RAF wypala się nad Libią

21.06.11, 15:46
"(...) dowódca skarży się w nim na to, że morale personelu pozostaje "wątłe", duch walki jest zagrożony przepracowaniem,..."


Duch walki? To stwierdzenie jest jeszcze bardziej idiotyczne, niż to, iż "Kaczyński poległ pod Smoleńskiem".

Walka to jest wtedy, kiedy jest jakaś wymiana ciosów między walczącymi.
Nie jest natomiast żadną walką bombardowanie/ostrzeliwanie pastuchów w Afganistanie, czy bombardowanie zupełnie bezbronnych miast w Libii.

Tak samo, jak nie było "walką" niemieckie bombardowanie i palenie Warszawy po upadku powstania warszawskiego w 1944.

    • lubat Re: PS 21.06.11, 15:49
      Ironia i chichot historii może sprawić, że powtórzy się los Luftwaffe z okresu bitwy o Anglię, tym razem z RAF w niechlubnej roli głównej.
      • strikemaster Re: PS 22.06.11, 07:50
        > Ironia i chichot historii może sprawić, że powtórzy się los Luftwaffe z okresu
        > bitwy o Anglię, tym razem z RAF w niechlubnej roli głównej.

        Nie wiedziałem, że Luftwaffe walczyło z niezrównoważonym dyktatorem?
        • nazikomunista_back Re: PS 07.07.11, 11:52
          Oczywiście, przecież to właśnie osoba naczelnego dowódcy przeciwnika definiuje strategiczne warunki działania sił zbrojnych.

          W oczach idiotów być może.
    • druk.n RAF wypala się nad Libią 21.06.11, 16:19
      ciekawe ile dzieci jeszcze zdążą zabić do czasu "wypalenia"
      • strikemaster Re: RAF wypala się nad Libią 22.06.11, 07:49
        > ciekawe ile dzieci jeszcze zdążą zabić do czasu "wypalenia"

        Chodzi Ci o dorosłe dzieci, takie w mundurach?
        • kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna NATO-wska moda na zabijanie przedszkolaków 22.06.11, 14:26
          Żołnierze NATO rozstrzelali w Libii przedszkolaków - niby standardowo, bo ludobójcze mordowanie dzieci przez NATO w Europie i okolicach jest standardem NATO-wskich operacji pokojowych.

          Chciałabym jednak przeczytać chociaż jeden artykuł w Gazecie Wyborczej potępiający NATO-wskie ludobójstwo, a konkretnie ludobójstwo przedszkolaków, bo właśnie kwestia rozstrzeliwania przedszkolaków przez żołnierzy NATO jest tematem zupełnie pomijanym przez wszystkie media.

          NATO-wska moda na zabijanie dzieci i cywilów bynajmniej nie ogranicza się do Afganistanu.

          W weekend beatyfikacyjny Jana Pawła II żołnierze NATO rozstrzelali przedszkolaków mniej więcej tak samo, jak polscy żołnierze w NATO rozstrzelali przedszkolaków w afgańskiej wiosce.
    • madziapl1 RAF wypala się nad Libią 22.06.11, 05:58
      Kochani LUDZISKA !!!!! Po cholere sie wtracac w sprawe Libi - zostawic ich niech sie Araby miedzy soba wyrzna a puzniej policzyc nieboszczykow. To naloty spowodowaly te wojne a nie Araby. "Pomogliscie" opozycji to teraz paczcie na trupy.
    • kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna eksterminacja Libii - przygotowania do najazdu 22.06.11, 07:16
      "Eksperci od dawna ostrzegają, że sama tylko operacja powietrzna nie wystarczy, by przechylić szalę zwycięstwa na korzyść powstańców z Bengazi." - pisze Gazeta Wyborcza.

      "Obama zabiera z Afganistanu żołnierzy, których sam tam posłał przy okazji ofensywy przeciwko talibom ogłoszonej w grudniu 2009 r". - pisze Gazeta Wyborcza.

      Hillary Clinton myślała, że libijscy Arabowie są tacy głupi, że zginą obalając Kaddafiego tylko po to, żeby po ich trupie amerykańskie koncerny zabrały całą libijską ropę. Hillary ściągnęła całe NATO do bombardowania Libijczyków, zorganizowała zamachy na Kaddafiego i wszystkie wnuki jego - i wyszedł z tego guzik z pętelką i figa z makiem.

      Teram już wiadomo, że Libijczykom nie chce się ginąć za USA. Według Hillary miało być tak, że Libijczycy w krwawych bojach z setkami tysięcy śmiertelnych ofiar sami sobie zabiorą ropę i oddadzą tę ropę Amerykanom. Niestety, Arabowie walczyli tylko na niby, symulowali bohaterstwo i udawali zwycięstwa. Hillary zdejmuje więc maskę demokratki i obrończyni praw człowieka jak caryca Katarzyna.

      Termin wycofania 30000 amerykańskich żołnierzy z Afganistanu wskazuje jednoznacznie, kiedy Hillary planuje najazd US Marines na Libię, ale to może być tylko propagandowa ściema. Hillary musi szybko zorganizować kilka następnych zamachów na Kaddafiego i wnuczęta jego, oraz szybko wyreżyserować nowe propagandowe preteksty do najazdu na Libię dokonanego kontyngentem 100000 US Marines.

      Kalkulacja Hillary jest prosta. Jeżeli najazd US Marines na Libię pomoże wygrać wybory Obamie, to na Libię trzeba najechać tak, żeby harmonogram wyborów prezydenckich w USA zgrać w czasie z sukcesem amerykańskiego najazdu na Libię i zdobyciem złóż libijskiej zabranych Libijczykom.

      W przeciwnym wypadku najazd USA na Libię nastąpi po wyborach w USA w 2012 roku i najazd na Libię nastąpi niezależnie od tego, kto te wybory wygra.

      Ogólny ton niezdecydowania dotyczący najazdu na Libię nie brzmi szczerze. Zachód musi zdobyć libijską ropę i Zachód chce zdobyć libijską ropę, więc wjazd 100000 US Marines do Libii jest tylko kwestią czasu tak jak kolejny zamach na Kaddafiego, który za którymś razem w końcu się uda.
      • 1zorro-bis To pokazuje jakie NATO jest denne.... 22.06.11, 07:29
        tyle miesiecy i nie potrafia dac sobie rady z odcietym od wszystkiego Kadaffim....
        Co by to bylo gdyby naprawde wybuchla wojna z jakims poteznym przeciwnikiem? To bylby KONIEC NATO w ciagu tygodnia!
    • koloratura1 RAF wypala się nad Libią 22.06.11, 09:52
      Póki co, mamy szczęście, że Tusk jakoś nie poleciał pomagać Wielkiemu Bratu...
      Ale - jak długo wytrzyma?
    • cyniczne_oko Wyjdą z Afganistanu, Libii nie odpuszczą 27.06.11, 10:51
      Postąpią jak francuzi, którzy już ogłosili wyjście z Afganistanu. Wycofają się z tego górzystego kraju i przerzucą na Libię. Tu jest ROPA i jest blisko, na wyciągnięcie ręki. Nie odpuszczą Libii, to szansa na welki zysk.
    • nazikomunista_back RAF wypala się nad Libią 07.07.11, 11:50
      Jest coś niesamowitego w fakcie, że jeden chory człowiek może w tym samym czasie przeprowadzać trwałe okaleczenie sił zbrojnych swojego kraju jak i wysyłać je na kolejną wojnę przegraną w momencie rozpoczęcia. To są takie odległe wyżyny absurdu, że słysząc je, Montgomery czy Rommel nigdy, ale to przenigdy by w nie nie uwierzyli.

      I wiecie co? Nikt mu nawet za to w łeb nie strzeli. Sarkosiowi też nie.
      Za to Libijczycy podziękują nam wszystkim i nie sposób im się dziwić.
Pełna wersja