Dodaj do ulubionych

In vitro: Złe skojarzenia

19.10.10, 02:49
Kapłani zawsze będą pilnować aby kobiety (szczególnie z biednych rodzin) miały jak najwięcej dzieci. A że będzie dużo chorych ?
Tym lepiej dla kościoła, ich rodzice przyjdą się modlić o ich zdrowie
i przyniosą pieniądze..
Obserwuj wątek
    • pantera03 Re: In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 05:36
      Pewnie kolega obrzezany wolałby żeby to cadykowie pilnowali "aby kobiety (szczególnie z biednych rodzin) miały
      > jak najwięcej dzieci. A że będzie dużo chorych ?
      > Tym lepiej dla synagogi, ich rodzice przyjdą się modlić o ich zdrowie
      > i przyniosą pieniądze..
      • inkwizytorstarszy Re: In vitro: Złe skojarzenia 21.10.10, 01:33
        Oj ,widzę że rodzice się nie modlili, a powinni, może by pomogło...
    • pantera03 In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 05:40
      Tow. Wiśniewska
      Starczy tego zapału partyjnego bo już takie bzdury wypisuje towarzyszka nt. nauczania Kościoła, posłów-katolików czy świeckiego państwa z czas sobie pofolgować, trochę ochłonąć, poczytać co nieco z klasyków (mam na myśli Karolcia Marksa, Engelsa i może wiecznie żywego i wypchanego na placu Czerwonym) i wtedy z nowym zapałem brać się za gromienie ciemnoty i wstecznictwa.
      • 0721x Re: In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 07:47
        pan tera a pan potem a atak mniej więcej to co Ty matole komentujesz?
      • robcichy Re: In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 08:08
        pan tera wysiada? Nie na następnym Mam nadzieję że to już ;-)
      • pis_busters Re: A ziemia jest płaska i wokół niek kręci się Sł 19.10.10, 09:13
        A ziemia jest płaska i wokół niek kręci się Słońce. Znamy to, znamy...
    • michal-3-0 In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 07:27
      Czas najwyższy wrócić do praktyk " świętej inkwizycji". Po co te listy pisać. Wszystkich co myślą niezgodnie z doktryną na stos. Zapanuje wówczas powszechna szczęśliwość a królować będzie Jezus Chrystus.
    • logopeda9 Bóg na bezrobociu 19.10.10, 07:59
      Problemem jest Bóg na bezrobociu.
      Kościół zawsze opóźniał rozwój nauki ponieważ ta zastępuje Boga jako nowa siła stwórcza. Moim zdaniem, istotą problemu in vitro jest kolejne pole, na którym człowiek radzi sobie sam, bez boskiej pomocy. To właśnie boli Watykan, a ochrona zarodków ludzkich to wymyślona legenda.
    • tinemden Tu nie ma żadnej wątpliwości 19.10.10, 08:27
      Sejm ma po prostu zastosować się do życzenia Kościoła i tego zbrodniczego procederu bezwzględnie zakazać. Każdy poseł, który ośmieli się nie podporządkować powinien zostać ekskomunikowany i co za tym idzie natychmiast pozbawiony mandatu.
      • wels5 Re: Tu nie ma żadnej wątpliwości 19.10.10, 08:48
        tinemden napisał:

        > Sejm ma po prostu zastosować się do życzenia Kościoła i tego zbrodniczego proce
        > deru bezwzględnie zakazać. Każdy poseł, który ośmieli się nie podporządkować po
        > winien zostać ekskomunikowany i co za tym idzie natychmiast pozbawiony mandatu.
        A może oprócz ekskomuniki pójść dalej, np. płonące stosy.
        • maura4 Re: Tu nie ma żadnej wątpliwości 19.10.10, 10:59
          Stosy to oklepana sprawa. Lepsze są szubienice. Wielkie na których da sie powiesić po 13 ludzi. Wiesza się tak, aby palcami stóp dotykali ziemi, po czym podpala się coś suchego pod ich stopami. Wieszają się sami, podkulając nogi przed ogniem. W taki sposób przedstawiciele najlepszej na świecie religii, stworzonej przez najmiłosierniejszego boga, skladali ofiary bogu z Indian. Z hasłem: w imię pana naszego i 12 apostołów. Dlatego 13 a nie mniej, czy więcej.
    • wels5 In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 08:47
      Kościół stale swoje. Jak nie aborcja, to in vitro. Są tacy, którym wszystko się kojarzy z damskimi genitaliami. Tylko dawniej mówiono na nich erotomani, albo podobnie.
    • jo_laska_nebeska Re: In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 08:50
      Mamy XXI wiek a sekta kościelna nadal tkwi w średniowieczu i na siłę próbuje nas tam zatrzymać. Bzdury jakie nam narzuca strasząc i zakazując przeraża mnie, bo niestety wielu ze strachu przyłącza się do jej chóru - posłuszeństwo, a nie rozum - jak w typowej sekcie! Biskupom łatwo przychodzi wygłaszanie "mądrych" opinii w dziedzinach o których NIE MAJĄ ZIELONEGO POJĘCIA! Bo co może wiedzieć jeden z drugim o rodzinie, jej problemach, o macierzyństwie, ojcostwie! Jedzenie taki ma podsunięte pod nos przez gosposię, nie wie co to jest pranie, prasowanie, sprzątanie, sportów też żadnych nie uprawia - co więc taki robi cały dzień??? Niedawno czytałam, że impotent nie może być księdzem! No jasne, musi "być sprawny" by molestować i gwałcić dzieci, bo jak nie to jeszcze pijakiem zostanie! A czemuż to to jak sekciarz zachoruje to do lekarza i do szpitala idzie? A krzyżem leżeć w kościele i czekać na uzdrowienie - ewentualnie dozwolone ziółka. Niestety, sekta opanowała umysły wielu ludzi. Wmawia im takie głupoty, że słuchając ich nie wiadomo czy śmiać się czy też płakać, a oczy robią się "jak talerze". Nie mieści się w głowie, że są jeszcze tacy, którzy w nie wierzą W XXI wieku!!!!
    • rs_gazeta_forum In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 09:30
      Każdy kandydat na posła powinien określić, o ile jest katolikiem, czy najpierw jest katolikiem, czy najpierw Polakiem. A my nie głosujmy na POPiS.
      • same.zalety Re: In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 09:40
        a to nie jest głupie, każdy kandydat powinien wypełnić taki formularz:

        zamierzam/nie zamierzam* uwzględniać głos hierarchów kościoła w trakcie ustanawiania praca (głosowania)

        *niepotrzebne skreślić

        i człowiek wie na czym stoi.

    • ajakzupa piekli się 19.10.10, 09:44
      Zamiast się pieklić i manipulować, to może by Pani napisała coś o tym, jak postąpić z zapłodnionymi jajeczkami metodą in vitro; zapłodnionymi, lecz niewykorzystanymi. Przecież głównie o to chodzi klerowi, o czym Pani nie raczy pisnąć, a to jest manipulacją.

      Powracam do pytania. Jakie ma Pani propozycje? Czy zamrozić owe zapłodnione jajeczka i przechowywać w swoistym banku choćby i przez tysiąclecia? Czy od razu do szamba?

      Piekli się Pani, ale niczego sensownego nie umie napisać. To jest właśnie problem, co z tymi jajeczkami, co z Życiem, które w nich jest. Cały gotowy człowiek, jego Los. Stać Pani na to, aby moralnie zmierzyć się z tym problemem? Pieklić się każdy potrafi... Rozwiązać problem niewielu...
      • olewus.1 ajcozakupa.... cuchniesz. 19.10.10, 10:07
        pieprzysz kołtunie, bzdury, jak ci zboczeńcy w sutannach...
        • ajakzupa Re: ajcozakupa.... cuchniesz. 19.10.10, 10:20
          Szkoda, że nie napisałeś, czym cuchnę. Jak na mój nos, cuchnę zadkiem mamuta, ale zapewne ty wiesz lepiej.

          Zboczeńcy? Myślę, że powinieneś iść do prokuratury i poinformować o konkretnych zboczeńcach. Jeśli znasz zboczeńców, a nie powiadamiasz organów ścigania, ciebie też pociągną do odpowiedzialności. No, chyba że niczym komunista jesteś za odpowiedzialnością kolektywną, a, to co innego.

          Dziękuję ci za to, że powiedziałeś, co czynić z milionami zapłodnionych a niewykorzystanych jajeczek. Co robić z Życiem, które w nich jest.

          Możesz sobie pisać, że pieprzę bzdury. Cóż takim pisaniem zmienisz? Nic. Czy zniszczysz we mnie humanitaryzm? Nigdy! Na pewno jednak nie zapytam o twój humanitaryzm, bo i po co pytać...
      • zbyszek.bejach Re: piekli się 19.10.10, 10:18
        Idiotyczna argumentacja. Sam sobie odpowiedz. Jak pozwolisz sobie na seks to kontrolujesz swoje plemniki i jajeczka (te z jajników).
        • ajakzupa Re: piekli się 19.10.10, 11:37
          Gdzie napisałem coś o jajeczkach i plemnikach? Co?

          Napisałem o zapłodnionym jajeczku, które nie zostało wykorzystane w metodzie in vitro. Ono jest przechowywane? Jak długo? Za ile? Czy za sto lat będzie je można wyrzucić do szamba? A może za tysiąc lat?

          Na te pytania Sejm i Senat muszą odpowiedzieć nie tylko ze względów moralnych, ale i finansowych.

          Jeśli się nie postawi tych pytań o los zapłodnionych jajeczek, to co, problemu nie ma?

          Mojego życia prywatnego do tego nie mieszaj, bo ja nie przechowuję w zamrażarce zapłodnionych jajeczek, w których jest Życie.
      • maura4 Re: piekli się 19.10.10, 11:03
        KK chodzi o zupełny zakaz in-vitro i kary więzienia, za łamanie zakazu. Mówi o tym otwarcie, więc nie pleć.
        • ajakzupa Re: piekli się 19.10.10, 11:39
          Jasne, kler nic zaś nie mówi o zapłodnionych jajeczkach i nie pyta o to, co z nimi się dzieje, gdy nie zostaną wykorzystane w metodzie in vitro.

          "GW" o tym nie napisała, więc faktu nie ma i możesz sobie pleść, co chcesz. Twoja wola.
          • maura4 Re: piekli się 19.10.10, 11:58
            Mówi, mówi, bo kościół ginekologiczny niczym z takim zapałem, jak damską d... zajmować się nie potrafi. Dąży jednak do zakazu i więzień, a te jaja, to argument za tym, aby w XXI wieku wsadzać Polaków do więzień za to, co w całym cywilizowanym świecie jest metodą leczenia.
            • ajakzupa Re: piekli się 19.10.10, 12:31
              A zatem kler mówi, czemu więc o tym, że mówi, nie mówi Pani Dziennikarka, lecz manipuluje faktem?

              Problem manipulacji faktem, to jedno, oburza mnie to, że w tak poważnej (?) gazecie nie potrafią napisać prawdy. Tyle. Oburza i już.

              Czy jesteśmy w wolnej Polsce, czy nie? Jeśli w wolnej, to kler ma prawo dążyć do owego zakazu, takie samo prawo, jak twoje, aby nie dążyć do tegoż zakazu. Jest demokracja? No, to o co chodzi?

              Natomiast to, co najważniejsze, jak postąpią politycy, bo to oni decydują, a nie kler. To od ich głosu zależy, a nie od kleru, bo kler nie naciska guziczków w Sejmie. A to, że politycy złożyli deklarację religijną (podczas składania przysięgi) to jaka to sprawa. To cię nie intryguje?

              Guzik mnie interesuje cały cywilizowany świat. Ja mam w sobie kodeks A. Schweitzera (chyba nie był to dzikus, co?), kodeks, który mówi: nie zadawaj cierpienia i chroń Życie. Mam prawo podnieść tu na forum sprawę jajeczek zapłodnionych i niewykorzystanych in vitro? Mam takie prawo, postępując zgodnie z kodeksem największego humanisty A. Schweitzera? Czy nie?
              • maura4 Re: piekli się 19.10.10, 13:03
                Nie manipuluje żadnymi faktami. Dyskusja toczy sie od jakiegoś czasu, a biskupi i inni księza wydalili już z siebie tyle głupot, że trudno przy każdym artykule zaczynać od nauki cyfr. Co do tej demoracji, to nędznie unas wygląda, jako,że nie powino byc w tym ustroju firm uprzywilejowanych, o nieprzejrzystych finansach, poza jakąkolwiek kontrolą. Twój kodeks jest taki- zadawaj cierpienie kobiecie, męzczyźnie, parze. Nie pozwól im być szczęśliwymi rodzicami. Chroń przed cierpieniem zarodek dwu, czterokomórkowy widoczny jeno pod mikroskopem i cierpienia nie odczuwający. Rozciągnij swój kodeks na zapłodnienie naturalne, bo tam niestety też cierpią zarodki i to często już w wyższym stadium rozwoju, niż te w in-vitro. Każdą kobietą, która poroniła powinien zająć się prokurator z urzędu. Będzie miał gromadę roboty, bo zarodków czy płodów ginących w mękach, w naturalnym rozrodzie, jest znacznie więcej. No, ale jak już chronić życie, to nie wyobrażam sobie, aby te zarodki i płody były mniej wartościowe, nie zasługiwały na taką ochronę, jak te powstałe w szkle.
                • ajakzupa Re: piekli się 19.10.10, 13:48
                  Pier...niczysz tak, że nawet mi trudno przeczytać do końca.

                  1. Analizuję konkretny tekst konkretnej dziennikarki w konkretnej sprawie, nic tam nie ma o tym, o czym jeszcze kler mówił, jeśli chodzi o tę konkretną sprawę. Dla mnie to dziennikarska manipulacja.

                  2. To, co ty mi przypisujesz, ma wartość funta kłaków. Tak! Bo już tu pisałem, że jestem za in vitro. Tak, jestem za in vitro. Co nie eliminuje pytań o zapłodnione jajeczka niewykorzystane podczas in vitro. Jeśli nie postawisz pytania o problem, który jest, to już nie ma problemu?

                  3. Co mnie obchodzi Natura? Nie ja ją powołałem do istnienia, więc za nią nie odpowiadam, ale - ale, proszę maura4 - jestem za totalną modyfikacją Natury. Tak daleko posuniętą modernizacją, aby była wyłącznie cywilizacja, wszystko sterowane przez ludzi. Kapujesz. Co jednak nie zwalnia mnie od pytań o to, co dziś z tymi jajeczkami?

                  4. Nie ty mi będziesz mówić, co i na co mam rozciągać. Pytam tu w konkretnej sprawie, a jeśli chcesz rozciągać, to chętnie podyskutuję. Proszę. Już powiedziałem: żadnej Natury, żadnego cierpienia, żadnej śmierci. Ochrona Życia, także tego w zapłodnionych jajeczkach podczas in vitro. Jestem konsekwentny do ostateczności...

                  5. Uprzywilejowane firmy? Nie!! Ale kto o tym decyduje, jak nie ci, co rządzą? Wiele razy na forum "GW" pisałem, media muszą władzy patrzeć na ręce. Nie patrzą, zajmują się propagandową rządową.

                  6. Czy potrafisz nie wmawiać mi tego, czego nie mówię?
                  • maura4 Re: piekli się 19.10.10, 16:24
                    Odpowiedź jest na samym dole. Nie wiem jak to zrobiłam, ale już się nie denerwuj.
      • flipvert Re: piekli się 19.10.10, 11:17
        Jako katolik widzisz w tych zaplodnionych jajeczkach zycie,ktore wymaga ochrony.Jako ateista widze tylko zaplodnione komorki,ktore moga zostac uzyte do wszczepienia kobiecie.Jesli zabieg sie powiedzie,to nadprogramowe komorki moga zostac zniszczone.To kwestia wolnosci sumienia-inaczej zwanego przez Twoja religie wolna wola.Nie zamierzam Cie zmuszac do przyjecia moich pogladow a w zamian oczekuje,ze pozwolisz mi miec wlasne zdanie w tej sprawie.Zadaniem panstwa jest uchwalic prawo pozwalajace nam obu postapic zgodnie z wlasnym sumieniem.W moim wypadku oznacza to,ze jesli bede potrzebowal in vitro,to panstwo ma obowiazek mi to zapewnic.W Twoim wypadku oznacza,ze mozesz z takiej uslugi zrezygnowac i nikt Cie nie bedzie do niej zmuszal.Kazdy z nas moze postapic zgodnie z wlasnym sumieniem.Czyz nie jest to piekny kompromis?Ja biore na siebie smiertelny grzech i dobrowolnie skazuje sie na wieczne potepienie(wedlug Twojej religii,ale nie wedlug mojego swiatopogladu)a Ty zachowujesz czystosc swej duszy nigdy nie skazonej zadnym grzechem.Dlaczego nie moge dobrowolnie wybrac swojego losu?Dlaczego chcesz decydowac za mnie?
        • ajakzupa Re: piekli się 19.10.10, 11:48
          Jako humanista, dla którego najważniejszy jest kodeks A. Schweitzera. Nie wierzę w życie pozagrobowe, uważam, że jestem zlepkiem atomów, takim samym zlepkiem jak dżdżownica, pies czy burak i że nic ze mnie po śmierci nie zostanie, wiec religii do mnie nie przyczepiaj.

          Jestem za in vitro i nie włączam do tej metodyżadnego sumienia. Natomiast pytam, co z zapłodnionymi jajeczkami, które w in vitro nie zostały wykorzystane. W nich jest Życie.

          Ty uważasz, że w nich nie ma życia. Twój problem. Ja uważam, że tam jest Życie. Mój więc problem, który tu podnoszę. No, chyba że twoje poglądy są lepsze od moich, to co innego.

          Nigdzie nie wybieram dla ciebie twego losu, jak śmiałbym. Ty wolny człek. Jak ci mogło przyjść do głowy coś takiego! Tylko pytam, co z zapłodnionymi jajeczkami?

          Potrafisz na to pytanie odpowiedzieć? One zostają, nikt ich nie wyrzuca do szamba. Jak długo będą zamrożone? Kto w końcu postanowi, żeby je wrzucić do szamba, spalić? Kiedy? Za tysiąc lat? Za dwieście tysięcy lat?

          Kapujesz, o czym piszę?
          • flipvert Re: piekli się 19.10.10, 12:16
            Przepraszam.Z gory zalozylem-jak widac nieslusznie-ze jestes katolikiem.Na moje usprawiedliwienie moge tylko powiedziec,ze jezyk Twej wypowiedzi (jajeczka w ktorych jest Zycie) i generalna troska o los tychze pozostawaly do tej pory raczej domena kosciola niz "wolnych humanistow" w tej dyskusji.Przepraszam rowniez za wnioski,ktore na podstawie tych przeslanek wyciagnalem.Wciaz jednak uwazam,ze odpowiedzialem na Twoje pytanie.Ustawa regulujaca kwestie in vitro powinna po prostu pozostawic kwestie losu zaplodnionych zarodkow sumieniu osob z zabiegu korzystajacych.Mozna wybrac miedzy zniszczeniem zarodkow lub nieskonczonym przechowywaniem ich.W koncu technologia konieczna ku temu istnieje.Trzecim wyjsciem zas dla katolikow jest calkowita rezygnacja z uslugi.
            Kapujesz?
            • ajakzupa Re: piekli się 19.10.10, 12:42
              Nie ma zgody. Polityk tu musi zadecydować, nikt nie może sobie wedle własnego widzimisię postępować w sprawie, w której chodzi o twoje i moje pieniądze podatnika. To chyba dla ciebie jasne? Nie ustanowią prawa, że owe jajeczka można wyrzucić do szamba, prawda? A zatem co z nimi? Pytam, co z nimi? Kiedy uznają, że w nich nie ma Życia? Czy zepchną problem dla pokoleń, które nadejdą za sto, tysiąc lat...

              Ps. Tak to właśnie już jest, każdą wypowiedź jakoś kwalifikują, albo albo. Ja należę do sympatyków A. Schweitzera. Czy muszę za każdym razem się opowiadać, żeby nie mieć od razu przypiętej etykietki...
              • flipvert Re: piekli się 19.10.10, 12:58
                Rozwiazanie jest dziecinnie proste.Niszczenie zarodkow nie pociaga za soba chyba jakichs szczegolnych kosztow a osoby korzystajace z in vitro i podzielajace np.Twoje poglady moga zazyczyc sobie bezterminowego przechowywania pozostalych po zabiegu zarodkow.Oczywiscie na swoj koszt i poza strukturami panstwowej sluzby zdrowia.Wolny rynek z pewnoscia zatroszczy sie o to aby i taka usluga stala sie ogolnie dostepna
                Jak powiedzialem wczesniej,jezyk i poglady klasyfikuja Cie niebezpiecznie blisko radykalnych katolikow,stad pewnie latka,ktora dostajesz.
                • ajakzupa Re: piekli się 19.10.10, 13:51
                  To nie jest rozwiązanie. Jeśli to byłoby rozwiązanie, to należałoby już od razu podzielić Polskę na kilka części, w których obowiązywałyby prawa, jakie komu odpowiadają.

                  Ja ciebie nie klasyfikowałem. Ty mnie tak. Można się obejść bez klasyfikacji? Można.
                  • flipvert Re: piekli się 19.10.10, 16:24
                    > Ja ciebie nie klasyfikowałem. Ty mnie tak. Można się obejść bez klasyfikacji? M
                    > ożna
                    Nie miales takiej potrzeby.Wylozylem swoje stanowisko w dwoch pierwszych zdaniach.

                    To jest perfekcyjne rozwiazanie,ktore nigdy nie znajdzie zastosowania w Polsce,bo swieckosc polskiego panstwa jest fikcja.Nie uwazasz go za dobre,poniewaz nie odpowiada Twojemu swiatopgoladowi.Twoje stwierdzenie,ze:"należałoby już od razu
                    podzielić Polskę na kilka części, w których obowiązywałyby prawa, jakie komu odpowiadają." jest niemerytoryczne i w zaden sposob nie odnosi sie do mojej propozycji.Nie trzeba zadnego "podzialu" ani "praw jakie komu odpowiadaja" wystarczy uznanie,ze obywatele maja podejmowac decyzje w zgodzie ze swoim sumieniem i nie trzeba im tej decyzji odgornie narzucic.
                    Prosze,albo rozwin swoja mysl,bo Twoj ostatni post jest wyjatkowo metny,albo uznaj moje stwierdzenie o wolnosci sumienia i wyboru.Odpowiedzialem na Twoje pytanie i uzasadnilem swoja odpowiedz.W przeciwienstwie do Ciebie.Byc moze wynika to z Twojego zamilowania do pogladow pewnego niemieckiego teologa a jak wszyscy wiemy skoro teologia nie jest nauka scisla(w ogole nie jest nauka!),to i praktykujacy ja maja powazne klopoty z logicznym mysleniem i wypowiadaniem sie.

          • derwisz911 Re: piekli się 19.10.10, 12:51
            Wtrace sie do dyskusji.

            Bezspornie, zaplodniona komorka jajowa jest zywa. Nikt o zdrowych zmyslach tego nie neguje. I zgodze sie, ze zamrazanie zygot na czas nieokreslony jest niehumanitarne. Dlatego uwazam, ze poza tymi niezbednymi do zaszczepienia w lonie matki reszte powinno sie wyrzucac a nie udawac swietych jak p. Gowin.

            Na kazdym kroku niszczymy zycie w prostej postaci. Robisz to uzywajac zelu pod prysznic i wody, smarujac sie antyperspirantem czy myjac zeby. Jadac do pracy, jedzac miesko, rosliny, nabial...

            Nalezy wziac pod uwage, ze te zaplodnione komorki, ktore nie maja praktycznego zastosowania, nalezy po prostu zniszczyc a nie przechowywac za pieniadze podatnikow.

            Zadziwjace jest to, ze zycie ludzkie dla katolikow ma jakakolwiek wartosc tylko po wewnetrznej stronie ujscia kobiecej pochwy. Choc wg. doktryny przeciez do niedawna taka forma zycia jest na wieki potepiona przed chrztem.

            O szanowaniu dzieci narodzonych i osob doroslych, przestrzeganiu prawa, milosci blizniego czy przestrzeganiu reszty moralnych zasad jakos klechy mordy nie otwieraja.

            Wybacz, 'ajakzupa' ze pomieszalem dwa tematy w jednym. Jesli nie jestes ortodoksem katolem, to nie powinines sie czuc urazony przez druga czesc mojej wypowiedzi.

            Pozdrawiam
            • ajakzupa Re: piekli się 19.10.10, 13:53
              Cóż, chyba nie sądzisz, że w żelu, w paście do zębów itd. są zapłodnione komórki ludzkie, które nie zostały wykorzystane podczas in vitro...
              • derwisz911 Re: piekli się 20.10.10, 12:13
                Sa zywe organizmy, ktore maja takie samo prawo istnienia, a roznia sie tylko inna (bo nawet nie dluzsza) sekwencja DNA :)
      • pyskata666 Re: jajeczka 19.10.10, 11:56
        Alez po co ztrzymuywac sie na zaplodnionych jajeczkach? Proponuje pojsc dalej i zakazac menstruacji - przeciez w tych niezaplodnionych komorkach tez jest zycie, LOS (ja zawsze myslalam, ze to jest cos co przytrafia sie czlowiekowi w ciagu calego zycia, a tu okazuje sie, ze to DNA) i co tam jeszcze chemy jednokomorkowcowi przypisac. Niech sobie zyje, moze sie zaprzyjazni z jakas ameba?
        Nalezaloby tez montowac woreczki na praciach dojrzewajacych chlopcow, zeby po nocach plemnikow nie marnowali...
        A moze jeszcze jakies inne odkrywcze propozycje :-)
        • ajakzupa Re: jajeczka 19.10.10, 12:47
          No, nie, nie udało ci się nawet mnie rozbawić...

          W ten sposób - wysuwając dowolne analogie dla celów retorycznych - możemy udowodnić, że kapusta jest Marsem (planeta) zjadanym przez żółte żożorzurzu.

          Piszę konkretnie o jednej sprawie, sprawie sztucznie zapłodnionych jajeczek niewykorzystanych w in vitro. Co do tej sprawy ma naturalne miesiączkowanie i naturalny wyrzut plemników u chłopców, trudno mi pojąć.
          • derwisz911 Re: jajeczka 19.10.10, 12:53
            Ano ma to, ze plemnik i komorka jajowa sa tak samo zywe osobno jak i po polaczeniu. A to, ze maja tylko po polowie DNA kazde nie ma wiekszego znaczenia.
            • ajakzupa Re: jajeczka 19.10.10, 13:56
              Nie, to nie ma związku. Plemnik i jajeczko to twory Natury i niech Natura sama ponosi odpowiedzialność za swoje dzieła. Ma je w d... tak samo, jak i nas, ludzi, którzy wszyscy wymrzemy i żaden ślad po nas nie zostanie, to jej problem.

              Co innego sztucznie zapłodnione jajeczka. To już dzieło ludzi, istot mających Rozum. Natura jako taka nie ma Rozumu. Tak sądzę, że jest ślepa, jak to Materia.
          • pyskata666 Re: jajeczka 19.10.10, 12:55
            Eh, to te same komorki, tyle, ze jeszcze osobno. Dlaczego mialyby mniej praw niz te, ktore juz sie spotkaly?
            • derwisz911 Re: jajeczka 19.10.10, 13:08
              Stad tez Pani teorie o zakazie menstruacji i polucji nie sa wcale przesadzone :) Predzej czy pozniej ktos sie bedzie probowal do tego przyczepic i zakazac!

              Pozdrawiam!
              • ajakzupa Re: jajeczka 19.10.10, 14:01
                Nieprawda. Od wieków w religiach menstruacja itp. są zakazane i - o ile się nie mylę - były (może i są, to zależy od typu religii, np. co z prawem wynikającym z Koranu) karane.
            • ajakzupa Re: jajeczka 19.10.10, 13:59
              To nie są te same komórki. One są z Natury i podlegają prawom (czysto fizycznym) Natury.

              Zapłodnione podczas in vitro jajeczka są zaś dziełem człowieka, który ma Rozum i nie działa ściśle wedle praw fizycznych, stworzył Humanizm, Humanitaryzm.
              • pyskata666 Re: jajeczka 19.10.10, 16:30
                Chyba sie nie dogadamy. Z punktu widzenia jajeczka roznicy pewnie nie ma, ale tego sie nie dowiemy. Zaplodnione jajo jest tylko komorka, niezaleznie od tego w jaki sposob genom plemnika zostal w nim umieszczony. Zgadzam sie, ze mozna rozwazac kiedy zarodek staje sie czlowiekiem, ale uczlowieczanie komorki i nadawanie jej sensu moralnego z mojego punktu widzenia przekracza granice absurdu.

                Nie da sie z toba dyskutowac, tak jak nie da sie z czlowiekiem wierzacym (w cokolwiek) dyskutowac o dogmatach wiary, bo sa przeciez z natury niepodwazalne.

                Sorry, moze to i obrtazliwe dla humanisty, ale dla mnie roznica miedzy argumentami twoimi a koscielnymi jest czysto kosmetyczna. Opakowanie jest inne, ale zawartosc sprowadza sie do tego samego. To tylko moja obserwacja, prosze sie nie obrazac.

                Pozdrawiam
              • pn-ski Re: jajeczka 19.10.10, 21:12
                "Zapłodnione podczas in vitro jajeczka są zaś dziełem człowieka, który ma Rozum i nie działa ściśle wedle praw fizycznych, stworzył Humanizm, Humanitaryzm."

                Zgodnie z tym co glosisz, to ani plemnik ani jajeczko nie sa dzielem czlowieka, ale natury. Wiec zaplodnione jajeczka tez nie sa dzielem czlowieka, jedyne co jest dzielem czlowieka to ulatwienie ich polaczenia.
                A to ze czlowiek, który ma Rozum, nie działa ściśle wedle praw fizycznych to juz sa brednie w stanie czystym. Chyba, za masz jakas wlasna definicje praw fizycznych.
      • anna22290 Re: piekli się 19.10.10, 14:38
        kazdy potrafi sie ; PIEKLIC; a co potrafaia ksieza, konkrety mamy zaplodnione jajeczka tak bardzo interesujace ksiezy / jak sie to robi technicznie oczywiscie w ramach szkolen ogladaj winternecie na filmach pornograficznych/,rodzi sie czlowiek nie potrzebny nikomu niekochany ,nie ma na jego utrzymanie tysiace jest takich w domu dziecka i ja sie pytam co dalej ,gdzie od narodzin juz ukrztaltowanej ludzkiej istoty sa ksieza ,z pelnymi brzuchami ,bez problemow z kiesami pieniedzy co wowczas robi kler w takich przypadkach po takiej walecznosci o zarodek powinien wychowywac te dzieci w wielkiej milosci i dostatku a nie oddawac panstwu , a jezeli juz dochodzi do pomocy panstwu to jest to najwieksza tragedia dzieci ,bo na te Boza wielka milosc nie ma miejsca tylko na bicie i gwalcenie taka jest pomoc kosciola,o taki los walczycie dla tych zarodkow ,ktore z was chcialby byc tym szczesciazem
        • ajakzupa Re: piekli się 19.10.10, 15:36
          Po prostu, wybacz, nie jestem w stanie przeczytać twojego wpisu do końca. Dlaczego? Piszę o jednej konkretnej sprawie, właśnie o tych zapłodnionych a niewykorzystanych jajeczkach. Ten problem, problem tego, co z Życiem, które w nich jest, mnie zajął. Wybacz, że nie zajęły mnie przy okazji tysiące innych problemów.

          Nie jestem bogiem, aby zająć się milionami głodnych i niekochanych dzieci. Czy mogę zrobić w ich sprawie więcej, niż ty? Co mogę więcej, powiedz.

    • michalw111 Re: In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 10:16
      Niech lepiej księża biskupi zajmą się tyłkami swoich ministrantów, a nie moralnością i biologią. Przynajmniej będzie to temat, na którym się dobrze znają.
    • drugi_wkurzony In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 10:34
      Z ciemnotą kościelną nie ma co dyskutować. Jesteśmy zadupiem Europy. Kler (to ci od etyki?) niech zrobi porządek ze swoimi eunuchami, pedałami, z kradzieżą nam Polakom tych wszystkich dóbr przejętych przy pomocy komisji kościelnej i kleru, narzucaniem w szkołach sposobu wychowania dzieci i jeszcze pobieraniem za to pieniędzy czy to w postaci pensji dla tych ćwierć nauczycieli (podczas gdy 100000 nauczycieli będzie musiało być zwolnionych), czy też zwolnień z podatków, dopłat z budżetu państwa, opłacania przez państwo ich rent i emerytur. Tak. To są z pewnością ci którzy mogą mówić o etyce czy bioetyce, mają prawo grozić bezkarnie swoim wiernym barankom w tym posłom w sejmie
    • rozwado Celem kosciola jest zeby kler mial sie dobrze 19.10.10, 11:07
      a osoby swickie, zwlaszcza kobiety cierpialy. O nic innego im nie chodzi. Jest to zwykly cyniczny sadyzm.
    • jezn In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 11:11
      Przerażające.I obrzydliwe.Żerowanie na braku intelektu i wiedzy, dużej części społeczeństwa.Współczesna inkwizycja.Nie mam żadnego złudzenia co do sensu istnienia kościoła.Tym bardziej ,że nie spotkałam ŻADNEGO księdza mądrego i uczciwego.Wprost przeciwnie.Znam księdza : alkoholika ,przestępcę , pedofila, złodzieja,ojca 3! dzieci i takiego co został księdzem bo nie miał pracy ( po seminarium zakochał się ,ożenił, nie dostał pracy więc wyświęcił się na Ukrainie-grekokatolik ) .I żyje w dobrobycie.Wszyscy oni nie "grzeszą" ani intelektem ani inteligencją ani kulturą ani mądrością.Życzliwość, dla ludzi, ma tylko alkoholik.I żaden z nich nie wie co to moralność.
      • anmanika Re: In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 11:19
        Proponuję tych biskupów zamrozić, zobaczymy po odmrożeniu czy jeszcze się do czegoś nadają.
    • sybirak2 In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 11:23
      Chciałbym bardzo wiedzieć, jak ci arcybiskupi ratowali swoje zarodki podcas bicia konia czy podczas sosunków annalnych z ministrantami, klerykam czy innymi dziećmi albo między sobą?
    • tbarbasz Obustronne manipulacje 19.10.10, 11:24
      Walka na noże i oczywiście obie strony starają się manipulować opinią bez żadnych zahamowań. Uwagi poniżej to tylko przykłady:

      Po pierwsze: In-vitro nie jest metodą leczniczą - ale oczywiście reklamują się "Kliniki leczenia bezpłodności". Metodą In-vitro nikt nikogo nie wyleczył z bezpłodności - zarówno mężczyzny, jak i kobiety. Wyleczenie oznacza przywrócenie organizmu do pełnej sprawności - a In-vitro tego nie na tym polega!
      Właściwą nazwą byłoby "metoda sztucznego zapłodnienia" z ew. dodatkiem pozaustrojowego ale to źle się kojarzy i trudno byłoby występować o refundację tych zabiegów.

      Po drugie: Dlaczego Kościół uzurpuje sobie prawo wpływu do stanowienia prawa dla całego społeczeństwa - katolików, muzułmanów, buddystów i niewierzących? Przecież nikt nie zabrania członkom Kościoła do przestrzegania zaleceń hierarchów! Katolicyzm nie jest w Polsce religią państwową (przynajmniej w świetle prawa). Oczywiście przedstawiciele Kościoła Katolickiego (i innych wyznań i niewierzących też) mają prawo do działalności lobbingowej, ale na pewno nie do gróźb wobec parlamentarzystów!

      Po trzecie - obiektywne: Sprawa nie jest taka prosta - głos powinni zabrać także prawdziwi etycy (nie tylko celebryci etyki) - po powstaje pytanie: Dziś nie wpływamy (podobno) na genotyp zarodków i podobno nie dokonujemy selekcji (choćby płci). Ale zapewne za kilka-kilkanaście lat nauka osiągnie poziom, który to umożliwi. A wtedy już będzie bardzo blisko do eugeniki. Warto dziś już o tym pomyśleć, bo obudzimy się z przysłowiową "ręką w nocniku".

      No ale mamy do czynienia z "walką na noże". Obie strony mają swoje racje - i nikogo nie interesuje tak zwana "Cała prawda". A kto ją ma wypowiedzieć? Nie widzę - nie słyszę!
      • maura4 Re: Obustronne manipulacje 19.10.10, 12:19
        Po pierwsze pan pie...... bzdury. In-vitro jest metodą leczenia. In-vitro pozwala pokonać chorobę-niepłodość i chora para doczekuje się potomstwa. To taki sam proces leczenia jak np. cukrzycy. Podawanie insuliny też choroby nie leczy, a jedynie nie pozwala choremu umrzeć przedwcześnie i daje w miarę normalnie żyć. W/G twojego rozumowania to nie jest leczenie, więc nie powinno się cukrzykowi drogiej insuliny podawać, bo się i tak cżłowieka nie wyleczy. Ewentualnie nie refundować jej. Leczenie to proces rozciągniety w czasie. O wyleczeniu mówi się, kiedy ów proces dobiega końca i nie trzeba już zdrowemu człowiekowi lekarstw, ani zabiegów. Leczenie nie zawsze i w wielu chorobach, prowadzi do wyleczenia, a jednak nikomu rozsądnemi i przyzwoitemu, nie przychodzi do głowy zakazywać metod i leków, które tylko przedlużają życie, czyniąc je lepszym, pełniejszym i radośniejszym.
      • derwisz911 Re: Obustronne manipulacje 19.10.10, 13:07
        Po pierwsze: Ciekawe, czy tak samo bedzie Pan spiewal, gdy (z duza, niestety, doza prawdopodobienstwa) bedzie Pan umieral na raka umeczony bolem, albo niwelowal objawy cukrzycy na starosc. Owszem, mozna dyskutowac czy leczenie objawowe, lub skutkow, jest faktycznie leczeniem, ale nikt nie bedzie Panu jednego ani drugiego odmawial. Podobnie rzecz ma sie z protezami. Przeciez nikomu to nie przywraca zdrowej zywej konczyny! Prosze wykazac odrobine empatii w strone ludzi, ktorych neimoznosc posiadania potomstwa dotyka.

        Po drugie: Podpisuje sie rekami i nogami. Ta sprawa na poczatku w ogole mojej uwagi nie przukula, bo z gory myslalem, ze to jakies niepowazne, zeby szaman grozil ustawodawcy.

        Po trzecie: Owszem, ale etycy tutaj nie znajda na nic odpowiedzi teoretyzujac. Tak to juz jest z tematami, w ktorych nie potrafimy znalezc ostrej granicy miedzy dobrem a zlem. I na razie nie jestesmy gotowi chyba na dyskusje na ten temat. A niby czemu etycy mieliby byc lepsi w tej materii od wspolczesnych 'smiertelnikow'. nie wiadomo, czy los nie zmusi ludzkosci do np. stymulowania wiekszej liczby urodzen chlopcow (bo ich coraz mneij na Ziemi).
        Albo, jak tu rozsadzic dylemat. Mamy zarodek z zespolem downa (niech by nawet z in virto). Moze lepiej go zmodyfikowac niz zabic i probowac bez konca? Wiem, ze upraszczam, ale to tylko glupi przyklad z glowy.

        W tej materii nie ma czegos takiego jak racja czy prawda. Jedno i drugie stanowisko to opinia. A wszechswiat nie posiada umyslu i nie ustalil co jest dobre a co zle.
        • tbarbasz Re: Obustronne manipulacje 19.10.10, 14:35
          derwisz911 napisał:
          > Po pierwsze: Ciekawe, czy tak samo bedzie Pan spiewal, gdy (z duza, nies
          > tety, doza prawdopodobienstwa) bedzie Pan umieral na raka umeczony bolem, albo
          > niwelowal objawy cukrzycy na starosc. Owszem, mozna dyskutowac czy leczenie obj
          > awowe, lub skutkow, jest faktycznie leczeniem, ale nikt nie bedzie Panu jednego
          > ani drugiego odmawial. Podobnie rzecz ma sie z protezami. Przeciez nikomu to n
          > ie przywraca zdrowej zywej konczyny! Prosze wykazac odrobine empatii w strone l
          > udzi, ktorych neimoznosc posiadania potomstwa dotyka.
          >
          Mam 62 lata, więc już pewnie niedługo...
          Nigdzie jednak nie napisałem, że komukolwiek odmawiam prawa do zapłodnienia pozaustrojowego. Chodziło mi tylko o to, aby nazywać rzeczy po imieniu. Zaopatrzenie protetyczne nie jest nazywane leczeniem, a w wielu przypadkach raka stosuje się napromieniowywanie paliatywne (litościwe) - ale również nie określa się tego jako leczenie...

          > Owszem, ale etycy tutaj nie znajda na nic odpowiedzi teorety
          > zujac. Tak to juz jest z tematami, w ktorych nie potrafimy znalezc ostrej grani
          > cy miedzy dobrem a zlem.

          Ale to jest właśnie problem dla etyków - i świeckich i reprezentujących różne wyzwania. Dziś modyfikujemy na skalę przemysłową genetycznie rośliny (żywność) - nauka idzie do przodu. Mnie osobiście nie podoba się perspektywa "zamówienia" na zarodek 2 metrowego blondyna, koniecznie z niebieskim oczami i IQ minimum 140.
          A to wcale nie musi być futurologia.
          Natura czy Stwórca (jak Pan woli) przewidzieli, że nasze potomstwo (jak napisał nieodżałowany Stanisław Lem) "programujemy ślicznie i statystycznie, wcale nie wiedząc, że je programujemy". To wcale nie jest taki głupi mechanizm - daje frajdę z "gonienia króliczka" i przy okazji zapewnia korekcje kodu...
          Chyba lepiej, aby ten mechanizm zachować!
          • tbarbasz Re: Obustronne manipulacje 19.10.10, 14:39
            tbarbasz napisał:
            > Ale to jest właśnie problem dla etyków - i świeckich i reprezentujących różne w
            > yzwania.
            Oczywiście miało być "wyznania" a nie wyzwania! Przepraszam za literówkę, która zmienia sens wypowiedzi.
            BTW:
            W poprzednich postach chyba chodziło o "masturbację" a nie o "menstruację" :)
            • pyskata666 Re: Obustronne manipulacje 19.10.10, 16:53
              Nie, chodzilo o menstruacje jako marnowanie jajeczek, ale chyba faktycznie jednej osobie pomylilo sie z masturbacja.
              • derwisz911 Re: Obustronne manipulacje 20.10.10, 12:21
                Niekoniecznie mu sie pomylilo. W Starym Testamencie mamy przyklady jaki szacunek nalezal sie kobietom w czasie menstruacji (zaden). A wiec z tym zakazem to nie jest takie nieprawdopodobne. Zreszta nawet w dzisiejszej Anglii mamy przypadki gdy z ceizkimi zakazeniami trafiaja do szpitaly dziewczyny ktorym w mlodosci w imie religii wykrojono lechtaczki i zaszyto pochwy, a to co w czasie menstruacji sie wydzielalo, musialo sie zbierac wewnatrz. ot, w imie czystosci...
          • derwisz911 Re: Obustronne manipulacje 20.10.10, 12:26
            >Mnie osobiście nie podoba się perspektywa "zamówienia"
            > na zarodek 2 metrowego blondyna, koniecznie z niebieskim oczami i IQ minimum 14
            > 0.

            To nie taka prosta sprawa z tymi genami jest. I poki co nikt anwet teoretycznie nie potrafi tego zrobic. Juz latwiej to osiagnac krzyzujac zywych ludzi.
            Mnie rowniez sie to nie podoba (nie mam ani 2 metrow, ani niebieskich oczu, i tylko to IQ mnie ratuje (jesli mensie wierzyc)).
            Ale to, ze np. in vitro jest teraz mozliwe, nie znaczy ze ludzi sie do tego zmusza. A jak ktos bedzie chcial, to nie nalezy mu zabraniac. Mysle ze choroby genetyczne w poczatkach tych eksperymentow skutecznie zniecheca inteligentniejszych ludzi do doswiadczen z wlasnym potomstwem.

            Wszystkiego dobrego!
      • strikemaster Re: Obustronne manipulacje 19.10.10, 17:48
        > Po pierwsze: In-vitro nie jest metodą leczniczą

        Jest, w medycynie nazywa się to leczeniem objawowym i stosuje w przypadku długotrwałego leczenia przyczyn, lub braku możliwości eliminacji tychże. Tak samo jest z leczeniem np. stwardnienia rozsianego, samej choroby sie wyleczyć nie da, ale można neutralizować objawy. Chyba nie powiesz, ze to nie leczenie?

        > Po drugie: Dlaczego Kościół uzurpuje sobie prawo wpływu do stanowienia p
        > rawa dla całego społeczeństwa

        To katolicka tradycja. Dlatego właśnie wolność uzyskamy dopiero gdy ograniczy się wpływy Koscioła.

        > Dzi
        > ś nie wpływamy (podobno) na genotyp zarodków i podobno nie dokonujemy selekcji
        > (choćby płci). Ale zapewne za kilka-kilkanaście lat nauka osiągnie poziom, któr
        > y to umożliwi.

        I myślisz, ze ktoś będzie postulował, by wybór płci i np. predyspozycji był refundowany? Więcej, gdy będzie to potrzebne z punktu widzenia inżynierii społecznej te metody zostaną wprowadzone nawet bez naszej wiedzy i zgody (i bez sprzeciwu Kościoła), niezależnie od tego, czy IVF w Polsce będzie refundowane, czy nie.
    • podhajce In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 11:32
      W Sejmie powinna się znależć Joanna( ta spod krzyża na Krakowskim) i gromkim głosem zawołać NIE BĘDZIE NAM TU BYLE BISKUPCZYK NAKAZYWAĆ JAK POSEŁ RP W SPRAWIE IN VITRO MA GŁOSOWAĆ .
    • anna22290 In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 14:17
      co kosciolowi do tak intymnych spraw ludzkich ,oni nawet nie powinni w swojej skromnosci wiedziec jak wyglada cialo kobiety a nie interesowac sie sprawmi zaplodnienia ,podniecone stare ,wstretne ,zboczone prochna
    • anna22290 Re: In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 14:22
      masz racje ksieza potrzebuja ciemnoty to ona ich utrzymuje ,chcac zapewnic sobie byt bez pracy musza zadbac aby rosly nastepne pokolenia ludzi ograniczonych, bo tylko na takich w przyszlosci moga liczyc
    • hardy1 In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 15:27
      Mogę tylko napisać - ohyda! Takie ohydne wypowiedzi purpuratów zasługują na największe potępienie. Chcą zabronić parom poszkodowanym przez los posiadania własnego dziecka. Chcą panować nad światopoglądem i sumieniem WSZYSTKICH obywateli w Polsce. Kto ich słucha -ten niech słucha, jak lubi średniowieczne nakazy i zakazy. Ale wara im od narzucania swoich obskuranckich zakazów całemu państwu...jeżeli mamy być państwem neutralnym światopoglądowo i państwem wszystkich obywateli.
    • maura4 In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 16:22
      O widzisz, moje pierniczenie cię zdenerwowało. :) A myślisz, że twoje wpisy nie są denerwujące ? W kółko tylko- co z jajeczkami. Przecież wiesz co. Po co więc pytasz i to w taki sposób, że odnosi się wrażenie, że twierdząc, iż jesteś za in-vitro, faktycznie jesteś za zakazem. To remis w nerwach.
    • chlopnieucony In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 18:07
      Pni klepie pani te swoje wierszówki a sprawa stoi jasno.
      In vitro to zabijanie nienarodzonych dzieci.Wiara ma to do siebie,że przyjmuje się wszystkie przykazania albo wystawia się poza nawias.
      A tak już całkiem na marginesie,wyskrobie się paniusia kilka razy,potem nie łapie a chłop chce mieć dzieci.No to dawaj in vitro bo chłop jej ucieknie.
      • cartahena Re: In vitro: Złe skojarzenia 19.10.10, 21:33
        Widac, zes nie ucony. Glupi nawet. Wierzysz w jajeczka? Ja tam wierze w Boga.
        A tak na marginesie, to nie masz pojecia jakie sa glowne przyczyny stosowania in vitro. Jest to na przyklad kiepskie nasienie chlopa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka