Dodaj do ulubionych

Przez kryzys staliśmy się modni

19.09.10, 14:38
Niestety, banki zrobiły z ludzi niewolników. Wiekszośc uwierzyła, że stac ich na wszystko a z miniratka to juz na pewno. Efekt, jak w artykule.
Obserwuj wątek
    • korpo_racja1 No prosze młodzi wyborcy PełO :) 19.09.10, 15:13
      Poczekajcie jeszcze troche to dopiero bedzie, bo narazie to jest preludium....
      • babaqba Re: No prosze młodzi wyborcy PełO :) 19.09.10, 15:26
        Ja na twoim miejscu tak bym się z nich nie nabijał, bo (zapewne) żyjesz z zasiłku wypracowywanego przez takich, jak oni. A co, jeśli oni też powiedzą adieu podkościelnym tetrykom, którzy ich ograbiają z lwiej części owoców pracy a do tego jeszcze opluwają? Kto zapracuje na twoje lekarstwa i datek na tacę dla księdza? Nie szczekaj na chlebodawców!
        • korpo_racja1 Re: No prosze młodzi wyborcy PełO :) 19.09.10, 15:56
          Po pierwsze dziecko jestem lekko po 30-tce, po drugie, nie nie siedze na zasiłku widze ześ nie doczytał mojego nicku... odnośnie zarobków, to nie jeden chciałby w Polsce tyle zarabiać i żyć na takim poziomie jak ja, ale niestety właśnie przez naszych wspaniałych polityków (KLD/UW AWS SLD) większość narodu musiała emigrować aby godnie życ. Pewnie że mi się chce śmiać z taki baranów, co to myśleli ze jak chodzą do knajpy kina mają kredyt na 30 lat to pana boga za nogi złapali, no i oczywiście są wykształceny trendy cool i wogule..buhahahaha. Ten poziom życia z przed tak zwanego kryzysu to ma (dzisiaj) zwykły robotnik na zachodzie a nasze yntetlygentne społeczeństwo sądzi ze odniosło sukces :)

          Kolejna sprawa nie nazywaj starych ludzi tetrykami, bo sam tez taki mozesz być, więc więcej szacunku, a Ci starsi ludzie to sobie wypracowali emerytury które zostały rozgrabione ...

        • krzy-czy Re: No prosze młodzi wyborcy PełO :) 19.09.10, 16:00
          JAki zasiłek moga mi wypracować ludkowie z 2tys.na łapkę????????????? ChLEBODAWCY- walnij jeszcze coś smiesznego.
        • lesny_dziadzio Re: No prosze młodzi wyborcy PełO :) 19.09.10, 17:39

          babaqba napisała:

          > Ja na twoim miejscu tak bym się z nich nie nabijał, bo (zapewne) żyjesz z zasił
          > ku wypracowywanego przez takich, jak oni. A co, jeśli oni też powiedzą adieu po
          > dkościelnym tetrykom, którzy ich ograbiają z lwiej części owoców pracy a do teg
          > o jeszcze opluwają? Kto zapracuje na twoje lekarstwa i datek na tacę dla księdz
          > a? Nie szczekaj na chlebodawców!


          Popieram. Zmodyfikowałbym tylko, że obok lub zamiast księży wymieniłbym:
          ubeckich emerytów (którym dobrze robi SLD/PZPR), korporacje prawnicze (wszystkie rządy) i agencje lotnictwa i zbieractwa, wreszcie młodych partyjniaków zarbiających po naście tysięcy na eksponowanych i nikomu nie potrzebnych stanowiska w samorządach itp.

          www.koniecpzpn.pl/
    • black_halo Przez kryzys staliśmy się modni 19.09.10, 15:24
      4 tys na reke na dwie osoby? Przeciez to majtek jakiego nie ma 90% rodzin w Polsce. Wiekszosc ludzi zyje za max. 3 tys na 3-4 osoby i daja rade a o wypadah do SPA to czytali najwyzej w gazetach. W Polsce jest permanentny kryzys wiec tak naprawde wiekszosc ludzi go nie odczula a bohaterowie artykulu po prostu musieli nauczyc sie oszczedzac i tyle. Od brania wszystkiego na kredyt zrobil sie ten kryzys. Cale mnostwo ludzi zwolnionych msuailo calkowicie zmienic zycie i zaczac naprawde zaciskac pasa. Niejezdzenie na wycieczki, niechodzenie do knajp czy kina to nie zaciskanie pasa tylko ograniczenie sie. Chociaz mnie stac to nie chodze co tydzien do kina, filmy zazwyczaj wypozyczam, ubrania kupuje na wyprzedazy oszcedzajac w innych miesiacach na porzadne rzeczy.
      • krzy-czy Re: Przez kryzys staliśmy się modni 19.09.10, 15:57
        no-nie 4 po zabraniu 1000 przez bank, raty za samochód, jakichs tam opłatach/tel.kom.tv,itp/
        zostaje im marne 1500pln-ów na zycie,ubranko,paliwo i inne duperele.
        i tacy "modni" beda do KOŃCA ZYCIA. naturalnie jeśli szef nie pogoni któregoś z roboty. dopiero wtedy będą MODNI.
      • gugcia0 to jest taka soft wersja tego co robi z 19.09.10, 16:02
        zadluzonymi ludzmi kryzys.Tak jak pisze black halo podani mlodzi ludzie nie maja pojecia co to jest bieda i zaciskanie pasa,to co oni zwa trudnosciami to jedynie rezygnacja z dodatkowych luksusow.Jak to jest zyc w biedzie to prosze zapytac ludzi,ktorzy zyli za okupacji w kraju albo byli wywiezieni w glab ZSRR w czasie wojny albo cale pokolenie zyjace po wojnie w latach 1945 -60, a i dalej nie bylo latwo ale jako tako.Jak slysze,ze jacys znajomi owych bohaterow potrzebuja 600 tys zl kredytu na dom i na nic im to jeszcze nie starcza to pytam sie jak ja bylem w stanie wyremontowac 100 m2 domek pod Krakowem za 50 tys zl do stanu,gdzie jeszcze trzeba zroibic CO,Kuchnie i lazienke, czyli wydac jeszcze ok.40 do 50 tys zl. Jak dolicze transport, jakies dodatkowe rzeczy to moze jeszcze 20 tys zl bedzie trzeba, czyli za ok.120 tys zl mozna wyremontowac 100 metrowy domek, a postawic mozna taki za ok.300 tys zl, ale to juz licze najnowsze wykonczenia,obecne ceny.Jaki to wiec dom ci "biedni" znajomi chca postawic? Jakis wielki,elegancki dom i pewnie nowe BMW w garazu,tez na kredyt.Czyli mowimy o planach ludzi mlodych,bez gotowki, aby zyc jak bogacze, jak 50 czy 60-cio letni lekarz,ordynator albo wlasciciel duzej firmy.To jest ten blad tego mlodego pokolenia - nie wiedza w ktorym miejscu stoja,wydaje im sie,ze majac jakies 5 czy 6 tys zl pensji i 30 lat moga zrobic wszystko, na kredyt,naturalnie.Musza miec duzo tu i teraz,nie chca czekac, bank ma to im zapewnic,od tego jest bank.A bank naturalnie ugruntowuje ich w tych pogladach,oferuje mini-rate,dogodne warunki,swietne opcje,nowoczesne rozwiazania,,drobne roznice kursowe,internetowy dostep,itd, mozna wymieniac te slowa zaklecia bez konca. Stare wygi jak ja,ktore 30 lat spedzily na Zachodzie,wiedza co to jest,jak sie kapitalizm kreci, znalem takich co sie wzbogacili,takich co zbankrutowali,takich co pala drewnem w wielkim domu i maja 3 kurtki na sobie aby nie marznac,bo na ogrzewanie brak kasy,i to nie w biednej Polsce ale w bogatych Niemczech.Znam takich,ktorzy po zawale robia dalej po 12 godzin bo dom nie splacony,bo wstyd byloby przed sasiadami aby 55 letniemu chlopu na starosc dom zabrali.W RFN to wszystko,nie w Polsce.W Polsce to dopiero nadejdzie gdy sytuacja gospodarcza nam sie "lekko" pogorszy.I wtedy nie o spa i o kolacjach na miescie bedzie mowa ale o tym co do gara wlozyc i w ktorym pokoju palic drewnem i w nim spac ,bo 800 zl na gaz miesiecznie zabraknie.Za kilka lat poczytamy kolejny odcinek owej historyjki,moze tym panstwu ze Slaska sie uda ale wielu sytuacja sie pogorszy,bo nic nie wskazuje na lata prosperity nad Wisla.Raczej znaki na niebie i ziemi mowia cos o 25% VAT,podwyzkach gazu,pradu,paliw do aut,oplat mieszkaniowych,cen zywnosci,oplat za auto,drogich autostradach,platnej sluzbie zdrowia,slabszym zlotym,spadku na gieldzie,odbieraniu odpisu na dzieci i becikowego,cieciu zasilkow na pogrzeb,zamrozeniu plac,podwyzce podatkow,etc.Nie jest to lista milych,rozowych snow.Raczej w tym kontekscie widzialbym dalsze rozwazania o skutkach kryzysu.
        • korpo_racja1 Re: to jest taka soft wersja tego co robi z 19.09.10, 16:19
          Dobrze napisane, podziwiam że jeszcze są osoby które tyle pisac po to by łopatologicznie naszym yntelygentom wytłumaczyć o co chodzi. Może nie mam jeszcze tylu lat co Ty ani takiego doświadczenia lecz uważam tak samo.
          Wielu ludziom młodszym odemnie lub z mojego pokolenia sądzi, że życie to jest jak serial TVN czy polsatu chałupy za milony, samochody zasetki tysiecy i ogulna sielanka ...ale realia sa zupełnie inne.

          Pozdrawiam trzezwo myslącego
          • mara571 powiedz mi pracowniku koncernu 19.09.10, 18:17
            ilu twoich mlodych kolegow dalo sie wciagnac w pulapke kredytu hipotecznego dzieki zrecznej kampani medialnej? Dlaczego mlodzi ludzie tak lekkomyslnie podejmowali decyzje o kupnie mieszkania bez posiadania wlasnych oszczednosci?
            gucia0 ma oczywiscie racje. Nasze pokolenie bylo nijako chronione przed finansowa glupota przez siermiezny PRL. Kredytow (poza tym dla mlodych malzenstw) nie bylo, towarow tez nie.
            Pokolenie moich dzieci wyroslo w Polsce w przekonaniu, ze im sie wszystko nalezy i to juz.
            Ze pieniadze mozna zarabiac i wydawac na co ma sie ochote. W razie czego zawsze mozna w banku dostac kredyt.
            Jeszcze nie jast bardzo zle: oprocentowania kredytow hipotecznych sa niskie. Co bedzie jak zaczna rosnac?
            Bohaterowie maja tylko szczescie, ze wybudowali wlasny dom, czyli mieszkanie docelowe. A co z tymi, ktorzy maja "apartament o pow ~4 mkw za 300-400 tys ?
            • korpo_racja1 Re: powiedz mi pracowniku koncernu 19.09.10, 20:10
              Wszyscy ale to niestety wina chorych can w stosunku do wynagrodzenia ... Oczywiści e tylko drobna część z nich powoli i spokojnie zaczeła wykończeniówkę, ale mam takich co byli na tyle głupi że nie mogli czekać i wszsytko chcieli mieć "od zaraz" kredyt na kuchnie wykończenie łązienke, nowe meble ..itp itd... Ja sam tez mam kredyt ale nie jestem/ nie byłem na tyle głupi aby brać kredyty bez opamiętania (rzeczy które tracą na wartości).
              Duża część osób rozpie... pieniadze komplenie nich nie licząc, tu wyda 50 pln tam wyda kolejne tu 100 tam kolejne...i pieniądze się rozpływają. Więc nie dziw się że nie mają oszczędności bo niby skąd ? Odnośnie PRL to faktycznie tamte czasy chroniły przed mysleniem o finansach...

              Zastanawiam się czy bohaterowie są prawdziwi.. ?
          • scubabe Re: to jest taka soft wersja tego co robi z 20.09.10, 07:38
            Głupio napisane może i za 300tyś postawi się dom ale co z kosztem ziemi czy zastanowiliście się ile to kosztuje? Ja nie mieszkam w warszawie ale w o wiele mniejszym mieście i szeregowiec na działce 300 m2 a powierzchnia użytkowa domu 120m2 oczywiście w stanie surowym kosztuje 600tyś a wykończenie jego? Tak więc kredyt 600tyś to nie jakieś widzimi się to relane sumy nawet w małych miastach.
            A pisanie że biedy nie znają to jest rzenujące to tak jakby stara baba mówiła za moich czasów to....... Teraz są inne czasy, ludzie zarabiają więcej i chcą więcej tu i teraz to powoduje iż gospodarka się rozwija. Niestety bez taki kredytobiorców nadal bylibyśmy 100 lat za zachodem a ludzie by żyli w szarej POlsce która utkneła gdzieś pomiędzy demokracją a komuną. Niestety na zachodzie ludzie też biorą kredyty i to zadłużają czterokrotnie bardziej niż Polacy i też żyją a później w kryzysie zabierają im domy i cały świat im się wali. Ludzie myślą że przeciętny Niemiec czy Anglik to żyje tylko ze swojej pensji ale nic bardziej mylnego oni zarabiają więcej więc wyższe kredyty mają bo przecież musi go być stać na jeszcze więcej.
            Niestety prawda jest taka im więcej się zarabia tym wieksze ma się kredyty. Przykład - nasz słynny komik polityczny pan Palikot 33mln zł długu.
        • olga.dobroslawa Re: to jest taka soft wersja tego co robi z 19.09.10, 22:24
          To ja mam teraz pytanie, co mam w takim razie zrobić - mam 23 lata, pracuję, studiuję dziennie, zarabiam ok. 3 500 zł netto i biorę kredyt, niecałe 200 tysięcy na zakup 40 m kw. na rynku wtórnym w jednym z średniej wielkości miast, z którym wiążę swoją przyszłość naukową i zawodową. Miałabym się tułać po stancjach do 30-tki, czy jak? Czy mieszkać w mojej rodzinnej miejscowości z rodzicami, bez perspektyw nawet na skończenie studiów, nie mówiąc o pracy? Okej, jest różnica między wpier*alaniem się w gigantyczne kredyty, ale jakieś rozwiązanie być musi, hm?

          A może położyć się i na śmierć czekać?
          • mara571 czy dorosle zycie nalezy zaczynac od 19.09.10, 22:38
            wziecia kredytu?
            Mozna chyba w tym miescie cos wynajac. Na poczatek. I zbierac na wklad wlasny. Bo wyglada, ze chcesz kredytu na 100% wartosci mieszkania.
            Jaka masz gwarancje, ze nadal bedziesz zarabiala te 3500 zl?
            • olga.dobroslawa Re: czy dorosle zycie nalezy zaczynac od 20.09.10, 04:09
              Wynajmowałam już cztery lata. Wynajmowanie kolejnych 6 (mgr + planowany doktorat) to jakieś 1/3 wkładu własnego na mieszkanie.

              Kredyt już wzięłam, na 110% wartości, to raz. Dwa, że pracuję już tak od 3 lat (tak, wiem, że to się może niektórym w głowie nie mieścić, ale cóż, jestem dobra w tym, co robię) i jak na razie pracy (i wynagrodzenia) mi przybywa.

              Poza tym, wychodząc z założenia, że nie będę zarabiała, to lepiej faktycznie z rodzicami siedzieć.
              • mandarine1 Re: czy dorosle zycie nalezy zaczynac od 20.09.10, 11:32
                Skąd piszesz? W Polsce kredyciarzom pozwala się spac do 5.00.
            • mandarine1 Re: czy dorosle zycie nalezy zaczynac od 20.09.10, 15:44
              Pisala, że na 110% LTV - zobaczymy, jak się będzie wiodło ludziom, którzy nie potrafią odłożyc pieniędzy na krzesło, a kupują mieszkanie.

              LTV to jest, powiedziałbym, współczynnik nieodpowiedzialności. "100" oznacza pelną nieodpowiedzialnosc.
          • hamlet1111 Re: to jest taka soft wersja tego co robi z 20.09.10, 00:41
            15 lat temu nie było kredytów lub były drogie i ludzie sobie radzili, tj mieszkali u rodziców. Czyli byli niewolnikami rodziców. Wcześniej za PRL'u było się niewolnikiem systemu. Jak byłeś grzeczny dostawałeś mieszkanie. Obecnie jest moda na bycie niewolnikiem banku. Sama wybierasz swoją przyszłość. Wzięcie kredytu nie jest jedyną opcją, ale jest bardzo "trendy".
            • olga.dobroslawa Re: to jest taka soft wersja tego co robi z 20.09.10, 04:13
              Myślę, że to nie jest kwestia bycia 'trendy', tylko umiejętność podstawowego liczenia i planowania swojej przyszłości. Ale lepiej narzekać, że 'młodzi są niewolnikami banków/myślenia z PRL/systemu' niż przyznać rację, że dość duży odsetek z nich jest zaradny, mobilny i ma pomysł na życie.

              W pewnym sensie rozumiem, że młodość dzisiejszych 40-50-latków przypadła na czasy z zupełnie innymi perspektywami i nadziejami, ale czy to powód, aby na obecnych 20-30-latków jad na forum wylewać?

              I podkreślę raz jeszcze: dostrzegam i rozumiem różnice między gigantycznym, absurdalnym wręcz kredytem, który spłacać będą dzieci i wnuki, a rozsądniejszym rozwiązaniem.
              • mandarine1 Re: to jest taka soft wersja tego co robi z 20.09.10, 11:41
                > I podkreślę raz jeszcze: dostrzegam i rozumiem różnice między gigantycznym, abs
                > urdalnym wręcz kredytem, który spłacać będą dzieci i wnuki, a rozsądniejszym ro
                > związaniem.

                I ten twoj kredyt na 110% LTV nalezy do rozwiązań rozsądniejszych?

                > dość duży odsetek z nich jest zaradny, mobilny i ma pomysł na życie.

                Ty juz masz swoj pomysł na zycie - odpracowanie 110% LTV. O "umiejętnosci podstawowego liczenia i planowania przyszłosci" chętnie posłuchamy po zakończeniu inwestycji, czyli po spłaceniu kredytu. Na razie jestes na samym początku i znakomita większosc osob w Twojej sytuacji dostanie mocno w dupę, ale Tobie oczywiście się uda nie oberwac, oczywiście...

                > W pewnym sensie rozumiem, że młodość dzisiejszych 40-50-latków przypadła na cza
                > sy z zupełnie innymi perspektywami i nadziejami, ale czy to powód, aby na obecn
                > ych 20-30-latków jad na forum wylewać?

                moim skromnym zdaniem osoby posługujące się taką retoryką jak Ty dostaną w dupę najmocniej i w pierwszej kolejności. Wam się po prostu należy.
                • olga.dobroslawa Re: to jest taka soft wersja tego co robi z 20.09.10, 13:47
                  Czyli słucham, jaka jest alternatywa? Pomysł jakiś? Rozumiem, że denerwuje Was zaradność młodszych, ale troszkę przyzwoitości jeszcze nikomu nie zaszkodziło, serio.

                  Ach, i gdybym uważała, że coś mi się 'należy', to bym nie pracowała od 21. roku życia, studiując dziennie dwa kierunki, tylko siedziała na garbie rodzicom, jak większość moich rówieśników.

                  Pozdrawiam :)
                  • mandarine1 Re: to jest taka soft wersja tego co robi z 20.09.10, 15:36
                    Ech, coraz więcej tych środowisk, w kórych zaciaganie długów jest uważane za zaradnosc... nie wiem, czy bierzesz pod uwagę, że w takich środowiskach również niezwracanie długów jest uważane za zaradnosc - a Ty zwrócic będziesz musiała. Na szczęscie 180 tys. to nie 360 tys. - przynajmniej dopóki się nie wpadnie w spiralę zadłużenia.

                    Dwa kierunki to obecnie zaden ewenement, raczej standard. Przede wszystkim świadczy to obniżeniu wymagań na studiach. Dobrze, że akurat Tobie przełożyło się to na uczciwe wynagrodzenie.
                    • olga.dobroslawa Re: to jest taka soft wersja tego co robi z 20.09.10, 17:34
                      Nie mówię, że to ewenement, próbuję Ci jedynie nakreślić sytuację.

                      Nadal nie otrzymałam odpowiedzi, jaka jest alternatywa, co mam zrobić dalej? Płacić komuś przez 6 lat wynajmu ok. 700-800 zł miesięcznie i nic z tego nie mieć? Wrócić do rodziców? Hm? Bardzo mnie to ciekawi :)
    • xyz876 Kryzys jest w głowach 19.09.10, 16:03
      nakręcany przez media.
      Tak na prawdę to mamy tylko niewielkie przejściowe spowolnienie , a nie kryzys. Banki dalej udzielają kredyty na 600 000 zł, ludzie nadal jeżdżą do SPA, na zagraniczne wczasy , chodzą do kina i do restauracji, przedsiębiorcy szturmują salony samochodowe - na auto z kratką trzeba czekać 4 miesiące, a na święta wydamy jak zwykle więcej niż w latach ubiegłych.
      Jak dobrze pójdzie to PKB w IV kwartale będzie w okolicy 4%, a za cały rok 2010 powyżej 3.5%.
      • bella96 Re: Kryzys jest w głowach 19.09.10, 17:29
        Chciałbym, żebyś był prorokiem.
        Faktem jest, że nie dostaliśmy w tyłek jeszcze tak bardzo ze względu na duży popyt wewnętrzny i stosunkowo małe zadłużenie obywateli, ale zważ, że scenariusz amerykański czy zachodnioeuropejski się u nas powtórzy na 100% za parę - paręnaście lat.
        Nakładając na to problem demograficzny faktycznie może być katastrofa.
        Tak to w ubiegłych latach było, że na zachodzie sytuację najczęściej w jakimśtam stopniu ratował napływ emigrantów. W końcu się nie udało, bo emigranci sami nabyli praw do emerytur, zaciągnęli kredyty na równi lub prawie na równi z obywatelami USA i Eurolandu zachodniego, rynek pracy się zapełnił i cała goła prawda wyszła na jaw - pracy brak, bo cała produkcja w Chinach, a papier wartościowy nie ma żadnego pokrycia w kapitale, do tego społeczeństwo przyzwyczajone do luksusu (vide Grecja).

        U nas będzie podobnie, tym razem wygląda na to, że jeszcze nam się udało. Podczas kolejnego kryzysu będziemy mieli przewalone...

        P.
        • xyz876 Re: Kryzys jest w głowach 19.09.10, 20:13
          To, że prawdziwy kryzys za kilka lat nas dopadnie jest pewne jak amen w pacierzu. Będzie to kryzys wywołany przez nadmierne zadłużenie państwa przez rządzących i brak reform fiskalnych. Na to nałoży się odpływ zagranicznego kapitału spekulacyjnego z Polski, co doprowadzi do gwałtownego osłabienia złotego wobec franka i euro, a to pociągnie za sobą krach na rynku kredytów hipotecznych w walutach obcych. Zresztą kredytobiorcy odczują pewne konsekwencje swojej głupoty już w przyszłym roku gdy na świecie i w Polsce zaczną rosnąć stopy procentowe, a wraz z nimi wysokość rat. Mimo wszystko Polacy jako naród nie z takich opresji wychodzili, wiec i z kryzysem sobie poradzą.
      • lava71 Re: Kryzys jest w głowach 19.09.10, 20:55
        Mówisz, że kryzysu nie ma? Ciekawe tylko dlaczego finanse naszego państwa są na skraju przepaści? Dlaczego ZUS musi zaciągać pożyczki w komercyjnych bankach? Wiesz co to oznacza? Oznacza to, że ZUS jest bankrutem a tym samym i nasze państwo. Jak w końcu ten ropień pęknie i zabraknie pieniędzy na emerytury, policję i służbę zdrowia to zobaczysz co to kryzys i kiedy na prawdę się zaczął.
        A jeżeli już mówimy o kryzysie to mamy go nieprzerwanie od I IWŚ a może i wcześniej. Patrząc na nasze zarobki to jesteśmy murzynami w centrum Europy. Bezrobotni na zachodzie mają lepiej na zasiłkach niż większość pracujących Polaków w swoim kraju.
        • xyz876 Re: Kryzys jest w głowach 19.09.10, 23:07
          > Mówisz, że kryzysu nie ma? Ciekawe tylko dlaczego finanse naszego państwa są na
          > skraju przepaści? Dlaczego ZUS musi zaciągać pożyczki w komercyjnych bankach?

          Finanse państwa są na skraju przepaści przez nieudolność rządzących, którym brakuje jaj do wprowadzania potrzebnych reform.
          Oznacza to, że ZUS jest bankrutem a tym samym i nasze pańs
          > two. Jak w końcu ten ropień pęknie i zabraknie pieniędzy na emerytury, policję
          > i służbę zdrowia to zobaczysz co to kryzys i kiedy na prawdę się zaczął.

          Czarnowidztwo. Polska jako państwo nie zbankrutuje.
          > A jeżeli już mówimy o kryzysie to mamy go nieprzerwanie od I IWŚ a może i wcze
          > śniej.

          Co najmniej od bitwy pod Grunwaldem.
          Patrząc na nasze zarobki to jesteśmy murzynami w centrum Europy. Bezrobo
          > tni na zachodzie mają lepiej na zasiłkach niż większość pracujących Polaków w s
          > woim kraju.

          Bzdury.
    • xolaptop Przez kryzys staliśmy się modni 19.09.10, 16:33
      Dopiero, gdy przyjdzie prawdziwy kryzys, ludzie zrozumieją, że pieniądze nie są w życiu ważne.
    • rarely Majac 4000 dochodu to nawet 19.09.10, 17:49
      bez kredytu na niewiele mogli sobie pozwolic
    • erasms36 Kalkulator 19.09.10, 17:58
      mają tylko 200 tys. zł kredytu hipotecznego. Dzisiaj to jakaś kropla w morzu, jeśli chce się postawić dom. Kredyt wzięli we frankach, bo łatwo go było wtedy dostać. Frank kosztował 2,5 zł, a teraz jest po 3,1 zł i rata kredytu wzrosła im o ponad 200 złotych


      80 tys. franków wtedy, to dziś do spłaty nie 200 tys. zł, a 250 tys. zł.

      W dwa lata ich zadłużenie wzrosło o jedną czwartą.
      Ale to pikuś, ważne, że rata mało wzrosła.
      Żyją zaciskając pasa jak się da, teraz będą go zaciskali go dłużej. Sporo dłużej.

      Ale dla kredytobiorców ważna jest tylko RATA.
      W sumie, koro i tak będą spłacać do końca pracy zawodowej, to czy spłacą go 5 lat przed emeryturą, czy spłatę dokończą dzieci, to bez znaczenie. Bo RATA jest niższa i pal diabli, że jest sporo więcej do spłaty, niż w dniu zaciągania kredytu.
      • marter7 kiepski kalkulator 19.09.10, 18:27
        1) piszesz, że dług wzrósł o 50tys, a ile więcej musieliby zapłacić za dom stawiając go dziś? (wg. średnich danych z GUS o 44% - czyli zaoszczędzili 90tys - o ile dom budowali tylko z kredytu)
        2) mają gdzie mieszkać, opłaty za utrzymanie 500zł - znam osoby, które płacą sporo wiecej za nieduże mieszkanie w mieście)
        3) 2.5 - 3.1 - ? ile bedzie za dwa lata?
        • forum_wyborcza Re: kiepski kalkulator 19.09.10, 19:26
          Dziś ceny nieruchomości,nowych i używanych są niższe od tych sprzed dwóch lat.
          Bez kalkulacji, to jest fakt bezsporny.
        • forum_wyborcza Re: kiepski kalkulator 19.09.10, 19:36
          > 1) piszesz, że dług wzrósł o 50tys, a ile więcej musieliby zapłacić za dom staw
          > iając go dziś? (wg. średnich danych z GUS o 44% - czyli zaoszczędzili 90tys - o
          > ile dom budowali tylko z kredytu)

          Ceny nieruchomości rosły, rosną i będą rosnąć! Tak było, jest i będzie!
          Ceny domów wzrosły 44% przez ostatnie dwa (kryzysowe) lata!
          Ceny domów od szczytu bańki hipotecznej urosły o 44%!

          O ile wzrosły ceny mieszkań?
          Zapakowani w kredyt na 40m2 apartament we franku zaraz odpowiedzą. :-)

          To nie jest już sprawa dla ekonomistów, a lekarzy psychiatrów.
          Lub co najmniej psychoanalityków. :-)
        • xyz876 Jakie 44% ????? 19.09.10, 19:51
          Nie wiem gdzie Tobie ceny domów wzrosły o 44%, bo ceny domów w ciągu ostatnich 2 lat spadły średnio o 30%. A i tak pomimo obniżek cen nie ma na nie chętnych.
          dom.money.pl/wiadomosci/artykul/ceny;domow;pod;warszawa;mocno;spadly,52,0,604724.html
          Spróbuj sprzedać dzisiaj dom kupiony / wybudowany w 2007/08 roku to się przekonasz o ile wzrosły ich ceny.
          • marter7 Re: Jakie 44% ????? 19.09.10, 21:17
            > Nie wiem gdzie Tobie ceny domów wzrosły o 44%,

            Problemy z czytaniem? Wg. GUS. I nie ceny domów pod Warszawą, tylko średnie koszty budowy domów w Polsce między 1poł 2008 a I poł 2010.
            • xyz876 Bajki opowiadasz: 19.09.10, 23:10
              www.destro.pl/budownictwo/jaki-koszt-budowy-domu-w-2010/
            • xyz876 Koszty budowy: 19.09.10, 23:14
              biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/408754,spadly_koszty_budowy_domu.html
      • remmm-o Re: Kalkulator 19.09.10, 19:13
        ale dopiero będzie się działo ja stopy pójdą w gorę:

        www.rp.pl/artykul/537359-Kredyty-wysokiego-ryzyka.html
        Stopy w Szwajcarii są rekordowo niskie. Kiedyś jednak pójdą w górę. Czy to oznacza, że u nas czy na Węgrzech problem dopiero zacznie się pojawiać?
        Myślę, że dołek, jeśli chodzi o jakość portfela kredytowego, jest dopiero przed wami.
    • piarella Przez kryzys staliśmy się modni 19.09.10, 19:19
      Kolejna historyjka Gazety o jakichś pustakach. Po pierwsze to 4 tys. na parę młodych ludzi to bardzo dużo. Mniej więcej tyle mieliśmy we dwoje przed kryzysem i podobanie mamy zresztą cały czas. Tyle, że ani ja i mój narzeczony ani większość naszych znajomych w podobnej sytuacji nie wywalaliśmy kasy na wypady do spa i bezsensowne zakupy. Mieszkanie kupiliśmy małe ale za to bez kredytu, comiesięczne rozliczenia zakupów pozwalają nam panować nad wydatkami a frajda i luksus to raz lub dwa razy do roku wyjechać gdzieś na urlop, na wypad zakupowy, rozrywkowy itp. Europa stoi przed Polską otworem a niedawny pobyt w Londynie pokazał mi, że tydzień tam to nadal podobnie albo i taniej niż tydzień w Polsce, w takim np. Krakowie. Więc miasta zwiedzamy zagraniczne a wsią cieszymy się w kraju.

      Tych dwoje z artykułu nie spotkała żadna tragedia, ot dostali nauczkę, że konsumpcyjny tryb życia dobry jest na chwilę (bo pomijając kwestie finansowe to najbardziej pusty i smutny sposób na życie jaki może być). Ot i wszystko, nie wiem, czy to aż taki temat, by w dziale finansowo-biznesowym o tym pisać. To się chyba raczej do Faktu czy innej popołudniówki nadaje.
      • mara571 wiesz, repotraze potrafia byc ciekawsze anizeli 19.09.10, 19:49
        wiadomosci gospodarcze czy polityczne czy relacje z konferencji prasowych pana/i X.
        Pod warunkiem, ze bohaterowie mowia prawde i autor reportazu nie upiekszy rzeczywistosci.
        Bohaterowie sa zwiazani ze srodowiskiem architektow. Moze nie chcieli mieszkac w malym mieszkanku w bloku? Z pewnoscia wychowanie corki bedzie w domu latwiejsze anizeli w bloku.
      • hamlet1111 Re: Przez kryzys staliśmy się modni 20.09.10, 00:33
        Sama sobie zaprzeczasz. Jesteś takim samym japiszonem jak oni, tylko to nie dociera do ciebie. Przeczytaj:

        "Tyle, że ani ja i mój narzeczony ani większ
        > ość naszych znajomych w podobnej sytuacji nie wywalaliśmy kasy na wypady do spa
        > i bezsensowne zakupy. ..... comiesi
        > ęczne rozliczenia zakupów pozwalają nam panować nad wydatkami a frajda i luksus
        > to raz lub dwa razy do roku wyjechać gdzieś na urlop, na wypad zakupowy, rozry
        > wkowy itp. Europa stoi przed Polską otworem a niedawny pobyt w Londynie pokazał
        > mi, że tydzień tam to nadal podobnie albo i taniej niż tydzień w Polsce,"




    • ambl Przez kryzys staliśmy się modni 19.09.10, 19:35
      >Oboje po trzydziestce, z wyższym wykształceniem, pracują w prywatnych firmach na Śląsku. On nadal zajmuje się PR-em, ona pracuje w tym samym biurze ...<
      TyPOwe lemingi,może przejrzą na oczy?
    • korpo_racja1 Przez kryzys staliśmy się modni 19.09.10, 20:18
      Dokładnie, tym bardziej jak wielu forumowiczów już to napisało, bohaterowie nie wiedza co to jest bieda czy nędza...ale juz nie długo nasze społeczeństwo to odczuje ...
    • bespowrotnie Kto pisze takie oderwane od rzeczywistości artyk. 19.09.10, 20:35
      Pewnie bohaterów tej tutaj ukrytej reklamy nigdy nie było. Albo mieli co najmniej jakieś 2Ktyś lewych lub nowych dochodów. Ciekawie jak jak jeszcze w we wszystko zaplątało się dziecko. A może w biurze architektonicznym można pracować do samego rozwiązania?, a samo macierzyństwo to żadna przerwa w pracy.

      Myślę, że to ukryta reklama deweloperów, firm budowlanych i banków, którym zależy na tym, aby ludzie kupowali swoje m2, zamiast wydawać pieniądze na np. usługi. Chodzi o zachęcenie do bycia niewolnikiem kredytu, ba najlepiej takim niewolnikiem co świata nigdy nie zobaczy.

      Rozsądni nie biorą nigdy kredytu, którego spłacać będą dłużej niż 8-13lat. Tzn. wsiąść można, ale mając dużą pewność, że uda się go spłacić wcześniejszej perspektywie. Na cuda inflacyjne z przełomu lat 80/90 nie ma co już liczyć. Nic za was kredytu nie spłaci.
    • podkarpacie Przez kryzys staliśmy się modni 19.09.10, 21:23
      "gdyby wzięli wtedy kredyt hipoteczny w złotówkach, to i tak płaciliby teraz dużo większą ratę." - co za pierdoły, kredyt w złotówkach spadł bo zmijszyło się znacznie oprocentowanie, i ktoś kto wziął dwa lata temu kredyt we frankach teraz ma wyższą ratę niż w złotókach !! więc co za pierdoły piszecie
    • icc217 Nowobogaccy 20.09.10, 00:31
      W pewnym momencie utworzyla sie w P(R)L ta klasa, bez zadnej "kultury, tradycji, zasad ...
      dzis ucza sie na wlasnych bledach. I dobrze.
      • jasio1231 Re: Nowobogaccy 20.09.10, 06:26
        Czytam, czytam i zastanawiam sie nad postawa roszczeniowa mlodych i zachlannoscia bankow.
        Sam wychowywalem sie jako pokolenie powojenne. Jak jako tako ustawilem sie zawodowo to rozpental sie kryzys konca lat 70-tych. Teraz mlodzi narzekaja ze nie maja jak splacac rat za samochod i domek. Ja w wieku 34 lat i piec lat po slubie wywalczylem w koncu ze spoldzielni kawalerke (25 m) tuz przed wyjazdem za Wielka Wode. Do tego wyjazdu przez cale zycie albo mieszkalismy z zona z rodzicami (cztery osoby na 50 m2) albo wynajmowalem cos od znajomych placac polowe swojej pensji. O samochodach wtedy mozna bylo sobie pomarzyc. Maluch kosztowal dwie moje roczne pensje. Do tego trzeba bylo wplacic calosc i poczekac pare lat na mozliwosc wygrania samochodu w loterii. O czym pan redaktor tu pisze. Dzisiaj mlodym sie w glowach poprzewracalo. I nie tylko w Polsce. Niedawno mlody czlowiek ze swiezo obronionym doktoratem zaczal sie dopominac w mojej firmie za Wielka Woda podwyzki do $100000 rocznie, bo ma dziecko i wszystko takie drogie. Zapytalem go jakie sa jego kwalifikacje i co rzeczywiscie potrafi zrobic. Co wnosi do firmy. Widzisz przeciez, ze ja cie musze wszystkiego tu uczyc. A nauka kosztuje - mowie do niego. Nie moge tyle ci placic. On mi tlumaczy, ze przeciez ma obroniony doktorat. I co z tego mlody czlowieku. Sam przeciez widzisz ile rzeczy nie wiesz i ile musielismy po tobie poprawiac. On wciaz mnie nie rozumial. On mial przeciez papierek z doktoratem. Mlodego czlowieka zwolnilem a na jego miejsce wzialem swiezo upieczona pania magister ze skosnymi oczami. W pol roku wciagnela sie do tematyki i przescignela pana doktora. Tyle, ze tutaj skosnooka grupa spoleczna ma inne podejscie do zycia.

        Niestety postawa roszczeniowa duzej czesci mlodego spoleczenstwa w polaczeniu z zachlannoscia bankierow doprowadzi wkrotce do wielkiego nastepnego swiatowego kryzysu. Trudno bedzie z tego kryzysu wyjsc, bo ci, co potrafia cos zrobic beda juz wtedy na emeryturach. Ten nowy swiat ktory powstanie bedzie zdominowany przez skosnookich i ich kulture

        Ale jak to mowia, to juz nie moj cyrk i nie moje malpy.

        Pozdrawiam
      • jasio1231 Re: Nowobogaccy 20.09.10, 06:33
        Czytam, czytam i zastanawiam sie nad postawa roszczeniowa mlodych i zachlannoscia bankow.
        Sam wychowywalem sie jako pokolenie powojenne. Jak jako tako ustawilem sie zawodowo to rozpental sie kryzys konca lat 70-tych. Teraz mlodzi narzekaja ze nie maja jak splacac rat za samochod i domek. Ja w wieku 34 lat i piec lat po slubie wywalczylem w koncu ze spoldzielni kawalerke (25 m) tuz przed wyjazdem za Wielka Wode. Do tego wyjazdu przez cale zycie albo mieszkalismy z zona z rodzicami (cztery osoby na 50 m2) albo wynajmowalem cos od znajomych placac polowe swojej pensji. O samochodach wtedy mozna bylo sobie pomarzyc. Maluch kosztowal dwie moje roczne pensje. Do tego trzeba bylo wplacic calosc i poczekac pare lat na mozliwosc wygrania samochodu w loterii. O czym pan redaktor tu pisze. Dzisiaj mlodym sie w glowach poprzewracalo. I nie tylko w Polsce. Niedawno mlody czlowiek ze swiezo obronionym doktoratem zaczal sie dopominac w mojej firmie za Wielka Woda podwyzki do $100000 rocznie, bo ma dziecko i wszystko takie drogie. Zapytalem go jakie sa jego kwalifikacje i co rzeczywiscie potrafi zrobic. Co wnosi do firmy. Widzisz przeciez, ze ja cie musze wszystkiego tu uczyc. A nauka kosztuje - mowie do niego. Nie moge tyle ci placic. On mi tlumaczy, ze przeciez ma obroniony doktorat. I co z tego mlody czlowieku. Sam przeciez widzisz ile rzeczy nie wiesz i ile musielismy po tobie poprawiac. On wciaz mnie nie rozumial. On mial przeciez papierek z doktoratem. Mlodego czlowieka zwolnilem a na jego miejsce wzialem swiezo upieczona pania magister ze skosnymi oczami. W pol roku wciagnela sie do tematyki i przescignela pana doktora. Tyle, ze tutaj skosnooka grupa spoleczna ma inne podejscie do zycia.

        Niestety postawa roszczeniowa duzej czesci mlodego spoleczenstwa w polaczeniu z zachlannoscia bankierow doprowadzi wkrotce do wielkiego nastepnego swiatowego kryzysu. Trudno bedzie z tego kryzysu wyjsc, bo ci, co potrafia cos zrobic beda juz wtedy na emeryturach. A ten swiat ktory powstanie bedzie zdominowany przez skosnookich i ich kulture.

        Ale jak to mowia, to juz nie moj cyrk i nie moje malpy.

        Pozdrawiam
    • garwanko Przez kryzys staliśmy się modni 20.09.10, 06:19
      Nie dosyc, ze kredyciarze, to jeszcze corce dali na imie Lena :)))
      • krasnoludek524 Re: Przez kryzys staliśmy się modni 20.09.10, 08:57
        Garwanko i tylko tyle zrozumiałeś z tego artykułu?

        Jeśli tak, to kupuj już dziś łopatę i miotłę.
        To będzie twoja przyszła profesja.
        • garwanko Re: Przez kryzys staliśmy się modni 21.09.10, 04:54
          Widzisz. A wlasciwie nie widzisz. Nie musze ci niczego tlumaczyc :))) Moze sam w koncu zalapiesz!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka