Dodaj do ulubionych

W Jedwabnem nie było Polaków?

12.07.11, 01:35
Panie Adamie, wczoraj i dzisiaj to powinien pan pisac o Krwawej Niedzieli na Wolyniu.

Mija 68 lat.
11 lipca 1943 r. Ukrainska Powstancza Armia (banderowcy) napadla na 100 polskich wsi na Wolyniu i bestialsko wymordowala w tym dniu okolo 16tysiecy Polakow.
Ogolem w tych czystkach etnicznych UPA zamordowala od 60 tys do 120 tys Polakow.
Dokladnej liczby niestety nie znamy.
Pytam sie;

Dlaczego nasza "umilowana", jedynie sluszna, GW milczy o tej rocznicy??
Dlaczego nie slysze slow potepienia z ust milosciwie nam panujacego Prezydenta??
Obserwuj wątek
    • tow_rydzyk Spojrzmy na siebie Rodacy... 12.07.11, 02:27
      Po przeczytaniu tego i innych artykulow o losach Polskich Zydow nasuwaja mi sie pewne refleksje...
      Mam w Nowym Jorku wspanialego przyjaciela rodem z Wloclawka o spolszczonym nazwisku Zlotogórski. Jest polskim zydem. Mowi przepiekna polszczyzna. Swobodnie cytuje z pamieci Mickiewicza, Slowackiego, Norwida, Galczynskiego, Jasnorzewska...Leca.
      Po przymusowej emigracji z PRL-u po roku 1968 jako niedoszly magister filologii polskiej przywiozl ze soba do Stanow to co (jak sam podkreslil) bylo dla niego najcenniejsze: swoja rodzinna biblioteke. Gdy ujrzalem jego kolekcje oniemialem to li z zachwytu , to li ze wstydu...mial on wiecej pozycji klasyków polskiej literatury pieknej niz wszyscy moi amerykanscy znajomi polskiego pochodzenia razem wzieci (wlaczajac w to mój wlasny ksiegozbiór).
      Mieszkam od lat za granica i z wielkim bolem wywolanym gleboka troska o wizerunek Naszej Ojczyzny w swiecie czytam w polskich publikatorach ksenofobiczne “werbalne rozwolnienie” serwowane zazwyczaj przez osobników z patologicznymi klerykalno-nacjonalistycznymi odchyleniami.
      Odczytuje ich “wypowiedzi” jako nieudolna i rozpaczliwa proba leczenia sie z gleboko zakorzenionych wschodnio-europejskich a moze zachodnio-azjatyckich , slowianskich kompleksow. O ich intelektualno-moralnym wymiarze nie warto nawet wspominac.
      A moze wy pseudopatrioci spod znaku Jankowskiego i Rydzyka powinniscie przeprosic naszych zydowskich wspólobywateli za “szmalcowników”, za Kielce, Jedwabne i równiez za to za nie staneliscie w ich obronie w 1968. Za naszych bogobojnych chlopow, ktorzy po zakonczeniu niedzielnej mszy swietej przeistaczaja sie w hieny cmentarne bezczeszczac miejsca masowej zaglady polskich i europejskich zydow. Czy nie powinniscie sie wstydzic za tych polskich “intelektualistów”, dla ktorych twórczosc wielkich polskich poetów Juliana Tuwima i Boleslawa Lesmiana “smierdziala czosnkiem” ? Za urzedowy zakaz wychowywania polskich dzieci największemu polskiemu pedagogogowi Januszowi Korczakowi.
      Dlaczego nigdy nie wspominacie o sanacyjnym (ND-ckim) apartaheidzie na polskich uczelniach II RP ?
      Jak mozna nie wstydzic sie za Polakow, którzy pamietajac o Bermanach i Rozanskich celowo zapominaja o wyczynach naszych slynnych rodakow, o Feliksie Edmundowiczu Dzierzynskim i Andrzeju Januarowiczu Wyszynskim. Przecietny Polak nie ma pojecia o 160000 zolnierzy wyznania mojzeszowego walczacych w Kampanii Wrzesniowej, o gwiazdach Dawida na nagrobkach cmentarzy wojskowych zolnierzy polskich pod Narvikiem, Falaise, Tobrukiem czy Monte Cassino. W mogilach Katynia spoczywaja polscy oficerowie pochodzenia zydowskiego.
      Od dziecinstwa mamy wbudowywana swoista ksenofobicznej liste ras czy grup narodowosciowych ktorym uczy sie nas nie ufac czy nawet nienawidziec. Znajdujemy na tej liscie nie tylko osoby pochodzenia zydowskiego. Sa tam nasi najblizsi sasiedzi: “szwaby”, “pepiki”, “kacapy/ruscy” , ”cyganie” i egzotyczni przybysze z daleka jak “czarnuchy” i “zoltki”. Pamietam z dziecinstwa , ze nawet okreslenie “ukrainiec” mialo u Polakow bardzo wyrazne negatywne/wrogie skojarzenie.
      W 1984 spotkalem bylych dzialaczy robotniczej Solidarnosci, którzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajów przyjmujacych emigrantów wybrali rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela dogorywal w wiezieniu. Szybko sie urzadzili i oczywiscie “kontynuowali” swoja walke o wolnosc, równosc i sprawiedliwosc spoleczna ze swoich posiadlosci otoczonych drutem kolczastym i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w zwiazkach zawodowych bylo zabronione. Delikatnie im to wytknalem. Obruszyli sie na mnie. “Twój mlodzienczy idealizm mozesz sobie wsadzic do d..py. Daj czarnuchom wladze i zobaczysz jak rozpie...dola ten kraj”. Przypomnialy mi sie wtedy slowa Zelaznego Kanclerza o Naszym Narodzie: “wystarczy dac Polakom wladze i sami sie wyniszcza”. Na pozegnanie polecilem im slynna ksiazke “Jadro ciemnosci” napisana przez naszego wielkiego Ziomka Jozefa Korzeniowskiego.
      Oto co nam dzisiaj zostalo z etosu robotniczej solidarnosci i naszej “chrzescijanskiej moralnosci”...
      Ale czemu ja sie wlasciwie czepiam ?...Przeciwstawienie sie grzechowi niewolnictwa nigdy nie bylo biblijnym priorytetetem ...
      Moze na zakonczenie wspomnijmy Nigeryjczyka Maxwella, który - tak jak wielu Polaków -opuscil ojczyste strony w poszukiwaniu lepszego zycia.
      Policja demokratycznej i praworzadnej RP zastrzelila go w imie chrzescijanskiej milosci do blizniego zapewne tylko dlatego, ze nie kopal pilki tak dobrze jak doskonaly i powszechnie szanowany pilkarz naszej narodowej reprezentacji Emmanuel Olisadebe.
      • vandermerwe Re: Spojrzmy na siebie Rodacy... 12.07.11, 06:39
        @ tow_rydzyk

        ".... którzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajów przyjmujacych emigrantów wybrali rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela dogorywal w wiezieniu. [..] ze swoich posiadlosci otoczonych drutem kolczastym i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w zwiazkach zawodowych bylo zabronione. Delikatnie im to wytknalem.

        Rzeczywiscie warto dokonywac samooceny, warto rowniez zwrocic uwage na to, co sie pisze. Podal Pan kilka uogolnien, ktore nijak nie maja sie do faktow:

        1. Mandela rzeczywiscie siedzial wtedy w wiezieniu, trudno mowic, ze dodgorywal, gdyz dozyl do dnia dzisiejszego ( i sedziwego wieku). Tak na marginesie w latach 80-tych owczesny premire, pozniej prezydent, probowal znalezc polityczne rozwiazanie i Mandele uwolnic - nie starczylo jednak "odwagi".
        2. Z tymi kolczastymi drutami to kolejne uproszczenie, z ktorym trudno walczyc. Jest w tym tyle prawdy jak i nieprawdy.
        3. Przynaleznosc do zwiazkow zawodowych nie byla zabroniona. Zwiazki zawodowe, w ktorych mogli zrzeszac sie "czarni" pracowncy zostaly zalegalizowane sporo wczesniej. Najzwyczajniej w swiecie zwiazek zawodowy pracownikow domowych nie istnial. Powstal pozniej, chyba pod koniec lat 80-tych lub na poczatku lat 90-tych.

        Pozdrawiam
        • tow_rydzyk Przepraszam za dezinformacje... 12.07.11, 08:18
          vandermerwe napisała:

          > @ tow_rydzyk
          >
          > ".... którzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajów przyjmujacych em
          > igrantów wybrali rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelso
          > n Mandela dogorywal w wiezieniu. [..] ze swoich posiadlosci otoczonych drutem k
          > olczastym i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w zwiazkach zawodo
          > wych bylo zabronione. Delikatnie im to wytknalem.
          >
          > Rzeczywiscie warto dokonywac samooceny, warto rowniez zwrocic uwage na to, co s
          > ie pisze. Podal Pan kilka uogolnien, ktore nijak nie maja sie do faktow:
          >
          > 1. Mandela rzeczywiscie siedzial wtedy w wiezieniu, trudno mowic, ze dodgorywal
          > , gdyz dozyl do dnia dzisiejszego ( i sedziwego wieku). Tak na marginesie w lat
          > ach 80-tych owczesny premire, pozniej prezydent, probowal znalezc polityczne ro
          > zwiazanie i Mandele uwolnic - nie starczylo jednak "odwagi".
          > 2. Z tymi kolczastymi drutami to kolejne uproszczenie, z ktorym trudno walczyc.
          > Jest w tym tyle prawdy jak i nieprawdy.
          > 3. Przynaleznosc do zwiazkow zawodowych nie byla zabroniona. Zwiazki zawodowe,
          > w ktorych mogli zrzeszac sie "czarni" pracowncy zostaly zalegalizowane sporo wc
          > zesniej. Najzwyczajniej w swiecie zwiazek zawodowy pracownikow domowych nie is
          > tnial. Powstal pozniej, chyba pod koniec lat 80-tych lub na poczatku lat 90-tyc
          > h.
          >
          > Pozdrawiam

          Szanowny Panie,
          Dziekuje za pozdrowiena.

          1.Rzeczywiscie Pan Mandela przebywal 25 lat w 5-gwiazdkowym "osrodku odosobnienia" czekajac az w przyplywie dobrej woli i cywilnej odwagi przyszly "kontraktowy" prezydent da mu mozliwosc poczucia sie rownoprawnym z nim CZLOWIEKIEM. Nie wykluczone, ze za ta decyzja uwolnienia starego ale dziarskiego i wypoczetego Nelsona stoja nasi byli "Solidarnosciowi" dzialacze z wybitnmy polskim dzialacem/weteranem walk o sprawiedliwosc spoleczna Panem Janusz Walusiem rodem z Zakopanego.. .

          2.Z tym drutem kolczastym to rowniez tylko czesciowa prawda. Przemilczalem w swoim poprzednim komentarzu uzbrojonych wartownikow w kompleksach zamieszkanych przez obywateli Poludniowej Afryki oczywiscie tych "szlachetnych rasowo" , w tym "Solidarnosciowych" imigrantow.
          Wieksze kompleksy mieszkaniowe mialy zainstalowane 24 godzinne CCTV. Oczywiscie wstep do nich bez okazania dowodu tozsamosci byl niemozliwy. Podobne zjawisko widzialem pare late pozniej w osiedlach zydowskich na okupowanych terytoriach arabskich.
          3.Z rozmow, jakie przeprowadzilem z "czarnoskora" pomoca domowa wynikalo jasno, ze jakikolwiek kontakt z zwiazkami zawodowymi ( nawet) dla kolorowych - eufemistycznie nazywanymi Non -European- bylo kategorycznie zabroniony przez naszych orlow "Solidarnosci". "Non-European trade unions" dla bialych byly po prostu "komunistycznymi agenturami ". To moze tyle na temat uproszczen...

          Rowniez klaniam sie ze slonecznego, wielokulturowego, multietnicznego
          Nowego Jorku

          POST SCRIPTUM
          Calkiem niedlugo po pierwszych wolnych wyborach zdecydowana wiekszosc moich bylych Solidarnosciowych przyjaciol ...opuscila wraz ze swoimi rodzinami wolna od dyskryminacji rasowej i demokratycznej Rep. Poludniowej Afryki...sprzedali czego sie dorobili i osiedlili sie w Stanach, Australii i Nowej Zelandii. Pozostawiam ten fakt bez komentarzy.
          • vandermerwe Re: Przepraszam za dezinformacje... 12.07.11, 09:39
            tow_rydzyk napisała:

            > Szanowny Panie,
            > Dziekuje za pozdrowiena.

            > 1.Rzeczywiscie Pan Mandela przebywal 25 lat w 5-gwiazdkowym "osrodku odosobnien
            > ia" czekajac az w przyplywie dobrej woli i cywilnej odwagi przyszly "kontraktow
            > y" prezydent da mu mozliwosc poczucia sie rownoprawnym z nim CZLOWIEKIEM. Nie w
            > ykluczone, ze za ta decyzja uwolnienia starego ale dziarskiego i wypoczetego Ne
            > lsona stoja nasi byli "Solidarnosciowi" dzialacze z wybitnmy polskim dzialacem/
            > weteranem walk o sprawiedliwosc spoleczna Panem Janusz Walusiem rodem z Zakopa
            > nego.. .
            Ad 1. Niepotrzebnie uzywa Pan frazeologii. Wyraznie napisalem, ze siedzial w wiezieniu. Grupa skazana w tzw "Rivonia Trial" byla oskarzona o dzialalanosc, dzisiaj nazywana terroryzmem. Sprawa uwolnienia Mandeli ciagnela sie dlugo z roznych powodow i nie byla tylko i wylacznie aktem dobrej woli czy odwagi cywilnej pojedynczego czlowieka. Uzywajac okreslenia "kontraktowy" prezydent wykazuj sie Pan raczej brakiem wiedzy.

            > 2.Z tym drutem kolczastym to rowniez tylko czesciowa prawda. Przemilczalem w s
            > woim poprzednim komentarzu uzbrojonych wartownikow w kompleksach zamieszkanych
            > przez obywateli Poludniowej Afryki oczywiscie tych "szlachetnych rasowo" , w ty
            > m "Solidarnosciowych" imigrantow.
            > Wieksze kompleksy mieszkaniowe mialy zainstalowane 24 godzinne CCTV. Oczywisci
            > e wstep do nich bez okazania dowodu tozsamosci byl niemozliwy. Podobne zjawisko
            > widzialem pare late pozniej w osiedlach zydowskich na okupowanych terytoriach
            > arabskich.

            Ad2. Przepraszam ale bajki Pan opowiada. Nawet dzisiaj, gdy rzeczywiscie statystyki przestepczosci nie wygladaja dobrze, nie wszyscy mieszkaja w kompleksach i nie za drutem kolczastym itd. A w roku 1984 kompleksy byly autentyczna rzadkoscia. Domyslam sie, za Pan wie najlepiej jak bylo i jest.

            > 3.Z rozmow, jakie przeprowadzilem z "czarnoskora" pomoca domowa wynikalo jasno,
            > ze jakikolwiek kontakt z zwiazkami zawodowymi ( nawet) dla kolorowych - eufem
            > istycznie nazywanymi Non -European- bylo kategorycznie zabroniony przez naszyc
            > h orlow "Solidarnosci". "Non-European trade unions" dla bialych byly po prostu
            > "komunistycznymi agenturami ". To moze tyle na temat uproszczen...

            Ad 3. Nie wnikam w dzialania Polakow na terenie RPA, swiecie i w Polsce. Nie w tym rzecz. Pragnalem jedynie zwrocic Pana uwage, ze w okresie lat 80-tych zwiaki zawodowe na terenie RPA byly zalegalizowane dla wszystkich mieszkancow. "Biale" zwiazki zawodowe byly legalne od samego poczatku tj od powstania Unii. Wiec pisanie, ze "biali traktowali "non-european" zwiazki zawodowe jako komunistyczne agentury" jest zwyklym maceniem i mieszaniem faktow - wszystkie zwiazki zawodowe dzialaly w latach 80-tych w zgodzie z istniejacym prawem, niezaleznie od prywatnych odczuc tych lub innych obywateli. Sam zwiazek zawodowy pracownikow domowych powstal duzo pozniej niz ow 1984 rok, na ktory sie Pan powoluje.

            > Rowniez klaniam sie ze slonecznego, wielokulturowego, multietnicznego
            > Nowego Jorku
            >
            > POST SCRIPTUM
            > Calkiem niedlugo po pierwszych wolnych wyborach zdecydowana wiekszosc moich by
            > lych Solidarnosciowych przyjaciol ...opuscila wraz ze swoimi rodzinami wolna o
            > d dyskryminacji rasowej i demokratycznej Rep. Poludniowej Afryki...sprzedali cz
            > ego sie dorobili i osiedlili sie w Stanach, Australii i Nowej Zelandii. Pozosta
            > wiam ten fakt bez komentarzy.

            Ad 4. Jedni wyjezdzali inni zostawali a jeszcze inni przyjezdzali. Znam przypadek rodziny, ktora wyjechala i powrocila - to jednak niczego nie dowodzi. A czy uwaza Pan, ze przyjaciele po osiedleniu sie w USA, Australii czy Nowej Zelandii, cudownym spososbem zmienili swe spojrzenie na swiat? Watpie, a to moze prowadzic do konkluzji, ze aby byc nietolerancyjnym czy tez rasista niewiele trzeba. Zas zamieszkanie w demokratycznym i wolnym od uprzedzen kraju nie zmienia nas jak za dotknieciem czarodziejskiej paleczki.


            Pozdrawiam
            • tow_rydzyk Druut ???...a jaki druut ??? 12.07.11, 12:17
              Szanowny Rodaku,
              Wiem bo tam bylem...

              Zaczyna sie Pan powtarzac i przy okazji kompletnie odbiegac od sedna sprawy. ( vide P.S.)
              A wiec Mandela byl osadzony za terroryzm...bez najmniejszego zazenowania uzywa Pan retoryki apatheidu i bardzo wiele mi to o Panu mowi. Czy zolnierze polskiego warszawskiego podziemia zabijajac Kuczere czy wrzucajac bombe do kina z niemieckim okupacyjnym personelem wojskowym i niewinnymi Volksdeutchami prowadza walke wyzwolencza czy uprawiaja terroryzm? Przepraszam, ale wydaja sie Pan zupelnie nie rozumiec moralnego wymiaru wszystkich moich wpisow ...w tym tego oryginalnego o zjawisku ksenofobii wsrod czesci naszych Rodakow, zarowno w kraju jaki za granica. Staralem sie to Panu wyjasnic na wszystkie sposoby tragedie kompletnego nie zrozumienia rzeczywistosci rasistowskiego terroru w RPA przez naszych Rodakow z gleboko ideowej, post-solidarnosciowej emigracji, ktorzy szukali tam schronienia przed innym totalitaryzmem.
              Najwyrazniej nawet moja - wydawac by sie moglo- lekka ironia jest ponad Panskie sily.
              Wie Pan dobrze tak jak ja ,ze de Klerk i jego klika ugieli sie pod presja opinii miedzynarodowej. Full stop.
              Jezeli widziany przeze mnie podwojny drut kolczasty wzdluz gornej czesci ogrodzenia i kamery CCTV interpretuje Pan jako bajkopisarstwo to rzeczywiscie nie widze powodu abysmy marnowali sobie czas. Pan najwyrazniej nigdy nie byl w tej czesci swiata...
              Bylem w RPA ( kilka tygodni w zupelnosci mi wystarczylo) przed 1990 rokiem i dwukrotnie po zniesieniu apartheidu. Moze mi Pan wierzyc albo nie...faktow , ktore widzialem i opisalem to wcale nie zmieni...nawet jezeli nazwie mnie Pan klamca...a moze chce Pan widziec stemple w moich paszportach ?
              Co mi Pan moze powiedziec czego ja nie wiem o realiach tego spoleczenstwa...?
              Prosze w przyszlosci czytac moje wpisy z wieksza uwaga i zrozumieniem moze wtedy odrozni Pan frazeologie od ironii...

              Zostawmy merytotyczna i moralna ocene naszej korespondencji osobom, ktore osobiscie zetknely sie z rzeczywistoscia RPA przed i po obaleniu apartheidu. Ta korespondencja staje sie jalowa i zamienia sie w dreptanie w miejscu.
              Ma Pan racje.... przygody niektorych dzialaczy Solidarnosci w rasistowskiej RPA to oddzielny rozdzial...zaslugujacy na film dokumentalny...ale obawiam sie , ze nasi filmowcy maja lepsze tematy jak np "Solidarni 2010" czy "Mgla"...

              Nie zauwazyl Pan, ze wyraznie pozostawilem bez komentarza fakt masowego opuszczania RPA przez Polska emigracje po-solidarnosciowa...po obaleniu apartheidu.
              Ma Pan racje...robili to z roznych przyczyn i moze byl to chronologiczny zbieg okolicznosci...a moze nagle uzmyslowili sobie po 1990 roku , ze jest tam po prostu za zimno ...albo za goraco...

              tym goracym akcentem koncze,
              tow_rydzyk

              P.S.
              www.youtube.com/watch?v=vROu2HP7Ht0
              • vandermerwe Re: Druut ???...a jaki druut ??? 12.07.11, 13:59
                Ad 1. Przepraszam ale nie uprawiam retoryki. Wyraznie napisalem, ze czyny, za ktore sadzono Mandele dzisiaj nazywa sie powszechnie terroryzmem. I rowniez dzisiaj nie kazdy terroryzm jest taki sam, mimo, ze jedno nosi imie.

                Ad2. Niewiele Pan o mnie wie, a Panskie domniemania sa tylko domniemaniami. Niewiele z tego wynika w rzeczywistosci.

                Ad3. O Polakach w kraju i poza jego granicami mam swoje zdanie - szczegolnie w sprawie tolerancji, uprzedzen rasowych oraz religijnych. Jednak nie na ten temat sie wypowiadalem.

                Ad4. Z ugieciem sie de Klerka wobec naciskow swiata to tak jak z Papiezem, ktory sam ( moze wspolnie z Reaganem) obalil komunizm. To jest piekna opowiesc. Rzeczywistosc zas jest tak zlozona, ze dyskutowanie jej wykracza poza ramy tego forum.

                Ad5. Oczywiscie Pan byl, sam Pan napisal. Nie zmienia to jednak faktu, ze momentami "bajki" Pan pisze.

                Ad6. "Co mi Pan moze powiedziec czego ja nie wiem o realiach tego spoleczenstwa...?"

                Oczywiscie moglbym, sadzac po tym, co Pan pisze.

                Ad7. " Zostawmy merytotyczna i moralna ocene naszej korespondencji osobom, ktore
                osobiscie zetknely sie z rzeczywistoscia RPA przed i po obaleniu apartheidu."

                Jestem osoba, ktora osobiscie styka/stykala sie z rzeczywistoscia RPA "przed i po" na codzien.

                Pozdrawiam


                • tow_rydzyk Prosze pozdrowic Janusza Walusia... 12.07.11, 15:39
                  vandermerwe napisała:

                  > Ad 1. Przepraszam ale nie uprawiam retoryki. Wyraznie napisalem, ze czyny, za k
                  > tore sadzono Mandele dzisiaj nazywa sie powszechnie terroryzmem. I rowniez dzis
                  > iaj nie kazdy terroryzm jest taki sam, mimo, ze jedno nosi imie.
                  >
                  > Ad2. Niewiele Pan o mnie wie, a Panskie domniemania sa tylko domniemaniami. Nie
                  > wiele z tego wynika w rzeczywistosci.
                  >
                  > Ad3. O Polakach w kraju i poza jego granicami mam swoje zdanie - szczegolnie w
                  > sprawie tolerancji, uprzedzen rasowych oraz religijnych. Jednak nie na ten tem
                  > at sie wypowiadalem.
                  >
                  > Ad4. Z ugieciem sie de Klerka wobec naciskow swiata to tak jak z Papiezem, kto
                  > ry sam ( moze wspolnie z Reaganem) obalil komunizm. To jest piekna opowiesc. Rz
                  > eczywistosc zas jest tak zlozona, ze dyskutowanie jej wykracza poza ramy tego f
                  > orum.
                  >
                  > Ad5. Oczywiscie Pan byl, sam Pan napisal. Nie zmienia to jednak faktu, ze momen
                  > tami "bajki" Pan pisze.
                  >
                  > Ad6. "Co mi Pan moze powiedziec czego ja nie wiem o realiach tego spoleczenstwa
                  > ...?"
                  >
                  > Oczywiscie moglbym, sadzac po tym, co Pan pisze.
                  >
                  > Ad7. " Zostawmy merytotyczna i moralna ocene naszej korespondencji osobom, ktor
                  > e
                  > osobiscie zetknely sie z rzeczywistoscia RPA przed i po obaleniu apartheidu."
                  >
                  > Jestem osoba, ktora osobiscie styka/stykala sie z rzeczywistoscia RPA "przed i
                  > po" na codzien.
                  >
                  > Pozdrawiam
                  >
                  >
                  >
                  Dziekuje za szczerosc...
                  Nareszcie przyznaje sie Pan polgebkiem, ze pisze Pan z Poludniowej Afryki.
                  Po co ta konspiracja? Wstydzi sie Pan ?
                  Ciekawi mnie co kierowalo Panem przy wyborze rasistowskiego (k)raju na miejsce emigracji/ stalego zamieszkania .
                  Panskie czepianie sie tematu istnienia czy nie-istnienia drutu i CCTV na ogrodzeniu wokol osiedli zamieszkalych przez "ludzi wlasciwego koloru skory" nie jest probleme moralnym, ktory probujemy sobie tutaj wyjasnic. Moze pan sobie darowac tego "red herring"...Przynajmniej z ulga odetchnalem , ze nie kwestionuje Pan faktu posiadania czarnoskorej pomocy domowej przez naszych bojownikow, weteranow walki za prawa robotnikow w PRL-u.

                  Czyzby rzeczywiscie nie spotkal Pan przedstawicieli po-solidarnosciowej emigracji w RPA, tych gleboko religijnych, pelnych poswiecenia, patriotyzmu i idaelizmu dzialaczy wielkiego ruchu robotniczego, ktorzy po przybyciu do RPA otwarcie manifestowali swoja pogarde do czlowieka tylko z powodu jego koloru skory?
                  Jezeli nie to prosze nam powiedziec , w jakim srodowisku Pan przebywal ? Czyzby mial Pan klapki na oczach ?
                  Prosze mi wybaczyc ale powtarzana przez Pana mantre
                  "Rzeczywistosc zas jest tak zlozona, ze dyskutowanie jej wykracza poza ramy tego forum." odczytuje jako zalosna i niezdarna probe unikania odpowiedzi na konkretne zarzuty wobec okrucienstw apatheidu . Co wiecej ze sposobu w jaki Pan pisze o tamtych czasach po cichu podejrzewam Pana o uprawianie apologetyki tego barbarzynskiego systemu.
                  Apartheidu, gwalcenia dzieci czy hitlerowskiego ludobojstwa nie da sie i nie wolno relatywizowac. Tu nie moze byc zadnego "ale..."

                  Mam nadzieje, ze zdobedzie sie Pan na odwage i odrobine szczerosci i zamiast o kolczastym drucie i kamerach CCTV podzieli sie Pan z nami swoimi osobistymi refleksjami o wymiarze moralnym solidarnosciwej emigracji po 1981 roku do tego nieszczesnego kraju rzadzonego przez nieludzki rezim, ktory byl powszechnie, bez wyjatku potepiany i bojkotowany przez caly owczesny swiat.

                  pozdrawiam
                  • vandermerwe Re: Prosze pozdrowic Janusza Walusia... 12.07.11, 16:52
                    Dziekuje za szczerosc...
                    Nareszcie przyznaje sie Pan polgebkiem, ze pisze Pan z Poludniowej Afryki.
                    Po co ta konspiracja? Wstydzi sie Pan ?

                    Ad1. A co to ma wspolnego z nasza dyskusja?

                    Ciekawi mnie co kierowalo Panem przy wyborze rasistowskiego (k)raju na miejsce
                    emigracji/ stalego zamieszkania .

                    Ad2 Czy jest Pan pewien, ze emigrowalem?

                    Panskie czepianie sie tematu istnienia czy nie-istnienia drutu i CCTV na ogrodz
                    eniu wokol osiedli zamieszkalych przez "ludzi wlasciwego koloru skory" nie jest
                    probleme moralnym, ktory probujemy sobie tutaj wyjasnic. Moze pan sobie darowa
                    c tego "red herring"...Przynajmniej z ulga odetchnalem , ze nie kwestionuje Pa
                    n faktu posiadania czarnoskorej pomocy domowej przez naszych bojownikow, wetera
                    now walki za prawa robotnikow w PRL-u.

                    Ad3. 1 Jedynie sprostowalem Panskie niezbyt scisle opisy.
                    Ad3.2 Baja Pan o problemach moralnych bez zwiazku z rzeczywistoscia.
                    Ad3.3 Posiadanie lub nie "czarnej" pomocy rowniez o niczym nie swiadczy, nie jest czynnem nagannym.

                    > Czyzby rzeczywiscie nie spotkal Pan przedstawicieli po-solidarnosciowej emigrac
                    > ji w RPA, tych gleboko religijnych, pelnych poswiecenia, patriotyzmu i idaelizm
                    > u dzialaczy wielkiego ruchu robotniczego, ktorzy po przybyciu do RPA otwarcie m
                    > anifestowali swoja pogarde do czlowieka tylko z powodu jego koloru skory?

                    Ad4. Spotkalem Polakow w Polsce i wielu zakatkach swiata, ktorzy wykazywali sie brakiem tolerancji, rasizmem, uprzedzeniami wobec innych wyznan. Z zasady z takimi ludzmi nie wdaje sie w kontakty towarzyskie, niezaleznie od narodowowsci.

                    "Rzeczywistosc zas jest tak zlozona, ze dyskutowanie jej wykracza poza ramy
                    tego forum."
                    odczytuje jako zalosna i niezdarna probe unikania odpowiedzi n
                    a konkretne zarzuty wobec okrucienstw apatheidu . Co wiecej ze sposobu w jaki P
                    an pisze o tamtych czasach po cichu podejrzewam Pana o uprawianie apologetyki t
                    ego barbarzynskiego systemu.

                    Ad5.1 Tak jak z kazdym zdarzeniem historycznym, glowia sie nad tym historycy, socjologowie, dzilalcze polityczni i pisza ksiazki. Ciekawa lektura, sporo tego jest a Pan by chcial na tym forum to wszystko omowic?
                    Ad5.2 Jest to tylko Pana domniemanie, nic wiecej.

                    > Apartheidu, gwalcenia dzieci czy hitlerowskiego ludobojstwa nie da sie i nie w
                    > olno relatywizowac. Tu nie moze byc zadnego "ale..."

                    Ad6. Jaki to ma zwiazek z tym, co pisalem?

                    Mam nadzieje, ze zdobedzie sie Pan na odwage i odrobine szczerosci i zamiast o
                    kolczastym drucie i kamerach CCTV podzieli sie Pan z nami swoimi osobistymi ref
                    leksjami o wymiarze moralnym solidarnosciwej emigracji po 1981 roku do tego nie
                    szczesnego kraju rzadzonego przez nieludzki rezim, ktory byl powszechnie, bez
                    wyjatku potepiany i bojkotowany przez caly owczesny swiat.

                    Ad7. Nie mnie sadzic ludzi szanowny Panie. Ma Pan jednak pole do popisu: Maorysi w Nowej Zelandii, Aborygeni w Australii, poludniowe stany USA ( dawniej i teraz) - tak z rekawa. Polecam szczegolnie ten ostatni kraj, gdyz tam Pan mieszka wiec warto zajac sie wlasnym podworkiem i wlasna moralnoscia.

                    Pozdrawiam
                    • tow_rydzyk Re: Prosze pozdrowic Janusza Walusia... 13.07.11, 00:50
                      Dziekuje, nie mam wiecej pytan.
                      Ocene Panskich wypowiedzi/argumentow pozostawiam forumowiczom.... i Panskiemu sumieniu
                      Zycze powodzenia
      • 123jna Re: Spojrzmy na siebie Rodacy... 12.07.11, 08:17
        tow_rydzyk - wlasnie, czesto ci "Zydzi" mowia piekna polszczyzna. A jaka polszczyzna przemawia guru polskich patriotow Jaroslaw (brat takze) Kaczynski? Kiedys to bardzo brzydko Polacy nazywali "zydlaczeniem". To nie jest poprawna polszczyzna ale zlepek roznych dialektow i grup spolecznych w dawnej Polsce. Nic dziwnego, ze grozila im dwoja z polskiego w szkole na Zoliborzu u pani radziwill.
        • landaverde Pomidor! 12.07.11, 10:58
          Jak trzeba być zboczonym na punkcie Kaczyńskich, żeby wszystko do nich odnośic...
      • aekielski Re: Spojrzmy na siebie Rodacy... 12.07.11, 09:08
        Prawda jest jedna. Tu nie chodzi o narodowość,wyznanie,ideologię. Tu chodzi o przejęcie władzy jednych nad drugimi. Wszystkie metody są dozwolone, liczy się tylko władza i pieniądz. Tak jest nie tylko w Polsce,tak jest na całym świecie. Różnice polegają tylko na tym,że jedne narody bardziej się szanują, inne jak Polacy szukają wrogów wszędzie nie wyłączając własnego społeczeństwa. Dobrym przykładem jest tu PiS ze swym wodzem naczelnym Jarosławem Kaczyńskim.
        • tow_rydzyk T.Rydzyk posiada ogromne wplywy polityczne 12.07.11, 09:49
          aekielski napisał:

          > Prawda jest jedna. Tu nie chodzi o narodowość,wyznanie,ideologię. Tu chodzi o p
          > rzejęcie władzy jednych nad drugimi. Wszystkie metody są dozwolone, liczy się t
          > ylko władza i pieniądz. Tak jest nie tylko w Polsce,tak jest na całym świecie.
          > Różnice polegają tylko na tym,że jedne narody bardziej się szanują, inne jak Po
          > lacy szukają wrogów wszędzie nie wyłączając własnego społeczeństwa. Dobrym przy
          > kładem jest tu PiS ze swym wodzem naczelnym Jarosławem Kaczyńskim.

          Dziekuje za uzupelnienie.
          Powyzszy problem dotyczy zwlaszcza spoleczenstw o strukturach totalitarnych.
          Podstawa ich istnienia jest zdefiniowany "wrog zewnetrzny"...gdy juz dojda do jakiejs wladzy nieodzownym uwarunkowaniem jej utrzymania jest wskazanie wrogow wewnetrznych ...zauwazam to nie tylko w PiS -ie....paranoja z wrogiem wewnetrznym i zewnetrznym byla instrumentem zastraszania i manipulacji mas w III Rzeszy , ZSRR, nawet w soft-totalitarnej Jugoslawii...to samo zauwazam ruchach spolecznych/politycznych opartych na religijnym fundamentalizmie w wydaniu Ojca-dyktatora Rydzyka (czy Ahmadinedzada w Iranie.....)

          Najgorsze jest to , ze wladze Naszego kraju nie moga sobie otwarcie lekcewazyc czy - nie daj bog - krytykowac Pana Rydzyka...ten czlowiek skinieniem reki moze wyprowadzic na ulice setki tysiace ludzi...wie o tym kazdy polityk w Polsce
      • slawekpl ciagle powtarzanie rydzyka 12.07.11, 11:32
        @ tow-rydzyk
        Chcialbym sie zapytac, kiedy milosciwie przestaniesz wysylac ten sam tekst. Przy roznych tematach "wyskakujesz" ciagle z tym samym tekstem (postingiem) o swoim "przyjacielu" w nowym jorku i to az do "mdlosci" zdanie "Gdy ujrzalem jego kolekcje oniemiale
        > m to li z zachwytu , to li ze wstydu...mial on wiecej pozycji klasyków polskiej..." etc


        Chlopie, nie odmawiaj czytelnikom inteligencji i zmien ta "plyte".
        • tow_rydzyk Przepraszam, ze Cie zawstydzilem 12.07.11, 12:03
          Rozumiem twoj " bul ".... Ty zapewne masz tyle samo co ja a moze nawet i mniej pozycji polskich klasykow w swojej domowej biblioteczce.

          Moj komentarz ma charakter bardzo uniwersalny...traktuje on bardzo szeroko problem ksenofobii w naszym spolecznstwie. Probuje dociec jaka jest definicja tozsamosci narodowej w kontekscie zjednoczonej Europy bez granic...czy Janusz Korczak jest gorszym Polakiem od np. takiego Janusza Walusia z Zakopanego ...
          Jezeli juz moje posty czytales prosze nie otwieraj ich w przyszlosci. Po prostu je ignoruj albo oznacz jako "nieprzyjaciol" . Nie bede sie one pojawiac na Twoim monitorze.
          Czynnosc ta nie wymaga zbyt wyszukanej inteligencji...ostatecznie zawsze podpisuje sie tym samym nickiem.

          lacze pozdrowienia
          tow_rydzyk
    • wojtekd38 W Jedwabnem nie było Polaków? 12.07.11, 06:13
      A Zaremba swoje ze najlepszy premier i prezydent RP to kolejno Bracia Kaczynscy !!
    • brzmski kazić... wspólnotą 12.07.11, 06:44
      wspólnotą polską, materializującą nacjonalistyczną ideologię w żarze dogasającej jedwabieńskiej stodoły - przychamił nocną porą adam l.; cóż to za irracjonalna, choć spajana wspólnotową, choć czerską myślą, supozycja; to tak, jak gdy kto graży lutnął - bo zupa była za słona, wieszczyć - winna wspólnota miłośników prozy... lucyny ćwierczakiewiczowej
    • sedaluk W Jedwabnem nie było Polaków? 12.07.11, 06:45
      Jedwabne jest raczej tylko symbolem, bo takich przypadkow bylo wtedy duzo.
      I Niemcy nawet nie "inspirowali" , bo mieli wtedy inne problemy.
      Juz ktos napisal, ze jak to sie nazywalo za komuny na pomniku "polskie ofiary"-to bylo ich 1600,
      jak teraz to zydowskie, to cudownie zmalalo do 340.
    • stefeggg To wyłącznie z umiłowania Polski 12.07.11, 07:50
      bo lepiej o tym nie wspominać, będzie wielki wstyd na arenie europejskiej: Krwawa niedziela była usprawiedliwioną odpowiedzią na:
      1. Wieki rozpijania rdzennych chłopów przez polskich panów
      2. Wykluczanie rdzennej ludności ze sprawiedliwego podziału produktu krajowego brutto przez endecję
      3. Szykanowanie ukraińskiej społeczności homoseksualnej przez Kościół Katolicki, który również porywał ukraińskie dzieci do eksperymentów medyczno-orgiastycznych.
      Także naprawdę lepiej nie wspominać! A właściwie to Polacy się sami wzajemnie ponadziewali na sprzęty gospodarcze ze wściekłości, że ludność ukraińska góruje nad nimi kulturowo i materialnie.
      Wolność albo śmierć!
    • 123jna W Jedwabnem nie było Polaków? 12.07.11, 08:11
      To ten "narod polski" wykluczajacy innych Polakow z troche bardziej odleglych terenow - ponosi czesciowo odpowiedzialnosc za mord w Jedwabnem dokonany na polskich Zydach.
      Dzis pisowcy znow dziela "narod" na lepszych i gordszych Polakow. A moze by tak wyjasnili nam otwarcie kto wedlug nich - Jaroslawa Kaczynskiego - jest prawdziwym Polakiem?
      Jaki sklad krwi ma posiadac? O ile znam historie Polski to ci pisowi, rowniez Jaroslaw, ma sklad krwi bardzo skomplikowany od semickiej az do ruskiej (sam sie przechwala pulkownikiem rosyjskim w swej genealogii) - moze wreszcie wyjasnia nam swa tajemnice? Bedziemy wiedziec wtedy na ile jestrsmy w kraju bezpieczni. Bo jak dojda znow do rzadow to wydaje sie, ze sprawia nam "krwawa laznie", tak bardzo lubia czystosc (rasy?). Od Jedwabnego sie odrzekaja i jak zwykle klamia.
      • jabmax Re: W Jedwabnem nie było Polaków? 12.07.11, 09:24
        Zgadzam się, że gdy pojawia się "niewygodny" dla "prawdziwych Polaków" fakt, pada odpowiedź w rodzaju:"jakiś element" lub itp.

        > Dzis pisowcy znow dziela "narod" na lepszych i gordszych Polakow. A moze by tak
        > wyjasnili nam otwarcie kto wedlug nich - Jaroslawa Kaczynskiego - jest prawdzi
        > wym Polakiem?
        > Jaki sklad krwi ma posiadac?
        Cóż(przypomina się wypowiedź o "genetycznym patriotyźmie"), w tej kwestii może być podobnie jak z "nordyckością" Adolfa H.
    • madot W Jedwabnem nie było Polaków? 12.07.11, 09:06
      Właśnie minęła kolejna rocznica wydarzeń w Jedwabnem i mamy kolejne przeprosiny ze kolejnego prezydenta. Wcześniej jak wiadomo przeprosiny składał prezydent Kwaśniewski. Tak się zastanawiam ile jeszcze razy będziemy musieli przepraszać za wydarzenie, które faktycznie miało miejsce i z powodu którego wielokrotnie władze polskie ubolewały. W ostatnim czasie wiele mówi się, głównie dzięki publikacjom Pana Grossa, ale też innych autorów o negatywnym nastawieniu części społeczeństwa polskiego do Żydów jako współobywateli. Liczne te publikacje mają pokazać, jak straszni bywali Polacy. W całej tej dyskusji razi mnie tylko jedna rzecz, zupełne przemilczanie krzywd, które doznali Polacy ze strony Żydów. Historia Polaków i Żydów jest ściśle ze sobą powiązana, przez wiele lat obie społeczności mieszkały obok siebie i jak to często bywa wybuchały pomiędzy nimi czasami zatargi. Myślę, że Polacy jako naród przepraszając za krzywdy wyrządzone Żydom mają również moralne prawo oczekiwać przeprosin od drugiej strony, przede wszystkim za kolaborację, wydawanie polskich obywateli służbom bezpieczeństwa Związku Radzieckiego na kresach, mają prawo oczekiwać przeprosin, za prześladowania, skrytobójcze mordy, sądy kiblowe, do jakich dochodziło w czasach komunistycznych, przy dużym udziale Żydów, stanowiących liczną kadrę UB i SB. Jak najbardziej rozmawiajmy o naszych trudnych relacjach, ale nie przemilczajmy również ciemnych kart historii drugiej strony, która jak do tej pory niestety nie widzi swojej winy.
      • sakral Re: W Jedwabnem nie było Polaków? 12.07.11, 10:05
        madot napisał:

        > Właśnie minęła kolejna rocznica wydarzeń w Jedwabnem i mamy kolejne przeprosiny
        > ze kolejnego prezydenta. Wcześniej jak wiadomo przeprosiny składał prezydent K
        > waśniewski. Tak się zastanawiam ile jeszcze razy będziemy musieli przepraszać z
        > a


        ___________________________/m.podkreślenia/

        aż metropolity przemyski przeprosi
    • nchyb Re: W Jedwabnem nie było Polaków? 12.07.11, 09:49
      > Dlaczego nie slysze slow potepienia z ust milosciwie nam panujacego Prezydenta?
      a co mówił poprzedni prezydent na ten temat?
    • city-zen Polak Polakowi nie równy 12.07.11, 10:28
      Wracamy zatem do odpowiedzialności zbiorowej? A myślałem, że to już przeszłość!
      Polacy nie mieli zorganizowanej agendy eksterminacji Żydów. Jeden czy drugi sprzedawczyk daje świadectwo tylko swojej własnej moralności a nie narodowej. Na tej samej zasadzie jesteśmy narodem bohaterów, którzy pod grożbą kary śmierci, ukrywali Żydów.
      • krisnick nie o to chodzi 12.07.11, 10:56
        przez dziesięciolecia uczyło się dzieci tak, że myśmy byli zawsze i wyłącznie ofiarami, Żydom masowo się pomagało, w Oświęcimiu zginęli Polacy (6 milionów ofiar wojny w Polsce to było zawsze 6 milionów Polaków), a społeczeństwo uważało, że ta niemiła opinia Żydów o Polakach to jakiś spisek. Po 70 latach może czas na odkrycie innych kart.

        Problem w tym, że to jedno Jedwabne. Jak ocenia badacz Andrzej Żbikowski, do mordów z udziałem lokalnej ludności (polskiej niestety) w 1941 r. dochodziło jeszcze w 66 miejscowościach! Wąsosz, Radziłów - tam były setki ofiar ...

        Podobna historia z potraktowaniem na wsiach wielu Żydów uciekających z transportów śmierci. Nie żaden Gross, tylko polscy historycy Zagłady oceniają, że mowa tu o kilkudziesięciu tysiącach ofiar!

        A co do ukrywania Żydów, to często zdarzało się, że ukrywający Żydów, po wojnie musieli ukrywać ten fakt przed własnymi sąsiadami.
    • 25000zl czyli według GW jeżeli jakiś dziennikarz 12.07.11, 11:19
      napisze nieprawdę to znaczy, że wszyscy piszą nieprawdę?
      Dobrze rozumiem?
    • halflitra Zaremba, apologeta Kaczyńskego, a więc i jego 12.07.11, 12:50
      sojusznika Rydzyka, a zatem również sponsora Rydzyka Kobylańskiego, w tej kwestii powinien po prostu milczeć. To, że dyskutuje z własnymi rojeniami nie może dziwić u kogoś kto jest propagandystą partii paranoi, głupoty, niekompetencji i morza podłości.
    • tykaczor W Jedwabnem nie było Polaków? 12.07.11, 14:09
      Ten Zaremba to musi być stary jak Matuzalem i dociągać do setki lat. On był w Jedwabnem w czasie mordowania żydów i zaźwiadca, że Polaków tam nie było ! Ach jaki to " AUTORYTET" z tego Zaremby !
    • tymon99 Re: W Jedwabnem nie było Polaków? 12.07.11, 15:52
      może niech każdy bije się w swoje piersi, co?
    • lzeelitytozwyklebydlonieelity Przedsiębiorstwo"holokaust"POmawia Polaków iPolskę 12.07.11, 16:07
      GWno ПРАВДА to zwykle scierwo..
      GWno jest taka sama jak Trybuna Ludu bo:
      1. politycznie skrajnie komunistyczna
      2. uzywa jezyka nienawsci wobec opozycji
      3. robi polowanie z nagonka czyli szczucie na niewygodne dla systemu osoby
      4. nienawidzi katolikow i kosciola
      5. nienawidzi Polski i gardzi Polakami
      • antropoid Re: Ty do Polaków i tak si ę nie zaliczasz... 12.07.11, 17:05
        Sb-ecki przybłędo.
    • kikki73 W Jedwabnem nie było Polaków? 12.07.11, 17:11
      Porażający jest obraz polaka katolika - brak podstawowej wiedzy historycznej, zadufanie w sobie , egoizm , wrodzona nienawiść do wszystkiego co inne . Dlaczego nikt nie potrząśnie narodu i nie powie jaka jest - nie znoszę tego słowa- prawda o NAS!!! Gdyby historycy nie byli pod wpływem polityków musieliby przyznać , iż jedyną Prawdą Historyczną jest to , iż my sami jesteśmy sobie winni , że nas najeżdżano, rozbierano , mordowano !!!!!! A to dlatego , że my SAMI SIEBIE NIENAWIDZIMY!!!! Jesteśmy jednym z niewielu społeczeństw w europie , które z taką lubością skacze sobie do oczu , które nie zna i nie chce poznać historii własnego kraju ! Nie jesteśmy tacy święci za jakich się uważamy i jest ogrom spraw i sytuacji w naszej historii za które my również powinniśmy przeprosić ! Zwłaszcza , że z taką lubością wymagamy tego od np. Niemców czy Rosjan. A może czas zacząć od SIEBIE !!!
    • para-lela W Jedwabnem nie było Polaków? 12.07.11, 17:17
      Wyborcza tylko o swoich ziomkach pisze, Polaków mają w d...
    • para-lela W Jedwabnem nie było Polaków? 12.07.11, 17:22
      co tam się działo na wschodzie, najpierw komuniści razem hitlerowcami, potem sami komuniści, a potem hitlerowcy.
    • trajkotek W Jedwabnem nie było Polaków? 12.07.11, 18:35
      1. Ani Kwaśniewski podczas uroczystości w Jedwabnem dziesięć lat temu, ani obecnie Komorowski nie powiedzieli, że Polacy są "narodem zbrodniarzy".

      1a. Ani Kwaśniewski ... , ani Komorowski nie powiedzieli, że Polacy są "narodem zbrodniarzy"

      => Komorowski nie powiedział, że Polacy są narodem zbrodniarzy.


      Z okazji uroczystości w Jedwabnem w 70. rocznicę mordu Żydów prezydent Komorowski napisał:
      "Naród ofiar musiał uznać niełatwą prawdę, że bywał także sprawcą"


      "Naród ofiar musiał uznać niełatwą prawdę, że bywał także sprawcą"
      "Naród ofiar ... bywał także sprawcą"
      "Naród ofiar ... bywał sprawcą" - co to znaczy, że NARÓD BYŁ SPRAWCĄ? Adam Leszczyński uspokaja przynajmniej co do tego, że bycie sprawcą zbrodni nie oznacza bycie zbrodniarzem


      GW, jak zwykle, przekonuje bez trudu ...
    • medrek_forumowy Kto tu się spiera z własnym wymysłem? 12.07.11, 22:44
      Naucz się Leszczu czytać ze zrozumieniem

      "Zaremba usilnie spiera się tu ze swoim własnym wymysłem. Ani Kwaśniewski podczas uroczystości w Jedwabnem dziesięć lat temu, ani obecnie Komorowski nie powiedzieli, że Polacy są "narodem zbrodniarzy"."

      Zaremba nigdzie nie pisze, że Kwaśniewski czy Komorowski powiedzieli, że Polacy są narodem zbrodniarzy.

      Zaremba napisał: "W takiej chwili prezydent powinien, składając hołd ofiarom z Jedwabnego, wyznaczyć granice polskiego samooskarżania się. Powiedzieć: nie jesteśmy narodem zbrodniarzy. Bo współsprawcami Holokaustu Polacy jako naród naprawdę nie są. Nawet jeśli jako jednostki czy grupy dokonywali złych wyborów. Bronisław Komorowski zrobił, niestety, coś odwrotnego. To smutne zdarzenie."

      I kto tu się spiera z własnym wymysłem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka