Dodaj do ulubionych

Na cholerę tomograf?

13.11.10, 16:48
Lekarze szpitalni dostajacy premie od zakladow pogrzebowych za kazdego zmarlego pacjenta, pielegniarki ostrzace tepe igly na betonowej podlodze gabinetu, lekarze powracajacy do sali operacyjnej z ubikacji nie myja rak, jezeli operowany pacjent nie dal lapowki, chirurdzy operujacy po poijanemu i pod wplywem narkotykow....... Nas juz nic nie zdziwi.
Obserwuj wątek
    • mch-wie Na cholerę tomograf? 13.11.10, 18:43
      Cholera - ? Mysle, ze to bledy w kodowaniu, bo jesli nie, to byloby to tragiczne. Aczkolwiek
      gwoli scislosci nalezy dodac, ze polskiej medycynie baaaardzo daleko do zachodniego
      poziomu. Jesli pacjent np. z powodu nowotworu otrzymuje termin na zabieg operacyjny,
      zglasza sie do szpitala 2 dni wczesniej przynoszac zdjecia TK /na plytce, ma sie rozumiec/,
      wykonane przed 2-3 tygodniami, to uwazane sa one za stare, i wymagaja powtorzenia
      /na zachodzie, ma sie rozumiec/.
      p.s. diagnose "na gebe" tez juz w Polsce przezylam, brak dalszych badan wyjasniajacych
      przy obiektywnie istniejacym schorzeniu, rowniez.
    • poskromienie_zlosnicy Na cholerę tomograf? 13.11.10, 19:53
      Chyba rzeczywiście błędy w kodowaniu.
      A ile osób wymagających takich badań ich nie doczekało?
      Nie ma takiej statystyki?
      W ogóle diagnostyka u nas (chodzi o podstawowy poziom) stoi słabiutko.
      Lekarz rzadko kieruje na badania, bo uznaje, że pacjent symuluje.
      • hektor_wektor Re: Na cholerę tomograf? 13.11.10, 21:20
        oskromienie_zlosnicy napisała:

        > Lekarz rzadko kieruje na badania, bo uznaje, że pacjent symuluje.

        Skąd te dane?
    • hektor_wektor Re: Na cholerę tomograf... 13.11.10, 21:19
      rockville napisał:

      > Lekarze szpitalni dostajacy premie od zakladow pogrzebowych za kazdego zmarlego
      > pacjenta, pielegniarki ostrzace tepe igly na betonowej podlodze gabinetu, leka
      > rze powracajacy do sali operacyjnej z ubikacji nie myja rak, jezeli operowany p
      > acjent nie dal lapowki, chirurdzy operujacy po poijanemu i pod wplywem narkotyk
      > ow....... Nas juz nic nie zdziwi.

      Niezła paranoja. Podoba mi się motyw pielęgniarek ostrzących igły na betonowej posadzce. Pewnie to posadzka OIOMu gdzie pod łóżkami ledwo dychających pacjentów przebiegają szczury i karaluchy. O! Te drugie mogą się częściej zdarzać. Nieźle nieźle rockville. Fantastyczna historia.

      Ja mam nawet takiego kolegę, który średnio co dwa miesiące wymyśla sobie jakąś chorobę. Czuje, że po prostu coś mu dolega. Okazuje się później, że to po prostu lęki wywołane stresami jakich doznaje ów kolega w pracy. No taki los człowieka, który próbuje coś nieco zarobić nad Wisłą nie koniecznie robiąc wałki. Ale mniejsza o to. Właśnie ten kolega bardzo lubi motyw tomografów. Raz się nawet wysłał na jakieś badanie. Zapłacił, wykonano mu usługę. Nie wiem gdzie, ufam że legalnie.

      Jeszcze bardziej zabawne jest to, że lud niewykształcony i zarazem nieświadomy wierzy, że tomograf lub rezonans (!) to najlepszy sposób na diagnostykę wszystkiego. Oczywiście ów lud nie wie jakie są skutki (jakie mogą być skutki) bezsensownego napromieniowania pacjenta. No niestety, taki "lajf". Po pierwsze diagnoza, rozpoznanie, a później dalsze badania jeśli zaistnieje taka potrzeba. Nie można wysyłać pacjenta na bezsensowne badania, bo to albo strata czasu albo narażanie pacjenta. Ponadto leci siano z państwowej kasy...

      Zdrowia życzę wszystkim. Na ciele i umyśle. :)
      • lmblmb Nie wiem tego nawet ja, fizyk. 13.11.10, 22:54
        hektor_wektor napisał:

        > rockville napisał:
        >
        > Oczywiście ów lud nie wie jakie są skutki (jakie mogą być skutki) bezsens
        > ownego napromieniowania pacjenta.

        Nie wiem tego nawet ja, fizyk.

        Cofnijmy się może o krok: to nie "napromieniowanie", a pole magnetyczne. To nie Czernobyl. Nie ma jednak badań, które jednoznacznie pokazują negatywny wpływ pola magnetycznego, albo elektromagnetycznego (np. ze stacji komórkowej) na organizmy żywe. Na wszelki wypadek uznaje się, że są one niezbyt dobre, ale równie dobrze może się okazać, że przyszłe pokolenia będą śmiać się z nas tak samo, jak my z człowieka z chorągiewką przed samochodem.
        • hektor_wektor Re: Nie wiem tego nawet ja, fizyk. 14.11.10, 14:18
          lmblmb napisał:

          >
          > Nie wiem tego nawet ja, fizyk.
          >
          > Cofnijmy się może o krok: to nie "napromieniowanie", a pole magnetyczne. To nie
          > Czernobyl. Nie ma jednak badań, które jednoznacznie pokazują negatywny wpływ p
          > ola magnetycznego, albo elektromagnetycznego (np. ze stacji komórkowej) na orga
          > nizmy żywe. Na wszelki wypadek uznaje się, że są one niezbyt dobre, ale równie
          > dobrze może się okazać, że przyszłe pokolenia będą śmiać się z nas tak samo, ja
          > k my z człowieka z chorągiewką przed samochodem.
          >

          Możliwe, że źle się wyraziłem. Miałem na myśli stosowanie i skutki używania tomografu komputerowego. Nie jestem fizykiem ale ktoś - możliwe, że nie słusznie - tłumaczył mi na lekcjach, że poddawanie pacjenta nadmiernej ekspozycji na promieniowanie jonizujące nie jest przesadnie zdrowe dla organizmu w/w. Stąd też tomografu nie używa się póki co do diagnozowanie każdej pierdoły - bo pacjent ma takie widzimisię. A jeśli okaże się, że cykliczne badanie tomografem komp. jest równie nieszkodliwie, co osłuchiwanie pacjenta stetoskopem, to wówczas nie ma tematu. :)

          PS. Choć i w przypadku używania stetoskopu zawsze można narazić pacjenta na kilka bakterii, które niefortunnie można przenieść za pomocą tego urządzenia z jednego na drugiego pacjenta.
          • lmblmb Re: Nie wiem tego nawet ja, fizyk. 14.11.10, 23:20
            hektor_wektor napisał:

            > lmblmb napisał:
            > ktoś [...] tłumaczył mi na lekcjach, że poddawanie pacjenta nadmiernej
            > ekspozycji na promieniowanie jonizujące nie jest przesadnie zdrowe dla organizmu w/w.

            Absolutna racja. Ale tutaj jest zupełnie inna "para kaloszy". To nie promieniowanie jonizujące, a "k***wsko mocny magnes". Taki, który z pół metra zepsuje Ci kartę kredytową, a z 10 cm nożyczki latają w powietrzu. Tradycyjny monitor komputerowy musi stać gdzieś dwa metry dalej, bo obraz "skręca" i się odbarwia.

            > Stąd też tomografu nie używa się póki co do diagnozowanie każdej pierdoły - bo
            > pacjent ma takie widzimisię.

            Obawiam się, że natura problemu jest bardziej banalna. Magnes jest zrobiony z nadprzewodnika, a ten jak pewnie pamiętasz z Sondy, nie lubi ciepła. Trzeba go trzymać w helu, a ten kosztuje drobne 30zł za litr. Trzeba go uzupełniać raz na tydzień.

            Stąd jeśli tomograf już stoi, to powinien być wykorzystywany jak najbardziej intensywnie, bo gaz nie paruje od korzystania z magnesu.
            • kzet69 Re: Nie wiem tego nawet ja, fizyk. 15.11.10, 03:33
              Drogi fizyku jeśli nie odróżniasz tomografu od magnetycznego rezonansu jądrowego, to szybciutko spakuj książki i sprawdź czy odrobiłes lekcje, aha przed snem myje się zęby i nogi

              Na poważnie : NIE OSMIESZAJ SIĘ CZŁOWIEKU
              • lmblmb Re: Nie wiem tego nawet ja, fizyk. 16.11.10, 08:09
                kzet69 napisał:

                > Drogi fizyku jeśli nie odróżniasz tomografu od magnetycznego rezonansu jądroweg
                > o, to szybciutko spakuj książki

                Rzeczywiście, pomyliłem CT z NMR, ale co medycyna ma wspólnego z fizyką?
        • falco2009 Re: Nie wiem tego nawet ja, fizyk. 15.11.10, 00:48
          Wystarczy poszukać : www.zdrowie.med.pl/bad_obraz/tomografia.html , by dowiedziec się ,że tomograf to promieniowanie i to spora dawka. Rezonans to nie promieniowanie rentgenowskie www.zdrowie.med.pl/bad_obraz/rezonans.html
    • lmblmb Lepszy chirurg po amfetaminie 13.11.10, 22:50
      rockville napisał:

      > chirurdzy operujacy po poijanemu i pod wplywem narkotykow....... Nas juz nic nie zdziwi.

      Od kiedy to trzeźwy chirurg jest lepszy od tego po amfetaminie albo kokainie? Jedyny problem w tym, że substancje te nieco zaburzają zdolności oceny, ale w pozytywną stronę ("da się to zrobić, siostro"), więc w czym problem - oprócz zdrowia pana doktora?
    • rockville Na cholerę tomograf? 13.11.10, 22:50
      Zapomnialem napisac o nie klimatyzowanych szpitalach i salach operacyjnych, podczas ostatnich upalow , wg. Gazety Wyborczej, temperatura w poznanskich szpitalach dochodzila do 40 stopni ! ( Poznaniacy woleli wydac pieniadze na STADION )
      • hektor_wektor Re: Na cholerę tomograf? 14.11.10, 14:22
        rockville napisał:

        > Zapomnialem napisac o nie klimatyzowanych szpitalach i salach operacyjnych, pod
        > czas ostatnich upalow , wg. Gazety Wyborczej, temperatura w poznanskich szpital
        > ach dochodzila do 40 stopni ! ( Poznaniacy woleli wydac pieniadze na STADION )

        A teraz "ŻĄDZI" na nim Rolnik i koledzy ;]

        W Poznaniu od bodajże 25 lat "buduje się" nowy szpital dziecięcy, który miałby zastąpić stary i wysłużony budynek na Krysiewicza. Śmiem twierdzić, mimo iż nie wiem jakie są koszty, że 740 mln złotych wystarczyłoby na spory "kawałek" takiego szpitala. Ale w takim szpitalu nie będzie fiesty latynoskiej jaką lubuje prezydent Grobelny. :)
        • rockville Re: Na cholerę tomograf? 14.11.10, 15:00
          To nie glupoty, tylko fakty opisane w lokalnej prasie. To przykre, ze nasze szpitale nie roznia sie od tych w Port au Prince.
          • kzet69 Re: Na cholerę tomograf? 15.11.10, 03:34
            Byłeś kiedyś na bloku operacyjnym w charakterze innym niż pacjent?

            To przykre, ze nasze szp
            > itale nie roznia sie od tych w Port au Prince.

            Jesteś głupi, tak bardzo głupi, że aż żałosny.
    • josif47 Na cholerę tomograf? 13.11.10, 23:25
      Panie Troszynski,pieniadze ktore sciskacie sa NASZE. A kto tyjestes ze probojesz decydowac,tytrutniu?...kto zdrowy a kto chory?..Czyli lekarze to glupcy,ktorzy nie wiedza co robia?..I od kiedy tak sie troszczysz o te promieniowanie jonizujace?..ze niby szkodliwe?..Szkodliwy to ty jestes trutniu...zyjesz z tego co uskubiesz z pieniedzy ktore tobie powierzylismy. Ty lepiej nie dycyduj za lekarzy. I zmiejsz kaldun,zebys nie zzarl za duzo powierzonych ci pieniedzy,wieprzu....
    • mocten Na cholerę tomograf? 13.11.10, 23:46
      Po co w ogole te tomografy i inne cholerstwo, nie wiadomo jak to obsluzyc i prondu to ciagnie duzo, a nie wiadomo czy NFZ zwroci, lepiej za te pieniadze zatrudnic w szpitalu dobrego znachora. Chyba ze do operacji mozgu, wtedy trzeba szamana.
    • sekwana2005 Na cholerę? 14.11.10, 00:28
      Obecny rząd prowadzi kampanię ograniczania "zbędnych" badań.
      W myśl logiki, że co dziesiąty pacjent był niepotrzebnie badany, więc wystarczy co dziesiątego badać.
      A ja sądzę, iż mimo wszystko rezonans czy tomograf mogą być badaniami oszczędnymi, ratując przed pogłębianiem się choroby, wielodniowymi pobytami "na obserwacji" itd. Chyba, że trafi się na takiego doktora nauk medycznych jak ja wczoraj - wierzącego. Tylko w Rtg. Przyznał się, iż wyników badań densytometrycznych, rezonansu i tomografii nie umie czytać.
      Po badaniach - nawet testach na AIDS - operowano mi kręgosłup. Wystarczyła doba pobytu w klinice, bo lekarze wszystko o mnie wiedzieli. Rok później w osławionym Szpitalu Czerniakowskim kazano mi zgłosić się "w niedzielę po kolacji". Co trzeci dzień miałem jakieś badania, ale dniówka leciała. Lekarze i pielęgniarki eksperymentowali z lekami przciwbólowymi, bo z bólu świrowałem. Aż doprowadzili do klasycznego "odlotu" - nigdy nie ćpałem, lecz objawy się zgadzały. Gdy chciałem wypisać się - musiałem żonę i syna prosić o pomoc, bo lekarz dyżurny chciał mnie do wariatkowa wysłać. By szpital przed procesem zabezpieczyć - napisał w "wypisce" że byłem pijany. Po ponad tygodniu w szpitalu?
      Doba odtrucia po lekach i lepiej się poczułem. Ale wygląda na to, że po "pomocy medycznej" potrebna będzie operacja serca...
      Z powodu nadmiernej ilości zapisanych leków...
      • mch-wie Re: Na cholerę? 14.11.10, 13:55
        Ad sekwana2005
        Opowiem Panu historie. Przed laty, Polska nie byla jeszcze w UE, przyjechla do Austrii
        Polka w odwiedziny do znajomych - w konkretnym celu pojscia do lekarza. Chodzila
        w Polsce do wielu, mowila o nietypowych objawach, takich jak nadmierne zmeczenie,
        nieznaczna utrata wagi, potliwosc, czasami stany podgoraczkowe. Uslyszala odpowiedz,
        ze nie chce jej sie pracowac. Lekarz austriacki pobral krew na podstawowe badania,
        zlecil rentgen pluc, i okazalo sie, ze kobieta ma ropien gruzliczy w plucu. Zoperowano
        ja, po 2 tygodniach wypisano ze szpitala. A Polska otrzymala rachunek do zaplacenia.
        I tak trzeba, bo wyglada na to, ze inaczej nic sie w naszym kraju nie zmieni. Teraz
        jestesmy w UE, nie potrzebujemy dodatkowych ubezpieczen, jak kiedys. Austriacy
        i Niemcy uciesza sie, bo pacjent to klient.
        p.s. test AIDS, serologia hepatitis A, B i C - to standardowe badania przy przyjeciu
        do szpitala.
        Milego dnia, M.
        • mch-wie Re: Na cholerę? 14.11.10, 17:32
          p.s. lekarz powinien umiec z gubsza ocenic zdjecia /tak jak rentgenowskie/, ale dla
          chirurga, to juz psi obowiazek. W krajach zachodnich diagnose na podstawie
          zdjec /zawsze na pismie/, stawia lekarz rentgenolog, nawet u pacjenta hospitalizowanego.
    • misio18315 Na cholerę tomograf? 14.11.10, 10:51
      A czy kręgozmyk nadaje sie do rezonansu magnetycznego? Bo według lekarza ortopedy z luxmedu nie i leczy tabletkami a lekarz opisujacy zdjecie rtg stwierdził że to "kregozmyk"
      • asiazlasu Re: Na cholerę tomograf? 14.11.10, 11:35
        daj neandertalczykowi olowek a podlubie nim w ...nosie.
    • ubiquitousghost88 Jak nie wiadomo, o co chodzi... 14.11.10, 11:38
    • sioban Na cholerę tomograf? 14.11.10, 21:15
      A doktór DOM zawsze strzela tymi laserami i pomaga pacjentom, więc o co chodzi ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka