Dodaj do ulubionych

Apel do Schetyny o związki partnerski. Pomóż zr...

06.06.11, 18:23
Projekt może nikogo nie krzywdzi. Jednak ustawa o związkach partnerskich, zwłaszcza dpuszczająca związki jednopłciowe, może stać się narżedziem sprawiania krzywdy licznym niewinnym osobom.
Trybunał orzekł, że nie istnieje jeden sposób realizowania prawa do życia prywatnego i rodzinnego. Zapomniał, że małżeństwo a w konsekwencji i „związek partnerski” to nie sprawa tylko prywatna, lecz także, może przede wszystkim społeczna. Rodzina zaś to nie dwoje osób, ewentualnie z dziećmi, lecz zwykle rozległa struktura społeczna o utrwalonych zasadach, przy których niebezpiecznie jest majstrować. „Związki partnerskie” zagrażają społeczeństwu.
Obserwuj wątek
    • shinsetsu Re: Apel do Schetyny o związki partnerski. Pomóż 06.06.11, 19:26
      Czasami warto podejmować ryzyko - gdybyśmy nigdy nic nie zmieniali, nie byłoby postępu. Zresztą co to za ryzyko, skoro takie związki funkcjonują już od wielu, wieeelu lat w innych krajach? Ja osobiście nie chcę być niczyją żoną i na związki czekam już od LO, czyli około 10 lat. Może się w końcu doczekam :D
      • perunin2 Re: Apel do Schetyny o związki partnerski. Pomóż 07.06.11, 13:30
        Skoro nie chcesz być niczyją żoną, to nie wiem dlaczego w ogóle temat jakiejkolwiek formy legalizowania związku cię interesuje. A co do postępu - komunizm też był 'postępowy', tylko, że zdecydowana większość dotkniętych tymże postępowym systemem z jego powodu cierpiała przez dziesięciolecia.
    • cigol Apel do Schetyny o związki partnerski. 06.06.11, 19:31
      > Dziękujemy za te błyskawiczne "konsultacje społeczne"

      Te konsultacje nad czym mają się odbywać? Mógłbym prosić o dołączenie do apelu kopii tekstu projektu ustawy albo linku do niego? Bez tego trudno cokolwiek konsultować i trudno apelować. Szukałem na sejmowych stronach frazy "o umowie o związku partnerskim", ale bezskutecznie. Proszę o sprawdzenie, czy rzeczywiście taki projekt wpłynął oficjalnie i czy jest w drukach sejmowych.

      Co do samej pomocy w redakcji, to mam pierwszą uwagę do Państwa apelu w sprawie apelu. "Apel do Schetyny" brzmi nie najlepiej. Ja bym napisał "do Marszałka Schetyny". A zamiast "związki partnerski", napisałbym "związki partnerskie". Będzie większa szansa, że adresat potraktuje Państwa wysiłki poważnie. Przez "adresat" rozumiem tak Pana Marszałka, jak i PT Czytelników.

      Proszę wybaczyć, że uwagi zamieszczam jako komentarz pod artykułem a nie w mailu, ale tak jest wygodniej i lepiej, jeśli to mają być rzeczywiście konsultacje społeczne.
    • iskram Apel do Schetyny o związki partnerskie. Pomóż z... 06.06.11, 19:48
      Hipokryzja,
    • lescer chciałbym wierzyć w słuszność tego pomysłu... 06.06.11, 19:57
      ... ale mi słabo idzie.
      nie jestem homofobem. moje ciało jest moją sprawą, moja miłość moją miłością. i rozumiem prawo do opieki lub informacji szpitalnej nad najbliższą osobą. ale to nie wszystko.
      ciągle jakoś tak podskórnie uważam, że rodzina ma te rodzinne przywileje (podatki itp.) tylko dlatego, że jest społecznie użyteczna. rodzina dzięki potomstwu pozwala na kontynuację gatunku, państwa i narodu, dlatego państwo i naród powinny wspierać rodzinę. z wyjątkiem nielicznych wyjątków nie ma powodu, żeby pary hetero zawierały związki małżeńskie. oczywiście z zamiarem posiadania dzieci. jeśli pary małżeńskie lub osoby samotnie wychowujące dzieci maja jakieś ulgi (powinny mieć i to znaczne), to wyłącznie z powodów prokreacyjnych.
      jeśli jakaś pani nie chce byc niczyją żoną i postuluje powołanie związków partnerskich, to ja się pytam dlaczego? przez zwykłą niechęć do instytucji małżeństwa? przecież związki też trzeba legalizować i w razie rozpadu rozwiązywać. jak małżeństwa. czym to się ma różnić? pojęciem? pojęcie to za mało, by powoływać w tym celu następną armię urzędników, którzy za nasze pieniądze będą dysponować naszą wolnością do zawarcia bądź rozwiązania związku... dla mnie to absurd.
      prawo do dziedziczenia.... ja to rozumiem w rodzinie, bo tam dotyczy to głównie dzieci. owszem, małżonków też, ale tylko dlatego, że mieli udział w powstaniu dzieci. nie ma innego uzasadnienia. jakie prawo do dziedziczenia ma przysługiwać parze gejów i z jakiego powodu? że byli mili i niegroźni? ja też jestem miły i niegroźny, a jednak nie pretenduję do spadku po sąsiedzie, który mnie naprawdę lubił, a może nawet i kochał... kto go wie.
      ja jestem przeciw. obawiam się że z legaliacją związków partnerskich będzie jak z legalizacją iekkich dragów w Holandii - chcą to teraz cofnąć.
      • peterro-on-line Re: chciałbym wierzyć w słuszność tego pomysłu... 06.06.11, 20:36
        Szanowny forumowiczu,
        Masz absolutną rację, że Twoje ciało, miłość jest absolutnie Twoją prywatną sprawą i że rodzinie/małżeństwu należą się specjalne względy/przywileje i boleję nad tym, że w Polsce tak nie jest do końca. Ale czy tym samym chcesz wykluczyć z tego kręgu całkiem sporą grupę małżeństw/rodzin, które z różnych, niezależnych od nich przyczyn nie mogą posiadać potomstwa? Mylisz się, że są to nieliczne wyjątki. Jak sam piszesz, jest też grupa rodziców samotnych, tak więc obraz polskiej rodziny nie jest taki idealny i tradycyjny jak tego by sobie życzyli prezentujący poglądy konserwatywne.
        Niechęć do instytucji małżeństwa może być powodem popierania związków partnerskich, bo ludzie są różni i mają różne podejście do kwestii instytucjonalnych a obowiązkiem Państwa jest zapewnić im możliwość wyboru o ile nie szkodzi to innym a ułatwia życie drugim. Wprowadzenie tych związków nie spowoduje też zwiększenia nakładów na administrację, bo przecież będą to w myśl projektu umowy notarialne, a notariuszy ci u nas dostatek.
        Co do kwestii dziedziczenia, to niestety wykazałeś się brakiem empatii w najmniejszym stopniu, nie wspominają już o braku poczucia sprawiedliwości. Bo jak inaczej rozumieć sytuację kiedy dwie osoby, nie ważne czy homo czy hetero, wspólnie idą przez życie przez wiele lat mogąc być przykładem dla niejednego rozpadającego się małżeństwa, gromadzą wspólny majątek i gdy jedna z nich nagle odchodzi, druga musi płacić haracz tylko dlatego że nie byli w związku uznawanym przez państwo. Radzę jeszcze raz przemyśleć swoje poglądy i zastanowić się czy są słuszne jak również czy nie warto by do tej sprawy podejść z po prostu ludzkiego punktu widzenia.
        Pozdrawiam.
    • piotr7777 zestaw bzdur i banałów 06.06.11, 20:17
      1. Jeśli dwie osoby płci przeciwnej nie chcą zawrzeć małżeństwa trudno aby korzystały z uprawnień należnych małżeństwu. A jeśli nie mogą pewne regulacje można stworzyć, ale akurat ten projekt ich nie przewiduje.
      2. Jeśli związek jest nieformalny to znaczy, że jest poza sferą uregulowań prawnych. W momencie uchwalenia ustawy straci taki charakter.
      3. Można wytaczać argumenty "ideologiczne" przeciw, ale i tak wypada być za, bo projekt nikogo nie krzywdzi. Jednak ulgi podatkowe dla "partnerów" mogą państwo sporo kosztować, więc ktoś tu będzie pokrzywdzony.

      A tak naprawdę chodzi o homoseksualistów, którzy bardzo rzadko decydują się na stały związek.
      • cigol Re: zestaw bzdur i banałów 06.06.11, 20:57
        > ulgi podatkowe dla "partnerów" mogą państwo sporo kosztować

        Nie sądzę, żeby bardzo wiele - same ulgi budżet wytrzyma. Ale danie związkom praw majątkowych równych małżeńskim może spowodować wiele nadużyć. Bo jeśli mogę zawrzeć związek z kim chcę i kiedy chcę, a następnie rozwiązać go również bezproblemowo bez udziału sądu, to mogę także przetransferować dowolne sumy pieniędzy w dowolne miejsce bez żadnego podatku - od kilku lat podatek od darowizn w pierwszym stopniu pokrewieństwa ma stawkę zerową i nie ma ograniczeń kwotowych.

        Projektodawcy chyba tego nie przewidzieli (a może przewidzieli i właśnie o to im chodzi, a gejów i lesbijki traktują instrumentalnie). Piszę "chyba", bo zdaje się projekt ustawy wciąż jest tajny. Tyle o nim wiadomo, że został napisany w grudniu przez posłów SLD. I że są silne naciski, by go uchwalić w stachanowskim tempie.

    • ubiquitousghost88 Schetyna! Daj im żyć!... 06.06.11, 20:31
      ...Tylko nie daj im dzieci robić!
    • m1r4640 Apel do Schetyny o związki partnerskie. Pomóż z... 06.06.11, 20:56
      precz z homoterrorem
    • pyskata666 Re: Apel do Schetyny o związki partnerski. Pomóż 06.06.11, 21:40
      Drogi Wlalos,

      W projekcie nie ma nic o adopcji dzieci prez kogokolwiek. Prawo adeopcyjne regulowane jest oddzielnie. Jesli choidzi o dzieci naturalne, to przeciez fakt ich poczecia, urodzenia i dorastania ma NIC wspolnego z rodzajem zwiazku zawartego - lub nie - miedzy rodzicami. Prawa biologii sa zupelnie niezalezne od praw zwyczajowych lub czyichkolwiek wierzen w cokolwiek.
      Ja nie mam poczucia, ze czyjekolwiek zwiazki jakiegokolwiek rodzaju zagrazaja w jakikowiek sposob mnie, mojej rodzinie, przyjaciolom ani wogole komukolwiek. Mam natomiast poczucie, ze odmawianie innym podstawowego prawa do decydowania o tym, jak chca zyc, moze skonczyc sie kiedys na odmowie praw mnie lub innym bliskim mi osobom. Nie czyn drugiemu co tobie niemile. Daj ludziom zyc wedlug tego co im w duszy gra, skoro nikogo nie krzywdza.
      • lescer Re: Apel do Schetyny o związki partnerski. Pomóż 06.06.11, 21:55
        ja tam nie wiem, czego komu chce Wlalos zabraniac. Ja nikomo niczego nie zabraniam, ale to nie znaczy że jeśli mu wolno, to ma dostawać dotację z moic pieniędzy. Możesz sobie żyć z kolegą lub koleżanką. nic mi do tego ale nie możesz mieć takich samych ulg jak moja rodzina. rodzina ma swoje ady i zalety, ale na pewno nie jest jakims nowym wynalazkiem. zresztą pary pedałów nie są nowym patentem. starożytni grecy juz to znali, ale żeden sie nie domagal spadku po "partnerze".
        • pyskata666 Re: Apel do Schetyny o związki partnerski. Pomóż 07.06.11, 00:42
          Jasne, spadek zabierzesz ty, a wlasciwie w twoim imieniu panstwo. A partner niech sobie idzie dorabiac sie od nowa.
          A moze by odwrocic sytuacje i zabrac twoj spadek rodzinny, bo wlasciwie dzlaczego nie?
          • cigol Re: Apel do Schetyny o związki partnerski. Pomóż 07.06.11, 01:15
            > A moze by odwrocic sytuacje i zabrac twoj spadek rodzinny,
            > bo wlasciwie dzlaczego nie?

            A wiesz, że nie Ty jedna zadajesz sobie takie pytanie? Jak kilka lat temu zniesiono podatek spadkowy od najbliższej rodziny, to najbardziej przeciwko temu pyskował red. Jacek Żakowski. Rozdzierał szaty i zadawał retoryczne pytania, dlaczego takie okropne prawa się uchwala. On zdaje się uważa, że stawka rzędu 90% byłaby najbardziej OK.

            Wyobraź sobie, że wraz z żoną opiekujemy się samotną starszą osobą (to przykład tylko, ale życiowy). Osoba ta może nam zapisać swój majątek w spadku, ale my i tak będziemy musieli zapłacić 20% podatku. I co, mam pisać apele "do Schetyny" o związki synowsko-partnerskie? Co z tego, że jesteśmy z żoną dla tej osoby jak syn i córka, skoro prawo spadkowe tego nie widzi. A na adopcję jestem już za stary. Życie nie zawsze jest sprawiedliwe, wiem o tym.

            Jasne, najlepiej byłoby w ogóle znieść podatek spadkowy. Wpływy budżetowe są z niego niewielkie, a ile problemów by to rozwiązało. Niestety, to mało realne, bo takich zawistnych i nietolerancyjnych Żakowskich jest większość. Nie dadzą.

    • mamula66 Jestem przeciw 06.06.11, 21:53
      Nie jestem pzreciw zwiazkom "jednoplciowym". Ale jestem przeciw zwiazkom typu "na kocia lape" miedzy kobieta i mezczyzna. Jezeli nie chce im sie wziac slubu - a nei chce im sie wziac przewaznie z jakichs powodow finansowo/biznesowych, to nie widze powodu dla ktorego Panstwo mialoby im w tym pomagac.
      • maura4 Re: Jestem przeciw 06.06.11, 22:37
        Jesteś przeciw i żyjesz, lub planujesz żyć w małżeństwie. Ludzie, którzy nie chcą zawierać małżeństwa, też mają do tego prawo. Demokratyczne państwo ma natomiast obowiązek regulować prawnie nowe zjawiska społeczne.
        • lescer Re: Jestem przeciw 06.06.11, 22:45
          a jak sobi wymyślę, życie z trzema żonami, to państwo tez ma obowiązek zalegalizować? a z 30toma też? fiut mi nonstop soi, więc poradze, ale ni wiem, czy państwo da radę:)
          • maura4 Re: Jestem przeciw 06.06.11, 22:55
            Był czas, że poligamia była w wielu państwach korzystna społecznie i była legalna. Jeżeli kiedyś w Polsce zdarzy się sytuacja, że kobiet bedzie kilkakrotnie więcej niż mężczyzn, to kto wie. Być może wtedy będą naciski na legalizację.
            • bmc3i Re: Jestem przeciw 06.06.11, 23:29
              maura4 napisała:

              > Był czas, że poligamia była w wielu państwach korzystna społecznie i była legal
              > na. Jeżeli kiedyś w Polsce zdarzy się sytuacja, że kobiet bedzie kilkakrotnie w
              > ięcej niż mężczyzn, to kto wie. Być może wtedy będą naciski na legalizację.

              Nie odpowiedziałaś jednak na jego pytanie, lecz wykreciłas się sianem.
            • perunin2 Re: Jestem przeciw 07.06.11, 13:38
              A dlaczego mamy czekać na sytuację, gdy będzie znacznie więcej kobiet od mężczyzn? Przecież w temacie legalizacji związków homoseksualnych zwolennicy ich legalizacji również nie czekają na moment, gdy homoseksualiści stanowić będą większość. Twój argument jest więc marny.
        • bmc3i Re: Jestem przeciw 06.06.11, 23:28
          maura4 napisała:

          > Jesteś przeciw i żyjesz, lub planujesz żyć w małżeństwie. Ludzie, którzy nie ch
          > cą zawierać małżeństwa, też mają do tego prawo. Demokratyczne państwo ma natomi
          > ast obowiązek regulować prawnie nowe zjawiska społeczne.

          A ten obowiazek z czego wynika?

          Istnieją dwie filozofie prawa - filozofia pozytywna, zgodnie z którą dozwolone jest wylacznie to na co wprost prawo zezwala, oraz filozofia liberalna, zgodnie z ktora dozwolone jest wszystko to czego prawo wprost nie zabrania. Inaczej mowiac, jesli prawo milczy na jakis temat, to znaczy ze jest to dozwolone. Nikt powazny cywilizowanym swiecie nie głosi filozofi prawa pozytywnego, bo jest totalitarna - Ty zas nazywasz obowiazek regulowania prawem kazdej sfery zycia "demokracją"....
          • maura4 Re: Jestem przeciw 07.06.11, 08:09
            Nie kazdej. Poligamii, która zamarzy się jednemu facetowi nie. Mówię o zjawiskach społecznych. Społecznych czyli dotyczących już wielu ludzi, a nieuregulowanych prawnie.
        • redix68 nowe zjawiska społeczne?? 06.06.11, 23:33
          niby jakie
        • cigol Re: Jestem przeciw 07.06.11, 01:46
          > Jesteś przeciw i żyjesz, lub planujesz żyć w małżeństwie. Ludzie, którzy nie
          > chcą zawierać małżeństwa, też mają do tego prawo. Demokratyczne państwo
          > ma natomiast obowiązek regulować prawnie nowe zjawiska społeczne.

          Na co dzień poruszam się samochodem. Ludzie, którzy nie chcą prowadzić samochodu, też mają do tego prawo. Demokratyczne państwo ma obowiązek regulować prawnie takie zjawisko. Powinno im wydawać Prawo Niejazdy (trzy zdjęcia, 380 zł za egzamin plus 120 za dokument ważny 10 lat). Podobnie powinny być akty notarialne nieposiadania nieruchomości (i wpisy w księgach wieczystych).

          • redix68 nie wiem kim jesteś człowieku 07.06.11, 20:26
            ale trzeba mieć kupę zdrowego ducha, żeby coś takiego wymyśleć. Monty Pyton może się schować. Gratulacje. Już kolejny dzień czytam ten wpis
        • gnago Re: Jestem przeciw 07.06.11, 01:49
          "Demokratyczne państwo ma natomiast obowiązek regulować prawnie nowe zjawiska społeczne."

          Jakie nowe ? otumaniony przyjacielu, Te zjawisko jest stare jak ludzie a nawet starsze bo podobne zachowania obserwujemy je u zwierząt. Tylko one nie dorabiają teorii do praktyki. A gdy nadejdzie czas taki rogacz płynnie przechodzi z pozycji homo na funkcje byka rozpłodowca. I robi cale stadko małych bambi.

          Ergo: sankcja ewidentnego przejściowego wynaturzenia u zdrowego płodnego osobnika byłoby błędem
        • perunin2 Re: Jestem przeciw 07.06.11, 13:35
          A niby pod jakim względem to jest nowe zjawisko? To może homoseksualizm też nazwiesz nowym zjawiskiem?
          • maura4 Re: Jestem przeciw 07.06.11, 18:23
            Ustawa bedzie dotyczyła przede wszystkim związków hetero. Tak jak w innych państwach. Homoseksualne związki to margines. Fakt, one też nie są nowe. Nowa tzn. znacznie większa jest ich liczba. Już 20% dzieci rodzi się poza małżeństwem. Będzie ich pewnie jeszcze więcej.
      • pyskata666 Re: Jestem przeciw 07.06.11, 00:45
        A dlaczego panstwo mialoby pomagac tym, ktorzy wzieli slub? W koncu robi to z podatkow, czyli zabierajac tym, ktorym chesz odmowic podobnych praw. Badz konsekwentny i zastosuje swoje zasady rowniez do siebie.
        • gnago Re: Jestem przeciw 07.06.11, 01:55
          Bo państwo, znaczy biurwy promują powiększanie grona podatników. Zw. jednopłciowe tego nie mogą. Dodatkowo, dobrowolnie, eliminują swoje geny z puli ludzkiego gatunku co wobec praw natury jest zbrodnia i jako takie powinno być karalne
          • pyskata666 Re: Jestem przeciw 07.06.11, 09:30
            No to ja tez powinnam byc karana. Zyje w zwiazku dwuplciowym, ale swiadomie i dobrowolnie nie chce miec dzieci.
          • heterofob2 Re: Jestem przeciw 08.06.11, 19:59
            gnago napisał:

            > Bo państwo, znaczy biurwy promują powiększanie grona podatników. Zw. jednopłcio
            > we tego nie mogą. Dodatkowo, dobrowolnie, eliminują swoje geny z puli ludzkiego
            > gatunku co wobec praw natury jest zbrodnia i jako takie powinno być karalne

            Podatnikiem jest osoba, która zarabia. Jeżeli dziecko zostało spłodzone w heterozwiązku, po czym porzucone lub zaniedbane, to nie jest podatnikiem, lecz klientem pomocy socjalnej.

            Z drugiej strony dziecko osierocone przez hetero i wychowane troskliwie przez parę homo, staje się podatnikiem.
    • gospodarz_domu_gras Apel do Schetyny o związki partnerskie. Pomóż z... 06.06.11, 21:58
      czy odmowy zeznań przeciwko najbliższej osobie

      BZDURA!!!
      Polecam lekturę kpk i kk.
      Walczycie o coś co od 15 lat jest już unormowane po waszej myśli.
      Jeśli reszta postulatów jest tak samo przemyślana to nie dziwię się że wszyscy was olewają.
      • cigol Re: Apel do Schetyny o związki partnerskie. Pomóż 06.06.11, 22:36
        > Walczycie o coś co od 15 lat jest już unormowane po waszej myśli.

        No faktycznie, nie zwróciłem uwagi. Ale skoro pani i pan redaktor tak grzecznie prosili o pomoc, to napiszmy konkretnie, że prawo do odmowy składania zeznań obciążających osobę pozostającą w nieformalnym związku (konkubinacie) potwierdza wyrok Sądu Najwyższego z 31 marca 1988 roku.

        > Jeśli reszta postulatów jest tak samo przemyślana to nie dziwię się
        > że wszyscy was olewają.

        Ja cały czas mam nadzieję zobaczyć projekt ustawy i zakładam, że są tam również sensowne i przemyślane rzeczy. Od siebie mogę dodać, że od lat (22 co najmniej) nie miałem problemu z odwiedzaniem w szpitalach chorych niespokrewnionych ze mną osób. A z drugiej strony gdyby moja żona podpisała się teraz pod zgodą na wycięcie mojej nerki, to i tak żaden lekarz tego nie zrobi. Czyli "problem szpitalny" też można uznać za załatwiony.

        Jakże się cieszę, że jutro red. Pacewicz będzie mógł na otwartej konferencji ogłosić chociaż częściowy sukces. I jak tu nie wierzyć w potęgę konsultacji społecznych.

        • cehaem Re: Apel do Schetyny o związki partnerskie. Pomóż 06.06.11, 22:56
          > Ja cały czas mam nadzieję zobaczyć projekt ustawy i zakładam, że są tam również
          > sensowne i przemyślane rzeczy. Od siebie mogę dodać, że od lat (22 co najmniej
          > ) nie miałem problemu z odwiedzaniem w szpitalach chorych niespokrewnionych ze
          > mną osób.

          To pojdz i spytaj sie o stan zdrowia takiej osoby....
          • cigol Re: Apel do Schetyny o związki partnerskie. Pomóż 06.06.11, 23:18
            > To pojdz i spytaj sie o stan zdrowia takiej osoby....

            Na szczęście nie mam teraz takiej możliwości (to znaczy wszyscy zdrowi). Ale jak sam byłem w szpitalu, to nikt nie kazał mi przedstawiać aktu ślubu, wystarczyło że ja przedstawiłem panu ordynatorowi swoją rodzinę. Zresztą taką "uprawnioną osobą" nie zawsze jest żona, może być brat lub córka. A w uzasadnionych przypadkach nawet sąsiadka.

            Jeśli jednak zdarzają się problemy szpitalne (bo administracja ma formalistyczne podejście), to ustawa o związkach partnerskich też wszystkiego nie rozwiąże. Raczej oświadczenia podobne do tych, które są na ostatniej stronie w paszporcie (podejrzewam, że do tego nawet ustawy nie potrzeba, wystarczy rozporządzenie).

    • bmc3i Fałszywka 06.06.11, 23:24
      Ustawa '"związkach partnerskich", ale chodzi o związki homoseksualne?
    • syn.ksiedza.proboszcza Re: Apel do Schetyny o związki partnerski. Pomóż 06.06.11, 23:34
      To jest dyskryminacja, żądam możliwości zawarcia związku małżeńskiego pomiędzy osobą fizyczną, a osobą prawną!!!
    • redix68 Ściema jakich mało. Kogo chcą nabrać? 06.06.11, 23:39
      Przerabialiśmy już w PRL eksperymenty społeczne. Jakoś ne ma w tej sprawie inicjatywy oddolnej, tylko są życzliwi adwokaci takiej sprawy. A może osoby zainteresowane takimi związkami, które doświadczyły braku uregulowań prawnych zabrały głos?
      Do Pacewicza (piszę tak, bo on też się tak zwraca w przypadku osoby p. Marszłka Schetyny):
      Słuchajcie Pacewicz a jak się ma żonę to będzie można założyć związek partnerski?
    • didimos68 jaka jest Wyborcza 07.06.11, 00:34
      Żeby tak Wyborcza z takim zaangażowaniem broniła życia dzieci nienarodzonych. Określenie szmata to komplement dla wyborczej.Zaznaczam nie jestem wulgarny.
      • pyskata666 Re: jaka jest Wyborcza 07.06.11, 00:50
        didimos68 napisał:

        > Żeby tak Wyborcza z takim zaangażowaniem broniła życia dzieci nienarodzonych

        A co z juz narodzonymi?
        • rozsadek.ltd Re: jaka jest Wyborcza 07.06.11, 02:02
          pyskata666 napisała:

          > didimos68 napisał:
          >
          > > Żeby tak Wyborcza z takim zaangażowaniem broniła życia dzieci nienarodzon
          > ych
          >
          > A co z juz narodzonymi?

          Zapytaj redaktorków Wyborczej, bo te dzieci też mają gdzieś.
          • halfinteligentzpis Re: jaka jest Wyborcza 07.06.11, 03:21
            rozsadek.ltd napisał:


            > Zapytaj redaktorków Wyborczej, bo te dzieci też mają gdzieś.

            Na razie widać ze ty je masz gdzieś, skoro nawet nie chce ci się nawet udzielic odpowiedzi.
            • drmuras Re: jaka jest Wyborcza 09.06.11, 00:19
              Obecnie w Polsce żyje około 2 mln dzieci na granicy nędzy, Ich najwięszym przysmakiem są frytki z ketchupem.Jedyna pomoc państwa to śmieszne kilkadziesią chyba 60 zł dodatku na dziecko. Za to chyba nie można nawet kupic karmy na miesiąc dla kota.... Jedyną ulgę podatkowa wprowadziła znienawidzona i wyszydzana partia LPR za czasów PISU.
              Obecnei trwa lans polegający na wychwalania matołowatego rządu PO i TUSKA który kolejno łamie wszekie zapowiadane zmiany. Związki jednopłciowe to jakis matrix w chorych umysłach jebnietych redaktorów i zakompleksionych polityków, którym wydaje się że w ten sposób staną sie światowcami jakby mieszkali w san francisco czy jakimś innym new yorku. Niepotrafiąc rozwiazać rzeczywistych problemów w tym kraju tworzą jakieś matrixy jednopłciowe podczas gdu większość ma to w d.. Dobranoc czyła aKrystyna Czubówna
      • antropoid Re: jaka jest Wyborcza 07.06.11, 15:18
        didimos68 napisał:

        > Żeby tak Wyborcza z takim zaangażowaniem broniła życia dzieci nienarodzonych. O
        > kreślenie szmata to komplement dla wyborczej.Zaznaczam nie jestem wulgarny.

        Tylko prymitywny i głupi.
    • wyciety Apel do Schetyny o związki partnerskie. Pomóż z... 07.06.11, 06:12
      Moze panowie sodomici zrobia cos dla ludzkosci,zamiast folgowac swoim zadzom.Na przyklad odgruzowywanie Fukushimy?
      • heterofob2 może tak 08.06.11, 20:04
        może tak ichmościowie homofobowie uczynią coś dla ludzkości, na przykład odgruzowanie Fukusimy, zamiast dawać upust swoim kompleksom?
        • ksiadz_gazeta Re: może tak 09.06.11, 09:48
          pedalstwo tam wysłać, w końcu lubi sie schylać :)))
    • shinsetsu Apel do Schetyny o związki partnerskie. Pomóż z... 07.06.11, 08:31
      Mówicie o tym jako o jakimś groźnym eksperymencie społecznym, podczas gdy większość krajów UE już dawno ten eksperyment przeprowadziła, zakończył się powodzeniem, a dzieci w takiej Francji rodzi się więcej niż w Polsce, mimo ogromnej popularności PACS-ów i załamania "świętości małżeństwa". Ciekawe, jak to wytłumaczycie? Tylko Polacy boją się jeszcze gejów i żyjących na kocią łapę :P

      A w ogóle to pierwsze słyszę, żeby ktokolwiek, zawierając małżeństwo, przejmował się choć trochę jego "celem prokreacyjnym". Jak ktoś chce mieć dzieci, będzie je miał (20% obecnie w konkubinatach), a jak ktoś nie chce, to nie będzie - więc jeśli państwo daje ludziom w małżeństwach przywileje, bo są "nakierowani na potomstwo", to chyba już dawno straciło kontakt z rzeczywistością :P A w ogóle co to za gadanie? Państwo jest po to, żeby ludziom żyło się w miarę możliwości łatwiej, a nie trudniej - i tyle.
      • cigol Re: Apel do Schetyny o związki partnerskie. Pomóż 07.06.11, 09:22
        > dzieci w takiej Francji rodzi się więcej niż w Polsce, mimo ogromnej popularności
        > PACS-ów i załamania "świętości małżeństwa". Ciekawe, jak to wytłumaczycie?

        To akurat proste. Dzieci w (takiej) Francji najwięcej rodzi się w małżeństwach. Przeważnie muzułmańskich - ale to nie powinno mieć większego znaczenia.

        > Tylko Polacy boją się jeszcze gejów i żyjących na kocią łapę :P

        A ci najbardziej wystraszeni chcą teraz wystosować apel "do Schetyny" żeby ten im tę kocią łapę jakoś sformalizował.

        • the_vicious_one Re: Apel do Schetyny o związki partnerskie. Pomóż 07.06.11, 14:48
          @cigol Niestety, Twoje teorie nie sa prawdziwe:
          Cet écart de fécondité ne pèse guère dans la moyenne nationale : la fécondité de la France métropolitaine, qui était de 1,98 enfant en moyenne par femme en 2006, serait de près de 1,9 sans les immigrées. --> w duzym skrocie, imigranci podnosza dzietnosc Francji zaledwie o wartosc 0,08.
          I link do fajnych statystyk (tez fr) www.ined.fr/fr/pop_chiffres/france/couples_menages_familles/familles_nombre_enfants/

          Reasumujac, PACS jest obecnie, obok malzenstwa, najpopularniejsza forma, w ktorej rodzi sie niemal 40% francuskich dzieci. Zatem przypisywanie dzialalnosci prokreacyjnej jedynie rodzinom jest absolutnie bzdurne.
          • cigol Re: Apel do Schetyny o związki partnerskie. Pomóż 07.06.11, 15:01
            > w duzym skrocie, imigranci podnosza dzietnosc Francji zaledwie o wartosc 0,08.

            Nic nie zrozumiałeś. Nie chodzi o "imigrantów", tylko o "Francuzów wyznających islam". W tym kraju pewne rzeczy postrzega się trochę inaczej niż by się to mogło polskim ksenofobom wydawać. Statystycznym Francuzem jest każdy obywatel, niezależnie od koloru skóry i wyznania. Spróbuj nazwać imigrantem kogoś z francuskim paszportem - zostaniesz przez potraktowany jak młodzieżowy wszechpolak.

            • piotr7777 Re: Apel do Schetyny o związki partnerskie. Pomóż 07.06.11, 17:52
              > Nic nie zrozumiałeś. Nie chodzi o "imigrantów", tylko o "Francuzów wyznających
              > islam". W tym kraju pewne rzeczy postrzega się trochę inaczej niż by się to mog
              > ło polskim ksenofobom wydawać. Statystycznym Francuzem jest każdy obywatel, nie
              > zależnie od koloru skóry i wyznania.

              Tyle, że stopień integracji tych "obywateli" z państwem francuskim jest raczej zerowy. Owszem, czerpią korzyści z socjału, ale niekoniecznie pracują na rzecz państwa.
              • cigol Re: Apel do Schetyny o związki partnerskie. Pomóż 07.06.11, 18:37
                > Tyle, że stopień integracji tych "obywateli" z państwem francuskim jest raczej
                > zerowy. Owszem, czerpią korzyści z socjału, ale niekoniecznie pracują na rzecz
                > państwa.

                Mają pełnie praw obywatelskich, mogą głosować, głosują, wybierają i są wybierani. Jak osiągną wymaganą większość, ustanowią swoje prawa. W demokracji to normalna rzecz.

                • piotr7777 Re: Apel do Schetyny o związki partnerskie. Pomóż 07.06.11, 19:45
                  cigol napisał:
                  > Mają pełnie praw obywatelskich, mogą głosować, głosują, wybierają i są wybieran
                  > i. Jak osiągną wymaganą większość, ustanowią swoje prawa. W demokracji to norma
                  > lna rzecz.

                  Ale to będzie koniec demokracji a początek teokracji.
                  Demokracja i islam to pojęcia całkowicie niestyczne.
                  • cigol Re: Apel do Schetyny o związki partnerskie. Pomóż 07.06.11, 20:27
                    > Ale to będzie koniec demokracji a początek teokracji.
                    > Demokracja i islam to pojęcia całkowicie niestyczne.

                    Jeśli ich większości będą odpowiadać takie zmiany, to w czym problem?

      • heterofob2 eksperyment społeczny? ośmiolatki się śmieją z 08.06.11, 20:08
        eksperyment społeczny? ośmiolatki się śmieją z konceptu, że niby stanowią "eksperyment społeczny" tylko dlatego, że mają parę ojców zastępczych: www.youtube.com/user/ark951#p/u/12/EfOVtXEoUS4
    • mak00 zdecydowanie nie popieram 07.06.11, 09:10
      .
    • o_retyy Nie dajcie się nabrać 07.06.11, 09:52
      Zw. partnerskie najbardziej uderzą w kobiety, bo ułatwią mężczyźnie porzucenie kobiety i dzieci bez większych formalności i zobowiązań finansowych. W konsekwencji zw. partnerskie są zagrożeniem dla fundamentów społeczeństwa, po pierwsze mają legalizować chorobę i wynaturzenie i wspierać to autorytetem państwa i przywilejami, po drugie mają osłabiać normalność i zdrową społecznie tkankę! Polacy, nie dajmy się im oszukać i wykorzystać, w imię jakiejś wyssanej z palca politycznej poprawności!!!!
      • w.i.l Michnik od dawna pracuje nad rozwaleniem 07.06.11, 21:01
        państwa polskiego i przekazaniem masy spadkowej Żydom.
        Promocja pederastii i narkomanii to kamienie milowe do tego celu.
    • sharn1 To już nie dziennikarstwo tylko chamska agitacja 07.06.11, 11:18
      • perunin2 Re: To już nie dziennikarstwo tylko chamska agita 07.06.11, 13:33
        Stały czytelnik Gazety dobrze wie, że wszelakie artykuły są pisane pod konkretną linię programową. Trudno tu mówić o jakimś obiektywiźmie. Nurt zadośćuczyniania wszelakim mniejszościom kosztem ogółu społeczeństwa jest jednym z głownych w tym wydawnictwie.
    • stefeggg Panie marszałku! 07.06.11, 12:18
      Proszę o zalegalizowanie oddychania wraz z pierdzeniem (tu ograniczenie do pięciu osobo-dobo-bąków z możliwością wspólnego rozliczania w gospodarstwie domowym).
      Wszak legalizację urzędnika MUSI mieć WSZYSTKO. Kto z kim żyje w pierwszej kolejności.
      Możnaby zdelegalizować Urzędy Stanu Cywilnego, małżeństwa zrobić domeną związków wyznaniowych i umów cywilnych. Ulgi podatkowe znieść, bo wszyscy płacciliby tak samo mało. Ale nie: socjalizm musi tworzyć problemy, z którymi trzeba "walczyć". Ludzie obudźta się zanim zdechniemy z głodu (tylko politycy się zawsze wykarmią).
      Wolność albo śmierć!
    • boykotka Re: Apel do Schetyny o związki partnerski. Pomóż 07.06.11, 12:18
      O ile nie mam nic do związków partnerskich o tyle mam zastrzeżenia do wychowywania dzieci przez homoseksualistów. Moje obawy rodzą się raczej od emocjonalnej strony dziecka, które w wieku 3-12 lat będzie nie raz cierpiało za fakt, że ma dwóch tatusiów zamiast mamy i taty. I społeczeństwo nie ma tu nic do rzeczy tylko odwieczne reguły panujące w piaskownicy.
      • heterofob2 wiem, że argument jest prymitywny, ale 08.06.11, 20:13
        popatrz sobie sama, bojkotko naiwna, jak to niby "cierpi emocjonalnie" dzieciak mający dwóch ojców zastępczych: www.youtube.com/watch?v=9IyBknpkCUQ

        Czy jesteś w stanie rozpoznać, o którego "cierpiącego" hi hi hi chłopca chodzi?!

        Nie ma żadnego "ZAMIAST"!
    • antobojar Rozszerzyć!! Na związek n.p. Kaczńskiego z Alikiem 07.06.11, 14:29
      jestem za..!!
      • rodzaj_konta Re: Rozszerzyć!! Na związek n.p. Kaczńskiego z Al 08.06.11, 22:44
        antobojar napisał:

        > jestem za..!!
        >
        hahaha haha ha

        No już się bałem, że nikt Kaczora nie wyciągnie, a to przecież GW!!!!
        Ale kamień z serca, jednak jest normalnie w GW.

        Chociaż tak skromniutko i bez przekonania. Mam nadzieję, że to nie jest oznaka osłabienie reolucyjnej czujność?!!

        >
    • mamatylda2 Apel do Schetyny o związki partnerskie. Pomóż z... 07.06.11, 18:39
      Mam nadzieją, że Schetyna jako katolik nie da się zwieść urodzie stylistycznej "apelu" i jego rzekomej "konsultacji" i pozwoli, żeby ci, którzy wybrali związki nieformalne mogli sobie w nich pozostawać jak długo zechcą. Jak nie zechcą - zawrą formalny. Tekst apelu na szczęście to uświadamia - są jedne i drugie. Związek pani z koleżanką i pana z kolegą małżeństwem być nie może,/ Konstytucja/ upoważnić do odbioru renty czy dokumentów, uczynić spadkobiercą, przyjąć do mieszkania, pożyczyć samochód - można bez ograniczeń. Coś mi się zdaje, ze naród przywykł do papierków i koniecznie chce jeszcze jednego.
    • anna22290 Apel do Schetyny o związki partnerskie. Pomóż z... 07.06.11, 20:41
      aby ta ustawa przeszla i to jak najszybciej ja mam meza dzieci i ci ludzie tez maja prawo miec rodzine nikt nie ma prawa ukladac nikomu zycia prywatnego a ze niestety rozpatruja to osoby nie przystosowane do wspolczesnego zycia zasklepiale w swej nieomylnosci jak powinien wygladac swiat szczesliwych ludzi to niedopuszczaja aby ta ustawa byla uchwalona,i wierze ze jezeli sami Polacy nie dojda do porozumienia to wczesniej czy pozniej EU na Polsce to wymusi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka