jezoslaw dawno nie czytałem takich głupot 16.11.10, 15:14 jak powyższe wypociny pana Ż. we własnym domu niech się truje ile chce, a tego typu histeryczne reakcje potwierdzają tylko że palacze to ludzie słabi, bez woli Odpowiedz Link Zgłoś
mamula66 Koniec smrodu 16.11.10, 16:10 Koneic smrodu! jakos tu gdzie meiszkam (USA) nikt nie pali. Nei pali sie NIGDZIE i NIGDZIE nie ma "kacikow dla palacych". Jezdza pociagami i nei pala, lataja samolotami i nie pala. Pracuja i nie pala. Pracodawcy maja prawo nie przyjac kandydata do pracy jak ten jest palacy. I jakos swiat sie kreci. Bylem pare dni temu w restauracji Literatka na Krakowskim Pzredmiesciu w Warszawie. Trzy stoliki "dla niepalacych". Na tej zamej sali co inne. Tonace w oblokach dymu. Nie, ja dziekuje. PALACZE, PALCIE SOBIE W DOMU! Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Ależ mamulu 16.11.10, 19:49 Jestem miłośnikiem kuchni, piwa i papierosów, mam swoją, zarobioną kasę, kupuję lokal w którym zamierzam prowadzić działalność gospodarczą. Na razie mi wolno, prawda? Robię knajpę, pub, restauracje czy jakoś inaczej. Najważniejsze, na drzwiach wejściowych umieszczam informacyjny napis: "W tym lokalu można palić" Czy ktoś czujący wstręt do papierosów będzie czuł się oszukany przechodząc przez te drzwi? Coś mi się wydaje że przekraczamy granicę wolności osobistych, a ty mamulu nie mów mi że w Ameryce takich lokali nie ma z mocy prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
holeff Ja, Murzyn 16.11.10, 16:11 Ja myślę, że restauratorzy sobie jakoś poradzą - zbyt duża część ich klienteli pali. W małych knajpkach faktycznie nie pozostanie nam nic innego jak sterczeć na dworze... ale jest pozytywna strona medalu, czyli jedna z najlepszch stron palenia - jego funkcja społeczna. Poznawanie ludzi, rozmowy z obcymi, z którymi łączy nas tylko wspólny dymek. To za to nas nienawidzą niepalący najbardziej. Nie za dym. Za to, że na studiach, w pracy, na imprezie zaraz wszyscy palący się znają. A niepalący czują się w ten sposób wykluczeni i ułomni towarzysko. Dlatego wielu niepalących drepta za nami na pogaduszki przy fajce chociaż nie palą. Teraz zamarzyło im się aby odbywały się one bez dymu. Jestem pewien, że teraz będą dreptać za nami do sal dla palących albo przed lokal firmę itp., wdychać nasz dym i dalej po cichu narzekać na smród. Odpowiedz Link Zgłoś
ewawaj Ja, Murzyn - getto nie dla białych? 16.11.10, 16:25 jestem niepaląca i nie znoszę zapachu tytoniu. mieszkam w warszawie i jak dotąd gdy chcę pójść do kawiarni to mam do wybory coffee heaven i empik cafe. Nie dla mnie wszystkie te modne lokale na nowym świecie, chmielnej, nie dla mnie Czuły Barbarzyńca czy green cafe (poza tym w Tarasach). na ulicach ludzie palacze owiewają mnie cuchnącym dymem (ja nie śmierdzę, oni smrodzą). więc skoro tak, to teraz odwet, wy będziecie pić herbatę w domu, ja idę do knajpy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
frajtak Ja, Murzyn 16.11.10, 17:05 Żaku chyba jakieś zioło wypalił... Hahahaha! Głupszej apologii palenia nie czytałem :P I cieszę się, że nie można palić w miejscach publicznych, bo mi to śmierdzi aż mi się r z y g a ć chce. Jestem eks-palaczem i chciałbym, aby wszyscy ładnie pachnieli. :P Odpowiedz Link Zgłoś
mariohudds Re: Ja, Murzyn 16.11.10, 18:59 Równie dobrze ci ludzie mogliby zacząć głosno opowiadać historie różne o Wacku w klimacie: 'Ten jeb... ch.. pierd..... tak mu wpierd... jak tego skur..syna rozpierd... . Tak? Oni mogli zacząć uprawiać seks. On jemu, ona jemu francuza tak przy tobie z mlaskaniem, TAK? Powinniśmy dążyć do zachowań kulturalnych, a nie do zakazów, które i tak będą obchodzone. Przecież w szpitalach od lat nie mozna palić, a mój ojciec jak był, to palił i na oddziale były 2 osoby a nikt mu uwagi nie zwrócił (drugi pacjent był 100% leżący). Zakazom precz! Kulturo osobista - WRÓĆ! Odpowiedz Link Zgłoś
pani_rosomak Ja, Murzyn 16.11.10, 19:08 Dałby pan spokój, panie Jacku. Dorosły facet a jojczy jak przedszkolak któremu koledzy zabrali zabawkę. Lepiej byś pan rzucił palenie i okazał ciut silnej woli zamiast ośmieszać sie na łamach ogólnopolskiej gazety. Żenua. Odpowiedz Link Zgłoś
anutek115 Ja, Murzyn 16.11.10, 20:54 Przyznam, że chyba pierwszy raz w życiu czytalam tekst pana Żakowskiego nie z uznaniem, ale w osłupieniu. "Ja - wasz ganc nowy Murzyn - wolę umrzeć od dymu. I nie widzę powodu, by mi to utrudniano, jeśli nie szkodzę innym. Zwłaszcza że według badań umrę dużo taniej niż niepalące grubasy." Na wstępie - niespodzianka! Nie jestem obżerajacym sie fastfoodami niepalacym grubasem. Jestem niepalaca i szczupła - tak, istnieja nawet takie wynaturzenia na tym najpiękniejszym ze swiatow. Ale przede wszystkim - Pan, panie redaktorze, moze zyczyc sobie umrzec od dymu. Pana wola. Ja moge sobie nie zyczyć umrzeć od dymu, który produkuja palacze (a niestety miałam okazję nawdychac sie go znacznie więcej niz ci bywalcy pubów, którzy sobie moga wyjść wg palacych, jak im dym przeszkadza, a wdychałam go w miejscach, z których wyjść nie mogłam). Czytałam kiedyś reklamowy artykuł jakiejś (nie pamietam niestety jakiej) firmy produkujacej papierosy, pełen wyliczeń typu: "Jak ktos wypija dwie szklanki mleka pełnotłustego dziennie to ryzykuje smierć na skutek miażdżycy w tylu a tylu procentach, a kto jada ostre przyprawy - smierc na raka żołądka w tylu procentach, zas ten co pali dziesięć papierosów dziennie - tylko w tylu!", nie muszę dodawać, ze w porównaniu do smierci na skutek picia mleka procenty te były smiesznie niskie. I ktoś trzeźwo zauwazył, że wielbiciel mleka może je pić, dodatkowo sypiąc do szklanki pieprz cayenne, nawet siedząc na moich kolanach, mnie to nie zaszkodzi. W przeciwienstwie do wypalonych w mojej przytomnosci dziesieciu papierosów. Czy inteligentnemu człowiekowi tak trudno to pojąć? Jeśli chodzi o "możecie iść do innej knajpy, wybrać przedział dla niepalacych" to moje zycie pelne jest doświadczeń typu - palacy wychodzi z przedzialu dla niepalacych (co kwadrans), staje pod drzwiami i pali. Jest w porządku, bo przeciez wyszedł, ze zarówno dym, jak i zapach docieraja do przedziału bez wiekszych trudnosci to nie jego problem przeciez. Albo - jem obiad z rodziną w restauracji, w sali dla niepalacych. Sala dla palacych jest obok, nie ma do niej drzwi tylko otwarte przejscie. Albo kolezanka, bardzo dobra, z którą sie swietnie gada i z która się chętnie spotykam po długiej przerwie, oraz która nalezy do kulturalnych palących, pyta mnie, czy moze zapalić. Przy pierwszym papierosie. Przy kolejnych juz nie, bo przeciez raz pozwoliłam, więc znów - nie ma problemu. O tych, co nie pytali, w ogóle nie wspominam. Ja naprawdę rozumiem, że jak ktos pali może czuć się ustawa pokrzywdzony. Ale ja czuję ulgę. Bo własnie przestałam byc Murzynem. Niech pan Żakowski teraz na własnej skórze sprawdzi, jak się czułam przez wszystkie lata mojego życia. Jakie to swoja drogą ciekawe - póki jego go to nie dotyczylo, inni mogli sobie byc Murzynami i wszystko było OK... Odpowiedz Link Zgłoś
lyken_gw Trzeba było przez tyle lat nie wspierać socjalistó 16.11.10, 22:22 socjalistów (z różnych partii sejmowych) panie Żakowski. Jak ktoś popiera nieliberalne rozwiązania, to potem się może obudzić z ręką w nocniku. A niektórzy to chcialiby umrzeć od narkotyków, od dopalaczy, od jeżdżenia samochodem 300km/h, od zatrucia środowiska, od latania lotnią w centrum Warszawy... i oni też nie chcieliby, żeby im ktoś przeszkadzał. Jakoś nie widziałem Pana tekstów na temat zniesienia ograniczeń prędkości na drogach itp. Za to widziałem o ochronie środowiska, która wymaga wielu wyrzeczeń. Ale rozumiem, że potrzebni są w Wyborczej tacy Palikotowie jak Pan, że niby "pracują u nas wolnościowe osoby". Już niedługo z tej serii będzie pewnie lament Michnika, że nie ma wolności prasy w Polsce;) Odpowiedz Link Zgłoś
cathy1976 Panie Jacku 16.11.10, 22:40 Po raz pierwszy w życiu nie zgadzam się z Panem. Uwielbiam 'Politykę', między innymi dlatego, że prawdopodobieństwo, że nie zirytuję się przy czytaniu kolejnych artykułów jest bardzo wysokie. W przypadku Pana tekstów, do tej pory była to pewność stuprocentowa. No i właśnie po raz pierwszy nie mogę się zgodzić z Pana poglądami. Jestem osobą która pali tochę (owszem, wbrew obiegowej opinii można tak palić). Zadna więc ze mnie radykałka. Poza tymi momentami, kiedy akurat gtrzymam papierosa w palcach, szczerze nie znoszę, kidy ktoś obok zasmradza mi życie dymem. I doskonale rozumiem, dlaczego dym przeszkadza innym- bo śmierdzi i w dodatku truje. Na pewno zgodzi się Pan, że granicą naszej wolności jest wolnośc drugiego człowieka. Prosze więc tym innym ludziom oszczędzić nieprzyjemnych doznań związanych ze swoim paleniem.. Proszę sobie palić ile wlezie (choć naprawdę będę ubolewać, kiedy z powodu przedwczesnej śmierci stracimy TAKIEGO dziennikarza i osobę o tak przenikliwym umyśle (przypominam, że piszę tak, bo do tej pory zawsze się z Panem zgadzałam ;-)), lecz niech Pan mi nie śmierdzi swoimi nałogami... No i jeszcze jedno- wydaje mi się pewnym nadużyciem nazywanie siebie Murzynem w sytuacji zgoła nieporównywalnej do historycznej sytuacji Afrykańczyków czy Afroamerykanów. Gdybym była jednym z nich to bym się trochę obraziła. Tylko trochę, bo wiedziałabym, że u nałogowca, który zaczyna mieć problem z realizowaniem nałogu, emocje mogą być bardzo silne.. Pozdrawiam serdecznie i mimo wszystko dziękuję za sprowokowanie dyskusji (to jest zawsze ciekawe!) Kasia K-G Odpowiedz Link Zgłoś
sowca Re: Panie Jacku 17.11.10, 00:39 Nie bardzo mi się chce komentować całego artykułu i dyskusji pod nim. Na obie łopatki powala mnie jednak argument, że palacze mogą zasmradzać powietrze, ile chcą, bo przecież stare autobusy, samochody itp itd również to robią. Świetnie. Ja wiem, że istnieją firmy i fabryki, które w nosie mają ustawy o ochronie środowiska i spuszczają ścieki do jeziora. Czy to oznacza, że mogę sobie śmiecić na ulicy, ile chcę, bo tamte firmy i fabryki szkodzą środowisku bardziej? Otóż nie mogę. A przynajmniej nie powinnam. Dlatego palacz nie powinien zasmradzać niepalącego, niezależnie od tego, jak bardzo śmierdzi przejeżdżający obok stary autobus PKS. A to, że służba zdrowia leży, a transport stoi, nie ma żadnego związku ze sprawą. Odpowiedz Link Zgłoś
misfire01 kalkulacja 17.11.10, 13:27 Jest coś jeszcze. Śmieszne są argumenty palaczy z gatunku "a tiry też smrodzą". Weźmy takiego tira: przewozi 25 ton papierosów. Załadowany do pełna spali 40 litrów / 100 km. Kierowca przejedzie tę odległość przez załóżmy 2 h. Liczymy: 40 litrów to 200 zł, 1/4 dniówki kierowcy - liczmy 50, amortyzacja - a załóżmy sobie hojnie, 1 zł na kilometr. Razem 350 zł. Opcja druga. Jeśli tir "ma nie smrodzić", to przewozimy towar "transportem ekologicznym". Czyli furmankami, bo pociągi elektryczne też zużywają prąd, wytwarzany u nas z węgla. Ergo, zanieczyszczają środowisko. 25 ton papierosów to 40-50 furmanek. Pasza dla konia - liczmy 50 zł dziennie. Na przejechanie 100 km potrzebują ok. 8 h, czyli "etat". Dniówka woźnicy - ok, nie za wysoka, żeby nie było, powiedzmy 100 zł brutto. Amortyzacji nie wliczam, dajmy "ekologicznemu transportowi" fory. Liczymy: 40 furmanek * 150 zł to 6 tys. Tyle kosztowałoby dowiezienie do sklepu waszych fajek z odległej o 100 km hurtowni / fabryki. Obecnie kosztuje 350 zł, jeśli użyjemy smrodzących tirów. Różnica prawie 18-krotna. Zakładając, że płacąc za fajki, płacicie obecnie tylko 50 gr za ich transport w ramach ceny, od teraz płacilibyście o 8-9 zł drożej za paczkę. Fajnie by było? No to teraz pytanie do was. Z powyższego przykładu przewoźnik towaru oszczędza 18-krotnie decydując się na "zasmradzający środek transportu" (nie licząc zysku na w czasie przewozu). Dzięki temu produkt, który przewozi, jest tańszy. Wytłumaczcie mi jedno, bo nie jarzę: na czym oszczędzacie wy, zasmradzając otoczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
talsen Ja, Murzyn 17.11.10, 02:35 Ale się internauci rozmarzyli, jak w przedszkolu. A ja bym chciał, by wszyscy mogli pić, ćpać i palić i nikomu to nie przeszkadzało. Odpowiedz Link Zgłoś
talsen Ja, Murzyn 17.11.10, 02:46 Już wiem, że jak mi nawiedzeni obrońcy czystego powietrza, zabronią palić w moim osobistym samochodzie, to na pewno zostanę przestępcą.Ciekawe, że równie energicznie nie walczycie z SO2, który wdychacie z kominów, toksynami wydzielanymi ze spalanych butelek PET i wszelkich przedmiotów z tworzyw sztucznych, promieniowaniem elektromagnetycznym z waszych komórek i wszystkich urządzeń nas otaczających. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek1963 Re: Ja, Murzyn 17.11.10, 02:54 tak to jest ze kiedys i na ciebie przyjdzie jakis zakaz ciekawe co powiesz wtedy? Ciekawe ze zakaz palenia jest ale zakazu placenia akzyzy i podatkow od produkcji papierosow nie ma?Jka jestescie tacy glupi ze siedzici w czyims dymie to wasz problem , w tramwajch np. nigdy sie nie palilo i bez zakazu a teraz macie zakaz i tez sie nie pali.Swietnie wicej zakazow prosze.Chcialbym zeby byl zakaz smierdzenia z geby w autobusach , to mnie wkurza... Odpowiedz Link Zgłoś
