Dodaj do ulubionych

Premier naszych marzeń

07.10.11, 12:33
Premierem naszych marzeń podobno jest Kaczyński, a ten, kto twierdzi inaczej jest albo zdrajcą ("Narodu" oczywiście), albo się nie zna.


"Nie wiadomo, kto wygra w niedzielę - Tusk czy Kaczyński"

Wiadomo. Jego Nisk... tfu, Wysokość Prezes tym co wygaduje w ciągu ostatnich dni kampanii potwierdza, że wcale nie chce wygrać tych wyborów.


Obserwuj wątek
    • tow_rydzyk Prezydent naszych marzeń 07.10.11, 12:58
      Czy pragniecie takiej Polski...jak na poniższych zdjeciach ?
      img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg
      glosmichnika.blox.pl/2010/11/A-jednak-oszukal-nas.html
      ...ale nie powinienem sie czepiac Pana Komorowskiego .. wlasciwie czego mozna oczekiwac od bylego "wykladowcy" seminarium duchownego?

      Nie ma najmniejszych watpliwosci, ze Palikot – jak każdy polityk - jest ideologicznym kameleonem, ale można nim nazwac gierko-katolika J. Kaczynskiego i Pana Tuska badz co badz czlowieka, ktory wział slub koscielny ponad 20 lat po swoim slubie cywilnym.
      Dlaczego - w przeciwienstwie do Pana Palikota - żaden z polskich “meżow stanu” nie ma politycznych "cojones" (przepraszam Panie, ktore znaja hiszpanski) aby zaczac zadawac przedstawicielom hierarchii Koscielnej poważne i byc może niewygodne pytania ?
      Wykazali oni wyjatkowy brak politycznej intuicji ignorujac zmiane nastrojow społecznych wobec rosnacej samowoli hierarchii koscielnej w Polsce i uprzywilejowanego statusu tej organizacji własciwie we wszystkich sferach naszego życia. Ale w koncu dotarl do ich swiadomosci bolesny (na razie tylko sondażowy) fakt, ze ten "polityczny pikuś " - jak Pan Tusk "barwnie i protekcjonalnie" określa Janusza Palikota - doskonale wyczuł przyslowiowego blues'a i nazywa sprawy po imieniu odbierajac elektorat wszystkim liczacym sie graczom na polskiej scenie politycznej.
      Dziwi mnie fakt, że nikt nie wydaje sie zauwazac jak powoli rozpada sie zmurszały cokołl pomnika, ktory polski Kler jak i jego Watykanscy sponsorzy sami wystawili sobie za pieniadze naszych Rodzicow i renty/oszczedności naszych Dziadkow?
      Czy nikogo z naszych politykow nie zastanawia i nie martwi modlenie sie w sejmie o deszcz, ogłaszanie wirtualnych, mitologicznych czy poł-mitologicznych postaci krolem czy krolowa Polski i i zwiazana z tym pomnikowa megalomania/gigantomania, poroniony pomysł pochowku Lecha Kaczynskiego na Wawelu, przeciagajacy sie w nieskonczonośc spor o umieszczenie/usuniecie dwoch desek i paru gwozdzi na Krakowskim Przedmiesciu, katolicki jarmarczno-odpustowy nekrofetyszyzm i wmawianie niszowemu muzykowi rockowemu, ze jest szatanem. Przeciez to zakrawa nie tylko na tragikomiczna farse ale wrecz na ogolnonarodowa kompromitacje wystawiajaca Nasz Kraj na pośmiewisko w skali miedzynarodowej.
      Panowie w sutannach z jednej strony skacza sobie do koloratek w sprawie Adama Darskiego (a własciwie jego artytycznego alter ego) a z drugiej rozpaczliwie zasłlaniaja swoj religijny infantylizm i zaściankowość listkiem figowym tzw. obrony uczuc religijnych, swoiście interpretowanej tolerancji i politycznej poprawnosci. Nie może byc nic bardziej groteskowego od widoku facetow w smiesznych strojach i nakryciach glowy (i czesto z teologicznymi “tytulami” naukowymi) spierajacymi sie z artysta heavy metal’owym, ukrywajacym swoja prawdziwa twarz pod gruba warstwa makijażu.

      Przygladajac sie przedwyborczym sondazom mam nadzieje, ze zwłaszcza mlodzi Polacy, wszechstronnie wykształceni i obeznani ze światem potomkowie - tych samych “bezzebnych”, zagubionych w post-wojtyłowskiej rzeczywistości uchodzcow/sierot z PRL-u - pojda do urn wyborczych i w koncu zdmuchna ten listek figowy, ktory i tak z trudem ukrywa znana nam wszystkim naga prawde o zasadach, na jakich opiera sie działalnosc przemysłu religijnego w Polsce.
      Mam dosc tego płlaszczenia sie naszych politykow właczajac Pana Tuska i Pana Prezydenta Bul-Komorowskiego przed tymi bezwzglednymi post-okragłostolowymi mitomanami, oportunistami i hohsztaplerami w sutannach zywcem wyjetymi ze sredniowiecznych komiksow. Sa to życiowi nieudacznicy przyjmujacy poze nabożnych faraonow uzurpujacych sobie prawo do wyłaczności głoszenia jedynych i niepodważalnych zasad moralnych i etycznych opartych na narracji literackiej z epoki bonzu komunikowanej schizofrenicznym zawodzeniem/śpiewomowa z nienaturalnym wydłużaniem i modulowaniem samogłosek.
      Panie i Panowie politycy, przestancie pozowac do wspolnych zdjec z przyklejonymi do waszych “twarzy” koninkturalnymi uśmiechami w objeciach religijnych bufonow pokroju Rydzyka, Dziwisza, Michalika, Neringa, Glodzia...Nadszedl najwyższy czas aby zaczac ogolnonarodowa debate nad rola i miejscem Koscioła/religii w realiach 21 w. Szczegolnie radzilbym zwrocic wasza uwage na szara sfere ekonomii/dzialalności gospodarczej tej instytucji/firmy z o. o., ktorej niemały ziemski majatek budowany byl za sprawa magicznego zaklecia “bog zapłac” bez wiekszych oporow otwieracego portfele/konta bankowe wiernych. Oczywiście wierni ci (nie mowiac juz o urzedzie podatkowym) nie ujrza juz wiecej ani swojej gotowki ani boga, w imieniu ktorego gotowke ta od nich wyłudzono.
      Konia z rzedem a moze i nagrode Nobla dla ekonomisty czy eksperta finansowego, ktory moze zbadac i opisac globalne mechanizmy/siatke przepływu pieniedzy z i do koscielnych/Watykanskich kont bankowych. Podejrzewam, ze w obecnej sytauacji jest to tak możliwe jak wyjasnienie “niezbadanej woli boga” przez “wszechwiedzacych teologow”.

      Drodzy religijni entuzjasci, na miłosc blizniego nie oskarżajcie mnie o jakis tam “wojujacy ateizm”. Nie mam najmniejszego zamiaru potwierdzac czy dementowac istnienie czy nie-istnienie nawet jednego z 5000 oficjanie “zarejestrowanych” przez religiznawcow bostw i bogow.
      Niech “profesjonalni” teiści i ateiści zajmuja sie tym jezeli pozwala im na to czas. Bezczelne przyklejanie komus, kto nie marnuje swojego życia na kontemplowanie “faktu” istnienia “sił nadprzyrodzonych” etykietki “ateisty” traci oksymoronizmem i z logiczno-semantycznego punktu widzenia jest tak samo nonsensowne jak okreslanie kogos np. “a-satanista”,“a-swietymikołaista” czy ”a-krasnoludkista”.
      Realni czy wyimaginowani Zeus, Jowisz, Thor, Horus, Jahwe, Allah czy inny Manitou sa dla mnie najmniejszym życiowym problemem. W swoich tekstach zwracam uwage na metody i “zasady” wykorzystywania przez religijnych dilerow wszystkich masci naiwnych i od dziecinstwa indoktrynowanych ludzi. Kiedys Kosciol Katolicki uzywal srodkow przymusu* z elementami zastraszania dzisiaj pozostaje mu szantaz emocjonalny i granie na tanich, prymitywnych, ksenofobicznych, stadnych “prawdziwopolackich” sentymentach.
      A Wy Panowie z Episkopatu, przestancie blefowac wasza wyswiechtana karta meczenstwa i “patriotyzmu”. W Waszych rekach staje sie ona niczym innym jeno załosnym, mdlym, wciskanym nam na sile mitem. Kazdy krytycznie myślacy Polak wie, ze wydane wam dyrektywy z Watykanskiej Centrali ZAWSZE przebija decyzje kazdego demokratycznie wybranego Polskiego Rzadu...O tym też radze Panstwu pamietac, Panie i Panowie politycy.
      • tow_rydzyk Prezydent naszych marzeń - dokończenie 07.10.11, 13:04
        (dokonczenie)
        Cześc krytycznie myślacych Rodakow zarzuca mi rewolucyjnosc pogladow: “masz racje ale mamy zbyt niska kulture polityczna w spoleczenstwie, nasza mloda demokracja jeszcze nie dojrzala do takich przemian cywilizacyjnych, kościelnej sitwy nikt w tym kraju nie ruszy bowiem nasz post-okraglostolowy/post-PRL-owski establiszment jest z KK w komitywie albo po prostu sie go boi”.
        Podobne glosy słyszałem w Irlandii 6-7 lat temu i to przy przepełnionych kosciołach. Anty-klerykalowie poszli na całosc uzywajac do tego celu wszelkich środkow dostepnych w praworzadnym panstwie. O dziwo w tym - podobnie jak Polska - głeboko zindoktrynowanym katolicyzmem kraju opinia publiczna, a co najwazniejsze demokracja przezyła ten “szok” bezbolesnie zdajac katartyczny egzamin obywatelskiej i cywilizacyjnej dojrzalości. W przeciagu zaledwie kilku lat 1500 letnia banka mydlana koscielnej obłudy pekła - bez czekania na miedzypokoleniowe zmiany. Dzis kościoły w tym kraju zieja pustka a nieliczni pozostajacy “w zawodzie” i w wiekszosci podstarzali ksieża spedzaja wiecej czasu studiujac Kodeks Karny niz tzw. “Pismo Swiete”. Nawet katoliccy apologeci przyznaja, ze KK w Polsce (podobnie jak Watykan) trzesie sie w posadach. Histeryczne reakcje KK na np. takiego Nergala granicza juz z psychoza, bezsilnościa i panika. Wprawdzie Ojczyzna Joyce'a, Shaw'a i Wilde'a rozni sie bardzo od Polski, i to nie tylko położeniem geograficznym ale jestem pewien, ze dni tzw. "autorytetu moralnego" religii (i to nie tylko KK) sa policzone.
        Jeżeli nie dokonaja tego polityczne dinozaury zrobia to za nich Mlode Polki i Polacy za pośrednictwem najskuteczniejszej “ambony” 21. wieku...Internetu. Młode pokolenia kobiet Arabskich pokazuje światu a zwlaszcza teokratom islamskiego totalitaryzmu (i oczywiscie Pani Lenart, ktora karykaturalnie deprecjonuje, trywializuje i relatywizuje pojecie odwagi obywatelskiej) jak to skutecznie i z godnościa robic w praktyce. I wlasnie tym wspaniałym, prawdziwie-odważnym kobietom i dziewczynom ryzykujacym zyciem pragne zadedykowac słowa wielkiego arabskiego myśliciela Al-Ma’arri’ego, (973-1057) - zapewne nieznane w Polsce od czasow Mieszka I-go:

        “Religie to trujące chwasty i bajki wymyślone przez starożytnych,
        bez żadnej wartości poza tą, jaką mają dla tych,
        którzy wykorzystują łatwowierne masy.”


        *W przeciwienstwie do Islamu KK nie karze juz śmierca apostatow, za co - w imieniu bylych katolikow – wyrazam gleboka wdziecznosc Wladzom Powszechnego Kościola Katolickiego...
        Byc może moje podziekowania sa przedwczesne. Wlasnie kiedy uznalem idee “chrzescijanskiego dżihadu” za absurdalna natrafilem na “ziejacy” inkwizycja artykul:

        “...Kiedyś zapytałem muzułmanina (...) co myśli o atakach na krzyż (...). Powiedział mi, że nie powinniśmy odpuszczać, gdy ktoś obraża naszego Boga. Dla niego niewyobrażalne jest tolerowanie kpin z Allacha. Szkoda, że to wyznawcy judaizmu i muzułmanie muszą wstrząsać naszymi sumieniami. Do tego właśnie doprowadzili wieloletnią propagandą agresywni laicyści. Nie pozostaje więc nam więc nic innego jak zakasanie rękawów i , przysłowiowe, skopanie im tyłków.” - z blogu Łukasza Adamskiego (www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/czas_na_wojne_z_wrogami_jezusa_15584)
        • neoendeo chłopie ziewam na te twoje wypociny, zlituj się .. 07.10.11, 13:06
          ... i nie pokazuj się tu, bo wstyd ....
      • 4dagome1 Re: Prezydent naszych marzeń 07.10.11, 19:55
        nikt nie czyta wypocin żyda z ameryki towarzyszu.Spadaj na drzewo .
    • neoendeo Monisia weż ty lepiej kup se nowy ciuch ... 07.10.11, 13:04
      ... i nie gadaj bzdur ....
      • paputekonly neoendo,toksyczna gnido,to ty zmiataj,PiStrollu bo 07.10.11, 13:14
        cuchnie.. tak jak od prezesa, który też narobił w gacie... i woli żeby PO miała dużo.. niż Palikota w Sejmie... ha ha ha ha ...
        • neoendeo serdecznie cię pozdrawiam panie kolego .... 07.10.11, 13:26
          .... i do zobaczenia przy urnach ;))))))))
          • saint_just Re: serdecznie cię pozdrawiam panie kolego .... 07.10.11, 17:09
            neoendeo napisał:

            > .... i do zobaczenia przy urnach ;))))))))

            ______________________________
            Wreszcie dobry pomysł - skremuj się ...
    • jabmax Premier naszych marzeń 07.10.11, 13:44
      "...Idźmy na wybory, bo to nasz obywatelski obowiązek."

      Póki co, to prawo, pani redaktor.
      • bolek_i_jego_worek Re: Premier naszych marzeń 07.10.11, 14:15
        Dla pracowników GW jest to obowiązek.
    • ania-koza Premier naszych marzeń 07.10.11, 13:47
      www.youtube.com/user/zenujacapl#p/a/u/0/TxYCYOdkCYM
      i tyle. Na tego pana głosować nie będę . Nie chcę aby takie osoby rządziły krajem...
    • artau Premier naszych marzeń 07.10.11, 14:13
      Pani Moniko, w swojej "ostatniej" rozmowie z A. Kwaśniewskim dwukrotnie powtórzyła Pani wierutne kłamstwo iż " Palikot chce legalizacji narkotyków" Otóż to nieprawda. Palikot chce legalizacji, czy też dekryminalizacji marihuany. A ona n i e j e s t n a r k o t y k i em, i Pani o tym przecież wie.Marihuana nie uzależnia, a uzależnienie jest podstawową cechą pozwalającą określi daną substancję jako narkotyk. Nasze Państwo czerpie miliardowe zyski ze sprzedaży legalnego NARKOTYKU jakim jest tytoń. Wobec powyższego jest Pani niewiarygodna, i z dniem dzisiejszym przestaję czytac Pani teksty i słuchac głoszonych przez Panią świadomie kłamstw. Pozdrawiam
    • competent Premier naszych marzeń-Donald Tusk! 07.10.11, 14:30
      Tak powinnas byla napisac,pani Moniko.
      Przeciez kazdy wie,ze jestes za PO...
    • jurek4491 Premier naszych marzeń 07.10.11, 15:08
      PiS przegra te wybory na bank, na porażkę Yarkacza czekają chłopcy z Brukseli Kurski ,Ziobro i Cymański, ich agentem śpiochem jest Hofman, oficerem prowadzącym Kurski. To nie był przypadek kiedy Hofman wyskakuje z tymi chłopami którym się we łbach poprzewracało,od zawsze wiadomo że o wyniku PiSu decyduje wieś a tendencja była wzrostowa. Średnie pokolenie PiSu nie może przeboleć tego że watażka otoczył się ZAKONEM PC a oni są tylko od brudnej roboty no to zaczęli cichcem dołki kopać.Na początku frakcja rozłamowców była dość silna ale rozleciała się, odeszli Kamiński i Bielan i tak powstał PJN. Buntowników jest dużo więcej tylko cicho siedzą jak mysz pod miotłą , zaczną fikać po wyborach jak zostaną posłami.
    • wujojano Przepyszne! 07.10.11, 15:31
      Pierwszy felieton Pani Redaktor od jakiegoś czasu, w którym nic mi nie zazgrzytało. Proszę podziękować Prezesowi za inspirację do takiego smakowitego kawałka!
      • wujojano Premier marzeń - ale dla kogo? 07.10.11, 15:45
        A co do meritum: Kaczyński jest rzeczywiście premierem marzeń - dla dziennikarzy. To taka dziwaczna profesja, dla której życzenie "Obyś żył w ciekawych czasach" nie jest przekleństwem.
        • kamyk_wj Re: Premier marzeń - ale dla kogo? 07.10.11, 16:11
          >Kaczyński jest rzeczywiście premierem marzeń - dla dziennikarzy.
          Dla dziennikarzy trochę też, ale przede wszystkim dla kabareciarzy.
          Wystarczy spisywać teksty a potem odczytywać je ze sceny z surową miną, przy akompaniamencie muzyki Chopina. Sala pokłada się ze śmiechu.
          • kotek.filemon Re: Premier marzeń - ale dla kogo? 07.10.11, 16:16
            kamyk_wj napisał:

            > Dla dziennikarzy trochę też, ale przede wszystkim dla kabareciarzy.

            Ja wiem? Nie-rząd PiSs-u z przystawkami chleb im odbierał. Po co mi jakiś tam Kabareton, skoro wiadomości polityczne w telewizorni są zabawniejsze?
    • trajkotek wiem, co go przekonało 07.10.11, 18:03
      Pewnie pan prezes Kaczyński przemyślał swoje niefortunne słowa o kanclerz Angeli Merkel.
      - wiem, co go przekonało: to bylo mocne i odważne i jakże mondre! /pięciu wspaniałych/
    • czesio48 Monika 07.10.11, 18:31
      robisz się coraz brzydsza, szybko się starzejesz.
    • 4dagome1 Premier naszych marzeń Waszych to znaczy kogo ? 07.10.11, 19:54
      Wasze marzenia drodzy ubeki, zydy i stokrotki nie pokrywają się z polskimi marzeniami .
    • melawryj buraki w GoWnie. mniam. 07.10.11, 22:51
      burak monia tym razem. Buraki w GoWnie. mniam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka