Dodaj do ulubionych

O pomników malowaniu

20.09.11, 14:03
rzeczywiście, malowanie na 7 wspaniałych (4 śpiących, 3 walczących) to chyba dziś nie jest bohaterstwo ...
dziś trzeba widzieć to, co rzeczywiste i reagować adekwatnie
Obserwuj wątek
    • r.romanek63 O pomników malowaniu 20.09.11, 14:19
      W GW dobrze widziane jest darcie Bibli, a najlepiej publiczne podcieranie się nią. Rzucenie farby na pomnik okupanta, to obraza dla czerwonej gawiedzi.
      • makoshika Czekam na pomnik L.Kaczyńskiego. Farbę już nabyłem 20.09.11, 14:21
        Pora też zająć się pomnikami Wojtyły. Niby Polak, ale coś jakby okupant.
        • kotek.filemon Re: Czekam na pomnik L.Kaczyńskiego. Farbę już na 20.09.11, 14:24
          > Pora też zająć się pomnikami Wojtyły. Niby Polak, ale coś jakby okupant.

          Te ostatnie to są zwykle zwyczajną obrazą estetyki, bo takich "gargameli" stawiają, że głowa boli.

          i.wp.pl/a/f/jpeg/23229/papiez_siweradza.jpeg
        • ewalongoria Re: Czekam na pomnik L.Kaczyńskiego. Farbę już na 20.09.11, 14:25
          Pora zając się takimi, jak makoshika - niby Polak a tak jakby obcy......

          makoshika napisał:

          > Pora też zająć się pomnikami Wojtyły. Niby Polak, ale coś jakby okupant.
          • jerobert66 Re: Czekam na pomnik L.Kaczyńskiego. Farbę już na 20.09.11, 17:28
            ..To dzieci lewicowej propagandy..Co polskie, patriotyczne ,chrzescijanskie ,- to be..
            • pedro1984 Re: Czekam na pomnik L.Kaczyńskiego. Farbę już na 20.09.11, 18:39
              powiedziało co wiedziało dziecko klerykalnej propagandy.

              co ma patriotyzm wspólnego z kościołem. sam chrzest był wynikiem chłodnej kalkulacji, albo przyjmiemy agenturę watykanika, albo nas najadą pod pozorem 'chrystianizacji'. podczas zaborów kościółkowe żyły w doskonałej symbiozie z zaborcami. a to że kościółkowe potępiły komunę? tylko i wyłącznie dlatego, że komuna była antykościelna. z kolei z faszystowskim ścierwem watykanikowi było zawsze po drodze (czy to poparcie dla dyktatur wojskowych w ameryce płd czy paszporty dla hitlerowców).
              • young.mohair katolik z urodzenia, ateista z wyboru 20.09.11, 19:49
                kretyn z ...
                • pedro1984 Re: katolik z urodzenia, ateista z wyboru 20.09.11, 20:39
                  powiedział pisowski debil
                  • young.mohair Re: katolik z urodzenia, ateista z wyboru 20.09.11, 22:30
                    idiota z ...
                    • maciekz70 Re: katolik z urodzenia, ateista z wyboru 21.09.11, 05:58
                      ...urodzenia.Mówisz oczywiście o sobie.
                      • young.mohair Re: katolik z urodzenia, ateista z wyboru 21.09.11, 09:06
                        Maćko z Bogdańca?
        • trajkotek dzieciaki czekają na pomnik L.Kaczyńskiego? 20.09.11, 14:37

          Motto: "Wróciłem wściekły do redakcji i przyrzekłem sobie, że nie zostawię tej sprawy dzieciom." /Seweryn Blumsztajn/

          no, jest to jakaś inicjatywa konkretna jak "zagospodarować" dzieciaki
        • teds Re: Czekam na pomnik L.Kaczyńskiego. Farbę już na 20.09.11, 19:46
          Durnas (nys)
          Nie kazdy co potrafi skladac literki powinien wypowiadac sie na pismie
          • trajkotek Re: Czekam na pomnik L.Kaczyńskiego. Farbę już na 21.09.11, 23:49
            teds napisał: Durnas (nys) Nie kazdy co potrafi skladac literki powinien wypowiadac sie na pismie


            z tym, owszem - zgadzam się!
    • brzmski słowo... a farbie 20.09.11, 14:36
      my pomników nie malowaliśmy - rzecze seweryn blum.; się nie dziwię; farba, wszelka, szła na łowieckie fanaberie bronisława k., i gazettę - tworzenie molocha(*), medialnego

      (*) przez oczywisty przypadek: moloch - bóstwo żydowskie, któremu składano ofiary z... dzieci
      • logocentric Re: słowo... a farbie 21.09.11, 08:58
        brzmski napisała:

        > my pomników nie malowaliśmy - rzecze seweryn blum.; się nie dziwię; farb
        > a, wszelka, szła na łowieckie fanaberie bronisława k., i gazettę - tworzenie mo
        > locha(*), medialnego
        >
        > (*) przez oczywisty przypadek: moloch - bóstwo żydowskie, któremu skł
        > adano ofiary z... dzieci
        >


        a, rozumiem wreszcie, powiadasz, że Mojżeszowi się przymierze nijak nie udało, monoteizmu ni chuchu, Naród nie powstał, tylko farba i molochy medialne; przymierze poszło się bujać na drzewo, ale swoją drogą całkiem bystrzy byliśmy, już w latach 70 przewidzielśmy, że farba dla bronka i w ofierze dla molocha buchchacha (uwaga! komentarz ironiczny :P)
    • tow_rydzyk Arytmetyka biologicznego przetrwania 20.09.11, 14:38
      Dlaczego stosunki z Rosja byly, sa i beda dla Polski tak wazne? Krotka odpowiedz odnajdziecie w starym madrym przyslowiu finskim : “Szukaj przyjaciol blisko a wrogow daleko”. Przytaczam to porzekadlo nie przypadkowo bowiem Finowie podobnie do Polakow mieli burzliwe i krwawe stosunki ze swoim olbrzymim wschodnim sasiadem. Jednakze mimo pewnych zbieznosci natury geopolitycznej w przeciwienstwie do nas Finowie nie byli na hitlerowskiej liscie narodow/”ras” przeznaczonych do stopniowej eliminacji (Hitler planowal calkowite zakonczenie “odpolszczania” Ostland-ow do 1955 roku).
      Nigdy nie wolno nam Polakom o tym zapominac !
      Polecam naszym politykom zapoznanie sie z : “Mein Kampf” i “Rozmowami przy stole” Hitlera, tworczoscia Rosenberga, Dziennikami Goebbelsa, Hansa Franka, Rudolfa Hoessa, przemowieniami Leya czy Himmlera: ktore jednoznacznie nakreslaly “przyszlosc” dla “slawischen Untermenschen” na Wschodzie w ramach realizacji tzw. “Lebensraum”.
      Nic w dziejach ludzkosci nie jest porownywalne do OFICIALNEJ RZADOWEJ RASISTOWSKIEJ DOKTRYNY LUDOBOJSTWA I MASOWEJ PRZEMYSLOWEJ EKSTERMINACJI LUDZI przez III Rzesze. To niemoralne porownywac ofiary K.L.Auschwitz z ofiarami zbrodni Stalina. Zbrodnia zawsze pozostanie zbrodnia. Jednakze skladajac kwiaty w Katyniu polskim ofiarom NKWD pamietajmy o milionach Rosjan, ktorzy mieli odwage aby sie stalinizmowi sprzeciwiac. Spoczywaja oni w zbiorowych mogilach rozsianych po calej Rosji... nie tylko w Katyniu. Z drugiej strony anty-hitlerowcow w III Rzeszy (tzn. wsrod Niemcow i... Austriakow note bene narodu, ktory po wojnie po arcymistrzowsku wmowil calej Europie i swiatu, ze tak jak wiekszosc sasiadow III Rzeszy zalicza sie do jej ofiar) nawet po 1944 roku mozna ze swieczka szukac.
      Badzmy szczerzy; tzw. Konferencja w Jalcie (Uklad Monachijski numer 2), po ktorej sprzedano Polske Stalinowi jest nie tylko radzieckim/rosyjskim problemem moralnym.
      Ekscesy CZESCI (gwalty i grabieze) podpitych i zdemoralizowanych brutalnoscia wojny zolnierzy radzieckich nigdy nie byly czescia doktryny Armii Czerwonej. Bylo to po prostu karygodne zaniedbanie dyscypliny i regulaminow wojskowych niedostatecznie karane przez dowodztwo.
      “Wojna” na Zachodzie to wakacje w porownaniu z bezwzglednoscia Frontu wschodniego. Stalin jak i wiekszosc jego dowodcow nie liczyl sie ze stratami ludzkimi, traktujac swoich zolnierzy jak przyslowiowe mieso armatnie. Slal nie dozywionych, nie wyszkolonych i nie dozbrojonych cywilow prosto na linie frontu do walki z doskonale wydrylowana, zaopatrzona i juz bojowo doswiadczona nazistowska maszyna wojenna majac za plecami oddzialy zaporowe NKWD. Szanowany przez prostych zolnierzy rosyjskich gen. Rokossowski - dla nas Polakow nadal “zdrajca”- byl pod tym wzgledem szlachetnym wyjatkiem. O traktowaniu przez hitlerowcow rosyjskich jencow wojennych gorzej od bydla i to wcale nie lepiej od Zydow nawet nie warto wspominac. Pierwsze eksperymenty z masowym gazowaniem ludzi przeprowadzono w K.L.Auschwitz wlasnie na jencach radzieckich.
      Porownywanie okupacji hitlerowskiej 1939-1945 z tzw "okupacja" radziecka PRL-u jest tendencyjnym wypaczeniem faktow. Jak mozna wysuwac takie analogie wiedzac, ze zyja jeszcze ludzie, ktorzy tamta rzeczywistosc doskonale pamietaja?
      Spojrzmy na siebie. Nasz kler zyl za komuny jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia koscielna mieszkala w palacach, rozbijala sie zachodnimi wozami i miala dostep do wyjazdow zagranicznych. Tempo budownictwa koscielnego na leb i szyje bilo tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni ksieza i nawet niektorzy luminarze opozycji z Panem Walesa na czele przez lata zyli w perwersyjnej symbiozie z SB a pozniej - tak jak tow.Wielgus - lali krokodyle lzy na pogrzebach gornikow z “Wujka” czy Jerzego Popieluszki.
      W 1980/81 Jaruzelski nie potrzebowal Ruskich. Nasz Narod masochistycznie gloryfikujacy rodzima martytologie/wiktymologie przyzwyczajony jest do obelg i kopniakow od obcokrajowcow a tymczasem w 1981 zostalismy powaleni na kolana przez naszych braci Polakow, co bylo i jest bolem szczegolnie dotkliwym. Prawda jest smutna, niemalze trywialna, nastrojem przywolujaca “Wesele” Wyspianskiego: do stlumienia naszego plomiennego narodowego zrywu w 1981 wystarczyly ZOMO-wskie gumowe paly i sikawki. Ten opluwany rezim jakos nigdy nie mial klopotow z rekrutacja wielotysiecznej armii ZOMO-wcow badz co badz tych samych prostych polskich chlopakow wierzacych katolikow uczeszczajacych na niedzielne msze, przystepujacych do komunii swietej i chodzacych do spowiedzi. Oni byli naszymi szkolnymi kumplami i sasiadami. Tak chcialbym wiedziec gdzie dzisiaj sa tysiace tych bylych weteranow ZOMO? ”Jaka partie popieracie, panowie? Czy rozpoznajecie na ekranach telewizyjnych swoje byle ofiary, ktore palowaliscie z takim animuszem za troche lepsze racje zywnosciowe?
      A moze rozpoznajecie swoich bylych rozkazodawcow? Kiedy zamierzacie zorganizowac zjazd weteranow ZOMO ? W koncu powiedzcie jak wy rozumieliscie/rozumiecie definicje patriotyzmu?.
      Wszyscy, nawet nasi historycy cierpia na zbiorowa amnezje w tej kwesti. Temat jednostek ZOMO jakby za sprawa czarodziejskiej rozdzki zniknal z naszej swiadomosci narodowej. Przypominam, ze mowimy tutaj o tysiacach jesli nie setkach tysiecy naszych rodakow, o ktorych istnieniu po 1989 zaginal wszelki sluch.
      Przypomnijcie sobie naszych znajomych w RFN rodem ze Slaska, ktorzy w 1944/45 witali wkraczajacych Sowietow jako Polacy a w latach 70/80-ych pozegnali Polske jako etniczni Niemcy na podstawie odnalezionych na strychu i zakurzonych (raczej skrzetnie odkurzonych) dokumentow potwierdzajacych ich “koniunkturalne” pochodzenie.
      W 1984 spotkalem bylych dzialaczy robotniczej Solidarnosci, ktorzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajow przyjmujacych emigrantow wybrali rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela dogorywal w wiezieniu. Szybko sie urzadzili i oczywiscie kontynuowali swoja walke o wolnosc, rownosc i sprawiedliwosc spoleczna ze swoich posiadlosci otoczonych wysokim murem z drutem kolczastym, 24 godzinnym monitoringiem CCTV i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w zwiazkach zawodowych bylo zabronione. Delikatnie im to wytknalem. Obruszyli sie na mnie. “Twoj mlodzienczy idealizm mozesz sobie wsadzic do d..py. Daj czarnuchom wladze i zobaczysz jak rozpie...dola ten kraj”. Przypomnialy mi sie wtedy slowa zelaznego kanclerza: “wystarczy dac Polakom wladze i sami sie wyniszcza”.
      • tow_rydzyk Arytmetyka biologicznego przetrwania - cz.2 20.09.11, 14:41
        Wysmiewanie PRL-owskiego cyrku "w okupowanym przez Rosjan" kraju (nawet na ekranach oficjalnej tv) bylo tak powszechne, ze nawet owczesne wladze machnely na nie reka.
        Stosunkowo duzej jak na tamte czasy swobody slowa i bogactwa zycia kulturalnego mogly nam pozazdroscic nie tylko pozostale baraki obozu socjalistycznego ale rowniez niektore kraje zachodnie. Walka PRL-owskiej cenzury z tzw. “literatura drugiego obiegu” przypominala walke z wiatrakami.
        Wiekszosc parlamentarzystow dzisiejszej RP posiada dyplomy i tytuly naukowe zdobyte na "komunistycznych" uczelniach, na ktore dostala sie na fali tzw. “awansu spolecznego” z pomoca “punktow za robotniczo-chlopskie pochodzenie” do czego jednak zaden z nich juz sie nie przyzna. Wielu z tzw. “represjonowanych” (wlaczajac sp. prezydenta Kaczynskiego) robilo kariere naukowa. Tworzenie mitow i przeginanie historii to w jedna to w druga strone na zamowienie kolejnych elit politycznych oportunistycznie wPiSujacych sie do zmieniajacych sie kontekstow geopolitycznych jest wysoce niemoralne. Nawet - z zalozenia niezalezna - instytucja jak IPN ulegl naciskom politycznym. Nasze mlodsze pokolenie jest gotowe uwierzyc, ze przed 1989 roku czekalismy na zaglade w gettach albo obozach koncentracyjnych, w atmosferze masowych ulicznych lapanek-zdejmujac czapki przed patrolami zoldakow sowieckich. Nie chce umniejszac naszych cierpien i upokorzen w PRL-u: sluchanie tej glupawej PZPR-owskiej nowomowy, karmienie nas przyprawiajaca o mdlosci propaganda z jednoczesnym zagluszaniem “Radia Wolna Europa” i “Glosu Ameryki”, nieustanne kolejki, strajki o zniesienie podwyzek cen, smrod gazu lzawiacego. Nie sposob zapomniec o tych okrutnych, ciagnacych sie bez konca nocach godziny milicyjnej, ktore mnie wiecej od sierpnia 1982 roku zaowocowaly niespotykanym w historii Narodu Polskiego przyrostem naturalnym. Te 45 lat okupacji radzieckiej przetrwalismy kosztem wielu innych wyrzeczen: brakowalo kielbasy zwyczajnej, papierosow, papieru toaletowego ale mimo wszystko pomyslmy o tych 600 tys. rosyjskich/radzieckich zolnierzy poleglych na naszych ziemiach. Chyba to jednak dzieki nim mozemy DZISIAJ w 21 wieku mowic do naszych dzieci i wnukow po POLSKU w Gdansku, Wroclawiu, Szczecinie, Olsztynie, Opolu, Chorzowie czy nawet w Poznaniu.
        Zapytacie o “polski” Lwow, Wilnio, Nowogrodek. Szukajcie odpowiedzi u naszych ukrainskich, litewskich i bialoruskich sasiadow. Ci, ktorzy nie moga sie pogodzic z utrata Kresow Wschodnich nigdy nie zadali sobie trudu aby sobie uzmyslowic, ze utrzymywanie ogromnych mniejszosci, litewskich, bialoruskich nie mowiac juz o ukrainskich w granicach Polski (w jakimkolwiek ustroju politycznym) wczesniej czy pozniej skonczyloby sie scenariuszem balkanskim. Tym, ktorym kompletnie brakuje wyobrazni proponuje spojrzec na przedwojenna mape II RP i wymazac z niej ziemie nalezace do dzisiejszych niepodleglych panstw naszych sasiadow Ukrainy, Bialorusi i Litwy. Pozostaloby nam plamka na mapie rozmiarami przypominajaca malenstwo zrodzone swego czasu z namietnej milosci Pani Walewskiej do Napoleona Bonaparte.
        Fakt, ze w smolenskiej katastrofie, ktorej mozna bylo uniknac starcilismy dwukrotnie wiecej generalow niz w Katyniu jest ostatnim przykladem samodestrukcyjnej megalomanii niektorych naszych politykow. Nasi politycy - w ramach leczenia sie ze slowianskich kompleksow - onanizuja sie przed portretami kolejnych amerykanskich prezydentow i wcale nie przeszkadza im fakt, ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na mapie swiata. Dzierzac w drugiej rece lekko zardzewiala szabelke dzielnie i zamaszyscie nia wymachuja w strone Rosji. Przypomina to troche szczekanie na niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy) jako nowych, egzotycznych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego “zastaw sie ale postaw sie” nasz s.p. prezydent o wlos (“po raz pierwszy”) nie stracil zycia - jest tego klasycznym przykladem. Przypominam, ze mowimy o kraju w ktorym do dzisiaj prawie w kazdym miasteczku i wiosze dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina wszechczasow Josifa Dzugaszwili...ale oczywiscie o tym nasz dzielny “Maly Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie smialy i nadal nie smieja wspomniec. Oczywiscie plakat z geba Stalina w Moskwie to prawie anty-polska prowokacja.
        Kazdy narod ma ciemne plamy w swojej historii. Jako Polak rowniez chcialbym przeprosic narod Hiszpanii za “nasze wyzwalanie Polski” pod Samosierra. Haitanczykow za podobne pranie napoleonskich brudow i to bynajmniej nie w ime Wolnosci Waszej i Naszej. Przepraszam Braci Czechow za odebranie im Zaolzia-ktore mozna tylko porownac do kopania lezacego podobnie jak wyczyn Stalina 17 wrzesnia 1939 wobec konajacej Polski. Przepraszam moich zydowskich wspolobywateli za “szmalcownikow”, za Jedwabne i rowniez za to za nie stanalem w ich obronie w 1968. (Za Pogrom Kielecki to zapewne nie powinnismy nikogo przepraszac bowiem byla to prowokacja polskich komunistow, z ktorych – o dziwo - wiekszosc to byli przeciez polscy Zydzi. Tak jak i wy do dzisiaj probuje sie doszukac w tej tezie logiki.) Przepraszam wielkich polskich poetow Juliana Tuwima i Boleslawa Lesmiana za naszych wspolobywateli, dla ktorych ich poezja “smierdziala czosnkiem”. Przepraszam za sanacyjny (ND-cki) apartaheid na polskich uczelniach II RP. Przepraszam za Polakow, ktorzy pamietajac o Bermanach i Rozanskich celowo zapominaja o tysiacach gwiazd Dawida na nagrobkach cmentarzy wojskowych zolnierzy polskich pod Narvikiem, Tobrukiem, Monte Cassino czy Falaise.
        Posmiertnie przepraszam Nigeryjczyka Maxwella, ktorego policja demokratycznej i praworzadnej RP zastrzelila w imie chrzescijanskiej milosci do blizniego tylko dlatego, ze nie kopal pilki tak dobrze jak doskonaly i powszechnie szanowany polski pilkarz Emanuel Olisadebe.
        Sugestie niektorych rewizjonistycznych historykow, ze napasc Hitlera na ZSRR byla krucjata w obronie Cywilizacji Europejskiej przed zydo-komunizmem sa nonsensowne. III Rzesza w ramach polityki “Drang Nach Osten” uderzylaby na Wschod bez wzgledu na ustroj panujacy w tak waznej dla rozszerzenia przestrzeni zyciowej narodu niemieckiego czesci Europy. Obsesyjne tezy historykow Holocaustu, ze wyniszczenie Narodu Zydowskiego bylo GLOWNYM celem imperialnej polityki III Rzeszy sa rowniez przesadzone. Nawet po rozpoczeciu ekspansji terytorialnej na Wschod Niemcy nie mieli skrystalizowanych planow dotyczacych rozwiazania “Judenfrage”. Walka o “Lebensraum” byla GLOWNA PRZYCZYNA Drugiej wojny swiatowej – i to wlasnie ona lezala u podstaw niemieckiego ludobojstwa. Jak to mawial sam Hitler: "Europa Wschodnia bedzie dla nas tym czym dla Brytyjczykow sa Indie", “nasi bauerzy/kolonisci wykorzystaja slowianski pomiot jako nawoz na swoich polach na Wschodzie” . Rownie obrazowo wyrazil sie o Nas Robert Ley autor instrukcji Organizacji Frontu Pracy: “Rozmawiajac z robotnikiem przymusowym ze Wschodu patrz mu prosto w oczy, jak robisz to ze zwierzeciem aby wiedzial kto jest Panem”. Goebbels poszedl jeszcze dalej/nizej: “Opinia Führera o Polakach jest miażdżąca. Bardziej zwierzęta niż ludzie, całkiem tępi, bez wyrazu. Obok nich warstwa rządząca będąca przynajmniej produktem mieszaniny klas niższych z aryjską rasą panów. Brud Polaków jest wprost niewyobrażalny. Również ich zdolność dokonywania ocen jest równa zeru”. Himmler rowniez nie przebieral w slowach: “Mein Führer! (..) W ciągu pięciu-sześciu tygodni pokonamy ich. Ale wtedy Warszawa – stolica, głowa, inteligencja tego niegdyś szesnasto-, siedemnastomilionowego narodu Polaków, będzie starta. Tego narodu, który od siedmiuset lat blokuj
        • tow_rydzyk Arytmetyka biologicznego przetrwania - cz.3 20.09.11, 14:44
          Himmler rowniez nie przebieral w slowach: “Mein Führer! (..) W ciągu pięciu-sześciu tygodni pokonamy ich. Ale wtedy Warszawa – stolica, głowa, inteligencja tego niegdyś szesnasto-, siedemnastomilionowego narodu Polaków, będzie starta. Tego narodu, który od siedmiuset lat blokuje nam Wschód i od pierwszej bitwy pod Tannenbergiem (Grunwaldem) ciągle nam staje na drodze. Wtedy polski problem dla naszych dzieci i dla wszystkich, którzy po nas przyjdą, a nawet już dla nas – nie będzie dłużej żadnym wielkim problemem historycznym.” Himmler w rozmowie z Hitlerem
          Pominmy na chwile losy polskich i europejskich Zydow...Wypada sie zapytac gdzie dzis bylaby Polska i Polskosc gdyby ziscily sie plany Hitlera o zbudowaniu na naszym trupie 1000-letniej III Rzeszy? Mowiac to pragnalbym przypomniec wielko-rosyjskim nacionalistom, ze podczas II Wojny swiatowej - w przeciwienstwie do prawie wszystkich narodow podbitych/”wyzwolonych” przez Hitlera (wlaczajac w to Francuzow, Belgow, Holendrow... a nawet Skandynawow, nie mowiac juz o naszych slowianskich braciach Ukraincach, Chorwatach i Slowakach) Polacy nie prostytuowali sie wzgledem III Rzeszy. A wy "Prawadziwi Polacy" zastanowcie sie dobrze zanim kopniecie nagrobek na jednym z zaniedbanych cmentarzy “bolszewickich okupantow” rozrzuconych po calej Polsce - od Baltyku do Tatr..... i byc moze oskarzycie mnie o relatywizowanie historii.
          • jerobert66 Re: Arytmetyka biologicznego przetrwania - cz.3 20.09.11, 17:42
            Czuć od was towarzyszu na kilometr starego komunistycznego POlitruka..
            • tow_rydzyk O tym jak zostalem politrukiem 13 grudnia 1981 20.09.11, 22:43
              jerobert66 napisał:

              > Czuć od was towarzyszu na kilometr starego komunistycznego POlitruka..

              Czytaj moj tekst ze zrozumieniem.
              Z prawdziwego POlactwa stawiam Ci piatke ale ze znajomosci "geo-polityczno-biologicznej algebry" zwlaszcza w kontekscie tego czym byla dla Polakow II Wojna swiatowa stawiam Ci pale...
              Skoro o pale mowa:
              Pamietam jak podczas stanu wojennego zalozylem sie z kumplem z NZS-u, ze ci
              ZOMO-owcy w polskich mundurach i z orzelkami na czapkach to "Ruscy". Aby mu to
              udowodnic zapytalem sie w bardzo wyszukany sposob stojacego przed moja uczelnia
              i troche z ruska wygladajacego ZOMO-wca:

              "-Czy moglby Pan byc tak uprzejmy i powiedzial mi ktora jest dokladnie godzina ?
              Facet przyglada sie mi z niedowierzaniem...Dlugie sekundy milczenia...spojrzalem
              na kumpla. Bylem pewien , ze mam stowe w kieszeni.
              Ten pchnal mnie lakciem w bok szepczac - zapytaj jeszcze raz...
              Zapytalem...ale tutaj ZOMO-wiec juz nie wytrzymal:
              -"Spier...lac gowniarze bo palom pogoniem...zegarynkem se znalas....".

              Z wilekim "bulem" stwierdzilem, ze sposob wymowy tych zdanek przypominal mi bardziej fonetyke pewnego prezydenta RP niz kolchoznika spod Wologdy.


              --
              “Historia dogoni tego, co przed nia ucieka” – Janusz Korczak – wybitny polski pedagog
              --
              Totalitarianism – happiness by decree
              --
              "...tow.Lenin przestancie narzekac na analfabetyzm...przeciez to wlasnie dzieki niemu rewolucja bolszewicka odniosla zwyciestwo... " – Klara Zetkin
              --
              "Kult jednostki jest najskuteczniejszym systemem wladzy"
              "Szczesliwi sa wladcy, ktorych poddani nie mysla" – Adolf Hitler
              --
              Religia to zelazny gorset dla ludzkiej wyobrazni.
              --
              "Wodz jest najwazniejszy ale o wszystkim decyduje ja"– wyznanie plemiennego szmana
              --
              "Te wszystkie bzdury o komunizmie to bajki na potrzeby ludu. Ludzie musza miec jakas wiare. Zabrano cerkwie... rozstrzelano cara. Przeciez to trzeba czyms zamienic. Wiec niech lud buduje sobie ten komunizm... "Leonid Brezniew – z rozmow w zamknietym kregu rodzinnym
              (Лaриca Вacильевa – "Дети Кремля")
              “Realna wladze posiada ten, kto rzadzi ulica” – Joseph Goebbels
              --
              "Oświećcie głupków, a znikną oszuści" - Jean Eugène Robert-Houdin
              --
              "Dobrze jest, psiakrew, a kto powie, że nie, to go w mordę!" - Witkacy "Pożegnanie jesieni"
              --
              "Chryste, przebacz!" - ostatnie słowa Hansa Franka przed egzekucją w Norymberdze, 1946 roku.
              --
              Kiedy slysze slowo "kultura" siegam po moj pistolet – Hans Johst (“wybitny pisarz” okresu III Rzeszy)
              --
              "Lenin jest naszym Mojzeszem, ktory wyprowadzil nas z niewoli do Ziemi Obiecanej"- Karl Radek - zginal w stalinowskim lagrze w 1939
              --
              I asked God for a bike, but I know God doesn't work that way. So I stole a bike and asked for forgiveness.
              • trajkotek zostalem politrukiem 13 grudnia 1981 20.09.11, 23:14

                "Z wilekim "bulem" stwierdzilem, ze sposob wymowy tych zdanek przypominal mi bardziej fonetyke pewnego prezydenta RP niz kolchoznika spod Wologdy."
                piękna historia ... a który to prezydent się ci na myśl nasunął, gdy tak śmiało stanąłeś do rozprawy z zomowcem? Piłsudski, Mościcki, Bierut?

                Fajna historia, poważnie ... ja mogę opowiedzieć, jak z Amerykanami pierwszy raz lądowaliśmy na księżycu (1969), wzruszające, mały krok człowieka ... i przypomniały mi się zdjęcia srebrnego globu oglądane w dzieciństwie w internecie ...

                ________________________________
                Adam Michnik założył KOR (1976)

                • tow_rydzyk Jak zostalem politrukiem 13 grudnia 1981 20.09.11, 23:51
                  trajkotek napisał:

                  >
                  > [i]"Z wilekim "bulem" stwierdzilem, ze sposob wymowy tych zdanek przypom
                  > inal mi bardziej fonetyke pewnego prezydenta RP niz kolchoznika spod Wologdy."[
                  > /i]
                  > piękna historia ... a który to prezydent się ci na myśl nasunął, gdy tak śmi
                  > ało stanąłeś do rozprawy z zomowcem? Piłsudski, Mościcki, Bierut?

                  >
                  > Fajna historia, poważnie ... ja mogę opowiedzieć, jak z Amerykanami pierwszy
                  > raz lądowaliśmy na księżycu (1969), wzruszające, mały krok człowieka ... i prz
                  > ypomniały mi się zdjęcia srebrnego globu oglądane w dzieciństwie w internecie .
                  > ..

                  >

                  Dzieki za wskazanie niescislosci chronologicznej wynikajacej z polkniecia slowa "przyszlego".
                  Oczywiscie mialo byc "...przyszlego prezydenta..."
          • marxx Tow_ Rydzyk 20.09.11, 23:40
            Dziekuje za slowa rozsądku i logiki. Obawiam się tylko że w swojej masie jesteśmy (bo zawsze byliśmy) prostymi chłopami, którym szybciej przyjdzie spalić stodole niż zrobic coś wspolnie konstruktywnego. m
            dziekuje jeszcze raz
      • prosatis Re: Arytmetyka biologicznego przetrwania 21.09.11, 00:49
        tow_rydzyk, porównując sytuację Finlandii do Polski piszecie oczywiste głupoty, godne niedouczonego politruka. Finowie nigdy, nawet w XIX wieku nie byli poddani presji rusyfikacyjnej, nie konfiskowani ich majątków, nie narzucano prawosławia. Mieli bez porównania większy zakres samorządności. To tak, jakby porównywać hitlerowską okupację w Polsce i w Danii lub Francji. Przyczyna była oczywista - zupełnie inne były cele polityki Rosji i ZSRR w stosunku do Finlalndii i do Polski. Największe znaczenie miało oczywiście strategiczne położenie Polski.
        • tow_rydzyk "Ars-Rhetorica" - Made in Poland AD 2011 21.09.11, 01:33
          prosatis napisała:

          > tow_rydzyk, porównując sytuację Finlandii do Polski piszecie oczywiste głupoty,
          > godne niedouczonego politruka. (...)

          Szanowna Rodaczko/Rodaku,
          I tu zakonczylem czytanie Twojego postu....a zapowiadala sie ciekawa polemika...
          Jako rezultat wyraznych roznic cywilizacyjnych istniejacych miedzy nami nie widze sensu w kontynuowaniu dyskusji z Toba.

          Lacze wyrazy szacunku,
          tow_rydzyk
    • jerry.from.lublin [...] 20.09.11, 14:59
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mariaeugenia O pomników malowaniu 20.09.11, 15:25
      Kochany /!!!/ Panie Sewerynie Blumsztajn,z uwagą przeczytałam Pański felieton.
      Pozdrawiam Pana serdecznie Maria-Eug,
      • czyzyk331 Jak ZHR uczy patriotyzmu.. 20.09.11, 15:36
        dzięki temu poznaliśmy jak wygląda lekcja patriotyzmu wśród harcerzu....lanie farbą po pomnikach...
        Młody harcerzu...oczami swojej wyobraźni spójrz na polski pomnik czy grób za Bugiem pomazany farbą przez bohaterskiego litwina, białorusina, ukraińca czy rosjanina?
        Przecież to taki bohaterski gest przeciw polskiej okupacji na tych ziemiach!
        Powierz, nie było okupacji....
        a Twój wschodni rówieśnik powie, ale my Was wyzwoliliśmy od hitlerowskiej okupacji...
        Spór niech się toczy, ale bez obrażania zmarłych....
    • drmuras Trzeba malować na różowo 20.09.11, 16:48
      W Pradze stał czołg sowiecki . Kilka razy pomalowano go na różowo , władze z powrotem na zielono. W końcu go zdjęto i przeniesiono do koszar. Potem okazało się że różowy czołg chcą zobaczyć generałowie z NATO , więc czescy urzędnicy znów przemalowali go na różowo ...

      Tam to jednak potrafią i lepsze piwo i normalny stosunek do sowietów
      • pis_busters Re: Czesi mają zdolność obrotową na poziomie nasze 20.09.11, 22:45
        Gdy za czasów PRL byłem na wycieczce w Czechosłowacji to na bramie każdego zakładu, spółdzielni pracy czy PGR były napisy "Ze Związkiem Radzieckim po wsze czasy". Czegoś takiego u nas nie było nawet za Stalina. Czesi mają zdolność obrotową na poziomie naszego PSL...
        • young.mohair Re: Czesi mają zdolność obrotową na poziomie nasz 21.09.11, 09:07
          pis_busters napisała:

          > Gdy za czasów PRL byłem na wycieczce w Czechosłowacji ;;;

          Z roboczą wizytą? W ramach współpracy bratnich partii zapewne?
          • pis_busters Re: Idiota ! 21.09.11, 10:30
            Idiota !
    • jerobert66 Re: O pomników malowaniu 20.09.11, 17:22
      Porównywanie pomników komunistycznych do pomników Piłsudskiego, czy Dmowskiego jest PO prostu kolejną bezczelną manipulacją. Stawianiem na równi najeżców i okupantów z wielkimi Polakami jest haniebne.
    • rozsadek.ltd No i nasz czołowy faszysta z GW napisał coś 20.09.11, 18:11
      Ciekawe, czy już organizuje swoje lewackie bojówki na 11 listopada.
      • rudydon Re: No i nasz czołowy faszysta z GW napisał coś 20.09.11, 19:56
        ....Sew poprzebiera swoich glabow w pasiaki da im gwizdki i beda walczyc z faszyzmem.
    • jorlik O pomników malowaniu 20.09.11, 18:45
      a ja tak sobie od czasu do czasu myślę:
      ilu Polaków zginęło w Powstaniu Warszawskim?
      ilu Żydów brało udział w Powstaniu w Gettcie?
      ilu Polaków zostało wydanych przez Żydów w czasie II-ej wojny?
      a ilu zginęło w tzw. Polsce Ludwej za czasów władzy Bermana et concortes?
      jak czci się co rok Powstanie Warszawskie a jak Powstanie w Getccie (służę analizą porównawczą)
      • logocentric Re: O pomników malowaniu 21.09.11, 09:18
        W czasie okupacji Żyd wychodził na chwilę z getta, szedł na gestapo i mówił, dzień dobry, nazywam się Rosenkranz, a ten Kowalski co mieszka w Alejach to na pewno musi być Polak
        - ilu Żydów brało udział w powstaniu warszawskim?
        - ilu Polaków zginęło w powstaniu w getcie?
    • teds O pomników malowaniu 20.09.11, 19:49
      Zgoda co do zasady - powinnismy byc panstwem praw w ktorym demolowanie pomikow przez gawiedz badz demolowanie miasta przez antyglobalistycznych zadymiarzy powinno byc potepiane i karane.

    • jurek4491 O pomników malowaniu 20.09.11, 20:04
      Gdyby nie Rosjanie szukalibyśmy swojego państwa tak jak teraz szukają Palestyńczycy.
      • jerry.from.lublin Re: O pomników malowaniu 20.09.11, 21:02
        > Gdyby nie Rosjanie szukalibyśmy swojego państwa tak jak teraz szukają Palestyńc
        > zycy,
        Wy tam w tej ambasadzie naprawdę ciężko pracujecie. Tylko piszcie tak jakby to pisali Polacy, bo widać, że ten tekst spod ręki Polaka nie wyszedł.
        • lks17 jerk from lublin 21.09.11, 08:21
          jak każdy jerk wie lepiej. Głupków nie sieja, sami się rodzą, tylko dlaczego w Lublinie? Takie piękne miasto, a po ulicach chodzi jerk.
          • kotek.filemon Re: jerk from lublin 21.09.11, 10:42
            lks17 napisał:

            > Głupków nie sieja, sami się rodzą, tylko dlaczego w Lublinie?

            Musi jakieś promieniowanie od KUL-u...
      • young.mohair Re: O pomników malowaniu 20.09.11, 22:33
        jurek4491 napisał:

        > Gdyby nie Rosjanie szukalibyśmy swojego państwa tak jak teraz szukają Palestyńc
        > zycy.

        Ty chyba naprawdę dostałeś sierpem i młotem.
      • rudydon Re: O pomników malowaniu 20.09.11, 22:34
        .....dzieki rosjanom wielu polakow do dzis szuka swoich krewnych , zegarkow oraz innych dóbr towarzyszu !
        • maciekz70 Re: O pomników malowaniu 21.09.11, 06:06
          Ale nie musi szukać popiołów swoich krewnych her Sturmbannführer.
    • zmichalg1 O pomników malowaniu - ostrożnie panie Blumsztajn 20.09.11, 21:12
      Panie Blumsztajn,
      Się pan trochę zagalopował.
      Z jednej strony bronisz pan "czterech śpiących", a z drugiej deklarujesz, że Krwawego Feliksa to byś pan jednak zburzył.
      Twierdzisz, że Dmowskiego byś oszczędził mimo, że pana ten narodowiec i jego idee wkurza.
      To jak to w końcu jest?
      Odpowiem panu, bo chyba sam pan tego nie rozumiesz.
      Pomnik to pewien symbol pamięci i chwały dla kogoś lub czegoś, co na nim stoi.

      Dmowski, mimo że endek, to jednak sporo zrobił dla Polski. Ot, chociażby podczas konferencji wersalskiej.
      Krwawy Felek Polakiem był chyba takim samym jak kilkadziesiąt lat później marszałek Rokossowski. Aczkolwiek mój kuzyn uważa, że my Polacy powinniśmy go wielbić.
      Spyta pan dlaczego? Proste!
      Proszę wskazać drugiego Polaka, który wymordował tylu... Ruskich :-). Ale ok, żarty na bok.
      Też uważam, że dla Felka nie ma miejsca na pomnikach. Przynajmniej w Polsce. Dmowski przejdzie.

      Pomyślmy więc, co zrobić z "czterema śpiącymi".
      A cóż to za pomnik? Żołnierzy polskich? Tych od Berlinga, co to nie zdążyli do Andersa?
      Nie!
      To pomnik tzw. "braterstwa broni".
      Czego, przepraszam? "Braterstwa"? Kogo? Z kim? Czy ówczesną polską armię pan uważasz za zbrataną z armią Czerwoną?
      No, wolne żarty!
      Nawet jeśli ta armia składała się z Polaków, którzy nie zdążyli do Andersa, to nie może być mowy o JAKIMKOLWIEK jej braterstwie z armią Czerwoną. Ona tej armii była podporządkowana czy wręcz była jej częścią. Mój wujek z onej armii zdezerterował, gdy się zorientował, że najstarszy stopniem umiejący mówić po polsku to... sierżant.
      Sorry zatem. Nie mówmy, że pada deszcz, gdy nam plują w twarz. Nie nazywajmy podporządkowania "braterstwem", bo zaraz się okaże, że Rokossowski jednak był polskim marszałkiem.
      Nazwijmy więc ten pomnik jakoś inaczej. Może "żołnierzom polskim i radzieckim, który wygonili nazistów"? Przestawmy go gdzieś indziej. Na terenie mauzoleum żołnierzy radzieckich przy Żwirki i Wigury jest jeszcze sporo miejsca.
      Sorry, ale ja też nie widzę w reprezentacyjnym punkcie Warszawy miejsca dla pomnika "braterstwa broni żołnierzy polskich i radzieckich".

      Nadmienia się, że autor posta onegdaj uczestniczył w "obywatelskiej" akcji burzenia Felka (w Warszawie), z której to akcji po dziś dzień ma pamiątkę w postaci kawałka płyty, która zdobi jedną ze ścian jego pokoju :-).
    • rudydon ...rodzicom tych chlopakow nalezy sie 20.09.11, 22:31
      duze uznanie . Czyn moze i nie bochaterski ale mimo wszystko cieszy.:))
      • lks17 rudy do budy 21.09.11, 08:23
        bohaterski psie
        • young.mohair Re: rudy do budy 21.09.11, 09:09
          Masz znowu BUL?
    • young.mohair O pomników malowaniu 20.09.11, 22:47
      Biblia to pomnik chrześcijaństwa. Za Jej "artystyczne" zniszczenie nikt nie został aresztowany ani skazany. Ci którzy ozdobili pomniki też mogą tłumaczyć się chęcią artystycznego wyrazu. Może powinni zostać jurorami w jakimś nowym programie tv? Gazeta na pewno przyklaśnie?
      • trajkotek O pomników malowaniu 20.09.11, 22:59

        o tak, do programu ...
        Panie Blumsztajn, czy przyłącza się Pan do postępowych rzeszy otwartych obywateli wołających: heil Holocausto, czy tylko poprzestanie pan na przypominaniu, że na pomnik Lenina się Pan nigdy nie zamachnął?
    • prosatis O pomników malowaniu 20.09.11, 23:19
      Nie zauważyłem, żeby red.Blumsztajn, czy ktoś inny z tej samej redakcji pisał ostre komentarze jak niszczono tablice poświęcone ofiarom katastrofy smoleńskiej. Nic takiego, prokuratura ma się tym zająć. I tyle. Ossów, pomnik 4 śpiących to zupełnie inna sprawa. Poważna. Nie jest to tylko problem głupoty. Oczywiście, niektóre wpisy /np Pedra 1984, makoshiki/ są kretyńskie. Ale rzecz nie w głupocie. Jeżeli red.Blumsztajn porównuje spór piłsudczyków z endekami do sporu, jaką rolę spełniła armia radziecka w Polsce w 1939 i od 1944 r. to świadczy to o gorszym stanie umysłu niż zwykła głupota czy po prostu niedouczenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka