darth.sida
07.10.11, 08:14
Białoruski Dom w Warszawie nie jest "niezależny", tylko warszawski, czyli polski, czyli unijny, czyli zachodnioeuropejsko-amerykański, w związku z czym na pewno nie reprezentuje Białorusi. Jako polski podatnik mam nadzieję, że ta wylęgarnia knowców nie jest finansowana z budżetu. Jak chcą knować, niech knowają za własne.
Co do rzekomych tortur, wypada poprosić o, bo ja wiem, wyniki obdukcji jakieś? Bo inaczej mamy tylko puste słowa opozycjonistów z Warszawy paplających wbrew własnemu państwu. Tymczasem zwolniony przez Łukaszenkę (!) Mikita Lichawid, człowiek, który akurat poznał, co to białoruski karcer, już na wolności skrytykował kolegów opozycjonistów, że tylko on, Mikita Lichawid, miał odwagę pyszczyć (za co trafiał do karceru), podczas gdy "koledzy opozycjoniści" siedzieli cichuteńko (dzięki czemu włos im z głowy nie spadał).
Link do tubki w tym tekście.