Dodaj do ulubionych

Rewolucja WikiLeaks

30.11.10, 07:56
To nie jest kompromitacja amerykańskiej dyplomacji. To jest kompromitacja amerykańskich służb, które powinny stać na straży poufnych informacji.
Obserwuj wątek
    • lolomgw Rewolucja WikiLeaks 30.11.10, 09:16
      GDZIE PRECYZJA!!! (co ponizej to nie (tylko) sarkazm, ale uwaga konstruktywna)
      Podajecie precyzujac we wszystkim co dotyczy Wikileaks, iz przekazał tajne dokumenty trzem wielkim gazetom. To: amerykański "New York Times", brytyjski "The Guardian" i niemiecki "Der Spiegel"."
      Tym razem nie trzem a pieciu co najmniej : sa jeszcze "EL Pais" (hiszp.) i "Le Monde" (franc.)
      Szanowne panie i panowie dziennikarze, skoro juz takie u panstwa aspiracje do dziennikarskiej dokladnosci, skądinąd chwalebne, to wartaloby juz nawet nie czytac ale chociazby zerknac okiem na strony kolegow czolowej prasy.
      A moze to..... kompleks, czy lapsus révélateur? Wszak nie ma w tej liczbie Gazety Wyborczej !
    • m.ziomecki Rewolucja WikiLeaks 30.11.10, 09:21
      Bartek, dziwnie czyta się Twój tekst - jakbyś w ogóle nie wierzył w sens dziennikarstwa. Po co komu coś wiedzieć? No faktycznie - co nam do tego, jacy są naprawdę ci, którzy nami rządzą i inni ważniacy tego świata? Niestety, sporo naszych "mądrych" myśli jak Ty. Mój wniosek jest niewesoły: nie chcecie wolności słowa, wolności mediów, kontroli władzy przez media, to na pewno nie będziecie tych rzeczy mieli. To są wartości cholernie trudne du utrzymania, również w demokracji. Bez zajadłej obrony - tracimy je. Rozejrzyj się człowieku wokół siebie
      • lolomgw Re: Rewolucja WikiLeaks - czemu służą tajemnice? 30.11.10, 10:28
        Z M.Ziomeckim zgadzam się. Tym nie mniej sprawa nie wydaje się tak prosta na krótką metę. Bo po prostu będzie trochę pokrzywdzonych. Efekt Wikileaks to jak kopnięcie w stos (in. w kupę gdzie się zgromadziło tochę brudów).
        Natomiast ciekawe jest to że nikt nie postawił pytania „ostatecznego” : czemu służą tajemnice?
        Lub też „ czy konieczne są tajemnicy dla istnienia i funkcjonowania ludzkości?”.
        W ekonomii prawdopodobnie olbrzymie zyski byłyby nie możliwe bez tajemnic. A często zyski jednych są krzywdą innych.
        Odpowiedź, czy też rozważania na temat konieczności tajemnic należą do dziedziny filozofii (etykii?) i mam wrażenie że nie garniemy się do debaty nad tym czy po prostu ludzkość może istnieć bez tajemnic.
        Np. ludzkość jako wspólnota, wszak Ziemia jest jedna.
    • neskim Nie widzi belki w swoim oku 30.11.10, 10:12
      "Wikileaks, czyli poniżyć Amerykę" - zatytułował autor swój komentarz. Nie wiem, czy zapisać go do "loży propagandzistów z GW" (jak mawia Orłoś) czy zapisać na karb kiepskiej polszczyzny Autora (dobrze, że nie zdradził nazwiska polonisty), ktorej nie pierwsza byłaby to oznaka.
      Nie jestem fizjonomistą, toteż nie kieruję się buźką tego gieroja Wikileaks... Zaimponował mi jednaktak, jak te panny z filmu "Baader-Meinhof". Wiem, że notoryczny stypendysta RFN wieszal na nich psy w GW, jako wrogach demokratycznych Niemiec, których policja tak się pałowała demonstrantów, że powinni posyłać tam ZOMO na szklenie, gdyby PRL nie było demokracją socjalistyczną :)
      Czym panny z B&M, a jeszcze bardziej ten podobny do Houellebecqa (poczytajcie co mamcia o nim mówi) żurnalista-haker Julian Assange mi mponuje / ?
      Tym, co powinno stanowić domenę dziennikarstwa. Udowadnianiem, że żadne gnojki - choćby nie wiem, jak głęboko ukryte w swych twierdzach strzeżonych przez rakiety - nie mogą czuć się zbyt pewne ani bezkarne w swoich próbach manipulowania innym. Innymi państwami, a zwłaszcza społeczeństwami. Żeby miały świadomość, że istnieją "ktosie", które zqawsze są w stanie wyciągnąć i pokazać wszystkim ludziom ich brudne gatki i brudne dusze. Dlatego uważam Juliana Assange za żurnalistę i jestem mu osobiście niezmiernie wdzięczny, iż pomaga mi w to nadal wierzyć (jak wcześniej zdobył mą wdzięczność SOROS, gdy ów największy spekulant wszechczasów oznajmił, że KAPITAŁ ZBYTSIĘ UNIEZALEŻNIŁ I OSIĄGNĄŁ NIEBEZPIECZNĄ SWOBODĘ)
      Nie jestem fizonomistą, ale pani Clinton okazała się tak wredna jak od dawna posądzałem (i jako niej wcześniej mówiono). Gorszyła się, gdy jej b. sympatyczny mąż popierał (może kazała mu CIA) za pomocą cygara próbki płynów pochwowych swej asystentki, a sama każe DUPLOMATOM USA pobierać z kieliszków odciski palców i próbki DNA ich gości oraz podobne świństwa. (Tendencje do sądów w stylu tych duplomatów ma, a przynajmniej usiłuje mieć, też Sikorski)
      Oskarżanie Juliana Assange o antyamerkanizm (czy antyamerykanizmem był też świetny serial o tych zbokach z CIA, który TVP powinna wznowić, aby nowe pokolenie oglądnęło) jest dla mnie dowodem, że Węglarczyk... Nie chce mi się o nim poprostu pisać... Disce puer, zamiast wąsy (symbol męskości) zapuszczać
    • lolomgw Rewolucja WikiLeaks - czemu służą tajemnice? 30.11.10, 10:43
      Z M.Ziomeckim zgadzam się. Tym nie mniej sprawa nie wydaje się tak prosta na krótką metę. Bo po prostu będzie trochę pokrzywdzonych. Efekt Wikileaks to jak kopnięcie w stos (in. w kupę gdzie się zgromadziło tochę brudów).
      Natomiast ciekawe jest to że nikt nie postawił pytania „ostatecznego” : czemu służą tajemnice?
      Lub też „ czy konieczne są tajemnicy dla istnienia i funkcjonowania ludzkości?”.
      W ekonomii prawdopodobnie olbrzymie zyski byłyby nie możliwe bez tajemnic. A często zyski jednych są krzywdą innych.
      Odpowiedź, czy też rozważania na temat konieczności tajemnic należą do dziedziny filozofii (etykii?) i mam wrażenie że nie garniemy się do debaty nad tym czy po prostu ludzkość może istnieć bez tajemnic.
      Np. ludzkość jako wspólnota, wszak Ziemia jest jedna.
      • mapokl Re: Rewolucja WikiLeaks - czemu służą tajemnice? 30.11.10, 13:46
        Nie wiem czy to możliwe, ale świat bez tajemnic byłby strasznie nudny. Zresztą sprecyzuj co rozumiesz przez tajemnicę.
        • lolomgw Re: Rewolucja WikiLeaks - czemu służą tajemnice? 30.11.10, 19:33
          Chodzi mi o tajemnice między ludźmi, spiski, zatajanie informacji dla własnej korzyści itd.. Rzecz jasna mnóstwo tajemnic ma świat, zresztą jest on cały jedną wielką tajemnicą, która pewnie nigdy nie będzie zbadana i to jest genialne (nawet jeśli koniec dla nas – ludzi – w naszych czasach przewidywany jest najpóźniej za 5 mld lat – rozpad Słońca, a pewnie wcześniej sami się załatwimy albo np. wirusy nas załatwią).
    • mapokl Amerykanie powinni podziękować WikiLeaks 30.11.10, 13:42
      Informacje upublicznione choć z pewnością sensacyjne nie są aż tak groźne. Kompromitacja dyplomacji i ochrony informacji jest faktem.

      Natomiast skoro jeden wcale nie tak istotny gościu mógł zebrać takie dane, przetworzyć je i przekazać dalej to znaczy, że KAŻDE państwo, wliczając nawet bananowe republiki, które ma taką chęć z łatwością mogłoby sprawdzać dyplomację amerykańską. Już sama wiedza jakie rozkazy otrzymali amerykańscy dyplomaci jest niezwykle pomocna przy negocjacjach. A to była też sieć wojskowa, więc dochodzą strategie wojenne itp. Przecież wystarczy, że tacy talibowie mieliby jedną wtyczkę(zresztą nie można tego wykluczyć) i będą znali plany wojny. Nic dziwnego, że tak łatwo przychodzą im ataki.

      Dlatego uważam, że USA powinna podziękować WikiLeaks. Ponieważ inaczej trwali by do dziś w błędnym przekonaniu, że ich system informacyjny jest perfekcyjny, gdy w rzeczywistości jest dziurawy jak ser, i każdy może sobie sprawić ich "sekrety" A na dłuższą metę jest to o wiele bardziej szkodliwe niż wszystkie te wycieki w gazetach.
    • ubiquitousghost88 Dobry dowcip z tym "spadkiem prestiżu"... 30.11.10, 18:33
    • slowianin33 Rewolucja WikiLeaks 01.12.10, 10:29
      Ciekawe,czy opublikują epizod dotyczący sytuacji gdy pan Radosław czekał w hameryce na panią Clinton,która raczyła na tę okoliczność przedłużyć swoją azjatycką wizytę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka