efad4d Re: Kto naprawdę nie ma pracy 01.06.11, 13:06 bo w Polsce zasilki takie wypasne, ze nic tylko leeezec na zasilku i popijac łyskacza. Ten po stracie pracy to cos kolo ~400 przez pol roku i jak tu ma sie chciec pracowac ? Odpowiedz Link Zgłoś
andmas Kto naprawdę nie ma pracy 01.06.11, 13:10 PAN PROF. CZAPIŃSKI JEST ODREALNIONY OD RZECZYWISTOŚCI ,DOBROBYT UDERZYŁ GO , ŻE STRACIŁ RÓWNOWAGĘ ,PROPONUJĘ LEKARZA I TO NIE ORTOPEDĘ ... Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 tego pana spotkałem tydzień temu 01.06.11, 13:25 wygłaszal na konferencji referat nt. miękkich kapitałów w Polsce, a w zasadzie ich braku. Swoja droga bardzo sympatyczny i inteligentny facet, choć rzeczywiście odrealniony. Przez całe życie pracownik naukowy uniwersytetu, ostatnio celebryta zapraszany na imprezy i rauty do 4 i 5 gwiazdkowych hoteli, mediów etc. ale zawsze dobrze wypada w prasie bądź w telewizji, bo zawsze coś powie, a gawiedź sięcieszy Odpowiedz Link Zgłoś
tomash8 Re: Kto naprawdę nie ma pracy 01.06.11, 13:13 "Traktują urząd instrumentalnie, by mieć ubezpieczenie zdrowotne lub dostać zaświadczenie o byciu bezrobotnym - skarży się Renata Błasiak-Grudzień, wicedyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Szczecinie" No ale jak ma być inaczej, skoro to całe pożal się boże pośrednictwo pracy w urzędach pracy to jedna wielka fikcja(oraz maksymalnie instrumentalne traktowanie petentów), czy ktoś zna kogokolwiek kto by dostał z urzędu sensowną ofertę pracy? Jak to ma działać, skoro na jedną osobę przeznacza się jakieś dwie minuty? Po co w ogóle te terminy, jak ktoś pracuje na czarno to i tak "zwolni się" z "roboty" na godzinkę i przylezie. Więc albo niech te urzędy zaczną robić to co do nich, przynajmniej w teorii, należy, albo zlikwidować w cholerę tę fikcje, i niech się urząd zajmuje tylko stażami, zasiłkami i ewentualnie kursami. Tylko, że wtedy pewnie trzeba by zwolnić "kilku" urzędników, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Kto naprawdę nie ma pracy 01.06.11, 13:22 Bezrobocie w ogóle, a w Polsce w szczególności jest prostą pochodną/konsekwencją: 1. Istnienia zasiłków dla bezrobotnych 2. Istnienia płacy minimalnej 3. Wadliwych regulacji polegających na tym, że to urzędy pracy "płacą" składki na kasy chorych za zarejestrowanych bezrobotnych, bo też w 95% rejestrowanie się w RUP odbywa się wyłącznie dla "kasy chorych". Krótko mówiąc, te trzy przyczyny generują fałszywe bezrobocie. Dodatkową okolicznością, może nawet ważniejszą, jest postawa roszczeniowa znakomitej większości Pola(cz)ków polegająca na "mnie się należy i już!". Otóż nie, g... ci się należy! Znakomita większość Polaczków odrzuca zasadę, wedle której za wszystko trzeba płacić, nie zdając sobie przy tym sprawy, że dzięki tej samej zasadzie o wiele łatwiej jest po prostu zarobić. Efekt jest taki, że ów wyznawca "mnie się należy", czyli kontestator zasady, że "za wszystko trzeba płacić", potem wścieka się, gdy jakiś inny kontestator jemu właśnie zalega z płatnością. Cóż, filozofia Kalego święci triumfy! Odpowiedz Link Zgłoś
bez_owijania Re: Kto naprawdę nie ma pracy 01.06.11, 14:06 Ale zapominasz o podstawowej rzeczy - wysokich kosztach zatrudnienia. Jeśli pracodawca płaci pracownikowi pensje w wysokości 2000zł brutto, to tak naprawdę wydaje na niego ok. 2400zł, podczas gdy pracownik na rękę dostaje zaledwie 1460zł. Różnicę między 2400, a 1460 zabiera oczywiście państwo i to w tym tkwi sedno problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Kto naprawdę nie ma pracy 01.06.11, 14:19 bez_owijania napisał: > Ale zapominasz o podstawowej rzeczy - wysokich kosztach zatrudnienia. Jeśli pra > codawca płaci pracownikowi pensje w wysokości 2000zł brutto, to tak naprawdę wy > daje na niego ok. 2400zł, podczas gdy pracownik na rękę dostaje zaledwie 1460zł > . Różnicę między 2400, a 1460 zabiera oczywiście państwo i to w tym tkwi sedno > problemu. O tym nie musisz mi przypominać; to jest kolejny czynnik, których mógłbym wymienić jeszcze parę. (Bardzo uzdrawiające byłoby przy tym to, gdyby pracodawców uwolniono od roli płatników podatków i składek na ZUS za pracowników). Jednakże, skoro mówimy o bezrobociu (ale także o problemie "niskich płac" w Polsce), bardzo wielu ludzi nie uświadamia sobie skutków istnienia ustawowej płacy minimalnej. W wielu przypadkach prac nie wymagających praktycznie żadnych kwalifikacji płaca nie jest warta nawet minimalnej ustawowej, dlatego tacy ludzie nigdy nie znajdą zatrudnienia. Z kolei płaca minimalna powoduje, nawet bez zmowy między pracodawcami, to, że wystarczy dać pracownikowi wynagrodzenie minimalne plus ewentualnie 20-50 zł i NIKT nie może się do niczego przyczepić. Nie ma takich instrumentów prawnych, a względy ekonomiczne już nie działają! Efekt? Nie ma konkurencji między pracodawcami o pracowników, bo wszyscy płacą tyle samo, czyli minimum albo prawie minimum. Ale zauważenie tej prawidłowości przekracza możliwości umysłowe Polaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Kto naprawdę nie ma pracy 01.06.11, 14:27 Tyle tylko, że w Polsce są największe dysproporcje w zarobkach w Europie. Także tej postkomunistycznej-poza zdaje się Rumunią. Co ciekawe nawet w Rosji nie ma takiej przepaści między przeciętnym kierownikiem a szeregowym pracownikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Kto naprawdę nie ma pracy 01.06.11, 15:12 A jakie są, według Ciebie, "prawidłowe" proporcje? I wedle jakich kryteriów? Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl A jak przeciwdziałamy tym oszustwom? 01.06.11, 13:41 Przecież każdy zarejestrowany nie-bezrobotny to zwyczajny oszust i złodziej! Oszukuje na zasiłku, na ubezpieczeniu, wreszcie na stażu emerytalnym. Ciągnie kasę z kieszeni płacących podatki! Przed wyłudzeniami należy się skutecznie zabezpieczać, a wykrytych oszustów ścigać przez prokuratora. Szkoda, że nasze Urzędy Pracy zajmują się "działalnością własną". Bo ani nie pomagają w znalezieniu pracy, ani w eliminacji wyłudzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
sophie_ann Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobocia 01.06.11, 14:00 Studenci i absolwenci "kombinują" jak się da. Czy to dobrze, czy źle? Ciężko w sumie powiedzieć... Ja myślę, że to dobrze, że uczą się wychodzi na swoje. Jedni napisane prace magisterskie ślą do portali a la Texterbooks by coś zarobić, inni zachęcają pracodawców tym, że są studentami i Ci nie płacą za nich podatków... itp itd Odpowiedz Link Zgłoś
malepiffko ale se nagrabiles 01.06.11, 14:08 mowiac kolokwialnie przeje bales spodziewaj sie pisma od prawnikow kazika za bezprawne poslugiwanie sie jego tekstem. Odpowiedz Link Zgłoś
mrfreddie Re: Kto naprawdę nie ma pracy 01.06.11, 15:16 Skonczyc z zasilkami i "pomoca" spoleczna, to skonczy sie tez kombinowanie. A i urzedy pracy bedzie mozna zlikwidowac. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Kto naprawdę nie ma pracy 01.06.11, 15:29 Buahaha, jakimi zasiłkami? Ja jestem bezrobotny od dwóch lat, żadnego zasiłku nie dostaję :) Odpowiedz Link Zgłoś
ronald.rusek Prosta matematyka 01.06.11, 15:58 Prosta matematyka. Typowy pośredniak, zatrudniający 100 osób. Zarejestrowanych jakieś 3000 bezrobotnych (pamiętajmy też o tzw. "poszukujących pracy" mogą to być osoby posiadające jakąś pracę ale zarejestrowane bez żadnych oczywiście praw do zasiłków ubezpieczeń ale w celach "informacyjnych"). Ofert pracy około może 20 do 50 na miesiąc, a i to pewnie nie. Liczba uprawnionych do zasiłku niewielka, wręcz znikoma, nie więcej jak 10-15 procent, teraz chyba już nie wypłacają w kasach w pośredniakach, lecz przelewają na konta. Maksymalnie będzie to jakieś 400 osób moim zdaniem. Bo przecież z tych 3000 bardzo nieliczni przepracowali ostatni rok, półtora roku, czy więcej, często wracają do PUP po pracy na 3, 6, 9 mies. A nawet jeśli mają ten wymagany okres to często nie spełniają innych kryteriów, robili na zlecenie, o dzieło, na 4/5 , 3/4, 5/6 etatu, bądź też za 1300 czy 1200 brutto i niestety zasiłek się nie należy. Ileś tam składek poszło przez 2 lata pracy za 1200 brutto. Ale nawet tej jałmużny na pół roku po 500 zł nie ma. No i mamy 400 osób * 6 miesięcy * ok. 600 zł plus 6 miesięcy * około 50 zł składka zdrowotna to około 1,56 mln zł. Plus 2600 osób * 12 mies * składka to będzie łącznie z tamtymi jakieś 3 MLN ZŁ. Dla porównania pensje 100 urzędasów liczę średnio 3000 zł na łeb (bo dyrektorzy, inspektorzy, wysługi, nagrody) przez rok to 3,6 mln zł. Tak więc założyć można bez większego błędu że bezrobotne "darmozjady" kosztują państwo mniej więcej tyle samo co bezużyteczne darmozjady urzędnicze. I tu jest clou problemu. Państwo zamiast prowadzić inwestycje, tworzyć miejsca pracy, przemysł, etc a nie ściąga pseudoinwestorów z zagranicy. To bezrobocia nie zmniejszy nigdy. Dlaczego tyle się w tym i nie tylko artykule wyzywa bezrobotnych że zasiłki, a nie poda się że takimi samymi darmozjadami są urzednicy PUP i nie tylko. Utrzymanie darmozjadów z PUP (skoro ich działania nie przynoszą żadnych efektów, bo liczba bezrobocia się nie zmniejsza w sensie, że na 1000 osób choć 100 znajduje stałą, stabilną pracę, lub dobre kwalifikacje) kosztuje budżet dziesiątki setki mln rocznie. To powoduje że trzeba płacić wysokie podatki: pracodawcy mają wysokie koszty pracy, a pracownicy wyższe koszty żywności, paliw etc. A że liczba urzędasów kolesi z PO PSL rośnie, toteż będzie rosnąć strefa biedy i bezrobocia. Socjalizm etatystyczny tak właśnie kończy. "Dzieci socjalizmu" z PGR są tu akurat najmniej winne. One może i żrą za zasiłki państwowe, ale łyżeczką. Biurwokracja żre z budżetu FaDroMą. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Prosta matematyka 01.06.11, 17:29 A bo widzisz - problemem jest nie tyle "socjal" co właśnie redystrybucja. > I tu jest clou problemu. Państwo zamiast prowadzić inwestycje, tworzyć miejsca > pracy, przemysł, etc a nie ściąga pseudoinwestorów z zagranicy. Wybacz, ale to myślenie życzeniowe. Powiedz mi - skąd mityczne państwo ma wiedzieć w co warto inwestować? Nie wiem - jest tam gdzieś w URMie etat "wróżbita"? Tak, tak wiem "innowacje", "nowe technologie", "rozwój", "nowoczesność", itd. itp. To są puste slogany. Na każdą z firm, której się udało, przypadają dziesiątki firm, które upadły. Nie ma żadnych przesłanek za tym aby móc twierdzić, że państwowy zakład będzie działał sprawniej niż prywatny (bez uciekania się państwa do przymusu prawnego). Może zatem państwo miast "inwestować i rozwijać", lub też "ściągać inwestorów" (fundując im a to zwolnienia podatkowe, a to dotacje) zostawi ludziom w kielniach więcej kasy i niech oni sami się o siebie martwią? W końcu i tak koniec końców wychodzi na to, że musisz dbać sam o siebie, to może po prostu powiedzieć to jawnie i przyoszczędzić trochę z tych 50 miliardów zł, które idą rokrocznie na utrzymanie administracji państwowej? Odpowiedz Link Zgłoś
ropuch1pincet Re: Prosta matematyka 01.06.11, 17:57 To realne,nie mityczne panstwo nie inwestuje w nic,pozbywa sie nawet energetyki. Sprzedaje panstwowe firmy panstwowym firmom z Zachodu. Tak wlasnie inwestycje w nowe technologie,bo nie mamy 100 lat na droge od zarowki do atomu,jakie mial obecny cywilizowany swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Prosta matematyka 02.06.11, 01:16 Wal śmiało - w co konkretnie chciałbyś inwestować. A państwo jest mityczne, bo to byt abstrakcyjny. Tak jak firma. Nie możesz sfotografować państwa, dotknąć go, lub przeprowadzić z nim dyskusji. Za "realnym państwem", które to ma inwestować, kryją się ludzie, którzy podejmują decyzje. A ludzie są omylni. Co do sprzedaży a'la polonaise. Obecnie w Polsce "prywatyzacja" (bruachachacha) polega na np. sprzedaży polskiej państwowej firmy francuskiej firmie państwowej (patrz TPSA). To nie prywatyzacja, a zwykła wyprzedaż sreber. A robi się to aby np. "inwestować" (hehehe) m.in. w wykształcenie ludzi w kierunku "nowych technologii". Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Kto naprawdę nie ma pracy 01.06.11, 17:18 rabart napisał: > Buahaha, jakimi zasiłkami? Ja jestem bezrobotny od dwóch lat, żadnego zasiłku > nie dostaję :) No jesteś bezrobotny bo w końcu "praca to śmierć duszy". :> Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjot Re: Kto naprawdę nie ma pracy 01.06.11, 19:07 Zasiłek socjalny dostaje się na wniosek a nie z urzędu jak dla bezrobotnych Odpowiedz Link Zgłoś
aktyntasza Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobocia 01.06.11, 16:54 U nas w urzędzie pracy brakuje ofert pracy ale ja chodzę tam, bo piękne młode panie tam pracują a raczej nudzą się bo nie wiele mają pracy. Siedzą, piją kawę i gadają o byle czym. Odpowiedz Link Zgłoś
paniusia55 Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobocia 01.06.11, 17:01 Moim zdaniem artykuł ma na celu ukryć prawdziwe bezrobocie i wmówić wszystkim, że bezrobocia praktycznie nie ma. Jest to propaganda sukcesu i mydlenie oczu. Po drugie, jeżeli ktoś dorobi sobie parę groszy do głodowego zasiłku, to co w tym jest złego? Pewnie lepiej by było, gdyby poszedł i ukradł i był przykładnym bezrobotnym na zasiłku czy bez. Po trzecie, czemu tylu młodych wyjeżdża z kraju w poszukiwaniu pracy, pracując poniżej swoich kwalifikacji i wykształcenia, gdzie są traktowani jak niewolnicy XXI wieku. ( Nie wspomnę już o obozach pracy). Po czwarte: przykład z województwa Warmińsko-Mazurskiego oferta pracy na referenta w Urzędzie Wojewódzkim - na 1 miejsce zgłasza się przeszło 230 kandydatów, ciekawe że przy tak małym bezrobociu tylu chętnych. Po piąte, taka paniusia licząca sobie 50 latek z małym okładem, to dopiero jest numer, nie dość że zawyża wskaźnik bezrobocia to ma jeszcze pretensje do "świata", że nikt nie odpowie na jej składane CV, to jeszcze jak czyta takie artykuły to ją "krew zalewa", jest bliska zawału i naraża biedne Państwo na dodatkowe koszty, bo potrzebuje pomocy medycznej a jak wszem wiadomo służba zdrowia też ma się dobrze, kuleje tylko przez symulantów, którzy wyłudzają zwolnienia itd., można by dużo pisać ale to już inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobo 01.06.11, 17:17 Tylko widzisz - "dorabiający do głodowego zasiłku" właśnie kradnie. Kradnie (w zasadzie wyłudza) ten zasiłek. Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz2010 Re: Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobo 03.06.11, 14:50 nikodem_73 napisał: > Tylko widzisz - "dorabiający do głodowego zasiłku" właśnie kradnie. Kradnie (w > zasadzie wyłudza) ten zasiłek. Napisałem wyżej co o tym sądzę. Moim zdaniem złodziej to ten który dostaje kupę forsy za nic nie robienie. Czterdziestopięciolatek na emeryturze, sześćdziesięciolatek, który dostaje wcześniej, bo nie stworzył sam swego miejsca pracy, tylko był zatrudniony. Św. krowy na wysokich stanowiskach, które zajmują dzięki koneksjom. Są to złodzieje usankcjonowani przez tzw. prawo. Oprócz nich są złodzieje nieusankcjonowani, ale przez to prawo popierani, jak facet, który nie dość, że mnie i innych ograbił, to jeszcze legalnie odpisał sobie zapłacone przez wyzyskanych podatki w swoje koszty. W tym kontekście nazywanie dorabianie do zasiłku przez głodującego, złodziejem jest ponurą kpiną, szyderstwem spasionego nieroba. Odpowiedz Link Zgłoś
navaris Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobocia 01.06.11, 17:01 Ja wiem tylko jedno :) Ostatnio jeżdzę po marketach (remont domu itd.) o której godzinie bym nie był, w jaki dzień był nie był, parkowanie zajmuje mi w cholerę czasu :) 2,3 lata temu nie było z tym najmniejszego problemu. Ale to pewnie obcy przyjeżdżają na zakupy - bo to przecież nie nasi :) Pozdr. N Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobo 01.06.11, 17:29 Ostatnio jeżdzę po marketach (remont domu itd.) o której godzinie bym nie był, > w jaki dzień był nie był, parkowanie zajmuje mi w cholerę czasu :) 2,3 lata tem > u nie było z tym najmniejszego problemu. No widzisz a ja nie znam nikogo kto parkuje w markecie albo przeprowadza remont domu. Zresztą wystarczy że w mieście 5-10% ludności nalezy do kasty uprzywilejowanych by zapełnić te kilka marketów z cenami wyższymi od tych na Zachodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
navaris Re: Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobo 01.06.11, 17:44 Oj to miał być taki żart :) To jasne, że bogactwo i blichtr widać bardziej niż biedę.. Ale trochę smutne, że na 250 postów same narzekania.. Ok. Jestem z dużego miasta, może u mnie jest inaczej, ale jednak mam wrażenie, że "średni" poziom życia powoli bo powoli się podnosi.. Naprawdę we Wro pracy nie ma tylko ten kto chce, inna sprawa jaka to jest praca. Ano nie zawsze jest to praca zgodna z naszymi aspiracjami, czy możliwościami. Ale przecież przez 50 lat żyliśmy w systemie, który był sprawiedliwy, naprawdę chcemy do tego wracać? Naprawdę nie wiem co w tej sytuacji mógłby zrobić rząd, prezydent, sejm, żeby żyło się lepiej? Może warto jednak czasem samemu się postarać? Zadbać o siebie? Bo stare czasy kiedy to Państwo dbało o nas już chyba nie wrócą? PS. A z tymi marketami to najprawdziwsza prawda, dodam tylko, że naprawdę sporo samochodów ma tablice z mniejszych miejscowości :) Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobo 01.06.11, 21:14 > > Naprawdę we Wro pracy nie ma tylko ten kto chce Bzdura, znam wielu bezrobotnych z Wroclawia. Sam tam wysyłam CV od lat. Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobo 01.06.11, 21:15 > Bo stare czasy kiedy to Państwo dbało o nas już chyba nie wrócą? Dziwne, w USA, Singapurze, Francji, Szwecji państwo jakoś dba o ludzi, tylko w Polsce nie może bo to "zły komunizm". Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobo 01.06.11, 22:43 Dziwne, w Polsce tylu ludzi ma pracę bez znajomości, tylko Ty nie możesz bo to "złe państwo". Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobo 02.06.11, 01:22 Dziwne, w Polsce tylu ludzi ma pracę bez znajomości Dziwne. Ponad 2mln nie ma pracy, a dalsze 2mln musiało wyjechać. Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobo 02.06.11, 09:50 > Dziwne, w Polsce tylu ludzi ma pracę bez znajomości > Dziwne. Ponad 2mln nie ma pracy, a dalsze 2mln musiało wyjechać. > Nie, to akurat nie jest dziwne. Moze niezupelnie w porządku, ale na pewno nie dziwne. Powiedz nam tu wszystkim w koncu, na czym ci zalezy? Na pracy czy na tym by panstwo gwarantowalo ci mozliwosc zycia na zasilku ile dusza zapragnie? Co bys chcial w zyciu robic? Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Re: Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobo 02.06.11, 11:42 Na pracy czy na tym by pan > stwo gwarantowalo ci mozliwosc zycia na zasilku Jakim zasiłku? Jako bezrobotny nie otrzymyuje żadnego zasiłku od państwa. Uwierzyłeś w propagandę o złych bogatych bezrobotnych z zasiłkami tysięcy złotych. Odpowiedz Link Zgłoś
tycho99 Re: Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobo 02.06.11, 17:03 > Jakim zasiłku? Jako bezrobotny nie otrzymyuje żadnego zasiłku od państwa. Uwier > zyłeś w propagandę o złych bogatych bezrobotnych z zasiłkami tysięcy złotych. ponawiam pytanie, bo chyba nie zrozumiałeś (a ponoć humanista...): Na czym Ci ZALEZY: na pracy czy na tym by państwo gwarantowało ci możliwość życia na zasiłku. przemyśl przed kolejną odpowiedzią... Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz2010 Re: Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobo 03.06.11, 15:07 Od lat kupuję tylko w dyskontach i marketach. Podstawowe artykuły. Czatuję na okazje, a ponieważ jestem osobą samotną,wydaję ok. dwudziestu zł. Każdy grosz się liczy. O drogich zwykłych sklepach zdążyłem zapomnieć. A przemarsz 20 minut, lub dłużej, może wyjść tylko na zdrowie. Samochodów tak żywiołowo przerabianych ze złomu na pojazdy, oczywiście jest dużo. Bo bardziej opłaca się wyjechać takim gratem raz w tygodniu na większe zakupy, niż turlać się co dzień komunikacją zbiorową. Odpowiedz Link Zgłoś
red_adidas Pierdoły... 01.06.11, 17:08 Patrycja Maciejewicz powinna pisać bajki dla dzieci a nie pisać o bezrobociu w Polsce. Co ma "biedny" pracujący ?: Satysfakcję!:))) PUP a rynek pracy?:))) Staże za 800,wysyłka na kastingi pracy, długo czasowe bezrobocie ,wysyłkę po 20 -a osób na 1 miejsce pracy itd... Statystycznie wszyscy w Polsce jedzą chleb z masłem, a w praktyce dobrze jak mają na czynsz i światło. I nie mówimy tu o ludziach "wykluczonych". Taką jak w tym artykule statystykę robi się pod publikę lub "statystykę". Odpowiedz Link Zgłoś
mitoogorkach Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobocia 01.06.11, 17:23 Czy ten facet na zdjeciu nie lamie prawa ? Nie wolno przyjmowac korzysci majatkowych za znalezienie pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Jest powszechnie wiadomym w Polsce, ze zeby miec 01.06.11, 17:58 prace trzeba miec znajomosci. A szukajacy pracy wciaz wysylaja setki chorych CV zamiast uczyc sie zawierac znajomosci mogace dac prace. Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobocia 01.06.11, 18:59 "Gdybyśmy chętniej przeprowadzali się za pracą, różnice by się wyrównały". znaczy się będzie lepiej jak bezrobotni zostaną po równo rozdysponowani po wszystkich gminach. część bezrobotnych z podkarpacia przetransportować do wielkopolski i w ten sposób odsetki bezrobotnych będą takie same we w obydwu województwach. "Chętniej przeprowadzamy się do Londynu...." nic dziwnego, tam bezrobocie jest istotnie niższe, niż w Warszawie po ch... przenosić się z miejsca o bardzo wysokim wskaźniku bezrobocia do miejsca o wysokim wskaźniku bezrobocia? Odpowiedz Link Zgłoś
mypandka Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobocia 01.06.11, 19:35 "Gdybyśmy chętniej przeprowadzali się za pracą, różnice by się wyrównały. Do Londynu jesteśmy w stanie wyjechać i mieszkać kątem albo w wynajętym pokoju. W Polsce na taki krok się nie decydujemy - mówi Maciej Bukowski, prezes Instytutu Badań Strukturalnych." Racja, jak tylko mąż z pracy przyjdzie to mu zakomunikuje ze ja się za pracą przeprowadzam do województwa śląskiego. Tam za 1000 zł, które dostane (pracując jako nauczycielka, bo przecież tam kumoterstwa nie ma i jest wolny etat dla kogoś bez znajomości) będę mogła sobie wynająć pokój, opłacić media... a żyć będę światłem słonecznym. Może mi się uda podłapać jakieś sprzątanie po godzinach, to będę miała kasę na dojazdy do pracy. Doskonała rada. Już pakuję walizki i zaczynam szukać mieszkania do wynajęcia w jakimś lepszym województwie. Ta jest chora przedwyborcza propaganda, która próbuje udowodnić że "jak nie jest dobrze, jak jest". Wspaniale jest tylko niewdzięczni obywatele nie potrafią docenić rządzących. Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobo 03.06.11, 05:51 mypandka napisała: Tam za 1000 zł, które dostane (pracując j > ako nauczycielka, Przecież ty ordynarnie łżesz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ko-kr Proszę, Nie róbcie nagonki na bezrobotnych. 01.06.11, 19:53 to uwłacza godności w kraju, w których żyjemy... Odpowiedz Link Zgłoś
paniusia55 Re: Kto naprawdę nie ma pracy 01.06.11, 23:15 Dla mnie to i komuna może wrócić jeśli tylko dostanę pracę. Pamiętam czasy kiedy skończyłam szkołę poszłam do urzędu pracy, pani mi dała skrzynkę z ofertami pracy, żebym sobie znalazła odpowiednią ofertę, zgodnie z moim wykształceniem. Przejrzałam i znalazłam odpowiednią, gdzie od razu zostałam zatrudniona na 3 miesięczny staż a później na czas nieokreślony. Brzmi to jak bajka?, ale naprawdę tak było. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.sw pilnie podejmę pracę 01.06.11, 23:54 Pilnie podejmę pracę w Łodzi. Kobieta ,średnie. ela.sw@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
tss123 Niezbyt wnikliwe wnioski w artykule, niestety 02.06.11, 00:13 Podam taki: ludzie niejednokrotnie zwyczajnie nie mają pieniędzy by do Urzędu dojechać. Mogliby choć jakie bilety dostawać wraz z tą rejestracją, ale nie dostają. I nikt nie pyta, czy będzie za co kupić bilet, a bywa że Urząd jest o 50 km. Barier ci u nas nieskończenie wiele, będę o nich pisać - www.stachurska.eu/?p=2473 . Może choć część tego się okaże pomocna. Odpowiedz Link Zgłoś
piggy1 Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobocia 02.06.11, 21:30 W sondażu "żeby mieć pracę, trzeba:" zabrakło jednego punktu: mieć poniżej 50 lat (kobiety) i poniżej 55 lat (mężczyźni). Jak jest się starszym, najlepiej mieć kwalifikacje i długi staż w zawodzie kucharki, sprzątaczki - kobiety i zlotej rączki - mężczyźni. Osoby z przedziału 50 plus, mają przechlapane, jeżeli pechowo są magistrem, z językami jeszcze. Urzędy pracy, i to w dużych, wojewódzkich miastach, nawet nie robią nadziei delikwentom, że jakąkolwiek pracę znajdą. Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz2010 Re: Kto naprawdę nie ma pracy, czyli mapa bezrobo 03.06.11, 19:06 Fakt. Osoby po pięćdziesiątce dostają dostają z liścia gdy tylko podadzą wiek. Dziwne, bo mają wiedzę i doświadczenie, oraz często są bardziej dyspozycyjni niż młodsi. Odpowiedz Link Zgłoś
astrum-on-line Re: Kto naprawdę nie ma pracy 03.06.11, 22:26 Metodyka liczenia świetna. Bezrobotnym nie jest ktoś, kto przepracował godzinę w tygodniu. Nazarabiał się jak diabli. Propaganda Goebbelsa się chowa. Może jeszcze zmienić definicję i uznać, że jeżeli miał chociaż jedną propozycję pracy w ciągu ostatniego roku to nie jest bezrobotnym. Odpowiedz Link Zgłoś