Dodaj do ulubionych

Kto jest większym hucpiarzem

09.08.11, 10:46
Bzdura. Postulaty Krugmana nie zostały zrealizowany, o czym wielokrotnie pisał i mówił. Gadomski wydaje się znać publicystykę Krugmana, a jednak celowo pomija to, co mogłoby popsuć mu puentę. Nie pierwszy to i nie ostatni tego rodzaju wybryk redaktora. I dlatego coraz mniej osób traktuje go poważnie.
Obserwuj wątek
    • rwakulszowa Kto jest największym hucpiarzem w Polsce ? 09.08.11, 12:05
      Jak to dobrze że zamiast głupich noblistów jak Krugman czy Stiglitz, mamy w Polsce dwóch takich geniuszy jak twórca polskiego neoliberalizmu Balcerowicz, oraz jego uczeń, prorok i popularyzator Gadomski. Radujmy się !
    • rwakulszowa Kto jest największym hucpiarzem w Polsce ? 09.08.11, 12:05
      Jak to dobrze że zamiast głupich noblistów jak Krugman czy Stiglitz, mamy w Polsce dwóch takich geniuszy jak twórca polskiego neoliberalizmu Balcerowicz, oraz jego uczeń, prorok i popularyzator Gadomski. Radujmy się !
      • mesamesa Re: Kto jest największym hucpiarzem w Polsce ? 09.08.11, 12:35
        Polecam prześledzić historię przyznawania ekonomicznego Nobla. Ja wiem, że zburzy to twoją wizję świata, ale tej nagrody nie otrzymywali wyłącznie pogrobowcy Keynesa. A czy ich recepty majstrowania przy podaży pieniądza są słuszne? Okaże się za parę lat, chociaż wtedy może już zabraknąć internetu do przerzucania się inwektywami i udowadniania kto miał rację.
    • old.sztubak Re: Kto jest większym hucpiarzem 09.08.11, 12:46
      lateksowy_dzin napisał:

      > Bzdura. Postulaty Krugmana nie zostały zrealizowany, o czym wielokrotnie pisał
      > i mówił. Gadomski wydaje się znać publicystykę Krugmana, a jednak celowo pomija
      > to, co mogłoby popsuć mu puentę. Nie pierwszy to i nie ostatni tego rodzaju wy
      > bryk redaktora. I dlatego coraz mniej osób traktuje go poważnie.