kakanek81 Ja, Murzyn 17.11.10, 06:21 Jeszcze raz jako nałogowy palacz zabiorę głos w tej sprawie.Nałogowy palacz nie wyobraża sobie np. zjedzenia posiłku,wypicia kawy,wypicia lampki koniaczku,piwa bez potrzeby natychmiastowego zapalenia papierosa po.Fakt ten automatycznie wyklucza go w zasadzie z bezstresowego korzystania z lokali gastronomicznych.Wyjście na zewnątrz(pomijając nie zawsze korzystne warunki atmosferyczne) zawsze jest pewnego rodzaju przymusem ograniczajacym jego osobistą wolność. Jestem ZA ustawą antynikotynową,wszakże nie w tak drakońskiej postaci.POWINNY moim zdaniem być lokale gdzie MOŻNA palić i stosowne powiedzmy "klatki" dla palących tak skonstruowane aby ich oddzielić od tych,którzy nie palą.To tylko techniczna kwestia i nie chcę słyszeć,że restauratorzy zaraz zrobią to,albo tamto.......co ośmieszy całą ustawę. JEŻELI KTOŚ STANOWI SENSOWNE PRAWO,TO NIECH JE PÓŹNIEJ WŁAŚCIWIE EGZEKWUJE. Palenie nie sprawia mi żadnej przyjemności.Palę,bo MUSZĘ.Zaczęło się dawno temu z czystej głupoty wynikającej ze środowiskowego wpływu.Wtedy była moda na palenie.Palenie(wiem,że zabrzmi to śmiesznie) sprawiało,że mężczyzna był bardziej męski.Teraz nie mogę pozbyć sie tego nałogu mimo wielu podejść.E-papierosy mi nie odpowiadają.Nie likwidują nikotynowego głodu.Teraz próbuję inną terapię.Byłbym szczęśliwy gdyby mi się udało ale gdyby nawet,to NIGDY nie stałbym się niepalącym tak drastycznie piętnującym tych palących.Wiem,że robia to z różnych powodów i też wiem co to jest nałóg i jaka jest jego siła. Odsądznie Pana J.Żakowskiego od czci i wiary jest kompletnie bez sensu.Ja go rozumiem.Bliższa ciału koszula i nie sądzę,że redaktor Żakowski świadomie chce szkodzić innym ,niepalacym. Posty mówiące o tym,że teraz przestaną go czytać i słuchać są śmieszne i kompletnie bez sensu.Co ma bowiem piernik do wiatraka.To co!Przestać czytać Hemingwaya-bo alkoholik,Capote'a-bo homoseksualista,Bayrona-bo obłąkany........itd.Ludzie!!!Zastanówcie się co wy piszecie.Co ma palenie p.Żakowskiego do jego twórczości??!! Odpowiedz Link Zgłoś
gocha221 Re: Ja, Murzyn 17.11.10, 08:59 Że tez tak inteligentnej osobie, jak Żakowski nie przyjdzie do głowy, ze ja nie wolę umrzeć od dymu. Ani golonki, której nie tykam, ani wódki, której nie pije, ani nadwagi, której nie mam... Ludzie nie dzielą się na 2 grupy: palaczy oraz zatuczonych pijaków, Jest jeszcze całkiem spora grupa osób, które starają się żyć zdrowo, nie ma żadnych nałogów. Ale widocznie uzależnienie jest tak mocne i silne, że odbiera zdolność racjonalnego myślenia. No cóż, narkomani tak mają... Odpowiedz Link Zgłoś
misfire01 Panie Żakowski... umieraj sobie pan od dymu 17.11.10, 09:08 tylko nie każ go wdychać innym. Dostatecznie proste chyba? Jeśli sam wcinam golonkę, to nie wpycham jej panu na siłę do ust, tylko dlatego, że siedzi pan przy sąsiednim stoliku. Jeśli urzynam się do nieprzytomności, to nie aplikuję panu drugiej flaszki przez lejek z gumowym wężem jeśli znalazł się pan przypadkiem za mną w sklepie. Jeśli nie uprawiam sportu, to nie zamykam pana w klatce, jeśli mieszka pan drzwi obok. Proszę o takie samo traktowanie mnie przez pana. I "tyle w temacie". A te brednie o spóźniających się samolotach, zbankrutowanych państwach, kulejącej służbie zdrowia... pana logika rozwaliła mnie w drobny mak. A pewnie, co tam. Skoro samoloty się spóźniają, palmy na potęgę. Jak samolot ma się spóźnić, to niech połowa pasażerów kaszle przy lądowaniu. Przecież jedno z drugiego wynika, co nie, panie Żakowski? Tak samo, skoro lekarze popełniają błędy - no jasne, to nas naturalnie uprawnia do walnięcia dyma, walmy go zatem, najlepiej w kościele albo na sali chirurgicznej. Przecież ten głupi lekarz i tak popełni kolejny błąd i zaszyje skalpel w brzuchu pacjenta, więc co mu mały smród zaszkodzi. Niech się o skalpel martwi frajer, buahaha. Panie Żakowski, nie wiem, co pan ostatnio palił. Ale niech pan zmieni dilera, bo ten najwyraźniej nie szanuje klienta. Odpowiedz Link Zgłoś
zaba-gd Panie Żakowski - głupoty Pan opowiada! 17.11.10, 09:23 uzasadnienie: Gdańsk, centrum handlowe 3 poziomowe, otwarte - powietrze wewnątrz krąży po całym budynku - Galeria Centrum www.galeriabaltycka.pl/ kilkaset sklepów, na najniższym poziomie, pod schodami ruchomymi kawiarnia (stoliki stoją na otwartej przestrzeni) i oczywiście palacze palą w najlepsze. Obsłudze i 2 palaczom niedawno zwróciłem uwagę - grzecznie poprosiłem,m żeby przestali palić bo dym rozchodzi się po całym budynku - obsługa odpowiedziała, że mają zgodę dyrekcji , nie ma zakazu w przepisach, no to palą zgodnie z przepisami... Od 15.11.2010 już nie będą mogli, na całe szczęście.... I po to jest ten zakaz. Bo dla restauratora itp. itd. oraz ich klienta palacza nawet sytuacja jw. nie jest wystarczająca żeby przestać palić. Dla mnie - palcie sobie gdzie chcecie, ale pod warunkiem, że nawet jeden niepalący nie będzie narażony na choćby odrobinę dymu (szczelne kabiny, wydzielone zamknięte przestrzenie dla palaczy itp. itd.) Nikt nie każe Ci korzystać z ogólnodostępnego pociągu - pojedz własnym samochodem i pal w czasie jazdy ile dusza zapragnie... A w ogóle - palaczu rzuć palenie - zdrowiej dla ciebie i całego społeczeństwa! Odpowiedz Link Zgłoś
s12q25 Ja, Murzyn 17.11.10, 10:01 Zycze p. Zakowskiemu szybkiego powrotu do zdrowia psychicznego, gdyz nawet nie ma sensu wyjasniac jakim jest skonczonym cymbalem. Zreszta to tak jak wyjasniac debilowi dlaczego jest debilem... I tak nie zrozumie, albo Zakowskiemu przepasc kulturowa pomiedzy Zachodem a Kartoflandia (czytaj: Polska) Zastanawiam sie rowniez dlaczego z takim rasistowskimi tekstami nadal pozostaje zatrudniony. A propos restauracji z miejscami dla palacych... jest jak z basenem z czescia dla sikajacych. Odpowiedz Link Zgłoś
sendivigius Swietna dyskusja 17.11.10, 11:02 Mowi o polskim spoleczenstwie wiecej niz 100 badan socjologicznych. Aby ja jednak zrozumiec nalezy wiedziec ze poczucie "smrodu" jest odruchem wyuczonym. BTW - wiecie jak "pachna" Murzyni? , bo jak ci co jedza czosnek to juz troche wiecie. Czekam z zainteresowaniem na rozwoj wydarzen i nowych pomyslow legislacyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
iwa.679 Re: Swietna dyskusja 17.11.10, 20:06 Jeśli premiera "Harrego Pottera" może być wydarzeniem kulturalnym sezonu... Tylko oplutego Żakowskiego żal. Odpowiedz Link Zgłoś
jedyny-nygi Ja, Murzyn 17.11.10, 13:14 Panie Żakowski i wszyscy Palacze!!! Zrozumcie, nie zabrano Wam żadnych praw!!!!! Z jednego prostego powodu - Wy ich nie mieliście!! Nikt Wam nigdy nie dał prawa palenia w miejscach publicznych. Palić w miejscach publicznych nie można tak samo jak nie można spluwać, walić kupy, czy onanizować się!! Odpowiedz Link Zgłoś
abrey_nomel On, Idiota 17.11.10, 19:22 Zawsze szanowałem Żakowskiego, ale to co tutaj wyprodukował to czysty kretynizm, szkoda słów... Odpowiedz Link Zgłoś
bobi1326 Ja, Murzyn 17.11.10, 20:42 Dla mnie artykuł napisany z rozżalenia nad swoim nałogiem. Więcej u mnie na blogu Odpowiedz Link Zgłoś
pap-dwa Re: Ja, Murzyn 18.11.10, 09:10 artykuł tylko łechce problem ... stoję sam na leśnej drodze, palę papierosa bo lubię...nagle podbiega jakiś facet i mówi, że mam zgasić papierosa bo mu smrodzę...taaaa - faktycznie zrozumiałe oburzenie jest ludzi, którzy nie mogą znieść dymu papierosowego.... p.s to samo dotyczy bankomatu, chodnika, ławki w parku...zawsze przypałęta się jakiś nawiedzony, któremu przeszkadza i sobie nie życzy.... ja osobiście nie znoszę ludzi, którzy uważają się za lepszych.... Odpowiedz Link Zgłoś
antyoni Popieram Żakowskiego 18.11.10, 11:54 Po przeczytaniu artykułu i wszystkich opinii zrozumiałe stało się dla mnie pojęcie: "globalna wioska" Poziom wypowiedzi i argumentacji wybitnie onetowy. Ale ja nawet nie o tym chciałem. Zaczyna mnie zastanawiać, czy J.K. nie miał racji wypowiadając się o partii rządzącej tym krajem. Ten rząd nie ma się czym pochwalić, żadnych sukcesów i cudów nie ma, nawet afery nie potrafili skutecznie zamieść pod dywan, to najlepiej "zamieszać", skłócić, zantagonizować. Ciemny lud to kupił. Czekam na wiadomość, że jakiś niepalący zastrzelił, zaszlachtował albo w inny sposób pozbawił życia palacza za dymek na ulicy. Dużo zdrowia życzę, bo na rozum to już zdecydowanie za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
abrey_nomel Re: Popieram Żakowskiego 18.11.10, 14:37 antyoni napisał: > Zaczyna mnie zastanawiać, czy J.K. nie miał racji wypowiadając się o partii rzą > dzącej tym krajem. Hehe, czlowieku, akurat J.K. i PiS popieral pierwotny, najostrzejszy projekt tej ustawy i byl przeciwny jej lagodzeniu - zostala ona jednak zlagodzona i w takiej formie weszla w zycie. > Ciemny lud to kupił. Mow za siebie ciemny typku. Ta ustawa to jest obrona przed AGRESJA takich jak ty - bo to PALACZ (ktory smrodzi TRUJACYM dymem) jest agresywny w stosunku do NIEPALACEGO (ktory nikomu zycia nie zatruwa), wiec ochrania sie ludzi, ktorzy NIKOMU nie szkodza, przed tymi ktorzy emituja na swoje otoczenie trucizne - czy to tak TRUDNO zrozumiec??! Dobrze ze ustawa weszla w zycie w koncu (szkoda ze nie w ostrzejszej formie popieranej przez PiS), nareszcie chora czesc spoleczenstwa (nalog to CHOROBA) nie bedzie ZMUSZALA zdrowych do wdychania swojego SMRODU i TRUCIZNY. Ale dla twojego otepionego nikotyna i innymi truciznami z tytoniu umyslu zapewne tak PROSTE rzeczy sa nie do pojecia! Odpowiedz Link Zgłoś