123jna
27.01.12, 10:05
To nic nowego. Teraz moze latwiej jest zrozumiec przypadek blizniakow K., ktorzy z falszywa matura (nie przeszli obaj do 11-tej (ostatniej, maturalnej) klasy w liceum lelewela a ktos (rodzice z pomoca komusza) zafalszowal ich dane lub zdali falszywa, eksternistyczna mature a pozniej magisterium u znajomego marksisty. Nie wierzmy tak od razu w dyplomy naszych politykow i ich dzieci, w Polsce ciagle funkcjonuje korupcja i kumoterstwo, pomaga sie "swoim" jak w najdzikszej Azji. Patrzymy jak dany czlowiek mowi, czy potrafi polsugiwac sie jezykiem polskim poprawnie, nie mowi idem, siedzem suzba narodowi itp. Wyjatek: cudzoziemcy i studenci przedmiotow scislych. A najwazniejsze jest zachowanie, oglada, nieuzywanie wulgaryzmow i brak roszczeniowosci. Po tym nalezy oceniac Polakow, nie po ich, czesto falszywaych, dyplomach. Badzmy uwazni podczas oceny dzieci tych roznych wazniakow. Czy naprawde cos potrafia czy korupcja rodzicow im zycie ulatwila? Droge na skroty.