baalsaack
21.08.11, 12:04
Jak ktoś jest członkiem serwilistycznej UP i przechodzi do PO, nie wymaga to żadnego uzasadnienia. Przecież wiadomo, o co chodzi.
"Lewą nogę", dobre sobie. Media mówią tak, jakby lewica to były konkretne nazwiska, arbitralnie okrzyknięte takim właśnie mianem. Ze względów jakich - historycznych? Może to jedyny sposób, żeby w ogóle mówić o lewicy w mainstreamowej polityce, bo w przeciwnym wypadku trzeba by przyznać, że wśród czterech głównych partii lewicy nie ma.