Dodaj do ulubionych

Nie ma siły na proboszcza, 180-latek pod topór?

23.02.11, 09:20
gdzie się nie ruszysz to katabasy dbają wyłącznie o swoją wygodę i korzyści...
Organizacje ekologiczne mają chyba w zanadrzu więcej przykładów gdzie kościół pokazuje całkowitą obojętność a nawet niechęć do problemów ochrony przyrody.. i zwierzaków..
Było tego trochę, pamiętam... trzebaby wygooglać...
Obserwuj wątek
    • sir_fred Nie ma siły na proboszcza, 180-latek pod topór? 23.02.11, 09:38
      Od tysiąca lat te czarne zakały knują i przeszkadzają żyć... Kiedy to się skończy?
      • rozenek_taki Re: Nie ma siły na proboszcza, 180-latek pod topó 25.02.11, 02:43
        W krajach ościennych ludzie głosowali na normalnych polityków i maja problem z głowy - nie dokarmiać czarnych stonek!

    • same.zalety Nie ma siły na proboszcza, 180-latek pod topór? 23.02.11, 09:59
      w jakim ja kraju żyję?

      urzędnicy nie podejmują decyzji, bo proboszcz chce inaczej??

      i wy się dziwicie, że młodzi uciekają z tego kraju... niedługo proboszcz będzie mówił co mogę zjeść na śniadanie.
      • yves1940 Re: Nie ma siły na proboszcza, 180-latek pod topó 23.02.11, 13:04
        Niestety, kosciom szedl na glowe obywatelom. Ale oni tez wole nic nie mowic i cierpiec. Dam przyklad, w duzym miescie - 120 tys mieszkancow, mieszkaja moi przyjaciele (rocznik 1948), oboje inzynierowie. 20 metrow od ich mieszkanie jest kosciol, ktore bije w dzwony od 6tej rano (w niedziele od 7-tej) i tak co godzine. Spedzilam 3 dni koszmarne u nich, i wiecej nie przyjade!! Coz nawet jak sie jest inzynierem, to wierzy sie w 7dniowa kreajca swiata przez Pana Boga. Zal mi ich - jedyna pociecha ze ich corka jest ateistka.
    • tornson Co to za kraj gdzie władza trzęsię dupą 23.02.11, 10:02
      przed klechą...
      • strikemaster Re: Co to za kraj gdzie władza trzęsię dupą 24.02.11, 08:53
        Bo za klechą stoi firma. Cała wielka korporacja ubezpieczeń pośmiertnych, popularna w społeczeństwie. Nic się z tym nie da zrobić, do czasu aż ludzie zdadzą sobie sprawę z przekrętów, których ta firma się dopuszcza.
    • mer-llink I proboszcz, i język polski pod topór 23.02.11, 10:06
      Pani Żbikowsko, ja sie z Panią zgadzam, że proboszcz nie ma racji.
      Ale dlaczego Pani pisze o tym złą polszczyzną?
      Prosze pamietac, droga Dziennikarko, że nawet jak ma Pani rację, a napisze o tym koślawo czy nieudolnie, racja Pani spada do poziomu gruntu. No bo co znaczy otwierająca Pani artykuł fraza: " Żeby uratować dorodnego jesiona"? Znaczy ona, że ma Pani kłopot z warsztatem swego zawodu, czyli z jezykiem polskim.
      Takim zwrotem staje Pani w szeregu ze znanym "komętatorem" sportowym, który mówił: "Zawodnik ubiera spadłego buta".
      Jesli się Pani ze mną zgadza, że błedy językowe to nie szyk, to niechże Pani szybciutko poprawi to zdanko. Dobrze?
      • dar61 I 'jesion', i 'Ż...a'. I podpórka. 24.05.12, 15:12
        Zgadzając się z batalią o zapis 'o jesion' pozwalam sobie zwrócić jednak uwagę przedpiścy, ze wołacz nazwiska paniredaktorowego wymaga jednak '-a' w wygłosie.

        Proboszcza prośbę o podkrzesanie jesionu warto spełnić, a jego żądań o wycinkę drzewa nie. tak dla zasady.

        Trochę się księdzu nie dziwię jego obaw, on pamięta finansowe kłopoty jego kolegi po fachu po zasądzeniu odszkodowania za tragicznie odpadnięty konar drzewa cmentarnego przyparafialnego.

        Jesion warto podkrzesać umiejętnie, rzazy zamalować i - w razie potrzeby - podeprzeć, jeśli się pochyla.
        Ciekawy spór.
    • brzmski popielec(?) 23.02.11, 10:29
      gdy w chomiąży proboszcz styla rezonuje - ciąć drzewo, bo korzenie rozsadzają płyty nagrobne, jesienią jesionu liści kupa, ja przestrzegam - bodajby nie skończyło się jak w opowiadaniu caldwella, gdy ścięto wiekowy dąb chroniący chudobę; ino popiół zostanie z kościółka, gdy piorun trafi
      • organmaster ino popiół... 23.02.11, 10:39
        z tyla zostanie z kościółka w chomiąży, gdy piorun trafi?!
        • strikemaster Re: ino popiół... 24.02.11, 08:55
          Kościół się odbuduje, za pieniadze gminy i z datków miejscowych, ważne, żeby plebanii się nic nie stało.
    • fryderyk-1 Nie ma siły na proboszcza, 180-latek pod topór? 23.02.11, 10:31
      Chciałbym zabrać gos jako strona. Po pierwsze Pani Redaktor wypadałoby wysłuchać obu stron o oprzeć się na faktach. Jest Pani dziennikarką śledczą - więc najpierw fakty, a później komentarze. Drzewo rośnie na granicy działki 201 (p. Kikinów) i 202 (parafii). To wynika z wizji oraz z mapy geodezyjnej z Powiatu. Moim zdaniem 1/3 dzrewa stoi w granicy Parafii, a 2/3 w granicy p. Kikinów. Drzewo stanowi zagrożenie, w moim przekonaniu i architekta budowlanego. W lipcu 2010 r. było robione odwodnienie kościoła i po okopaniu fundamentów stwierdziliśmy obecność korzeni drzewa w fundamentach kościoła. Był przy tym obecny archeolog, który z ramienia konserwatora zabytków nadzorował prace. Mur kościoła, prawdopodobnie z XVIII w. jest zniszczony na odcinku 2,5 m. To są fakty. Co do opinii w sprawie stanu zdrowia drzewa - cóż, są dwie diamentralnie różne. Ani jedna opinia nie była "robiona" na moje polecenie, ani nawet przy moim udziale. Można twierdzić, że jestem wpywowy itp., itd. Stwierdzam jedynie, że rzeczoznawca z gminy nigdy nie był i nie będzie pod moim dyktandem. Wydał opinię zgdoną ze swoją wiedzą i sumieniem i proszę to uszanować. Co do rodziny Kikina. Od 3 lat próbuję z rodzina rozmawiać. Żadne proby porozumienia (propozycja usunięcia najbardziej niebezpiecznych gałęzi), przycięcia konarów, aby usunąć zagrożenie dla osób i mienia, kończą się fiaskiem. Na próbę ustanowienia tego drzewa pomnikiem przyrody zaprotestowałem - do czego chyba mam jeszcze prawo. Zainteresowanych odsyłam na stronę www.opawica.pl, gdzie wszystko (z dokumentami) przedstawię. Proboszcz
      • m1r4640 Re: Nie ma siły na proboszcza, 180-latek pod topó 23.02.11, 13:29
        zywe drzewo jest wazniejsze od kupy kamieni!
        • pantanal42 Re: Nie ma siły na proboszcza, 180-latek pod topó 23.02.11, 18:32
          Szczerze mówiąc, na zdjęciach drzewo nie wygląda dobrze. Chyli się mocno i być może zagraża ludziom. A przeciwstawianie drzewa zabytkowi świadczy tylko o zacietrzewieniu mego przedmówcy
      • gandharwa proszę Księdza 23.02.11, 19:06
        Bardzo proszę zajrzeć do nowelizacji ustawy prawo ochrony przyrody bodajże z czerwca 2010 roku. Formowanie koron drzew jest możliwe jedynie do 10 roku życia drzewa. Potem możliwe są jedynie cięcia pielęgnacyjne, ale nie formujące. Nie wolno więc zgodnie z prawem okaleczyć drzewa tylko dlatego, że gałąź wystaje.

        Zgodnie z tą samą ustawą pomnikami przyrodypojedyncze twory przyrody ożywionej i nieożywionej lub ich skupienia o szczególnej wartości przyrodniczej, naukowej, kulturowej, historycznej lub krajobrazowej oraz odznaczające się indywidualnymi cechami, wyróżniającymi je wśród innych tworów, okazałych rozmiarów drzewa, krzewy gatunków rodzimych lub obcych, źródła, wodospady, wywierzyska, skałki, jary, głazy narzutowe oraz jaskinie.

        Ksiądz, robiąc raban wokół drzewa, sam dał przesłankę by uznać go za pomnik przyrody, gdyż bez wątpienia jest to okazałe drzewo, skoro korzeniami sięgnęło aż kościoła.

        Robiąc prace przy odwodnieniu kościoła zostały odsłonięte fundamenty i jak rozumiem, korzenie zostały przecięte i usunięte, tak że już Jesion samemu budynkowi bezpośrednio nie zagraża. Gdyby nawet, zawsze można wykonać ściankę szczelną wokół świątyni. To wyjdzie jej na dobre.

        Sprawa położenia drzewa jest bez znaczenia. Jeżeli ten jesion ma obwód powyżej 280 cm w pierśnicy, to on zostanie pomnikiem przyrody i tak i tak, a jakiekolwiek próba jego usunięcia skończy się w sądzie administracyjnym. Urząd gminy , dając zgodę na wycinkę, musi uzasadnić bardzo szczegółowo, tą decyzję, tym bardziej , że organy opiniujące (RDOS w Opolu) ma odmienne zdanie.

        Za usunięcie drzewa wbrew prawu naliczy się opłatę podwyższoną, za takie drzewo może ona wynieść do miliona PLN.


        fryderyk-1 napisał:

        > Chciałbym zabrać gos jako strona. Po pierwsze Pani Redaktor wypadałoby wysłucha
        > ć obu stron o oprzeć się na faktach. Jest Pani dziennikarką śledczą - więc najp
        > ierw fakty, a później komentarze. Drzewo rośnie na granicy działki 201 (p. Kiki
        > nów) i 202 (parafii). To wynika z wizji oraz z mapy geodezyjnej z Powiatu. Moim
        > zdaniem 1/3 dzrewa stoi w granicy Parafii, a 2/3 w granicy p. Kikinów. Drzewo
        > stanowi zagrożenie, w moim przekonaniu i architekta budowlanego. W lipcu 2010 r
        > . było robione odwodnienie kościoła i po okopaniu fundamentów stwierdziliśmy ob
        > ecność korzeni drzewa w fundamentach kościoła. Był przy tym obecny archeolog, k
        > tóry z ramienia konserwatora zabytków nadzorował prace. Mur kościoła, prawdopod
        > obnie z XVIII w. jest zniszczony na odcinku 2,5 m. To są fakty. Co do opinii w
        > sprawie stanu zdrowia drzewa - cóż, są dwie diamentralnie różne. Ani jedna opin
        > ia nie była "robiona" na moje polecenie, ani nawet przy moim udziale. Można twi
        > erdzić, że jestem wpywowy itp., itd. Stwierdzam jedynie, że rzeczoznawca z gmin
        > y nigdy nie był i nie będzie pod moim dyktandem. Wydał opinię zgdoną ze swoją w
        > iedzą i sumieniem i proszę to uszanować. Co do rodziny Kikina. Od 3 lat próbuję
        > z rodzina rozmawiać. Żadne proby porozumienia (propozycja usunięcia najbardzie
        > j niebezpiecznych gałęzi), przycięcia konarów, aby usunąć zagrożenie dla osób i
        > mienia, kończą się fiaskiem. Na próbę ustanowienia tego drzewa pomnikiem przyr
        > ody zaprotestowałem - do czego chyba mam jeszcze prawo. Zainteresowanych odsyła
        > m na stronę www.opawica.pl, gdzie wszystko (z dokumentami) przedstawię. Probosz
        > cz
      • antekguma1 Re: Nie ma siły na proboszcza, 180-latek pod topó 23.02.11, 19:22
        A przenieś się ze swoim kościołem gdzie indziej, głupi katabasie, jak ci drzewo przeszkadza.
      • sigm_0 Re: Nie ma siły na proboszcza, 180-latek pod topó 13.09.12, 21:33
        Z całym szacunkiem, ale obecność korzeni drzewa w fundamentach kościoła nie jest argumentem, zwłaszcza że drzewo stoi nie bezpośrednio przy murze ale w dalszej odległości, murom zagrażać mógłby tylko rozpychający pień. Zarówno drzewo i kościół, to starodawne elementy krajobrazowe, więc powinny być te oba obiekty zachowane
    • antropoid Wielebny dendrolog, he, he... 23.02.11, 10:38
      "JEGO zdaniem" drzewo jest chore...

      "...przewodniczący rady miejskiej Kazimierz Naumczyk. - ...gmina nie może być rozjemcą między rodziną a proboszczem."

      Rozjemcą nie, ale za to nie ma żadnych przeszkód, by w sporze trzymać stronę znacznie bardziej wpływowego plebana.


      "Zresztą w tej sprawie wpłynęły też pisma z rady parafialnej i z sołectwa, z których wynika, że mieszkańcy chcieliby wycięcia drzewa"

      Ciekawe jakie zdanie miałoby mieć kółko adoratorów proboszcza i fanatyków teokracji, zwane radą parafialną...

    • pablobodek Nie ma siły na proboszcza - pod topór go ? 23.02.11, 10:50
      Pycha i arogancja zawodowych katolików coraz większe.
      Są obywatelami Watykanu i prawu polskiemu nie podlegają. Jak Gocłowski, abepe z Gdańska, co odmówił świadczenia przed sądem w sprawie złodziejstwa w jego kurii - pranie pieniędzy i oszustwa podatkowe Afera Stella Maris !!
      Wypowiedzieć konkordat !!
      Osądzić złodziejstwa kleru katolickiego w Komisji Majątkowej !!
    • kamyk_wj Po jakiemu to napisane? Ratować jesiona?! 23.02.11, 10:51
      Można uratować jesion, a nie JESIONA!
      To jest rzeczownik niemęskoosobowy.
      Można uratować chłopca lub delfina.
      Nie można uratować dęba, jesiona ani świerka.
      Można uratować jesion, dąb albo świerk.
      Artkuły w Wyborczej czytam do pierwszego błędu językowego. Coraz częściej wysiadam przy nagłówku.
    • lelo1951 Nie ma siły na proboszcza, 180-latek pod topór? 23.02.11, 11:06
      Jak zwykle kościół rzymsko pedofilski watykan sp.z o. o. w osobach swoich urzędników zwanych dla niepoznaki kapłanami pokazuje swoją absulystyczną twarz
    • walley hehe sposób jest prosty: "Jesion im. JPII" 23.02.11, 11:22
      i po sprawie..

      a tak baj de łej.. czemu sie trzeba logować?
      czy ma to chociaż troche powstrzymać potok bluzgów i pomyj na kościół kat.
      które wylały by się pod tym artykułem?
      • nabati albo jakies objawienie na konarze! 23.02.11, 12:57
        na tepaka tylko takie metody zadzialaja
    • milu-sia1 Nie ma siły na proboszcza, 180-latek pod topór? 23.02.11, 12:12
      Ksiądz morderca drzew, a radni ciemnogród!!! Zamiast się cieszyć , że będą mieć pomnik przyrody na terenie swojej gminy, wolą się bać proboszcza! mam nadzieję, że żaden nie trafi do rady gminy już nigdy więcej...nie zasługują na to.... jeśli w tak prostej sprawie słuchają się kleru, to co dopiero w poważnych?
    • nabati idz do diabla! 23.02.11, 12:57
      Taki z ciebie przedstawiciel duchowienstwa jak z mysliwego milosnik zwierzat.
      mam nadzieje,ze czytelnicy zrobia z toba porzadek!
    • ainipoajom2 czarne ścierwo jak nie zawłaszcza to wycina 23.02.11, 13:01
      weźmy z nich przykład i na stos z nimi !!!
    • m1r4640 Nie ma siły na proboszcza, 180-latek pod topór? 23.02.11, 13:26
      glupczy radni nic dodac nic ujac!
    • lirycka11 Nie ma siły na proboszcza, 180-latek pod topór? 23.02.11, 14:04
      Co to za radni, którzy są bezradni??? A parafianie to same lenie? Problem liście pograbić?
      Też mam groby przy samym pniu, i co roku trzeba poprawiać pomnik. W jeden dzień zebrałam kiedyś 20 worków liści, no i co? Stare drzewa to dziedzictwo! Trochę szacunku!
    • pogodny100 Nie ma siły na proboszcza, 180-latek pod topór? 23.02.11, 16:18
      To nie drzewo gnije,to radni gnija z milosci do proboszcza.
    • archie100 Nie ma siły na proboszcza, 180-latek pod topór? 23.02.11, 16:51
      Liście mu przeszkadzają? Niech sobie drzewo ekskomuniką obłoży! A bodaj by czarnego w czasie burzy przygniotło!
    • potykacz Nie ma siły na proboszcza, 180-latek pod topór? 23.02.11, 21:26
      "Strach jest matką wielu bogów" - czego wy się w tej Polsce tak boicie?!Wyskoczyliście z czerwonej żeby migiem wskoczyć do czarnej dupy!!John Banvill jeden z największych pisarzy irlandzkich w rozmowie z Ł.Grzymysławskim( Wyborcza 24.04.2007) powiedział-"Nam mówiono wtedy, że jesteśmy wolni, że tylko wy na wschodzie żyjecie pod butem ideologii.Ostatnie 20 lat przyniosło nam świadomość, że nasza wolność była fikcją ." oraz "Kościół był naszym reżimem, miał wpływ na każdy wymiar społecznego życia. To się skończyło dopiero w 1992 roku, gdy media zaczęły prać jego brudne sprawy. To był nasz przełom, to był nasz rok 1989!" No cóż, u nas zrozumienie faktu, że ksiądz jest też człowiekiem a nie wcieleniem Boga zajmie chyba trochę czasu.
    • tomekdabrowski57 Nie ma siły na proboszcza, 180-latek pod topór? 24.02.11, 08:46
      a ja bym w cholerę zburzył ten kosciół i postawił go na samym środku wielkiego pustego pola,tak zeby był bezpieczny no i do stwórcy blisko bo nie przysłaniaja go zadne tam drzewka.no ale dobry pasterz musi dbac o procent od tych nagrobków za kilka tyś. złotych w końcu to jego powołanie no i zamiatanie liści to bable na rekach
      a kaznodzieja powinien być czysty i nieskazitelny jak wszystko co czyni i oczywiście jak każe słowo boże bo otwarty umysł to podstawa szczególnie dla takiego wiejskiego kleryka
      wytnij wszystko w okolicy ale nie zapomnij najpierw powywieszać wszystkich niewiernych na tychże drzewach,szcześć boże
    • aekielski Nie ma siły na proboszcza, 180-latek pod topór? 24.02.11, 09:42
      Drzewa wyciąć nie dacie,papierosy palicie,wódkę pijecie,do nieba iść chcecie,ja zdecyduję czy tam pójdziecie (fragment kazania). Rodzino,opamiętaj się,przeproś proboszcza,może da się jeszcze udobruchać.
    • art.usa Księża to barbarzyńcy, dla których pomniki przyrody solą w oku. 24.02.11, 10:12
      180 letnie drzewo, może ważniejsze niżeli jego cerkiew.

      Tu chodzi tylko o zamiatanie liści.
      Dobre powietrze z drzewa, tu dla kazi-knieja się nie liczy.
    • mer-llink Ale byki językowe jak były w tekście, tak są! 24.02.11, 10:58
      Pani Redaktor podjęła słuszną kampanię.
      ALe napisała o niej pokracznie: "ratować dorodnego jesiona", itp.
      Kilka głosów na forum zwracało Jej uwage na błędy. Wypadałoby usunąć ze strony GW jawne dowody nieporadności językowej Autorki. ALe jakoś do tej pory nic.....
      Zawrzyjmy pakt:
      Ja popieram Pani postępowanie w sprawach ochrony przyrody.
      Pani Redaktor w ramach rewanżu poprze czynem moje starania o ochronę języka.
      I poprawi swe rażące błędy w tym artykule. Obiecując, że w przyszłości postara sie bardziej....
      Dobrze?
      • art.usa Re: Ale byki językowe jak były w tekście, tak są! 24.02.11, 23:54
        mer-llink napisał:

        > Pani Redaktor podjęła słuszną kampanię.
        > ALe napisała o niej pokracznie: "ratować dorodnego jesiona", itp.
        > Kilka głosów na forum zwracało Jej uwage na błędy. Wypadałoby usunąć ze strony
        > GW jawne dowody nieporadności językowej Autorki. ALe jakoś do tej pory nic.....
        >
        > Zawrzyjmy pakt:
        > Ja popieram Pani postępowanie w sprawach ochrony przyrody.
        > Pani Redaktor w ramach rewanżu poprze czynem moje starania o ochronę języka.
        > I poprawi swe rażące błędy w tym artykule. Obiecując, że w przyszłości postara
        > sie bardziej....
        > Dobrze?

        A tobie to odbija jak mało komu.
        Kto pisze ma prawo zrobić i błąd.

        Gdzie się rąbie lecą i wióra.
        Jak siedzisz na wychodku za szopą,
        to pewnie studiujesz gramatykę przed podtarciem?
        Abyś przez te byki, sobie wora nie urwał.
        • mer-llink Do art.usa: wielbiciela kloacznych uniesień 25.02.11, 12:36
          Drogi art.usa: argumentowanie wychodkowe jest zawsze najbardziej przekonujące.
          Ale nie powinno zdarzać sie w dyskusji na temat kultury języka.
          Szepnij mi uprzejmie, co to znaczy "lecą i wióra"? Liczba mnoga od słowa wiór: wióry.

          Twoje przekonanie, że jak ktoś pisze, to ma prawo robić błędy jest słuszne. Jak pisze na forum. Ale nie w odniesieniu do zawodowców, którzy z pisania żyją chyba nie.

          To tak jak byś powiedział: jak chirurg operuje, to mogą zdarzyć sie mu błędy. I o co robić sprawę, że zamiast wyrostka wyciął pacjentowi wątrobę!!! Twoim zdaniem ma prawo do błędów.
          Życze Ci więc, abyś nigdy w ręce takiego chirurga nie trafił....
    • polaniec4 Nie ma siły na proboszcza, 180-latek pod topór? 24.02.11, 15:39
      Dlatego będę głosować na PALIKOTA !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka