na.memlonie
28.06.11, 13:05
Pani Joanna Olczak-Ronikier nie chce pisać, jak lokaj, o swym bohaterze "w kalesonach". A Pani Joanna Tokarska-Bakir pisze, że tym samym czytelnik "został zdradzony". Pani Tokarska-Bakir nie powinna wychylać nosa ze swego magla i wsadzać go w książki.