Dodaj do ulubionych

Pipes: Jaruzelski nie musiał wprowadzać stanu w...

13.12.11, 11:24
Panie Pipes, akurat w dokumentach politbiura pan wyczyta jak bylo naprawde. Dobry zart. Prawdziwe informacje sa utajnione i pewnie niepredko ujrza swiatlo dzienne. Problem polega na tym, ze nie wiadomo czy by weszli. Byc moze w o statecznosci - tak. A byc moze - nie.
Obserwuj wątek
    • antropoid Re: Pipes: Jaruzelski nie musiał wprowadzać stanu 13.12.11, 12:03
      amrik napisała:

      > Panie Pipes, akurat w dokumentach politbiura pan wyczyta jak bylo naprawde. Dob
      > ry zart. Prawdziwe informacje sa utajnione i pewnie niepredko ujrza swiatlo dzi
      > enne. Problem polega na tym, ze nie wiadomo czy by weszli. Byc moze w o statecz
      > nosci - tak. A byc moze - nie.

      Otóż to. Zawsze mnie bawią takie wygłaszane z niezachwianą pewnością besserwissera opinie, że "na pewno musiał", lub "na pewno nie musiał" - zwłaszcza jeśli te opinie dotyczą tak niepewnych czasów, realiów sowieckiej strefy wpływów i są wygłaszane przez "znawców" z drugiego końca świata.

      Po Węgrzech i Czechosłowacji niczego nie można być pewnym w kwestii ewentualnej interwencji wojsk UW w Polsce.
    • abers Re: Pipes: Jaruzelski nie musiał wprowadzać stanu 13.12.11, 12:06
      Co rok to samo; weszliby czy nie ? Byłaby krwawa jatka czy nie ? Byłaby polska wojna domowa gdyby nie Jaruzelski czy nie ? I tak do końca świata. Amen
    • bmc3i Re: Pipes: Jaruzelski nie musiał wprowadzać stanu 13.12.11, 12:07
      amrik napisała:

      > Panie Pipes, akurat w dokumentach politbiura pan wyczyta jak bylo naprawde. Dob
      > ry zart. Prawdziwe informacje sa utajnione i pewnie niepredko ujrza swiatlo dzi
      > enne. Problem polega na tym, ze nie wiadomo czy by weszli. Byc moze w o statecz
      > nosci - tak. A byc moze - nie.


      Akurat to radzieckie polibiuro decyydowalo o wszystkim w Układzie Warszawskim. Ale jak ktos chce wierzyc w niebieskie ludki, to wierzy.
    • nie-tak Pipes: Jaruzelski nie musiał wprowadzać stanu w... 13.12.11, 12:11
      Polskie piekiełko się rozkręca.

      _______________________________________________________________

      www.youtube.com/watch?v=zfclpHQ4c8Y&feature=related
      • bmc3i Re: Pipes: Jaruzelski nie musiał wprowadzać stanu 13.12.11, 12:40
        nie-tak napisała:

        > Polskie piekiełko się rozkręca.
        >

        My mamy swoje piekiełko, a Ty zajmiij sie swoim rosyjskim na ulicach.
    • komercjuszek Who, the f*ck, is Pipes? 13.12.11, 13:20
      Jak to łatwo siedzieć na rzyci w wygodnym fotelu i z odległości paru tysięcy kilometrów wydawać opinie... Tylko jakoś na burdel we własnym kraju pomysłu nie mają :-(
      Ameryka by pomogła? Pewnie, ustawiliby się w kolejce do faksu, żeby wysłać wyrazy poparcia i dodawać otuchy...
      • antropoid Re: Who, the f*ck, is Pipes? 13.12.11, 13:31
        komercjuszek napisał:

        > Ameryka by pomogła? Pewnie, ustawiliby się w kolejce do faksu, żeby wysłać
        > wyrazy poparcia i dodawać otuchy...

        Byłoby jak w słynnym songu - "świat się dowiedział, nic nie powiedział".
        • czyzyk331 Re: Who, the f*ck, is Pipes? 13.12.11, 20:45
          Pipes dla PAP: -""W sobotę 13 grudnia wieczorem byłem w domu. Nagle dostałem telefon z Białego Domu: mam natychmiast wracać. Kiedy tam przyjechałem, trwało już zebranie na temat sytuacji w Polsce. Prowadził je wiceprezydent (George H.W.) Bush, bo prezydent Reagan spędzał ten weekend w Camp David. Na zebraniu dominował nastrój dezorientacji: nikt nie wiedział co się dzieje w Polsce mimo ostrzeżeń że wprowadzenie stanu wojennego jest bliskie" - wspomina Pipes.
          (....)Po południu kolejnemu zebraniu przewodniczył już Reagan. Był wściekły, chciał zerwać stosunki dyplomatyczne z ZSRR. Był gotowy na wszystko z wyjątkiem wojny. Musieliśmy go uspokajać" - ciągnie profesor.
          "Polecono mi przygotować projekt sankcji na reżim w PRL. Nie wiedziałem, jak się za to zabrać. W końcu opracowaliśmy pakiet sankcji ekonomicznych, które wprowadziliśmy gdzieś w połowie grudnia. Staraliśmy się je uchwalić razem z krajami europejskimi. Niemcy zachodnie nie chciały się przyłączyć, twierdziły, że stan wojenny to wewnętrzna sprawa Polski. Sądzono, że sankcje będą bardzo kosztowne dla Polski i dla ZSRR - i rzeczywiście były. Złagodzono je pod koniec 1982 roku" - wspomina.
          Profesor Pipes mówi, że oczekiwał, iż stan wojenny zostanie wprowadzony, ale był zaskoczony, kiedy to się stało.
          "Pułkownik Kukliński informował nas o przygotowaniach do tego, ale nie podawał daty. Ja zresztą nie byłem dokładnie poinformowany o treści jego raportów. Biały Dom bardzo się obawiał, że wiadomość o nich wycieknie na zewnątrz, więc CIA wtajemniczyła
      • nie-tak Re: Who, the f*ck, is Pipes? 13.12.11, 13:42
        Anglosasi już w niedziele napisali (The Sunday Times) a dziś za nimi powtarza gazeta zastępując słowo Słowian słowem Rosja

        Tytuł z The Sunday Times
        Has a slavic spring begun?

        Ślady "niewidzialnej reki" wszędzie są widoczne, a co gorsze aktywne. Pan płaci, pan wymaga i polecenia pana zza oceanu muszą być wykonane czy są słuszne czy nie, ale walka o wpływy się zaostrza i to w tym narodzie który doświadczył wiele ale nie nauczył się ani z historii, ani z teraźniejszości niczego.
        Durnotę każdy wykorzystuje dla swoich potrzeb!
        _______________________________________________________________

        <https://www.youtube.com/watch?v=zfclpHQ4c8Y&feature=related>
        • czyzyk331 Re: Who, the f*ck, is Pipes? 13.12.11, 20:47
          -W specjalny sposób potraktowany został przez autorów stanu wojennego przewodniczący "Solidarności" Lech Wałęsa. Władze liczyły bowiem, że uda się im wykorzystać go politycznie. Około godziny drugiej w nocy w jego mieszkaniu pojawili się wojewoda gdański Jerzy Kołodziejski i I sekretarz gdańskiego KW PZPR Tadeusz Fiszbach, członek Biura Politycznego. Poinformowali oni Wałęsę o wprowadzeniu stanu wojennego stwierdzając, że powinien natychmiast udać się do Warszawy na rozmowy z przedstawicielami władz. Ostatecznie Wałęsa oświadczył, iż pod przymusem zgadza się jechać do Warszawy. Przewodniczący "Solidarności" odrzucił przedstawiane mu przez władze komunistyczne propozycje współpracy.>
          Oczywiście po latach winna spada na Jaruzela!
          • czyzyk331 Prof. Paczkowski... 13.12.11, 20:49
            -"Prof. Andrzej Paczkowski w książce "Wojna polsko-jaruzelska" ocenia, że "Solidarność", opozycja i Kościół nie były przygotowane na wprowadzenie stanu wojennego. "Od lata 1980 r. - pisał prof. Paczkowski - panował w Polsce właściwie permanentny stan niepokoju, wzmagany przez pogłębiające się trudności życia codziennego. (...) Często powtarzające się okresy mobilizacji i wzrostu poczucia zagrożenia w pewnym sensie uczyniły ludzi obojętnymi na sygnały o planowanych działaniach władz".
            W kierownictwie "Solidarności" na początku grudnia 1981 r. zdawano sobie sprawę z gwałtownego wzrostu napięcia, liczono jednak, że do konfrontacji z władzami komunistycznymi dojdzie dopiero po przyjęciu przez Sejm rządowej ustawy "O nadzwyczajnych środkach działania w interesie ochrony obywateli i państwa".
            Oczywiście wszystkiemu winny był generał!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka