Dodaj do ulubionych

Tusk: na kłamstwie wzajemnego pojednania nie zb...

13.01.11, 18:41
Mowcie co chcecie, ale bardzo przyjemnie jest posluchac - dla odmiany- normalnego i madrego czlowieka. Porownajcie wystapienie premiera Tuska z wystapieniami tych wszystkich Macierewiczow, Brudzinskich, Blaszczakow, Kep z niezawodnym Jaroslawem K. na czele i wyciagnijcie wnioski. Myslenie nie boli, nawet cwiercinteligentow - jest dla nich tylko troche trudniejsze.
Obserwuj wątek
    • rodzaj_konta Tusk: na kłamstwie wzajemnego pojednania nie zb... 13.01.11, 19:10
      W nieGW o konferencji:

      "Przed chwilą Donald Tusk, z miną pokerowego gracza, przekonywał przez kilkanaście minut dziennikarzy, że postąpił słusznie, decydując się na konwencję chicagowską w sprawie badania katastrofy smoleńskiej, bo daje ona Polsce możliwość odwołania się do arbitrażu.

      Po czym został zapytany przez Andrzeja Stankiewicza z „Newsweeka”, gdzie jest dokument, w którym strona polska taką decyzję podejmuje i kto ten dokument podpisał. Premier odpowiedział, już z miną nieco mniej pewną, że takiego dokumentu nie ma. Przyznał też, po kolejnym pytaniu Stankiewicza, że decyzja została podjęta samodzielnie przez Rosjan i polskiemu rządowi po prostu narzucona, a my tylko byliśmy „świadomi, że tak się stanie”.

      Okazuje się, że Tusk nie miał w sprawie konwencji chicagowskiej nic do gadania.

      Premier został przyłapany na bezczelnym kłamstwie, bo wreszcie nadział się na kompetentnego dziennikarza, który zadał mu trudne pytanie.

      W tym kontekście jego zapewnienia, że cała prawda o katastrofie smoleńskiej zostanie ujawniona, brzmią cynicznie."

      • yamata Re: Tusk: na kłamstwie wzajemnego pojednania nie 13.01.11, 19:23
        Premierowi to kluczenie szkodzi. Wygrywa na tym tylko PiS. Zamiast mocno trzymać się swojej wersji, pokazuje tylko ze nie ma jaj. Owszem robi to dyplomatycznie, ale nieudolnie...

        Efektem będzie zaś tylko to, że oczywistą naszą winę odwleczemy w czasie, bo komisje i raporty będą się jeszcze ciągnęły latami. I jak zwykle, nic nie wyjaśnią...

        Ale może uda się Rosjanom udowodnić 10-20% winy. Co i tak nie zmieni faktu 80% naszej...
        Czy takie gierki nie są głupie i ośmieszające państwo?
        • alakyr Re: Tusk: na kłamstwie wzajemnego pojednania nie 13.01.11, 21:04
          Zrozum że tu chodzi o to że musimy, musimy udowodnić komuś że nie tylko my jesteśmy kretynami. To się w pale nie mieści żeby cała wina spadła na stronę polską, ktoś jeszcze musi być winny, choćby tego że przyszedł nieogolony do pracy na wieży.
          To że ew. uchybienia Rosjan nie mają żadnego znaczenia w analizie przyczyn jest mało ważne, ważne że uchybienia po ich stronie były.
          Tylko po cholerę mają się do tego przyznawać, żebyśmy mieli lepsze samopoczucie, żebyśmy znowu mogli następne 20 lat rozpamiętywali jak to Rosjanie nam zestrzelili prezydenta /IPN nam taką wersę załatwi/.
          A może po prostu się przyznać że daliśmy d...py, były prezes Instytutu Spraw Międzynarodowych tak właśnie powiedział i dlatego już jest były.
          • 1stanczyk "były prezes Instytutu Spraw Międzynarodowych" 14.01.11, 14:20
            "były prezes Instytutu Spraw Międzynarodowych"

            Brawo prezes ...

            Re: Tusk: na kłamstwie wzajemnego pojednania nie
    • ka-rw jak prawda TO PRAWDA.. 13.01.11, 22:13
      Kto powołał i ochraniał przez 3 lata "lekarza psychiatrę i historyka sztuki" na stanowisku ministra obrony ? Z takimi kompetencjami mentalnymi wojsko rozumie się jako zabawę
      "ołowianymi żółnierzykami " - taka jest prawda. A skutki "przeorania wojska" przez tego specjalistę - cytat z T. Sekielskiego "czarne i białe" - widoczne są od dawna, zwłaszcza w słynnym 36 pułku lotnictwa specjalnego !!!! A jak jest w innych resortach rządu - czy podobnie ???
    • marek.56b Tusk: na kłamstwie wzajemnego pojednania nie zb... 14.01.11, 00:29
      Raport MAK pokazuje jak funkcjonuje państwo polskie, na nieprzestrzeganiu przepisów,
      regulaminów czy innych instrukcji ot taka polska przypadłość.
    • tow_rydzyk Tusk wzywa Rosję na dywanik 14.01.11, 14:12

      Wezwac Rosje na dywanik...mocium panie...

      Bardzo proszę mocium panie
      Mocium panie me wezwanie
      Mocium panie wziąć w sposobie
      Uleczenia nas w chorobie.


      Fakt, ze w ubieglorocznej smolenskiej katastrofie starcilismy dwukrotnie wiecej generalow niz w Katynskim lesie z rak NKWD-zistow w 1940 roku jest ostatnim przykladem samodestrukcyjnej megalomanii niektorych naszych politykow. Nasi politycy - w ramach leczenia sie ze slowianskich kompleksow - onanizuja sie przed portretami kolejnych amerykanskich prezydentow i wcale nie przeszkadza im fakt, ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na mapie swiata. Dzierzac w drugiej rece lekko zardzewiala szabelke dzielnie i zamaszyscie nia wymachuja w strone sasiadow. Przypomina to troche szczekanie na niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy) jako nowych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego “zastraw sie ale postaw sie” nasz s.p. prezydent o wlos (“po raz pierwszy”) nie stracil zycia - jest tego klasycznym przykladem. Mowie o kraju w ktorym do dzisiaj prawie w kazdym miasteczku i wiosze dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina wszechczasow Josifa Dzugaszwili...ale oczywiscie o tym nasz dzielny “Maly Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie smialy i nadal nie smieja wspomniec. Oczywiscie plakat z geba Stalina w Moskwie to prawie anty-polska prowokacja.
      Lotnisko w Smolensku wcale nie odchodzi standardami od przecietnych lotnisk wojskowych wojsk NATO w Iraku czy Afhganistanie. Oproch olbrzymich transportowcow laduja na nich VIP-y z krajow koalicji (lacznie z prezydentami USA) w maszynach znacznie wiekszych od prezydenckiego Tupolewa. Jestem ciekaw czy np. L.Kaczynski po otrzymaniu zalecenia ladowania na innym lotnisku od amerykanskiej lub brytyjskiej sluzby naziemnej w pelni by sie do nich zastosowal...Mozna spekulowac ale podejrzewam, ze tak.

      Po kompromitacji smolenskiej, po farse z krzyzem na Krakowskim Przedmiesciu przestalem sie juz dziwic dlaczego na przestrzeni ostatnich paruset lat tak latwo bylo zaborcom upokorzyc, ujarzmic i rozszarpac na strzepy ten nasz - przeciez nie tak maly - Kraj. I to az czterokrotnie... Nie jestem pewien czy za ten stan rzeczy byli odpowiedzialni li tylko nasi oportunistyczni i bezwzgledni sasiedzi....
      Czyzbysmy byli narodem wybierajacym przywodcow bez instynktu samozachowawczego, panstwem w ktorym wszystkie priorytety sa postawione do gory nogami... Mimo woli nasuwaja mi sie w tym kontekscie ogolnonarodowej paranoi slowa "Zelaznego Kanclerza" - Otto Bismarcka o Polakach : "Wystraczy dac Polakom wladze a sami sie wyniszcza".
      Az przykro patrzec na naszych politykow i dostojnikow wojskowych, ktorzy jak dzieci nieudolnie odsuwaja wine jak najdalej od siebie aby ratowac swoje kariery... i twarz , ktora i tak juz dawno utracili.
      Dajmy sobie spokoj z tym zenujacym odwracaniem kota ogonem i po mesku uderzmy sie w piers.
      Czas wyzwolic sie z naszej pieniackiej sarmackiej albo raczej chlopo-panszczyznianej mentalnosci i zachowac sie po dzentelmensku pokazujac tym samym klase/fason naszym sasiadom i swiatu.
      Jak na razie nasi politycy zamiast zabrac sie do porzadkowania wlasnej stajni Augiasza emocjonalnie reaguja na marginalne szczegoly w sprawozdaniu MAK-u. W klimacie nadchodzacych wyborow za rada swoich PR-owcow nasi politycy dosc pochopnie i nieroztropnie wyjatkowo nie-dyplomatyczna, wrecz toporna w tym kontekscie regule, wg ktorej “najlepsza obrona jest atak” tym samym wystawiajac sie na publiczne posmiewisko. Bylo to jak musztarda po i tak nie smacznym obiedzie, ktory zreszta sami sobie zgotowalismy.
      Jak wielu forumowiczow mam dosc tego ogolnonarodowego histerycznego rozczulania sie nad samym soba. Czas na trzezwe myslenie.
      Nie jest to tylko sprawa tak opatrznie rozumianego przez naszych politykow honoru. Obawiam sie, ze jezeli nie wyciagniemy z tej (i wielu poprzednich tragedii) nalezytych wnioskow i nie wprowadzimy oprocz zmian personalnych ZELAZNE regulaminy przewozu/podrozowania najwyzszych dostojnikow panstwowych nastepne nieszczescie jest tylko kwestia czasu.
    • 1stanczyk Slowo "prawda" odmienil na 11 roznych przypadkow 14.01.11, 17:12
      Ten propagandowy tekst rodem bardziej z kościelnej ambony niż z ust polityka z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem jest adresowany do naszego półświatka półinteligencji ukształtowanej w państwowych opiekuńczych inkubatorach (na państwowych posadach) i co niedzielna, podobna do tej Tuska, dawka (religijnego) idealizmu i infantylizmu.

      Dlatego właśnie w tych kręgach tak się podoba bo zaspokaja infantylne oczekiwania "prawdy" sprowadzone do równie nieistotnych co absurdalnych detali.

      Wyciągnijmy najpierw konkretne wnioski.

      1) w postaci konkretnego schematu organizacyjnego nie tylko zresztą w naszym lotnictwie w którym niemożliwe będzie by zaistniało podobne do tego jakie miało miejsce w czasie lotu do Smoleńska, zagrożenie nałożenia się na siebie licznych nieprawidłowości wynikających z nieodpowiedzialności, nieprzezorności i zwykłego kalectwa umysłowego królującego od dwudziestu lata w sferach, okrzyczanych na okoliczność katastrofy, naszymi "elitami'.
      To jak się okazuje byli i są ludzie, którzy u władzy znaleźli się głównie za sprawa za dziejowego szczęśliwego zbiegu okoliczności, przypadku, któremu nie zdołali przeszkodzić a dzieki któremu odzyskaliśmy suwerenność.

      2) w postaci sankcji dyscyplinarnych i karnych wobec tych wszystkich co uczestniczyli w doprowadzeniu i zaistniałej sytuacji w podroży lotniczej w której los doświadczonych wcześniej katyńską tragedią rodzin ofiar sowieckiego barbarzyństwa, licznych posłów, najwyzszych rangą generałów i "prezydenckiej śmietanki" z Prezydentem i Jego zona włącznie zależał od pogody (mgła), stanów emocjonalnych dowódcy statku powietrznego (był pod presja) i typowo rosyjskich standardów w postaci przybliżonego, "zgrubnego" naprowadzania prezydenckiego samolotu.

      Lepsze jest wrogiem dobrego.

      Na co czekamy z dyscyplinarnymi zwolnieniami w MSZ, w BOR-rze, w 36 pułku, niewykluczone w Kancelarii Premiera, z postawieniem zarzutów karnych wobec żywych, byłych pracowników Kancelarii Prezydenta, wobec pracowników MSZ, MON-u i Kancelarii Premiera ?!!

      Bo to właśnie o to bije się dzisiaj premier Tusk z Rosjanami.
      I za parawanem potrzeby dobrych stosunków z Rosja będzie bil się baaardzo długo tak by zdjąć z odium jakie, za sprawa katastrofy, ciąży obecnie na rządzącej w naszym kraju od dwudziestu lat postokrągłostołowej klice odmozdzonych pajaców.

      Tusk: na kłamstwie wzajemnego pojednania nie zb...
    • 194925jerzy Re: Tusk: na kłamstwie wzajemnego pojednania nie 15.01.11, 02:57
      Do-aussie1inc-Powiedz kiedy ostatni raz sie onanizowales!To zle wplywa na pewna czesc ciala zwanej mozgiem!Bez rozumu i inteligencji nie ma oglady!Masz cos z Tuska jestes rudy i Kaszub a nie Polak!
    • aekielski Tusk: na kłamstwie wzajemnego pojednania nie zb... 15.01.11, 07:25
      Pierwsza rzecz jaką powinien pan premier zrobić,, to odnieść się do kłamstw i insynuacji PiS. Osobiście premier nie jest w stanie odeprzeć zmasowanych ataków na siebie,prezydenta i rząd, ma jednak do tego odpowiednie środki prawne. Kłamstwa powtarzane z uporem maniaka z czasem stają się prawdą. PiS i jej prezesa nie zadowolą żadne rozwiązania. PiS stoi na stanowisku, że za katastrofę odpowiadają Rosjanie, Polski Rząd, a osobiście prezydent Komorowski oraz premierzy Putin i Tusk. Bezkarność PiS po prostu mnie poraża. To już niemal drugi rząd w kraju. Sytuacja Polski staje się coraz bardziej nieciekawa. Człowiek pałający żądzą nienawiści do wszystkich i wszystkiego może zostać premierem, lub przez następne 21 lat zatruwać życie Polakom i rujnować Polskę.
    • henryk_49 Tusk: na kłamstwie wzajemnego pojednania nie zb... 15.01.11, 08:22
      .
      Nigdy nie ma jednej jedynej przyczyny katastrof. Jest, natomiast, pojęcie bezpośredniej przyczyny. Zanim ona nastąpi składa się na nią cały ciąg zdarzeń . A zdarzenia ogólnie znane, które wystąpiły przed katastrofą, są następujące,
      -urzędnicy państwowi wysokiej rangi, ośmieszali prezydenta , przy każdej możliwej okazji ,
      -starali się pomniejszyć znaczenie każdej wizycie prezydenta,
      -odbierano mu samolot, odbierano salonkę, krzesło i t.p. stosowano szykany,
      -ośmieszono, najbardziej doniosłą nie tylko dla Gruzji , ale i dla Polski wizytę w Gruzji/ Jaki prezydent, taki zamach- Komorowski/
      -oficjalna wizyta ustalona była w styczniu, na dzień 10 kwietnia, zmieniono w ostatniej chwili jej status na nieoficjalną. Obniżyło to poważnie poziom staranności, jej przygotowania, tak przez Polski MSZ i MON , jak i stronę Rosyjską.
      Wszyscy pasażerowie samolotu, tak z opozycji jak i koalicji dobrze te fakty znali. Znali je również piloci, znali je Rosjanie.Katastrofa Smoleńska, to skutek totalnej wojny prowadzonej przez rząd i PO, przeciwko PIS-owi, przeciwko opozycji. Gdyby nie kampania oszczerstw ,prowadzona przeciwko Prezydentowi i PIS, wszyscy mieli by zaufanie, tak do pilotów jak i do strony rosyjskiej, a w szczególności do kontrolerów lotu.
      W tej sytuacji całą winę za Katastrofę Smoleńską ponosi PO i nasz rząd. Rosjanie mogli tylko katastrofie zapobiec , nie zrobili tego, woleli ryzykować. Nie chcieli być w wojnę polsko-polską wmieszani.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka