na dodatkowe zajęcia - angielski, czy pianino czy na basen czy do kina, czy na głupie lody pójść? Pomyślcie panowie, zanim dyrdymały zaczniecie rozpisywać i wodę z mózgu innym robić.
    • och.karol A co ma... 15.09.10, 12:03
      ... piernik do wiatraka?! :-O
    • bopin Trudno 15.09.10, 12:28
      Jak się ma dzieci to trzeba na nie płacić, nie ma to tamto. Albo się jest mężczyzną albo nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka