Dodaj do ulubionych

Korczaka portret niesentymentalny

28.06.11, 13:05
Pani Joanna Olczak-Ronikier nie chce pisać, jak lokaj, o swym bohaterze "w kalesonach". A Pani Joanna Tokarska-Bakir pisze, że tym samym czytelnik "został zdradzony". Pani Tokarska-Bakir nie powinna wychylać nosa ze swego magla i wsadzać go w książki.
Obserwuj wątek
    • saint_just Jak najdalej od "polskości", 01.07.11, 23:54
      jak nadalej od "patriotyzmów"..........
    • brudno Korczaka portret 02.07.11, 04:54
      Ciągle wypowiadanie się o sprawach polsko-żydowskich jest jak włażenie nago przez pokrzywy na pole minowe...
      Mojej mamie przed wojną dziadek, górnik nie polityk, zakazywał rozmawiać i bawić się ze szkolną żydowską koleżanką. Po lekcjach religii i życiorysów córek Piłsudzkiego zabawą uczniaków było szarpanie za włosy, pejsy na ulicach starych i młodych Żydów, z okrzykiem "wasze kamienice, ale nasze ulice".
      Mama dalej nie jest pewna, czy ma się tego wstydzić.
      Dziś wielu Polaków licytuje się, czy bardziej nie lubi Żydów, czy Arabów.
      Ja wszystkim trzem stronom podpadam, bo po każdej mam przyjaciół...
    • tow_rydzyk Spojrzmy na siebie czyli licencja na "polskość" 02.07.11, 06:27

      Mam w Nowym Jorku wspanialego przyjaciela rodem z Wloclawka o spolszczonym nazwisku Zlotogórski. Jest polskim zydem. Mowi przepiekna polszczyzna. Swobodnie cytuje z pamieci Mickiewicza, Slowackiego, Norwida, Galczynskiego, Jasnorzewska...Leca.
      Po przymusowej emigracji z PRL-u po roku 1968 jako niedoszly magister filologii polskiej przywiozl ze soba do Stanow to co (jak sam podkreslil) bylo dla niego najcenniejsze: swoja rodzinna biblioteke. Gdy ujrzalem jego kolekcje oniemialem to li z zachwytu , to li ze wstydu...mial on wiecej pozycji klasyków polskiej literatury pieknej niz wszyscy moi amerykanscy znajomi polskiego pochodzenia razem wzieci (wlaczajac w to mój wlasny ksiegozbiór).
      Mieszkam od lat za granica i z wielkim bolem wywolanym gleboka troska o wizerunek Naszej Ojczyzny w swiecie czytam w polskich publikatorach ksenofobiczne “werbalne rozwolnienie” serwowane zazwyczaj przez osobników z patologicznymi klerykalno-nacjonalistycznymi odchyleniami.
      Odczytuje ich “wypowiedzi” jako nieudolna i rozpaczliwa proba leczenia sie z gleboko zakorzenionych wschodnio-europejskich a moze zachodnio-azjatyckich , slowianskich kompleksow. O ich intelektualno-moralnym wymiarze nie warto nawet wspominac.
      A moze wy pseudopatrioci spod znaku Jankowskiego i Rydzyka powinniscie przeprosic naszych zydowskich wspólobywateli za “szmalcowników”, za Kielce, Jedwabne i równiez za to za nie staneliscie w ich obronie w 1968. Za naszych bogobojnych chlopow, ktorzy po zakonczeniu niedzielnej mszy swietej przeistaczaja sie w hieny cmentarne bezczeszczac miejsca masowej zaglady polskich i europejskich zydow. Czy nie powinniscie sie wstydzic za tych polskich “intelektualistów”, dla ktorych twórczosc wielkich polskich poetów Juliana Tuwima i Boleslawa Lesmiana “smierdziala czosnkiem” ? Za urzedowy zakaz wychowywania polskich dzieci największemu polskiemu pedagogogowi Januszowi Korczakowi.
      Dlaczego nigdy nie wspominacie o sanacyjnym (ND-ckim) apartaheidzie na polskich uczelniach II RP ?
      Jak mozna nie wstydzic sie za Polakow, którzy pamietajac o Bermanach i Rozanskich celowo zapominaja o 160000 zolnierzy Kampanii Wrzesniowej wyznania mojzeszowego, gwiazdach Dawida na nagrobkach cmentarzy wojskowych zolnierzy polskich pod Narvikiem, Falaise, Tobrukiem czy Monte Cassino. W mogilach Katynia spoczywaja polscy oficerowie pochodzenia zydowskiego. Od dziecinstwa mamy wbudowywana swoista ksenofobicznej liste ras czy grup narodowosciowych ktorym uczy sie nas nie ufac czy nawet nienawidziec. Znajdujemy na tej liscie nie tylko osoby pochodzenia zydowskiego. Sa tam nasi najblizsi sasiedzi: “szwaby”, “pepiki”, “kacapy/ruscy” , ”cyganie” i egzotyczni przybysze z daleka jak “czarnuchy” i “zoltki”. Pamietam z dziecinstwa , ze nawet okreslenie “ukrainiec” mialo u Polakow bardzo wyrazne negatywne/wrogie skojarzenie.
      W 1984 spotkalem bylych dzialaczy robotniczej Solidarnosci, którzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajów przyjmujacych emigrantów wybrali rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela dogorywal w wiezieniu. Szybko sie urzadzili i oczywiscie “kontynuowali” swoja walke o wolnosc, równosc i sprawiedliwosc spoleczna ze swoich posiadlosci otoczonych drutem kolczastym i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w zwiazkach zawodowych bylo zabronione. Delikatnie im to wytknalem. Obruszyli sie na mnie. “Twój mlodzienczy idealizm mozesz sobie wsadzic do d..py. Daj czarnuchom wladze i zobaczysz jak rozpie...dola ten kraj”. Przypomnialy mi sie wtedy slowa Zelaznego Kanclerza o Naszym Narodzie: “wystarczy dac Polakom wladze i sami sie wyniszcza”. Na pozegnanie polecilem im slynna ksiazke “Jadro ciemnosci” napisana przez naszego wielkiego Ziomka Jozefa Korzeniowskiego.
      Oto co nam dzisiaj zostalo z etosu robotniczej solidarnosci i naszej “chrzescijanskiej moralnosci”...
      Ale czemu ja sie wlasciwie czepiam ?...Przeciwstawienie sie grzechowi niewolnictwa nigdy nie bylo biblijnym priorytetetem ...
      Moze na zakonczenie wspomnijmy Nigeryjczyka Maxwella, który - tak jak wielu Polaków -opuscil ojczyste strony w poszukiwaniu lepszego zycia.
      Policja demokratycznej i praworzadnej RP zastrzelila go w imie chrzescijanskiej milosci do blizniego zapewne tylko dlatego, ze nie kopal pilki tak dobrze jak doskonaly i powszechnie szanowany pilkarz naszej narodowej reprezentacji Emmanuel Olisadebe.
      • derwisz1970 Tow_rydzyk -wg. Betty 02.07.11, 18:41
        ,,Tow_Rydzyk -to śmieszny palgiator i głupek,co nie potrafi sam nic napisać - jest intelektualna miernota ,która ściąga po internecie różne komentarze i wpisuje je niby swoje - powinien siebie leczyć lub ktoś go musi podać do sądu za naruszenie praw autorskich. Popatrz sobie:
        www.seo.interaktywny.slask.pl/?p=31243
        Lub linki forum.gazeta.pl/forum/w,902,126352251,126356968,Katastrofa_smolenska_klasyczny_symbol_polactwa_.html i moje123kroki.blox.pl/2011/04/o-smolensku.html"

        Fajne ? jak biedni, puści i chorzy na wielkośc ludzie próbują zaistnieć :)
      • japolak Re: Spojrzmy na siebie... 04.07.11, 18:07
        Czasem mam wrażenie, że wbrew stereotypom Polacy i Żydzi bywają do siebie podobni. Np. nienawidzą najbliższych sąsiadów a przyjaciół szukają daleko. O ile wiem, jestem Polakiem, choć w ciągu ostatniego tysiąclecia mogło dojść do różnych romansów albo gwałtów. Notorycznie, po kolei albo hurtowo podpadam swymi opiniami przyjaciołom polskim, żydowskim, arabskim, czeskim, ruskim czy niemieckim. Nawet pewnemu Szkotowi, z którym w sprawach zawodowych koresponduję...
        Zamiast stereotypów w historii szukam paradoksów. Miasteczko Góra Kalwaria założył katolicki biskup - jako Nową Jerozolimę, ale bez Żydów. Ale tylu ich tam zamieszkało i tak sławny ród cadyków, że zbudowano kolejkę wąskotorową spod samego Belwederu. "Geszeft" zrobili polski ksiażę i drugi, hrabia. Porządny warszawski kupiec nie ukrywający że jest starozakonny - zbankrutował! Bo wszystkie pieniądze utopił w remont pałacu w Otwocku Wielkim. W przeciwieństwie do Potockich czy Branickich spadkobierczyni księstwa pszczyńskiego, księżna von Plesse, porządna Niemka z Monachium, z domieszkami krwi między innymi Piastów i innych dworów panujących dawnej Europy, zamiast procesować się z państwem polskim, przekazuje do muzeum w pałacu w Pszczynie rodzinne pamiątki...
        "Patrioci" Mickiewicza uważają za syna Żydówki, Czesława Miłosza za zdradzieckiego Litwina.
        Są nawet podejrzenia, że Chopin mógł być pół-krwi Francuzem.
        Kocham Machulskiego "Seksmisję", także za teksty w stylu
        - Einstein była kobietą !
        - To może Maria Curie-Skłodowska też?
    • alba20 wspaniała postać 02.07.11, 21:09
      Janusz Korczak to jeden z największych Polaków-Żydów (jeśli można użyć takiego określenia).
      Czytałam jego książki jako dziecko, czytałam je również swoim dzieciom (nawet imię syna Maciusia jest nieprzypadkowe), czytałam wiele o nim.
      Dzieło Wajdy jest przejmujące, a rola Pszoniaka genialna. Choć też nie wierzę w nagle dobrych Niemców, którzy z powodu sentymentów chcieli ratować Starego Doktora, to film ściska za gardło, bo właśnie pokazuje tragedię dzieci getta i chwile słabości Korczaka. Smuciło mnie złe przyjęcie we Francji i posądzanie Wajdy o antysemityzm.
      W moim mieście Jastrzębiu-Zdroju jest SP im. J.Korczaka, gdzie kultywuje się pamięć o patronie. Oby więcej takich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka