Kościół o "hodowli" in vitro

02.01.12, 08:44
Bzdury!! To nie PRODUKUJCIE niewinnych temu Dzieci, to nie będą tego czytać.

I nie piszcie jak dziecko: para chce mieć, musi, pragnie, tak tylko dzieci myślą.

Ja też chcę syna a nie mogę w chwili obecnej, to nie znaczy, że osiągnę swój cel za wszelką cenę, bo mogę ukraść na rynku z wózka, który mama zostawiła poza sklepem, ale czy to jest rozwiązanie?? Takie artykuły to żenada.
    • asperamanka Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 08:47
      Co tu moża skomentować? Chyba tylko tyle że biskupi katoliccy, bo innym wyznaniom chrześcijańskim jakoś in vitro nie przeszkadza, jakoś dziś nie mają nic przeciwko technikom leczenia, dzięki którym sami mogą lepiej żyć, typu operacje, transplantacje, it. którycdh kiedyś zakazywali, ale czepiają się sprawy, która ich w ogóle nie dotyczy.

      Zresztą życie w ce;ibacie i opowiadanie naiwnym guseł, nie może dobrze wpływać na przejrzystość myślenia.
      • krzysztofwodzynski Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 08:51
        "technikom leczenia"?? to nie jest technika szukania antybiotyku z czosnku tylko zabijanie. Kiedyś też chciano "dobrze" robiąc mydło z ludzkiej skóry, przecież dla ludzi by byli czysci i nie mięli zarazków, czyż nie tak?
        • 123jna Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:50
          krzysztofwodzynski - jestes pewnie gora trzydziestolatkiem i pleciesz bzdury. To wlasnie tacy nabuzowani ideologia i wiara w dobro ludzie stworzyli pieklo na ziemi. Wlasnie to samo czyni dzis Kosciol katolicki (nie caly bo w innych krajach nie jest przeciw in vitro) odmawiajac ludziom prawa do dziecka. Ale szczepic sie przeciwko grypie chca? Ale czyjes serce zamiast pogrzebac w poswieconej ziemi chca dla siebie? To jest dopiero dwulicowosc. Okrutni ludzie i tyle, tak jak kiedys nazisci zabijaja nienarodzone dzieci tych, ktorym in vitro moze pomoc.
          • pn-ski Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 12:23
            <krzysztofwodzynski - jestes pewnie gora trzydziestolatkiem>

            ja stawiam raczej na 14-16
            • damakier89 Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 20:52
              Nie ważne ile krzysztofwodzynski ma lat, ważne że mądrze pisze. zgadzam się z Nim w 100%
          • bratpit84 Re: Kościół o "hodowli" in vitro 04.01.12, 23:07
            123jna wypowiadasz się, że krzysztofwodzynski plecie bzdury, ale takie bzdury jak tu czytam, to naprawdę brak słów. Ale napiszę ich sprostowanie. Sam nie mam jeszcze trzydziestu lat, ale na temat tu poruszany przeczytałem trochę artykułów, wypowiedzi i książek.
            Pierwsza sprawa, nie wiem skąd Pan/Pani ma takie informacje, ale Kościół katolicki jednoznacznie się wypowiada na temat in vitro. Cały Kościół powszechny jest przeciwny tej metodzie. I to pierwsze sprostowanie. I wcale nie jest to żadna ideologiczna sprawa, ponieważ w Papieskiej Komisji Bioetycznej pracują wykształceni lekarze i doskonale znają się na temacie na który się wypowiadają.
            Druga sprawa porównywanie przeciwników do nazistów jest trochę nie na miejscu, ponieważ to zwolennicy in vitro idą po linii nazistów, o czym napiszę za moment.
            I w końcu trzecia ostatnia sprawa: metoda in vitro jest zakamuflowaną eugeniką. Proszę obejrzeć 4 częściowy film na youtube pt. "Eugenika w imię postępu". Oto link do pierwszej części: www.youtube.com/watch?v=Z8Net7E3_yc
            Wiem, że może Pan/Pani zarzucić, że jest to ideologiczny film nakręcony przez katolików, dlatego odsyłam do książki Jacques Testart "Przejrzysta komórka". Testart jest ateistą i za jego sprawą poczęło się pierwsze dziecko tą metodą we Francji. Ale w 1986 roku zmienił zdanie na temat in vitro. I to on porównuje "produkcję" dzieci z wykorzystaniem tej metody do hodowli zwierząt. Wypowiada się na ten temat, bo zna całą procedurę od podstaw. Był na bieżąco w momencie, kiedy rozwijała się ta metoda i już w latach 80 wiedział, że zmierza ona w niewłaściwym kierunku. Proponuję poczytać na ten temat literaturę, a później się wypowiadać.
            • gama.pl Re: Kościół o "hodowli" in vitro 08.01.12, 22:39
              Całkowicie zgadzam się z Panem, no i oczywiście ze stanowiskiem Kościoła w sprawie in vitro.
          • jac.cek Re: Kościół o "hodowli" in vitro 12.01.12, 08:25
            123jna napisał:

            > Wlasnie to samo czyni dzis Kosciol katolicki (nie caly bo w innych krajach
            > nie jest przeciw in vitro) odmawiajac ludziom prawa do dziecka.
            Kościół katolicki zawsze i wszędzie jest przeciw in vitro.

            > Ale czyjes serce zamiast pogrzebac w poswieconej ziemi
            > chca dla siebie? To jest dopiero dwulicowosc.
            Jakby nie patrzeć, umarłemu serce już się nie przyda, ale może pomóc innym.
      • krzysztofwodzynski Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 08:52
        Aha w Islamie i innych religiach już dawno by głowy obcięli za takie techniki 'leczenia', to katolicyzm tak się bawi z zabójcami.
        • asperamanka Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:17
          krzysztofwodzynski napisał:

          > Aha w Islamie i innych religiach już dawno by głowy obcięli za takie technik
          > i 'leczenia', to katolicyzm tak się bawi z zabójcami.


          Masz prawo mieć radykalne poglądy, z którymi ja się nie zgadzam.

          Ale jeśli dyskutujesz, to przynajmniej wiedz o czym. W krajach Islamu in vitro jest przeważne jak najbardziej dopuszczalne. Nawet w Iranie. Z zastrzeżeniem, że między małżonkami. Oni też wierzą w tego samego Boga co Chrześcijanie. Tylko nie wierzą, że wielki Prorok Islamu Jezus Chrystus był Synem Boga, i wobec tego nie został "niepokalanie" poczęty.

          Masz tu dwa linki Pierwszy do artykułu naukowego:

          www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1705533/
          Drugi do Wikipedii:

          en.wikipedia.org/wiki/In_vitro_fertilisation#Legal_status
          Pozdrawiam
          • lescer Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:39
            cóż. wiadomo, że fundamentalizm chrześcijański nie jest w niczym lepszy od islamskiego. można wręcz powiedzieć, że islamski się na naszym wzoruje. europejczycy byli jednak pierwsi w tej dziedzinie i niestety niektóre głowy do dzisiaj goreją religijnym ogniem:)
          • antobojar Po kosmicznym romansie Fizyki z Chemią narodziła.. 02.01.12, 11:15
            się Biologia..
            I wszyscy od niej, w prostej linii pochodzimy..
            A ci którzy wierzą w bliskowschodnie i inne mity, że starszy pan o kwalifikacjach boga, tchnął życie w kupkę gliny, a potem rozszerzył ofertę przez wyjęte żebro..(nie Ziobro..!), niech sobie żyją według swoich zasad..
            Ale nam niech pozwolą żyć inaczej.. bo będzie chryja..!!
            A już sam fakt, że to biskupi, szczególnie polscy, mają uwiarygodnić istnienie boga, temu istnieniu gwałtownie zaprzecza...

            "Ci którzy mówią w imieniu Boga, najpierw niech przedstawią listy uwierzytelniające.."
            Julian Tuwim.
            • jac.cek Re: Po kosmicznym romansie Fizyki z Chemią narodz 12.01.12, 08:31
              Może zainteresuje Cię inny cytat Blaise'go Pascala (tzw. zakład Pascala): "Tak, ale trzeba się zakładać; to nie jest rzecz dobrowolna, zmuszony jesteś. Cóż wybierzesz? Zastanów się. Skoro trzeba wybierać, zobaczmy, w czym mniej ryzykujesz. Masz dwie rzeczy do stracenia: prawdę i dobro; i dwie do stawienia na kartę: swój rozum i swoją wolę, swoją wiedzę i swoją szczęśliwość, twoja zaś natura ma dwie rzeczy, przed którymi umyka: błąd i niedolę. Skoro trzeba koniecznie wybierać, jeden wybór nie jest z większym uszczerbkiem dla twego rozumu niż drugi. To punkt osądzony. A twoje szczęście? Zważmy zysk i stratę, zakładając się, że Bóg jest. Rozpatrzmy te dwa wypadki: jeśli wygrasz, zyskujesz wszystko, jeśli przegrasz, nie tracisz nic. Zakładaj się tedy, że >>jest<<, bez wahania"
        • apostata99 Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:29
          i tu sie mylisz islam ma gdzieś jak jest dziecko poczęte liczy sie sztuka wielbiaca allacha a nie to w jaki sposób została poczeta. Kliniki leczenia niepłodnosci metoda in vitro doskonale funkcjonuja choćby w Libanie
        • mentatd_at_gmail Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 11:01
          krzysztofwodzynski napisał:

          > Aha w Islamie i innych religiach już dawno by głowy obcięli za takie technik
          > i 'leczenia', to katolicyzm tak się bawi z zabójcami.


          Jak chcesz być zauważony to zawsze krzyczysz?
          Z psychologicznego punktu widzenia oznacza to tylko tyle, że niewiele masz tak naprawdę do powiedzenia.
          • ancylostoma Re: Kościół o "hodowli" in vitro 10.01.12, 09:28
            Ale argument w dyskusji...
        • antropoid Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 12:44
          krzysztofwodzynski napisał:

          > Aha w Islamie i innych religiach już dawno by głowy obcięli za takie technik
          > i 'leczenia', to katolicyzm tak się bawi z zabójcami.

          Gwałcicieli (ze swojej branży) tych już narodzonych dzieci karzą za to wprost straszliwie - przenosząc ich cichaczem na inne "placówki duszpasterskie"...
          • ancylostoma Re: Kościół o "hodowli" in vitro 10.01.12, 09:29
            Fakty poproszę.
        • olena.s Re: Kościół o "hodowli" in vitro 03.01.12, 20:07
          Kompletne bzdury, ani islam ani judaizm nie mają nic specjalnego przeciwko in vitro - o ile komórki pochodzą od małżonków. A więc in-vitro tak, banki spermy - nie.
      • 123jna Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:46
        asperamanka - wlasnie, to sa oszusci udajacy milosiernych kosztem nieszczescia innych. Odmawiaja takze ludziom prawa do dziecka tylko dlatego, ze to czlowiek stworzyl te mozliwosc. Czlowiek takze stworzyl Boga - od sumerskiej Innany przez Stary Testament niemal skopiowane wierzenia Sumerow - poprzez Nowy, w ktory czesc z nas wierzy. I jakos Kosciola za te mity sie nie atakuje, ma prawo wierzyc w co chce, niech sie tylko nie wtraca w zycie doczesne zyjac duchem w przestworzach, bo sie na nim nie zna. Niech pomaga tym biedakom,
        ktorzy w jego nauki uwierzyli i sadza, ze Bog da im urode, bogactwo i mnostwo dzieci. Mowia jak da dziecko to da i na dziecko.
        • ancylostoma Re: Kościół o "hodowli" in vitro 10.01.12, 09:34
          Może ja już mam i bogactwo i urodę i mnóstwo dzieci i nie muszę się o to modlić ,a jednak.A kto tak mówi Ci oni ? Jakieś omamy ?
        • jac.cek Re: Kościół o "hodowli" in vitro 12.01.12, 08:37
          123jna napisał:

          > I jakos Kosciola za te mity sie nie atakuje, ma prawo wierzyc
          > w co chce
          I tu się mylisz. Kościół jest ciągle z tego powodu atakowany choćby tutaj przez Ciebie.

          > [Kościół] niech sie tylko nie wtraca w zycie doczesne (...) bo sie na nim nie zna.
          Właśnie dlatego, że Kościół zna się na życiu, próbuje ustrzec nas, ludzi, przed błędami.
      • pn-ski Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 12:19
        Zresztą życie w celibacie...>

        To tylko taka teoria. Jądra tych panów (tak samo jak jądra wszystkich innych osobników płci męskiej) produkują spermę, która musi się wydostać*. Stad rożne pedofilie księży, uwodzenie gosposi, rzniecie kleryków tylna cześć ciała, zmazy nocne i dzienne, trzepanie kapucyna...
        Masz racje, lepiej niech na temat in vitro, który ich nie dotyczy, ci panowie się nie wypowiadają


        "I musi się lać! Dana woda podlegająca ciśnieniu napotykając na otwór, czyli szczelinę, wypływa. Praw fizyki Pan nie zmienisz, i nie bądź Pan głąb" Kabaret "Dudek"
        • jac.cek Re: Kościół o "hodowli" in vitro 12.01.12, 08:43
          O ilu takich przypadkach słyszałeś/aś? 10, 20, może 30? Księży można przecież liczyć w tysiącach jeśli nie w milionach. Nie należy oceniać całej społeczności zwracając uwagę tylko na selektywnie dobranych przedstawicieli.
    • krzysztofwodzynski Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 08:49
      "Synku niestety musiałam zabić kilku Twoich braci i sióstr, ale nie martw się, ty Żyjesz, kosztem pozostałych"

      brawo zwolennicy in-viśmierć. To czeka ludzi decydujących się na to morderstwo.
      • jk1962 Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:05
        krzysztofwodzynski napisał:
        ty Żyjesz, kosztem pozostałych
        ...................
        Zastanawiam się jak kościelnemu przygłupowi wytłumaczyć debilizm jego poglądów. Może tak: otóż twoi rodzice niestety także musieli doprowadzić do śmierci twoich braci i sióstr. Ty, jeśli będziesz starał się spłodzić potomka, także będziesz miał na sumieniu mord niewinnych.
        • jac.cek Re: Kościół o "hodowli" in vitro 12.01.12, 08:45
          Plemnik to nie to samo co zarodek. Jeśli źle Cię zrozumiałem to proszę o sprostowanie.
      • asraz Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:37
        Problem biskupów, księży i pozostałych krzyczących o zabijaniu polega na tym, że
        w sposób nie podlegający dyskusji widać, że Bóg nie jest potrzebny do powstania
        nowego życia. Po prostu Boga nie ma i tego boją się tzw. duchowni, bo ludzie
        w końcu to dostrzegą. Szamani nie chcą rostać się z życiem w dobrobycie.
        • ixifixi Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:47
          e Bóg nie jest potrzebny do
          > powstania
          > nowego życia


          jesteś po budowlance? niewiele wiesz o powstawaniu życia i na czym polega invitro i ile w tym jest z "nowego" życia
        • ancylostoma Re: Kościół o "hodowli" in vitro 10.01.12, 09:46
          I Ty to właśnie udowodniłaś , że Boga nie ma, tymi 2 zdaniami ? Pycha kroczy przed upadkiem.
        • jac.cek Re: Kościół o "hodowli" in vitro 12.01.12, 08:47
          To właśnie człowiek próbuje udowodnić Kościołowi, że Boga nie ma i próbuje na wszelkie sposoby obejść Jego działanie.
      • 123jna Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:54
        krzysztofwodzynski - sam jestes katem ale i niedorostkiem. Policz te wszystkie plemniki, ktore Twoi koledzy (Ty takze) "oddajesz" mlodocianym geleriankow za pieniadze a one je wypluwaja. Nie osmieszaj sie czlowieku. Lepiej zebys sam nie mial dzieci bo stworzysz im pieklo w rodzinie swa "bezkompromisowoscia".
        • gosteck123 Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 11:19
          123jna:
          Nowe życie powstaje z połączenia plemnika i komórki jajowej i uczą o tym już w gimnazjum, chyba że palikociątka i lemingi wszelkiej maści są odporne na wiedzę i myślą. Ignoracja idzie w parze z wzrastającym chamstwem i nienawiścią.
        • gosteck123 Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 11:33
          123jna:
          Nowe życie powstaje z połączenia plemnika i komórki jajowej i uczą o tym już w gimnazjum, chyba że palikociątka i lemingi wszelkiej maści są odporne na wiedzę i myślą. Ignoracja idzie w parze z wzrastającym chamstwem i nienawiścią.
      • 1ewkas Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 10:36
        Dla twojego synka embrion jest siostrą czy bratem ? Może i plemnik ?
        • duzo-dzis-sniegu Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 14:23
          rozumiem, ze nie odrozniasz plemnika od embrionu :)))?
          zal..
      • norymberga3 Synku Krzysiu... 02.01.12, 10:56
        "... musiałeś się niestety urodzić bo proboszcz by nam nie dał rozgrzeszenia za używanie prezerwatywy, a tacie mie mogłam odmówić stosunku w ramach jego praw (naturalnych) małżeńskich..." byłoby bardziej po katolicku, nieprawdaż?
        • jac.cek Re: Synku Krzysiu... 12.01.12, 08:51
          norymberga3 napisała:

          > "tacie mie mogłam odmówić stosunku w ramach jego praw
          > (naturalnych) małżeńskich..."
          Kobieta (jak i mężczyzna) mają prawo do odmówienia stosunku nawet w małżeństwie. Druga strona powinna to uszanować, jeśli pragnie dobra współmałżonka a nie swojego. To nie działa na zasadzie "mi się chce, to żona musi"!
      • mentatd_at_gmail Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 11:05
        krzysztofwodzynski napisał:

        > "Synku niestety musiałam zabić kilku Twoich braci i sióstr, ale nie mart
        > w się, ty Żyjesz, kosztem pozostałych"
        >
        > brawo zwolennicy in-viśmierć. To czeka ludzi decydujących się na to morderstwo.
        >

        Tylko 35% zapłodnionych w naturalny sposób embrionów przeżywa. Zaledwie o kilka %% mniejszą skutecznością może pochwalić się zapłodnienie invitro.

        Przypomnij sobie co Twój Ukochany Kościół robił Galileuszowi, później dowiedz się jakie bzdury wypisujesz, a na końcu się zamknij.
        • pn-ski Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 12:33
          <Przypomnij sobie co Twój Ukochany Kościół robił Galileuszowi, później dowiedz się jakie bzdury wypisujesz, a na końcu się zamknij.>

          Galileuszowi to nic nie zrobił, pewnie masz na myśli Giordano Bruno.
      • flipvert Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 11:15
        Rozumiem,ze masz wlasne poglady i akceptuje to,ale dlaczego musze uznac,ze Twoje poglady sa jedynymi slusznymi?Dlaczego prawo ma sluzyc egzekwowaniu tego,w co wierzysz Ty?Jestem ateista i nie uwazam,ze zarodek to czlowiek(do 6 tyg.nie ma zadnej aktywnosci mozgu,wiec trudno moiwc o czlowieku,jesli-jak ja- nie wierzy sie w dusze niesmiertelna).
        Dlaczego potrzebujesz zapisu o zakazie in vitro?Jezeli jestes mu przeciwny,to z niego nie korzystaj.O ile dobrze rozumiem Twoja religie,to tego typu kwestie pownienes rozstrzygac we wlasnym sumieniu.Po to Twoj bog dal Ci wolna wole zebys mogl ocenic i wybrac dobro zamist zla.Z jakiegos powodu uwazasz,ze mnie musza dotyczyc te same zasady,choc nie wyznaje Twojej religii.A co bys powiedzial gdyby Swiadkowie Jehowy zazadali prawnego zakazu transfuzji krwi?Albo muzulmanie zazadali zakazu hodowli swin i produkcji alkoholu?Maja do tego takie samo prawo jak Ty.Ich religia tego wymaga i takze sa obywatelami polskimi.
        Skad ten strach katolikow przed dokonywaniem samodzielnego wyboru miedzy dobrem a zlem?Boicie sie,ze nie dacie rady oprzec sie pokusie?Dlatego chcecie zakazac tego,co wedlug was jest grzechem?Moze wprowadzmy tez kare wiezienia za cudzolostwo?Przciez to takze grzech.
        A moze po prostu przyjmijmy,ze panstwo nie wyznaje religii i stanowi prawo oparte na tej zasadzie a dylematy moralne z tym zwiazane pozostawie do rozstrzygniecia obywatelom wedlug ich wlasnego sumienia.
        • jac.cek Re: Kościół o "hodowli" in vitro 12.01.12, 08:55
          flipvert napisał:

          > A moze po prostu przyjmijmy,ze panstwo nie wyznaje religii i stanowi prawo oparte
          > na tej zasadzie a dylematy moralne z tym zwiazane pozostawie do rozstrzygniecia
          > obywatelom wedlug ich wlasnego sumienia.
          To po co nam w ogóle prawo? Przecież zarówno kradzież jak i morderstwo także powinno być dozwolone, bo przecież sumienie popełniającego te czyny samo wymierzy mu karę.
      • antobojar wodzyński, ktoś cię wodzi za nos.. i się potkniesz 02.01.12, 11:24
        .. to czysto polityczna hucpa ePiSkopatu..
        Dlaczego więc księża odmawiają pochówku chrześcijańskiego dzieciom, urodzonym w porodzie niewczesnym (6miesiąc ciąży) i każą pochować "to gdzieś pod płotkiem".. bo to jeszcze "nie człowiek"?...
        Rozwiązać konkordat i pogonić tę hołotę z publicznego życia.. subito..




        "WZGLĘDNOŚĆ MA ZASTOSOWANIE W FIZYCE.... NIE W ETYCE.."
        "Relativity applies to physics, not ethics"
        Albert Einstein
      • antropoid Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 13:04
        krzysztofwodzynski napisał:

        > "Synku niestety musiałam zabić kilku Twoich braci i sióstr, ale nie martw
        > się, ty Żyjesz, kosztem pozostałych"


        Mądry rodzic takimi kretynizmami na pewno nie będzie dziecku zatruwał życia i zaśmiecał umysłu.
        To już raczej "uprzejmy" pasterz się o to postara, bo przecież nie ma lepszej frajdy, niż publicznie kogoś upokarzać i piętnować.

        • jac.cek Re: Kościół o "hodowli" in vitro 12.01.12, 08:58
          Kościół nie potępia ludzi tylko ich niektóre czyny.
    • pis_busters Re: Lepiej policz ilu ludzi straciło życie bo Kośc 02.01.12, 08:53
      Lepiej policz ilu ludzi straciło życie bo Kościół uparł się, że Słońce krąży wokół Ziemi.
    • adonai_1 Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 08:55
      Jeżeli ktoś podejmuje decyzję o poczęciu dziecka drogą in vitro, to chyba ta osoba "bawi się w Boga" i ona naznacza takie dziecko. Jeżeli dokonujemy poczęcia kilku dzieci i świadomie wybieramy tylko jedno życie kosztem pozostałych, to jak można żyć z taką świadomością, oby dzieci w ten sposób poczęte i pozostawione przy życiu nigdy o tym nie wiedziały. A co za egoizm rodziców tak postępujących. Jeżeli tak bardzo pragną spełnić się jako rodzice, to bardzo dużo dzieci czeka na adopcję. Napewno rodzice, których stać finansowo na program in vitro spełniają warunki adopcyjne (tylko, czy stać ich na taki szlachetny czyn?).
      • jk1962 Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:13
        adonai_1 napisała:
        Jeżeli dokonujemy poczęcia kilku dzieci i świadomie wybieramy tylko jedno życie kosztem pozostałych, to jak można żyć z taką świadomością, oby dzieci w ten sposób poczęte i pozostawione przy życiu nigdy o tym nie wiedziały.
        ....................
        A jak się żyje ze świadomością że "miłość bożą" wdrażano za pomocą palenia ludzi żywcem na stosach albo drogą analną, także dzieciom?
    • duzo-dzis-sniegu Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 08:59
      to jest wlasnie pomysl "na zycie" wyborczej - aby bylo milo, nie nalezy mowic prawdy - sprawa rozwiazana! podwojne standardy moralne. lekcewazenie wartosci zycia w imie egoistycznej realizacji siebie; bardzo to smutne - ale przyjdzie dzien, kiedy wszystko stanie sie jasne! Janie Pawle II - modl sie za nami!
      • jk1962 Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:23
        duzo-dzis-sniegu napisała:

        podwojne standardy moralne. lekcewazenie wartosci zycia w imie egoistycznej realizacji siebie
        ...........................

        Szanowna pani pisze o mordach popełnionych przez katolików w imię "miłości bożej"?
      • apage-satanas Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 12:36
        @ duzo-dzis-sniegu
        Drogi polski katoliku (czy tez droga polska katoliczko), nie tak dawno kościół zabraniał, pod karą śmierci, sekcji zwłok, która pozwoliła poznać ludzką anatomię i rozwinąć techniki leczenia. Za to dzisiaj jego urzędnicy najbardziej korzystają z usług najlepszych szpitali i nie słyszałem, aby odmawiali najnowszych technik leczenia, łącznie z transplantacją narządów, co według ich logiki powinno być "bezczeszczeniem świętości zwłok".
        Urzędnicy kościelni są przy tym niekonsekwentni i wykazują się brakiem logiki, przecież jak ktoś zachorował, to widać taki los był mu pisany, dlaczego więc ingerować, jak bedzie miał żyć , to i tak przeżyje bez pomocy ludzkiej, a jak nie, to dostąpi wiecznej szcześliwości.
        Z przykrością stwierdzam, że katolicyzm poski daleko odbiega od zasad biblijnych, co gorsza, nasi purpuraci dumni są z polskiego "ludowego katolicyzmu", który jest mieszaniną katolicyzmu i pozostałości pogaństwa, wiary w gusła, świete obrazki na szybach, drzewach... Co więcej, urzędnicy kościoła dopuścili sie fałszerstwa "dekalogu" usuwając drugie przykazanie, zakazujące oddawania czci innym bogom, a także przedmiotom - czyli również świętym obrazkom, RELIKWIOM (!!!)... Za to "uszczęśliwiono" wiernych jeszcze jednym przykazaniem z gatunku "nieczystości", czyli o nieporządaniu żony bliźniego. Rozumiem, że gdyby stosować się do właściwego drugiego przykazania, to nie byłoby można budować miejsc kultu ze świętymi obrazami, posągami, i nie można byłoby oddawać boskiej czci rezultatom takiej ludowo-teatralnej działalności - MAMONIE!
        I jeszcze jedno, nie wzywaj imienia Jana Pawła II ani jego pomocy, bo jest on w dużej mierze odpowiedzialny za stan polskiego katolicyzmu poprzez nominowanie na wysokie stanowiska kościelne miernot zafiksowanych na ludzkiej seksualnosci, propogatorów magicznej, zaprawionej "tradycją", czyli gusłami i zabobonami, wersji pseudo-katolicyzmu.
        • jac.cek Re: Kościół o "hodowli" in vitro 12.01.12, 09:13
          apage-satanas napisał:

          >urzędnicy kościoła dopuścili sie fałsz
          > erstwa "dekalogu" usuwając drugie przykazanie, zakazujące oddawania czci innym
          > bogom
          Nic mi nie wiadomo o zmianach w Dekalogu.

          > Rozumiem, że gdyby stosować się
          > do właściwego drugiego przykazania, to nie byłoby można budować miejsc kultu ze
          > świętymi obrazami, posągami, i nie można byłoby oddawać boskiej czci rezultatom
          > takiej ludowo-teatralnej działalności
          Obrazy, posągi i inne podobne rzeczy mają człowiekowi ułatwić człowiekowi kontakt z Bogiem. Są to wizualizacje, które mają przypominać, że Bóg jest tam, jak i wszędzie, zawsze obecny. Co do relikwii, nie czci się ich dla nich samych, tylko ma to na celu przypomnienie życiorysu świętego, aby się na nim wzorować. Nie modlimy się do relikwii tylko za pośrednictwem świętego do Boga. Obecność relikwii sprzyja skupieniu.
    • a_dm Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:11
      Typowy komentarz "ad personam". Pani redaktor nie podejmuje tematu, tylko krytykuje osobę :
      "Dobrze by więc było, gdyby zamiast analizować niefrasobliwość rzekomych ''techników'', duchowni przyjrzeli się własnej."
      Nie będzie strygmatyzacji osób urodzonych poprzez in vitro - to nie wina dzieci, tylko rodziców, że zdecydowali się na "posiadanie" dziecka kosztem życia wielu innych embrionów.
      .
      Nie ma "prawa do posiadania" dzieci; dzieci się nie "posiada".
      Posiadać można pieska.
      A jeśli ktos naprawdę chce obdarzyć dziecko miłością, to istnieje adopcja.

      • jk1962 Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:30
        a_dm napisał:
        A jeśli ktos naprawdę chce obdarzyć dziecko miłością, to istnieje adopcja.
        ........................
        A potem z delikwentem do kościółka. Tam zostanie obdarzony "miłością bożą", może nawet drogą analną. Nieważne. Przecież to bez znaczenia jak szerzyć "miłość bożą".
        • a_dm Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 15:51
          Wyobraź sobie, ze są ludzie, którzy kojarzą słowo miłość nie tylko z analem.
      • donmarek Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 11:20
        a_dm napisał:
        > Posiadać można pieska.
        hmm ... a piesek to co??
        Niby jako ten worek piasku???
        To jest taki sam byt, organizm, podobny człowiekowi.
        ISTOTA ŻYWA, CZUJĄCA BÓL, STRACH, RADOŚĆ!!!
        Zrozum, na tym świecie, w tym kraju ŻYJĄ nie tylko katolicy !!!
        • a_dm Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 15:49
          > (piesek)To jest taki sam byt, organizm, podobny człowiekowi.
          > ISTOTA ŻYWA, CZUJĄCA BÓL, STRACH, RADOŚĆ!!!
          .
          Dobrze, dbajmy o pieski.
          Ale o dzieci TEŻ.
          Tymczasem ci, którzy bronią praw piesków, są nieczuli na losy dzieci.
          To jest chore w naszym społeczeństwie.
    • ptysiak22 Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:14
      Adopcja, to świadoma decyzja dwojga dorosłych ludzi, nie może być konsekwencją czyjeś "rady", bo nie można po prostu "poradzić", aby małżeństwo pokochało człowieka, którego od chwili pokochania będą wychowywać i będą dla niego mamą i tatą. To też swoiste "targowanie" uczuciami niewinnych dzieci: adopcja to nie alternatywa dla in vitro, adopcja to decyzja serca: koniec i kropka, ona nie jest w zamian - pokochać można zawsze, także wtedy, kiedy ma się biologicznego potomka, gdybyśmy sami w sobie mieli więcej miłości, nie byłoby dyskusji o "in vitro", jego by w ogóle nie było, bo nie dzielilibyśmy dzieci na te "własne", wydane na świat z "naszych materiałów gnetycznych" oraz te, które "urodził ktoś inny", a jeszcze inna osoba "radzi nam", abyśmy tego maluszka wzięli do siebie, bo akurat "własnego" mieć nie możemy!
      Kochani, każdy z Nas jest w pewnym sensie odpowiedzialny za "in vitro", bo my nie potrafimy kochać naprawdę, czyli tak po prostu, a nie dlatego, że bystry komentarz nas olśnil, a więc postanowiliśmy uszczęśliwić pewnego, bliżej nam nie znanego, małego człowieczka, które czeka po prostu na naszą miłość.
      Gdyby więcej z nas adoptowało dzieci, nie byłoby "in vitro", ale "adopcji" nie można nikomu "poradzić", albo "narzucić", to się musi narodzić w naszym sercu.
      Dzieci, zarówno z in vitro, jak i te, które mieszkają w domach dziecka, to nie towar. Jeśli to zrozumiemy (wszyscy), tego typu dyskusje nie będą miały miejsca.
    • awm10 Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:15
      Czarni od zawsze protestują przeciwko postępowi nauki.
      I trudno im się dziwić. gdyż ten postęp podkopuje sens ich istnienia.
      Ale czas gdy mieli monopol na prawdę o świecie, a myślących inaczej wysyłali na stosy już minął.
      Dziś mogą tylko szczekać i to robią w sposób który ich ośmiesza.
      Bóg stracił monopol na tworzenie życia, nic dziwnego że czarni są przerażeni i bredzą.
    • bk110 Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:23
      Gdyby w In Vitro dochodziło do zapłodnienia tylko jednej komórki myślę, że nikt by nic nie mówił. Ale tu chodzi o te dzieci, którym nie będzie dane życ bo ....
      i tak życie jednego dziecka okupione jest śmiercią kilku innych
      • lescer Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:30
        życie wielu dzieci naturalnie poczętych też jest okupione "śmiercią" kilku innych embrionów. wielu poronień nawet robiąca kobieta nie jest świadoma lub nie do końca świadoma. proponuję zatem postawić pomnik nieznanego embrionu naturalnie i nienaturalnie zniszczonego.
        • gosteck123 Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 11:25
          tak, ale tak jest wyniku działania natury, a w przypadku in vitro, to człowiek decyduje, który z poczętych ma żyć. Jest to problem natury etycznej i dlatego mówi o tym Kościół- to jego rola. Zresztą nie tylko Kościół zastanawia sie nad etycznym aspektem, i stanowiska etyków są różne. Trzeba zatem dyskutować, ale pani Wisniewska, niby taka obyta w temacie Kościoła po prostu szczuje ludzi, bo stanowisko Koscioła jest od dawna znane.
        • jac.cek Re: Kościół o "hodowli" in vitro 12.01.12, 09:27
          Z tego co mi wiadomo to w każdym cyklu miesięcznym jajniki kobiety uwalniają tylko jedną komórkę jajową (chyba, że "układ hormonalny" kobiety nie działa prawidłowo). Nie ma tu miejsca na żadną selekcję, która ma miejsce w metodzie in-vitro. Pobiera się na raz kilka komórek jajowych. A żeby to zrobić potrzebna jest "kuracja" hormonalna.
          Swoją drogą, dziwne jest to, że większość społeczeństwa jest przeciwna używaniu hormonów w hodowli kurczaków czy trzody, a nie protestują faszerowaniu kobiety hormonami przyspieszającymi rozwój komórek jajowych.
    • marlenka_mroz Jakiś problem Pani Redaktor? 02.01.12, 09:23
      Pani Redaktor wyraźnie ma problem z faktami.
      Taka jest prawda o in vitro- komórki się hoduje, takiego nazewnictwa używają nawet technicy którzy pracują w laboratoriach.
      A KK NIE STYGMATYZUJE dzieci w ten sposób poczętych- proszę im nie wmawiać takich bzdur, byle Pani retoryka się "kupy" trzymała. KK nie podoba się ta metoda, apeluje do rodziców i lekarzy, ale NIE stygmatyzuje dzieci, litości, dział fantastyki gdzie indziej młoda damo...
      • jk1962 Re: Jakiś problem Pani Redaktor? 02.01.12, 09:45
        marlenka_mroz napisała:
        KK nie podoba się ta metoda, apeluje do rodziców i lekarzy, ale NIE stygmatyzuje dzieci, litości, dział fantastyki gdzie indziej młoda damo...
        ................
        Nazywając in vitro "wyrafinowaną aborcją", dzieci urodzine tą metodą jako "niegodnie poczęte", jako"dobra konsumpcyjne" czy "realizację idei doktora Frankensteina" koścół "NIE stygmatyzuje"?
        A to może pedofilia księży to szerzenie miłości bożej drogą analną?


        Więcej... wyborcza.pl/1,76842,6311125,Glos_w_obronie_in_vitro.html#ixzz1iHx9sozq
      • dio62 Marlenko masz problem z czytaniem ze zrozumieniem 02.01.12, 09:47
        Kk stygmatyzuje dzieci,bo w wmawia,że urodziły się kosztem innych dzieci czyli faktycznie zarodków tłumacząc na polski z katolickiej nowomowy.
        Kk nie apeluje do rodziców i lekarzy lecz chce narzucić ustawowy zakaz in vitro tak jak w przypadku aborcji.




        "gdyby Bóg istniał nie byłoby księży"
        • marlenka_mroz Re: Marlenko masz problem z czytaniem ze zrozumie 02.01.12, 10:20
          Nie "wmawia" a stwierdza FAKT. Takie są fakty, przemilczanie ich nie sprawi, że rzeczywistość się zmieni.
          W procedurze in vitro żeby powstał jeden człowiek trzeba stworzyć wiele zarodków, selekcjonować, wybierać, mrozić etc. Nie możecie ograniczać swoich źródeł wiedzy do Wyborczej :-) Wystarczy wejść na stronę jakiejkolwiek kliniki in vitro, spytać lekarza i przekonacie się, że tak jest- hoduje się wiele embrionów, wybiera jeden. Czyli ten jeden powstaje kosztem innych. C.D.O.
          • dio62 Marlenko takie same procedury stosuje natura 02.01.12, 11:00
            lub bóg jeśli wolisz aż 3/4 zarodków z takich czy innych powodów bóg uśmierca czyli my naturalnie poczęci żyjemy kosztem 3 rodzeństwa wg.logiki Kk.GW nie jest dla mnie źródłem informacji na temat in vitro podobnie jak grupa prostych chłopów strojących się w sukienki.




            "każdy kto działa na rzecz Kk,działa na szkodę Polski"
            • donmarek Re: Marlenko takie same procedury stosuje natura 02.01.12, 11:26
              ... ale to bóg, i jemu wolno ... . I uśmiercać, i zadawać ból, cierpienie ... "powoływać" do życia istoty ludzkie, które z powodu nadanych im przez owego boga defektów, nigdy same nie potrafią sobie poradzić w życiu ... etc.
              • solent Re: Marlenko takie same procedury stosuje natura 02.01.12, 14:03
                Bóg? Hm... Rozumiem że jak do poczęcia dziecka użyje się penisa i pochwy to jest bóg, a jak probówki i nowoczesnej technologii to już nie?
                • 6burakow Re: Marlenko takie same procedury stosuje natura 02.01.12, 18:37
                  solent napisał:

                  > Bóg? Hm... Rozumiem że jak do poczęcia dziecka użyje się penisa i pochwy to jes
                  > t bóg, a jak probówki i nowoczesnej technologii to już nie?

                  No pewnie bo penis i pochwa sa godne a probowka nie.
          • flipvert Re: Marlenko masz problem z czytaniem ze zrozumie 02.01.12, 11:26
            A ja nie uwazam,ze zarodek to czlowiek,wiec kwestia "zycia kosztem innych" dla mnie nie istnieje.Dlaczego prawa stanowione przez panstwo,ktorego jestem obywatelem maja odzwierciedlac prawa rzekomo zeslane przez istote,w ktora nie wierze ludziom z semickich plemion koczowniczych tysiace lat temu?Dlaczego wyznawcy Twojej religii maja decydowac o tym,co JA moge a czego nie?Dlaczego katolicy nie moga dokonac wyboru w ciszy wlasnego sumienia i pomodlic sie za tych,ktorzy jak ja wybieraja "zle"?Dlaczego chcecie mojego zbawienia,wbrew mojej woli?Przerabialismy juz system,w ktorym inni wiedzieli lepiej,co jest dla mnie dobre i nie podobalo sie to nikomu.
        • jac.cek Re: Marlenko masz problem z czytaniem ze zrozumie 12.01.12, 09:36
          Kościół katolicki nie stygmatyzuje dzieci, nie mówi: "Ty Jacku jesteś niegodzien życia bo począłeś się w probówce". Mówi, że sposób poczęcia tych dzieci jest niewłaściwy i uwłacza ludzkiej godności. Dzieci te urodziły się kosztem innych dzieci, ale co się stało już się nie odstanie.
          Kościół katolicki właśnie APELUJE do władz naszego kraju o ustawowy zakaz in-vitro.
      • 123jna Re: Jakiś problem Pani Redaktor? 02.01.12, 10:02
        marlenka_mroz "kupy sie nie trzyma" Twoje rozumowanie. To ludzie decyduja w Kosciele o przeslaniu do Was na temat in vitro. Nie caly Kosciol katolicki jest przeciwny i potepia in vitro.Polacy i nasi wiejskiego pochodzenia, z patologicznych rodzin, ksieza maja mentalnosc sredniowieczna, nie znaja zycia, ktore spedzaja za murami jak sekta odizolowana od doczesnosci. Wy, ktorzy ich wspieracie macie mentalnosc totalitarna, stadna, nie myslicie sami stad wygodnie Wam wierzyc w Boga i Kosciol, bo przejmuje glowne decyzje za Was. Nigdy nie dorosniecie, choc taki mamy obowiazek - choc przed smiercia. Jak inaczej zrozumiesz zjawisko jest nie przeznalizujesz osoby ktora je opisuje? Kazdy z nas nosi w sobie wlasny swiat. Wzynawcy w sekcie nie przyjmuja argumentow, oni wierza w swego malego bozka.
        • marlenka_mroz Re: Jakiś problem Pani Redaktor? 02.01.12, 10:34
          Hmm, nie przyjmujemy argumentów?
          Ja wiem jakie są argumenty- pragnienie dziecka. Można je realizować na kilka sposobów, niekoniecznie in vitro. O tym możemy dyskutować.
          To strona "pro in vitro" akurat nie przyjmuje argumentów- zobacz na swój post. Ad personam, oceniający, kategoryzujący, bez ŻADNYCH rzeczowych argumentów :-)
          Chcesz argumentów? Ok, będziemy rozmawiać, tylko skończ z tą wyborczą propagandą, że jeśli ktoś wierzy, to jest głupi (bo tyle ni mniej ni więcej wynika z Twojego postu)
          • jk1962 Re: Jakiś problem Pani Redaktor? 02.01.12, 10:43
            marlenka_mroz napisała:
            Ja wiem jakie są argumenty- pragnienie dziecka. Można je realizować na kilka sposobów, niekoniecznie in vitro. O tym możemy dyskutować.
            .....................
            To może podyskutujmy o zwolennikach in vitro.
            Czy Szanowna Pani proponuje ich
            a) palić na stosie?
            b) topić w rzece z kamieniem u szyi
            c) czy też litościwie sadzać do więzienia?
            A jeśli nie palić to dlaczego?

        • jac.cek Re: Jakiś problem Pani Redaktor? 12.01.12, 09:45
          > Polacy (...) maja mentalnosc sredniowieczna, nie znaja zycia, ktore spedza
          > ja za murami jak sekta odizolowana od doczesnosci.
          Jak mniemam też jesteś Polakiem/Polką, więc sam(a) siebie obrażasz.

          > Wy, ktorzy ich wspieracie macie mentalnosc totalitarna
          Z Twoich wypowiedzi wynika, że to Ty chcesz, aby wszyscy myśleli jak Ty.

          > Nigdy nie dorosniecie, choc taki mamy obowiazek - choc przed smiercia
          Ciekawa teoria z tym obowiązkiem. Skoro to obowiązek to czemu w metodzie in-vitro nie daje się nawet szansy na dorośnięcie od kilku do kilkunastu istnieniom ludzkim na każdy zabieg?
      • arnika8 Re: Jakiś problem Pani Redaktor? 02.01.12, 10:11
        Pani redaktor problemu nie ma, ale ty Marlenko masz, bo udajesz pierwszą naiwną w sprawie stygmatyzacji dzieci z in vitro przez Kościół kat.
        Przecież już kilka lat temu te dzieci zostały napiętnowane przez biskupa kat., który nazwał je dziećmi Frankensteina.
        Poszukaj sobie sama w wyszukiwarce nazwisko tego pożal się boże księdza-biskupa, jeżeli już o tym zapomniałaś.
        Kościół kat. w wolnej Polsce potrafi "pięknie" judzić i napuszczać jednych na drugich.
        • marlenka_mroz Re: Jakiś problem Pani Redaktor? 02.01.12, 10:15
          To że jeden książ coś powiedział nie znaczy że takie jest stanowisko KK.
          Takie oczywistości nawet trzeba tłumaczyć? Że odosobniony przypadek nie tworzy reguły?
          • jk1962 Re: Jakiś problem Pani Redaktor? 02.01.12, 10:34
            marlenka_mroz napisała:
            To że jeden książ coś powiedział nie znaczy że takie jest stanowisko KK.
            .........................
            Kłamiesz!
            To nie jest odosobniony przypadek. Oto próbka określeń, które padły z ust różnych biskupów:

            "wyrafinowana aborcja"
            "niegodnie poczęte"
            "dobra konsumpcyjne"
            "realizacja idei doktora Frankensteina"

            To jest stanowisko całego Kościoła.
    • lescer hodowla itp. 02.01.12, 09:26
      jak się kościołowi coś nie podoba, to używa obraźliwych określeń. standard. na śluby cywilne mówią "kontrakt", bo też chcą obrazić tych, co nie mają kościelnego. tymczasem ślub kościelny tak samo można anulować, tyle, że trzeba więcej zapłacić. żałosne.
      strasznie to odważne, w dobie wolności słowa nazywać mordercami tych, co ćwiczą na embrionach. głębia myśli też bezdenna:)
      nie rozumiem, skąd to przekonanie, że embrion to też człowiek. człowiek to istota społeczna a embrion dopiero ma szansę się taką stać. z embriona może powstać matka polka, ale też jakiś zabójca. i co wtedy zrobicie, obrońcy życia? skażecie go na śmierć?
      • sakral Re: hodowla itp. 02.01.12, 09:37

        w naukach biskupów stosunek
        przerywany jest grzechem,
        dla nich sperma jest święta

        z ich nauk nie może wynika prawo
        to zagrożenie dla
        demokratycznego społeczeństwa.

        przymusu nie ma
        żyjemy w wolnym kraju
      • jac.cek Re: hodowla itp. 12.01.12, 09:58
        > jak się kościołowi coś nie podoba, to używa obraźliwych określeń.
        Jeśli poczułeś się obrażony to znak, że coś Ci nie daje spokoju. Możesz sobie nawet z tego nie zdawać sprawy, ale tak jest.

        > głębia myśli też bezdenna:)
        To odczytuję jako komplement. W końcu jak się mówi, że coś jest głębokie to chodzi o to, że im jest głębsze tym lepsze. Głębiej niż do dna się nie da dotrzeć, a skoro nie ma dna...

        > z embriona może powstać matka polka, ale też jakiś zabójca.
        Niestety wydaje mi się, że zapomniałeś o tym, że sam byłeś taki właśnie embrionem. A jak byś był tym odrzuconym?
    • szopen52 Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:36
      Wywiad w ''Niedzieli'' z abp. Henrykiem Hoserem rzeczywiście jest głosem numer 1 w sprawie in vitro. Kościół jednak nie musi ,,zaostrzać retoryki'', bo ma jedno trwałe i jednoznaczne zdanie na temat ,,in vitro'' - tej najgorszej z metod przywracania płodności, gdyż nie dość, że płodności ona nie przywraca, to jeszcze - na domiar złego - zabija dużą grupę poczętych innych dzieci.

      ''Ingerencja biotechnologiczna w życie człowieka powoduje jego deformację i w końcu śmierć. Stąd też zastosowanie tak radykalnych metod, jak zapłodnienie pozaustrojowe w laboratoriach, a więc typu właściwie hodowlanego, a nie charakterystycznego dla człowieka'' - twierdzi abp Henryk Hoser.

      Jest przecież bardzo skuteczna metoda - NAPROTECHNOLOGIA, którą jakoś dziwnie większość niekatolickich środków przekazu stara się przemilczeć - DLACZEGO ??

      Czyli ,,in vitro'' to hodowla ludzi - coś jak większa ferma, o jakim podobnych marzą zapewne globaliści.

      Arcybiskup mówi o tym, że ''nieludzkie sposoby rozmnażania człowieka krzywdzą przede wszystkim dzieci pochodzące z tej procedury. Ich życie okupione jest życiem wielu istnień ludzkich''. I apeluje: ''Musimy zwiększyć opiekę nad tymi dziećmi - bo mogą później przeżywać różnego typu dramaty osobiste, pomóc im nie być ofiarami niefrasobliwości techników, którzy to czynią''.

      Chwalebne, że abp Hoser troszczy się o dzieci z ,,in vitro'', bo jednak dziećmi są bezspornie. - To prawda Prawdą jest też to, że ich największym dramatem osobistym może w przyszłości być autostygmatyzacja i społeczna stygmatyzacja, gdyż nie sposób tak drastycznego i wywołującego genetyczne powikłania - procederu ukrywać przez dlugie lata, nawet przed dziećmi ; i to nie Kościół poniesie tu główną winę, lecz ateiści, a zwłaszcza antyteiści, gdyż to oni z własnej woli pozbawiają się Miłości i empatii. Wysłuchiwanie, że żyje się kosztem innych istnień ludzkich, raczej nie wpływa korzystnie na samopoczucie. Teiści przynajmniej widzą wytłumaczenie sprawy i swoiste rozgrzeszenie w Bogu tych niezawinionych grzechów. Antyteiści zawsze starają się upiec na wszystkim własną korzyść, co sprowadza się nawet i już do linczowania katolików na forach internetowych. Dobrze by więc było, gdyby autor tego głupawego wywodu - jak zawsze na temat duchownych - przyjrzał się własnej kondycji społecznej i moralnej.
      • flipvert Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 11:44
        > ,,in vitro'' - tej najgorszej z metod
        > przywracania płodności, gdyż nie dość, że płodności ona nie przywraca, to jesz
        > cze - na domiar złego - zabija dużą grupę poczętych innych dzieci.
        In vitro nie jest metoda przywracanie plodnosci.
        W zabijanie dzieci nie wierze,bo zarodek to nie jest czlowiek(to moje zdanie,podobnie jak w Twojej opinii zrodek czlowiekiem jest).
        Na czym polega wyzszosc Twojej opinii nad moja?
        > Jest przecież bardzo skuteczna metoda - NAPROTECHNOLOGIA, którą jakoś dziwnie w
        > iększość niekatolickich środków przekazu stara się przemilczeć - DLACZEGO ??
        Bo nie jest skuteczna,jak usiluje to przedstawic KK.
        Powtorze pytanie,ktore zadaje rozmowcom,w kazdej tego typu dyskusji.
        Dlaczego kodeks karny ma egzekwowac de facto dogmaty wiary katolickiej?Przeciez takie kwestie powinno sie rozstrzygac we wlasnym sumieniu a nie stosowac do prawa pod grozba konsekwencji karnych.Po to wasz bog dal wam wolna wole.Zebyscie sami oceniali i sami wybierali.Nie ze strachu przed kara wiezienia,ale dlatego,ze waszym zadaniem jest dac swiadectwo swoim zyciem.Czyz nie?
        Dlaczego nikt nie potraktuje powaznie zadania Swiadkow Jehowy by zakazac transfuzji?Dlaczego nie zabronic produkcji alkoholu i hodowli swin(z pewnoscia muzulmanie zgodza sie z zasadnoscia tego postulatu)?
        To wasza religia i wasze przykazania.Dlaczego nie postulujecie o kare wiezienia za cudzolostowo wsrod par katolickich?To wszak jedno z przykazan,ktore wasz bog wreczyl zydom.W czym jest ono gorsze od tego,ktore je na liscie poprzedza?
        • 6burakow Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 18:47
          flipvert napisał:

          > Dlaczego nie postulujecie o kare wiezienia
          > za cudzolostowo wsrod par katolickich?

          Skad Ty wziales to wiezienie? Biblia doradza smierc przez ukamieniownie w takich przypadkach. Podobnie jak w przypadku zbierania drzewa na opal w szabas i paru innych innych przestepstw.
    • 123jna Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:40
      Czy ten biskup dotad nie rozumie, ze powinien zatroszczyc sie przede wszystkim o te wszystkie niechciane dzieci rodzace sie wsrod rodzin patologicznyc, z gwaltow (ale trauma), w rozpitych rodzinach? To TE dzieci i posniejsi obywatele beda zdeformowani zarowno psychicznie jak i fizycznie. No ale Kosciol bedzie mial wiecej wiernych, tylko kto tu bedzie rzucal datki "na ofiare", kto utrzyma te rzesze wykluczonych? Jest juz ich 1/3 Polski - Polska B i 30 % wszystkich bezrobotnych toz to pewnie Polacy z rodzin patologicznych, dzieci alkoholikow albo opoznionych z roznych wzgledow w rozwoju. To nie ich wina ale nasza a przede wszystkich Kosciola. Jest bogaty, niech im pomaga. A nas zwolni od odpowiedzialnosci za to nieszczescie, bo uniemozliwia nam madre zarzadzanie panstwem. To jest diabelska gra.
    • donmarek Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:40
      ... chyba to i całkiem dobrze, że ówże "specjalista" Hoser jako biskup se to i owo ... bo niby ... chłopina z zawodu lekarz, z pochodzenia ogrodnik ... ale pomyślunek ma że ho ho. Tylko, że bezproduktywnie zmarnował pieniądze wydane przez SPOŁECZEŃSTWO na jego wykształcenie, więc niech teraz je zwróci. Chociaż ... może to i dobrze, że "duchowną osobą" jest, bo jako "lekarz światły i rozumny" dopiero by biedy narobił.
    • danpoc Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:41
      1. Odważny artykuł, tylko gdzie podpis, może autor już nie jest taki odważny.
      2. A skoro tak to może to nie artykuł tylko wyborcza propagandna
      • lescer Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:46
        jest podpis i nawet zdjęcie. włącz obrazki w przeglądarce:)
    • 6.smiech Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 09:50
      Rozwiazac konkordat i wywalic te wszystkie klechy ktore sie do wszystkiego wtracaja do
      Watykanu. Jak nie potrafia "uczyc" religii w kosciolach to sa tylko kula u nogi Polski.
      • jac.cek Re: Kościół o "hodowli" in vitro 12.01.12, 13:06
        To może od razu "wywalmy" bezrobotnych, bezdomnych, tych co przechodzą na czerwonym świetle, tych co nie płacą abonamentu radiowo-telewizyjnego...
        Ciekawe kto by wtedy został?
    • 2berber Niewiarygodność abp Henryka Hosera. 02.01.12, 09:51
      Społeczeństwu trzeba wyjaśnić dlaczego wśród funkcjonariuszy kk
      obojga płci jest tak dużo osobników z odstępstwami od przeciętnych
      zachowań seksualnych. Jak na razie widzimy odwracanie uwagi od
      problemu nadmiernej reprezentacji osobników innych orientacji
      seksualnych wśród kleru - to można zrozumieć. Jednak próby
      zamiatania pod dywan przestępstw pedofilii jest haniebne i odbiera
      klerowi prawo kwestionowania zabiegów medycznych.
      Z drugiej strony o czym my mówimy jeżeli nauki przedmałżeńskie
      w kk są serwowane przez osobników którzy nie wiedzą co to
      obowiązek wychowania i utrzymania własnych dzieci.
    • didimos68 raczej jest inaczej 02.01.12, 09:53
      Pani Katarzyna jest mistrzynią w przekręcaniu faktów. To nie awantura tylko protest przeciwko nieludzkiej technice pozyskiwania nowego życia. Co do rzekomej stygmatyzacji dzieci z in vitro, otóż ona jest ale ze strony zwolenników in vitro, gdyż odbierają tym dzieciom wartość życia od poczęcia. Gdyby było inaczej to wraz z stosowaniem in vitro padało by pytanie - co z innymi poczętymi którzy zostali unicestwieni dla narodzenia tego dziecka.
      • jk1962 Re: raczej jest inaczej 02.01.12, 10:15
        didimos68 napisał:Pani Katarzyna jest mistrzynią w przekręcaniu faktów.
        ....................
        A czym jest stwierdzenie o in vitro jako o "nieludzkiej technice pozyskiwania nowego życia"? A co to znaczy że zwolennicy in vitro "odbierają tym dzieciom wartość życia od poczęcia". To są fakty? To jest kościelna propaganda. Wynika nie z szacunku dla ludzkiego życia, lecz z troski o władzę i korzyści jakie ta władza daje. O jakim szacunku Kościoła dla życia ludzkiego można mówić wobec palenia ludzi żywcem na stosach? Ta zakłamana kościelna propaganda, bezmyślnie powtarzana przez wyznawców, mobilizuje wiernych nie do dobrego życia lecz do wyborów. Mają głosować katolicy na różnych moralnych degeneratów którzy gotowi są zmuszać zgwałcone dzieci do rodzenia dzieci swoim oprawcom a przy okazji zapewnią władze i pieniądze Kościołowi.
    • solent Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 10:23
      Ciekawe. Dlaczego biskupi nie martwią się losem co 4 wykytej ciąży, która według statystyk kończy się poronieniem? Przecież decydując się na dziecko trzeba mieć świadomość zagrożenia tą potencjalną "śmiercią nienarodzonego dziecka". Jak to możliwe, że mimo tego katolicy decydują się na posiadanie potomstwa? Czy brak świadomości tego "niebezpieczeństwa" wynikający z braku edukacji seksualnej opartej na podstawowej wiedzy medycznej może być usprawiedliwieniem przywolenia na taką "śmierć"?

      Szanowni biskupi, rozmnażanie się człowieka to nie interes dla świętoszków. Nawet w najbardziej "naturalnej" wersji jest be. Seks, penis, pochwa, kopulacja, orgazm. Fuj.

      Jeżeli tylko to co naturalne jest dobre, to wróćmy do szałasów i życia zgodnie z naturą, a osiągnięcia nauki porzućmy - bo przecież skoro Pan Bóg dał nam nogi, to nie po to zebyśmy się wozili samochodami.
      • jac.cek Re: Kościół o "hodowli" in vitro 12.01.12, 13:19
        Stawiasz na równi samoistne poronienie (niezależne od człowieka) z selekcją i niszczeniem człowieka. Przecież to zupełnie dwie różne sprawy!
    • i4y Brak zainteresowania... 02.01.12, 10:43
      Otóż jako Polak (przepraszam: jako osobnik "lokalno-tubylczy") mam głęboko w d...pie co myśli w tej sprawie KK! Nie należę do tej "wspólnoty", i nie interesuje mnie co w tej kwestii postanowią jej "pasterze" i jej "barany"... przepraszam - "OWCE"! Miejcie sobie dzieci jak chcecie, z kim chcecie i płódźcie je w dowolnie wybranych przez WASZ kościół pozycjach! Adoptujcie zarodki i te z in-vitro, i te co kobietom wypadają co miesiąc na skutek naturalnej selekcji ich organizmów, a nawet organizujcie pogrzeby tychże zarodków z pełną liturgią, kadzidłami i leżeniem krzyżem. ALE PRAWO MA BYĆ STANOWIONE DLA WSZYSTKICH! A ten kto odbiera godność człowiekowi tylko z tego powodu że uznał w swoim chorym umyśle nieprawomyślność "łoża" z którego tenże człowiek pochodzi - był, jest i będzie tylko zwykłym bydlakiem!
    • swistakonline Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 10:57
      w ciemnogrodzie nic nowego. Abepe powinien napiętnować polucję nocną, także własną, jako efekt gwałtu szatana na własnym prąciu i śmierć w pościeli, także biskupiej tysięcy duszyczek in spe. Dlatego też, coś takiego jak prącie z przyległościami powinno być klerykom wycinane. Inaczej szatan będzie się nimi bawił i nawiedzał jak napalony pijany burdel. Apage satanas.
      • jac.cek Re: Kościół o "hodowli" in vitro 12.01.12, 13:24
        Przecież plemnik i zarodek to nie to samo! Z samego plemnika Ci człowiek nie wyrośnie. A polucja nocna nie jest grzechem gdyż nie jest świadoma, a to jeden z trzech czynników, które muszą zostać spełnione, aby dany czyn uznać za grzech.
    • theotterus Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 11:35
      Zobaczcie jaki tekst w odpowiedzi walnął Terlikowski:
      KLIK
      Ręce opadają. To chyba klasyczny przykład insynuacji i wyjątkowej nierzetelności dalece przekraczającej granice jakiejkolwiek polemiki?
      • apage-satanas Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 20:58
        Dobry link, Theotterus. Dziwię się jak Terlikowski, z jego nienawiscią do myslących inaczej może nazywać sie chrzescianinem. Patrząc w jego oblicze nawiedzonego i zaciętego inkwizytora, nurtuje mnie pytanie, jakim prawem kreuje się on na nieomylnego interpretatora Biblii? To, że nie jest on wyjątkiem, a raczej kontynuatorem polsko-zasciankowej wersji katolicyzmu, może swiadczyć bajka biskupa (podkreslam - BISKUPA) Krasickiego, który już wtedy zauważył ten typ "katolika". A więc kato-talibowi Terlikowskiemu i jemu podobnym dedykuję jedną z bajek biskupa Krasickiego - Dewotka:

        "Dewotce służebnica w czymsiś przewiniła
        Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła.
        Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny,
        Mówiąc właśnie te słowa: "... i odpuść nam winy,
        Jako my odpuszczamy" - biła bez litości.
        Uchowaj, Panie Boże, takiej pobożności."
    • realizmforte Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 11:41
      My ludzie tworzymy tylko wehikuły dla duszy , w taki czy inny sposób, duszę posyła Bóg -jeśli zechce. Polski Kościół katolicki wyznaje jakiegoś boga idiotę, któremu człowiek podstępnie kradnie duszyczki do swoich „ demonicznie tworzonych” ludzkich ciał.
      Co za buta, co za niewyobrażalna pogarda do Boga !! Skoro dzieci z in vitro żyją , to Bóg – Natura tego chce, nic do tego lucyferycznym klechom i fanatycznym wiernym . To właśnie fundamentalizm religijny hoduje bezmyślny drób klatkowy, którym nakazują się rozmnażać bez ludzkiego rozumu, a nawet miłości ( np. z gwałtu, np. małżeństw kontraktowych , byle kościelnych – świętych ), byle sztuk mięsa było jak najwięcej.
      • kotek.filemon Re: Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 12:04
        Abepe pi***doli od rzeczy, jak każdy przedstawiciel czarnej mafii wypowiadający się w sprawach medycznych.

        > mówi o ''nieludzkich sposobach rozmnażania człowieka"

        Znaczy, nie używa się tam plemnika i komórki jajowej, względnie od orangutana pobiera.

        > "Ich życie okupione jest życiem wielu istnień ludzkich''

        Bzdura na kółkach. Żadnych "istnień ludzkich" tam jeszcze nie ma. Chyba, że zadumamy się nad tożsamością blastocysty. BTW, życie ok. 10% z nas okupione jest śmiercią naszego "bliźniaka", czyli embrionu wchłoniętego przez nas, ciało matki lub wydalonego na początkowym etapie ciąży pierwotnie mnogiej.

        > ''Musimy zwiększyć opiekę nad tymi dziećmi - bo mogą później przeżywać różnego typu dramaty osobiste"

        Wystarczy, że się od nich odp***dolicie. Skutecznie ograniczy to możliwość wystąpienia dramatów osobistych.
    • realizmforte Kościół o "hodowli" in vitro 02.01.12, 11:59
      Trzy plemniki ‘alfa’ debatują przed wystrzałem
      - ja chciałbym być księdzem,
      - ja zakonnicą
      - a ja się obawiam, że ten pieprzony onanista pogrzebie nasze marzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja