Dodaj do ulubionych

Za co kochamy Niemców?

30.12.11, 05:00
Nie lubię kiedy pajace z idiotycznych pobudek wypisuja idiotyzmy typu za co kochamy.... tym razem Niemców.
Ja nie mam powodów, żeby Niemców kochać, albo wręcz przeciwnie.
Relacje między Warszawą nie muszą sie opierać na uczuciach obu narodów, bo nie ma do tego powodów.
Mamy natomiast wiele wspólnych interesów politycznych i gospodarczych. Także kulturowych.
I to jest całkiem spory kawałek wzajemnych zależności. Trzeba je utrzymywać na jak najlepszych i partnerskich poziomach. Uczucią "kochania" wyłączają świadomość i powoduję ślepote. A to grozi dominacją nad zaślepionym kochankiem.
Wydaje mi się, ze malując powyższy tytuł autor miał na celu jedynie tani numer który ma wściec antyniemiecko nastawioną część społeczenstwa i wzniecić niepotrzebna zadymę.
A potem z uciechą przyglądać sie jak narwaćy ideologiczni okładają się maczugami.
Obserwuj wątek
    • rum11 Za co kochamy Niemców? 30.12.11, 16:28
      Nigdy nie kochałem,nie kocham i kochać nie będę Niemców a jeszcze bardziej Rusków bo nie ma za co i na to nie zasłużyli.Ci co to robią są zdrajcami albo są nienormalni,niedouczeni historii szczególnie tej od 18 wieku do dna dzisiejszego.To że przyszło na żyć pomiędzy takimi nieprzyjaznymi gigantami polityczno-gospodarczymi nie oznacza,że musimy ich kochać.Należy tylko realizować uczciwe niezależną politykę po partnersku, a nie taką usłużną,lizusowską,uniżną,śmiesznie podległą i uległą.To co obecnie wyprawia nasz premier i minister spraw zagranicznych,bez zgody i uzgodnień z narodem poprzez debatę parlamentarną jast najzwyklejszą zdradą naszych narodowych interesów,zagrażająych naszej suwerenności.
      • youngcontrarian Krotka lekcja arytmetyki biologicznego przetrwania 30.12.11, 17:40
        rum11 napisał:

        > Nigdy nie kochałem,nie kocham i kochać nie będę Niemców a jeszcze bardziej Rusk
        > ów bo nie ma za co i na to nie zasłużyli.(...)

        "Bijcie Polaków tak długo, dopóki nie utracą wiary w sens życia. Współczuję sytuacji, w jakiej się znajdują. Jeżeli wszakże chcemy przetrwać, mamy tylko jedno wyjście - wytępić ich" - Otto Bismarck

        Polecam Panu Rumowi i naszym politykom zapoznanie sie z: “Mein Kampf” i “Rozmowami przy stole” Hitlera, tworczoscia Rosenberga, Dziennikami Goebbelsa, Hansa Franka czy Rudolfa Hoessa: ktore jednoznacznie nakreslaja “przyszlosc” dla “slawischen Untermenschen” na Wschodzie w ramach tzw. “Lebensraum-u”.
        Nic w dziejach ludzkosci nie jest porownywalne do OFICIALNEJ RZADOWEJ NIEMIECKIEJ RASISTOWSKIEJ DOKTRYNY LUDOBOJSTWA I MASOWEJ PRZEMYSLOWEJ EKSTERMINACJI LUDZI skrzetnie wykonywanej przez wszystkie szczeble wladzy III Rzeszy. Nie byloby moralnym porownywanie ofiar K.L.Auschwitz z ofiarami zbrodni Stalina. Zbrodnia zawsze pozostanie zbrodnia. Jednakze skladajac kwiaty w Katyniu powinnismy pamietac o setkach tysiecy Rosjan, ktorzy mieli odwage aby sie stalinizmowi sprzeciwiac. Spoczywaja oni w zbiorowych mogilach rozsianych po calej Rosji ...rowniez w Katyniu.
        Tzw. Konferencja Jaltanska podczas (Uklad Monachijski numer 2) ktorej sprzedano Polske i Europe Wschodnia Stalinowi jest nie tylko radzieckim/rosyjskim problemem moralnym.
        Wojna na Zachodzie to byly wakacje w porownaniu z atawiatyczna wrecz brutalnoscia i bezwzglednoscia walki o biologiczne przetrwanie na Froncie wschodnim.
        Tak czeste wsrod Polakow porownywanie okupacji hitlerowskiej 1939-1945 z tzw "okupacja" radziecka PRL-u jest jednym ogromnym wypaczeniem faktow i prowokacja. Jak mozna wysuwac takie analogie wiedzac, ze zyja jeszcze ludzie, ktorzy tamta rzeczywistosc doskonale pamietaja?
        Spojrzmy na siebie, Rodacy. W 1891 Jaruzelski nie potrzebowal "Ruskich". Nasz Narod-masochistycznie gloryfikujacy rodzima martytologie/wiktymologie-przyzwyczajony jest do obelg i kopniakow od obcokrajowcow a tymczasem w 1981 zostalismy powaleni na kolana przez naszych braci Polakow co bylo i jest bolem szczegolnie dotkliwym.
        Jako mlody licealista juz nazajutrz po ogloszeniu stanu wojennego pytalem sie o godzine mundurowych tylko po to aby udowodnic moim szkolnym kolegom powszechna wtedy “teorie”, ze to nie-Polacy pacyfikuja Nasz Narod. Czasami mundurowi mi grzecznie odpowiadali ale w wiekszosci wypadkow slyszalem od nich “spier.....laj gowniarzu” i to najczystsza mozliwa polszczyzna. Prawda jest smutna, niemalze trywialna, nastrojem przywolujaca “Wesele” Wyspianskiego: do stlumienia naszego plomiennego narodowego zrywu w 1981 wystarczyly ZOMO-wskie gumowe paly i sikawki. Ten fakt do dzis nie daje mi spokoju: dlaczego ten opluwany rezim jakos nigdy nie mial klopotow z rekrutacja wielotysiecznej armii ZOMO-wcow badz co badz tych samych prostych polskich chlopakow, ktorzy uczeszczali na katolickie msze i chodzili nawet do spowiedzi. To przeciez byli nasi szkolni kumple i sasiedzi. Tak chcialbym wiedziec gdzie dzisiaj sa tysiace tych bylych weteranow ZOMO? ”Jaka partie popieracie, panowie? Czy rozpoznajecie na ekranach telewizyjnych swoje byle ofiary, ktore palowaliscie z takim animuszem za troche lepsze racje zywnosciowe? A moze rozpoznajecie swoich bylych rozkazodawcow? “Wszyscy, nawet nasi historycy cierpia na zbiorowa amnezje w tej kwesti. Temat jednostek ZOMO jakby za sprawa czarodziejskiej rozdzki zniknal z naszej swiadomosci narodowej. Przypominam, ze mowimy tutaj o tysiacach jesli nie setkach tysiecy naszych rodakow, o ktorych istnieniu po 1989 zaginal wszelki sluch.
        Przypomnijcie sobie naszych znajomych w RFN rodem ze Slaska, ktorzy w 1944/45 witali wkraczajacych Sowietow jako Polacy a w latach 70/80-ych pozegnali Polske jako etniczni Niemcy na podstawie odnalezionych na strychu i zakurzonych (raczej skrzetnie odkurzonych) dokumentow potwierdzajacych ich “koniunkturalne” pochodzenie.
        Prymitywne tworzenie narodowych mitow i przeginanie historii to w jedna to w druga strone na zamowienie kolejnych elit politycznych oportunistycznie wPiSujacych sie do zmieniajacych sie kontekstow geopolitycznych jest wysoce niemoralne. Nasze mlodsze pokolenie jest gotowe uwierzyc, ze przed 1989 roku czekalismy na zaglade w gettach albo obozach koncentracyjnych, w atmosferze masowych ulicznych lapanek-zdejmujac czapki przed patrolami zoldakow sowieckich.
        Na boga, nie chce umniejszac naszych cierpien i upokorzen w PRL-u: sluchanie tej glupawej PZPR-owskiej nowomowy, przyprawiajaca o mdlosci propaganda, nieustanne kolejki, strajki o zniesienie podwyzek cen, smrod gazu lzawiacego.
        Te 45 lat "okupacji radzieckiej" przetrwalismy kosztem wielu wyrzeczen: brakowalo kielbasy zwyczajnej, papierosow, papieru toaletowego ale mimo wszystko pomyslmy o tych 600 tys. rosyjskich zolnierzy poleglych na naszych ziemiach. Chyba to jednak dzieki nim mozemy DZISIAJ w 21 wieku mowic do naszych dzieci i wnukow po POLSKU w Gdansku, Wroclawiu, Szczecinie, Olsztynie, Opolu, Chorzowie czy nawet w Poznaniu.
        Walka o “Lebensraum” byla GLOWNA PRZYCZYNA Drugiej wojny swiatowej – i to wlasnie ona lezala u podstaw niemieckiego ludobojstwa.
        Jak to mawial sam Hitler: "Europa Wschodnia bedzie dla nas tym czym dla Brytyjczykow sa Indie", “nasi bauerzy/kolonisci wykorzystaja slowianski pomiot jako nawoz na swoich polach na Wschodzie”. Rownie obrazowo wyrazil sie o Nas Robert Ley autor instrukcji Organizacji Frontu Pracy: “Rozmawiajac z robotnikiem przymusowym ze Wschodu patrz mu prosto w oczy, jak robisz to ze zwierzeciem aby wiedzial kto jest Panem”. Goebbels poszedl jeszcze dalej/nizej: “Opinia Führera o Polakach jest miażdżąca. Bardziej zwierzęta niż ludzie, całkiem tępi, bez wyrazu. Obok nich warstwa rządząca będąca przynajmniej produktem mieszaniny klas niższych z aryjską rasą panów. Brud Polaków jest wprost niewyobrażalny. Również ich zdolność dokonywania ocen jest równa zeru”. Himmler rowniez nie przebieral w slowach: “Mein Führer! (..) W ciągu pięciu-sześciu tygodni pokonamy ich. Ale wtedy Warszawa – stolica, głowa, inteligencja tego niegdyś 16-17 milionowego narodu Polaków, będzie starta. Tego narodu, który od siedmiuset lat blokuje nam Wschód i od pierwszej bitwy pod Tannenbergiem (Grunwaldem) ciągle nam staje na drodze. Wtedy polski problem dla naszych dzieci i dla wszystkich, którzy po nas przyjdą, a nawet już dla nas – nie będzie dłużej żadnym wielkim problemem historycznym.”

        • venelainen Re: Krotka lekcja arytmetyki biologicznego przetr 31.12.11, 08:52
          Tow_rydzyk?
          • tymon99 Re: Krotka lekcja arytmetyki biologicznego przetr 31.12.11, 10:21
            co za różnica, kto kopiuje i wkleja? to tylko ślepe miecze, a ręka jest.. gdzie indziej.
            • youngcontrarian Tymon Sherlock Holmes na tropie ... 31.12.11, 10:49
              tymon99 napisał:

              > co za różnica, kto kopiuje i wkleja? to tylko ślepe miecze, a ręka jest.. gdzie
              > indziej.
              >


              Tymon ma racje tow_rydzyk i ja otrzymujemy po 10 szekeli ( שקל חדש) za kazdy wpis.
              • venelainen Re: Tymon Sherlock Holmes na tropie ... 31.12.11, 11:24
                youngcontrarian napisał:
                > Tymon ma racje tow_rydzyk i ja otrzymujemy po 10 szekeli ( שק–
                > 0; חדש) za kazdy wpis.

                Ah,
                może i mnie na taką pracę przyjmiecie? Już tu zostawiłem blisko 300 komentarzy, i wszystko za darmo. Przecież mogłem by zostać bogaczem:)) Nawiasem mówiąć, który kurs u szekela do rosyjskiego rąbię?
                • youngcontrarian Re: Tymon Sherlock Holmes na tropie ... 31.12.11, 13:17
                  venelainen napisał:

                  > youngcontrarian napisał:
                  > > Tymon ma racje tow_rydzyk i ja otrzymujemy po 10 szekeli ( שק
                  > –
                  > > 0; חדש) za kazdy wpis.
                  >
                  > Ah,
                  > może i mnie na taką pracę przyjmiecie? Już tu zostawiłem blisko 300 komentarzy,
                  > i wszystko za darmo. Przecież mogłem by zostać bogaczem:)) Nawiasem mówiąć, kt
                  > óry kurs u szekela do rosyjskiego rąbię?

                  1US =
                  3.812 שקלים
              • tymon99 Re: Tymon Sherlock Holmes na tropie ... 31.12.11, 13:12
                youngcontrarian napisał:

                > Tymon ma racje tow_rydzyk i ja otrzymujemy po 10 szekeli ( שק–
                > 0; חדש) za kazdy wpis.

                tak trudno się przyznać, że robicie to z.. yyy.. młodzieńczego idealizmu, że tak to nazwę oględnie?
                • youngcontrarian Shanotava !!! 31.12.11, 13:30
                  tymon99 napisał:

                  > youngcontrarian napisał:
                  >
                  > > Tymon ma racje tow_rydzyk i ja otrzymujemy po 10 szekeli ( שק
                  > –
                  > > 0; חדש) za kazdy wpis.
                  >
                  > tak trudno się przyznać, że robicie to z.. yyy.. młodzieńczego idealizmu, że ta
                  > k to nazwę oględnie?
                  >
                  Tymon, jestes niesprawiedliwy.
                  Ja sie przyznalem (co zrobi tow_rydzyk to jej sprawa).
                  A robimy to (przynajmniej ja) w ramach walki z obluda i brakiem poczucia humoru.
                  Nie narzucamy nikomy zadnych pogladow...sklaniamy jedynie tych , ktorzy sa do tego jeszcze zdolni do samodzielnego i krytycznego myslenia....

                  Zycze wspanialego Nowego roku 2012 (ponoc ostatniego w dziejach ludzkosci)
          • youngcontrarian C Hoвым гoдoм 31.12.11, 11:59
            Boт Teбe oбeщaнныe ccылки : Бecплaтные Аyдиoкниги и ФИЛЬMЫ HA ПOЛЬCKOM

            viptorrent.pl/pobierz/161116
            peb.pl/
            precyl.pl/forum.php
            пoкa,

            youngcontrarian (BEЧHAЯ ПAMЯTЬ XPИCTOФEPУ XИЧEHCУ)
            • venelainen Re: C Hoвым гoдo& 31.12.11, 12:59
              Бoльшoе Тебе cпacибo! И c нacтyпaющим Нoвым гoдoм!!!

              P.S. Сейчac читaю Г. Сенкевичa "Огнем и мечoм". Нacлaждaюcь великoлепнейшим пoльcким языкoм...
        • vito3 Re: Krotka lekcja arytmetyki biologicznego przetr 31.12.11, 12:01
          kazdy rezim w kazdym panstwie znajduje chetnych do pognebienia wspolbraci,malo tego i demokracja znajdowala chetnych na katow,klawiszy,czy inna swolocz a my nie jestesmy zadnym narodem wybranym tez mamy w populacji ludzi gotowych popelnic kazda podlosc byle sie nie narobic a zarobic
        • sedaluk Re: Wy tow. rydzyk .. 01.01.12, 12:31
          jestescie zafascynowani Hitlerem, Himmlerem, Rosenbergiem , Hessem itd-moje gratulacje...
          Oczywiscie zapominacie co wtedy mowilo wielu Wielkich Polakow o Niemcach-Niemcy takich
          rzeczy nie przypominaja, a w Polsce celowo sie zapomina.
          Jedno ale zawsze nalezy przypomniec-takiego spontanicznego, dzikiego, zywiolowego i pospolitego mordowania Zydow jakie zaprezentowali Polacy (szczytem tej gory lodowej bylo Jedwabne)
          to w III Rzeszy nie bylo-W zasadzie SS wykorzystalo potem w ich planach wlasnie Polakow czy
          Ukraincow. Polacy zawsze morduja sprawiedliwie, a jak ich chwycisz za reke to nigdy nie jest ich.
          Jest to wynik katolickiego wychowania, gdzie takie cos nalezy do konfesjonalu i cicho-sza....
          • youngcontrarian Moje refleksje na temat ksenofobii w Polsce... 01.01.12, 12:50
            Fascynacja Hitlerem, Rosenbergiem, Himmlerem...bez przesady. Nie sposob walczyc z totalitaryzmem i rasizmem nie wymieniajac te nazwiska.
            Ale wrocmy do zagadnienie stosunku Polakow do Zydow...i nie tylko.
            Mam w Nowym Jorku wspanialego przyjaciela rodem z Wloclawka o spolszczonym nazwisku Zlotogórski. Jest polskim zydem. Mowi przepiekna polszczyzna. Swobodnie cytuje z pamieci Mickiewicza, Slowackiego, Norwida, Galczynskiego, Jasnorzewska...Leca.
            Po przymusowej emigracji z PRL-u po roku 1968 jako niedoszly magister filologii polskiej przywiozl ze soba do Stanow to co (jak sam podkreslil) bylo dla niego najcenniejsze: swoja rodzinna biblioteke. Gdy ujrzalem jego kolekcje oniemialem to li z zachwytu , to li ze wstydu...mial on wiecej pozycji klasyków polskiej literatury pieknej niz wszyscy moi amerykanscy znajomi polskiego pochodzenia razem wzieci (wlaczajac w to mój wlasny ksiegozbiór).
            Z wielkim bolem wywolanym gleboka troska o wizerunek Naszej Ojczyzny w swiecie czytam w polskich publikatorach ksenofobiczne “werbalne rozwolnienie” serwowane zazwyczaj przez osobników z patologicznymi klerykalno-nacjonalistycznymi odchyleniami.
            Odczytuje ich “wypowiedzi” jako nieudolna i rozpaczliwa proba leczenia sie z gleboko zakorzenionych wschodnio-europejskich a moze zachodnio-azjatyckich , slowianskich kompleksow. O ich intelektualno-moralnym wymiarze nie warto nawet wspominac.
            A moze wy pseudopatrioci spod znaku Jankowskiego i Rydzyka powinniscie przeprosic naszych zydowskich wspólobywateli za “szmalcowników”, za Kielce, Jedwabne i równiez za to za nie staneliscie w ich obronie w 1968. Za naszych bogobojnych chlopow, ktorzy po zakonczeniu niedzielnej mszy swietej przeistaczaja sie w hieny cmentarne bezczeszczac miejsca masowej zaglady polskich i europejskich zydow. Czy nie powinniscie sie wstydzic za tych polskich “intelektualistów”, dla ktorych twórczosc wielkich polskich poetów Juliana Tuwima i Boleslawa Lesmiana “smierdziala czosnkiem”? Za urzedowy zakaz wychowywania WSZYSTKICH NASZYCH dzieci (bez religijno-rasowych wyjatkow), największemu polskiemu pedagogogowi Januszowi Korczakowi.
            Dlaczego nigdy nie wspominacie o sanacyjnym (ND-ckim) apartaheidzie na polskich uczelniach II RP ?
            Jak mozna nie wstydzic sie za Polakow, którzy pamietajac o Bermanach i Rozanskich celowo zapominaja o wyczynach naszych slynnych rodakow, o Feliksie Edmundowiczu Dzierzynskim i Andrzeju Januarowiczu Wyszynskim. Przecietny Polak nie ma pojecia o 160000 zolnierzy wyznania mojzeszowego walczacych w Kampanii Wrzesniowej, o gwiazdach Dawida na nagrobkach cmentarzy wojskowych zolnierzy polskich pod Narvikiem, Falaise, Tobrukiem czy Monte Cassino. W mogilach Katynia spoczywaja polscy oficerowie pochodzenia zydowskiego.
            Od dziecinstwa mamy wbudowywana swoista ksenofobiczna liste ras czy grup narodowosciowych, ktorym uczy sie nas nie ufac czy nawet nienawidziec. Znajdujemy na tej liscie nie tylko osoby pochodzenia zydowskiego. Sa tam nasi najblizsi sasiedzi: “szwaby”, “pepiki”, “kacapy/ruscy” , ”cyganie” i egzotyczni przybysze z daleka jak “czarnuchy” i “zoltki”. Pamietam z dziecinstwa , ze nawet okreslenie “ukrainiec” mialo u Polakow bardzo wyrazne negatywne/wrogie skojarzenie.
            W 1984 spotkalem bylych dzialaczy robotniczej Solidarnosci, którzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajów przyjmujacych emigrantów wybrali rasistowska RPA, gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela odsiadywal swoj 25 letni wyrok. Szybko sie urzadzili i oczywiscie “kontynuowali” swoja walke o wolnosc, równosc i sprawiedliwosc spoleczna ze swoich domostw otoczonych drutem kolczastym i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w normalnych zwiazkach zawodowych bylo zabronione. Delikatnie im to wytknalem. Obruszyli sie na mnie. “Twój mlodzienczy idealizm mozesz sobie wsadzic do d..py. Daj czarnuchom wladze i zobaczysz jak rozpie...dola ten kraj”. Przypomnialy mi sie wtedy slowa Zelaznego Kanclerza o Naszym Narodzie: “wystarczy dac Polakom wladze i sami sie wyniszcza”. Na pozegnanie polecilem im slynna ksiazke “Jadro ciemnosci” napisana przez naszego wielkiego Ziomka Jozefa Korzeniowskiego.
            Oto co nam dzisiaj zostalo z etosu robotniczej solidarnosci i naszej “chrzescijanskiej moralnosci”...
            Ale czemu ja sie wlasciwie czepiam ?...Historycznie przeciwstawienie sie barbarzynskiemu apartheidowi czy obrona praw czlowieka czy jakichkolwiek mniejszosci nigdy nie byly priorytetetami tzw. “autorytetow religijnych” ...
            Moze na zakonczenie wspomnijmy Nigeryjczyka Maxwella, który - tak jak wielu Polaków -opuscil ojczyste strony w poszukiwaniu lepszego zycia.
            Policja demokratycznej i praworzadnej RP zastrzelila go w imie chrzescijanskiej milosci do blizniego zapewne tylko dlatego, ze nie kopal pilki tak dobrze jak doskonaly i powszechnie szanowany pilkarz naszej narodowej reprezentacji Emmanuel Olisadebe.


            "A ty dlaczegoś się nie umył?" – pytanie T.Rydzyka do kleryka z Afryki
            • sedaluk Re: Wszystko na swoim miejscu.. 01.01.12, 13:28
              Juz od Bismarcka Niemcy mieli sluszne obawy, ze ich egzystencja na wschodzie jest zagrozona i
              tymczasowa. Szczegolnie dotczy to pruskich junkrow-i to oni nadawali ton.Po I WS wiekszosc
              Niemcow nie pogodzila sie z ich zdeklasowaniem a Polacy zaczeli grac role Wielkich Panow-szczegolnie ze udalo im sie odeprzec uderzenie wyczerpanej Czerwonej Armi. Wykorzystali przy tym msciwa postawe Francji. No i bylo co bylo.
              Co do masowej propagandy-rozpoczelo sie w zasadzie jak Luter walczyl z papiezem-bo tak sie skladalo, ze Gutenberg wynalazl nowa metode druku. My juz tamtym ulotkom nie wierzymy, ale
              dla tamtejszych byla to oczywista oczywistosc-bylo przeciez wydrukowane i nawet zilustrowane...
              Szczytem tego prymitywnego oczerniania byla I WS- i tu jest ciekawa rzecz-o ile Niemcy zmuszeni byli potem ta propagande zaprzestac i odwolac , to w swiadomosci Francuzow czy
              anglosasow istnieje ona do dzisial. W polskiej swiadomosci jej nie ma-z prostego powodu:
              w niemieckiej , cesarskiej armi dzielnie walczyla masa redzennych Polakow..
          • max5lat ludkowie 01.01.12, 13:33
            Ciekawe co wy byscie zrobili, wielcy moralisci, gdyby wasza rodzina byla zagrozona SMIERCIA za ratowanie Zydow. Zydzi zapominaja tez, dlaczego byli tak niepopularni. A chodzi tu o LICHWE, ktora bezwzglednie stosowali.
            Kazdy mial cos na sumieniu.
            Nie widze powodu, zeby jako Polak czuc sie bardziej winny wszelkich wojennych zbrodni niz taki Niemiec czy Ruski.
            • youngcontrarian max-ymalna relatywizacja moralnosci i historii 01.01.12, 14:05
              max5lat napisał:

              > Ciekawe co wy byscie zrobili, wielcy moralisci, gdyby wasza rodzina byla zagroz
              > ona SMIERCIA za ratowanie Zydow. Zydzi zapominaja tez, dlaczego byli tak niepop
              > ularni. A chodzi tu o LICHWE, ktora bezwzglednie stosowali.
              > Kazdy mial cos na sumieniu.
              > Nie widze powodu, zeby jako Polak czuc sie bardziej winny wszelkich wojennych z
              > brodni niz taki Niemiec czy Ruski.

              Max nikt Cie osobiscie nie obarcza odpowiedzialnoscia za przewinienia naszych przodkow.
              (Twoje porownanie lichwy z Zyklonem B jest co najmniej nie na miejscu).

              Wracajac do Twojego przykladu.
              Zawsze intrygowaly mnie przypadki Polakow, ktorzy ryzykujac zyciem oddanie pomagali (ukrywali ich) Zydom do momentu az tym wyczerpaly sie pieniadze i kosztownosci.
              Potem najzwyczajniej (wy-)rzucali nieszczesnikow na pastwe losu.

              Ocene moralna takiego bardzo czestego postepowania pozostawiam Tobie, Wielki Moralisto.

              Nie wsadzaj "ruskich" i Niemcow do jednego wora. Po wygraniu wojny hitlerowcy do 1955 roku planowali "wyeliminowac" Polakow jako narod. "Ruscy" mimo "okupowania nas przez 45 lat okazali sie "mniejszym zlem" bo przynajmniej zapewnili nam BIOLOGICZNE przetrwanie.
              To Chyba to jednak dzieki nim mozemy DZISIAJ w 21 wieku mowic do naszych dzieci i wnukow po POLSKU w Gdansku, Wroclawiu, Szczecinie, Olsztynie, Opolu, Chorzowie czy nawet w Poznaniu.



              • zomozadwa Re: max-ymalna relatywizacja moralnosci i histori 01.01.12, 19:30
                hasbara/holokaustindustry dało głos. ;-)
    • tyberium11 Za co Niemcy nami gardzą? 30.12.11, 21:42
      Za co Niemcy nami gardzą?
    • szampon67 Za co kochamy Niemców? 30.12.11, 21:47
      zgadzam się w zupełności z opiniami.
    • szampon67 Za co kochamy Niemców? 30.12.11, 21:51
      niemcy nami gardzą bo czują się od nas lepsi.A słońce wschodzi na wschodzie i zachodzi na zachodzie mały chłopczyku.
      • zomozadwa a ja kocham ich tak 31.12.11, 00:41
        jak psy dziada w ciemnej ulicy. ;-)
      • kluczurawi Re: Za co kochamy Niemców? 31.12.11, 01:33
        Skoro oni nami gardza, to my ich nienawidzimy. Tylko na to zasluzyli i to by bylo na tyle.
    • kluczurawi ktos dostal lapowy za hasla - kochajmy Niemcow, 31.12.11, 01:31
      Zydow, Ruskich etyc. Na milosc trzeba specjalnie zasluzyc. Jesli te narody okaza sie nam przyjazne, wtedy je polubimy, na razie nie ma ku temu powodow.
    • venelainen Za co kochamy Niemców? 31.12.11, 08:40
      Wreszcie na plecach Niemiec możemy starać się wyjść na szersze wody.

      Więcej... wyborcza.pl/1,76842,10882575,Za_co_kochamy_Niemcow_.html#ixzz1i5xvk2Xx

      To bardzo po polsku. Pokochać kogokolwiek, mając na celu siąść mu na plecy i na nim wyjechać do światłej przyszłości. Tylko często ten fokus nie wdaje się. W takim razie w zamian polskiej miłości zaczyna się polska nienawiść:)
    • an.no Re: Za co kochamy Niemców? 31.12.11, 10:30
      Zgadzam się w pełni z wpisem. Takie jest również podejście niemieckie. Tu mało osób kocha Polskę, ale dostrzegło korzyści związane z współpracą. Polska wyrosła przede wszystkim na dosyć rozsądnego i kulturowo bardzo podobnego partnera, jeśli chodzi o negocjacje unijne. To tylko tyle i aż tyle zarazem.
      • an.no Re: Za co kochamy Niemców? 31.12.11, 10:33
        an.no napisała:

        > Zgadzam się w pełni z wpisem. Takie jest również podejście niemieckie. Tu mało
        > osób kocha Polskę, ale dostrzegło korzyści związane z współpracą. Polska wyrósł
        > a przede wszystkim na dosyć rozsądnego i kulturowo bardzo podobnego partnera, j
        > eśli chodzi o negocjacje unijne. To tylko tyle i aż tyle zarazem.

        Odnosiłam się do pierwszego komentarza mundo.v
        • karbat Re: Za co kochamy Niemców? 31.12.11, 11:57
          dywagacje sprowadzane do pajacowania o milosci czy tez nienawisci .

          Polsak Niemcy sa sasiadami , Polak potrzebuje Niemca jak tez Niemiec potrzebuje Polaka .
          miedzy obu krajami , ruch roczny idacy w setki tysiecy odwiwdzajacych sie , kupujacych , wspopracujacych , handujacych jest faktem i bedzie narastac naturalna sila rzeczy .
          Normalne , normalizujace sie stosunki sasiedzkie .

          W Polsce jak i w Niemczech nie brakuje kretynow i idiotow roznej masci i koloru .
          O Hitlerze i nazistach jego epoki trzeba pamietac , ale dzis zyc nimi i sie nimi podniecac , straszyc .... trzeba miec nasr.ane w glowie , wpadajac w taki tok myslenia .

          Niemcy sa slabe nie sa przezciwstawic sie Ameryce , Chinom czy Rosji , ani gospodarczo , handlowo nie mowiac militarnie . Ich rola na swiecei maleje z dnia na dzien . Zdaja sobie sprawe jak tona i swiat im ucieka . Wiedza , ze sami NIC nie zdzialaja by sie przeciwstawic wschodzacym gospodarkom , kapitalowi swiatowemu , wyzwaniom jutra .

          Niemiec , pragmatyk mowi NIE , londynskeimu CITY gdzie produkuje pieniadze ,
          bezsensownie tworzy pusty pieniadz a nie maszyny nowe technologie itp .
          Niemiec mowi NIE , dominacji - wplatywaniem w awanturnicze wojny USA , nie moze
          swojego zdania przeforsowac i jest zmuszony brac udzial w awanturach wojennych .

          niemiec wie , ze SAM jak Francja , Polska , Holandia , itp bedzie rozjechany przez
          swiatowa gospodarke , finansjere ,wyzwania cywilizacji . wie , ze SAM w owczesnym swiecie jest ZEREM i NICZYM wiecej .

          z kim Niemiec ma sie przeciwstawiac Indiom , Chinom zagrozeniom globalizacji , wyzwaniom jutra z .... Urugwajem , Mexykiem , Australia czy z Francja , Polska - Europa ? .
    • przyjacielameryki Re: Za co kochamy Niemców? 31.12.11, 11:47
      Pogłębiona współpraca i solidne partnerstwo z Niemcami jest w jak najgłębszym polskim interesie ale i interesie niemieckim. Z sąsiadami powinno się mieć dobre i bardzo dobre stosunki. Niemcy to gigant gospodarczy i cywilizacyjny, Polska na dorobku ale bardzo dobrze radząca sobie w gospodarce rynkowej i w demokracji a współpraca gospodarcza pomiędzy naszymi krajami kwitnie z korzyścią dla obu stron. Wymiana handlowa Niemiec z Polską jest większa od wymiany h. Niemiec z Rosją a wystarczy popatrzeć na mapę. Polska dzięki uczestnictwu w UE i min. środkom unijnym modernizuje się intensywnie, jest krajem stabilnym z perspektywą dalszego intensywnego rozwoju co dla Niemiec ma wielkie znaczenie w kontekście dalszej współpracy i stabilizacji. Również zapewnieni stabilności i współpracy w Rosji, na Ukrainie i na Białorusi ma znaczenia tak dla Polski jak i dla Niemiec.
      Wybudowanie autostrad przebiegających przez cała Polskę(dwie Wsch. - zach. i jedna Płn. - Płd., dróg ekspresowych i obwodnic miast, połączenie autostradą Wa-wa -Berlin, Berlin, Drezno - Śląsk, Kraków, Wrocław) będzie miało olbrzymie znaczenie w dalszym zaprzyjaznianiu się Polaków i Niemców.
      Jestem absolutnie za bliską integracją i współpracą Polski i Niemiec a czasy II w.ś. czy Bismarcka należy zostawić historykom.
      • vito3 Re: Za co kochamy Niemców? 31.12.11, 12:27
        i co z tego ze masz racje jak reszta ma rote i przekonanie ze jestesmy narodem wybranym,skrzywdzonym ktory wszystkim tylko dobrze a nam wszycy zle my nikogo nigdy nie napadalismy nikogo nie wynaradawialismy wszystkie nasze wojny to misje a nasi dzielni zolnierze to nawet w afganistanie maja misje przeprowadzania przez jezdnie
    • mike.recz Ja akurat nie kocham lecz wiem, że w interesie 31.12.11, 13:19
      naszego narodu jest bardzo bliska współpraca i ścisłe związki z tym sąsiadem.
    • sewa1 Za co kochamy Niemców? 01.01.12, 11:25
      "Nowa Europa, która powstaje na naszych oczach, kształtuje się właśnie pomiędzy Polską i Niemcami. Albo będzie bardziej technokratyczna i międzyrządowa, jak chcą Niemcy, albo bardziej wspólnotowa, jak chce Polska."

      To już może lekka przesada, pomimo udanej prezydencji aż tak ważni to nie jesteśmy. Ten spór toczy się raczej z Francją, która z UE chciałaby na powrót zrobić własne, ekskluzywne królestwo. Francuzi nie chcą przyjąć do wiadomości że czasy się zmieniły, ich waga w UE również.
    • polganebydlolzeiszczekanapis Za co bydło POdlizuje się Niemcom? 01.01.12, 14:12
      Ponoć młodość jest zawsze motorem napędowym wszelkich zmian... Odważna, bezkompromisowa, ideowa...
      Jeśli tak jest naprawdę, to mamy przechlapane...

      ODA DO MŁODOŚCI
      (Wykształconej, z Dużych Miast)
      Młodości! Bez serc... Ducha...
      Nie górna, lecz durna...
      Szczuta przez kreatury
      Na mą Starość chmurną...
      O, wy, z licencjatami
      Zdobytymi łatwo,
      (Kupionymi za bezcen
      Na studiach prywatnych)...
      Wy, co historii Polski
      Nic prawie nie znacie,
      Lżycie jej bohaterów,
      Mędrcami gardzicie!
      I za nic wam dziś stoi
      Honor i Ojczyzna!
      (A do polskości w świecie
      Żaden się nie przyzna)...
      Wy, co egoizm własny
      Macie na sztandarach...
      Wy, co depczecie dzisiaj
      Ojców waszych wiarę!
      Wpatrzeni w tele-wizje,
      Fajerwerki, psoty...
      Wy, co wygrać pragniecie
      W wyścigu głupoty!
      Na nic wam moje rady,
      Myślenie wam wadzi.
      Jako baranów stado
      Będą was prowadzić...
      ....................................
      Wiedzcie: to nic nowego,
      Wszystko to już było
      Niegdyś, za króla Sasa...
      Źle to się skończyło!
      Bo świat nic się nie zmienił,
      Świat ma swoich graczy...
      I w świecie tym za wszystko
      Trzeba kiedyś płacić...
      Wygra Wiara i Wola,
      Mądrość, Siła, Męstwo!
      Biada tym, co nie chcieli
      Zadbać o zwycięstwo...
      ...................................
      Myślisz, że się wywiniesz?
      Umkniesz lotem ptaka?
      Nie mają w Eurolandzie
      Aż tylu zmywaków...
      Możesz nazwać mnie czubkiem,
      Moherem, planktonem,
      Ciemnogrodem, zaściankiem,
      Tępym oszołomem,
      Co wciąż kracze i kracze,
      Psując ci zabawę
      (Przeze mnie wódka gorzka,
      Nie smakuje strawa)...
      Lecz pomnij, że Kasandrę
      Mieli za wariatkę,
      Gdy rzeź Troi dojrzała
      W żaglach greckich statków...
      Ale ty mnie nie słuchasz,
      Szydzisz sobie, głupcze!
      Jak Stefek-Burczymucha –
      Wszystkim nosa utrzesz...
      Więc wywieszczę ci przyszłość,
      Oczy twe otworzę:
      Polskę widzę ogromną –
      Od morza do morza!
      A w niej lud bogobojny...
      Prawią coś dziwnego:
      „Bóg jest wielki... Mahomet
      Jest prorokiem Jego”...
      Lech Makowiecki
      • antobojar Wierszokleta z Milanówka lepiej by nie napisał.. 02.01.12, 03:01
        .. i cuchnie tak samo.. dlatego.. mógłbyś to robić w domu, albo w jakiejś kwaterze ePiSkopatu...?




        "WZGLĘDNOŚĆ MA ZASTOSOWANIE W FIZYCE.... NIE W ETYCE.."
        "Relativity applies to physics, not ethics"
        Albert Einstein
    • trajkotek chodzi o SEX czy ZEKS 01.01.12, 19:33
      intrygujące pytanie: Jak to się stało, że znaleźliśmy się w miłosnym uścisku?

      ???
      ???
      ???


      ___________________________
      Heil, towarzysze zza Odry ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka