zimorodek_znad_wisly
12.02.11, 07:28
Przepiękna książka. Intymna opowieść o życiu przeciętnej lwowskiej, urzędniczej rodziny. Autor prezentuje z wyczuciem całą złożoność polskich losów, kresowych relacji narodowościowych, galerię pięknych postaci, które znalazły swoje miejsce w powojennym Krakowie. Szkoda tylko, że recenzencki wyborczej wyeksponowali jedynie wygodne dla siebie - tragiczne i szlachetne - wątki żydowskie, a pomijają jeszcze jeden, wcale istotny, wątek ubeka dręczącego rodzinę bohatera - dawnego znajomego, krawca z Pantalowic.