perfidia zielska

22.09.12, 16:50
jest niesłychana, taka trzykrotka... Ileż roślin ona próbuje udawać! Na przykład podszywa się pod liliowiec, wsiewając się sprytnie w kępę i wykańczając powoli właściwą roślinę. Albo w irysy syberyjskie, gdy młoda kępka. Ba, bez problemu siedzi z krokosmią i udaje, że jej tam wcale nie ma.
Szczyty bezczelności w tym sezonie to: wysianie się w szklarni, w równym rządku babki szerokolistnej, dokładnie pod etykietą"Symfiandra"
podobny numer, żeby nie taki sam, odwalił tytoń, wychodząc pod sznurek na grządce z Veronicastrum virginicum
I co z tego, że doskonale znam siewki? Rozum nie wierzy oczom, ot co
i nic innego tam nie wzeszło, nic
tylko babka i tytoń


    • niebieska.kokardka Re: perfidia zielska 22.09.12, 16:56
      Z tego też może być pożytek, pewnie mniej pożyteczna dla zdrowia ale moja koleżanka, zagorzała przeciwniczka palenia, zachwyciła sie ostatnio tytoniem i fajką wodną czy czymś takim;D
      • lellapolella Re: perfidia zielska 22.09.12, 19:24
        pewnie, że pożytek jest:) Cała heca w tym, że to, co wzeszło, to moje osobiste samosiejki. Akurat postanowiły się wpergolić do nowej szklarni i wyjść dla odmiany w rządku.
        • niebieska.kokardka Re: perfidia zielska 22.09.12, 19:26
          Szubrastwo jedno, u nas w przedszkolu marihuana ciągle się wysiewa, tzn w ogródku i na placu zabaw:D
          • lellapolella Re: perfidia zielska 22.09.12, 19:44
            na pewno starszakom się wysypuje z kieszeni:D
            • niebieska.kokardka Re: perfidia zielska 22.09.12, 19:47
              :D:D:D kiedys robotnicy byli, coś tam działali i się nadziwić nie mogli, że taką plantacyjkę mamy wśród słoneczników i ogórków:D
              • yoma Re: perfidia zielska 22.09.12, 19:57
                Misie coś pod sznurek wysiało w skrzynce w maciejce i nadal nie wiem, co to, maciejka temu rozwinąć się nie daje? A dzisiaj sadząc nowe żurawki wytargałam korzeniszcze na pół grządki, jak zaczęłam ciągnąć, to widzę ono idzie w stare żurawki, o bogowie, wszystkie żurawki sobie powyrywam... I wyobraźcie sobie, że szło takim slalomem omijając wszystko, co sadzone. Cud, normalnie cud. Czary.
Pełna wersja