Dodaj do ulubionych

Prezydent zabiera rządowi nożyczki

08.01.11, 08:15
politycy to niestety swietosc ktorej sie nierusza ,normylny,chory psychicznie polityk musi pracowac i duzo zarabiac ,najlepiej poszukajcie oszczednosci wsrod emerytow,ludzi opiekujacy sie przewlekle ciezko chorymi ,czy azylom dla zwierzat napewno maja za duzo i powinni sami sie zglaszac aby panstwo wspomagac
Obserwuj wątek
    • pyra-dk Prezydent zabiera rządowi nożyczki 08.01.11, 09:54
      Co za terminologia ? Prezydent zaskarżył czy skierował do Trybunału ?
    • kuma1 Prezydent zabiera rządowi nożyczki 08.01.11, 10:46
      Poznamy teraz jak bardzo sędzią Trybunału zależy na stabilności budżetowej Polski skoro sami apelowali o taką decyzję Prezydenta.
    • crusty25 gdzie są jeszcze pieniądze? 08.01.11, 11:01
      Ja bym zabrał strażakom - rzadko coś sie udaje uratować, niech siedzą w remizach, policji - i tak każdy przedsiębiorca ma ochroniarza, niech siedzą na komendach, służbie zdrowia - jak zachorujesz to po tobie, emerytom - i tak im wszystko jedno. Dodałbym: parlamentarzystom, prezydentowi - musi być grubszy, ministrom - za ich mądrość (najwięcej dla fedak) i boniemu od razu wystawiłbym ze 2 pomniki - za mądrość jego reform oraz 2 za działanie w prl-u jako agent bezpieki
    • artipb Re: Prezydent zabiera rządowi nożyczki 08.01.11, 11:14
      Coś się Pan Boni chyba zagalopował. Urzędnicy służby cywilnej to z definicji elita administracji - ludzie posiadający odpowiednie kompetencje, znajomość języków i predyspozycje zawodowe do pracy w służbach administracji publicznej - a w szczególności do sprawowania funkcji kierowniczych. Oczywiście można ich zwolnić - ale znacznie trudniej, niż pracownika zatrudnionego na umowie o pracę. Powiedzmy, że pewne szczególne przywileje - ale i OBOWIĄZKI - zastrzeżone dla nich w ustawie, odzwierciedlają posiadane szczególne umiejętności. W tym wypadku możliwość dowolnego zwalniania ujęta w ustawie 10% to nie tylko zamach na prawa nabyte, ale też złamanie pewnej szczególnej umowy pomiędzy pracownikiem a państwem, które go zatrudnia. Wśród urzędników s.c. raczej ciężko znaleźć kolesi i pociotków - a skutkiem obowiązywania dotychczas przyjętych przepisów był fakt, że nawet za rządów innej opcji, wcześniej przyjęci fachowcy mogli być pewni, że żadna miotła polityczna ich nie wymiecie. Więc może plan zwalniania urzędników to czyjaś prywatna wojna (aby wymieść kogoś niewygodnego), a nie faktyczna chęć oszczędności?
      • bling.bling Re: Prezydent zabiera rządowi nożyczki 08.01.11, 11:51
        ELYTA?

        No pewnie że elita. Musi być elitą bo tak zapisano w ustawie. Tak jakby tą ustawę to sam pan buk pisał i ogłosił słowo panboskie że oto powiadam wam wszyscy są równi ale czcić będziesz urzędnika swego i o pomyślność jego dbać będziesz bardziej niż o siebie samego. Ament!
        Tak więc ustawą utworzono nie patrząc na koszty elitarne stowarzyszenie rzekomo uzasadnione bo jak powszechnie wiadomo urzędnik w znoju i trudzie pracuje i ten tego ma OBOWIĄZKI. Tak jakby wszyscy pozostali pracownicy obowiązków nie posiadali a do pracy przychodzili tylko podpisywać listy płac.
        PRL wraca wielkimi krokami do tego kraju. Wszelkie grupy zawodowe które tylko mogą zapisują sobie ustawami swoje przywileje. Państwo chętnie je daje, zapłaci podatnik. Zjawisko to wzrasta wraz z bliskością i uzależnieniem od kasy państwowej. Czym większym jesteś melepetą i łajzą ale żresz ze wspólnego tym większe masz szanse by ustawowo zapisać sobie dostęp do tego koryta. Oczywiście zawsze uzasadnia się to szczególnymi obowiązkami i odpowiedzialnością. Ale co się dziwić zepsucie idzie od głowy. Posłowie nie dość że utrzymują siebie i swoich bliskich całkowicie na koszt podatnika to jeszcze na swoją działalność polityczną też biorą z państwowego. Swoją wyższość o wiadomo OBOWIĄZKI też mają zaglejtowane w ustawie i do tego stoją ponad prawem chroniąc swoje dupska immunitetami.
        Odpowiedzialność przed społeczeństwem? Zapomnij, to staromodne słowo. Zresztą w Polsce nigdy nie stosowane.
        PRL wraca.
        • artipb Re: Prezydent zabiera rządowi nożyczki 08.01.11, 13:25
          Kolego, abstrahując od politycznych przepychanek - zanim zaczniesz wylewać własne kompleksy na forum poczytaj ustawę - czym ma być w teorii służba cywilna ( nie mówię o tym, co zrobili z niej kolejni rządzący) i kim są urzędnicy służby cywilnej.
          Niestety, w każdym państwie urzędy były są i będą, rzecz w tym, żeby nie było ich za dużo, a administracja była przyjazna obywatelowi.
          Poczytaj, jakie wymogi muszą spełnić urzędnicy służby cywilnej, żeby w ogóle przystąpić do egzaminu oraz dowiedz się chociażby przeglądając internet, jaką szkołę muszą skończyć albo jaki zakres wiedzy zdać na stosownym egzaminie, aby uzyskać mianowanie ( tak przy okazji, to niedawno znacznie obniżono kryteria, żeby część swojaków, która do tej pory szans nie miała, mogła w ogóle pomarzyć o mianowaniu - coś jak w znanym kawale z maturą w Wąchocku). W rezultacie w administracji mamy garstkę ludzi, którzy mają coś w głowie, i którym się "chce" - po to, żeby taki człowiek jak ty i każdy inny trafiając do urzędu swoją sprawę załatwił szybko, zgodnie z literą prawa i w miłej atmosferze.
          Co ci ludzie otrzymują w zamian za to, że należą do kilku procent, którym chciało się inwestować własny czas, pieniądze, a po mianowaniu nie liczą się im nadgodziny, praca w soboty itp. - czyli że zgodnie z duchem ustawy kończy się praca, a zaczyna SŁUŻBA społeczeństwu? Krótko - 900 zł dodatku do pensji, która wbrew obiegowym opiniom nie jest duża, parę dni dodatkowego urlopu oraz względne gwarancje zatrudnienia (co jest istotne np. w momencie, kiedy bierzesz większy kredyt hipoteczny). I ten właśnie przywilej minister Boni chciał zabrać tnąc równo 10% - nie patrząc na sens i obciążenie pracą. A Donek - wyłączył spod ustawy niemal wszystkie urzędy centralne (kolesie i krewni królika muszą spać spokojnie), administrację cywilną w wojsku ( bandę nierobów - byłych wojskowych, którzy biorąc emerytury opłacane z naszych składek pierdzą w stołki jako pracownicy cywilni za dodatkową kasę), sądy, prokuratury, kancelarie sejmu, senatu i prezydenta. Kto został - urzędy wojewódzkie, skarbówki, inspekcje wojewódzkie - miejsca, gdzie faktycznie jest praca i gdzie państwo fizycznie egzekwuje swoje dochody.

          Może porównać hipotetyczne oszczędności z tytułu tych 10% np. ze skuteczną reformą zatrudnienia górników? Tylko, że urzędnicy nie przyjdą ze śrubami i oponami na Krakowskie Przedmieście...
          A może wywiązać się z obietnic przedwyborczych i zreformować wojsko - dlaczego na ubezpieczenie zdrowotne i emerytury mundurowych, którzy w ogromnej większości nic nie robią, zrzucają się wszyscy oprócz nich samych ( ja też chcę pełną pensję bez składek na ZUS, nawet się podwyżki domagał wtedy nie będę)? Dlaczego niemal wszystkie służby mundurowe idą na wcześniejsze emerytury - płatne z budżetu - bo rzekomo są sterani pracą, ale następnego dnia po przejściu na emeryturę trafiają do innych służb administracji rządowej (albo jak ma to miejsce w przypadku wojskowych nawet nie opróżniają biurka, tylko następnego dnia po przejściu na emeryturę wracają na ten sam stołek jako cywile) i z tego samego budżetu biorą podwójne pieniądze?
          Dlaczego w administracji na góra 8 pracowników przypada jeden kierownik, a na 30-40 pracowników dyrektor wydziału czy komórki organizacyjnej z pensją 8000 brutto i co najmniej jeden zastępca z pensją niższą o jakieś 1500 zł? Może zamiast zaczynać od szaraczków zreformować w drodze ustawy organizację urzędów i obciąć etaty kierowników na rzecz osób faktycznie wykonujących jakąś pracę?
        • bigark ELYTA - wzdęte jelita... 08.01.11, 17:07
          ...żre, pije, gada, gada i nie ma czasu, żeby pierdnąć coś na temat...
    • hanishl Czyli jak zwolnić żeby nie zwolnić ? 08.01.11, 11:54
      To jest Teatrum. Co ma do zwolnień Trybunał ? Jak kolegów przyjmowali 60 tyś osób w ciągu
      ostatnich trzech lat to Trybunału nie pytali. Teraz nie umieją zwolnić ?
      Po co ta szopka ? Jak rower to chcieli , teraz im się pedałować nie chce
    • axial_force Sprytne zagranie 08.01.11, 12:19
      Ryży Pinokio jest rozgrzeszony bo przecież chciał dobrze choć nie wyszło.

      Nie traci głosów urzędasów, którzy jednak zostaną na stołkach, a równocześnie pokazuje, że ma mimo wszystko plany modernizacyjne wobec państwa.

      Wąsaty Gajowy pokazuje, że ma twarz, charakter, że nie jest li tylko marionetką i na straży prawa przecież stoi.

      Status quo zachowany przy równoczesnej iluzji zmian, polityka wielkiej stagna... khem... stabilizacji prze ku lepszej przyszłości.
    • marian391 Słuszna decyzja 08.01.11, 14:00
      Ustawa ta jest w ogóle bzdurna i świadczy o kompletnym braku znajomości elementarnych zasad naukowej organizacji pracy i funkcjonowania organizacji. Racjonalizacja zatrudnienia powinna być procesem ciągłym (a nie kampanijnym) dostosownym do zmieniajacych sie zadań i technologii pracy i nie jest do tego potrzebna żadna ustawa. W polskich warunkach niezbedna jest przedewszystkim racjonalizacja działania szeroko rozumianej administracji panstwowej - ujednolicenia procedur i wyeliminowania dowolności interpretacyjnych. Poziom zatrudnienia powinien być wynikiem racjonalizacji działania, a nie mechanicznego obcinania etatów - być może w niektórych przypadkach zatrudnienie powinno nawet wzrosnąć. W tym zakresie rząd Tuska poniósł klęskę, praca sejmowej komisji "przyjazne państwo" jest wielkim niewypałem.
      • hanishl Re: Słuszna decyzja 08.01.11, 14:21
        marian391 napisał:

        W tym zakre
        > sie rząd Tuska poniósł klęskę, praca sejmowej komisji "przyjazne państwo" jest
        > wielkim niewypałem.

        Twarz użyczył minister Boni a Tusk wcale nie chciał wygrać. Jeśli rzeczywiście by tak by było
        to za co bierze kasę premier i cały sztab doradców.
    • bigark Nożyczki? Brednia = UMOWA!!! 08.01.11, 16:31
      JAKA?
      TUSK zgłasza pierdołę, niezgodną z konstytucją, pod warunkiem, że
      BRONEK natychmiast kieruje ją do TK!!!

      Jaki zysk?
      DONALD = waleczny premier, walczący z długiem (i emerytami),
      KOMOROWSKI - prezydent "wszystkich Polaków", który nie zgadza się, na z góry ustaloną pierdołę, po podpisanej umowie z Donaldem!!?

      SZOPKA, a nie daleko już do Wielkanocnych JAJ...
    • stoneborn Prezydent zabiera rządowi nożyczki 08.01.11, 17:28
      Oczywiscie, nalezy ochraniac urzednikow panstowych.
      Nomenklatura dziala, sa pod ochrona, co gorsze zgodnie z konstytucja. Zamiast likwidowac nikomu niepotrzebne, a czasem wrecz szkodliwe urzedy, poczynajac od IPN, zawsze bedzie latwiej wprowadzic oszczednosci na emeryturach, zwlaszcza tych nie mianowanych pracownikow nie panstwowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka