ubiquitousghost88
01.03.11, 20:03
Iwona, ja dopiero po czasie zrozumiałem,
że „wpadłem był” do Torunia zrządzeniem losu.
Wyłącznie po to, żeby Cię w moim życiu spotkać.
Gęś, pardon kaczka niezgody to był tylko pretekst losowy,
dr Oko też.
Polska ma tylko Ciebie, tak jak ja mam tylko siebie.
Ale i Jej, i mnie to w zupełności wystarcza do szczęścia.
To, co Ty czynisz, to jest kontynuacja Dzieła Stworzenia.
Bo na początku nie było słowa.
Było coś, co „słowem” tylko ochrzczono, ale to był obraz.
Najniższe ukłony dla Ciebie i Twego uroczego małżonka.
Wasz wieczny i nigdy wystarczająco nie oddłużony dłużnik.