Dodaj do ulubionych

Nowe menu Balcerowicza

28.01.11, 15:09
Przykro mi sie zrobiło gdy po raz kolejny mój idol z dawnych lat zabrał głos i okazał się tak straszliwie demagogiczny. Używa argumentów pustych przeciw argumentom, które sam ustawia. To tak jak bokser ustawia sobie worek do treningu.
Z poważaniem W.
Obserwuj wątek
    • 1aniolg Nowe menu Balcerowicza 28.01.11, 15:48
      wszystko ok ale mam jedną uwagę. w Polsce istnieje podział i to wyraźny na Polskę solidarną i liberalną, a wręcz nazwać to trzeba podziałem na Polskę patriotów i kosmopolitów dla których bez znaczenia jest w jakim świecie i w jakiej kulturze żyją byle mieli dużo. ci drudzy to właśnie elektorat platformy.
      • rozwado Re: Patrioci 28.01.11, 16:05
        Patrioci maja racje bytu tylko w czasie wojny. Obrzucanie ludzi epitetem kosmopolitow jest idiotyczne i zlatuje Gomulkowszczyzna. W normalnej sytuacji kazdy dba o swoj interes i ewentualnie ma tez jakas koncepcje dla kraju lub dla swojej grupy spolecznej. Nie wynika stad ze jest patriota, zdrajca lub ksmopolita. To sa tylko czcze obelgi.
      • 1stanczyk "podziałem na Polskę patriotów i kosmopolitów" 28.01.11, 17:22
        "nazwać to trzeba podziałem na Polskę patriotów i kosmopolitów"

        Powiedziałbym na kraj niepoprawnych marzycieli żyjących przeszłością i upajających się własnym "patriotyzmem" wspieranym religijnym wstecznictwem dla których porażki są tylko kolejnym świadectwem własnej doskonałości i nikczemności tych co wygrywają.

        Jak długo można przegrywać ?

        Zwłaszcza, że pozycja przegranego wymaga zwielokrotnionego wysiłku (czego wyrazem jest miedzy innymi klasyfikacja agencji ratingowych od których zależą koszty długów)

        To jest tak jak w szkole: uczeń mający dobra opinie może latami na niej "jechać" (patrz obecna sytuacja Stanów Zjednoczonych).
        Ten kto jest znany jako slaby i leniwy albo weźmie kolek w zęby tak by wyrównać w szeregu albo będzie "zbierał baty" również "niezasłużone".
        I taka sytuacja, sytuacja stale przegranego, na dłuższą metę, pogrąża wszelkie nadzieje.

        I na kraj tych co chcą za wszelka cenę wyrwać się z tego naszego historycznego potrzasku przegranych szkoda tylko, że zbyt często nie swoim kosztem, jak na przykład, za sprawa okrągłostołowych porozumień, postkomunistyczny szabrowniczy rynsztok.


        Re: Nowe menu Balcerowicza
        • sigm_0 Re: "podziałem na Polskę patriotów i kosmopolitów 01.02.11, 01:58
          ot >sprawa okrągłostołowych porozumień, postkomunistyczny szabrowniczy rynsztok.
          bracia Kaczyńscy brali udział w negocjacjach okrągłego stołu.......
    • rozwado Nowe menu Balcerowicza 28.01.11, 15:59
      Jesli Hausner oraz Boni-Rostowski proponowali wyrownanie wieku emerytalnego kobiet i mezczyzn i likwidacje przywilejow tak jak zada Balcerowicz, to dlaczego tego nie zrobiono? Dlaczego skoncentrowano sie na OFE? Dlaczego prezydent hamuje redukcje administracji, choc bogatsze kraje zredukowaly i zatrudnienie i wynagrodzenia w tej grupie? PiS siedzi cicho bo jest zajety Smolenskiem, mozna wiec zajac sie reformami. Do tego potrzebna jest dyskusja, ale ad rem, a nie ad hominem, jak to robia niektorzy. Ludzie zas powinni patrzec na rece ekspertom i politykom, bo nie da sie wykluczyc dzialan w interesie grup biznesu, dla zapewnienia sobie elektoratu i wplywow politycznych poprzez obsade stanowisk w gospodarce.
    • ajent.007 Re: Nowe menu Balcerowicza 28.01.11, 16:03
      Tez masz idola... :(
    • ubiquitousghost88 Co za strata, że marnuje się w Polsce... 28.01.11, 16:04
      ...A Europa leży i czeka...
      • foriastrong Re: Co za strata, że marnuje się w Polsce... 28.01.11, 16:16
        ...a Rosja jest tak słaba?
        • ubiquitousghost88 Re: Co za strata, że marnuje się w Polsce... 28.01.11, 16:55
          foriastrong napisał:

          > ...a Rosja jest tak słaba?

          Jak?
          Nie ponjał...
    • ossi-pol Nowe menu Balcerowicza 28.01.11, 16:10
      Szkoda, że p. Balcerowicz wkrótce musi odejść...

      Niewielu wytrzymuje zderzenie z własnym mitem.
    • myslacyszaryczlowiek1 Jeszcze trochę a w państwie "solidarnym"PO 28.01.11, 16:12
      Trupy będą się walać po ulicy, bo zostaną zlikwidowane zasiłki pogrzebowe, teraz już tylko starczy na papierową trumnę i kopczyk z trawy na który może nasr ć każdy pies, takie mają poganie na Powązkach, którzy rządzili nami przez ostatnie kilkadziesiąt lat.
      Krawaciarzom zza biurka się wydaje się każdy w Polsce siedzi za biurkiem. Kto zatrudni 60 letniego kierowcę, budowlańca, spawacza itd. To tylko zamiatanie spraw pod dywan, bo tak czy siak trzeba będzie im płacić jakieś zapomogi.
      ........
      • rozenek_taki Re: Jeszcze trochę a w państwie "solidarnym"PO 28.01.11, 16:26
        > kopczyk z trawy na który może nasrć każdy pies, takie mają poganie na Powązkach, którzy
        > rządzili nami przez ostatnie kilkadziesiąt lat.

        To co można powiedzieć o takich grobach?

        www.destination360.com/north-america/us/washington-dc/arlington-national-cemetery
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Jeszcze trochę a w państwie "solidarnym"PO 28.01.11, 16:32
          Archeolodzy poznają po grobach daną kulturę. Czesi po obcięciu zasiłków przestali odbierać ciała z trupiarń bo są w większości poganami i wszystko im jedno.
      • 1stanczyk Przesadzasz: to byla najzwyczajniej manna z nieba 28.01.11, 17:39
        dla zakładów pogrzebowych, dla całego sektora.

        Szczodra państwowa ręka wyrażana zasiłkiem pogrzebowym to był wyraz tego naszego powszechnego "zmieszania" wobec śmierci, która w naszym kraju jest albo "patriotycznym" poświeceniem albo religijnym celebrowanym obrządkiem.

        A przecież jest takim samym zwykłym zjawiskiem jak urodziny.
        Jak ten zasiłek pogrzebowy miał sie do tego becikowego ?
        W kraju poważnie myślącym o przyszłości ten ostatni powinien być co najmniej dwukrotnie większy.

        Nie każdy musi leżeć na Powązkach.
        Ciekawe jaka częścią wśród umierających w Warszawie są rodowici Warszawiacy ?
        Ta część będzie rosła ale dzisiaj zdziwiłbym się gdyby przekraczała 50%.

        "Kto zatrudni 60 letniego kierowcę, budowlańca, spawacza ..."

        Zależy co umie, jakie ma wymagania placowe i czy zatrudniający znajdzie kogoś taniej na czarnym rynku w szarej strefie.


        Re: Jeszcze trochę a w państwie "solidarnym"PO
    • henryk-sikora odpowiedź dla "wojtek-1942" 28.01.11, 16:31
      Byłbym rad móc poznać jakie to "puste argumenty" używa prof. Balcerowicz. Póki co nikt bardziej rzeczowo i konkretnie nie odniósł się do propozycji rządowych. To, że prof uzywa w trakcie debaty sformułowań medialnych jak np. że w ZUS składa się obietnice polityków, a nie pieniądze, to po pierwsze jest malowniczo przedstawiony fakt, który nie podlega dyskusji, a po drugie, takie określenie są konieczne, inaczej media, ani pies z kulawą nogą nie zwrócą uwagi na istotny problem przedstawiany w naukowym wywodzie.
      • kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna Co Margaret Thatcher powiedziałaby Balcerowiczowi? 28.01.11, 16:59
        Balcerowicz się lansuje bez sensu
        i Gazeta Wyborcza lansuje Balcerowicza bez sensu.

        Co Margaret Thatcher powiedziałaby Balcerowiczowi?

        1 Weź kartkę papieru i długopis.
        2 Napisz swój program w punktach, ale nie więcej niż 10.
        3 Każdy punkt ma mieć nie więcej niż jedno zdanie, krótko i na temat.
        4 Jeżeli już napisałeś swój program zgodnie z punktami 1, 2, 3, to zastosuj się do kolejnych.
        5 Weź do ręki termometr i alkomat.
        6 Zmierz sobie temperaturę.
        8 Dmuchnij w alkomat i sprawdź wynik.
        9 Upewnij się, że jesteś trzeźwy, jeżdżąc na deskorolce bez spadania.
        10 Jeżeli przejechałeś na deskorolce przynajmniej 10 cm, przedstaw swój program opinii publicznej.



      • wojtek-1942 Re: odpowiedź dla "wojtek-1942" 28.01.11, 20:03
        I w ZUS i w OFE nie ma pieniędzy fizycznie a są tylko konta i w obu wypadkach zabezpiecza je ten sam skarb państwa. Nie ma różnicy. Co więcej to nie jest prawda, że te pieniądze w OFE pracują i są inwestowane. OFE za te pieniądze są (były) zmuszona kupować dług państwowy.
        Z poważaniem W.
        • same.zalety Re: odpowiedź dla "wojtek-1942" 28.01.11, 23:11
          wojtek-1942 napisał:

          > I w ZUS i w OFE nie ma pieniędzy fizycznie a są tylko konta i w obu wypadkach z
          > abezpiecza je ten sam skarb państwa. Nie ma różnicy. Co więcej to nie jest praw
          > da, że te pieniądze w OFE pracują i są inwestowane. OFE za te pieniądze są (był
          > y) zmuszona kupować dług państwowy.
          > Z poważaniem W.


          Wymieszanie prawdy i kłamstwa:

          1. tak, OFE mają ok połowy obligacji w swoim portfelu+niecałe 40% akcji.
          zarabiają tak samo jak ludzie inwestujący na giełdzie czy kupujący obligacje.

          2. konto w OFE i obietnica ZUS to nie jest to samo. Podobnie jak zmniejszanie emerytur jest "cięciem wydatków", a niezapłacenie obligacji oznacza upadłość państwa. Biorąc pod uwagę naszych polityków wolę mieć w garści obligacje i gwizdać na ich obietnice.

          Jeśli kogoś nie przekonałam, patrz grecja: emerytury o połowę mniejsze, wszystkie obligacje spłacone.

          Jak byś komuś miał powierzyć oszczędności życia, to wolałbyś podpisać umowę, czy uwierzyć na słowo że przez 40 lat nie zmieni zdania i odda ci pieniądze...


    • boznik1 Nowe menu Balcerowicza 28.01.11, 16:34
      Panie profesorze, razem ze swoimi niczym nie uzasadnionymi, bardzo wysokimi poborami straciles Pan kontakt z realna rzeczywistoscia. Realna rzeczywistosc dzieje sie na poziomie kikudziesieciu tysiecy zarobionych w ciagu roku, ktore Pan zarabiasz w ciagu miesiaca. O realnym zyciu i jego poza finansowymi waznymi skladnikami nie masz Pan bladego pojecia, masz Pan, niestety nieusuwalna profesorska maniere wypowiadania sie na kazdy temat w roli eksperta.
    • krzysiekd47 Nowe menu Balcerowicza 28.01.11, 16:35
      ROSTKOWSKI CHCE DEBATY PUBLICZNEJ PRZED KAMERAMI A ZLOTEGO CIELCA OBLECIAL CYKOR
    • krebs06 Nowe menu Balcerowicza 28.01.11, 16:55
      Nigdy nie lubilem Balcerowicza, ale teraz nie mogę mu odmówić słuszności. Rząd korzysta, że ma szaloną opozycję, którą trudno brać poważnie, i nie robi nic. Twierdzenie premiera, że dba o to co jest teraz to skandal.
      A cięcie wydatków socjalnych nie budzi wcale mojego protestu. Masa pieniędzy wydawana jest bez sensu lub trafia do ludzi zamożnych. Nikt nie chce rozumieć, że pomoc nie polega na tym, że się kogoś finansuje przy jego całkowitej bierności, lecz ma służyc tym którzy chcą naprawdę wziąść wlasny los w swoje ręce, lecz ze wzgledów zdrowotnych lub losowych nie jest zdolna do tego. Jest więc cała grupa ludzi, którzy notorycznie żyją z zasiłków dorabiając na czarno. Teza ze, że branie zwolnienia jest niezależne od wysiłku jest zabawna.
      Służe własnym przykładem, jestem niepełnosprawną (autentycznie) a jednocześnie bardzo dobrze zarabiającą. Ulga rehabilitacyjna jest dla mnie poważnym źródłem odliczeń podatkowych, bo odlicza sie te wydatki od dochodu. Dla mnie jest to odliczenie od najwyższej stawki. Gdybym był osobą biedną lub bezrobotną nie odliczyłbym nic bo nie ma dochodu. Będąc w szpitalu wzbudzałem zdumienie, że nie jestem na rencie, no bo jeśli można top czemu pracować.
      A do efektywności dużych przedsiębiorstw państwowych w Polsce nie przekona mnie nikt. Dobrze znam KGHM a i wystarczy zwykła wizyta na poczcie przy odbiorze listu poleconego.
      • myslacyszaryczlowiek1 Gdyby głupota umiała latać 28.01.11, 17:47
        to by się zabiła o sufit.
        Ty się lepiej nie chwał tą ulgą rehabilitacyjną bo Balcerowiczowie usłyszą i Ci ją zabiorą.
        Oni zakładają że wszyscy są zdrowi, nigdy nie chorują a taki dekarz może zapierniczać po dachach do 67 roku życia, a na 60 letniego kierowcę czeka mnóstwo ofert pracy a 65 letnia nauczycielka jeszcze gada z sensem.
        A teraz trochę pomyśl, że np. mieszkasz na wsi, na jakimś zadupiu też tak świetnie byś sobie dawała radę.
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Gdyby głupota umiała latać 28.01.11, 17:51
          Mam nadzieję że zrozumiałeś swoją głupotę zawartą w swoim poście, a jeśli nie to ci wyjaśniam bogaty = i ulga, no przecież ci się nie należy wdłg. twojego toku rozumowania.
    • hanishl Widać wyrażnie że Balerowicz lobbuje , 28.01.11, 16:58
      Tusk niechcący naruszył interesy tych którzy postawili na Balcerowicza. Za mało prywatyzacji ?
      Pociągi mogą być obce , tory Nasze. Co Nam dała prywatyzacja ? . Cisza nad PPP !!!
      Teraz zaczynam rozumieć co moja przedwojenna babcia miała na myśli , ciągle mi powtarzając ,
      coś co w przybliżeniu mówiło że Nasze ulice a ich kamienice. Za to na pewno "lepiej zarządzane"
      Co Nam pozostało : melex'y na Cyprze czy kopalnie w Australii no ewentualnie jeszcze "sztuczna mgła" w kooperacji z FR
    • blust Barcerowicz jest idologiem, nie myslicielem 28.01.11, 18:26
      Jego opinie sa zawsze takie same: wszystko sprywatyzowac. Raz nawet bredzil ze szkolnictwo w USA bylo lepsze w XIX w przed wprowadzeniem powszechnego obowiazku szkolnego.

      Podobnie ma sie sprawa z OFE.

      OFE "inwestuja" konstruujac pakiet akcji zblizony do gieldowego. Zajmuje to moze godzine tygodniowo. Potem maja wyniki takie jak gielda, i nikt nie moze sie przyczepic. Biora za to horrendalne, biorac pod uwage znikoma ilosc pracy jaka jest wlozona, prowizje. Emerytura zalezy od tego czy akcje beda szly w gore, jest to czysta loteria. Zyskuja OFE i wielcy inwestorzy, bo "reforma" zapewnila staly przyplyw "baranow" na gielde.
      Tak wiec obrona OFE to robienie ludziom wody z mozgu. Po co Balecorowicz broni tego systemu? Panstwowy system emerytalny jest duzo tanszy - ZUS nie kradnie pieniedzy prowizjami w pogoni za zyskiem i ma mniejsze koszty administracyjne. Balcerowicz zawsze bedzie uwazal ze prywatny system musi byc lepszy, nawet jesli jest... gorszy.

      Potem wezmy ten idiotyzm ze straszniem ludzi dlugiem publicznym, co pokazuje ze Balcerowicz nie rozumie czym sie rozni obecny system monetarny od tego opartego na zlocie.
      Ma to tez zwiazek z OFE i ZUS-em. ZUS, jak kazdy program rzadowy, nie moze zbankrutowac, jest to technicznie niemozliwe, bo panstwo z wlasna waluta (jak Polska, USA czy UK, ale nie kraje strefy Euro jak Grecja, dlatego nb. Euro to chory system) nie moze zbankrutowac - tworzy bowiem pieniadze z niczego przy kazdej transakcji. Natomiast pieniadze ktore rzekomo "wplywaja" do budzetu, jak podatki, sa po prostu niszczone - nasze podatki niczego nie finansuja, rzad moglby sfinansowac wszystkie swoje wydatki z zerowymi wplywami z podatkow, tak samo jak to robi teraz - kreujac pieniadz przy kazdym przelewie na dowolne konto bankowe.

      Sluchanie Balcorowicza to jak sluchanie Greenspana - maja w glowie kult "rynku" (ktory sam nie moze istniec, bez ochrony panstwa) i nawet jak ich polityka doprowadza do katastrofy to moga tylko w kolko belkotac te swoja stara mantre.
    • alakyr Balcerowicz jak Kaczyński 28.01.11, 18:38
      Ten sam typ mentalności, posiadłem wszelką prawdę. A że wszystko naokoło jej przeczy?
      Bóg, honor, ojczyzna vs rynek, kapitał, zysk.
      I w jednym i w drugim przypadku w d..pe dostaje zwykły człowiek ... jak przeżyje.
      • hanishl Re: Balcerowicz jak Kaczyński 28.01.11, 18:47
        alakyr napisał:

        > Ten sam typ mentalności, posiadłem wszelką prawdę. A że wszystko naokoło jej pr
        > zeczy?
        > Bóg, honor, ojczyzna vs rynek, kapitał, zysk.
        > I w jednym i w drugim przypadku w d..pe dostaje zwykły człowiek ... jak przeżyj
        > e.

        Daruj ale nie posiadłby żadnej "prawdy" bez poparcia z zewnątrz. Jakie skutki , każdy widzi.
        Nic , tylko prywatyzacja i prywatyzacja.
        Nie mogę znaleźć sprawozdania finansowego z jego fundacji.
      • off-ice Re: Balcerowicz jak Kaczyński 29.01.11, 00:52
        alakyr napisał:

        .> Ten sam typ mentalności, posiadłem wszelką prawdę. A że wszystko naokoło jej pr
        > zeczy?
        A co przeczy temu co twierdzi Balcerek?
        Czyźby mówienie o potrzebie oszczędności było zbędne, bo jesteśmy bogatym krajem z nadwyźką budźetową?

        > Bóg, honor, ojczyzna vs rynek, kapitał, zysk.

        Bóg nie ma nic wspólnego z rynkiem, honor zkapitałem, a ojczyzna z zyskiem. To są sztuczne podziały, ktorymi zainteresowani są głównie politycy.

        > I w jednym i w drugim przypadku w d..pe dostaje zwykły człowiek ... jak przeżyj
        > e.

        W d.pe dostaje głównie ten, kto nie potrafi sobie radzić w źyciu, dla takich ludzi kaźda opcja będzie nieszczęściem.
        • alakyr Re: Balcerowicz jak Kaczyński 29.01.11, 11:30
          ...W d.pe dostaje głównie ten, kto nie potrafi sobie radzić w źyciu, dla takich ludzi kaźda opcja będzie nieszczęściem...

          Masz jakąś definicje człowieka nie radzącego sobie w życiu? Kto to?
          Czy ten co skończył studia na prywatnej uczelni, znalazł pracę za 1600 zł, nie ma mieszkania, chciałby się ożenić, mieć dzieci, coś poczytać, gdzieś jechać na wakacje to jest ten nieudacznik wg Ciebie?



          • off-ice Re: Balcerowicz jak Kaczyński 29.01.11, 14:18
            alakyr napisał:

            > ...W d.pe dostaje głównie ten, kto nie potrafi sobie radzić w źyciu, dla takich
            > ludzi kaźda opcja będzie nieszczęściem...
            >
            > Masz jakąś definicje człowieka nie radzącego sobie w życiu? Kto to?

            Oczywiście źe mam taką definicję - człowiek nieradzący sobie w życiu, to ktoś, kto bez pomocy osób trzecich nie jest w stanie zrealizować swoich strategicznych życiowych celów, a w skrajnym przypadku - to osoba nie potrafiąca utrzymać się przy życiu.

            > Czy ten co skończył studia na prywatnej uczelni, znalazł pracę za 1600 zł, nie
            > ma mieszkania, chciałby się ożenić, mieć dzieci, coś poczytać, gdzieś jechać na
            > wakacje to jest ten nieudacznik wg Ciebie?
            >
            Jeśli ktoś, przez sam fakt ukończenia studiów rości sobie prawo do otrzymania dobrze płatnej pracy i mieszkania, oraz chciałby z rodziną zwiedzać świat, to moim zdaniem jes przede wszystkim idiotą.

            Bo gdyby nim nie był i faktycznie jego zdolności i wiedza byłyby cokolwiek warte, to sam już dawno prowadziłby świetnie prosperujący interes, zatrudniał masę ludzi, płacił im wyśmienite pensje, a sam zarabiałby krocie, mieszkał w 300 metrowym domku, jeździł Porsche, a w wolnych chwilach zwiedzał świat z rodziną.

            • alakyr Re: Ręce opadają 29.01.11, 19:44
              Opisałem Ci sytuację jednego z dziesiątek tysięcy absolwentów i zapytałem czy fakt że ma pracę za 1600 zł to nieudacznictwo. A ty mi odpisujesz że że jest idiotą. Chłopie, takich idiotów w takim razie jest 90% tego narodu.
              Nota bene ile Twoim zdaniem trzeba zarabiać żeby nie trafić na Twoją listę nieudaczników?
              Zakładając oczywiście przeciętne aspiracje związane z założeniem rodziny i wychowaniem dzieci.
              • off-ice Re: Ręce opadają, dobrze że tylko ręce..... :]]]]] 30.01.11, 13:48
                alakyr napisał:

                > Opisałem Ci sytuację jednego z dziesiątek tysięcy absolwentów i zapytałem czy f
                > akt że ma pracę za 1600 zł to nieudacznictwo. A ty mi odpisujesz że że jest idi
                > otą. Chłopie, takich idiotów w takim razie jest 90% tego narodu.

                To by tylko potwierdzało tezę pana Kurskiego z PIS, że większość polskiego społeczeństwa to "CIEMNY LUD". Nie wiem, czy nie spodobała ci się moja teza (że idiotą jest ten, kto uzależnia swoje wysokie zarobki i pozycję od samego faktu ukończenia wyższej uczelni), czy uzasadnienie (mówiące o tym, że jeśli ktoś zna swoją wartość to powinien ją udowodnić DZIAŁANIEM, a nie narzekaniem).
                Poza tym, twoje twierdzenie jakoby 90% absolwentów wyższych uczelni z tego faktu (ukończenia studiów) wywodziło chęć bycia dobrze sytuowanymi, jest raczej nie do obrony, ponieważ tych swoich twierdzeń nie oparłeś o żadne znane źródło, które mogło by to potwierdzić.

                Ja osobiście znam wielu młodych ludzi, robiących kariery zawodowe będąc jeszcze na studiach, o których "biją" się duże zachodnie korporacje i nie tylko, którzy mogą przebierać w ofertach pracy tak w Polsce jak i za granicą. Oni nie mają takich problemów, jak ci o których ty piszesz, więc z czego to wynika??????

                " Wynagrodzenia absolwentów z tytułem magistra lub inżyniera w zeszłym roku oscylowały w przedziale od 2 750 do 6 500 zł."
                www.kasanastudia.pl/artykuly/rozwoj-i-ksztatowanie-kariery/itemlist/tag/kariera%20zawodowa.html

                > Nota bene ile Twoim zdaniem trzeba zarabiać żeby nie trafić na Twoją listę nieu
                > daczników?
                > Zakładając oczywiście przeciętne aspiracje związane z założeniem rodziny i wych
                > owaniem dzieci.

                Po pierwsze - ja nie mam żadnej listy, chciałeś abym podał ci definicję nieudacznika - więc podałem.

                Po drugie - w ekonomii nie używa się takich określeń jak - "przeciętne aspiracje", "godne życie", " godne zarobki", ponieważ do określania zjawisk w ekonomii uzywa się LICZB.
                Jeśli je podasz, to wtedy będę mógł odpowiedzieć na twoje pytanie, ponieważ nie wiem, co to znaczy „przeciętne aspiracje” i jakie te aspiracje mają odzwierciedlenie w liczbach.
                • alakyr Re: Ręce opadają, dobrze że tylko ręce..... :]]]] 30.01.11, 17:37
                  Możemy się tak przerzucać do upadłego. A ja znam takich co im się udało i znam takich, którzy po studiach nie mogą znaleźć pracy.
                  Mylisz się myśląc że tylko dobrzy, wartościowi młodzi ludzie znajdują pracę i to dobrze płatną. To też jeden z mitów jak to wolny rynek wyreguluje wszystko. Dobrą pracę czy to w budżetówce czy to w biznesie znajduje się przedewszystkim dzięki układom, poleceniom, rodzinie. Sorry, nie ja jeden o tym piszę.
                  No i na koniec, ekonomia mój drogi jest tyle warta ile opisuje zjawiska społeczno-gospodarcze.
                  Jak Ci się wydaje że ekonomia to liczby, wzory matematyczne to jesteś w cholernym błędzie.
                  Na końcu rozważań ekonomistów jest zawsze człowiek.
                  • off-ice Re: Ręce opadają, dobrze że tylko ręce..... :]]]] 31.01.11, 11:34
                    alakyr napisał:

                    > Możemy się tak przerzucać do upadłego. A ja znam takich co im się udało i znam
                    > takich, którzy po studiach nie mogą znaleźć pracy.

                    Zupełnie nie rozumiem, dlaczego uważasz, że szukanie pracy, czy szerzej - PLANOWANIE SWOJEJ PRZYSZŁOŚCI - to ruletka - UDA SIĘ LUB NIE??????
                    Może właśnie tu tkwi twój problem oraz wszystkich niezadowolonych, którzy podchodzą podobnie do tej kwestii. Pisałem już wielokrotnie, że jeśli ktoś uważa się za wyjątkowo wybitną i zdolną jednostkę, która z uporem jest dyskryminowana przez "rynek pracy" lub nie jest odpowiednio wynagradzana - to co stoi na przeszkodzie, aby taka osoba sama (bez pomocy i pośrednictwa innych) zajęła się sprzedawaniem swoich zdolności i umiejętności innym i aby przy okazji - zarabiała adekwatnie do swoich oczekiwań i aspiracji???????????
                    Pytam o to i pytam - a z drugiej strony pozostaje uparte milczenie. Przecież właśnie w ten sposób powstają fortuny i gigantyczne firmy - wyjątkowo ambitne i zdolne jednostki biorą swoje sprawy w swoje ręce, a nie patrzą na ręce innych i na dodatek mają jeszcze pretensje, że te inne ręce (może mniej zdolne i może mniej wybitne) dają im za mało zarobić. Przecież to jest jakaś paranoja.


                    > Mylisz się myśląc że tylko dobrzy, wartościowi młodzi ludzie znajdują pracę i t
                    > o dobrze płatną.

                    Nie mylę się, potwierdza to PRAKTYKA. Oczywiście, że twoje racje są słuszne ale głównie w PAŃSTWOWYCH instytucjach, gdzie kwitnie w najlepsze kumoterstwo i nepotyzm.
                    Tak, właśnie najwięcej tego typu patologii jest w ukochanej przez ciebie państwowej gospodarce, gdzie obowiązuje zasada BMW (bierny, mierny ale wierny). Nie wyobrażam sobie prywatnego właściciela przedsiębiorstwa, który zatrudnia kogoś, kto do niczego mu się w firmie nie przyda, poza generowaniem zbędnych kosztów. Ale może ty znasz takie przypadki to napisz, będzie to pewnie news.

                    >To też jeden z mitów jak to wolny rynek wyreguluje wszystko.

                    Wolny rynek nie jest od "regulowania wszystkiego" - to przykład na kompletne niezrozumienie zasad gospodarki rynkowej.

                    D
                    > obrą pracę czy to w budżetówce czy to w biznesie znajduje się przedewszystkim d
                    > zięki układom, poleceniom, rodzinie. Sorry, nie ja jeden o tym piszę.

                    Mylisz zasadniczo pojęcia - METOD SZUKANIA PRACY ze SPOSOBEM OCENY PRZYDATNOŚCI I REKRUTACJI PRACOWNIKA. To zupełnie nie to samo.
                    Szukać można różnymi sposobami, ale jeśli sposób szukania staje się JEDYNYM kryterium na otrzymanie posady – to jest już patologia, zwana też kumoterstwem lub nepotyzmem i występuje głównie w instytucjach PAŃSTWOWYCH.

                    > No i na koniec, ekonomia mój drogi jest tyle warta ile opisuje zjawiska społecz
                    > no-gospodarcze.
                    > Jak Ci się wydaje że ekonomia to liczby, wzory matematyczne to jesteś w cholern
                    > ym błędzie.

                    Problemem w dyskusjach z takimi dyskutantami jak ty - jest to, że COŚ TWIERDZISZ KATEGORYCZNIE - "Jak Ci się wydaje że ekonomia to liczby, wzory matematyczne to jesteś w cholernym błędzie." - natomiast nawet jednym zdaniem (że nie wspomnę już o jakiejś poważnej pracy naukowej z podaniem źródła) nie uzasadniasz swej kategorycznej tezy. Inni, którym brakuje rzeczowych argumentów w dyskusji stosują podobne metody na podkreślenie swojej racji, pisząc - KONIEC I KROPKA – jako JEDYNY argument potwierdzający ich racje. Pytam zatem, czy według ciebie - tego że masz rację ma dowodzić zwrot - "jesteś w cholernym błędzie"????? Jeśli to JEDYNY twój argument, to wybacz ale mnie on zupełnie nie przekonuje, jest po prostu żałosny.

                    > Na końcu rozważań ekonomistów jest zawsze człowiek.

                    A ja myślałem, że ekonomiści zajmują się głównie ekonomią, która ma służyć człowiekowi do zrozumienia jej procesów.
                    Ale pewnie uczyliśmy się różnych ekonomii.
                    Ty – socjalistycznej, ja – rynkowej.
                    • letofon Re: Ręce opadają, dobrze że tylko ręce..... :]]]] 31.01.11, 21:48
                      Nie mylę się, potwierdza to PRAKTYKA. Oczywiście, że twoje racje są słus
                      > zne ale głównie w PAŃSTWOWYCH instytucjach, gdzie kwitnie w najlepsze kumote
                      > rstwo i nepotyzm.

                      > Tak, właśnie najwięcej tego typu patologii jest w ukochanej przez ciebie pań
                      > stwowej gospodarce, gdzie obowiązuje zasada BMW (bierny, mierny ale wierny)

                      > . Nie wyobrażam sobie prywatnego właściciela przedsiębiorstwa, który zatrudnia
                      > kogoś, kto do niczego mu się w firmie nie przyda, poza generowaniem zbędnych ko
                      > sztów. Ale może ty znasz takie przypadki to napisz, będzie to pewnie news.
                      >
                      Ti-aa :prywatny przyjmie miernego wiernego biernego z dość oczywistych powodów. jakie to powody ??, dość prozaiczne,na przykład za ustawiony przetarg przyjmie pociotków, bądź osoby polecone przez decydentów mających wpływ na wynik przetargu. wiele prywatnych firm obsługuje zamówienia publiczne,zatem "zależność" oczywista.alb nap. za "przychylność" ze strony wszelkiej maści organów kontrolnych jak i administracji.łapiesz o co biega ??czy musisz poczekać na instrukcje.
                      • off-ice Re: Ręce opadają, dobrze że tylko ręce..... :]]]] 31.01.11, 22:13
                        letofon napisał:

                        > > . Nie wyobrażam sobie prywatnego właściciela przedsiębiorstwa, który zatr
                        > udnia
                        > > kogoś, kto do niczego mu się w firmie nie przyda, poza generowaniem zbędn
                        > ych ko
                        > > sztów. Ale może ty znasz takie przypadki to napisz, będzie to pewnie news
                        > .
                        > >
                        > Ti-aa :prywatny przyjmie miernego wiernego biernego z dość oczywistych powodów.
                        > jakie to powody ??, dość prozaiczne,na przykład za ustawiony przetarg przyjmie
                        > pociotków, bądź osoby polecone przez decydentów mających wpływ na wynik prz
                        > etargu. wiele prywatnych firm obsługuje zamówienia publiczne,zatem "zależność"
                        > oczywista.alb nap. za "przychylność" ze strony wszelkiej maści organów kontroln
                        > ych jak i administracji.łapiesz o co biega ??czy musisz poczekać na instrukcje.

                        Świetnie że to napisałeś, bo tylko potwierdziłeś fakt, że PRACOWNIK MUSI SIĘ FIRMIE OPŁACAĆ!!!
                        Wszystkiego się spodziewałem ale nie tego, że przyjdziesz mi z pomocą w celu wyjaśnienia alakyrowi tej OCZYWISTEJ OCZYWISTOŚCI. Dzięki.
                        Widzę, że nareszcie kumasz o co biega w te klocki, szkoda tylko, że twój proces poznawczy trwa tak długo. Ale lepiej że zatrybiłeś późno, niż wcale :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]
                        • letofon Re: Ręce opadają, dobrze że tylko ręce..... :]]]] 31.01.11, 22:54
                          jak widać z twojego posta, pospolite kanciarstwo to sposób do robienia interesów,jak "rozumiem" to tylko biznes.to wyjaśnia dlaczego tak zajadle bronisz ofe. czyżbyś był tylko zdemoralizowanym gnojkiem ??? no cóż, jaki idol tacy fani.jak widać nie trybisz że są ciągle tacy dla których być jest przed mieć,ale tego nie jest wstanie zrozumieć ktoś o mentalności żula.
                          • off-ice Re: Ręce opadają, dobrze że tylko ręce..... :]]]] 31.01.11, 23:01
                            letofon napisał:

                            > jak widać z twojego posta, pospolite kanciarstwo to sposób do robienia interes
                            > ów,jak "rozumiem" to tylko biznes.to wyjaśnia dlaczego tak zajadle bronisz ofe.
                            > czyżbyś był tylko zdemoralizowanym gnojkiem ??? no cóż, jaki idol tacy fani.ja
                            > k widać nie trybisz że są ciągle tacy dla których być jest przed mieć,ale tego
                            > nie jest wstanie zrozumieć ktoś o mentalności żula.

                            Oj widzę, że nerwy ci puściły, bo wylałeś całe wiaderko żółci i epitetów - a fe (nie mylić z OFE :]]]]]]]]]]).
                            Przecież nikt nie broni ci BYĆ. Jeśli jak napisałeś nie chcesz mieć, możesz przecież zrzec się wszystkiego dobrowolnie i przejść na zupę z Caritas-u. Czy ktoś ci zabronił????? Kto cię zmusza do posiadania komputera i dostępu do sieci, jak rzekomo wolisz tylko BYĆ, a nie MIEĆ??????? Ktoś cię przywiązał do klawiatury??????? A to łobuzy :]]]]]]]]]]]]]]]
                            • letofon Re: Ręce opadają, dobrze że tylko ręce..... :]]]] 31.01.11, 23:34
                              nie odwracaj kota do góry ogonem,doskonale wiesz że niechcący pokazałeś "oblicze".nerwy nie puściły, wprost przeciwnie.choć nie zamierzałeś,dałeś mi satysfakcję.groteska polega na tym że żul w graniaku od Armaniego nadal jest żulem, a tylko jemu się wydaje że tego nie widać.a widać słychać i czuć.
                              • off-ice Re: Ręce opadają, dobrze że tylko ręce..... :]]]] 31.01.11, 23:58
                                letofon napisał:

                                > nie odwracaj kota do góry ogonem,

                                kota nie trzeba odwracać, on ogon ma do góry w standardzie :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]

                                doskonale wiesz że niechcący pokazałeś "oblicz
                                > e".

                                :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]] ale mnie rozbawiłeś, nie ma to jak zdrowy smiech przed snem.


                                nerwy nie puściły, wprost przeciwnie.choć nie zamierzałeś,dałeś mi satysfakc
                                > ję.

                                No już się nie tłumacz, puściły ci puściły – bo zamiast argumentów posypały się epitety. Tak jest zawsze i choć nie wiem jak byś zaprzeczał, to co napisałeś świadczy o tobie i nie da się już tego wytrzeć gumką myszką:]]]]]]]]]]]]
                                • letofon Re: Ręce opadają, dobrze że tylko ręce..... :]]]] 01.02.11, 09:15
                                  wmawiaj sobie co chcesz,mi tooo lotto.to nie zmienia faktu że ci się rypnęło, niechcący ale szczerze, z tym zatrudnianiem miernot polecanych przez decydentów.przecież to łapówa za "przychylność".zatem co to ma wspólnego z konkurencją. oczywiście uczciwa konkurencją.co to ma wspólnego z wolnym rynkiem.to patologia.jak pokazałeś kasa się liczy,kasa kasa kasa.a nadrzędna zasadą jest brak zasad,jakie to budujące,hihihi.tak jest jak się nie odróżnia wolnego rynku od wolnej amerykanki.ale to działa w obie strony,hihihi.dziś oni jutro ich,hihihi.
    • albo-albo Nowe menu Balcerowicza 28.01.11, 21:17
      autorka pisze "Ograniczenie zasiłków chorobowych byłoby karaniem ludzi za coś, na co nie mają wpływu."

      Nie jestem pewny czy nad tym trzeba bolec.
      W ciagu 19 lat pracy w Polsce chorowalem zwyczajowo po kilka razy w roku i nie nalezalem do boardziej chorowitych niz inni. Raczej na katar, a nie na kaca. W nastepnych 21 latach pracy w USA zdazylo mi opuscic prace z powodu choroby jesli nie 1 raz na dwa lata to moze mniej. Mialem rocznie w zapisie 5 dni pelnoplatnych na chorobe. Nigdy nie udalo mi sie z tego skorzystac, zamienialem to na dodatkowy urlop. Jak to sie stalo ze z cherlaka w Polsce zaminilem sie na zupelnie zdrowego osobnika ? Sam sie sobie dziwie. Poki co dozylem 75.
    • ubiquitousghost88 No to przypomnijmy Rodakom za co go Włosi z MFW.. 28.01.11, 21:42
      ...wywalili na zbity pysk, jak tylko próbował wkręcić się tam na szefa (pomyślcie sobie, co za tupet!).
      Otóż, jakby się ktoś pytał, za nic innego, niż za... "Zniszczenie gospodarki polskiej"!
      I poleciał.
      Sic!
      • albo-albo Re: No to przypomnijmy Rodakom za co go Włosi z M 29.01.11, 00:36
        To wlosi opanowali MFW ? Cos ci chlopie pomieszalo.
      • off-ice Re: No to przypomnijmy Rodakom za co go Włosi z M 29.01.11, 01:00
        ubiquitousghost88 napisał:

        > ...wywalili na zbity pysk, jak tylko próbował wkręcić się tam na szefa (pomyślc
        > ie sobie, co za tupet!).
        > Otóż, jakby się ktoś pytał, za nic innego, niż za... "Zniszczenie gospodarki po
        > lskiej"!
        > I poleciał.
        > Sic!

        to jak coś, to ja pytam - a kiedy Balcerka wywalili z MFW???
        I na czym polegało zniszczenie polskiej gospodarki przez Balcerka?
    • off-ice Nowe menu Balcerowicza 29.01.11, 00:24
      Tylko Balcerek jest w stanie zrobic coś sensownego w tym zaklamanym i ciemnym kraju. Oby mu się udało. W przeciwnym wypadku Polska musi zbankrutować, aby ludzie się nauczyli, źe pieniądzy nie tworzy budżet, ani pomoc społeczna.
      • alakyr Re: Nowe menu Balcerowicza 29.01.11, 11:34
        Polska już plajtuje i to dzięki światłemu programowi reform, które niestety udało się Balcerkowi wdrożyć pod parasolem idiotów z Solidarności.
        • off-ice Re: Nowe menu Balcerowicza 29.01.11, 13:58
          alakyr napisał:

          > Polska już plajtuje i to dzięki światłemu programowi reform, które niestety uda
          > ło się Balcerkowi wdrożyć pod parasolem idiotów z Solidarności.

          Polska plajtuje nie dzięki programowi reform, tylko dzięki temu, źe żaden rząd tych reform nie chciał realizować, bo przecież przyjemniej jest dawać niż zabierać daną wcześniej kiełbasę wyborczą. Nota bene, obecny rząd robi identycznie to samo z tą różnicą, że ma znacznie trudniej, bo jest bliżej gilotyny 55%. Uważam i tak się pewnie stanie, że któryś z następnych rządów przekroczy ten próg, bo nie będzie innego wyjścia i wtedy dopiero przyjdzie czas na reformy finansów państwa, tyle tylko, że będzie bardziej bolało, zwłaszcza biednych, ale sami będą sobie winni.
          • alakyr Re: Nowe menu Balcerowicza 29.01.11, 19:58
            ...Polska plajtuje nie dzięki programowi reform, tylko dzięki temu, źe żaden rząd tych reform nie chciał realizować,...

            Niestety część główną tych reform udało się wprowadzić, między innymi wyprzedaż kapitałowi zagranicznemu majątku narodowego. Pozostałe rządy powoli dochodziły do wniosku że kontynuacja tych reform doprowadzi do unicestwienia państwa i degradcji społeczeństwa więc raczej słusznie zaprzestała wdrażania dalszych reform.
            • off-ice Re: Polska musi zbankrutować, aby mogło być lepiej 30.01.11, 14:32
              alakyr napisał:

              > ...Polska plajtuje nie dzięki programowi reform, tylko dzięki temu, źe żaden rz
              > ąd tych reform nie chciał realizować,...
              >
              > Niestety część główną tych reform udało się wprowadzić, między innymi wyprzedaż
              > kapitałowi zagranicznemu majątku narodowego.

              No cóż, jak "majątek" był bardziej zadłużony niż jego wartość, to chyba tylko CUD że cokolwiek udało się sprzedać. Cały problem był w tym, że Polska po 50 latach rządów socjalistów splajtowała - a to oznacza, że wartość długu przekroczyła wartość aktywów.
              Zatem jedynym "majątkiem narodowym" jaki odziedziczyliśmy po rządach socjalistów był DŁUG.
              Jak zrozumiałem – ty chciałeś ten „majątek” (czyli dług) pozostawić dla przyszłych pokoleń jako „wiano”?? :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]

              Pozostałe rządy powoli dochodziły
              > do wniosku że kontynuacja tych reform doprowadzi do unicestwienia państwa i de
              > gradcji społeczeństwa więc raczej słusznie zaprzestała wdrażania dalszych refor
              > m.

              Pozostałe rządy doszły do O WIELE PROSTRZYCH wniosków - że najbardziej opłaca się NIC NIE ROBIĆ w tak oszołomskim społeczeństwie, bo zrobienie czegokolwiek pożytecznego dla Polski z ekonomicznego punktu widzenia, będzie odebrane przez "ciemny lud" (który jak już wiadomo - o ekonomii nie ma zielonego pojęcia) za ZAMACH STANU, lub ZŁODZIEJSTWO.
              Dlatego właśnie twierdzę, że polska MUSI ZBANKRUTOWAĆ, aby mogło zmienić się coś na korzyść. Paradoks polega na tym, że BANKRUCTWO kraju będzie dobrym "d.pochronem" dla wprowadzenia radykalnych zmian i reform, rząd będzie się mógł skutecznie wytłumaczyć - że nie ma innego wyjścia i musi realizować zapisy konstytucji, natomiast pojęcie BANKRUT jest już nawet "ciemnemu ludowi" dobrze znane.
              Innego wyjścia nie ma, ponieważ nie da się wyedukować "ciemnego ludu" w krótkim czasie, zwłaszcza jak sam lud tego nie chce i woli czerpać swą wiedzę od ojca dyrektora, czy z Naszego Dziennika.
              • alakyr Re: Teraz piszesz brednie ocierające się o... 30.01.11, 17:42
                anarchię. Zastanawiam się czy nie zaliczyć Cię do tego "ciemnego ludu" od którego tak starasz się odciąć w innym poście.
                Dziecko propagandy czasu transformacji, teraz nawet Balcerowicz nie powtarza tych bzdur.
                • off-ice Re: Teraz piszesz brednie???? A gdzie dowody???!!! 31.01.11, 12:03

                  Dowodów jak zwykle brak, bo któż by się takimi pierdołami jak dowodzenie, czy źródła lub liczby - przejmował. Do pisania bzdur z sufitu wystarczy klawiatura, sufit i pustka w głowie, do dowodzenia i rzeczowego argumentowania potrzebne są choć trzy klepki pod sufitem, umiejętność liczenia i wyciągania wniosków - a to dla wielu, jest problemem nie do prze

                  alakyr napisał:

                  > anarchię. Zastanawiam się czy nie zaliczyć Cię do tego "ciemnego ludu" od które
                  > go tak starasz się odciąć w innym poście.
                  > Dziecko propagandy czasu transformacji, teraz nawet Balcerowicz nie powtarza ty
                  > ch bzdur.

                  Widzę, że nie stać cię zupełnie na jakiekolwiek rzeczowe argumenty - pozostały ci już jedynie epitety. Jak zwykle twierdzisz coś kategorycznie - i ani jednym rzeczowym, liczbowym argumentem tego nie potwierdzasz.
                  Skoro z powodu braku argumentów bądź niewydolności intelektualnej nie jesteś w stanie podjąć konstruktywnej dyskusji proszę w przyszłości moje komentarze po prostu ignorować. To nie wymaga wyszukanej inteligencji gdyż podpisuje się zawsze tym samym "nick'iem".
    • mariuszczekala Nowe menu Balcerowicza 29.01.11, 12:32
      Niestety okazało się, że rząd Tuska to jeden z najbardziej lewicowych rządów w ostatnim 20-leciu. Nie rozumiem dlaczego Tusk jest pod wpływem tego marnego księgowego (który jeszcze jakiś czas temu nie odróżniał zasady memoriałowej od kasowej).
      Przyrost PKB od 2000 roku (praktycznie początek OFE) wyniósł ok. 3,8% rocznie, a roczna REALNA stopa zwrotu z OFE od 5,2% (Aegon) do 6,2% (Polsat), stopa nominalna ponad 8%. Nie rozumiem zatem jak fundusz emerytalny waloryzowany zgodnie z przyrostem PKB może dać wyższą emeryturę (pomijam pytanie, kto za to zapłaci?). To się nazywa dyskalkulia.
      Tusk powinien się wyzbyć kompleksów i posłuchać L. Balcerowicza, który jest od niego starszy i mądrzejszy. Ten ostatni się denerwuje bo widząc jak się rozwala reformę Buzka ma obawy o podstawy kapitalizmu, którego podstawy ON budował. Państwo uważa, że potrafi lepiej zarządzać funduszami emerytalnymi. Idąc tym tokiem rozumowania może znacjonalizujmy przedsiębiorstwa (dokładnie odwrotnie doradza Balcerowicz), aby nie dawać pożywki chciwym kapitalistom. Jest to zgodne z doktryną „wielkich” myślicieli: Marksa, Engelsa i Lenina. Ale się naczytał obecny minister finansów. Ale oprócz nich w historii było wielu innych np. Arystoteles, który dostrzegł wyższość własności prywatnej nad państwową. Niestety nie dostrzega tego rząd, (na który ze wstydem przyznaję głosowałem- z pewnością ostatni raz) który w tych okolicznościach musi być nazwany lewicowym. Komuna wraca! DEJAVU
      • off-ice Re: Nowe menu Balcerowicza 29.01.11, 14:50
        mariuszczekala napisał:

        > Niestety okazało się, że rząd Tuska to jeden z najbardziej lewicowych rządów w
        > ostatnim 20-leciu. Nie rozumiem dlaczego Tusk jest pod wpływem tego marnego ksi
        > ęgowego (który jeszcze jakiś czas temu nie odróżniał zasady memoriałowej od kas
        > owej).

        Bo nie ma znaczenia KTO jest księgowym ale KTO ZARZĄDZA kasą.


        > Przyrost PKB od 2000 roku (praktycznie początek OFE) wyniósł ok. 3,8% rocznie,
        > a roczna REALNA stopa zwrotu z OFE od 5,2% (Aegon) do 6,2% (Polsat), stopa nom
        > inalna ponad 8%. Nie rozumiem zatem jak fundusz emerytalny waloryzowany zgodnie
        > z przyrostem PKB może dać wyższą emeryturę (pomijam pytanie, kto za to zapłaci

        Oczywiście, że ZUS nie da wyższej stopy zwrotu, ale przecież ciemny lud i tak nie wie, co to takiego, a dla obecnego rządu balansującego na krawędzi 55% długu do PKB, każdy fizyczny pieniądz jest na wagę "być albo nie być" przy korycie.

        > ?). To się nazywa dyskalkulia.
        > Tusk powinien się wyzbyć kompleksów i posłuchać L. Balcerowicza, który jest od
        > niego starszy i mądrzejszy. Ten ostatni się denerwuje bo widząc jak się rozwala
        > reformę Buzka ma obawy o podstawy kapitalizmu, którego podstawy ON budował.

        Tusk go nie może posłuchać ponieważ gdyby chciał realizować bolesny program Balcerka, to pewnikiem bardzo szybko pożegnałby się z władzą, a pewnie tego nie chce.
        Kapitalizm się obroni, bo póki co nie ma dla niego alternatywy.

        Pa
        > ństwo uważa, że potrafi lepiej zarządzać funduszami emerytalnymi. Idąc tym toki
        > em rozumowania może znacjonalizujmy przedsiębiorstwa (dokładnie odwrotnie dorad
        > za Balcerowicz), aby nie dawać pożywki chciwym kapitalistom. Jest to zgodne z d
        > oktryną „wielkich” myślicieli: Marksa, Engelsa i Lenina.

        To chyba jest mniej skomplikowane, tu nie chodzi o doktryny ustrojowe, a jedynie o narzędzia do zachowania władzy. Socjaliści do zachowania władzy uźywali czołgów i wojska, a kapitaliści używają sztuczek księgowych.

        Ale się na
        > czytał obecny minister finansów. Ale oprócz nich w historii było wielu innych
        > np. Arystoteles, który dostrzegł wyższość własności prywatnej nad państwową. Ni
        > estety nie dostrzega tego rząd, (na który ze wstydem przyznaję głosowałem- z pe
        > wnością ostatni raz) który w tych okolicznościach musi być nazwany lewicowym. K
        > omuna wraca! DEJAVU

        Spokojnie, cierpliwości, jak tylko przekroczymy magiczne 55% , to natychmiast wróci kapitalizm i to w najgorszej formie.
    • leszekkrzysztof Nowe menu Balcerowicza 30.01.11, 11:44
      Na marginesie.
      Poglądy ekonomiczne ewoluują - w ciągu 20 lat przybywa doświadczeń. Poza tym w ekonomii czas przyspieszył.
    • pablobodek Reformy, a poparcie wyborców !! 30.01.11, 18:21
      Ciekawe ! alfaomega.webnode.com/products/%20jan%20cipiur%3A%20si%C4%99gaj%20rz%C4%85dzie%20%C5%9Bmia%C5%82o%20po%20maczet%C4%99/
    • bambooooocha Nowe menu Balcerowicza 01.02.11, 03:14
      a co będzie bardziej dla nas korzystne, a raczej "mniej niekorzystne", to co proponują teraz (ZUSowska łapa na nasze oszdzędności w OFE), czy raczej pozostanie przy tym, co jest? Sama istota stworzenia II filaru powstała, bo ZUS sobie nie radził. Teraz mamy do tego wracać, bo to co jest się nie sprawdza? Gdzie sens? Nie lepiej pozostać przy tym co jest póki co, i szukać rozwiązań przyszłościowych, a nie przeszłościowych? ja jestem za tym, żeby moje kochane państwo odczepiło się od moich pieniędzy. MOJE SĄ!! www.obronemeryture.pl/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka