tak_bywa
05.06.11, 15:23
Redakcjo, tłuczecie ten temat od prawie tygodnia - zupełnie, jakby to była sprawa wagi państwowej. Do p. Pacewicza mam prośbę, gdy będzie na jakimkolwiek (nie strzeżonym) blokowisku, niech się przyjrzy dobrze kto siedzi rozkraczony na ławkach a kto chichrając się (pewnie ze szczęścia) "tańczy" przed rozwalonymi, na tych ławkach, osobnikami. Ja ten widok mam codziennie za oknem (okna raczej zamknięte, żeby nie dokształcać się w "łacinie" (i to w wykonaniu obu płci).
Może wówczas Pan redaktor pojmie jedyną prawdę ; nikt cię nie będzie szanować, gdy sama (sam) nie będziesz się szanować. To a' propos ubioru i języka płci "pięknej" (?).