romek146 Winny jest system edukacji 18.03.11, 18:00 Problem polega na tym, że młodzi ludzie niestety pomimo posiadanych dyplomów i różnych papierów nie są ludźmi wykształconymi. Studia nie zapewniają dzisiaj wiedzy tylko za stosowną opłatę zwaną czesnym dają papier ukończenia studiów wiedzy raczej nie przekazując. Pęd za pieniądzem od studentów spowodował, że ze studiów wyrzucić ich nie można. Zapoczątkowały to tzw prywatne uczelnie a de facto to maszynki do robienia pieniędzy a nie przekazywania wiedzy nie mające nic wspólnego z prawdziwymi uczelniami. Źle dofinansowane uczelnie państwowe (mające jeszcze 10 lat temu bardzo dobry poziom) musiały pójść w ten konkurencyjny wyścig szczurów z innymi pseudo-szkółkami i same przyjęły ogromną ilość studentów płatnych, których nie są w stanie nauczyć. Nawet nie nauczyć a porządnie przeegzaminować. Egzaminy testowe są dla uczelni szybkie i wygodne, nie sprawdzają niestety wiedzy bo są zbyt sztampowe i uproszczone. Ponadto nauka do takiego egzaminy prowadzi do automatyzmu i ogranicza myślenie. Przez to młodzi nie są tak atrakcyjni na rynku pracy bo pracodawcy wiedzą, jak wygląda dzisiaj studiowanie. Winni nie są oczywiście młodzi ludzie, gdyż to ich pokrzywdza system i chciwość biznesmenów zarabiających kasę na pseudo-szkółkach. Problem polega na tym że dzisiaj cierpi ten młody a za 20 lat cierpieć będzie społeczeństwo, których elity będą z papierami wyższego wykształcenia ale bez wykształcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Winny jest system edukacji 18.03.11, 19:14 romek146 napisał: > Problem polega na tym, że młodzi ludzie niestety pomimo posiadanych dyplomów i > różnych papierów nie są ludźmi wykształconymi. Sugerujesz, że miejsc pracy jest dostatecznie dużo, tylko pracodawcy bezsilnie składają na nie oferty? Odpowiedz Link Zgłoś
eastern-strix Re: Winny jest system edukacji 19.03.11, 13:35 Mialam do czynienia z polska kadra menadzerska na gruncie zawodowym. Niestety wiekszosc nie ma pojecia o tym, co robi i do reszty swiata im daleko. Osoby, ktore skonczyly studia 10 czy 15 lat temu sa tak samo beznadziejne. Ale brakuje im porownania, wiec sie nie ksztalca. Po prostu kilka lat temu bylo latwiej o prace, poziom ksztalcenia byl tak samo niski. Odpowiedz Link Zgłoś
astrum-on-line Niechciani na rynku pracy 18.03.11, 21:30 10 lat temu czytałam opowieści o tym, że łatwo jest znaleźć pracę inżynierom, a humaniści i marketingowcy szukają nieskończenie długo, chociaż ich koledzy dostali pracę w pierwszej korporacji do której weszli. Odpowiedz Link Zgłoś
janczar42 Niechciani na rynku pracy 18.03.11, 22:30 Tytuł niestety mylny do rzeczywistości.!!!!!!!!!!To co w tym artykule to sedno sprawy o czym wiadomo od wielu lat,ale młodym zawczasu nie ma kto tego wyjaśnić i ukierunkować.W dalszym ciągu dominuje studiowanie na fatalnie "modnych" kierunkach humanistycznych, za ciężkie pieniądze w pseudo-uczelniach,których zupełnie nie interesuje co będzie po tych zupełnie zbędnych dla studenta i kraju pseudo-magistrach. A od kilku lat głośno się mówi o kierunkach technicznych,na których raczej nie da się przebalować okresu studiów,ale to młodych nie interesuje zupełnie,bo chcą szybko i komfortowo być magistrem.Te tytuły już się zupełnie zdewaluowały - jest się nikim,sfrustrowanym bezrobotnym. Przy tym zdobywanie doświadczenia zawodowego w czasie studiów to mrzonka,bo tzw.studia mają być rozrywkowe. To samo już czeka obecnego trendu być na siłę "doktorem od niczego" - wydłużone bezrobocie murowane,ale pan/i doktor od siedmiu boleści. A zawody techniczne czekają chyba na imigrantów ze Wschodu - i tak niestety będzie ku powszechnemu utyskiwaniu niemyślącej polskiej młodzieży.!!!!!!!!!!!!!!!!!! Rozbawia zatem tworzona przez Uniwersytet Gdański tzw.giełda dla młodych rzekomo przyszłych studentów ale poświęcona "tematom na maturach" w dwóch latach maturalnych,a nie dla ukierunkowania wyboru przyszłych studiów,dla dobra młodego człowieka i całego kraju.!!!!!!! GENERALNIE DALEJ PRODUKUJE SIĘ BEZROBOTNYCH MAGISTRÓW I DOKTORANTÓW ZA PIENIĄDZE - statystyka owszem rośnie,ale w rzeczywistości to DNO intelektualne. Odpowiedz Link Zgłoś
krystyna620 Niechciani na rynku pracy 19.03.11, 07:15 Należy wymienić WSZYSTKICH polityków. Obecni, zapijaczeni i z problemami psychicznymi dążą do własnych celów i osiągnięć osobistych. Jakie to demokratyczne wybory, skoro głosuje się na tzw listy? a na nich powtarzające się od szeregu lat nazwiska ? Muszą być nowi, z odpowiednim wykształceniem ludzi, nie mających nic wspólnego z dzisiejszymi pasożytami. Odpowiedz Link Zgłoś
tyus1567 Niechciani na rynku pracy 20.03.11, 02:39 to tak apropo jak przebiega zatrudnianie młodych w Polsce wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9283864,_Rzeczpospolita___Agencja_dla_zony__ziecia_i_kolegi.html Odpowiedz Link Zgłoś