Dodaj do ulubionych

Księże, lecz się sam

07.09.11, 20:17
x.IZ chcial Pani pokazać, że jest jakowaś w przyrodzie symetria, ale Pani odebrała to jako próbę "ingerencji medycznej" ... ciekawe.
Królowo złota, lecz sie sama, jeśli taką POtrzebę odczuwasz, o Pani .... my będziemy się modlić za ... i uciekać (gdyby cud się stał, cud uzdrowienia) POD TWOJĄ OBRONĘ ...
Obserwuj wątek
    • tow_rydzyk O bogach w niebie i na ziemi 07.09.11, 22:42
      Z ironia ale i z niepokijem przygladam sie tym intelektualnym zmurszalkom w sutannach, ktorym rzeczywistosc ucieka spod nog do zludzenia przypomina mi ostatnie tragikomiczne lata geriatrokratow sowieckiego totalitaryzmu. Zreszta totalitarne (polityczne badz religijne) twory i ich przywodcy nigdy nie grzeszyly poczuciem humoru. Humorem nie sposob kontrolowac ludzkie umysly i narzucac stadna dyscypline – to mozna osiagnac tylko strachem...a w najlepszym wydaniu psychologicznym szantazem. Jednym z koronnych argumentow religijnych apologetow jest teza, ze wraz z laicyzacja nastapi bankructwo tradycyjnych wartosci moralnych i kompletne zalamanie sie porzadku publicznego. Chetnie sie przy tym powoluja na slowa Dostojewskiego z “Braci Karamazow”: “Bez boga kazda zbrodnia jest dozwolona”.
      Kraje zlaicyzowane (Skandynawia, Benelux, Wyspy Brytyjskie, Kanada, Nowa Zelandia, Australia, Japonia...) radza sobie calkiem dobrze i dalekie sa od moralnego upadku. Co ciekawsze kraje te slyna rowniez z najwiekszych dotacji na rzecz miedzynarodowych funuszy pomocy humanitarnej. (Tylko - na milosc blizniego - nie mowcie mi , ze "wyczyn" pana B. w Norwegii jest rezultatem upadku kultury i tradycji chrzescijanskich...)
      Co do naszych rodzimych chrzescijanskich wzorow moralnych...Oto poczet religijnych, polskich, medialnych idoli ostatnich lat:
      Wojtyla – mial byc czlowiekiem ze spizu ale okazal sie czlowiekiem z wosku. Taki religijny “Gorbaczow” – chcial zreformowac rzeczywistosc, na fali antykomunizmu. Do czasu robil nawet swietny PR dla Kosciola ale czyniac jeden krok do przodu i dwa do tylu kompletnie zagubil sie w 21 wiecznych realiach. Reszty dokonalo fatalnie dobierane otoczenie i... choroba Parkinsona. Ostatnie lata jego zycia symbolizowal kompletny, "brezniewowski" intelektualny zastoj i poczatek konca “autorytetu” Watykanu i jego agentur. Dzisiaj dosc powszechnie - w swietle przez lata zamiatanych pod dywan (a raczej pod sutanne) skandali - media Zachodnie juz otwarcie go krytykuja i czesto nawet inkryminuja.
      Wlasciwie kazda publiczna wypowiedz jego “nastepcy” - Pana Ratzingera - przeksztalca sie w tragi-farse. Podejrzewam, ze ten badz co badz inteligentny i raczej dobrze obeznany z mediami czlowiek - zdaje sobie sprawe z tego, ze odgrywajac przed swiatem ta zalosna i upokarzajaca role religijnego faraona/blazna KK musi sie skupic nie na jalowej “ewangelizacji” ale na walce o przetrwanie tej rozsypujacej sie w zastraszajacym tempie (nawet dla krytykow KK) instytucji.
      Nie chce byz zlym prorokiem ale przewiduje, ze tak jak komunizm KK ulegnie destrukcujnym sila odsrodkowym. Nie wykluczam mozliwosci , ze nasze koscioly za 50-100 lat zamienione zostana sie w puby, hale targowe/wystawowe albo w najlepszym wypadku na muzea, galerie, pomieszczenia koncertowe albo biblioteki jak ma to miejsce w wielu krajach Zachodnich.
      Totalitaryzmow politycznych czy religijnych nie da sie reformowac. Koscielna konserwa utracila wylaczne prawa na gloszenie moralnosci. Nie zrozumiala zachodzacych w swiecie przemian, postepu w nauce i poziomie wyksztalcenia, sily rewolucji informacyjnej/epoki internetu, wolnosci DOSTEPU/przeplywu/wymiany informacji, globalizacji i swiata bez granic...o wszystkim mowi sie glosno i otwarcie – z wielkim powodzeniem robi to ruch rownouprawnienia kobiet, dzialacze obrony praw czlowieka/praw dziecka, dzialacze gejowscy, ruch ochrony srodowiska naturalnego, pozareligijne organicacje charytatywne ... i wlasnie tego boja sie religijni monopolisci....teraz przychodzi kolej na totalitaryzm w swiecie islamskim...
      Mamy w Polsce rowniez ksiezy Natankow – religijnych fundamentalistow. Mam nadzieje, ze tym ludziom przy wsparciu psychologicznym mozna pomoc. W Stanach - gdzie mieszkam i pracuje - sa powolane organizacje spoleczne, ktore oferuja takim ludziom pomoc, jezeli sie oni o nia zwroca.
      Rydzykami - religijnymi cwaniakami i oportunistami po mistrzowsku oprozniajacymi kieszenie naszych rodzicow i dziadkow powinna sie zainteresowac prokuratura i urzad podatkowy. Doskonale wykorzystuje 21 w. technologie medialne do propagowania sredniowiecznego swiatopogladu. Tzw. “ojciec–dyrektor” to klasyczny “self-mad-man”, ktory nawet ku zdziwieniu najwyzszych wladz Koscielnych w Polsce zrobil oszalamiajaca kariera w religijnym biznesie. W stosunkowo krotkim czasie Rydzyk – pomijajac “oficjalne - kanaly awansu w hierarchi koscielnej stal sie katolicka super-gwiazda/celebryta o nieslychanych wplywach, ktorych moga mu pozazdroscic wszyscy politycy nie mowiac o kompletnie zagubionej w realiach 21 wieku geriatrokracji w polskim Episkopacie. Rydzyk - jest de facto - samozwanczym liderem przycmiewajaca nie tylko to pomijajac wsz co jest ewenementem nawet na skale europejaska

      Dziwiszow - religijnych dinozaurow czyli post-okraglostolowych, twardoglowych biurokratow-politykow w sutannach zmiecie duch czasu.
      W obecnym klimacie politycznym, w ktorym obowiazuje zasada, ze “kosciolowi nie wolno sie stawiac” nie oczekuje zbyt wielu istotnych zmian. Trudno jest oczekiwac decyzji zakwestionowania/poddania pod plebiscyt np. konkordatu w czasie prezydentury bylego wykladowcy seminarium duchownego.
      W KK pozostaja bardzo nieliczne osoby pokroju Panow Wisniewskiego czy Tischnera. Zwlaszcza ten ostatni jest/byl przykladem naiwnego ale poczciwego ideowca, ktory wierzac w mysl przewodnia nie wierzyl w jej praktyczne wykonanie. Przynajmniej religia nie byla dla niego biznesem ale - tylko jemu zrozumiala - metafora. Dla mnie pozostanie on na zawsze piewca rubasznego religijno-pochodnego folkloru, ktory czytam z przymruzeniem oka ale i z refleksja. Co do tysiecy "pozostalych zwyczajnych pasterzy". Trudno mi powiedziec ilu z nich wierzy w to co mowi z ambony... wg mnie ci MEZCZYZNI (w wiekszosci w wieku przed-emerytalnym) po prostu boja sie nie tyle o utrzymanie autorytetu w spoleczenstwie ( ktory – zreszta dawno juz urtacili ...co doskonale wiedza) ale o swoje "miejsce pracy"... Oprocz bezsensownego zawodzenia tych samych nudnych tekstow, pokrapiania woda ludzi, zwierzat oraz roznych przedmiotow i nieruchomosci poczawszy od ambulansow a na stacjach benzynowych skonczywsdzy nie posiadaja oni zadnych innych praktycznych kwalifikacji. Po czesci ich rozumiem i im wspolczuje. W Stanach i Kanadzie opuszczanie Kosciola przez ksiezy i pastorow jest tak powszechne, ze musiano zorganizowac poradnictwo psychologiczna dla tych ludzi aby pomoc im odnalezc sie w normalnym, realnym 21-wiecznym swiecie. Wiekszosc z nich nie jest w stanie zniesc intelektualnego dualizmu mowic jedno, myslec czy robic co innego. Dwaj autorzy (byli ksieza) Stepehen Uhl i Dan Barker pozwolaja dokladnie przyjrzec sie obludzie zorganizowanej religji od kuchni. Ilosc powolan kaplanskich jest najnizsza w historii KK w Ameryce Polnocnej. Braki kadrowe wladze KK rozpaczliwie wypelniaja duchownymi z Ameryki Lacinskiej, Filipin, Afryki i ...Polski. Podobny problem KK ma w Australii i Nowej Zelandii.
      W przeciwienstwie do przedstawicieli kleru Europy Zach i Ameryki Polnocnej, ktorzy kryja sie przed kamerami dziennikarzy fotografujacych ich przed budynkami sadow, ludzie pokroju Rydzyka – zywcem wyjeci ze sredniowiecznych komiksow - mimo swojej groteskowosci i karykaturalnosci w Polsce AD 2011 nie moga byc lekcewazeni. Tym bardziej, ze ten mistrz demagogii i oportunizmu jednym skinieniem swojego malego palca moze wyprowadzic na ulice setki tysiace ludzi. Ten samozwaniec i uzurpator doskonale zdaje sobie sprawe ze swojej nienaruszalnej pozycji w Polskim katolicyzmie. Episkopat rowniez po pewnych wahaniach przygarnal go do swojego lona. Badz co badz w post-okraglostolowym (kontrolowanym) zamieszaniu ekonomiczno-prawnym zbudowal niemale teokratyczne panswo w panstwie.
      Tadeusz Rydzyk wie, ze biskupow jest wielu ale “Ojciec–Dyrektor “ jest tylko jede

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka