Między Chicago a Syberią

20.03.11, 23:45
Zarezerwowałem najdroższy hotel: doba 2700 zł od osoby. Poszliśmy do klubu, wejście 100 dolarów, każdy drink 50 dolarów. Zobaczył, jak 16-latki podjeżdżają bentleyami, mercedesami. Po trzech dniach zapytał: - Może skrócimy pobyt? Był zachwycony tym życiem nocnym. Warszawa jest pusta w nocy, a Moskwa dopiero się rozkręca.

I to mnie właśnie odpycha od ruskich, To takie bizantyjskie pokazywanie bogactwa, hotel to już musi być super bogaty, drinki jak w palacah Chana. A przecież to tylko świadczy o tym , że Rosja stała się państwem bananowym. Wąska grupka pławi sie w konsumpcji ponad stan, a reszta żyje skromniutko. A ja zawsze oceniam poziom zycia przeciętnego urzędnika, pielęgniarki, nauczycielki, inżyniera, lekarza, Ot klasy średniej
    • princealbert Między Chicago a Syberią 21.03.11, 14:48
      mi bardziej od drogich lokali imponuje bezpieczenstwo na ulicy, brak korupcji i rzady prawa. Poki sytuacja sie nie zmieni w Rosji pod tym wzgledem, to argumenty o bujnym nocnym zyciu jakos do mnie nie trafia.
    • wnec2005 Re: Między Chicago a Syberią 23.03.11, 01:48
      Polacy sa tacy sami jak Rosjanie...facet ty chyba z innej planety..
Pełna wersja