crusty25 05.01.11, 18:06 Stary nie pisz tak, bo cię guru wolnej polski z roboty wyleje. sukces trzeba trąbić! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bodzio151 Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 05.01.11, 18:36 Reforma emerytalna sukces -trzeba zmienic ; reforma administracyjna -trzeba zmienic ;reforma oswiaty -trzeba zmienic ; reforma zdrowia - trzeba zmienic; w nagrode zostaniecie Przewodniczacym Parlamentu Europejskiego ; i szefem polskieego rzadu a swoja droga Panie redaktorze ile Pan zarobil na tej notce i czy Pan ma wklady w III filarze OFE Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 05.01.11, 20:05 Jestem tylko ciekaw, co powie gdy za kilka lat kolejny rząd uzna, że budżet mu się nie domyka i waloryzacji emerytur nie będzie. Albo kiedy przejdzie na emeryturę inny gabinet obniży jej świadczenia o jedną piątą. Bo nie ma na nie pieniędzy. Czy wtedy też będzie przekonywać, że ZUS jest bezpieczny? W tym aspekcie OFE niczym się nie różni od ZUSu - co właśnie widzimy na przykładzie ograniczania składki. Jak rząd będzie miał fantazję to może nawet OFE zlikwidować albo pozwolić wypłacić z niego pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Kolejny nieuk 06.01.11, 04:28 Jak to OFE sie nie rozni od ZUS... albo wez sie synku doucz albo znikaj stad smieci i nie smiec na forum W OFE pieniadze sa i procentuja co roku. W ZUS piniedzy nie ma bo sa momentalnie wyplacane obecnym emerytom a tobie na koncie sa zapisywane wirtulane pieniazki ktorych nikt nie ma i polityca mamia cie obietnica ze za kilkadziesiat lat to ci te wirtualne piniadze zamienia na prawdziwe i wyplaca. Trzeba byc sakonczonym idiota aby wierzyc politykom zwlaszcza gdy mowia o przyszlosci siegajacej kilkudziesiecie lat. I tyle w temacie synku Odpowiedz Link Zgłoś
p_a_m Re: Kolejny nieuk 06.01.11, 11:53 Synku, wiem że kolejna przerwa od szkoły, ale może wykorzystaj ją lepiej, np. odrób lekcje, lekturę przeczytaj? OFE kupuje obligacje, to nie wirtualne papierki? (jak państwo nie będzie miało kasy to tych papierków nie wykupi). Kurs akcji też jest sztucznie zawyżany dzięki kasie od OFE (bo oni te akcje po prostu muszą kupować). Jak się inni poważni gracze wycofają to będzie drugi 2008 rok i cena akcji idzie w dół (a wartość jednostek po przeliczeniu będzie dużo mniejsza niż nasze wpłaty). Już teraz na giełdzie jest mała korekta, bo się inwestorzy przestraszyli, że OFE po decyzji naszych wspaniałych polityków będzie miało mniej kasy na zakupy akcji. To tak w dużym skrócie dziecko, żebyś się nie przegrzał :) Odpowiedz Link Zgłoś
von_seydlitz Oblikacje drukuje rząd... niestety.... 06.01.11, 12:11 Więc kupowanie obligacji to dalsze napędzanie spirali zadłużenia, to oczywiste. Jednak wrzucanie pieniędzy do ZUS-u to dokładnie to samo. Tylko, że na skutek interwencji w UE teraz nie wlicza się to do zadłużenia monitorowanego przez UE... Ale w sensie gospodarczym czy to coś zmienia? to tylko dalsze napompowanie zadłużeniowego balona, tyle, że bez konsekwencji w sprawie wprowadzenia EURo, którego też tne dziwny rząd upiął się dopiąć. Odpowiedz Link Zgłoś
jednorazowy3 Re: Oblikacje drukuje rząd... niestety.... 06.01.11, 12:56 Należy zlikwidować OFE, a zostawić ZUS. Trzeba tylko ustalić wiek emerytalny na takim poziomie aby nie trzeba było dopłacać do emerytur z budżetu. Nad czym tu się w ogóle zastanawiać i po co tworzyć poronione systemy w stylu OFE, które niczego nie gwarantują poza wysokimi pensjami dla ich pracowników? Przecież jeśli przyjrzymy się OFE to jest to dokładnie to samo co ZUS z kilkoma dodatkowymi, kosztownymi, wadami. To kolejna piramida, która za kilkanaście lat pierdzielnie z wielkim hukiem jak już OFE będzie musiało wypłacać emeryturę wszystkim emerytom. Za kilkanaście lat strumień pieniędzy zacznie maleć bo coraz mniej ludzi będzie pracować, OFE będą musiały pozbywać się akcji i przestaną kupować obligacje na taką skalę jak obecnie bo nie będą miały za co. Pytanie kto te akcje kupi, pytanie co się stanie z państwem jak już nikt nie będzie chciał kupować emitowanych przez to państwo obligacji? Pytanie jak poleci kurs większości akcji na giełdzie jak OFE będą musiały wywalać papiery warte miliardy złotych? Przecież to zwykła piramida finansowa! Ludzie zanim się oburzycie, że Tusk zabiera "wasze" pieniądze obudźcie się i pomyślcie co będzie za kilkanaście lat i ile te "wasze" pieniądze będą warte. Bo wg mnie będą gó... warte. Dlatego najlepszym, najbezpieczniejszym, najprzejrzystszym systemem jest system ZUSowski czyli finansowanie emerytur z bieżących wpływów. Należy jedynie podnieść wiek emerytalny i zlikwidować zbędne przywileje. Wszystkie pozostałe systemy są nic nie warte, myślcie ludzie, myślcie! Odpowiedz Link Zgłoś
pawelekok Re: Oblikacje drukuje rząd... niestety.... 06.01.11, 13:11 To już prędzej wogóle zlikwidować emerytury. Każdemu dać wszystkie pieniądze jakie zarabia. Niech robi z nimi co chce, niech się dobrowolnie ubezpieczy, inwestuje i odkłada na starość, a jak nie to niech zdycha potem pod płotem lub na garnuszku dzieci, jeśli je ma. Może wtedy wzrosłaby dzietność jako dodatkowe zabezpieczenie na starość?. I pozwolić każdemu pracować ile chce i gdzie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
parazyd p. osłowie nie mają pojęcia o niczym 06.01.11, 15:25 za to są otwarci na propozycje korupcyjne Odpowiedz Link Zgłoś
pawelekok A może król JUŻ jest nagi? 06.01.11, 21:59 I ZUSowi nie starcza już na bieżące wypłaty emerytur i rent? Albo lada chwila nie starczy? I cała ta dyskusja o OFE to tylko pic na wodę fotomontaż i zamach na kasę, który ma zaspokoić BIEŻĄCE potrzeby? Tylko prawdę ukrywa się przed ogółem? Jeśli tak byłoby w istocie, oby nie, to byłby to poczatek BANKRUCTWA PAŃSTWA. Odpowiedz Link Zgłoś
kontra.punkt Re: A może król JUŻ jest nagi? 06.01.11, 22:08 Już od dawna ZUS-owi nie starcza, zwłąszcza jak pojawiły się emerytury pomostowe. FUS został wspierany obligacjami państwa, stąd cały obecny cyrk z zawłaszczeniem pieniezy z OFE Odpowiedz Link Zgłoś
pawelekok Re: A może król JUŻ jest nagi? 06.01.11, 22:11 O qr..a Tego się obawiałem. Nie jest wesoło. Nie jesteśmy zieloną wyspą. Odpowiedz Link Zgłoś
bcdefghi Re: Oblikacje drukuje rząd... niestety.... 06.01.11, 16:24 Tak właśnie działa ZUS. Tzn. nie masz emerytury tylko niewielki zasiłek. Ten zasiłek jest niezbędny, gdyż bez niego duża część społeczeństwa niczego by nie zaoszczędziła i tak czy inaczej przyszła po zapomogę. A dobrowolnie to zawsze możesz się ubezpieczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mafj_mafj jak to OFE to piramida 06.01.11, 14:46 do OFE pieniadze ktore zarabiasz sa wplacane na twoje konto, kapital na koncie w kazdej chwili ma pokrycie w papierach. i te pieniadze kiedys zostana tobie wyplacone. ZUS to piramida. Wplacasz pieniadze, ktore wyplacane sa natychmiast innym ludziam, liczac na to ze kiedys jeszcze inni ludzie wplaca tyle ze dostaniesz je z powrotem. Otoz z powodow demograficznych ci inni ludzie nigdy nie wplaca tyle zebys dostal to co masz na koncie wirtualnie zapisane. Odpowiedz Link Zgłoś
pusiek8 Re: jak to OFE to piramida 06.01.11, 14:57 mafj_mafj napisał: > do OFE pieniadze ktore zarabiasz sa wplacane na twoje konto, kapital na koncie > w kazdej chwili ma pokrycie w papierach. i te pieniadze kiedys zostana tobie wy > placone. "Papiery" są akurat tyle warte, ile ktoś zechce za nie (kiedyś tam zapłacić). Pewnie dlatego "menadżerowie" z OFE tak chętnie inwestowali w państwowe papiery. Poza tym OFE wzięły na siebie dużo mniejszą odpowiedzialność. I to właśnie stanowi źródło ich "sukcesu". Odpowiedz Link Zgłoś
niegracz Re: OFE to piramida 06.01.11, 15:54 mafj_mafj napisał: > do OFE pieniadze ktore zarabiasz sa wplacane na twoje konto, kapital na koncie > w kazdej chwili ma pokrycie w papierach. i te pieniadze kiedys zostana tobie wy > placone. . nieprawda - do 40% jest zamieniana na akcje które nie sa w kazdej chiwli pokrute przez pieniadze\ do 60% jest zamieniana na dług przyszlych pokolen) > ZUS to piramida. Wplacasz pieniadze, ktore wyplacane sa natychmiast innym ludzi > am, liczac na to ze kiedys jeszcze inni ludzie wplaca tyle ze dostaniesz je z p > owrotem. , nieprawda ZUS to inny system: dzielenia tego co jest wypracowane ( dzielnie bochenka) realnego ZUS zostal wymyslony przez znakomitych przedwojennych polskich finansistów i ekonosmitów w realnym kapitalizmie w 1935 roku. - Odpowiedz Link Zgłoś
janulo01 Re: Oblikacje drukuje rząd... niestety.... 07.01.11, 16:56 Jestem już emerytem, po 40 latach pracy licząc urzędowe wskaźniki na konto ZUSu trafiło ponad 1 200 000 zł z moich zarobków! Moja obecna emerytura to poniżej oficjalnej średniej krajowej! Odsetki od rocznych lokat tej sumy, w bankach ( w najniższej wysokości 5% ) pozwoliły by mi na średnią emeryturę bliską 5 tys/mies, bez uszczuplania uskładanego kapitału! Dlatego radzę: nie liczcie na Państwo, ZUS czy OFE oni i tak was okradną rękami polityków i ich partii! Jeżeli sami sobie nie zabezpieczycie waszej przyszłości finansowej, nie będziecie mieć z czego żyć; dostaniecie tyle by wegetować na skraju głębokiego ubóstwa: " za mało by żyć, za wiele by umrzeć z głodu ". Odpowiedz Link Zgłoś
kontra.punkt Obawiam się, że nie zna Pan zasad 07.01.11, 19:32 systemu emerytalnego, jaki funkcjonuje w Polsce i w większości, jeśli nie wszystkich, krajach Europy. Pańskie składki emerytalne poszły na wypłaty świadczeń dla pokolenia Pańskich rodziców, podobnie jak moje składki idą na wypłatę Pańskiej emerytury. Tak działa system solidarności pokoleniowej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
billbordowy Ale za co chwalono? 06.01.11, 12:17 Panie Autorze, może i zachodnie publikatory chwaliły wprowadzenie reform wbrew dzisiejszym utyskiwaniom p. Jacka Kowalika, ale proszę sobie przypomnieć, jaki silne było propagandowe wsparcie również i ówczesnej GW. Przypominam kilka z brzegu: 1. Środki z OFE miały być dziedziczone. Ktoś umiera - emeryturę przejmuje żona, mąż, dzieci... 2. Środki z OFE miały być swobodnie wypłacane - np. jednorazowo, w rozłożeniu na parę lat, w oparciu o przewidywaną długość życia... 3. Środki z OFE miały rosnąć jak na drożdżach - przebijając wielokrotnie te z ZUS-u. Więcej poszukajcie sami. Np. w internetowym archiwum GW (płatnym). Odpowiedz Link Zgłoś
wnusio_wermachtowca Bajki Bojanowski to ty opowiadasz,przypomnij sobie 06.01.11, 13:00 zart z reklamy o OFE. Od poczatku bylo wiadomo ze to przekret. rok 2000: Bogdan mowi Bankowy rok 2010: Bogdan mowi spie...c A o tych delegacjach zagranicznych co nie mogly sie nachwalic Buzka to wez sie mocno w glowe puknij. W tym czasie byla masa glosow krytycznych ludzi ktorzy przeciwnie do ciebie potrafia myslec i liczyc ale propaganda nierzondowa wiadome ze tych glosow nie dopuszczala Wbij se w ten tempy leb Bojanowski ze prywaciarz nie jest instytucja charytatywna. Tusk tez nie jest. Ufff ale kupa wyksztalciuchow w tej GW Odpowiedz Link Zgłoś
bcdefghi Re: Bajki Bojanowski to ty opowiadasz,przypomnij 06.01.11, 16:31 Dokładnie. Ja wogóle nie rozumiem jak ludzie mogą wierzyć w takie hasła jak "kilkakrotne pomnożenie kapitału w OFE". W przypadku takich kwot jakimi dysponuje OFE to jest całkowicie nierealne. Odpowiedz Link Zgłoś
ginosaji Re: Bajki Bojanowski to ty opowiadasz,przypomnij 06.01.11, 16:42 A to pamiętacie? hollyas.w.interia.pl/strony/grafika/zdjecia/boguslaw.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
pawelekok Re: Kolejny nieuk 06.01.11, 12:56 A Ty przestałaś(eś) już bawić się kredkami, skoro innym nieuctwo zarzucasz? Oczywiście, że obligacje są wirtualnymi papierkami, a rynek akcji w Polsce jest pzrewartościowany. Ale czy to wina OFE? To wina nieszczęsnej reformy emerytalnej. Gdy ją tworzono zdecydowano, że 60% ma być kupowane na rynku obligacji państwowych, 40% w akcjach, z tym, że 30% na giełdzie warszawskiej a resztą (10%) OFE mogły inwestować dowolnie. Pamiętam dyskusję jaka wtedy była, zakładano, że co 2 lata proporcje te mają się zmieniać ze zmniejszaniem "wartości zadanych" a zwiększaniem dowolności inwestowania. Wtedy miało to sens, wprowadzano na raz trzy wielkie reformy i państwo potrzebowało emisji obligacji na pokrycie ich kosztów, prywatyzacja była w powijakach ale ruszała na dużą skalę i te 30% początkowo w stosunkowo niewielkim stopniu pokrywało podaż akcji na warszawskiej giełdzie. Poza tym miał to być okres próbny dla powstających jak grzyby po deszczu OFE i zakładano, że te mniejsze się w międzyczasie wykruszą co się też stało. Dlatego też tolerowano dość wysokie opłaty dla OFE - na początkowo wysokie koszty działania, zakładano, że później fundusze będą je obniżać w ramach rywalizacji. I przez pierwsze lata reformy wszystko szło jak z nut. Wartość odkladanych w OFE środków przyrastała w tempie imponującym. Tylko, że w pewnym momencie było już za dużo środków, jakie OFE musiały wydawać na wykup akcji polskich firrm, w stosunku do podaży, zwłaszcza, że w pewnym momencie zaniechano prywatyzacji. A obligacje emitowano na kiełbasę wyborczą. i dlatego później o reformowaniu reformy, co było podstawowym założeniem jej twórców, politycy zapomnieli. Niczego nie zmienili oprócz tego, że w pewnym momencie SLD zlikwidował jedną z podstawowych zalet OFE - możliwości dziedziczenia odłożonych środków. Pamietam też, że zakładano, że w bodajże 2009 roku miał powstać wolny rynek zakładów bezpieczeń społecznych, konkurencja dla ZUSu, do ktorych posiadacze kont w OFE mogli dowolnie przekazywać swoje udziały z OFE. O tej sprawie zaprzestano mówić bardzo prędko. Tylu łgarstw co ostatnio, dawno nie słyszałem w temacie OFE, a głównie z ust Donalda Tuska, który jak sam się przyznał, osobiście podjął decyzję w sprawie OFE. Dając 2 podstawowe komentarze: że on musi się martwić o to co jest teraz, a nie o to co będzie później. Oraz, że idiotyczne przepisy unijne traktują OFE jako dług publiczny a ZUSu nie i że bez tego nie powstrzymamy narastania długu publicznego. I ten ostatni jego komentarz wszystko tłumaczy. Tusk powiedział pół prawdy, która jest całym kłamstwem. Unijne przepisy są jak najbardziej logiczne, tylko nie dotyczą OFE jako takich, a obligacji państwowych, które długiem publicznym jak najbardziej są. A kto zmusza OFE do ich kupowania? Niedokończona reforma. Zgodnie z nią przez kilkanaście lat OFE musiały partycypować w wykupywaniu długu publicznego w 60% wpływających środków. A kto każe rządowi emitować obligacje i nie pozwala tak zmienić reformy by możliwość ich kupowania była dowolna a nie sztywno narzucona? Nikt. Ani temu ani żadnemu z poprzednich rządów. To efekt zaniechań tego rządu i wszystkich jego poprzedników odkąd istnieją OFE. To były świadome wybory polityczne. Bez opamiętania powiększany dług publiczny wydawany na kiełbasę wyborczą. Oraz chyba świadome przekapitalizowanie polskiego rynku akcji, na czym ktoś zarabiał spore pieniądze. Natomiast ZUS, w świetle przepisów unijnych długiem publicznym nie jest. Bo to maszynka do natychmiastowego wydawania pieniędzy. Bez żadnych zasad regulowanych ustawami i poza publiczną kontrolą. Szerokiej rzeszy wyborców nie udostępnia się danych z działania ZUSu, jakie wydatki na co poszły, w tym jakie są koszty własne ZUSu. A powinno to podlegać kontroli opinii publicznej, przecież przez ZUS przechodzi większa jeszcze część naszych dochodów niż przez OFE. Ja też tego nie wiem, słyszałem plotki o 35%, co gdyby było prawdą byłoby wielokrotnie wiecej od narzutów pobieranych przez OFE. A czy przez minione lata zrobiono coś sensownego, by rozbić ewidentną zmowę OFE w sprawie wysokości tych narzutów? Nie było nawet takich prób ze strony polityków. A "zobowiązania" ZUSu na przyszlość nie są żadnym długiem publicznym, gdyż nie są to zadne realne pieniądze. Zresztą ZUS ich nie ma. Najpierw oszczędności przeputała komuna, a potem dołożyły się do tego wcześniejsze emerytury, emerytury branżowe i KRUS. A także 2-krotnie większa niż w Europie liczba inwalidów, z czego co najmniej połowa jest zdrowa jak konie i mogłaby pracować (zresztą wielu pracuje na czarno). A czy była i jest alternatywa. Oczywiście, że tak. Ograniczyć wydatki, zwłaszcza na różne kiełbasy wyborcze. Złamać obietnicę Okrągłego Stołu dotyczącą wysokich emerytur działaczy partyjnych i pracowników SB minionej epoki. Zmniejszyć i zreformować emerytury branżowe. Zreformować KRUS. Przedłużyć okres emerytalny górnikom (po upływie okresu pracy na dole dać im jeszcze z 10 lat pracy w innych warunkach), policjantom i wojskowym (zwłaszcza tym co nie biorą udziału w misjach oraz pracownikom cywilnym), pozostałym: mężczyznom o 2 lata, kobietom o 5 lat. Wtedy okazałoby się, że nie ma potrzeby okradania nas z odłożonych środków. Ale takie działanie jest wyjątkowo niepopularne. Bo większości wyborców nie obchodzi to co będzie za lat kilkanaście czy kilkadziesiąt i nie przyjmują do wiadomości, że zadłużyli się już nie tylko u swoich dzieci, ale nawet ich wnuków. Odpowiedz Link Zgłoś
p_a_m Re: Kolejny nieuk 06.01.11, 13:45 Rany, prawdziwy elaborat:) Ileż to lat reformy mamy za sobą? Założenia sobie, życie sobie. > Dlatego też tolerowano dość wysokie opłaty dla OFE - na początkowo wysokie koszty działania, zakładano, że później fundusze będą je obniżać w ramach rywalizacji. W majestacie "prawa" pozwalano doić przyszłego emeryta. >Wartość odkladanych w OFE środków przyrastała w tempie imponującym. Drukowano tyle obligacji, że ich oprocentowanie musiało być wysokie. Dwa. Jak nagle tyle środków wrzucono na giełdę, to OFE prześcigały się w zakupie papierów sztucznie zawyżając ich cenę i przy okazji zwiększając ciągle wartość swoich jednostek. > ... i dlatego później o reformowaniu reformy, co było podstawowym założeniem jej twórców, politycy zapomnieli. To podoba mi się najbardziej:), zresztą aktualny rząd przecież robi to co poprzednie: reformuje reformę :) > A czy była i jest alternatywa. Oczywiście, że tak. Ograniczyć wydatki, zwłaszcz a na różne kiełbasy wyborcze. Złamać obietnicę Okrągłego Stołu dotyczącą wysokich emerytur działaczy partyjnych i pracowników SB minionej epoki. Zmniejszyć i zreformować emerytury branżowe. Zreformować KRUS. Przedłużyć okres emerytalny górnikom (po upływie okresu pracy na dole dać im jeszcze z 10 lat pracy w innych warunkach), policjantom i wojskowym (zwłaszcza tym co nie biorą udziału w misjach oraz pracownikom cywilnym)... Tu się zgadzam > ... pozostałym: mężczyznom o 2 lata, kobietom o 5 lat. Tu niekoniecznie. Jest to do zaakceptowania, wtedy gdy zostanie wykonane wszystko z powyższego, a wygląda że u nas będzie tylko to. Dlaczego ja mam pracować 50 lat (skracając sobie znacznie długość życia na emeryturze), zarabiać ciut powyżej średniej krajowej, a dostawać emeryturę niższą niż np. górnik, żołnierz, czy policjant, który przepracował nieporównywalnie mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelekok wbrew pozorom 06.01.11, 21:01 Okazuje się, że wbrew pozorom w większości spraw się zgadzamy. Może nawet w tzw. całokształcie różniąc się ewentualnie w szczegółach. A nawet nie tyle różniąc co dopowiadając je. A co do elaboratu. Czułem, że ktoś musi cos takiego napisać. Bo każda prawda wyrwana z kontekstu, to tylko pół prawdy. A każde pół prawdy to jest całe kłamstwo. A problem OFE i emerytur jest jednak bardzo złożony. A tu się odgrywają komentarze być może mające wpływ na decyzje kluczowe dla Polski i Polaków w najbliższym dziesięcioleciu co najmniej. Dlatego wysiliłem się na ten elaborat. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
pawelekok Dlaczego nie wziąć się za bonzów? 06.01.11, 21:30 Co do szczegółów moich na kolanie wymyślanych propozycji. Gdybym je dopracowywał to ten elaborat był by zbyt długi do przeczytania. Akurat co do górników, to zasadę 1 rok na dole = 1,5 roku na górze w pełni popieram. Z tym, że nie tylko dla górników, bo jest cały szereg innych zawodów, którym by się to również należało. To jest takie niebezpieczeństwo i utrata zdrowia, że się po prostu należy. Podobnie jak elementy ryzyka dla niektórych służb mundurowych. Ale tylko dla wykonawców, nie dla wszystkich z branży, którzy ją obsługują na przysłowiowej "górze". Nie, żeby sekretarkę w kopalni traktować tak samo jak górnika na dole. Inna sprawa jak to sfinansować. Na pewno nie z ZUSu w przypadku służb. Ale jest inny aspekt. Odpisy na ZUS stały się faktycznie podatkiem. Spełniają wszystkie jego podstawowe cechy: są przymusowe, nie gwarantują niczego i podatnik nie ma żadnego bezpośredniego wpływu na sposób ich wykorzystania. Innego niż założenie, że głosując i wybierając tych, którzy będą mieli o tym decydować, ma pośredni sposób na jego wydawanie. Ale żadnego bezpośredniego. Potraficie podać mi lepszą definicję podatku we współczesnej demokracji? Nie pytam o książkowe. Tylko faktycznie realizowane. A skoro ZUS jest podatkiem, to wychodzą na jaw arcyciekawe sprawy. Odpisy na ZUS to ok. 30% dochodów dziewięćdziesięciu kilku procent podatników. Sorki, może w sumie mniej bo to się tyczy tylko osób zatrudnionych na umowę o pracę, inaczej jest w przypadku biznesu i KRUSu. I jeszcze mniej, bo tu zapomniałem o OFE. Moze więc jest to powiedzmy średnio 25%. Ale to dotyczy tylko osób, które na umowę o pracę nie przekroczyły pewnego progu dochodów. Bo jest cos takiego jak emerytura maksymalna i maksymalne odpisy na nią. Dla tych co zarabiają brutto kilkadzisiąt tysięcy złotych miesięcznie podatek na ZUS zaczyna być małym pikusiem i de facto płacą oni połowę czasem tego w procentach od dochodu co płaci ktoś zarabiający 3 ... 4 tys. brutto. (tzn. podatek dochodowy, VAT, akcyzy itp.). Ci ostatni płacą 60 do 70% podatku. I żeby była jasność, te brutto to jest 1,5 razy tyle co rzekome brutto, jakie teoretycznie płacimy wszyscy zatrudnieni, tyle naprawdę płaci nam nasz pracodawca. Większość zatrudnionych płaci podatki rzeczywiste na takim poziomie. A dlaczego niby ci co zarabiają 100 tys. miesięcznie mają płacić dwukrotnie niższy podatek niż ci co zarabiają 3 tys.? Że z powrotem im państwo tego nie odda? A komu oddaje? Czy to jest sprawiedliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
pawelekok przez to należy rozumieć 06.01.11, 21:39 Oczywiście przez to nalezy rozumieć, że odpisy na ZUS powinny być procentowo JEDNAKOWE dla wszystkich płatników niezależnie od ich dochodów. Wtedy np. red. Lis albo prezes jakiejś spółki zapłacą dwukrotnie większy podatek niż płacą w tej chwili. A zasadę maksymalnej emerytury należy utrzymać. Jakoś zasada solidaryzmu społecznego w postaci wyższego opodatkowania najbogatszych powinna być realizowana - praktycznie, a nie tylko teoretycznie jak do tej pory. Odpowiedz Link Zgłoś
kontra.punkt Dlaczego? z przyczyn praktycznych. 06.01.11, 21:45 W tej chwili wartość rocznej składki na ZUS jest ograniczona do 30-krotności rocznej średniej krajowej. Ograniczeniem przy wypłacie jest z kolei 250% kwoty bazowej. Gdyby nie ograniczenie do 30-krotności, to osoby ktore osiągaj wyższe dochody i płacą od nich składkę, musiałyby otrzymać wyższą emeryturę niż owe 250 % kwoty bazowej. Pytanie - skąd wziąć na to pieniądze, jeśli już teraz brakuje pieniędzy na emerytury. Nikt nie powiedział, że reforma jest dla biednych ludzi - reforma jest dla bogatych. Druga sprawa - jakoś nikt z polityków nie pamięta o założeniach, które legły u podstaw powstania KRUS-u. Przecież to wymysł epoki Balcerowicza z 1994 roku. Wcześniej funkcjonowały wydziały rolnicze w ZUS. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelekok Re: Dlaczego? z przyczyn praktycznych. 06.01.11, 21:52 Ale przecież napisałem że tym osobom powinna należec się co najwyżej maksymalna emerytura. Skoro ZUS jest podatkiem i jest zalezny od woli rządzących to czemu nie? A poza tym osoby tyle zarabiające powinny same odkładac na starość. Emerytura państwowa dla nich będzie czysto synmboliczna. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelekok Czyli w sumie wracamy do tego 06.01.11, 21:56 że założenia reformy tylko dla bogatych nie da się utrzymać dłużej. Za dużo jest biednych, za mało bogatych. I za dużo tych co nie płacą do budżetu a biorą. To na dłużej nie wypali. Może król JUŻ jest nagi? Odpowiedz Link Zgłoś
kontra.punkt Re: Czyli w sumie wracamy do tego 06.01.11, 22:06 Czy wiesz, jakie było podstawowe założenie reformy Buzka? ZMNIEJSZENIE obciążeń emerytalnych dla budżetu, bo ten rozpadłby się już w 2014 roku, przygnieciony rosnącymi wydatkami na emerytury. W sensie realnym wyglądało to tak, ze jeśli przed reformą ktoś zarabiał X złotych, a po przejściu na emeryturę otrzymał 1000 zł, to nasze pokolenie, zarabiając te same X złotych, po przejściu na emeryturę otrzyma 600 zł - jeśli to mężczyzna i 340 zł - jeśli kobieta. Nie zgodzę się co do argumentu, ze lepiej zarabiający powinni płacić wyższe odsetki, bo to już pachnie zdzierstwem. przecież kwota 10% podatku od dochodu 10000 złjest i tak 10x wyższa niż kwota 10% podatku od 1000 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelekok Albo podatek liniowy i 0 emerytur 06.01.11, 22:19 Albo podatek rosnący dla ludzi wiecej zarabiających. Mozemy nie zgadzać się co do podtsawowej zasady. Tylko, gdy ty zarabiasz 10 razy wiecej, to stać cię na większe współczucie i pomoc tym co zarabiają mniej a mają bardzo trudno. Ich nie stać na nic. Ale szaraczkom wmawiano przez lata, że podatek liniowy byłby większą "niesprawiedliwością społeczną" czyli mniejszym obciążeniem podatkowym dla najlepiej zarabiających. I najlepiej utrzymać to co jest. A w praktyce w tym co jest dziś w Polsce wychodzi na to, że im ktoś MNIEJ zarabia tym WYŻSZY procentowo płaci podatek, czyliu tym większy wysiłek dla państwa i ogółu ponosi. Pamiętaj o różnych mozliwościach ulg, zwrotów podatków itd. nie mówiąc już o furtkach dla ich omijania, jakie stworzono dla najbogatszych, a na które najmniej zarabiający nie mogą sobie pozwolić. Bo furtki te absolutnie nie dotyczą podstawowych kosztów utrzymania, które stanowią kilka procent dochodu najbogatszych a 90% dochodu najuboższych, i które bez wyboru trzeba ponieść aby przeżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kontra.punkt Społeczeństwo nie lubi matury z matematyki, więc 06.01.11, 22:26 nie potrafi obliczać procentów. Kiedyś - gdy funkcjonowała duża ulga mieszkaniowa- UPR proponował podatek liniowy na poziomie 17% i zero ulg. Pisałem o tym w którymś ze swoich postów. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelekok Re: Społeczeństwo nie lubi matury z matematyki, w 06.01.11, 22:39 Wiesz, tak naprawdę wcale nie jestem lewicowym komuchem, a liberałem z przekonań. Z tym, że przy okazji uważam się za uczciwego człowieka. Nie mam nic z racji swych liberalnych poglądów, bo dziś ludzie mojej warstwy społecznej w Polsce stanowią może kilkanaście procent ogółu wyborców a wg moich oszacowań dostarczają budżetowi co najmniej 60% wpływów. Jeśli nie 80%. Płacąc przy tym 70% podatku od dochodów i to co zostaje z trudem starcza na podstawowe potrzeby. Jesteśmy niewolnikami istniejącego w Polsce ustroju, zwłaszcza, że zazwyczaj pracujemy co najmniej 25% godzin tygodniowo więcej od prawie wszystkich innych zatrudnionych, nie mówiąc o tym, że na dodatek musimy wykazać się większą wiedzą, skutecznością i odpowiedzialnością od całej prawie reszty społeczeństwa. Nie mamy żadnej partii, która broniłaby naszych interesów w parlamencie. Zamiast tego byle menel nas wyśmiewa i pluje w twarz. Natomiast polski średni biznesmen ma poglądy zazwyczaj lewicowe. Przy czym ma mnóstwo furtek do unikania płacenia podatków, z czego bez żenady korzysta. A polski bogaty biznesmen wogóle nie płaci podatków w Polsce, bo jest zarejestrowany w jednym z rajów podatkowych. I też ma poglądy lewicowe. Nic dziwnego, ten pierwszy pdwołuje się do tego, że socjalizm zawsze był ustrojem dla cwaniaków i nierobów, ten drugi pochodzi zazwyczaj z uwłaszczonej nomenklatury PZPR. Polska jest krajem paradoksów i kontrastów. Odpowiedz Link Zgłoś
kontra.punkt Re: Społeczeństwo nie lubi matury z matematyki, 06.01.11, 22:48 U nas brakuje partii typu chadeckiego, coś jak CDU. Co prawda są ugrupowania pretendujące do tego typu nazwy, ale sama odmiana rzeczownika "Bóg" w przemówieniach nie wystarczy, jeśli poglądy gospodarcze są bardzo lewicowe. A co do polskich biznesmanów: spora część z nich posiada mentalność XIX-wiecznego kapitalisty, więc nie dziwię się, że tylu ludzi woli pracować za granicą. Polska jest świetnym krajem do życia, o ile żyje się tutaj a emeryturę pobiera za długoletnią pracę w Niemczech lub innych Stanach. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelekok Dziś po raz trzeci żałuję, że nie wyemigrowałem 06.01.11, 23:06 Pierwszy raz żałowałem, gdy byłem studentem, gdy połowa z najzdolniejszych kolegów to zrobiła (nie licząc dzieci nomenklatury). Wtedy kontrast był ogromny, ci co pozostali czuli, że tamci wybrali lepsze życie. Było cięzko znosić ten komuchowski syf dookoła, ale wtedy człowiek był mlody. Zostałem w ojczyźnie, z rodziną i przyjaciółmi i znajomymi. Podświadomie czułem, że nie da się żyć dla Polski na dłuższą metę zdala od niej. Że tylko tu pozostanę Polakiem, a takim się czułem. Drugi raz, gdy wprowadzono stan wojenny. Wtedy zdecydowałem się na emigrację wewnętrzną. Rzeczywistość dookoła ignorowałem, zamiast tego się uczyłem i starałem rozwijać wewnętrznie. Było bardzo ciężko, zwłaszcza materialnie. Ale i duchowo też. Wokół sama beznadzieja. Potem przyszła zmiana. Postanowiłem ile się da wykorzystać to co się nauczyłem i pracować dla Polski na zasadzie pracy od podstaw, rozumiejąc, że nic nie przychodzi od razu, że trzeba się poświęcić, by Polska stała się nowoczesna silna i bogata. Dziś żałuję po raz trzeci. Miarka mojej wytrzymałości się przebrała. Społeczeństwo zamiast się rozwijać to się cofa. Coraz wiecej głupków wokoło, którzy nazywają się Polakami. W polityce coraz większy syf. Ja po prawie 30 latach od matury umiem dziś co najmniej 2 razy więcej od większości co zdolniejszych dzisiejszych maturzystów. Z prostego powodu, oni nie mieli tego w programie. Czuję się rozgoryczony i nic mi się nie chce. Tylko, że niestety jestem już zdecydowanie za stary by dzis emigrować i zaczynać na obczyźnie wszystko od początku. Odpowiedz Link Zgłoś
kontra.punkt Re: Dziś po raz trzeci żałuję, że nie wyemigrował 06.01.11, 23:14 Mam podobne odczucia, może i dlatego,że jesteśmy w podobnym wieku. Zawsze się pocieszam tym, że może młode pokolenie zdecyduje się gdzieś wyjechać, a ja bedę mógł dorabiać do skromnej emerytury myjąc gary w MacDonaldsie. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelekok A propos, podobnoż dziś juz nie ma % 06.01.11, 23:20 w programie nauczania szkoły podstawowej. Nic więc dziwnego, że społeczeństwo sobie z tym nie radzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kontra.punkt Ogólnie masz rację, są pewne drobiazgi 06.01.11, 14:24 warte wyjaśnienia. Po pierwsze - tzw. służby mundurowe, wymiar sprawiedliwości, posłowie, trybunały (SN, TK itp) nie podlegają pod ZUS tylko są obsługiwane przez inną instytucję powołaną do tego celu, a wojsko ma jeszcze inną. Nie płacą również składki emerytalnej na zasadach "zusowskich". Po drugie - problem braku pieniędzy w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych zarządzanym przez ZUS można było rozwiązać już w 1994 roku, gdyby wówczas skorzystano z pomysłu pewnego ugrupowania. Rzecz w tym, że pomysł został wyśmiany przez wszystkich "guru" z Bslcerowiczem na czele - rzeczywistość pokazuje, że niesłusznie. Pomysł polegał na tym, by 30% środków uzyskanych z prywatyzacji przeznaczyć na ówczesnych emerytów, a dla pracujących zbudować nowy system emerytalny - podobnie jak to chciał zrobić rząd Buzka. Róznica polegała na tym,że nowy system miał być czymś w rodzaju lokaty z fuduszem inwesttycyjnym, który mógłby inwestować na wszystkich rynkach. Rząd Buzka, wprowadzając pomysł z OFE, ograniczył jego możliwości inwestycujne do rynku krajowego, ze szkodą dla nas wszystkich. Elementem uzupełniającym tamten pomysł reformy emerytalnej była propozycja podatku liniowego PIT na poziomie 17%. Jak widać, problemu można było uniknąc, tylko że niedouczone ekonomicznie społeczeństwo wolało wybrać "gruszki na wierzbie", zamiat posłuchać gospodarczych realizstów. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelekok Dziękuję za poparcie 06.01.11, 21:50 I za dodatkowe wyjasnienia szczegółów o których nie miałem pojęcia. Widzę, że masz większą wiedzę ode mnie w temacie. Ja nie jestem żadnym ekonomistą czy człowiekiem z branzy a tylko zwykłym obywatelem i płatnikiem. To co napisałem wyżej było moją refleksją z pamięci tego co czytałem w prasie przez te lata na ten temat. A od początku ukrywano przed społeczeństwem różne fakty. Ja po prostu się tym interesuję, bo dotyczy to moich podatków i mojej emerytury i staram się wychwytywać konkrety z nowomowy polityków. Chociaż przyznaj, że jak na laika, który większość z tego co napisałem wyżej tylko czuł i zgadywał, to jestem bardzo bliski prawdy. A sprawa OFE i w ogóle reformy emerytalnej jest osobiście dla mnie sprawą sztandarową. Czymś co powinno wyróżniać nowoczesne państwo oparte na zasadach umowy społecznej od republiki bananowej, gdzie każdy kolejny dyktator robi co chce. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kontra.punkt Re: Dziękuję za poparcie 06.01.11, 22:22 Nie chodzi o poparcie, tylko o rozpowszechnianie pewnej wiedzy, zwłaszcza że temat jest mocno skomplikowany. Też nie jestem fachowcem w tym zakresie, ale w pewnym momencie byłem dosyć bliskim obserwatorem tematu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 Uczony się znalazł. 06.01.11, 13:07 No to poproszę o przykład z cywilizowanego świata państwa które nie wykupiło swoich obligacji. OFE inwestują tam, gdzie im państwo nakazało ustawą. Więc oskarżanie ich że wykupują obligacje to idiotyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 Re: Uczony się znalazł. 06.01.11, 13:52 A dokładniej kiedy? Bo jeśli masz na myśli obligacje II RP to przykład nie ten. Nowe państwo po pierwsze powstało po wojnie a po drugie z założenia nie miało nic wspólnego z tym przedwojennym. A żeby było śmieszniej, część obecnych elit politycznych ma to wpisane jako doktrynę. No bo w latach 1945- 1989 państo polskie reprezentował prezydent Kaczorowski i poprzednicy. Zresztą jak będzie wojna to wszystko szlag trafi. Odpowiedz Link Zgłoś
p_a_m Re: Uczony się znalazł. 06.01.11, 14:07 Nowe pańswo? To po co spłacamy długi sprzed 1989? Lepiej, zagłosujmy na PIS, oni obiecywali nam IV RP, wtedy już nic nie będziemy musieli spłacać:) A Rząd Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie przestał być uznawany przez USA i WB już w 1945 :) Odpowiedz Link Zgłoś
p_a_m Re: Uczony się znalazł. 06.01.11, 14:17 A trybunał konstytucyjny już w kwietniu 2007 roku nakazał zmienić prawo dotyczące obligacji II RP. Ciekawostka: nawet ZSRR wykupiło obligacje carskie. A polski rząd w latach 70-tych wykupił obligacje II RP od ich zagranicznych posiadaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 Przestałem Ciebie rozumieć. 06.01.11, 14:43 Więc podasz jakiś przykład niespłaconych przez państwo obligacji? Bo na razie postawiłeś tezę i pracowicie ją obaliłeś. Brawo. Dyskutujesz sam ze sobą, wiec może lepiej dogadaj się najpierw a później pisz. Odpowiedz Link Zgłoś
p_a_m Re: Przestałem Ciebie rozumieć. 06.01.11, 15:05 Umiesz czytać? Polska w dalszym ciągu nie wykupiła obligacji II RP (wykupiła tylko od ich zagranicznych posiadaczy "olewając" własnych obywateli), a twoje teorie że to inne państwo i nie musi to po prostu ... fantazje. Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 Re: Przestałem Ciebie rozumieć. 06.01.11, 15:14 Uważam że PRL nie był prawnym następcą II RP. Poza tym przypadki zmian wywołanych wojną to żaden argument. Jeśli przyjdzie wojna to ZUS też niczego nie gwarantuje. Więc dla mnie to żaden argument. Odpowiedz Link Zgłoś
p_a_m Re: Przestałem Ciebie rozumieć. 06.01.11, 15:34 No jeżeli tak uważasz, to co ja mogę na to poradzić? :) Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Przestałem Ciebie rozumieć. 06.01.11, 17:17 ws21 napisał: > Jeśli przyjdzie wojna to ZUS też niczego nie gwaran > tuje. Więc dla mnie to żaden argument. Cha, cha, cha! Jest dokładnie odwrotnie. ZUS ie gromadzi pieniędzy, dlatego nie może mu nic przepaść. No, może jeden czy drugi budynek ulec zbombardowaniu, ale jak się wojna skończy, pokój zostanie zawarty, ludzie ruszą do pracy i już w PIERWSZYM MIESIĄCU będą świeżutkie pieniądze ze składek. Tak przecież było w roku 1945. Nasza sąsiadka (zajadła antykomunistka), wdowa po przedwojennym inżynierze sama się dziwiła, że dostaje wdowią rentę!!!! Mówi się, że ZUS nie inwestuje naszych składek. Ale sama istota (starej) zasady ZUS-owskiej, w której do obliczenia parametrów emerytury uznaje się wysokość zarobków (a tym samym wysokość 20% -towej składki) z dawnych lat odniesioną do ÓWCZESNEJ średniej, a następnie wylicza emeryturę mnożąc przez kwotę bazową (zasadniczo średnią płacę) NOWĄ, tj. z momentu odejścia na emeryturę jest FANTASTYCZNIE KORZYSTNĄ waloryzacją, której żadna inwestycja nie jest w stanie zapewnić dla WSZYSTKICH. Grając SZCZĘŚLIWIE na giełdzie można w skali 40 lat uzyskać niekiedy lepszy wynik, ale to rzadkość. Takie akcje GENERAL MOTORS warte są nominalnie tyle co w latach trzydziestych! A dolar na wartości stracił chyba od tamtej pory kilkunastokrotnie. 48 lat temu, gdy zaczynałem pracować zarabiałem 30$. 20% od tego to 6%. A w tym roku liczono mi emeryturę w oparciu o średią płacę 1000$ . TYSIĄC a nie 30$. Jaki bank by to tak zwaloryzował? A bierze się to stąd, że ludzie płacą ( i będą tym bardziej płacić w przyszłości) stałe składki od CORAZ WYŻSZYCH realnie pensji. Społeczeństwo, w przeciwieństwie do pojedynczego człowieka nie kończy bytu. Trwa ciągle i odnawiają się pokolenia. Mogą nieznacznie zmieniać się proporcje (które można korygować zmianami wieku emerytalnego), ale nie zaistnieje potrzeba nagłego, jednorazowego "oddania" emerytom ich włożonych wcześniej składek, bez sfinansowania ich nowymi składkami. I nie jest to "piramida", bo w piramidzie wymagany jest stały wzrost liczby nowych uczestników, a system repartycyjny dobrze się trzyma w stanie zrównoważonym. Może trwać bez końca. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 20% od 30$ to 6$ 06.01.11, 17:20 a ja napisałem 6%. Klawisze $ i % leżą blisko siebie i mi się palec omsknął. Odpowiedz Link Zgłoś
p_a_m Re: Przestałem Ciebie rozumieć. 06.01.11, 17:29 Jednak nie może, i nie tylko Polska ma z tym problem. Właśnie dlatego, że spora część aktualnych emerytów pobiera zbyt wysokie emerytury (których sobie nie wypracowali, a które jeszcze do tego są rewaloryzowane), a nie ma kto na te emerytury pracować. Można wydłużać "wiek emerytalny" i zwiększać składki, ale w nieskończoność robić tego się jednak nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Przestałem Ciebie rozumieć. 06.01.11, 18:50 p_a_m napisał: > Jednak nie może, i nie tylko Polska ma z tym problem. > Można wydłużać "wiek emerytalny" i zwię > kszać składki, ale w nieskończoność robić tego się jednak nie da. Trudno nazwać wydłużenie wieku emerytalnego o 2 lata, co zrobili "ostatnio" (to jest kilka czy kilkanaście lat temu, a Grecy, Francuzi, Węgrzy) Niemcy, Amerykanie i inni raz na 50 lat wydłużaniem "bez końca". Gdyby nie transfery do OFE, to po zrównaniu wieku kobiet i mężczyzn, w ZUS zostawałyby nadwyżki. Mimo niezbyt logicznej formuły według której obliczane są emerytury ludzi urodzonych przed 1949 rokiem. Wysiłek 12 lat temu powinien pójść w kierunku uczynienia formuły bardziej logiczną, poprzez uwzględnianie zarobków (a faktycznie składek) nie z 10 kolejnych, czy 20 dowolnych a ze WSZYSTKICH lat pracy, oraz wprowadzenie czynnika oczekiwanej długości dalszego trwania życia. Wtedy presja na wczesne odchodzenie na emeryturę zmieniła by się w tendencję przedłużania dobrowolnego czasu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 To by nawet było zabawne ..... 06.01.11, 18:35 Ale niestety o kilku istotnych faktach kolega zapomniał. !. Demografia. Ta bezlitosnie mówi, że za 20 lat 1 pracujący będzie musial utrzymać prawie 2 emerytów. Biarąc dzisiejsze realia to do zdecodowanie ponad 50% składkę emerytalną. Wystraczy to na 25% emeryturę, czyli przy 3000 zł porzeciętnej pensji na jakies 750 zł. Wsesoło. 2. Kto po tej wojnie wóci do pracy? Masz gawaracje że sytuacja będzie taka jak w 1945 roku. 3. Czy ew. zwycięski dzielny Chińczyk zechce honorować ZUS-owskie zobowiązania? Tak więc wariantu wojny nie rozpatruje, bo jej wpływ na emerytury tych co przeżyją jest nieznany. Kapitał ma tą przewagę nad fikcyjnym zapisem, że w dzisiejszej globalnej wiosce, w ułamku sekundy może znaleźć się w bezpiecznym rejonie, nie ogarniętym wojną. A zapis na fikcyjnym koncie jest i pozostanie fikcją, podlegającą kaprysom władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjot Re: Przestałem Ciebie rozumieć. 06.01.11, 19:16 1. Przedwojenne obligacje II RP nie zostały do tej pory wykupione 2. Obligacje carskiej Rosji wykupione zostały raptem w poprzedniej dekadzie, po cięzkich bojach sadowych. Kilka pokoleń miało nic nie warte papierki Odpowiedz Link Zgłoś
menuet1 Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 05.01.11, 19:42 wow ! Tak pewny siebie może być tylko ...ignorant ! Propagandzie 'niee' ! Odpowiedz Link Zgłoś
ewa1-23 Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 05.01.11, 20:10 Cała ta knajacka demagogia rządu służy tylko i wyłącznie utrwaleniu stanu posiadania przez uprzywilejowanych emerytalnie obywateli. Bezczelne kłamstwa i zerowa wiedza obywateli pozwolą na zachowanie obecnego stanu tylko na krótki czas. Co potem? Nawet, jeśli całość składek odkładanych do OFE zostanie wypłacona na bieżące emerytury? Będzie piękna katastrofa. Ale przecież politycy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności karnej za zabawianie się naszym losem. Tylko rewolucja, zamieszki lub inne gwałtowne wydarzenia pozwolą na wymierzenie realnej, cielesnej kary politykom. A póki co - wszystko dla agentów Tomków i innych "wybranych"! Odpowiedz Link Zgłoś
zbyniohlebowicz Re: Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 13:36 ewa1-23-A póki co - wszystko dla agentów Tomków i innych "wybran > ych"!< Tomek zostal na emeryture wyslany PRZYMUSOWO, wiec prosze nie pierniczyc. Mial moze zrezygnowac z emerytury? Odpowiedz Link Zgłoś
same.zalety Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 05.01.11, 20:23 w końcu gazeta puściła komentarz kogoś merytorycznie przygotowanego do tematu. przez jakiś czas byłam zmuszona czytać p. Żakowskiego, który nie ma pojęcia o systemie emerytalnym i wprowadzał czytelników w błąd. zus nie ma kasy i mimo naszych wpłat z każdym rokiem będzie miał coraz mniej na emerytury. za 20-30 lat sytuacja będzie tak dramatyczna, że albo przestaniemy dostawac emerytury z ZUS albo nastąpi drastyczna podwyżka podatków (bo co roku budżet dopłaca do zusu coraz wiecej). nie będę się wdawać w szczegóły, ale demografia nam nie sprzyja. po to jest OFE żeby jak cały system zusowski upadnie, nie zostać na lodzie, z emeryturą 30zł. więc obniżanie składek do OFE nie jest zupełnie w naszym interesie, to zmniejszy naszą emeryturę tylko. a ludzie jak głupi się cieszą... prawda jest taka, że do tej reformy były założenia dotyczące kolejnych reform finansów publicznych, ale kolejne rządy nie chciały ich robić. a teraz zamiast uderzyć się w pierś, że spieprzyli sprawę, to zrzucają na twórców reformy, że ustawa była zła. co za bezczelność... Odpowiedz Link Zgłoś
ww-77 Re: Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 00:13 > po to jest OFE żeby jak cały system zusowski upadnie, nie zostać na lodzie, z e > meryturą 30zł. Przykro mi, ale jeśli upadnie ZUS, będzie to oznaczało bankructwo państwa, a jeśli zbankrutuje państwo, to stracą wartość obligacje RP, w które OFE inwestuje ok. 60% naszych pieniędzy. Pozostała część jest inwestowana w akcje, a w przypadu bankructwa państwa warszawska giełda też padnie. Pozostanie (ewentualnie) tyle, ile OFE zainwestują w zagraniczne papiery wartościowe. Poza tym upadek ZUS jest mniej prawdopodobny, niż upadek któregokolwiek z funduszy OFE. Jeśli nawet nastąpi, to państwo obniży emerytury lub czasowo wstrzyma ich wypłaty. W przypadku bankructwa OFE jego uczestnicy nie zobaczą ani grosza. OFE są od początku wielkim przekrętem finansowym. Wśród przedstawicieli starszych roczników, które mogły jeszcze same decydować, czy chcą część składek przenieść do OFE. zaskakująco wielu ludzi znających się na rzeczy (finansistów, ekonomistów itp.) wolało pozostać w ZUS. Jedyną zaletą OFE jest mozliwość dziedziczenia środków w przypadku śmierci przed osiągnięciem wieku emerytalnego, choć istnieje duże prawdopodobieństwo, że środki te będą mniejsze niż gdyby klient te same składki odkładał sobie do skarpety. Najlepszym rozwiązaniem byłoby to proponowane obecnie przez PIS, czyli wolność wyboru: albo pewna, ale niewysoka emerytura z ZUS, albo ryzyko w OFE, które może skończyć się zyskiem, ale również stratą. Dobrowoloność zmuszałaby też OFE do większej efektywności i dbania o interesy klienta. O tym, jak bardzo nieefektywny jest to system, świadczą pierwsze emerytury z OFE, które zostały już wypłacone. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 04:31 Co za bzdury. A pokaz mi na swiecie upadek funduszu emerytalnego ktory spowodowalby nie wyplacanie emerytur ? Slyszal cos synek o ubezpieczeniach czy tylko tak pitoli co slina na jezyk przyniesie Odpowiedz Link Zgłoś
p_a_m Re: Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 11:57 Ooo, a któreś państwo w Europie przestało wypłacać emerytury? Wszystko dopiero przed nami:) Odpowiedz Link Zgłoś
sir_fred Re: Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 11:35 O tym, jak bardzo nieefektywny jest to system, świadczą pierwsze emerytury z OFE, które zostały już wypłacone. Tym zdaniem kompletnie się pogrążyłeś. Przecież wypłacono emerytury z OFE ludziom, którzy odkładali w nie przez zaledwie 10 lat - a i przy tym nie wiesz, jakiej wysokości składki odprowadzali i czy przez pełne 10 lat. Przeczytałeś gdzieś biadolenie, że ktoś dostał z OFE kilkadziesiąt złotych i wywnioskowałeś jakąś nieefektywność systemu. Lepiej nie pisz już więcej o emeryturach. Odpowiedz Link Zgłoś
amen-666 Re: Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 13:14 Nie popieram tego, co zrobił Tusk, bo powinien przynajmniej zapytać ludzi o zgodę, ale stopień ignorancji zwolenników OFE jest zatrważający. Poszukaj sobie wiadomości sprzed dwóch lat, gdy wypłacono pierwsze emerytury z OFE. Przypadkiem stało się to wtedy, gdy załamały się rynki finansowe. Jak ktoś miał kasę na funduszach inwestycyjnych, to mu mocno stopniała. W OFE stało się to samo. W rezultacie wielu ludzi w chwili przejścia na emeryturę miało na swoich kontach w OFE mniej niż wynosiła suma ich nominalnych składek. Inaczej mówiąc, gdyby te same sumy odkładali co miesiąc do skarpety, mieliy więcej. Od tych sum naliczono im emerytury. Przykro mi, ale pierwsze emerytury z OFE okazały się niższe niż z ZUS z tytułu takich samych składek. Oczywiście nie jest to norma, bo jeśli ktoś będzie odchodził na emeryturę w okresie boomu, to dostanie znacznie więcej. Nie ma jednak żadnej gwarancji. To prawie hazard, tak jak inwestowanie na giełdzie. Drugą sprawą jest wysokość tych emerytur. Pierwsze wypłacone w Polsce świadczenie z OFE wyniosło 23 PLN. Otrzymała je kobieta, która zebrała na swoim koncie 6 tysiący złotych. Jeśli skończyłeś już gimnazjum, to szybko policzysz, że miałaby więcej samych ODSETEK, gdyby umieściła te 6 tysięcy na dobrej lokacie bankowej. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyniohlebowicz Re: Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 13:49 amen-666....wypłacone w Polsce świadczen > ie z OFE wyniosło 23 PLN. Otrzymała je kobieta, która zebrała na swoim koncie 6 tysiecy zl...< To ok. 0,4% (jak dobrze obliczylem) wiec brawo,brawissimo OFE! Odpowiedz Link Zgłoś
jestem_z_kobry Re: Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 16:01 Rocznie 4,6%. Do tego, jak sądzę, emerytura z OFE będzie waloryzowana, natomiast na koncie (gdyby przejadać wszystkie odsetki), nominalnie byłaby stała, a więc po 20 latach niewiele warta. Odpowiedz Link Zgłoś
p_a_m Re: Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 12:02 Najlepsze to byłoby przestać płacić i na ZUS i na OFE :) Odpowiedz Link Zgłoś
higienista1 Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 05.01.11, 20:42 Niech politycy trzymaja sie z dala od naszych emerytur a przynajmniej tej częsci, ktora obraca ofe.Jestem za tym aby rozszerzyc moliwości inwestowania funduszy przez ofe , czyli reformowanie ofe w duchu rynkowym.Doswiadczenie mowi, że politycy traktuja skladki emerytalne powierzone państwowym instytucjom jako bezpańskie. Odpowiedz Link Zgłoś
mada.kinhcim Bojanowscy nie mają pojęcia o emeryturze 05.01.11, 21:19 "Jestem tylko ciekaw, co powie gdy za kilka lat kolejny rząd uzna, że budżet mu się nie domyka i waloryzacji emerytur nie będzie." No wtedy powie OFE, ze nie wykupi od nich obligacji, ktore stanowia 52% portfela OFE i wtedy bedzie taka fajna niewarolyzacja, ze nam emerytury z OFE spdna o polowe. Hmmm tylko po co my te prowizji OFE (i bankom posrednikom placimi), skoro emerytury w OFE i w ZUS tak samo zaleza od zdolnosci rzadu do splacania swoich zobowiazan. A wie Pan PAnie kretaczu Bojanowski, ze przypadkow niewyplacania emerytur z panstwowego filaru prawie, ze nie bylo w historii swiata, za to restrukturyzacja dlugu w postaci odmowy splaty zobowiazan z tytulu wyemitowanych obligacji to zdarzal sie calkiem sporo w powojennej historii swiata. Tak, tak tych samych obligacji co ich ponad polowe ma w swoich portfelach OFE. Pamieta Pan ja PRL odmowil splaty dlugu zagranicznego, a emeryturu placil, amle ale placil. Za to Ci co pozyczali PRL-owi pioeniadze niewiele zobaczyli. Jaka to byla stopa umorzenia dlugu przy meisji obligacji Bradyego, wiesz Pan. Nieeeee wiesz, po co sobie dwa zwoje zanadto obciazac. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: Bojanowscy nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 04:36 O tak ? A wiesz ile iwestorzy zarobili na tych obligacjach Bradye'go. Tyle ze nawet po 80% umorzeniu smiali sie glupim w nos. A wiesz jakie emerytury wyplacal polski ZUS emerytom w 1990 roku przy hiperinflacji ... na chleb z maslem nie starczalo. Gdyby taka sytuacja mila miejsce to emerytura z OFE w porownaniu z ZUSowska byla by jak luksus. I ty synku twierdzisz ze masz dwa zwoje na mozgu ? Odpowiedz Link Zgłoś
p_a_m Re: Bojanowscy nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 11:59 Synku, wróć lepiej do lekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Bojanowscy nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 12:14 > p_a_m napisał... Skad was debili tyle się tutaj wzięło? Zmyślacie sobie fakty historyczne np. te brednie o niespłacaniu obligacji przez państwa: owszem zdarzało się, że państwa spłacały swoje obligacje płacąc określony procent ich wartości, ale sytuacji by nie płaciły za obligacje kompletnie nic było tak samo mało jak przypadków niewypłacania emerytur. Odpowiedz Link Zgłoś
p_a_m Re: Bojanowscy nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 12:40 Nie ekscytuj się tak, idź do dermatologa, to da się leczyć. Pryszcze to tylko kolejny etap dojrzewania. Odpowiedz Link Zgłoś
mada.kinhcim Widze, ze wizja emeryta Szymona Slupnika Ci mila 06.01.11, 13:13 Gdyby tak porownac historycznie dwie startegie inwestowania w emeryture dla osoby, ktora przeszla na emeryture na poczatku lat 80-tych. Pierwsza to ZUS-owska, druga OFE-owska, gdzie OFE ma w portfleu polskie Bradysy. W wersju 1 gdzie ZUS wyplaca kiepskie emeryturu w latach kryzysu lat 80-tych i glodowe na poczatku lat 90-tych, i biedne, lecz pozwalajace przezyc w drugiej polowie lat 90-tych, to istotnie zycie takie emeryt ma niezbyt slodkie. Przy zalozeniu, ze przechodzi na emeryture w srednim ustawowym wieku 62,5 lat (60 kobiety i 65 mezczyzni) i przezywa srednio 74 lata (taka jest obecnie srednia oczekiwana dlugosc zycia w naszym kraju), to nie wyglada to najlepiej, bo wychodzi, ze wiekszosc emerytury klepie biede, a pod koniec zycia (poczatek lat 90-tych klepie wielka biede, bo emerytury wtedy istotnie okresowo ledwo starczaly na chleb). Jednak gdyby w tym czasie mieli emerytury z OFE o to bylby "raj". Zalozmy, ze te owczesne hipootetyczne OFE zainwestowalyby po polowie w dlug (najpierw kredyty Gierka, a potem zamienione w wyniku restrukturyzacji obligacje Bradyego polskiego rzadu) i w akcje polskich firm. Zalozmy, ze osobamajaca 62 lata przechodzi na emeryture w 1980 roku. W latach 1981-1990 OFE nie placi mu polowy emerytury, bo rzad wstrzymuje obsluge dlugu. potem proponuje zamiane dlug na obligacj z 80% redukcja. czyli od 1990 roku emeryt moze liczyc na wzrost wartosci papierow, lub sprzedac je odzyskujac 10% emerytury. No ale przeciez ma jeszcze akcje, pol portfela OFE to akcje, dzieki Bogu!!!. Ilez to one mogly byc warte w sytuacji, gdy polski PKB ma przestrzeni lat 80-tych obnizyl sie lacznie o 15%-20%, w roku 90-tym o kolejne 12% i 1991 7% spadku PKB. Po czym przed dwa lata rosl w tempie 2,5% rocznie, by w latach 1994-1998 rosnac w tempie 6.2%. To znaczy, ze przezcaly okres wyplaty emerytur, PKB bylo nizsze niz w momencie przechodzenie na emeryture miedzy 30% (35%), a 17%(22%). Hmm ilkez to moglyby byc warte akcje w portfleach OFE w tym czasie w relacji do momentu wejscia w okres emerytalny. Zalozmy, ze akcje spadaly proporcjonalnie do PKB (haha, to jest bardzo optymistyczne zalozenie, wystarczy zobaczyc jak spadaly indeksy oprzy ostatnim kryzysie, ktory pozabieral po 4-5% PKB, a spadki indeksow byly o 25-30%). Czyli emeryt w okresie lat 1981-1990 pobieralbym z eldoradowego OFE 35-40% (nominalnie) swojej emerytury z poczatku emerytury, po czym w 1994 moglbym lub wybrac sprzedaz Bradysow za 20% ceny. Emerytura z 40% wzroslaby do 50% nominalnej podstawy z 1980 roku. Moglby tez poczekac na wykup Bradysow i zgarnac te mityczne zyski z Bradysow i przy okazji jeszcze troche zarobic na gieldzie. Klopot w tym, ze taki przecietny emeryt juz w 1992 by nie zyl, pod warunkiem, ze ludnosc pracujaca bylaby dla niego rownie szczodra jak dla Szymona Slupnika. Patrzac jednak z perspektywy dzisiejszej, moze Slupnik zyl ubogo, lecz to co po smierci go spotkalo, slawa, chyba zrownowazyla mu niewygody zycia. Zupelnie tak samo jak tez zyski z Bradysow w 1998 naszemu niezyjacemu juz wtedy emerytowi ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Widze, ze wizja emeryta Szymona Slupnika Ci m 06.01.11, 15:44 > W wersju 1 gdzie ZUS > wyplaca kiepskie emeryturu w latach kryzysu lat 80-tych i glodowe na poczatku > lat 90-tych, i biedne, lecz pozwalajace przezyc w drugiej polowie lat 90-tych, > to istotnie zycie takie emeryt ma niezbyt slodkie. Pominąłeś fakt, że pokolenie dzieci tych emerytów było ca. dwukrotnie liczniejsze niż pokolenie emerytów. Gdyby było np. równoliczne to: albo emerytury musiałyby być dwukrotnie niższe, albo składki ZUS'owskie tych dzieci dwukrotnie wyższe (tj nie 20% pensji brutto składki emerytalnej ale 40%, czyli cały ZUS musiałby wynosić ok. 60% pensji brutto). Ja się zgodzę, że w społeczeństwie gdzie kolejne pokolenia są znacznie liczniejsze niż poprzednie jakiś odpowiednik ZUS'u jest lepszy dla emeryta niż emerytura kapitałowa. Podobnie jak udział w piramidzie finansowej, w której ilość nowowerbowanych jest znacznie wyższa od ilości "starych uczestników" jest dla "starego uczestnika" niewyobrażalnie zyskowną inwestycją. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Bojanowscy nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 11:54 > No wtedy powie OFE, ze nie wykupi od nich obligacji... Gdybym nie wiedział, że głupota pomyślałbym że prowokacja. Jeśli rząd powie, że nie wykupi obligacji TYLKO OD OFE, to OFE sprzedadzą te obligacja komuś od kogo rząd je wykupi. Rząd musiałby powiedzieć, że nie wykupi OBLIGACJI od NIKOGO. Przy czym i nawet wtedy możnaby dojść części pieniędzy za te obligacje na zagranicznym majątku państwa polskiego (np. zająć rafinerię w Możejkach, albo Orlen'owską sieć stacji benzynowych w Niemczech). Odpowiedz Link Zgłoś
p_a_m Re: Bojanowscy nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 12:52 Dobre, dobre, ubawiłem się. Akcjonariusze PKN Orlen S.A. pewnie się ucieszą:) Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Bojanowscy nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 15:11 > Dobre, dobre, ubawiłem się. > Akcjonariusze PKN Orlen S.A. pewnie się ucieszą:) Gdybym nie wiedział, że głupota... Orlen ma wielu współwłaścicieli, a jednym z nich jest skarb państwa. Dochodzenie długów wygląda wtedy tak samo jak w przypadku każdej innej współwłasności: może zostać zajęta przez wierzyciela w procencie w jakim należy do dłużnika. Odpowiedz Link Zgłoś
mada.kinhcim No wlasnie od nikogo, tak samo jak 1981 06.01.11, 13:23 To nie bylo tak dano. Spytaj jak to dochodzenie z majatku zagranicznego wyglada w przypadku posiadaczy obligacji II RP, hehe. Moze najpierw sprawdz ile bylo w historii gospodarczej XX-wieku default sovereign debt (lub tez restructuring sovereign debt), a ile przypadkow bankructwa systemu emerytalnego. Liczac od 1956 roku sam Klub Paryski zawarl 347 (383) porozumien z 77 (79) krajami (zalezy od zrodla). Klub paryski zajmuje sie pieniedzmi pozyczonymi od Panstw, pewien doszlo by jeszcze pare porozumien z prywanymi wierzycielami. A teraz Twoje zadanie sprawdz jak bylo z niewyplacaniem emerytur. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: No wlasnie od nikogo, tak samo jak 1981 06.01.11, 15:23 > To nie bylo tak dano. Spytaj jak to dochodzenie z majatku zagranicznego wyglada > w przypadku posiadaczy obligacji II RP, hehe. PRL zawarł porozumienie z zagranicznymi posiadaczami obligacji i wykupił je od nich (z resztą nie tylko: zawarł też podobne ugody z zagranicznymi właścicielami znacjonalizowanych firm, nieruchomości itd..., zapłacił niewielki procent wartości, ale jednak płacił), dzięki czemu właśnie dochodzenie na zagranicznym majątku stało się niemożliwe. > Moze najpierw sprawdz ile bylo w historii gospodarczej XX-wieku default soverei > gn debt (lub tez restructuring sovereign debt), a ile przypadkow bankructwa sys > temu emerytalnego. Liczac od 1956 roku sam Klub Paryski zawarl 347 (383) porozu > mien z 77 (79) krajami (zalezy od zrodla). To nie były przypadki, gdzie nie płacono nic: były to porozumienie na podstawie których państwa płaciły pewien odsetek długów. Płaciły właśnie dlatego, by nie stracić możliwości posiadania majątku za granicą - po porozumieniu dochodzenie majątku za granicą staje się niemożliwe. > A teraz Twoje zadanie sprawdz jak bylo z niewyplacaniem emerytur. No to albo rybki albo akwarium: - albo porównujemy ilość sytuacji gdzie nie płacono za obligacje NIC z ilością sytuacji gdzie nie płacono NIC emerytur - albo porównujemy ilość sytuacji gdzie za obligacje zapłacono mniej niż obiecano z sytuacją gdzie wypłacono niższe emerytury niż obiecano. Odpowiedz Link Zgłoś
mada.kinhcim Nie przypadkiem odwolalem sie do przypadku Polski 06.01.11, 23:03 lat 80-tych. Dobrze on pokazuje jak taka restrukturyzacja dlugu wyglada. Owszem, trudno znalezc przypadek, gdzie Panstw odmowilo splaty dlugu na zawsze. Ale czasami potrafi odmowic go na tak dlugo, ze emerytowi jest wszytsko jedno czy doszlo do restrukturyzacji jego wierzytelnosci na dobrych warunkach, no chyba, ze najbardziej na swiecie zalezy mu na pieknym nagrobku. Co do tzw neutralnosci demograficznej systemu kapitalowego, to jest to tez uluda sprzedana przez instytucje finansowe. Na poziomie ogolnym jest tak, ze mozna sobie wyobrazic system kapitalowy neutralny demograficznei, pod warunkiem, ze skladki sa inwestowane poza wlasnym krajem, lub w przesiebiorstwa krajowe zyjace z inwestycji zagranicznych. W przypadku polskiego OFE w portfelu mamy 52% obligacji Skaprbu Panstwa, ktorych splacalnosc jest rownie podatna na demografie jak system ZUS-owski - malo pracujacych i wydajacych pieniadze obywateli (czytaj mlodych), malo podatkow. Akcje w portfelach polskich OFE to ustawowo firmy notowane na polskim rynku kapitalowym, a te tez w 90% zależa od krajowej koniunktury (to nie sa niemieckie korporacje, ktore zyja z polskich montowni). Inaczej mowiac tak dlugo sa wysoko wyceniane, jak dlugo ich klienci sa mlodzi i pracujacy (czytaj, dalej wszytsko zalezy od demografii). Ale tojest problem polskiego systemu emerytalnego, natomiast kazdy kapitalowy syste, emerytalny zalezy od demografii, bo ludzie starzy glownie kupujauslugi opieki nad soba, a te swiadcza ludzie, mlodzi ludzie. Oczywiscie mozna importowac sile robocza, ale ile to rodzi problemow i napiec przekonali sie juz Niemcy i Francuzi. Czy takl, czy siak od demografii nie uciekniesz. System kapitalowy moze byc urozmaiceniem systemu emerytalnego, dodatkiem, ale nie jego podstawa. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Nie przypadkiem odwolalem sie do przypadku Po 07.01.11, 13:54 > Co do tzw neutralnosci demograficznej systemu kapitalowego, to jest to tez ulud > a sprzedana przez instytucje finansowe. Na poziomie ogolnym jest tak, ze > mozna sobie wyobrazic system kapitalowy neutralny demograficznei, pod > warunkiem, ze skladki sa inwestowane poza wlasnym krajem, lub w > przesiebiorstwa krajowe zyjace z inwestycji zagranicznych. To akurat nieparawa jest dużo więcej neutralnych demograficznie inwestycji - choćby gromadzenie metali szlachetnych, nieruchomości, praw do eksploatacji zasobów naturalnych itd. bez udziału zagranicy. > obligacji Skaprbu Panstwa, ktorych splacalnoscownie podatna na demografie ja > k system ZUS-owski - malo pracujacych i wydajacych pieniadze obywateli > (czytaj mlodych), malo podatkow. (...) Ale tojest problem polskiego systemu > emerytalnego, natomiast kazdy kapitalowy system, emerytalny zalezy od > demografii, bo ludzie starzy glownie > kupujauslugi opieki nad soba, a te swiadcza ludzie, mlodzi ludzie. To też nieprawda, bo oczywiście "kurczenie się" społeczeństwa oprócz strat generuje też korzyści (chociażby w ten sposób, że dzięki temu faktowi kolejne pokolenie ma więcej zasobów naturalnych per capita i nieruchomości niż poprzednie, nie musi wydawać na rozbudowę infrasturktury np. poszerzanie autostrad itd...). Korzyści się zrównoważą ze stratami pod jednym oczywiście warunkiem: braku długów. Dobrą analogią jest tutaj pojedyncza rodzina: - jeśli rodzice umierają zostawiając majątek i nie zostawiając długów, to dla ich dzieci nie jest problemem, że rodzice mieli mało dzieci - wręcz przeciwnie im mniej dzieci mieli tym więcej majątku każde z dzieci odziedziczy. - jeśli rodzice umierają zostawiając głównie długi, to oczywiście jeśli mieli mało dzieci to może tych dzieci nie być stać nawet na spłacanie odsetek od tego zadłużenia - jedynym ratunkiem dla rodziny by zachować majątek jest wtedy duża ilość dzieci: swoich albo adoptowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
anty65 Emerytura 05.01.11, 21:55 to świadczenie społeczne, a nie część wynagrodzenia przeniesiona w czasie. Dlatego każdy emeryt żyjąc powoduje dziurę w budżecie! Proszę szanownych emerytów popierajcie reformę czynem umierajcie przed terminem! Smutno mi Boże. Odpowiedz Link Zgłoś
k.janno Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 05.01.11, 22:20 Wszystko to pięknie, ładnie. I tu trochę racji i tam. Tylko o jednej rzeczy nikt jakoś nie wspomina. Żeby działał jakikolwiek system emerytalny, to przede wszystkim pracujący muszą wnosić swoje składki, podatki, haracze- jakkolwiek to nazwiemy, do tego systemu. Ergo - muszą pracować! A to znaczy, że istnieje bezpośredni związek stanu kont emerytalnych, obojętnie-indywidualnych czy wspólnego gara , ze stopą bezrobocia. Nie ma pracy, nie ma podatków, czyli dochodów do budżetu, nie ma funduszy na emerytury. Koniec, kropka. Więc podstawową dziedziną zainteresowań i dzialań rządu powinno być stworzenie warunków do przyrostu miejsc pracy. Amerykanie to nazywają JOBS. I to słowo najczęściej się powtarza w amerykańskich kampaniach wyborczych. Nie bez powodu. Bez pracy państwo może być tylko drukarzem pustych pieniędzy. A co do demografii, to jest tu pewne niebezpieczeństwo. Bo oseski w rodzinach o demograficznie korzystnym składzie nie wypracowują nam dzisiejszych emerytur, ani nawet tych za 20 lat. Oseski mają wpływ na emerytury za lat 60. Przez pierwsze 60 lat, w przypadku realizacji polityki prorodzinnej, nawet skutecznie je obniżają. Odpowiedz Link Zgłoś
anty65 Re: Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 05.01.11, 22:25 k.janno napisał: > Wszystko to pięknie, ładnie. I tu trochę racji i tam. Tylko o jednej rzeczy nik > t jakoś nie wspomina. Żeby działał jakikolwiek system emerytalny, to przede wsz > ystkim pracujący muszą wnosić swoje składki, podatki, haracze- jakkolwiek to na > zwiemy, do tego systemu. Ergo - muszą pracować! A to znaczy, że istnieje bezpoś > redni związek stanu kont emerytalnych, obojętnie-indywidualnych czy wspólnego g > ara , ze stopą bezrobocia. Nie ma pracy, nie ma podatków, czyli dochodów do bud > żetu, nie ma funduszy na emerytury. Koniec, kropka. Więc podstawową dziedziną z > ainteresowań i dzialań rządu powinno być stworzenie warunków do przyrostu miejs > c pracy. Amerykanie to nazywają JOBS. I to słowo najczęściej się powtarza w ame > rykańskich kampaniach wyborczych. Nie bez powodu. Bez pracy państwo może być ty > lko drukarzem pustych pieniędzy. A co do demografii, to jest tu pewne niebezpie > czeństwo. Bo oseski w rodzinach o demograficznie korzystnym składzie nie wyprac > owują nam dzisiejszych emerytur, ani nawet tych za 20 lat. Oseski mają wpływ na > emerytury za lat 60. Przez pierwsze 60 lat, w przypadku realizacji polityki pr > orodzinnej, nawet skutecznie je obniżają. A prawda jest brutalna i smutna. Pracy jest prawdopodobnie dość tylko taniej jest zatrudniać jedną osobę pracującą za dwóch. Pośrednio przyczyniają się do tego koszty pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
kontra.punkt Gdy BismarcK wprowadzał system emerytalny 06.01.11, 22:32 oparty na zasadzie solidarności pokoleniowej, a tak działa system ZUS-owski i w innych krajach też, przeciętna rodzina posiadała 4 dzieci, a średnia długośc życia wynosiła 55 lat. teraz dzieci ubyło a długość życia wzrosła, więc coraz mniej osób płaci na utrzymanie coraz większej grupy staruszków. Stąd wysokie koszty pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
haraap Bo to nie chodzi by mieć pojęcie... 06.01.11, 05:56 ....tylko by kase kosić i cieszyć się z luksusów. Tak na serio, to o czym oni mają pojęcie w kontekście współczesnego świata? Przerażające jest to, że od tzw upadku "komuny", w polityce obijają się te same gęby i organizacje. Nic nowego, a jak jakieś Zieloni 2004 czy inne Ruchy Poparcia się pojawiają, to się ich nie dopuści, bo a nuż by pokazały narodowi, że można faktycznie po coś innego być politykiem, niż by nosić idiotyczny kelnerski garniak, kosić kasę i robić za gadającą głowę w mediach. Odpowiedz Link Zgłoś
easy.teraz Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 07:01 Gratuluję rzeczowego i przystępnego ujęcia tematu. PO w utrzymaniu się przy władzy (czytaj papraniu czego się da) pomaga szalony PiS. Przy demolowaniu systemu emerytalnego pomaga imemocjonalna niechęć wielu Polaków do Balcerowicza. Na tym niemal wyłącznie do czasów Buzka polega polska polityka - na żerowaniu na złych emocjach... Odpowiedz Link Zgłoś
aa1000 Re: Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 08:46 Szanowny panie redaktorze. Zajął się pan posłami opozycji, która nijak nie może uchwalić, nawet ustaw o których jak pan pisze nie mają pojęcia. Należy się bardziej emocjonować i zająć posłami koalicji, bo to ich ustawy przechodzą. Gdyby nie kłopoty z budżetem, żaden poseł z koalicji nie zająłby się sprawami OFE i ZUS. Dokonania światłych posłów koalicji doprowadziły w znacznym stopniu do kłopotów z budżetem .Uchwalili przecież zmniejszenie dochodów [PIT, składka na ZUS] i zwiększenie wydatków, a ostatnio dorzucili jeszcze święto 3 króli Odpowiedz Link Zgłoś
maciej508 Re: Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 09:34 Niech żyje święto 3 króli a następne 96 święto króli a następne 10.kwietnia i nic nie robić tylko ŚWIĘTOWAĆ!!!I wtedy wszyscy będą mieć wysoooooookie emerytury! Odpowiedz Link Zgłoś
leszekkrzysztof Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 10:28 Na marginesie. Nie jest merytorycznie zasadne traktowanie kont IKE jako składnika systemu emerytalnego - to jedynie najbardziej nieudolny produkt anty-Belkowy, funkcjonujący w ramach finansów publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
olewus.1 Wczoraj Boni tłumaczył w Sejmie, a posłów nie było 06.01.11, 10:34 3/4 posłów, a nawet więcej,było poza salą sejmową w trakcie debaty o OFE...Posłów z PIS-u, jak na lekarstwo... Odpowiedz Link Zgłoś
2berber Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 10:41 Marcin Bojanowski zaczyna walczyć z płatnikami za reklamy? Już to widzę jak fundusze dają zlecenia na reklamy byle czego do GW, szczególnie w pobliżu publikacji Bojanowskiego. Zdaje się nie tylko Tusk chce się kopać z większym koniem ale i niektórzy dziennikarze. Kto na tym lepiej wyjdzie? Złotówki przeciwko kasztanom że wygrają stojący po stronie TFI. Odpowiedz Link Zgłoś
aariciaa Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 11:37 Bardzo tendencyjny wybor pytan poslow ! Ogladalam cala debate i bylo wiele pytan slusznuch i merytorycznych np. wplywu nizszych skladek na GPW, oraz tego jak ma sie to do przyszlych struktur demograficznych. Brawo za obiekwtywizm Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 Prostytucja polityczna. 06.01.11, 11:38 Klasyka przypadku. Jeśli ekonomista mówi że te zmiany sa korzystne dla emeryta, to oznacza że schował swoją wiedzę głęboko tak gdzie powiniem mieć etykę zawodową. Myślę tu o H. Gronkiwiecz, JK Bieleckim. Bo premier może być idiotą ekonomicznym więc go usprawiedliwiam. Jeśli to takie znakomite rozwiązanie dla przyszłych emerytów, wypada poprzeć złośliwą propozycję PiS - proszę dać ubezpieczonemu wybór - składki emerytalne w 100% ZUS albo w 100% OFE. Nie żadne 5, 3 %. Całość. Dlaczego władza znowu uważa nas - społeczeństwo za idiotów niezdolnych zadbać o własny interes? A może powiedzić uczciwie - ratujemy waszym kosztem finanse dziś, a po nas choćby potop. Odpowiedz Link Zgłoś
olewus.1 ws21 ..Klasyczny przykład tłumoka, jak wielu tu, 06.01.11, 11:53 na forum... Słuchałem uważnie Boniego, wczoraj w Sejmie, gdzie tłumaczył ,co i jak, o OFE... Posłów PIS to nie interesowało, chociaż najgłośniej krzyczeli ! Sprawa nie jest łatwa, ani jednoznaczna, ale to nie jest KRADZIEŻ jak wielu nieuków,tępaków krzyczy na forach ! Pieniądze na OFE, już zebrane {230mld} nadal tam zostaną. Zostanie zmniejszona stawka procentowa do OFE.. {Szczegóły} w ustawie. Ale powtarzam, zgromadzone pieniądze na OFE, są nie do ruszenia przez rząd ! I jeszcze coś dla myślących; wyborcza.pl/1,75968,8906868,Kto_odpowie_za_blad_Gilowskiej__Na_pewno_nie_ona.html Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 A czytałeś moja wypowiedż? 06.01.11, 12:15 Ja nie piszę o Bonim, bo jak uważnie słuchać co mówi, to jest do bólu szczery. W każdym razie ja takie wypowiedzi słyszałem. A co złego w tym, żeby ubezpieczony sam decydował co dla niego korzystniejsze? Czy jeśli ja chcę stracić w OPFE to w końu moje pieniądze i moja emerytura. A kradzież to jest , bo to nie są środki budżetu, ale część mojej pensji i składka od pracodawcy. I te prawdziwe pieniądze politycy chcą zamienić na fikcyjny zapis. To może zrobić dla równowagi prawo aby ubezpiefczony zamiast płacić składki przekazywał do ZUS jakąś formę podpisanego zobowązania, że w bliżej nieokreślonej przyszłości przekaże jakieś tam pieniądze (albo nie). Odpowiedz Link Zgłoś
p_a_m Re: ws21 ..Klasyczny przykład tłumoka, jak wielu 06.01.11, 14:21 Pieniądze w OFE zostaną ... do momentu kiedy dany ubezpieczony zechce przejść na emeryturę, wtedy spokojnie wrócą sobie do ZUS :) Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 Re: ws21 ..Klasyczny przykład tłumoka, jak wielu 06.01.11, 14:48 A kolego odp... się razem z rządem i państwem od moich pieniędzy. Dajcie mi wybór pomiędzy OFE i ZUS a ja sam zdecyduję do dla mnie dobre. Bo dziś grzebiecie bezczelnie w mojej kieszeni i wmawiacie mi że to dla doba mojej przyszłości. A ja cos dziwnie wm nie wierzę. A najzabawniejsze w tym był stwierdzenie H. Gronkiewicz, że moje składki do OFE stanowią obciążenie dla budżetu. Jest na to recepta. wyeliminować pośrednika. Odpowiedz Link Zgłoś
p_a_m Re: ws21 ..Klasyczny przykład tłumoka, jak wielu 06.01.11, 15:00 Nałykałeś się czegoś? Ani nie grzebię ci w kieszeni, ani nie wmawiam że to dla twojego dobra:) Chcesz zmian? Pisz petycje do rządu:) Dla mojego dobra byłoby, że by cała ta kasa wpływała na moje konto:) A za państwową emeryturę dziękuję:) Odpowiedz Link Zgłoś
ws21 ? 06.01.11, 15:21 Wyrażnie bronisz proponowanych rozwiązań, wiec umieściłem Ciebie w jedym worku z koalicją rządową. Należę niestety do osób które muszą liczyć na emeryturę z systemu ubezpieczeń. A co do całości, uważam że ustawa w ETS się nie ostanie, jeśli ktoś odda tam sprawę. A chętnych poza nami, szaraczkami widzę jeszcze np. wśród PTE. W końcu nie inwestowali w biznes na 10 lat. Czy rząd jest przygotowany na wypłatę odszkodowań? PO strzeliło sobie w kolano, są na prostej drodze do przegrania jesiennych wyborów. Mojego głosu na pewno nie dostaną. Odpowiedz Link Zgłoś
p_a_m Re: ? 06.01.11, 16:40 Ja miłośnikiem ZUS? Dla mnie oba systemy są ułomne, nastawione na to abym jak najwięcej pieniędzy wpłacił, jak najmniej wypłacił. Śmieszy mnie tłumaczenie, że to dla mojego dobra, no ale jak widać na tym forum ktoś w to nawet wierzy:) Może i OFE zarobią więcej, ale na koniec kasa i tak wraca w ręce instytucji państwowej (jakby ona się wtedy nie nazywała:)), a rząd jak będzie w potrzebie, zrobi sobie co będzie chciał (i to też oczywiście dla naszego dobra:)) Założenia reformy były dobre, ale już realizacja do bani. I nie wierzę, że jej twórcy myśleli, że ona jest w naszym kraju realna do wprowadzenia (przecież to polityczne samobójstwo). A tu miłośnicy:) ZUS lub OFE wyzywają siebie od debili lub obdarzają się innymi fajnymi przydomkami:), a tej kasy najprawdopodobniej i tak nie będzie i trzeba sobie raczej radzić samemu. Odpowiedz Link Zgłoś
buk-humor-dziczyzna pismak zeżre goowno za kasę od OFE 06.01.11, 11:45 pismak zeżre goowno za kasę od OFE Odpowiedz Link Zgłoś
refio Re: pismak zeżre goowno za kasę od OFE 06.01.11, 23:35 A ty ile bierzesz za komentarz? Odpowiedz Link Zgłoś
adremik Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 11:52 Pan autor mówi, że "świat nas chwalił". Jasne, skoro przez OFE wyciągnęli z Polski 20 mld zł i wyciagną jeszcze więcej! Podobnie jak chwalili Balcerowicza za jego "reformy", m.in. za skokową aprecjację złotego, która spowodowała (polskie towary stały się wielokrotnie droższe, a importowane wielokrotnie tańsze) zahamowanie polskiego eksportu i zwiększenie importu, gł. z krajów zachodnich. Równiez chwalono Balcerowicza, gdy wprowadzał podatek eksportowy, powodujacy te same skutki. Chawili go , ale u siebie go nie zatrudnili. Bo w Polsce miał do wykonania "reformatorskie" zadania. Odpowiedz Link Zgłoś
szary-polak 'Reformatorzy" PIS-u, dali nam popalić.... 06.01.11, 11:58 Skutki ich "reform" zaczynamy już odczuwac, a to dopiero początek... wyborcza.pl/1,75968,8906868,Kto_odpowie_za_blad_Gilowskiej__Na_pewno_nie_ona.html Odpowiedz Link Zgłoś
gregoson Re: Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 12:20 przymierzałem się do napisanie bardzo podobnego komentarza ale uprzedziłes mnie. Mam takie samo zdanie na ten temat. To całe larum o decyzji w sprawie OFE to krzyk najbardziej zainteresowanych - tym, że im zyski z dojenia przyszłych emerytów spadną. Żyli sobie jak święte krowy nie martwiąc sie o konkurencyjnośc. A wystarczy uwolnić nas z obowiązku wybierania OFE i wtedy zobaczymy jak szybciutko podniesie się ich rentowność. teraz tylko ładuja kase do własnch kieszeni bo przecież zanim będą musieli wypłacać emerytury to ich obecni członkowie zarządów już dawno nie będą pełnili tych funkcji więc co to ich obchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
aniol.milosci Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 12:04 w projektowanych zmianach nie tyle chodzi o cofniecie reformy emeryt., ile o uporzadkowanie i urynkowienie. tj. o to za co nas chwalono - nie majac pojecia jak sprawy maja się w rzeczywistosci. swoją drogą ta reforma emeryt. i nadawanie jej "ostatecznego kształtu" to druga - po fozz - najwieksza afera ostatnich lat. ach te synekurki dla "antykomunistow":):) Odpowiedz Link Zgłoś
chaot podoba mi sie ten fragment :) 06.01.11, 12:13 ...tak uporządkować system emerytalny, żeby państwo w przyszłości nie zbankrutowało, a przyszli emeryci nie musieli na starość biedować... chyba M. Bojanowski sam nie wie co pisze, tak jest zaczadzony neoliberlizmem Odpowiedz Link Zgłoś
olewus.1 podoba mi sie ten fragment, ale inny... 06.01.11, 12:41 chaot .."chyba M. Bojanowski sam nie wie co pisze, tak jest zaczadzony neoliberlizmem " Ty wiesz co piszesz, więc podaj mi definicję "neoliberalizmu" w finansach, chciałbym też "zaczadzieć"... Ha ! Odpowiedz Link Zgłoś
gregoson Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 12:15 Jakoś ucichło o pomysle Pawlaka o gwarantowanych przez państwo minimalnych emeryturach pochodzących z minimalnych składek. A kto by chciał więc wpłacałby sobie albo do OFE albo do ZUS albo trzymał w skarpecie. Proste, jasne, czytelne bez przymusopwego nabijania kabzy zarządom OFE. Zwolenicy utrzymywania wysokich apanazy zarządów OFE dalej płaciliby sopbie do nich daninę tak jak moherowe babcie tatkowi Rydzykowi. Ich kasa - ich decyzja - mnie nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
amen-666 Re: Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 13:49 To był tylko blef mający odwrócić uwagę Polaków od problemu KRUSu. Przy okazji zarobił na tym jakiś kumpel lub krewny Pawlaka, któremu zlecono "analizy". Odpowiedz Link Zgłoś
jacek.boczkowski Posłowie nie mają pojęcia o emeryturze 06.01.11, 12:20 Polsce potrzeba nie oszczędzania ale pobudzenia produkcji i konsumpcji. Do tego mogą być pomocne fundusze zgromadzone przez OFE. Wystarczy tylko zezwolić funduszom na inwestowanie w realną gospodarkę. Wielu Polaków nie stać na własnościowe mieszkania. Budowa mieszkań na wynajem jest jednym z najlepszych zabezpieczeń wypłaty emerytur. Potrzeba nam elektrowni atomowych, których budowa jest droga ale wyprodukowany prąd tani i nie ma przy tym emisji CO2. Tutaj także idealnym inwestorem byłyby fundusze emerytalne. Jeżeli nie rozruszamy gospodarki to nawet lepsza demografia nie pomoże zbilansować wydatków na emerytury. Uzależnianie wysokości emerytur od cen akcji jest pomysłem szalonym. Trzeba radykalnie to zmienić aby nasze dzieci nie cierpiały biedy na starość. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu A potem się dziwią, iż sprzedaż GW spada 06.01.11, 12:21 i spada Droga Redakcjo jak serwuje się czytelnikowi tak prymitywną i wulgarną agitkę w poetyce Trybuny Ludu za czasów Bolesława Bieruta to chyba nie ma się czemu dziwić? Odpowiedz Link Zgłoś
szary-polak samentu ... Bełkot idioty. 06.01.11, 12:28 A może "zaserwuj" nam co tu jest agitką, tępaku ? Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Prosze bardzo 06.01.11, 12:55 1. to nie opozycja z SLD na czele rozmontowuje "Wielka Reformę" Buzka, lecz Donald Franciszek Niemiłościwie Nam Panujący 2. argument, iż reforma była "sukcesem" gdyz prasa zachodnia tak pisała jest więcej niż zenujący - zwłaszcza iż dokładnie te same tytuły dzis piszą zupełnie cos innego o czym tow. red. Bojanowski wspomnieć nie raczył 3. argument, że inni tez popełnili ten sam błąd co my jest w typie " tysiące lemingów nie może się mylić" 4. no i w końcu wracając do punktu pierwszego to nie jacys tam politycy rozmontowują ten niby doskonały system tylko politycy partii liberalnych i konserwatywnych Tusk i Orban znani z nazwiska Odpowiedz Link Zgłoś
ryszard.ignacy Czy autor ma pojęcie o emeryturach ?? 06.01.11, 12:25 Autor pan, krytykujesz posłów za brak wiedzy o emeryturach, a sam tej wiedzy także nie masz. Przedstawiasz kolejne ideologiczne wypociny w obronie chorej idei zwanej OFE. ZUS to jak sama nazwa wskazuje ubezpieczenie na wypadek długiego życia. System ten oparty o gospodarkę, jej wzrost jest stosowany we wszystkich cywilizowanych państwach, przez lata udowodnił swą sprawność i bezpieczeństwo emerytów. Udowodnił na przykładzie Rosji, swą niezawodność w warunkach bankructwa państwa w roku 1998. OFE to sposób na wyprowadzenie pieniędzy z gospodarki, sposób na uzależnianie państwa od instytucji finansowych i to przy pomocy pieniedzy obywateli. Coś nie tak, autor pan ???? ignacy Odpowiedz Link Zgłoś
szary-polak A jak robili w finansach ,"reformatorzy" PIS ? 06.01.11, 12:31 wyborcza.pl/1,75968,8906868,Kto_odpowie_za_blad_Gilowskiej__Na_pewno_nie_ona.html Odpowiedz Link Zgłoś
olewus.1 Ci co myślą, dyskutują... Głupcy toczą pianę.... 06.01.11, 12:35 Warto wysłuchać, bez jadu.... wyborcza.pl/1,75248,8895082,Boni__Dlaczego_zmieniamy_OFE_.html,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, A to o "robocie" Zyty G. wyborcza.pl/1,75968,8906868,Kto_odpowie_za_blad_Gilowskiej__Na_pewno_nie_ona.html Odpowiedz Link Zgłoś
niemiec.de Re: A czy ty masz pojecie o demografii?? 06.01.11, 19:55 Czy zus sie sprawdza to ci moga powiedziec emeryci na ile im recina z ZUSu starcza. A bedzie jeszcze gorzej, bo coraz wiecej ludzi idze na emeryture, a coraz mnie pracuje. Za malo efektywnie sie rozmnazamy... Do tego srednia zycia sie wydluza znczaco, na emeryture mozna isc juz w weiku 55-60 lat. ZUS nie wydoli... Odpowiedz Link Zgłoś
na-pohybel Pojęcie mają tylko korporacje finansowe, które Boj 06.01.11, 12:33 anowski tak dzielnie reprezentuje. Odpowiedz Link Zgłoś
olewus.1 na-pohybel ..A merytorycznie,na temat...potrafisz? 06.01.11, 12:36 www.youtube.com/watch?v=L_h53GcGKX4&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś