ubiquitousghost88
24.05.11, 21:06
Netanjahu w Kongresie to demonstracja przed całym światem pełnej jedności tego towarzycha wzajemnej adoracji.
Ich arogancja posuwa się do tego, że oni mają gdzieś fakt, iż świat na to patrzy.
"Alal im vera", jak by powiedział honorowy serbski Prezydent, który nie przyjął "zaproszenia na warszawskie spotkanie" sługusów zarządzanych przez to towarzycho...