saint_just 09.12.11, 07:49 Jak zwał , tak zwał. Ważne ,że będzie funkcjonować w Europie jakieś jądro stabilizacji i zdrowego rozsądku. Dżemojady i Pepiki nie są do tego potrzebne ... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
r.a.s Europa dwóch prędkości 09.12.11, 08:05 Nie wiem czy to nie najgorszy możliwy scenariusz dla Polski oczywiście. Na kurs EURPLN niestety będzie miała wplyw polityka ... właśnie tylko w tej sytuacji kogo. Jak narazie mając tak niestabilną walutę, że nawet Wenezuelskie Pesos ma wpływ, nie wyobrażam sobie dwóch organów, albo innaczej mówiąc dwóch stref w jednej, które mogą destabilizować EURO (polityka jest dalej 27 krajów, waluta jest dla 17). Jedno jest pewne, nie ma co myśleć, że keredytobiorcom będzie łatwo... Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Europa dwóch prędkości 09.12.11, 09:58 Nie daj się zwodzić pozorom. Mężowie uczeni w piśmie ustalili, jaką bajkę dziś opowiadać "elektoratowi", a dziennikarze realizują wytyczne, i zresztą wielu z nich pewnie ma niewielkie pojęcie, o czym pisze. Tylko, "there's more to it, than meets the eye", jak to mówią za wodą. Kryzys eurostrefy to przede wszystkim kryzys zaufania. Dlatego też na polską złotówkę mają wpływ nawet wahania wenezuelskiego peso, jak to piszesz. Inwestorzy kupujący papiery rządowe krajów eurostrefy nie wiedzą, czy nie kupują makulatury, którą sobie będą mogli w piecu napalić, i rynki są rozchwiane, a na celowniku - coraz to nowe kraje. Żeby uspokoić sytuację, potrzebne są i kije, i marchewki. Pakt euro-plus daje kawałek kija, ale niewystarczający. W końcu eurostrefa opierała się na pewnych założeniach dotyczących poziomu długu, i sankcje finansowe za ich przekroczenie też były przewidziane (fakt, że nie automatyczne), ale kiedy Niemcy i Francja w 2003 roku złamały te założenia, kija nie zastosowano, bo w końcu przedszkolak (np. Luksemburg, który ustaleń przestrzegał) nie będzie bił mistrza wagi ciężkiej (czyli Niemiec lub Francji). Nikt ci nie da dziś gwarancji, że ten kij z "automatycznymi" sankcjami w analogicznej sytuacji zadziała, bo zawsze można, "wyjątkowo" oczywiście, uchwalić ad hoc, że się go nie użyje. Żeby problem rozwiązać, kij musi być realny. To znaczy, oprócz automatycznych sankcji musi zawierać element wspólnej polityki fiskalnej, i wspólnego, z góry tworzonego funduszu stabilizacyjnego. Płacić trzeba z góry, a nie z dołu, i realne pieniądze, a nie obietnice "lewara z Chin". I marchewka też być musi. Europejski Bank Centralny musi pełnić rolę rzeczywistego banku centralnego, czyli "pożyczkodawcy ostatniej szansy" ("lender of last resort"). Innymi słowy, inwestor kupujący obligacje dowolnego kraju strefy euro, od Portugalii po Niemcy, musi wiedzieć, że w razie sytuacji awaryjnej, kiedy nie będzie chętnych na odkupienie od niego tych papierów, bank centralny je od niego weźmie. Inaczej zawsze będzie miał wątpliwość, czy kupuje papier wartościowy, czy papier toaletowy. A na ten element Niemcy się nie chcą zgodzić. Cała ta zabawa to trochę powtórka z rozrywki. W czasie wielkiego kryzysu lat 1930-tych mieliśmy system waluty złotej, też bez banku centralnego jako pożyczkodawcy ostatniej szansy, i podobnie jak dziś usiłowano rozwiązywać problem paniki wśród inwestorów - szef Banku Anglii proponował powołanie ponadnarodowego funduszu ratunkowego (coś jak dziś EFSF), na kwotę ówczesnych 250 mln $, z kilkukrotnym lewarem. Wtedy nawet do tego nie doszło (bo się nie zgodziły Francja i USA, które miały niezbędne rezerwy złota), a system się rozsypał, gdyż wskutek braku tego funduszu stabilizacyjnego, i banku centralnego będącego pożyczkodawcą ostatniej szansy, państwa z których kapitał uciekał w panice (a uciekał w końcu ze wszystkich, z Niemiec też) w końcu były zmuszone wyjść z systemu waluty złotej i przejść na pieniądz fiducjarny ("papierowy"). Dziś euro jest de facto takim "systemem waluty złotej", zewnętrznym w stosunku do monetarnych władz krajowych, i zabawa bez większej roli EBC skończy się tak samo. To wszystko wiadomo. Na to też wskazują Anglicy. Ale wygodnie jest pisać, że bronią wyłącznie interesów City, bo lud kupuje opowieść, że nie będąc w strefie euro, nie mają interesu, żeby ona przetrwała. Jasne, oni - jak zawsze - mają własne interesy, ale na rozpadzie eurolandu też dostaną w plecy bardzo mocno, bo są umoczeni na dobrych kilkaset miliardów euro, i dziś wskazują, jakie warunki trzeba spełnić, żeby zabawa miała w ogle sens. Niemcy mają inne interesy, a Francja jeszcze inne. Polska wybrała, że popiera tym razem Niemcy, Czy to dobrze, czy źle, to się okaże, ale dyskutując trzeba wiedzieć, o co w tej zabawie chodzi. A brutalnie mówiąc, chodzi o to, że Francja chce rządzić wszystkimi nie mając sama pieniędzy, a Niemcy tych pieniędzy do wspólnego kotła nie chcą dać, tylko chcą, żeby de facto wszyscy w eurostrefie przyjęli gospodarcze wytyczne z Berlina i euro jako nową D-Markę, bez wpływu na zarządzanie nią. Anglicy natomiast mówią - my kasy też nie damy, a wy zróbcie rzeczywiście wspólną walutę ze wspólnym zarządem i prawdziwym wspólnym bankiem centralnym, a my postoimy z boku i popatrzymy, czy to działa. Odpowiedz Link Zgłoś
terleo Europa dwóch prędkości 09.12.11, 08:35 Jest jeszcze ruska prędkość. Może tam Polska "się załapie"? Odpowiedz Link Zgłoś
terleo Europa dwóch prędkości 09.12.11, 08:39 *O piątej nad ranem wahała się Szwecja*. Trudno o lepszy kabaret! Śmiać się , czy płakać? V. Dynger von Witz. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Europa dwóch prędkości 09.12.11, 10:16 Szwecja ma po prostu dobrze zarządzaną gospodarkę, zmniejszyła dług publiczny do około 40% PKB, nie jest na celowniku spekulantów, i raczej nie będzie, i ma ten komfort, że może kalkulować, co jej się opłaca. I kalkulowała jeszcze o tej piątej rano, zanim doszła do wniosku, że dziękuje za udział w klubie bankrutów. Czesi zresztą też mogli kalkulować. W tym akurat nie ma kabaretu. Kabaret jest w tym, że Węgry też podziękowały. Są w kiepskiej sytuacji, nic nie ryzykowali deklarując "przystapienie", bo z tej zabawy i tak nic nie będzie w proponowanej formie, a sygnał tym, co mają pieniądze, których oni potrzebują, dali. Odpowiedz Link Zgłoś
henryk-sikora de Gaulle wiedział co robi:)) 09.12.11, 08:45 de Gaulle wiedział co robi blokując chyba dwukrotnie przystąpienie Anglii do EU. Cyniczni jak zwykle, dorobili się na podboju i ograbieniu całego świata, jednym słowem takie wyspiarskie sku...synki. Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Re: de Gaulle wiedział co robi:)) 09.12.11, 08:53 henryk-sikora napisał: > de Gaulle wiedział co robi blokując chyba dwukrotnie przystąpienie Anglii do EU > . Cyniczni jak zwykle, dorobili się na podboju i ograbieniu całego świata, jedn > ym słowem takie wyspiarskie sku...synki. ______________ Obawiam się że to raczej z zawiści, że to nie Francuzi się " dorobili" .... i za Wellingtona.... i za upokarzającą konieczność bycia dwukrotnie wyzwalanym od Teutonów itd itd.... Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: de Gaulle wiedział co robi:)) 09.12.11, 10:25 De Gaulle po prostu sprzedawał Niemcom po wojnie nową cnotę, w miejsce tej straconej w II WŚ. Wziął władzę w zachodniej Europie (bo Benelux i Włochy tez się Niemców bały) i niemieckie pieniądze na francuskich rolników, a w zamian wystawił Niemcom nowe swiadectwo moralności. I dał niemieckiemu przemysłowi rynki zbytu, licząc na to, że to Francja bardziej na tym otwarciu rynków zyska, bo Niemcy wciąż się odbudowywały. Ponieważ Anglicy też dysponowali cnotą i swiadectwami moralności na sprzedaż, nie dopuszczał konkurenta, żeby cena nie spadła ;-) Brutalnie mówiąc, dzięki niedopuszczeniu do EWG Anglików, wspólne instytucje miały bardziej frankocentryczne "przegięcie", niżby miały, gdyby UK został dopuszczony i brał w tym udział od samego początku. I tyle. Sentymenty sentymentami, ale biznes to biznes. Odpowiedz Link Zgłoś
henryk-sikora Re: de Gaulle wiedział co robi:)) 09.12.11, 10:39 "asperamanka", bardzo ładny opis:)), pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: de Gaulle wiedział co robi:)) 09.12.11, 10:46 Bo Francja to w ogóle ciekawy przypadek. De Gaulle chciał też rządzić, na tej samej zasadzie co w EWG, w NATO, bo w końcu na początku istnienia Paktu Francuzi wywalczyli, że kwatera główna bedzie w Paryżu. Tu jednak członkami organizacji byli i Anglicy, i Amerykanie, i mu brutalnie wytłumaczyli, że "France is fighting out of her weight", i kazali spadać na bambus z jego śmieszną "force de frappe" i kilkoma atomówkami. Więc Francuzi się wypięli i wyszli ze struktur wojskowych NATO, wiedząc że i tak nie są na pierwszej linii i są chronieni. De Gaulle skutecznie grał o to, żeby tej samej sytuacji uniknąć w EWG. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
goral27 Re: Europa dwóch prędkości 09.12.11, 09:01 > jądro stabilizacji i zdrowego rozsądku. oh sweet jesus... od rana takie ciezkie zarty! :) Odpowiedz Link Zgłoś
trajkotek dokąd zajdzie Europa 09.12.11, 09:39 dokąd zawędruje Europa, potworek na dwóch nogach, z których każda śmiga z inną prędkością? Czy się rozkraczy i fiknie śmiesznego koziołka, czy podbije świat podskakując wesolo? "... będzie mogła dołączyć Polska. Na razie nie wiadomo, na jakich warunkach." - propozycja warunków na jakich Polska powiedzie Europę ku wolności i obfitości jest oczywista, Polska Mesjaszem Europy! Odpowiedz Link Zgłoś
k.janno Europa dwóch prędkości 09.12.11, 09:48 Poniatowszczyzna. Od Stanisława Augusta w prostej linii. Polskie elity, kochankowie Katarzyny, Stalina, silniejszych. I pożyteczni czytelnicy Gazety Wyborczej. Odpowiedz Link Zgłoś
bumcykcykhopsiup Re: Europa dwóch prędkości 09.12.11, 11:53 k.janno: " I pożyteczni czytelnicy Gazety Wyborczej'" taki stopien samokrytyki ne zdarza sie czesto Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Re: Europa dwóch prędkości 09.12.11, 12:09 k.janno napisał: > Poniatowszczyzna. Od Stanisława Augusta w prostej linii. Polskie elity, kochank > owie Katarzyny, Stalina, silniejszych. I pożyteczni czytelnicy Gazety Wyborczej ______________________________________\ Od lotnictwa, mgły i brzóz też jesteś takim ekspertem? Odpowiedz Link Zgłoś
wasylzly Europa dwóch prędkości 09.12.11, 11:08 no coz, WB sama postawila sie w koncie ze swoim przemyslem finasowym, bo chyba sami juz nic nie produkuja i utrzymuje ich London City _Mekka spekulantow na kraje eurolandu. Oczywiscie nalzey rozmumiec interesy nardowe obrony funta szterliga i dolara przez euro i spekulowac przeciwko stabilizacji europejskiej. W USA kryzysu juz nie ma dodrukaowli pieniedzy, to samo w WB -gdzie od lat zapasc gospodarcza - ale my tu w UE mamay swoje prawa, ktore chcemy przestrzegac. Nie moze byc dziesiecu gospodarzy na jednej zagrodzie - Polska postawila na Europe, na tandem Niemcy, Francja -b o sie na butnych wb/usa wielkokrotnie zawiodla. I bardzo dobrze. Dteterminacja z jaka dzialaja DE i FR wskazuje, ze nadszedl czas albo-albo i koniec z tancem na wielu weselach, jak WB - niby w UE na po gwizdka, ale uzurpuje sobie szczegolne prawa. Adois amigos Angole !! Samiscie wybrali europejska izolacje !! Odpowiedz Link Zgłoś
sharn1 Jest nadzieja że UE się rozpadnie - b. dobrze! 09.12.11, 11:27 Co prawa będzie trzeba jeszcze kilknastu tysiącom pasozytów powypłacac odprawy którymi pewnie się zabezpieczyli, ale i tak się opłaca. Odpowiedz Link Zgłoś
nadworny_psychoanalityk Dziękujemy ci OMO 09.12.11, 11:44 A swoją drogą kto się pcha w ręce bankruta ? Tylko Polacy potrafią być tak głupi. _________________________________________________________________ Tola maDonalda - Donald maTole Odpowiedz Link Zgłoś
sphinxpinastri 349 09.12.11, 11:53 Baranki-pacanki, reformy, jakie przeprowadziliśmy dla ratowania systemu, okazały się złe, dlatego zreformowaliśmy je, co także nie wypaliło, więc znowu dokonaliśmy reform, co przyniosło klapę, toteż znów wzięliśmy się za reformy, co - a jakże - nie dało rezultatu, dlatego potrzebne są najnowsze reformy, które na pewno skończą się źle, ale od czego są jeszcze bardziej nowe reformy... Pacanki-baranki, liczymy na wyrozumiałość. No, do roboty, do roboty, musicie na nas zapracować, abyśmy mogli reformować, reformować, reformować. Odpowiedz Link Zgłoś
stivi47 Europa dwóch prędkości 09.12.11, 16:39 Tych wariackich Anglikow wygonic z Uni Europejskiej a razem znimi tymi wariatami Anglikami wygonic tych polskich czerwonoskorych Indianow Cyganow z ich wariatem Wodzem Kaczodupem kapuscianym choc ma LEB jak Kapusta to ta Dynia jest calkiem pusta i ta zaraza chce rzandzic polska jak Putin Rosja Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Jak podaje prasa zachodnia za drzwiami zostali tylko Anglicy. 09.12.11, 19:03 Cameron pieprzył że stabilizacja Euro jest w interesie Anglii. Ale Anglia nie ruszy palcem by wzmocnić Europę. Anglię należało by wykluczyć z UE. To i znaczyć będzie dla nich Eksport do UE jako obcego państwa, i będzie odpowiednio przez UE opodatkowany. Odpowiedz Link Zgłoś