iaguasu mam sześciolatkę w szkole i nie żałuję 04.07.11, 13:31 szkoła obecnie bardzo zmieniła się na plus i dostosowała do potrzeb młodszych dzieci, czego szanowni społecznicy nie chcą w ogóle zauważyć, przynajmniej w Warszawie szkoła mojej córki to nie jest już taka szkoła jaką ja miałem w pierwszej klasie, jest dywan do zabawy, mnóstwo zabawek, krótsze lekcje, przerwy ogłaszane przez panią jak dzieci są zmęczone, wspólne śniadania i obiady dla wszystkich dzieci, stała opieka wychowawcy + świetlica tylko dla pierwszaków ... moja córka świetnie się tam czuje, doskonale daje sobie radę, podobnie zresztą jak większość jej klasy ... natomiast żałują rodzice sześciolatków wysłanych do zerówki, która jest zlokalizowana o klasę obok (czyli dzieci i tak muszą przyjść do szkoły, zerówek w przedszkolach w mojej dzielnicy już nie ma), które po prostu przeczekują ten rok bez żadnego programu i będą miały rok w plecy w stosunku do dzieci, które w tym samym wieku zaczęły wcześniej edukację, to jest po prostu fundowanie dziecku szkoły dwóch prędkości, lepsi już w pierwszej klasie, gorsi - wiadomo, w zerówce ... a dzisiejsze sześciolatki są są już na takim poziomie rozwoju (przynajmniej te, które ja spotykam), że bez problemy czytają, piszą litery i cyfry, obsługują komputer, że bez sensu jest trzymanie ich w przedszkolu z powodu głupiej czułostkowości w podejściu do dzieci objawiającej się słynnym hasłem o zabieraniu dzieciństwa ... Odpowiedz Link Zgłoś
tangerka a tobie? mamusiność wycieka uszami i zalewa mózg? 04.07.11, 19:51 bawi mnie ta histeria rozmaitych obrońców dzieci z państwem Elbanowskimi na czele, ktorzy niewiele chyba wiedzą o współczesnej szkole, ale i tak są przekonani, że dziecko po prostu tam zmasakrują i tyle! znakomita większość dzieci europejskich doskonale sobie daje radę w szkole już od 4 lat, ale Polska jak zwykle ma ambicje być zadupiem pod każdym możliwym względem... cóż, czytając takie wpisy ludzi, którzy teorię spiskową potrafią podpiąć nawet pod edukację wczesnoszkolną, nie powinniśmy się temu dziwić ... moje dziecko równie świetnie się odnajduje jako sześciolatek w I klasie, w przedszkolu się nudziła i sama chciała iść uczyć się czytać i pisać ... jeżeli wasze dzieci są inne, cóż, współczuję ... ale to nie jest kwestia zdolności dzieci, tylko uprzedzeń i kompleksów rodziców, niestety ... Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: a tobie? mamusiność wycieka uszami i zalewa m 05.07.11, 10:45 Właśnie chyba wiedzą bo oboje ze szkołą mają sporo (od strony wykonywanego zawodu) do czynienia... Bardziej ufam im niż "ekspertom" od edukacji, którzy najlepiej to cudze dzieci by chcieli wychowywać. A reformę można zrobić na "raty": np. w pierwszym roku puścić do szkoły tylko sześciolatki urodzone w pierwszym kwartale, w kolejnym dołączyć drugi i tak dalej. Kwestia przeludnienia szkół zostanie trochę złagodzona i "rozmyta". Dzieciom też jest łatwiej. No ale ekspert musiałby wtedy POMYŚLEĆ o co nader trudno... Odpowiedz Link Zgłoś
oghana7 Rodzice: Dzieci nie oddamy! 04.07.11, 21:00 rodzice oszaleli -cofaja dzieci w rozwoju w stosunku do francuzow o 4 lata -tak mamy budowac poziom intelektualny polski ? dlaczego w calej europie dzieci ucza sie wczesnie ? moj wnuk -tymoteusz we francji wlasnie skonczyl pierwsza klase w wieku 4 lat . Odpowiedz Link Zgłoś
sabrilla Re: Rodzice: Dzieci nie oddamy! 04.07.11, 22:04 Rodzice oszaleli? Czy MEN? Z tego co wiem we Francji obowiązek szkolny rozpoczyna się od 6go roku życia, od 3 do 6 edukacja nie jest obowiązkowa. Więc czterolatek nie mógł ukończyć I klasy. Czyli tak jak u nas. Różnica polega na samym przygotowaniu przedszkoli i szkół, tak żeby dbały o rozwój dzieci i na tym, że u nas z przedszkoli korzysta niewielka grupa dzieci. Dlaczego niewielka? Bo przedszkoli jest za mało, są niedofinansowane i trudno o miejsce dla dziecka. Może reforma edukacji powinna się zacząć właśnie od tego? Od powszechnie dostępnych tanich przedszkoli. A u nas polega na tym: reformo stań się, niech obowiązek szkolny obejmuje dzieci od 5 go roku życia i ... jakoś to będzie. Właśnie: jakoś. Nie mogłoby być po prostu dobrze? Mało kto zauważa, ze w proteście nie chodzi o to, żeby 6latki nie szły do szkół. NIE O TO! Chodzi o to, żeby poszły do dobrze przygotowanych na ich przyjęcie szkół. Dobrze pod każdym względem. Czy to tak trudno zrozumieć? Odpowiedz Link Zgłoś
oghana7 Rodzice: Dzieci nie oddamy! 04.07.11, 21:04 proponuje zrobic szkole specjalna dla dzieci protestujacych rodzicow i nie hamowac rozwoju normalnym dzieciom -pod kloszem niczego sie nie naucza . Odpowiedz Link Zgłoś
sabrilla Re: Rodzice: Dzieci nie oddamy! 04.07.11, 21:46 Co więcej, normalne dzieci niech idą do pracy. A co je będziemy pod kloszem trzymać, niech smarkateria wie, że życie to nie jest bajka. Nawiasem mówiąc zakładając, że te 330 tys podpisów zebrane jest głównie od rodziców 5 i 6latków może być problem z miejscami w szkołach specjalnych. oghana7 napisała: > proponuje zrobic szkole specjalna dla dzieci protestujacych rodzicow i nie hamo > wac rozwoju normalnym dzieciom -pod kloszem niczego sie nie naucza . Odpowiedz Link Zgłoś
tyberium11 precz z przymusem szkolnym 04.07.11, 21:22 won z przymusem szkolnym, szkoła to zakała, blokuje rozwój a nie pielęgnuje, precz z nauczycielami-robotami i dziećmi-robotami!!! GW jest lokomotywą robotyzacji ludzi !!! Odpowiedz Link Zgłoś
tyberium11 moje dziecko robot 04.07.11, 21:24 precz z robotyzacją dzieci i ludzi !!! precz z GW !!! Odpowiedz Link Zgłoś
tyberium11 dzicko-robot jestem dumne !!! 04.07.11, 21:26 jestem dumne, że zostałem dzieckiem-robotem, mogę maszerować z moim kolektywem gospodarczym ku nowym gospodarczym celom!!! Chcę zostać mięsem armatnim ekonomii !!! Odpowiedz Link Zgłoś
tyberium11 dziecko-robot zabiło za 5 złotych 04.07.11, 21:28 dziecko-robot zamordowało burmistrza za 5 złotych i komórkę, w zeznaniu dla policji podało, że potrzebowało pieniędzy na symbole statusu (zegarek, bryka, hata) Odpowiedz Link Zgłoś
tyberium11 matka zatłukła dziecko-robota!!! 04.07.11, 21:31 matka zatłukła dziecko-robota, bo to donosiło na nią do nauczycielki (robota). Przewinieniem matki była zbyt mała kwota, jaką ta przeznaczała na zakupy w supermarkecie !!! Odpowiedz Link Zgłoś
sabrilla Ja się popisałam 04.07.11, 21:42 I jestem pełna podziwu dla państwa Elbanowskich, którzy pokazali naszym rządzącym, ze hola, hola-nie każda bzdurę łykniemy potulnie. Zdumiewa mnie, że wielu ludzi wypowiada się o tej reformie nie mając o niej fioletowego pojęcia-ot rozhisteryzowani rodzice (w naszym kraju rodzic, którego obchodzą dzieci jest rzecz jasna z definicji rozhisteryzowany) nie chcą z jakichś dziwnych powodów posłać dzieci rok wcześniej do szkoły. Ot, taka schiza rodzicielska, bo przecież mamy wspaniałą edukację a pani Hall to krynica mądrości i dobro dzieci sen jej spędza z powiek. Tak jakby to była jakaś różnica, skoro i tak 6 latki musiały chodzić do zerówki. Dla mnie obowiązek szkolny (co nie oznacza wcale od razu siedzenia w ławkach w szkole) może być i dla czterolatków. OK. Pod warunkiem, że wszystko będzie dostosowane do możliwości psychicznych i fizycznych dzieci. Niech się bawią, uczą, w porządku. Tak jest pewnie w cywilizowanych krajach, na które wiele osób się powołuje. A u nas tak naprawdę dzieciom zabrano kawał przystosowanego do ich potrzeb przedszkola i już 5 latki będą maszerować do przyszkolnych zerówek (bo polikwidowano mnóstwo tych w przedszkolach). Naprawdę uważacie, że to OK? Szkoły nie są na to gotowe. Jak to u nas zwykle bywa rzecz jest zrobiona od d... strony. Druga rzecz to zmiana podstaw programowych. Przed reformą dzieci miały dwa lata, żeby się nauczyć czytać, pisać, liczyć itp. Teraz mają na to (a właściwie na więcej) rok w pierwszej klasie. 6letnie dziecko to nie jest student. Te wybitne sobie poradzą, tylko że najwięcej jak wszędzie jest dzieci przeciętnych, którym też należy się solidna edukacja. A i tak myślę, że g... z tego będzie bo mamy teraz inny temat dla gawiedzi, żeby się przypadkiem nie interesowała stanem polskiej edukacji. Mamy ustawę antyaborcyjną czyli igrzyska rozpoczęte. Odpowiedz Link Zgłoś
e-komentarz Rodzice: Dzieci nie oddamy! 05.07.11, 12:38 I to mówią rodzice którzy już oddali swoje dzieci systemowi edukacyjnemu (przedszkole). Przecież tu chodzi tylko o to by dziecko kontynuowało swoją edukację w innym, z powodu niżu demograficznego nie w pełni wykorzystywanym budynku (szkole). Tym samym udostępniło około pół miliona miejsc w budynkach przedszkoli dla potrzebujących 3-4-5 latków. Pomogłoby to też zintegrować przedszkolne starszaki z trochę starszymi dziećmi ze szkół, a tym samym zmniejszyć stres o rok później. Szkoły w większości już są dostosowane do przyjęcia sześciolatków, a te które jeszcze nie są w pełni dostosowane łatwo przez wakacje przystosować. W szkołach które znam oddziały 1-3 już dawno są urządzone tak by najmłodsze dzieci nie miały stałego kontaktu z uczniami klas 4-6. Rodzice, proszę odwiedzić najbliższe szkoły, sprawdzić sytuację na miejscu, porozmawiać z dyrekcją i dopiero wtedy wszczynać alarm. Odpowiedz Link Zgłoś
bq Re: Rodzice: Dzieci nie oddamy! 05.07.11, 20:43 A ja kicham na taką reformę. Bo na przykład mam taki kaprys żeby z powodu niżu demograficznego moje dziecko chodziło do klasy 20 osobowej, a nie tak jak ja 30 osobowej. Toż to jakiś obłęd - idzie niż demograficzny więc dopchajmy szkoły sześciolatkami, bo inaczej będziemy musieli kilka budynków pozamykać. Pamiętam jak kilka lat temu jeden wiceprezydent w Poznaniu pozamykał kupę przedszkoli pod pozorem nadchodzącego niżu demograficznego. Dzisiaj generuje ta sytuacja stres dla rodziców usiłujących zapisać swojego dzieciaka do przedszkola. Oczywiście w tabelkach nie wygląda to źle, bo miejsca w przedszkolach są - a to że znajdują się one akurat na drugim końcu miasta to urzędnicy mają w swoich spasionych czterech literach. Dzisiaj na temat tego bidulka co pozamykał przedszkola wszyscy piszą peany bo mu się parę lat później tak nieszczęśliwie spadło z konia, że kopnął w kalendarz. Jak widać najgorsza rzecz to pozostawić decyzję o systemie edukacji tylko i wyłącznie urzędnikom. Sp...przą wszystko czego się dotkną. Czy to przedszkola, podstawówki czy gimnazja czy co tam jeszcze zapragną zreformować. Każdy z nich stara się pozostać w pamięci potomnych wprowadzając jakąś bzdurną reformę, a summa summarum kończy się to niemalże tak jakby dać małpie brzytwę do łapy. Odpowiedz Link Zgłoś
hilusrenalis Re: Rodzice: Dzieci nie oddamy! 15.07.11, 07:57 tak pamiętam doskonale pomysły frankiewicza. Zamykać przedszkola, które teraz są nie do odtworzenia. Wtedy jeszcze przed oficjalną reformą frankiewicz chciał w Poznaniu przenieść 6- latki do szkól. ze względu na protesty nie udało mu się. Ale miejsc w przedszkolach brakuje. pisanie nazwiska przez małą literę jest zamierzone, bo to mały człowiek był Odpowiedz Link Zgłoś
kellss Re: Rodzice: Dzieci nie oddamy! 17.07.11, 01:26 jestem nauczycielka od 1993 - pracowalam w sp, liceum i ostatnio, szkola wyzsza....mam piecioletnia corke, i Bog mi swiadkiem, zalatwie dla niej papiery z PPP zeby szla rok pozniej. W żopie mam Zus, ktory scignal mnie za dzialalnosc na macierzynskim - dla niezorientowanych - 8000 PLN z odsetkami, jezyk polski niestety nie zawiera odpowiednich epitetow.....z PO moze mnie.....:)))))) w temacie ustawy abolicyjnej:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
doda8201 Pediatra nie może odroczyć obowiązku! 17.07.11, 10:22 popieram akcję w całej rozciągłości ale chciałabym wyjaśnić - to nie pediatra wydaje zaświadczenia o tym, że dziecko nie powinno iść do 1 klasy - służba zdrowia nic do tego nie ma i co by nie wydał jakikolwiek lekarz nie ma podstawy prawnej do pozostawienia dziecka w zerówce. TYLKO I WYŁĄCZNIE poradnie psychologiczno - pedagogiczne mają do tego prawo i tylko ich opinie o odroczeniu obowiązku szkolnego s ą respektowane w szkołach. Trzeba złożyć wniosek do poradni o diagnozę dojrzałości szkolnej w poradni opiekującej się daną szkołą (obowiazuje rejonizacja wg szkół,przedszkoli i innych placówek oświatowych), zgłosić się na badanie psychologiczno-pedagogiczne i na jego podstawie otrzymuje się opinie. Na podstawie zaświadczenia lekarskiego poradnia na wniosek rodzica może zdecydować o indywidualnym obowiązkowym przygotowaniu przedszkolnym czy na terenie szkoły/przedszkola czy w domu - jednak na to musi być odpowiedni powód - stan zdrowia dziecka utrudniający/uniemożliwiający naukę dziecka w zespole klasowym Odpowiedz Link Zgłoś
ada16 do e-komentarz 18.07.11, 13:42 Owszem, sprawdziłam warunki w szkole rejonowej. W każdym roczniku jest średnio 7 klas, co daje ( klasy 0-6) około 50 oddziałów . Za mało ? trzeba zwiekszyć liczbe dzieci w szkole? Zyczę powodzenia. Lekcje do 17, ponad 1000 uczniów w szkole sp81.pl/o-szkole/nasza-kadra/ - to jest zdjęcie kadry ( ok 70 osób?) Jest to jedyna szkoła podstawowa w około dziesięciotysięcznej dzielnicy Gdańska Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: do e-komentarz 18.07.11, 13:48 > Jest to jedyna szkoła podstawowa w około dziesięciotysięcznej dzielnicy Gdańska Bo Budyń zajmuje się robieniem dobrze Głodziowi a nie polityką edukacyjną. Ciesz się, że w ogóle jest szkoła a nie jak na zadupiach wokół Świętokrzyskiej wielkie NIC. Odpowiedz Link Zgłoś