wadwzr 28.01.11, 16:34 To akurat, jest dobra wiadomość :) Nareszcie tendencja do normalności. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
karul.nowy A wiec kariera finansowa 28.01.11, 17:14 w kulcie Zydowki z bekartem juz nie taka gwarantowana? Lepiej facetom rowy kopac? Jeszcze dwa pokolenia i kaganiec jaki ajatollachowie zalozyli ludowi ciemnemu choc dzielnemu nieco zluzuje. Tak im dopomoz Bog. Odpowiedz Link Zgłoś
jazmig Spada liczba studentów, nie tylko w seminariach 28.01.11, 18:24 na innych uczelniach jest dokładnie to samo zjawisko. Po prostu, w uczelniach pojawił się niż demograficzny, a GW niepotrzebnie zamartwia się tym zjawiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
sangay Re: Spada liczba studentów, nie tylko w seminaria 28.01.11, 19:26 Jazmig, a wydawalo mi sie, ze, jak klepia sukienkowi,sprawa powolan to ingerencja Boga. Wiec wytlumacz mi, czy na dzialanie Boga ma rowniez niz demograficzny? A prawda jest taka, ze spoleczenstwo jest coraz bardziej oswiecone i dyrdymaly gloszone przez sukienkowych tylko ich osmieszaja. Do zakonow trafiaja tylko nieudacznicy, osoby z jakims felerem seksualnym albo ... cwaniaczki, znajdujacy tam sposob na latwe zycie na zycie kosztem spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
troljebus Kryzys w powołaniach 28.01.11, 17:16 Proponuję znieść dobrowolną bezżenność mnichów i śluby czystości mniszek. Z celibatem księży jest insza inszość... o Odpowiedz Link Zgłoś
zwf Dzieci będą bezpieczniejsze... 28.01.11, 17:22 Dzieci będą bezpieczniejsze. To kolejny cud JPII. Skoro wolał "uzdrowić" francuską zakonnicę zamiast jakieś małe polskie dziecko umierające na raka, to teraz przynajmniej będzie mniej gwałtów i przemocy pod przykrywką religii. Swoją drogą, wciaż nie rozumiem daleczego tych biednych chorych dzieci nie uzdrawia, skoro potrafi... Odpowiedz Link Zgłoś
sangay Re: Dzieci będą bezpieczniejsze... 28.01.11, 19:29 zwf, brawo! W calosci popieram to co piszesz! Tak trzymaj. Odpowiedz Link Zgłoś
altavitae Re: Dzieci będą bezpieczniejsze... 28.01.11, 20:41 zwf napisał: > Dzieci będą bezpieczniejsze. To kolejny cud JPII. Skoro wolał "uzdrowić" francu > ską zakonnicę zamiast jakieś małe polskie dziecko umierające na raka, to teraz > przynajmniej będzie mniej gwałtów i przemocy pod przykrywką religii. > > Swoją drogą, wciaż nie rozumiem daleczego tych biednych chorych dzieci nie uzdr > awia, skoro potrafi... ____________________________________________________________________________ Nic dodac nic ujac ! A swoja droga..ta cala " beatyfikacja' to jest tak nadzwyczajny powal intelektualny ze brak slow ! No ale na czyms trzeba nadal kase robic..i w Rzymie i w Polsce ! Pielgrzymki, obrazki, relikwie i inne cudenka dla ciemnego motlochu jak za "starych dobrych czasow !" Totalne Sredniowiecze w najgorszym wydaniu. Luter mial racje !!!!!!!!! A oswiecony swiat sie ..smieje! > Odpowiedz Link Zgłoś
szampans Re: Dzieci będą bezpieczniejsze... 29.01.11, 02:10 Nie pisz, zwf. Podobno jednemu dziadkowi, co spirytus kradł na bocznicy z cysterny i tak się spił, że wpadł pod pociąg i ucięło mu nogę, ta noga ODRASTA !!! Już pół mu odrosło. A dlaczego ? Bo się modlił do Naszego Papieża ! No to ja się też do Niego modlę od dwóch dni, żeby mi włosy odrosły, a żona mówi, że już widać poprawę :))) Ale ta beatyfikacja i uzdrowienie Marie Simon-Pierre, to tylko takie durnoty. NAJWIĘKSZY CUD WSZECH CZASÓW MIAŁ MIEJSCE W SOKÓŁCE !!! To tam hostia zamieniła się w TKANKĘ SERCA PANAJEZUSOWEGO. Pani Profesor Elżbieta Sobaniec-Łotowska i Pan Profesor Stanisław Sulkowski udowodnili to naukowo ! Teraz wystarczy dokonać sklonowania (dla tych Naukowców to mały pikuś) i za 9 miesięcy będziemy mieć NASZEGO *********************************************************** JEZUSA CHRYSTUSA NUMBER II *********************************************************** Obwołamy Go Królem Polski, a za 33 lata ukrzyżujemy na Giewoncie. Po bokach zawisną Tusek i Komorusek, a wtedy Dobry Bóg przebaczy nam wszystkie winy. Odpowiedz Link Zgłoś
kadykianus Bardzo dobrze. Taki Kościół nikomu nie potrzebny. 28.01.11, 17:24 Jeśli KK zamienia się nieuchronnie w monstrum ziejące pustką to im mniej kapłanów i członków w nim - tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
pj.pj Kryzys w powołaniach 28.01.11, 17:25 Wreszcie jakaś dobra wiadomość :) A tak na marginesie, panu dominikaninowi gratuluję świetnej polszczyzny: "Jeśli Kościół będzie w ten sposób patrzył na te zjawiska, nie znajdzie języka, który zrozumią młodzi ludzie." Odpowiedz Link Zgłoś
leniuch102 Zabraknie _WAM_ księży??? 28.01.11, 17:39 na co dziennikarzom GW księża??? Odpowiedz Link Zgłoś
yan.nick Re: Zabraknie _WAM_ księży??? 01.02.11, 10:46 leniuch102 napisał: > na co dziennikarzom GW księża??? Jeszcze nie powiedziałeś po co Ci księża. Masz dla nich jakieś przeznaczenie? Ja też nie, oprócz tego, które mój syn przyniósł ze szkoły: na Księżyc. Napisali to zresztą na tablicy na lekcji religii. Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert no to tragedia 28.01.11, 17:42 przeciez wiadomo, ze spoleczenstwo pozbawione kaplanow stacza sie po rowni pochylej wprost do pijanstwa, gwaltow, morderstw... No i kto bedzie wyswiecal nowe budynki uzytecznosci publicznej? Przeciez sie zawala! Odpowiedz Link Zgłoś
anonim111.1 Re: Kryzys w powołaniach 28.01.11, 17:47 Kiedys rozwazalem pojscie do Syminarium. Dobrze,ze zmienilem zdanie. Co niby jako ksiadz mialbym robic? Uczyc religii, ktora jest przez uczniow olewana? Siedziec bezczynnie od poniedzialku do soboty? Pomagac bliznim mozna nie koniecznie bedac ksiedziem. Odpowiedz Link Zgłoś
dawid.humaniak Re: Kryzys w powołaniach 28.01.11, 17:52 Widać, że faktycznie inteligencja w narodzie rośnie, skoro coraz mniej młodych ludzi daje się omamić przez starożytne zabobony i ich czarne sługi. Swoją drogą kościół kat. ma niewątpliwe mistrzostwo w marketingu - sprzedają towar, którego nikt nigdy nie widział, każąc wierzyć sobie na słowo i w Polsce kasują za to ok. 7-10 miliardów złotych rocznie... Tyle mniej więcej idzie z kasy państwowej na w/w instytucję. Każdy Polak, nieważne, czy katolik, muzułmanin, czy niewierzący płaci średnio ok. 1700 zł na czarne sługi Chrystusa. Panie Premierze! 10 miliardów złotych można zaoszczędzić w budżecie państwa! Odpowiedz Link Zgłoś
3michi.3 Kryzys w powołaniach 28.01.11, 17:58 Młodzi ludzie są dobrymi "fotografami" to co się dzieje obecnie w kościołach jest dla jednych nie do przyjęcia a drudzy wstępują i to nie zawsze mający powołanie.Często ze wzglęgo na stan ubogich rodzin skąd pochodzą bądź z powodu zdrowia nie nadawali się na wyśnione studia.Jak mój syn wstępował to były wymogi:czy z prawego łoża itd. teraz może iść każdy byle by wytrwał 6 lat nauki w Seminarium Duchownym.Życie księży niektórych jest "normalne" co niektórzy nie wstydzą się iść z pampersami dla swych dzieci lub z wózkiem na spacer.Tylko jest ładnie na kazaniach a poza kościołem pilnują swego biznesu.Dodatkowo "pracują"tj.pobierają wynagrodzenia za pracę ???Inwigiluje się rodziny z udziałem Policji,wyzywa, obczernia się wiernych , nie podaje się sakramentów św. np. komunii św.jak ksiądz ma zły humor, prześladuje wiernych itd. nie mówiąc , że polityki jest też czasem, przesyt.Ta atmosfera nie sprzyja powołaniom i będzie się obniżać. Odpowiedz Link Zgłoś
sedaluk Re: Kryzys w powołaniach 28.01.11, 18:06 Ale kto nam zrobi potem hokus pokus? Nalezy uswiadomic mlodym chlopakom-tyle bab jak xionds to w zyciu nie bedziesz mial. Odpowiedz Link Zgłoś
ajent.007 Kryzys w powołaniach 28.01.11, 18:04 Wreszcie stajemy sie w miare normalnym europejskim krajem! Odpowiedz Link Zgłoś
sakral nie celibat jest problemem............. 28.01.11, 18:10 celibat raczej nie jest problemem dla kleryków a napięcie seksualne trzeba rozładować... i jest problem. w seminariach duchownych..... do 5 roku onanizm jest dozwolony. a co później ? Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: nie celibat jest problemem, tylko wysokie ceny w ajencjach towarzy 28.01.11, 18:22 sakral napisał: > celibat raczej nie jest problemem dla kleryków > > a napięcie seksualne trzeba rozładować... > i jest problem. > > w seminariach duchownych..... > do 5 roku onanizm jest dozwolony. > a co później ? Onanizm zbiorowy w zachrystii. Odpowiedz Link Zgłoś
aionn Można się tylko cieszyć:) 28.01.11, 18:10 Za jakiś czas nadejdzie wreszcie koniec tej prymitywnej, nakazowej, patriarchalnej ideologii pochodzącej z bliskowschodniej pustyni... Odpowiedz Link Zgłoś
leszek_borakiewicz Kryzys w powołaniach 28.01.11, 18:24 Jeżeli przyjrzeć się bliżej dzisiejszemu nastawieniu Kościoła do wiernych, nie powinno to dziwić. Dzisiejszy Kościół zauważa jedynie grupy wiekowe którym już zbyt późno do seminarium. I do tego z jednej opcji politycznej... wystarczy przysłuchać się kazaniom w okresie wyborczym (Bogu dzięki nie wszystkim). Jeżeli Kościół nie zadba o pozytywny PR, to nawet dla tej mniejszej ilości kapłanów wiernych nie wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Jakość się liczy. Jemu dwunastu wystarczało... 28.01.11, 18:33 ...choć też z 8-9% śmiecia... Odpowiedz Link Zgłoś
sedaluk Re: Jakość się liczy. Jemu dwunastu wystarczało.. 28.01.11, 19:08 Ale mial tez tego najmlodszego, ktorego szczegolnie milowal. Tak zreszta jak Mahommed-tez mial tuzin a kochal najbardziej Aisze. Tak, tak-te 8-9%... Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 A no cóż... "Dopuśćcie dzieci do mnie"... 28.01.11, 21:34 sedaluk napisał: > Ale mial tez tego najmlodszego, ktorego szczegolnie milowal. > Tak zreszta jak Mahommed-tez mial tuzin a kochal najbardziej Aisze. > Tak, tak-te 8-9%... Odpowiedz Link Zgłoś
pzgr Kryzys w powołaniach 28.01.11, 18:46 przywróćcie ochronę pedofilów w KK. wtedy wrócą. Odpowiedz Link Zgłoś
sakral jakość kadr dla Kościoła......... 28.01.11, 19:05 można mówić,że Kościół je be... ale to młody wikary i proboszcz jest ważną personą w małych miastach. www.youtube.com/watch?v=WT5ptm09BR4&feature=related jaki procent kleryków jest czytelnikami "Naszego Dziennika" ? Odpowiedz Link Zgłoś
sher-rif Re: jakość kadr dla Kościoła......... 29.01.11, 11:20 A nie powinien być żadną ważną personą.Dobrze,że to się kończy. Odpowiedz Link Zgłoś
zdybka Kryzys w powołaniach 28.01.11, 19:25 Tez mi problem,i co pozamykaja polowe Parafi ? to sa nieroby i naciagacze dobrze ze bedzie ich mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
jogar Kryzys w powołaniach 28.01.11, 20:26 I tak jestem zdziwiona, że jeszcze tylu jest chętnych do tego zacofanego koscioła. Domyslam się, ze kosciół wniosków z tegoż faktu nie wyciągnie- np zniesienie celibatu. O czym ja mówię.? Oczywiście, ze nie. Odpowiedz Link Zgłoś
sher-rif Re: Kryzys w powołaniach 29.01.11, 11:22 Benedykt zamierza zrobić z katolickiego małżeństwa towar reglamentowany. Odpowiedz Link Zgłoś
altavitae A co by bylo gdyby... 28.01.11, 20:29 A teraz wyobrazcie sobie jak by wygladaly te statystyki gdyby Panstwo odcielo KK od koryta ???!!!! Nie sadze aby Watykan byl tak hojny jak budzet RP ....moze "paru" by nawet i ODESZLO ..z przyczyn " ekonomicznych "..hehehehehehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
czargi Kryzys w powołaniach 28.01.11, 21:54 Przyczyny braku powołań trzeba szukać w skandalicznym stanie moralnym kościoła a zwłaszcza w postawie duchowieństwa,które zapomniało o swoim posłannictwie i które zamiast szerzenia ewangelii miłości upowszechnia nienawiść . Przykładem jest o.Rydzyk i popierające go 80% Episkopatu uznającego tylko jego punkt widzenia na Polskę i jej problemy.Obraz naszego Kościoła widać było pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu gdzie abp.Michalik największy symbol wiary sprowadził do roli mebla,którym Kościół nie powinien się zajmować Odpowiedz Link Zgłoś
szampans Re: Kryzys w powołaniach 29.01.11, 02:40 Problem jest w tym, że BXVI, aby odwrócić uwagę świata od pedofilskich skandali, nieopatrznie sam sobie strzelił w stopę. Powiedział on, że "do seminariów nie będą mieli wstępu homoseksualiści" - tak, jakby pedofilia miała jakiś związek z homoseksualizmem. Oczywiście seminaryjni egzaminatorzy nie otrzymali ŻADNYCH narzędzi do sprawdzania orientacji seksualnej kandydatów: jeden z nich powiedział mi, że na 86 kandydatów nie przyjęli tylko jednej, karykaturalnej "cioty". Ale ta wypowiedź głowy Kościoła wystarczyła jednak, aby ci, którzy dotychczas wybierali zawód duchownego, żeby uciec przed małżeństwem, nagle zaczęli się wahać i tracić "powołania". Pedofile też już się do Kościoła nie garną, od kiedy okazało sie, że i oni mogą mieć kłopoty. Skandal z handlem noworodkami w Hiszpanii z pewnością będzie skutkować spadkiem "powołań" w zakonach. No i dobrze. Na dodatek młodzi, widząc co się dzieje na lekcjach religii, nie bardzo mają ochotę na tę "karierę": może się zdarzyć, że i oni będą musieli przejść przez to piekiełko. Odpowiedz Link Zgłoś
sher-rif Re: Kryzys w powołaniach 29.01.11, 11:24 Moim zdaniem kościól nie powinien zajmować się każdym krzyżem.Skoro harcerze krzyż postawili to oni powinni o nim przede wszystkim decydować. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk “Bog to jest nasz ostatni...” 29.01.11, 01:09 Zawsze mnie zastanawialo jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas (niekiedy i cale zycie) “studiujac” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Nie jest to dziedzina, od ktorej - tak jak w medycynie, naukach scislych czy nawet humanistycznych - mozna sie spodziewac wielu istotnych dla rozwoju naszej cywilizacji rozwiazan i odkryc. Czy rzeczywiscie nasi duszpasterze wraz ze swoja religijna trzodka po cichu licza na to, ze za sprawa swoich modlitw Szwedzka Akademia Nauk zacznie przyznawac przedsiebiorcom religijnym “Teologicznego Oscara”? Panowie w sutannach (i w turbanach) nie ujawniajcie waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej i informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego boga (czy bogow) rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem (po cywilu) sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow biblijnej narracji. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego pojeciu- utrzymuje spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych, ubogich i slabo wyksztalconych. Religia godzi ich z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona jest sprzyjajac tym samym utrzymaniu porzadku publicznego.Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka. “Kto ma ksiedza w rodzie tego bieda nie ubodzie”– ludowe przyslowie. Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni zainwestowali caly swoj potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa calodobowo zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt: NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow bedacych w istocie plagiatem innych przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego co klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologiczne do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan. Najwazniejsi potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze...gdzie zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez (oczywiscie) tego prawdziwego boga “swieta ksiege” a w drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej. Pragne tym tekstem wniesc cos konstruktywnego do szerokiej dyskusji nad rola religii we wspolczesnej Polsce. Nikomu niczego nie narzucam. Bede bronil do upadlego prawa religijnych entuzjastow do swobodnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen bede oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosnikow gry w warcaby. Nadszedl czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Budujmy Polske w imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych bez zadnych przymiotnikow (socjalistycznych, katolickich). Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksow czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w. Odpowiedz Link Zgłoś