      panu Gadomskiemu rzeczywiscie sie cos mocno pomylilo
      • old.sztubak Re: Kto jest większym hucpiarzem 09.08.11, 13:09
        Panie Gadomski, jest pan zle poinformowany.
        Radze poduczyc sie angielskiego i osobiscie czytac pana Krugmana.
        Niestety wykazal sie Pan brakiem rzetelnosci zawodowej.
        • mesamesa Re: Kto jest większym hucpiarzem 09.08.11, 13:16
          O, widzę, że etatystyczni pogrobowcy Keynesa ciągle święcie wierzą, że interwencja jest lekarstwem na wszystko. Szkoda tylko, że za tę wiarę akademickich dyletantów płacić muszą zwykli ludzie.
          • lateksowy_dzin Re: Kto jest większym hucpiarzem 09.08.11, 15:47
            Nie chodzi o to, czy Krugman ma rację czy rację ma Gadomski, a o rzetelność dziennikarską. Jeśli się przywołuje czyjeś opinie, to trzeba je przywoływać w ich rzeczywistym brzmieniu, a nie według własnej interpretacji.
          • old.sztubak Re: Kto jest większym hucpiarzem 09.08.11, 19:23
            Przykre, ze nie moze sie obejsc bez epitetow.
    • nex_us Kto jest większym hucpiarzem 09.08.11, 13:35
      Współczuję Obamie. Rządzi krajem jak nigdy uległym bandzie kretynów z Tea Party. Chyba nigdy partia republikańska nie była tak spsiała i skłonna do awanturnictwa. Coś jak u nas PiS, mimo wszelkich różnic.
    • jagoda.10 Pan Gadomski przekręca fakty 09.08.11, 13:40
      1. błąd: Administracja Busha postąpiła dokładnie wbrew temu co pisał Krugman.
      2. błąd: S&P jest niewiarygodna m.in. z powodów wymienionych przez Krugmana. Agencje ratingowe działając w monopolu nabijają portfele grup, z którymi współpracują. Dlatego w 2008 do końca nie obniżały ratingów banków zagrożonych bankructwem dając czas inwestorom na wycofanie swoich wkładów z zagrożonych banków. Skorzystał na tym m.in. Bank Watykański. Teraz robią dokładnie to samo. Krugman razem z m.in. Rubinim bili na alarm przed 8/2008, ale ich nie chciano słuchać. Teksty o totalnym zaskoczeniu rynku są totalną bzdurą.
      3. błąd: Jest prawdą, że jedyny udany i udokumentowany proces wyjścia z wielkiego kryzysu lat 30tych to polityka ogromnych inwestycji państwowych, która nakręciła ekonomię USA (niestety Niemiecka tez), oraz (jak twierdzą rozliczni historycy) zapobiegła rewolucji w USA.
      1. komentarz: Dług narodowy został spłacony bez problemu nie tylko dlatego, że ludzie mieli pracę, ale i w wyniku podniesienia podatków w USA. Po II wojnie światowej najbogatsi amerykanie płacili do 90% podatków i nie narzekali.
      2. komentarz: Wg. mnie p. Gadomski jest stronniczy i niewiarygodny jak jego ulubiona S&P.
      • old.sztubak Re: Pan Gadomski przekręca fakty 09.08.11, 18:59
        Pan Gadomski ma swiete prawo byc stronniczym.
        Nie ma jednak prawa rozmijac sie z prawda.
        Pan Krugman nawolujacy do zwiekszenia wydatkow rzadowych, podniesienia podatkow czy tez zwiekszenia kontroli instytucji finansowych nie byl wziety pod uwage ani przez administracje prezydenta Busha, co jest zrozumiale, ani przez obecna co juz zrozumiale nie jest.

        Pan Gadomski ewidentnie rozminal sie z prawda piszac, ze przyczyna obecnej sytuacji bylo postapienie zgodne z sugestiami pana Krugmana.

        Nalezy sie sprostowanie panie Gadomski.

    • blust Gadomski do podstawowki 09.08.11, 15:19
      problemem mgr Gadomskiego i ekonomii neolkasycznej w ogolnosci jest to ze jej modele nie trzymaja sie zasad rachunkowosci. To tak jakby robic hydrodynamike (nauke o przeplywie cieczy) bez roznania zachowania masy-przeplywu.


      Rachunkowosc:

      deficyt rzadu = nadwyzka sektora prywatnego

      (jak ktos nie rozumie to niech pomysli o grze Monopoly albo Eurobiznes: co bankier emituje (deficyt rzadu), gracze akumuluja (nadwyzka graczy)).

      Teraz, skoro sektor prywatny stracil 3 billiony dolarow na zalamaniu rynku nieruchomosci i 7 bilionow w akcjach - przstal wydawac (czyli PKB w dol) i zaczal oszczedzac pieniadze. Oszczedzanie jak widac z powyzszego jest mozliwe tylko jesli rzad ma deficyt. Gadomski walczy z deficytem czyli walczy o dluzsza recesje. Jesli rzad nie ma deficytu to cale oszczedzanie jest przez powstrzymanie sie od zakupow, czyli kosztem PKB.

      Dopoku rzad USA nie zwiekszy dlugu o 10 bilionow, USA nie wyjda z recesji. Japonia miala identyczna recesje i zajelo im to wiele lat deficytow. Maja dzis 200% dlug/PKB i nic.

      Czy deficyt jest grozny dla rzadu? Zalezy dla ktorego. Dla Grecji tak, dla USA nie. Skad roznica? W systemie monetarnym.

      Rzad USA jest jedynym zrodlem dolarow we Wszechswiecie. "Nie ma" pieniedzy bo ich nie skladuje - nie musi, bo kazda platnosc rzadu kreuje pieniadze z niczego.
      Bernanke mowi jak to sie robi: tinyurl.com/3pmseq8

      Podatki nie finansuja tej kreacji, sa po prostu niszczeniem pieniadza - fizyczne banknoty sa mielone, a elektroniczne przelewy to po prostu wymazanie rezerw po stronie aktywow w bilansach finansowych bankow. Nic nie jest skladowane na pozniej bo nie ma po co.

      "Dlug" sektora rzadowego to wypuszczone w obieg obligacje i dolary. Jedyne co rzad obiecuje wypuszczajac toto, ze po okazaniu wymieni te obiekty na... inne identyczne dolary czy obligacje. Nie na zloto czy realne dobra. Dlatego taki "dlug" nie jest zadnym obciazeniem. Zauwazmy kontrast z Grecja w idiotycznym systemie Euro - Greckie obligacje sa obietnica dostarczenia Euro ktrego Grecja nie emituje, zeby je zdobyc musi pozyczyc albo sprzedac realne dobra. Dlatego Grecja moze zbankrutowac (dzieki neoliberalnej polityce zaciskania pasa praktycznie musi - zaciskanie pasa zmniejsza gospodarke i powoduje... wzrost deficytu) a USA nie zbankrutuja.

      USA sa jedynym we wszechswiecie emitentem dolarow, nie moga technicznie zbanrutowac. Narzucaja podatnikom obowiazek podatkowy do zaplaty w dolarach i emituja owe dolary - robia przysluge podatnikom, ulatwiajac im wywiazanie sie z obowiazku podatkowego. Jesli cos to rzad, emitent pieniadza, trzyma rynki za twarz, nie odwrotnie.
      www.atimes.com/atimes/Global_Economy/MG27Dj02.html

      Cale te ceregiele z obligacjami sa tylko po to zeby udawac ze rzad pozycza z zewnatrz pieniadze. Jest to nonsens, rzad "pozycza" rezerwy na rynku miedzybankowym ktore przed sekunda wytworzyl z niczego, glownie po to zeby bank centralny nie utracil kontroli nad krotkoterminowa stopa procentowa. Drukowanie z niczego obligacji jeat tak naprawde (nieco) bardziej inflacyjne niz drukowanie dolarow bez pokrycia (tak!), ale niewielu ekonomistow to rozumie, bo nie znaja podstaw rachunkowosci.
      neweconomicperspectives.blogspot.com/2009/11/what-if-government-just-prints-money.html

      Twierdzic ze rzadowi USA moga sie skonczyc dolary to jak twierdzic ze stadionowi Legii moga sie skonczyc punkty.

      Tylko kraje z idiotycznym systemem monetarnym moga zbankrutowac, jak Grecja z Euro albo kraje w standardzie zlota. Japonia, jak USA, ma wlasna walute, od 20 lat ma niebotyczne deifcity i sprzedaje obligacje placac smieszne procenty. "Eksperci" od 20 lat przewiduja bankructwo albo hiperinflacje w Japonii, smiechu warte.


      USA ostatnio sprzedaly transze obligacji placac... 0.0004% - bylo 5x tyle chetnych co obligacji, tyle w temacie "bankructwo USA".
      mikenormaneconomics.blogspot.com/2011/07/treasury-auctions-24b-in-182-day.html

      Rzad USA pare razy probowal "splacic dlug" - za kazdym razem byla depresja, w sumie malo zaskakujace - "splata dlugu" to wycofywanie pieniadza a obiegu, zadna gospodarka tego nie przetrzyma.
      www.huffingtonpost.com/l-randall-wray/the-federal-budget-is-not_b_457404.html

      bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=332
      mosler2012.com/wp-content/uploads/2009/03/7deadly.pdf

      Problem jest taki ze Gadomski zadnego z powyzszych faktow nie zna.
    • ja_z_usa Kto jest większym hucpiarzem 09.08.11, 18:13
      No wlasnie, kto dokladnie i kiedy postepowal wedlug recepty Krugmana?
      Przypominam, ze wiekszosc "stimulusa" to nie byly wydatki budzetowe ale ciecia podatkowe. Tak wiec pieniadze zostaly w kieszeniach korporacji (i obywateli) a nie zostaly skierowane przez rzad tam, gdzie moglyby zadzialac najlepiej w walce z bezrobociem.
      Pytanie, czy rzad wie, gdzie zadzialalyby najlepiej...?

      A republikanie, z pominieciem CBA/ABW, sa gorsi od PiSu (nigdy nie myslalem, ze powiem, ze cos jest gorsze od PiSu, ale jak juz pare lat mieszkam w stanach, to do takich wnioskow dochodze).
    • alamakotalive Polski oracle 09.08.11, 19:42
      Lektura artykulu wskazuje na brak znajomosci kluczowych faktow. Od ENRON to Lehman Brothers, S&P mylila sie fatalnie w swoich ocenach nie raz i nie dwa. Czytelnik musi sam ocenic czy termin "chuztpah" to wlasciwe okreslenie w odniesieniu do instytucji, ktora ocenila ENRON jako AAA na kilka dni przed bankructwem. Gadomski, albo nie chce, albo nie potrafi tego ocenic z sobie tylko wiadomych przyczyn.
      Takiego artykulu nie powstydzila by sie PRL-owska Trybuna Ludu.
      Polsce przybyl jeszcze jeden oracle, tym razem w dziedzinie ekonomi: Gadomski.
    • wenzel2 Kto jest większym doktrynerem? 09.08.11, 20:14
      Jeszcze jeden tekst tego doktrynera Gadomskiego w podobnym stylu i przestanę czytać GW! Ile można uprawiać tak prymitywną neoliberalną indoktrynację czytelnika? Ludzie sami myślą i widzą co się dzieje do k. nędzy!
      • blust Re: Kto jest większym doktrynerem? 09.08.11, 22:29
        haha, oczywiscie ze gadomski jest doktrynerem. Smieszylo mnie jak w czasie kryzysu 2008 produkowal 2 artykuly tygodniowo, byl calkowicie zagubiony, nic nie rozumial, bo przeciez przez lata postepowala liberalizacja i deregulacja tak jak nakazywala jego neoliberalna religia, powinno byc tak dobrze. Jedyna szkola ekonomiczna z ktora jest zaznajomiony - neoklasycy z Chicago, maja modele ktore kryzysow po prostu nie przewiduja, to modele zbudowane zeby udowodnic dogmat ze rynek bez interwencji panstwa wraca do roznowagi, na wszelki wypadek nie zawieraja takich parametrow jak zadluzenie sektora prywatnego, jak finansowanie spekulacyjne, jak korupcja, jak bankructwa itp itd. Nie ma zadnych zrodel destabilizacji ktore w realnym swiecie istnieja, i daja sie modelowac.

        Swietne przemowienie Galbraitha o zenujacym stanie ekonomii zdominowanej przez idolow Gadomskiego.
        www.ruc.dk/fileadmin/assets/isg/02_samarbejde/Kienet/Galbraith_James_-_Keynote_speech.pdf
    • balsamlomzynski Skończyły się żarty, redaktorze Gadomski. 10.08.11, 03:10
      Wszystko, czego redaktor Gadomski z takim trudem wyuczył się, prawdopodobnie własnym sumptem, pośpiesznie i po nocach, z pilnością ministranta nowej religii, którą koił swój podatny na ideologie umysł po spustoszeniu jaki wywołał w nim komunizm, dezaktualizuje się.

      Moralizowanie i domowe recepty jakimi nas raczył przez lata, nie radzą sobie z rzeczywistością.
      Częstość tak zwanych systemowych kryzysów, a więc wydarzeń takich jak marzec 2000, jesień 2008, obecny kryzys strefy Euro, zwiększa się w miarę liberalizowania gospodarek światowych. Im więcej jest tego czego pragnie redaktor Gadomski, tym szersze i trudniejsze są do opanowania kryzysy.

      Wyrafinowane, nieortodoksyjnie myślące kierownictwo Fedu i Skarbu w Stanach uchroniło świat przed kolejną Wielką Depresją, ale Pan Gadomski widzi jedynie następujące 3 lata po upadku Lehmana obniżenie ratingu przez S&P i mówi nam, jak dzieciom: popatrzcie do czego prowadzi interwencjonizm państwa.

      Odrobina obiektywnego nastawienia kazałaby mu prześledzić historię kryzysu końca lat 20tych, niekompetencji (przy ówczesnym stanie wiedzy, uzasadnionej) Hoovera i rozmaitych straszliwych, politycznych konsekwencji faktu, że w reakcji na gwałtowny spadek cen rozmaitych zasobów, od akcji po nieruchomości w 1929, Ameryka zadbała najpierw o deficyt budżetowy i przeprowadziła konsolidację, o której tak marzy redaktor Gadomski.
       Naturalnie, ponieważ Wielki Kryzys nie powtórzył się, redaktor Gadomski zakłada, że nie nastąpiłby tak czy owak, również jeśli nie nastąpiłaby interwencja, stymulus i dwie rundy skupowania obligacji przez Fed.

      Czy mógłby Pan, Panie redaktorze, przedstawić nam w jaki sposób, w oparciu o jaką analizę i historyczne przykłady doszedł Pan do takiego wniosku? Tylko, proszę bez moralizowania, wnętrze Pańskiej duszy znamy na przestrzał.
    • blust cos do zastanowienia dla Gadomskiego 10.08.11, 05:19
      Dlaczego za kazdym razem jak dlug publiczny USA zostal splacony albo drastycznie ograniczony (tak jak radzi Gadomski), zaraz potem... wybuchala depresja?

      www.huffingtonpost.com/l-randall-wray/the-federal-budget-is-not_b_457404.html
      rodgermmitchell.wordpress.com/2009/09/07/introduction/


      Jest to dosc latwe do zrozumienia jak sie kiedys gralo w Eurobiznes: jak rzad (w grze: bankier) ma nadwyzke, czyli sciaga podatkami i karami wiecej pieniedzy niz wydaje to gracze zostaja bez pieniedzy, gospodarka umiera. No, ale co nam rachunkowosc-szmachunkowosc: ciac deficyty!
    • balsamlomzynski Czy redaktor Gadomski wie cokolwiek o rynkach? 10.08.11, 06:51
      W poniedziałek, w dzień kiedy wybuchła wiadomość o obniżeniu ratingu USA przez S&P, rentowność dwulteniego papieru dłużnego USA spadła do najniższych poziomów od 2005 roku.
      Czy nie jest to dowód na to, że rynki oceniły decyzję S&P jako hucpiarską? Jakiego innego dowodu potrzebuje redaktor Gadomski? A może redaktor Gadomski nie rozumie rynków?
    • nazikomunista_back Kto jest większym hucpiarzem 11.08.11, 12:55
      Gówno prawda, pismaczku. Szef agencji wprost i jawnie się przyznał, że obniżony rating jest karą dla polityków za kłótnie wokół limitu wydatków. To jest jak najbardziej hucpa, bo przyznał w ten sposób, że dane, które sterują światową gospodarką, produkuje wg swojego widzimisię, które, żeby było zabawniej, nie może być zrecenzowane przez populację w wyborach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka