Dodaj do ulubionych

Łatwość bycia obrażonym

16.09.11, 20:18
Wyznaczając kogos takiego jak Wisniewska do repliki na tekst Nosowskiego,gazeta dala dowod że tekst ten nie zostal powaznie potraktowany.A szkoda bo sam fakt publikacji tekstu Nosowskiego w gazecie jest rzecza niebywala.Taki precedens nie mial miejsca w gazecie chyba nigdy ,albo bardzo dawno.Owszem w Rzxepie mozna poczytac polemiki Sierakowskiego czy Kuczynskiego z prawicowymi oszolomami ale w gazecie.....chyba tylko polemike pacewicza z kublikami czy Czuchnowskim..Oddelegowujac Wisniewska do polemiki z nosowskim gazeta wyszla z zalozenia że odszczeknąc coś wypada ,ale do tego nie nalezy ''użwac''kogos kto bedzie kolejnym red.gazety ktory się osmieszy,niech zrobi to ta co sdtale sie osmiesza.........z glupotami wypisywanymi przez wisniewska trudno dyskutowac,chcialem jej zadac jedno pytanie czy ma przyklad taki gdzie biskupi broniliby oszoloma z Jedwabnego//;\?/Takiego przykladu nie znajdzie,natomiast ona i jej koledzy z gazety przescigaja sie w debilnych tekstach w ktorych usprawiedliwiaja czyn oszolomaktory podarl biblie i obrazil uczucia mln.polakow.Dlaczego biskupi zachowali sie innaczej niz gazetowi red,.,ano dlatego ze kosciol potępia antysemityzm a gazeta zwalcza kosciól i kazdy kto splunie w jego kierunku moze liczyc na poparcie gazety.
Obserwuj wątek
    • realizmforte Łatwość bycia obrażonym 16.09.11, 21:53
      Dobry, logiczny , wyważony tekst pani wisniewskiej.

      Kto czytał Biblie doskonale wie, ile tam jest (Stary Testament) nawoływania do mordu, ile tam przelanej krwi i nietolerancji. Nakaz uważania takiego przekazu za święty i nietykalny , też zapewne irytuje ( obraża)wielu ludzi.
      Kościół tak ciężko dzisiaj obrażony jeszcze nie tak dawno nie rozczulał się nad cudzymi uczuciami i prawami. Miliony ludzi ogniem i mieczem zmusił do zmiany religijnych przekonań, palił świątynie, św. księgi i ludzi. Przez całe stulecia zabraniał posiadania i czytania Biblii, bojąc się niezmanipulowanego przekazu i rozumnego odbioru owieczek i w konsekwencji tego co zrobił Negral.
      Papież Paweł VI w liście do arcybiskupa Gniezna w 1816r.rozpowszechnianie Biblii nazwał „ zgubną zarazą, która podważa fundamenty religii”, raczej spekulacje religijne ( polityczne) nie mające wiele wspólnego z księgą , zwłaszcza Nowego Testamentu.
      • joseph.007 Re: Łatwość bycia obrażonym 19.09.11, 13:49
        realizmforte napisała:

        > Kto czytał Biblie doskonale wie, ile tam jest (Stary Testament) nawoływania do
        > mordu, ile tam przelanej krwi i nietolerancji.

        Nie przypominam sobie, żeby panu Nergalowi miał ktoś za złe dość banalne w końcu stwierdzenie, że w Biblii - a zwłaszcza w ST - jest mnóstwo mordów, nietolerancji itd. Zarzuca mu sie jedynie, o ile wiadomo, że Biblię publicznie podarł, podpalił i rzucił publiczności z okrzykiem "żryjcie to g...". To chyba jednak trochę coś innego, prawda?

        > Nakaz uważania takiego przekazu
        > za święty i nietykalny , też zapewne irytuje ( obraża)wielu ludzi.

        Z pewnością nakaz taki bardzo by ludzi irytował, gdyby istniał - ponieważ jednak póki co nie istnieje, więc chyba coś ci się pomyrdało z krajem lub epoką, w której żyjesz.

        > Przez całe stulecia
        > zabraniał posiadania i czytania Biblii, bojąc się niezmanipulowanego przekazu i
        > rozumnego odbioru owieczek i w konsekwencji tego co zrobił Negral.

        Ściślej biorąc nie posiadania, ale tłumaczenia na języki narodowe; nie czytania, ale badania bez kościelnej "asysty interpretacyjnej"; i nie "przez całe stulecia", ale przez ok. 200 lat pod koniec Średniowiecza (no dobra; w tym ostatnim przypadku to juz czysta semantyka ;P)

        > Papież Paweł VI w liście do arcybiskupa Gniezna w 1816r.rozpowszechnianie Bibli
        > i nazwał „ zgubną zarazą, która podważa fundamenty religii”,
        (...)
        > Oczywiście chodzi o Pawła VII.

        Oczywiście nie wiadomo o kogo chodzi, zważywszy że Paweł VI sprawował funkcję w latach 1963-1978, a Paweł VII póki co w poczcie papieży nie wystepuje... Sądząc z numerka i epoki, chodzi ci zapewne o Piusa VII, który istotnie w 1816 r. napisał kilka listów. Wśród nich był list Magno et acerbo ("Wielki i gorzki [żal]"), skierowany co prawda nie do arcybiskupa gnieźnieńskiego, ale mohylewskiego i nie zabraniający rozpowszechniania Biblii, ale wyrażający zaniepokojenie rozpowszechnianiem wśród katolików w Rosji przez protestanckie Towarzystwa Biblijne przekładów Biblii bez katolickiego imprimatur. Poza tym - jak i w poprzednim przypadku - wszystko się zgadza :D
    • realizmforte Łatwość bycia obrażonym 16.09.11, 22:02
      " gdzie biskupi broniliby oszoloma z Jedwabnego "

      Milczenie biskupów w sprawie Jedwabnego było haniebnym staniem po stronie sprawców. Jeżeli szanowny pan nie pojmuje tak ewidentnej, elementarnej zasady moralnej , niech się lepiej w tak ważnych sprawch nie wypowiada.
    • realizmforte Łatwość bycia obrażonym 17.09.11, 12:06
      Oczywiście chodzi o Pawła VII.
    • kotek.filemon Re: Łatwość bycia obrażonym 17.09.11, 12:10
      > Wyznaczając kogos takiego jak Wisniewska do repliki na tekst Nosowskiego,gazeta
      > dala dowod że tekst ten nie zostal powaznie potraktowany.A szkoda bo sam fakt
      > publikacji tekstu Nosowskiego w gazecie jest rzecza niebywala.Taki precedens ni
      > e mial miejsca w gazecie chyba nigdy ,albo bardzo dawno.

      Bardzo bardzo niedawno gazeta puściła na swoich łamach bełkot "prolajfowców", nawet kilka razy. Poważnej repliki nie było, bo szkoda dyskutować z czubkami.
    • masa.cra Łatwość bycia obrażonym 17.09.11, 13:44
      W ten weekend Nergal ze swoim menagerem piją na pewno zdrowie KK za darmową promocję i reklamę!!!A dlaczego KK chce odwrócić uwagę od Jedwabnego po przez promowanie Nergala i pseudo-satanizmu???Kto jak nie KK był współwinny tragedii w Jedwabnem???Choćby przez zaniechanie???Cała polityka medialna specjalistów od PR w KK sprowadza się zawsze do tego,że najlepszą obroną jest atak,nawet jeżeli to rykoszet!!!
    • pablobodek Re: Łatwość bycia obrażonym 17.09.11, 15:53
      Proste pytania: gdzie te miliony obrażonych i kto/co to jest ten oszolom z Jedwabnego ?
      Jaki kościółpotępia antysemityzm ? Polski Krk ?!
    • pslrevolution Łatwość bycia obrażonym 17.09.11, 16:18
      Słyszeliście o nowej piosence wyborczej stworzonej przez młodego sympatyka PSL? Kampania ludowców kierowana do młodych skutkuje

      www.youtube.com/watch?v=nGdQZYe2HzA
    • mlodaemerytka Re: Łatwość bycia obrażonym 19.09.11, 10:36

      Wydaje sie absurdem mowic w Polsce o zagrozeniu Kosciola !
      Odwrotnie mozna mowic. To kosciol zagraza .. zwlaszcza kobietom. odmawia im prawa
      podobnie jak Muzulmanie. Nie moga decydowac o swoich ciazach, o sluzbie w kosciele.
      Kupa starcow chetnie "podgladacych Zuzanne w kapieli" tyle powiem o Dziwoszch i podobnych purpuratach. O oedofilach nie wspomne.
    • joseph.007 Łatwość bycia obrażonym 19.09.11, 13:28
      Papuzie powtarzanie przez autorkę, że profanowanie Biblii jest "swoistą formą sztuki", a problem byłby tylko wtedy gdyby pan Darski był "prawdziwym" satanistą i jego nienawiść nie była czysto komercyjna - jest niestety kompletnym idiotyzmem. Trzymając się wykoncypowanego przez autorkę porównania z Jewabnem, należałoby bowiem wówczas uznać konsekwentnie, że sprawcy profanacji pomnika pomordowanych również nie powinni być ścigani, jeśli tylko oznajmią iż ich czyn był podobnie "swoistą formą sztuki"; tyle że tym razem plastycznej, a nie muzycznej. Bardzo chciałbym zobaczyć, jak i na jakiej podstawie szacowne grono prawników próbuje odróżnić faszystów/satanistów "prawdziwych" od "sztucznych" (?) i na tej podstawie różnicować kwalifikację prawną czynów :D

      Autorka w poczynaniach pana Darskiego "nie widzi nawoływania do nienawiści" - no cóż, jej dziennikarskie prawo nie zauważać tego, czego zauważać nie ma ochoty. Proponowałbym jej jednak proste ćwiczenie myślowe. Niech sobie wyobrazi, że ktoś kogo kocha - np. nieżyjąca matka – miał(a) zaciekłego wroga, nienawidzącego jej np. z przyczyn osobistych czy politycznych (btw. nie mam pojęcia czy jej matka nie żyje i czy ma wrogów; broń Boże też jej tego w żadnym razie nie życzę, bo to tylko teoretyczny przykład). Ten wróg zwykł był często publicznie powtarzać, że "stara Wiśniewska to była k..., która powinna pójść do piekła", a na zwoływanych przez siebie spotkaniach z przyjaciółmi i zwolennikami zwykł był drzeć jej zdjęcie, podpalać i rozrzucać z okrzykiem „żryjcie tę k…!”. Czy wówczas red. Wiśniewska również „nie widziałaby nawoływania do nienawiści” i dobrodusznie godziła się iż jest to tylko ot taka sobie forma ekspresji poglądów? Możliwe; jeśli tak, to pogratulowałbym bezstronności i dystansu wobec siebie – jednak szczerze mówiąc wątpię, żeby tak było; in my mind's eye widzę raczej proces sądowy, silnie wspierany na łamach przez koleżeństwo z redakcji.

      Czy zatem nie ma sprawy, bo podarto tylko jakąś tam książkę, a profanacja odbywała się na biletowanym koncercie, na który chrześcijanie – skoro wiedzieli że będzie tam profanowana Biblia – nie musieli wchodzić? Obawiam się, że taka teza jest niestety równie głupia co omówione powyżej. Czym bowiem w takim razie czują się zranieni ludzie, dla których świętością jest pamięć o zamordowanych w Jedwabnem? Przecież zniszczono tylko jakiś tam kamyk; a skoro już oburzeni wiedzieli że na pomniku namalowano swastyki i antysemickie hasła, to nikt im przecież nie kazał jechać tam i ich oglądać. Zresztą skoro Boga nie ma, to nie ma i życia pozagrobowego; a zatem w jednym i drugim przypadku nikt personalnie nie powinien czuć się obrażony…

      W zasadzie zresztą nie ma sensu się tak rozpisywać; autorka też niepotrzebnie wydobyła z siebie aż tak sążnisty artykuł – w zasadzie clou zawarte jest w tych trzech podsumowujących zdaniach, które pozwolę sobie zacytować:
      Nie można oddzielać idei od rzeczywistości - dlatego siłą rzeczy większą czujność należy okazać w bronieniu Żydów przed potencjalnymi aktami nienawiści niż katolików, także ze względu na ciągle bliski cień Holocaustu. Dlatego okrzyki "Żydzi do gazu" są groźniejsze niż - powiedzmy - "Chrześcijanie do lwów". I nie jest to nierówność czy dyskryminacja.
      Q.E.D.; bo w zasadzie dalsze komentarze są tu raczej zbędne. Co prawda znam przynajmniej dwoje Żydów, którzy gdy od czasu do czasu bywają w podobny sposób „bronieni” przez ideologiczne środowiska, wyrażają mi przy piwie jedynie swoje zażenowanie (do zobaczenia na Refo za tydzień ;)
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Łatwość bycia obrażonym 19.09.11, 13:53
        Myślę że to co głupie zawarte zostało w pańskim poście a mianowicie wzięty kompletnie od czapy przykład z matką. Na takie okazje jak ta nergalowa pewni ludzie zawsze mają pod ręka: Żydów, muzułmanów, czyjąś matkę i jej zdjęcie.
        • joseph.007 Re: Łatwość bycia obrażonym 19.09.11, 13:57
          A mozna prosić o krótkie wyjaśnienie, czemów ów przykład jest nieadekwatny?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka