gregoson 13.10.10, 15:02 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
giles Re: Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatu 13.10.10, 15:05 to nic w porownaniu z polska, gdzie - jak dzisiaj podaja gazety - 32% chce glosowac na PiS, nasza domorosla odmiane NSDAP. Odpowiedz Link Zgłoś
popisuarka Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatury 13.10.10, 15:09 Mysle, ze conajmniej co drugi Polak wolalby dzis PRL niz obecna polska rzeczywistosc... Odpowiedz Link Zgłoś
vice_papiez Liberalizm , a teraz neoliberalizm 13.10.10, 15:40 po raz kolejny swoją "niewidzialną , cudowną ręką rynku" premiuje "zaradnych" i po raz kolejny zapomina ,że "niezaradnych" jest dużo, każdy z nich ma głos , którego użyje wybierając jakiegoś fuehrera ,tylko po to ,żeby diabli wzięli taką demokrację, w której nie ma dla nich miejsca. Tej prostej logiki nie rozmieją tumany Balcerowicze.Gorzej jeśli rozumieją , bo na dyktaturach Balcerowicze też zarabiają.... Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatu 13.10.10, 16:07 poparcie dla dyktatury jest rzeczywiście niepokojące, ale jeśli chodzi o muzułmanów, to mają 100% racji. Imigrantów muzułmańskich nie powinno się więcej wpuszczać do Europy, bo płyną z tego poważne zagrożenia, takie jak tworzenie gett etnicznych, których mieszkańcy nie chcą się asymilować, a w końcu asymilacja jest PODSTAWOWYM obowiązkiem imigranta. Jeśli jadę do jakiegoś kraju, to przyjmuję jego zwyczaje i prawa i traktuję ten kraj z szacunkiem, jak swoją Ojczyznę. We Francji muzułmanie potrafią wygwizdać hymn narodowy - wszystkich, którzy tak robią, powinno się natychmiast deportować. Nie mówiąc o tym, skąd się rekrutują terroryści stojący za zamachami w Madrycie i Londynie - właśnie ze środowisk muzułmańskich imigrantów; w tych środowiskach do niedawna całkiem jawnie działały osoby nawołujące do przemocy, terroryzmu i dżihadu. Nie mówiąc już o "zabójstwach honorowych", traktowaniu kobiet jak własności (wbrew Konstytucjom krajów europejskich, np. Niemiec czy Francji). Lewaccy autorzy tego raportu mogą to nazywać "nowoczesnym rasizmem", ale w ten sposób nobilitują jedynie rasizm, który zaczyna się przez to jawić jako forma chłodnego, zdrowego rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś
thobold Re: Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatu 13.10.10, 16:52 Jak widać na załączonym obrazku, paru ludzi w Polsce też chciałoby poprzeć jakiegoś swojskiego Hitlerka (nietrudno zgadnąć, którego), chodzić na marsze z pochodniami, zakazywać imigrantom mówienia w ich języku, potem pozbawiać ich praw wyborczych... następnie zrobić jakiś mały pogromik, potem większy; getta ławkowe, palenie synagog i meczetów... To wszystko nam grozi, jeżeli panowie tacy jak ten z góry będą nadal bezkarnie nazywać rasizm "formą chłodnego, zdrowego rozsądku." Zgodnie z tą powalającą logiką, Hitler był najrozsądniejszym człowiekiem świata. Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatu 13.10.10, 17:56 no cóż, widzę że trafiłem nie tylko na demagoga, wkładającego oponentowi w usta słowa, których nie powiedział - wyraźnie zaznaczyłem, że jestem przeciwko dyktaturze i że mnie ona niepokoi - ale i na skrajnego lewaka, dla którego wszelkie próby obrony tożsamości kulturowej swojego Kraju i Narodu to zaraz "faszyzm". Ale nie bój się, już zaczynacie się na tym przejeżdżać, bo już dziś większość osób na zarzuty o "faszyzm" po prostu wzrusza ramionami albo się uśmiecha ironicznie. Mało jest osób, na które słowa "faszyzm" i "faszysta" działają piorunująco, większość traktuje je jako taką samą obelgę, jak "debi", "pajac" czy "ch...j"... Sami do tego doprowadziliście jako lewacy. A wracając do rzeczy: ASYMILACJA jest OBOWIĄZKIEM imigranta, zapisanym w każdej ustawie imigracyjnej. Ci, którzy nie chcą się asymiliować, POWINNI ZOSTAĆ WYDALENI, koniec, kropka. Nikt nie zabrania im mówić w swoim języku, tańczyć tańców ludowych, itd ale mają (1) przestrzegać Prawa swojej nowej Ojczyzny, (2) szanować zwyczaje kraju, w którym mieszkają, (3) stosować się do nich i (4) przyjąć normy kulturowe swojej nowej Ojczyzny. KONIEC, KROPKA, bo inaczej będzie anarchia, która jest najgorszym możliwym stanem społeczeństwa. W większości krajów imigranci muszą udowodnić swoją przydatność dla Kraju, do którego imigrują - zajrzyj sobie do chociażby na Immigrations Canada, ile języków musisz znać i jaki zawód mieć, aby Cię łaskawie przyjęto na permanent residency (obywatelstwo to dopiero następny krok). A Europa nawpuszczała ludzi, którzy często nie mają żadnego wykształcenia ani chęci do asymiliacji - PO CO?? Pewnie dla Ciebie Kanada, Stany Zjednoczone itd to wszystko "państwa faszystowskie" - gratuluję konsekwencji w rozmydlaniu tego słowa... Odpowiedz Link Zgłoś
elgregorius Re: Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatu 13.10.10, 19:45 Od rasizmu do faszyzmu bardzo bliska droga. Muzułmanie są w Europie ponieważ z otwartymi ramionami witali ich zachodni Europejczycy. Mieli być oni tanią siłą roboczą. Odpowiedz Link Zgłoś
thobold Re: Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatu 13.10.10, 20:25 Widzę, że trafiłem nie tylko na islamofoba, który boi się Turka z bazaru jak samego bin Ladena, ale też na prawdziwego faszystę. Niestety, to wcale nie jest rzadkość w dzisiejszych czasach. Po czym poznałem? To proste, po nazywaniu każdego, kto ma inne poglądy, "lewakiem". Lewaków nie lubię, a lewackie teorie i wizje świata nieodmiennie mnie śmieszą - ale co tam, nie chce mi się tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem. Nazywaj mnie jak chcesz, żydem, masonem, lewakiem czy kosmitą. Jeśli asymilacja jest obowiązkiem każdego imigranta, to jakim prawem Polacy choćby w Wlk. Brytanii chodzą do katolickich kościołów czy mówią miedzy sobą po polsku? Na czym ta asymilacja ma niby polegać? Muzułmanie pracują i zarabiają jak wszyscy w Europie, dlaczego nie wolno im zachować swojej religii i języka? Od kiedy muzułmanie nie przestrzegają prawa? Że jeden Algierczyk zbije szybę w sklepie RTV i ukradnie telewizor, to już wszyscy są winni? Że rozmaicie czerwoni durnie nazywają każdego, kto ma inne od nich zdanie "faszystą" to już wiem i jest to dla mnie równie żałosne jak zaszufladkowanie mnie w ich szeregi na początku. Jeżeli natomiast nie zauważasz - klasyfikowanie innych TYLKO po wyznawanej religii/pochodzeniu etnicznym jest rasizmem. Rasizm to podstawa i sedno faszyzmu, tylko faszyzm pozwala wcielić w życie rasistowskie postulaty. Nawet jeśli jeszcze nie jesteś faszystą, to zmierzasz do tego szybkimi krokami. Więc albo zawróć, albo zaakceptuj, że rychło dołączysz do grona zwolenników Adolfa albo Benito. QED. Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatu 13.10.10, 22:54 Po czym poznałem? To proste, po nazywaniu każde > go, kto ma inne poglądy, "lewakiem" buhahaha, Ty zrobiłeś to samo wobec mnie, kwalifikując mnie jako faszystę tylko dlatego, że popieram "politykę zamkniętych drzwi". Możesz mnie nazywać jak chcesz, zwisa mi to takim samym kalafiorem jak Tobie to, za kogo ja Cię mam. A mam Cię za naiwnego, politycznie poprawnego lewaka, zamykającego oczy na fakty. O obowiązku asymilacji wypowiedziałem się wystarczająco - oznacza on dla mnie obowiązek szanowania i przestrzegania Prawa i poszanowania nowej Ojczyzny i wartości, na których jest zbudowana. Nie zamierzam nikomu zabraniać mówić w jego języku, modlić się do Jezusa, IHWH, Allaha, Buddy czy Wielkiego Mzimu. Szanuję wszystkie religie, o ile nie są agresywne i nie nawołują do łamania świeckiego prawa. Więcej powtarzał tego nie będę, jeśli Twój ośrodek myślowy nie jest w stanie tego przetworzyć, to trudno. Chodzi o poszanowanie wartości etycznych, społecznych i prawnych - czy teraz wyrażam się jasno? Bo nie lubię się powtarzać, a mam wrażenie, że Tobie trzeba tłumaczyć jak-ma-łem-u-dziec-ku sy-la-ba po sy-la-bie... :P Nigdy też nie powiedziałem że WSZYSCY muzułmanie są czemuś winni, a jedynie, że popieram zamknięcie granic W OBRONIE NASZEJ TOŻSAMOŚCI KULTUROWEJ. Mówię o tym głośno i wyraźnie, ale widać do Ciebie do nie dociera. Poza tym uważam,że nie można lekceważyć zwiększonego ryzyka terroryzmu związanego ze środowiskami muzułmańskimi, ani szeroko rozpowszechnionych w nich nastrojów antyzachodnich. Istnienie tych nastrojów zostało już dawno zbadane i potwierdzone przez agencje wywiadowcze takich państw, jak Wielka Brytania, Hiszpania, Niemcy czy Francja. UK i Hiszpania obudziły się z ręką w nocniku po zamachach w Londynie i Madrycie, bo okazało się, że nikt nie śledził tego, co dzieje się w meczetach i ośrodkach muzułmańskich, a było tam jawne nawoływanie do zabójstw, terroryzmu i dżihadu. Zatrzymano za to i wydalono z Europy co najmniej kilkunastu "duchownych". Ale oczywiście lewacy twojego pokroju wszystkiemu zaprzeczą i nie przyjmują faktów do wiadomości, żeby tylko politycznie poprawna wizja świata się utrzymała... Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatu 13.10.10, 18:27 a jeśli chodzi o faszyzm, to jak nazwać zmuszanie swoich córek i żon do zasłaniania twarzy, mordowanie córek i sióstr za to, że ośmieliły się żyć inaczej niż nakazuje fundamentalistyczny odłam islamu, czy wręcz porzuciły wiarę? Ukute przez panią Orianę Fallaci słowo "islamofaszyzm" jest jak najbardziej właściwe. Islam w takiej odmianie przestaje być religią, a staje się totalitarną ideologią, dla której miejsca w Europie NIE MA i nie będzie. Nie po to obalono nazizm, faszyzm i komunizm, aby teraz miał zapanować islamizm, choćby tylko wśród mniejszości muzułmańskiej. PRAWO w Europie jest JEDNAKOWE DLA WSZYSTKICH i musi być przestrzegane PRZEZ WSZYSTKICH - także przez imigrantów. Nikomu nie przeszkadza to, że ktoś się modli do Allaha 5 razy dziennie, tak samo jak nie powinno przeszkadzać to, że ktoś w ogóle nie wierzy w Boga czy wyznaje cały panteon Bóstw albo wierzy w Duchy Natury. Normalnym ludziom natomiast przeszkadza i powinno przeszkadzać to, że na łonie Europy, wśród części - bo nie wszystkich - muzułmanów rodzi się nowy totalitaryzm. W jego zwalczaniu potrzebna jest współpraca władz, organizacji pozarządowych oraz umiarkowanych muzułmanów. O tę ostatnią najtrudniej - czy były wyrazy potępienia ze strony tej społeczności po 11 września albo po zamachach w Madrycie i Londynie? Może i były, ale ciche i skromne w porównaniu z niedawnymi wybrykami muzułmańskich fanatyków, którzy w Wielkiej Brytanii obrażali poległych w Afganistanie i Iraku żołnierzy brytyjskich, za co zresztą zostali ukarani. Odpowiedz Link Zgłoś
ufffaa Re: Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatu 13.10.10, 19:17 Critto ma calkowita racje. Popieram go w calej rozciaglosci. Thobold, to co wypisujesz jest zbitkiem bzdur. Z Twojej wypowiedzi wynika jasno, ze nie znasz za grosz ani rzeczywistosci niemieckiej, ani Niemcow. Poslugiwanie sie faktami sprzed siedemdziesieciu lat jest typowe dla tych, ktorzy nie dysponuja zadnymi rzeczowymi i obiektywnymi argumentami odnoszacymi sie do sytuacji obecnej. Ton i zawartosc twojej wypowiedzi przypominaja do zludzenia argumentacje immigrantow muzulmanskich w dyskusjach z Niemcami. Rece opadaja... Odpowiedz Link Zgłoś
critto dokładnie; ja podziwiam Wildersa 14.10.10, 01:09 ufffaa napisała: > Critto ma calkowita racje. Popieram go w calej rozciaglosci. > Thobold, to co wypisujesz jest zbitkiem bzdur. Z Twojej wypowiedzi wynika jasno > , ze nie znasz za grosz ani rzeczywistosci niemieckiej, ani Niemcow. Poslugiwan > ie sie faktami sprzed siedemdziesieciu lat jest typowe dla tych, ktorzy nie dys > ponuja zadnymi rzeczowymi i obiektywnymi argumentami odnoszacymi sie do sytuacj > i obecnej. otóż to. Zamiast jakichkolwiek argumentów sucha propaganda, całkowite pomijanie sedna dyskusji, wkładanie oponentowi w usta słów, których nie powiedział - wypisz wymaluj, argumentacja faszystów i komunistów, którzy też nie podejmowali prawdziwych problemów, a jedynie dyskutowali ze swoimi wyobrażeniami. Jeśli chodzi o imigrantów muzułmańskich, całkowicie podzielam zdanie p. Geerta Wildersa na ich temat. P. Wilders w swoich esejach wyraźnie mówi, że nie czuje do muzułmanów jako ludzi żadnej nienawiści - przeciwnie, szanuje ich jako człowiek i jako humanista (agnostyk zresztą). Tym, czego nie akceptuje, są DOKTRYNY ISLAMU, a w szczególności doktryny utworzone przez fanatyków. Uważa on, że krzywdza one samych muzułmanów, odbierając im prawo do łagodności i miłości, do której - jak pisze - powołani są wszyscy ludzie, także muzułmanie. Jest przeciwny imigracji muzułmańskiej ze względu na te doktryny właśnie, a nie pochodzenie etniczne tych ludzi czy cokolwiek innego. Bardzo ciekawe eseje p. Wildersa - który zresztą jest libertarianinem - są do przeczytania tutaj: www.geertwilders.nl/ I z takich wartościowych ludzi jak Wilders lewackie niemoty i przygłupy robią "faszystów" i "rasistów"... Do czego to doszło,żeby w Europie nie można było krytykować doktryn religijnych? A gdzie osiągnięcia Oświecenia, które wyzwoliło człowieka z kajdan doktrynerstwa religijnego? Mamy się znowu cofnąć do średniowiecza?? A gdzie jest lewicowa niechęć do religianctwa lub wręcz religii jako takiej, zamiłowanie do wolnomyślicielstwa itd? Toż to ojcowie socjalizmu w grobach się przewracają... Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Jeszcze palę latek i dostaną takiego Fi-Le-La, że 13.10.10, 16:26 ...będą mu z lęki jeść... Ale dopielo po ostatecznym wylównaniu poziomów w naczyniach połączonych euroazjatyckiej technologii. Plędzej nie walto, nieplawda? Odpowiedz Link Zgłoś
pathhhead Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatury 13.10.10, 16:41 PIS w Polsce jest pod wzgledem programowym odpowiednikiem NPD w Niemczech. Obie partie sa tak samo szowinistyczne, skrajnie nacjonalistyczne i neofaszystowskie. Róznica polega na tym, ze NPD lezy pod progiem 5%, a PIS ma zastraszajce 20-25% poparcia. Druga sprawa: wynik tego sondazu ma do czynienia z aroganckim zachowaniem imigrantów z z krajów arabskich, a sa ich miliony wiec dominuja niekóre miasta lub cale dzielnice, policja czesto nie ma szans, a polityka zamyka oczy i udaje, ze problemu nie ma. Jest tez masa innych powodów, które powoduja takie reakcje u Niemców, np. dyskriminowanie kobiet u Turków i Arabów, splamiony honor rodzinny, za którego kobiety sa przez wlasnych braci czy ojców katowane lub mordowane, slaba edukacja i nieprzygotowanie do jakiegokolwiek zawodu, przez to eksplodujace koszty ich utrzymania, nietolerancja i agresja w stosunku do gospodarzy, nietolerancja w stounku do innych religii, przesladowanie chrzescijan, egzekwujac jednoczesnie coraz wiecej praw do rozpowszechniania islamu w Europie oraz budowe minaretów itd. Europa jest zbudowana na innych przeslankach, a oni nie tylko drwia z podstaw europejskiej demokracji, lecz czekaja na moment, kiedy zastapia ja swoja. Ta tendencja napawa ludzi exystencjalnym niepokojem. Stad takie wyniki! Odpowiedz Link Zgłoś
critto Brońmy Prawa 13.10.10, 18:03 jest dokładnie tak, jak mówisz, Przyjacielu. To nie jest tak, że źli Niemcy, apologeci hitleryzmu nagle znienawidzili biednych, uczciwych muzułmanów. Niechęć, czasami także nienawiść, narasta z powodów ZAWINIONYCH przez tych imigrantów - niechęci do asymilacji, braku szacunku dla praw i zwyczajów Nowej Ojczyzny, izolowanie się od społeczeństwa (jak inaczej nazwać zasłanianie twarzy przez muzułmanki - zwyczaju tego nie nakazuje religia, a jedynie jej skrajne, terrorystyczno-dżihadowskie odłamy, dla których nie może być miejsca w Europie), zbrodnie traktowane jako część obyczajowości ("zabójstwa honorowe"), szowinizm religijny i etniczny, niechęć do pracy, niechęć do nauki, itd - można wyliczać długo. I powiem jedno: o ile WŁADZE nie zrobią porządku z bezprawiem ze strony imigrantów, zaczynając od natychmiastowego wydalenia NIELEGALNYCH imigrantów, którzy łamiąc Prawo imigracyjne stają się PRZESTĘPCAMI, to naprawdę może zacząć dochodzić do pogromów i innych tragedii. Jako zwolennik demokracji i szacunku między ludźmi nie chciałbym, aby tak się stało. Dlatego popieram działania np. Sarkozego wymierzone przeciw tym sferom imigranckim, które nie przestrzegają prawa (dotyczy to także osób budujących nielegalne obozowiska i osiedla), popieram też analogiczne rozwiązania we Włoszech i Belgii oraz takie rozwiązania, jak zakaz zasłaniania twarzy (wprowadzony w Belgii i Francji). Imigrantow trzeba zachęcić do asymilacji, a opornych PRZYMUSIĆ do niej - Prawo na to pozwala i należy z tego korzystać. Dość politycznej poprawności i patrzenia przez palce, Prawo ma być dla wszystkich takie samo Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro-bis Re: Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatu 13.10.10, 16:45 gregoson...a ty masz debilizm nabyty czy wrodzony? Odpowiedz Link Zgłoś
ufffaa Re: Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatu 13.10.10, 16:52 Gregoson, to co w tobie jest zakodowane, to niestety bezmierna glupota. Odpowiedz Link Zgłoś
pabian-2 Re: Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatu 13.10.10, 16:56 a co maja Polacy zakodowane w DNA wg ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 DNO 13.10.10, 17:39 pabian-2 napisał: > a co maja Polacy zakodowane w DNA wg ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
jab-77 Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatury 13.10.10, 18:28 To jest memento dla wszystkich, którzy uwierzyli w "koniec historii". Nic nie jest dane raz na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
same.zalety Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatury 13.10.10, 18:39 mimo najlepszych chęci co do innych nacji, naprawdę mam problem z muzułmanami. Jak słyszę, że w co którymś meczecie werbują sobie terrorystów, że znowu jakiś turek zamordował swoją córkę, bo poszła na randkę, że muzułmanki z Wielkiej Brytanii, boją się jeździć na wakacje do krajów rodzinnych, bo mogą już nie wrócić. Nie wspominając już o morderstwie Theo, to się zwyczajnie boję:( nie chcę żeby mnie ktoś uważał za jakąś gorszą istotę, bo jestem kobietą, albo nie daj boże mnie zgwałcił (bo jak ktoś nie nosi burki to znaczy że dziwka). I to mimo że wiem, że jeden muzułmanin drugiemu nie równy, to i tak.... skąd mam wiedzieć który jest który. Testy będę im robić? Odpowiedz Link Zgłoś
macwoj0305 Re: Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatu 13.10.10, 19:20 Szkoda, że tobie w DNA pozostała tylko odrobina pomyślunku. Mieszkam w tym kraju już ponad 20 lat i obserwuję przybyszy. Ich oporność przed integracją jest olbrzymia. Odpowiedzią na zwróconą uwagę jest tylko sformułowanie - bo ty nienawidzisz obcych. Ale jeżeli się sami wyobcowują? Odsetek spraw kryminalnych wśród ludności napływowej jest statystycznie dużo większy niż wśród tubylców i niestety, potrzeba aż trzech pokoleń, by jako tako integrowali się z sąsiadami. O ile nie tworzą sami sztucznie getta tureckiego czy post rosyjskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
pis_busters Re: U nas kaczej dyktatury chce ponad 20% Polaków. 13.10.10, 19:40 U nas kaczej dyktatury chce ponad 20% Polaków. Przebiliśmy Niemców ??? Odpowiedz Link Zgłoś
werter54 Re: Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatu 13.10.10, 19:56 W genach to Ty masz glupote! Nie zwyklem na internecie obrazac ludzi, ale czasem juz nie moge inaczej. Czy Ty naprawde nie widzisz zmian jakie zaszly w Niemczech przez te 60 lat? Dzisiaj Niemcy nikomu nie zagrazaja. A wrecz przeciwnie, to Niemcy teraz sa zagrozone. Tak samo zreszta jak i caly Zachod. Mam na mysli oczywiscie Islam. A takze problemy demograficzne. Jesi chodzi o Adolfa to badz pewny ze powtorki nie bedzie. Teraz inne czasy i inne wyzwania. Araby sie mnoza w postepie geometrycznym. I w dodatku sa karmieni przez panstwo ktorego nienawidza i ktore najchetniej by obrocili w perzyne. I dziwisz sie ze im sie to nie podoba i probuja cos z tym zrobic? To samo we Francji. Sarkozy tez cos probuje i tez mu do gardla wszyscy poprawni politycznie skacza. Wszyscy, oprocz tych ktorzy mieszkaja blisko arabskich, cyganskich, czy murzynskich skupisk. Tak wiec tu nie chodzi o niechec do imigrantow w ogole, lecz do tych ktorzy te wszystkie problemy stwarzaja. A moze powiesz ze nie ma takiego problemu i ze bzdury gadam? I na koniec powiem Ci jeszcze zebys czasem sie zlosliwie nie cieszyl z ich problemow. Bo jak je oni maja dzisiaj, to my takie same bedziemy miec jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
werter54 Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatury 13.10.10, 19:58 Moj powyzszy post byl do "gregorson" Odpowiedz Link Zgłoś
finrod_cz Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatury 13.10.10, 22:11 Chtěl bych vidět, jak by dopadlo Polsko... Führer Kaczyński, Goebbels Rydzyk, ein Volk, ein Reich, eine Rasse, eine Kirche... kolik Poláků by se na to chytilo? Podle mě tak dobrých 40 %. Hlavně že si kopete do Němců. Žil jsem v Polsku 3 roky a to bylo samé "Anty Jude", "Żydy do gazu", "Pedały do gazu" a podobně na zdech; agresivita velké části mužské populace, touha po jednotě za každou cenu, militarismus... Máte k nacistům blíž, než Němci. tłumaczenie: "Chciałbym widzieć, jak skońcyła by Polska... Führer Kaczyński, Goebbels Rydzyk, ein Volk, ein reich, eine Rasse, eine Kirche... ilu Polakom by się to podobało? Według mnie może 40 %. Głównie, że kopiecie do Niemców. Mieszkałem 3 lata w Polsce i to było same "Anty Jude", "Żydy do gazu", "Pedały do gazu" i podobne inne na ścianach; agresywność sporej części męskiej populacji, chęć do jedności za wszełką cenę, militaryzm... Macie do nazistów bliżej jak Niemcy." Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Co dziesiąty Niemiec, i co piaty Polak sie martwi 13.10.10, 22:35 Nie wiem co prawda, oco sie martwi, ale to jest juz taka Polska natura. Europa sie boi obcych, to jest zly znak dla jednosci narodow Europejskich. Narody z obcych kultur (nie Europejskich) nie sa lubjani w Europie i szkodza demokracji. Powiedzial kolega po urlopie w Turcji. Turcja to piekny kraj, tylko zeby tych przekletych Turkow tam niebylo. W Niemczech jest 20% obcokrajowcow przewaznie Tureckich pasozytow, Polacy w Niemczech ponos nie popadaja jako obcy, chyba ze w NRD. Odpowiedz Link Zgłoś
3744meriva Re: Co dziesiąty Niemiec chciałby powrotu dyktatu 14.10.10, 00:34 Problem imigracji ludków z różnych krajów i koloru do Niemiec jest bardzo złożony i staje się przy obecnych uwarunkowaniach prawnych tykającą bombą. W latach 60-tych i 70-tych Niemiaszki żeby zaoszczędzić sobie na dyskomforcie wpadli na niby genialny pomysł żeby sprowadzać do obsługi różnych zmechanizowanych taśm montażowych za mały pieniądz tzw. Gastarbei-terów (pracowników gości) wpierw z państw europejskich a potem z Turcji. Po co mieliby sami zasuwać przy taśmach i wykonywać prymitywną robotę, kilka ruchów, zakręcić śrubę, włożyć kawał blachy pod prasę hydrauliczną itp., itp. Chcieli być jednocześnie wspaniałomyślni więc wyposażyli tych ludków w daleko idące uprawnienia socjalne i inne co teraz wychodzi gardłem. Zaden z tych durnowarych wtedy polityków nie pomyślał jakie mogą być skutki społeczno-kulturalne sprowadzenia setek tysięcy robotników, którzy mogli po pewnym czasie ściągać swoje żony, przyszłe żony, kuzynki, rodziców, dziadków itd..a przecież mogli zasięgnąć rady socjologów, psychologów itd. Jeśli chodzi o ludków z Europy Zachodniej w zasadzie nie było problemu, integrowali się dobrze lub wyjeżdżali z powrotem do swoich heimatów. Natomiast z Turkami i innymi mahometanami powstała tragedia. Z Turcji przyjeżdżała głównie biedota, ciemnota i głupota z zapyziałych wsi Anatolii, analfabeci albo prawie analfebeci o tradycjach średniowiecznych ugruntowanych przez Islam absolutnie niedostowanych do życia w nowoczesnym demokratycznym państwie. Mając doskonałe socjalne wsparcie ze strony państwa niemieckiego doszli do wniosku, że niema żadnego interesu wracać do swojej tureckiej bidy jak tutaj za frajera otrzymują forsę na dzieci, opiekę lekarską itd. Na przykład bezrobotna rodzina z 9-cioma dziećmi otrzymuje zapomogę ca 3.000 Euro miesięcznie. Niemiaszki liczyli na to, że w większości przypadków oni wrócą ale niestety ciężko się pomylili. Teraz te proste, prymitywne prace wykonują automaty, szybciej, dokładniej, nie chorują i dla niewykształconych, niemówiących dobrze po niemiecku itd. pracy jest bardzo mało albo wcale. W międzyczasie Turcy i pozostali islamiści uruchomili na pełną wydajność tajną Wunderwaffe Islamu schowaną dowcipnie między nogami i zaczęli się mnożyć jak króliki – jest ich już dobre ponad trzymiliony. Ostatecznie się okazało, że nawet w trzecim pokoleniu bardzo źle mówią po niemiecku, tylko ca 25% procent młodzieży kończy jaką taką szkołę, tylko 3% uzyskuje wyższe wykształcenie, multum w związku z tym jest bezrobotnych i naturalnie winni tej sytuacji są Niemcy. Tylko np. 1000 takich młodych bezrobotnych islamistów popełnia w Berlinie 20% przestępstw, rabunków, napadów, pobić itp. nie wspominając już o tzw. mordach honorowych, wymuszonych małżeństwach i innych średniowiecznych praktykach. Powstaje w Niemczech powoli równoległe społeczeństwo dla którego Merkelowa nie jest żadnym kanclerzem, demokracja jest systemem podejrzanym i niezgodnym z Islamem a właściwym ich przywódcą jest premier Turcji Erdogan, szef partii powołującej się na Koran. W sumie utrzymywanie szybko rosnącej populacji islamskiej kosztuje dużo więcej niż jej produktywność i to zaczyna coraz wyraźniej docierać do świadomości ogółu i jest niezłym paliwem dla tendecji nacjonalistycznych np. dla parti NPD. Dotyczy to teraz w zasadzie całej Europy bo w wielu państwach europejskich przyrost rodzimej ludności jest ujemny. Polska jeszcze nie odczuwa wyraźnie tego problemu ale jak się mądrze i odpowiednio wcześnie nie zabezpieczy się przed Islamem to też zostanie przez niego zjedzona na surowo bez popijania. W swoim czasie jakieś duńskie pismo opublikowało karykaturę Mahometa. Premier Danii jednak nie przeprosił Muzułmanów bo stwierdził, że to nie jest stanowisko rządu a w Danii jest swoboda wyrażania swoich opinii i jeśli ktoś jest urażony to może złożyć prywatny pozew sądowy. Jednak Duńczycy zabulili za tą swobodę wypowiedzi bo państwa islamskie wprowadziły bojkot towarów duńskich. To niedaleko odbiega od wojny przeciwko niewiernym bo przy okazji podpalali amabasady. Tak jest jak religię wprowadza się do polityki. Na pewnym zgromadzeniu czołowych islamistów w Niemczech powiedziano, że to co nie udało się Karze Mustafie pod Wiedniem w 1683 to teraz się uda w perspektywie nabliższych trzech, czterech pokoleń. Od niedawna wprowadzono w/w bramki dla kandydatów uzyskania obywatelstwa niemieckiego ale to jest o wiele za mało żeby powstrzymać podbój Niemiec przez Islam. Na przykład w USA i w Australii przepisy dotyczące imigracji są o wiele ostrzejsze i dlatego tam z integracją mają o wiele mniejsze problemy. Obecnie Niemcy są w fazie burzliwej dyskusji wywołanej przez byłego senatora berlińskiego od spraw finasowych oraz Szefa Budesbank Thilo Sarrazina, który wydał książkę pt. „Niemcy załatwiają się sami” dotyczącą tego właśnie tematu, którego żaden z polityków dotychczas tak wyraźnie nie określił. Z polskich publicystów stawiających problem Islamu w Europie jest Piotr Kłodkowski, który napisał książkę książkę p.t. „Wojna światów ? O Iluzji wartości uniwersalnych”. Jego książka traktuje o aktualnym stanie cywilizacji islamu, Indii i Chin oraz ich stosunku do Zachodu i chrześcijaństwa. Wydawnictwo „Znak”, 38,00 zł. Według niego Zachód nie powinien się aktywnie, bezpośrednio wtracać do państw muzułmańskich w tym też do Afganistanu ale wprowadzić na swoim terenie zerową tolerancję w stosunku do muzułmanów którzy nie chcą się asymilować i nie respektują praw i zwyczajów danego państwa, zasad demokratycznych oraz najważniejszego warunku tj. rozdziału Państwa od Religii. Dla takich nie może być miejsce w Europie. Należy ich czynnie zwalczać i natychmiast deportować najlepiej do Arabii Saudyjskiej niby świętego państwa muzułmańskiego z Mekką na czele. Reguły imigracyjne powinny brać pod uwagę ewentualne skutki przyznawania obywatelstwa ludziom z zupełnie innych sfer kulturowo-religijnych oraz jakie mają szanse żeby mogli się samodzielnie utrzymać a nie żyć z zasiłków socjalnych jak się to dzieje w wielu przypadkach w Niemczech co niektóre gminy doprowadziło do zapaści finansowej. A wogóle nie może być mowy o bardzo rozpowszechnionym wśród muzułmanów prawodawstwie opartym o szariat - to jest ich diabelski wynalazek. Odpowiedz Link Zgłoś